gspnstr
25.01.08, 19:19
Panowie "redaktorzy", przestancie nakrecac kolejna teorie spiskowa.
Piszecie w artykule pt. "Masażystka Ledgera nie od razu zadzwoniła
na policję", ze pani Wolozin kilkukrotnie dzwonila do Mary-Kate
Olsen po znalezieniu ciala Ledgera, ale nigdzie nie wspominacie, ze
panna Olsen jest wlascicielka mieszkania, w ktorym czasowo mieszkal
Ledger. To by wyjasnialo te telefony, prawda? Ale to wam nie pasuje
bo w ten sposob nie zrobicie sensacji.
To samo sie tyczy "informacji" o znalezieniu rozsypanych tabletek
przy lozku. Czy naprawde tak trudno sprawdzic, ze policja nowojorska
stwierdzila, iz w sypialni znaleziono opakowania z tabletkami
wydawanymi na recepte, ale zadne z nich nie byly rozsypane?
Dajcie czlowiekowi odpoczywac w pokoju i nie rozdmuchujcie sensacji
tam gdzie jej - przynajmniej na razie - nie ma.