darthmaciek
31.01.08, 09:54
chyba dobrze sie stalo - Giuliani pozostanie rzecz jasna w pamieci
USA i calego swiata, jako ten, ktory ponownie zrobil z Nowego Jorku
wspaniale miasto, gdzie da sie zyc (po calych dziesiecioleciach
lewackiej niekompetencji...); 11 wrzesnia pokazal takze, ze potrafi
stanac na wysokosci zadania w czasie kryzysu; ALE - jego zycie
osobiste pokazuje, ze nie jest to dobry czlowiek; mezczyzna, ktory
co kilka lat porzuca zone jak stare skarpetki, zeby sobie wziac
swiezsza i mlodsza d... do lozka, nie ma w mojej opinii moralnych
kwalifikacji, zeby byc przywodca narodu i glowa panstwa; rowniez
jego brutalnosc wobec podwladnych i straszna arogancja (ktora
sprawila, ze wzgardzil mniejszymi stanami, aby skupic sie na
wiekszych) zle rokowaly dla jego ewentualnej prezydentury; w dalszym
ciagu uwazam, ze jego polityka zwlaczania przestepczosci i
zarzadzania wielka metropolia jest modelowa - ale ciesze sie, ze to
McCain najprawdopodobniej zmierzy sie o prezydenture z kandydatem
(atka) Demokratow.
Panie burmistrzu, dziekuje za poparcie dla McCaina - i za uratowanie
Nowego Jorku.... i zycze spokojnej emerytury.