stachporaj
01.02.08, 01:43
Nie po to sie pisze zazwyczaj ksiazki, aby one "laczyly". Niby kogo
z kim maja laczyc? Ofiary z katami czy maja laczyc nas tu, zyjacych?
Zeby sie laczyc nalezy najpierw miec do siebie zaufanie, wierzyc, ze
to wszystko co opisuje Jan Tomasz Gross juz sie nie powtorzy. A do
takiej pewnosci jest daleko, jesli do tej pory caly temat byl tak
nieslychanie zaklamywany, jesli sie nie mowilo wcale jakich zbrodni
dopuszczalismy sie w Polsce na Zydach po wojnie, ale i w czasie
wojny.
Najpierw trzeba te prawde WYKRZYCZEC. Potem z nia sie pogodzic. I
potem dopiero musi przyjsc spokojna refleksja i najwazniejsze -
OSAD, tego co sie stalo.
Z calym szacunkiem do Ksiedza, ale jesli Ksiadz pragnie napisac
ksiazke taka ktora laczy, to prosze bardzo, poczekamy na rezultaty.
Ale najpierw chce dowiedziec sie co sie dzialo w moim kraju z
Zydami. I to mi w sposob nieslychanie szczery opowiedzial Jan Tomasz
Gross, niech go Bog blogoslawi.
Zestawianie beznamietnej Nalkowskiej z autorem Strachu jest bez
sensum chociazby dlatego, ze Nalkowska musiala miec swiadomosc
cenzury, a Gross mowi pelnym glosem. I dobrze, ze powiedzial to co
powiedzial.