Dodaj do ulubionych

strażnik zabijał

07.02.08, 13:01
tradycyjnie gw nie daje miejsca do wpisu pod artykułem,ale od kilku
dni temat chodzi w artykułach,a dziś nawet jako wielka sensacja.
Strażnik zabił,bo był ofiarą niekorzystnej sekewencji zdarzeń,gdzie
we wlaściwym momencie zabrakło prawidłowych działań. Po ciągnących
się konfliktach z żoną i zdemolowaniu jej samochodu i wniesieniu
przez nią sprawy nie powinien mieć doczynienia z bronią przez jakiś
czas.
Obserwuj wątek
    • maureen2 Re: strażnik zabijał 07.02.08, 13:15
      a grożbami karalnymi rodzin policjantow powinna zająć się policja
    • kapitan_stopczyk Dlaczego nie zabito tego strażnika tam na wieży? 07.02.08, 15:19
      Dlaczego pozwolono mu metodycznie rozwalać tych ludzi zamiast
      strzelać do niego od razu i po prostu go zabić?
      Prawdopodobnie dwóch ludzi by w ten sposób uratowano.

      Odpowiedź jest straszna: bo nikt nie miał odwagi szybko podjąć
      takiej decyzji. Ten kto by to zrobił (czyli zabił go od razu) miałby
      mnóstwo kłopotow z wiezieniem włącznie.

      W czasach chorej poprawności bandyta ma duzo wiecej praw niż ofiara.
      Trzeba z nim negocjować, trzeba go zrozumieć, trzeba mu pomóc -
      przeciez miał problemy rodzinne!!.
      Ostatnią rzeczą o jakieś się mysli to zabicie s..syna.
      O problemach rodzinnych jakie maja wdowy i sieroty po zabitych nikt
      nie pomyslał.
      I nie myśli do dziś.
      Bandziory ponad wszystko - takie mamy chore czasy.

      -------------------------------------------------------
      - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
      demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej?
      - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
      • maureen2 Re: Dlaczego nie zabito tego strażnika tam na wie 07.02.08, 15:29
        myslenie trochę nieprawidłowe,on z wieży puścił chyba serię w samo-
        chód,więc zanim się zorientowano było już po wszystkim.Można było
        trafić go w rękę wcześniej.
        Natomiast bandyci są na ulicach i w innych miejscach i trochę ina-
        czej wyglądają,więc sprawa strażnika nie jest dobrym przykładem do
        takich apeli.
        • kapitan_stopczyk Nie chce sie wymądzrać, ale....................... 07.02.08, 15:36
          .....w relacjach prasowych podawano, że nie mozna sie było zbliżyć
          do samochodu z RANNYMI policjantami, bo jesli sie ktos wychylił to
          on natychmiast strzelał. Pisano, że przynajmniej jeden policjant był
          do uratowania, ale nie szło podejść do niego i 2 godziny sie
          meczył....
          Strzelał tez do negocjatorów.
          A więc....?

          -------------------------------------------------------
          - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
          demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej?
          - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
          • maureen2 Re: Nie chce sie wymądzrać, ale.................. 07.02.08, 15:39
            w zw. z tym mogli go trafić w rękę wcześniej albo przykryć ogniem,
            żeby nie mogł strzelać i wyciągnąć rannych.
            • maureen2 Re: Nie chce sie wymądzrać, ale.................. 07.02.08, 16:12
              a tak wogóle to facet nie powinien być chyba strażnikiem
    • maureen2 Re: strażnik zabijał 07.02.08, 20:21
      czy będą cytaty z opinii psychologa,coś o boskiej mocy obiło mi się
      o uszy w tv,ciekawa grafomania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka