Dodaj do ulubionych

Gwałt na Redlands Close

12.02.08, 12:27
Kolejny artykul broniacy tego osobnika, napiszemy niewinny a pozniej
podamy tylko wygodne fakty. Niewygodne jak DNA zmarginalizowane.
Wiele osob zauwazylo ze obrona nie proponowala kolejnych testow
DNA , bo kazdy jaki by przeprowadzono wskazal ze to ow Jakub
zostawil slady. Mogla o to prosic ale nie najwazniejszy dowod obrony
olac a skupic sie na pobocznych o wiele slabszych.
Obserwuj wątek
    • johanka79 Re: Gwałt na Redlands Close 12.02.08, 13:27
      dokładnie zgadzam sie jego obrona nie zrobila nic zeby wykazac jego
      niewinnosc wystarczylo poprosic o trzecie badnaie DNA ciekawe
      dlaczego tego zrobili? mysle ze wszyscy wiem dlczego? bo wykazaloby
      znowu jego wine i nie bylby wtedy kogo bronic!
      • nessie-jp Re: Gwałt na Redlands Close 12.02.08, 14:46
        > niewinnosc wystarczylo poprosic o trzecie badnaie DNA ciekawe
        > dlaczego tego zrobili?

        Być może zostawiają to sobie na apelację.
        • krwawy.zenek Re: Gwałt na Redlands Close 13.02.08, 19:40
          nessie-jp napisała:

          > > niewinnosc wystarczylo poprosic o trzecie badnaie DNA ciekawe
          > > dlaczego tego zrobili?
          >
          > Być może zostawiają to sobie na apelację.

          Nie ma takiej możliwości.
          • onioni Podliczmy czas ..... od momentu rozdzielenia się 21.02.08, 15:36
            A więc tak, cała akcja zaczyna się gdy się rozdzielają.

            Według nich, przyszeł do domu jakieś 20-40 min po nich.
            Niech więc będzie, że przybył 40 min.

            Czyli dajmy na to, niech wszystko zaczyna się o 3 w nocy.
            3:00 się rozdzielają i czekają 15 min
            3:15 dziewczyny ida do domu =30 min
            3:45 dziewczyny sa w domu
            4:25 przychodzi Jakub do domu wg. dziewczyn (po 40 min)

            A teraz on, wg. oskarżenia:
            3:00 Jakub się oddziela
            3:05-3:25 Jakub jest w hotelu i pali 2 papierosy + rozmowa
            3:25 Jakub wychodzi z hotelu, wraca do domu, ma więc 35 min do domu;
            4:00 jest w okolicach domu swojego i spotyka te kobiete
            4-4:10 szedł za nia az na jej ulice (10 min)
            4:10-4:20 - dokonuje gwałtu;
            4:20-4:30 wraca do swojego domu, w domu jest o 4:30

            czyli 5 min po dziewczynach?

            I powiedzmy, kamera go widziała raz o 4:08 i potem gdy wracał 4:23
            (15 min odstępu).

            Coś mi tu nie pasuje, coś źle w czasie umiejscowiłem?

            Wynika z tego, że jesli wrócił 20-40 min później, to miałby mnóstwo
            czasu by coś jeszcze "porobić" .....


            pzdr
            tapety.tapety.glt.pl
            • achu Re: Podliczmy czas ..... od momentu rozdzielenia 21.02.08, 15:42
              No ładie topoliczyłes kolego tylko dlaczego 5 minut po dziwczynach skoro
              napisales ,że wróciły 3.25?
              Wstydz sie!

              Achu
              • flash3r Re: Podliczmy czas ..... od momentu rozdzielenia 21.02.08, 22:17
                Oto Wybiórcza właśnie, oto Polska właśnie - mordercę przeciwko któremu są
                poważne dowody wybiela się, a żołnierzy którzy wykonywali rozkazy obrzuca się
                błotem...
              • onioni Re: Podliczmy czas ..... od momentu rozdzielenia 22.02.08, 00:50
                tzn. sorry, chodziło o to, że tylko 5 min różnicy między wersjami,
                czyli że miał czas, by to zrobić, jesli to zrobił.
      • geerz Chrzanicie 12.02.08, 14:58
        Wszystko jest napisane w tym artykule. Obrona tlumaczy dlaczego nie
        podjeli decyzji o kolejnym badaniu. Co wiecej nie wiem gdzie tu
        widac obrone tego czlowieka. Najwyrazniej moi przedmowcy nie
        rozumieja co jest napisane. Podane sa suche fakty, watpliwosci i
        ludzkie emocje towarzyszace. Nie ma zadnej sugestii czy winny czy
        tez nie, absolutnie zadnej. Najwyrazniej ktos przekonany o czyms
        oczekuje, ze bedzie wprost powiedziane zgodnie z jego pogladami -
        przykro mi to nie "Rzeczpospolita" PiSdusiow. Widac dobra reporterka
        nie jest w cenie...
        • kokoroko09 Re: Chrzanicie 12.02.08, 20:10
          tlumaczenie jest idiotyczne. jesli byloby zanieczyszczone to tym
          bardziej bylaby szansa ze jest inne niz jakuba. Czyli dobrze dla
          jakuba. Ale bylaby tez duza szansa na to ze bylo jego, przynajmniej
          wtedy rozwialyby sie wszystkie watpliwosci
          • hecer Re: Chrzanicie 16.02.08, 19:49
            niekoniecznie... moze w trakcie 1.szego porownywania dna z probki
            pobranej od zgwalconej kobiety, z dna Jakuba, doszlo do
            zanieczyszczenia tej pierwszej ta druga? Wowczas kazde kolejne
            badanie by wykazalo ze dna z probki pochodzi od Jakuba.

            Ale ja nie mam pojecia na czym polega test na zgodnosc dna z dwoch
            probek i jak moze dojsc do zanieczyszczenia. To moze powiedziec
            ekspert. Ja wiem tylko ze jak do zaparzonej kawy dosypie cukier, to
            potem zawsze bede mial juz kawe z cukrem - i na tym opiera sie moje
            rozumowanie:)
            • hecer Re: Chrzanicie 16.02.08, 21:17
              poza tym w newsweeku napisali ze material od Jane Hamilton pobrano
              72 godziny po ataku, a w tym czasie plemniki sa rozkladane w ciele
              kobiety.
              "72 godziny to bardzo długi czas, na granicy sensu pobierania
              próbek. Im więcej czasu mija od gwałtu, tym mniejsze szanse na
              uzyskanie prawidłowego profilu DNA i wiarygodne porównania z
              materiałem potencjalnego sprawcy - potwierdza w rozmowie
              z “Newsweekiem” proszący o anonimowość angielski ekspert"

              i jeszcze:
              "Proces degradacji próbek DNA w spermie nie jest tajemnicą - wraz z
              upływem czasu organizm kobiety niszczy obce komórki"

              calosc artykulu jest tutaj:
              www.dlaczegojakub.com/
              (pod wpisem: Monster z Exeter)

              No i jeszcze jest napisane ze badano metoda co do ktorej sa
              zastrzezenia...
              ...i jeszcze o innych mozliwych nieprawidlowosciach w sledztwie...

              To sledztwo nie wydaje sie przejrzyste. Przynajmniej informowacje o
              dowodach winy i przebiegu samego przestepstwa nie sa dla mnie jasne.
              Zmieniano te hipotezy na policji i ostatecznie utrwalono jedna, i
              sprzedano ja pod haslem: wyniki dna sa pewne na 99,999999...%

              Owszem, wyniki DNA sa pewne. Ale trzeba je dobrze przeprowadzic.
            • rav107 Re: Chrzanicie 21.02.08, 10:12
              hecer napisał:
              > niekoniecznie... moze w trakcie 1.szego porownywania dna z probki
              > pobranej od zgwalconej kobiety, z dna Jakuba, doszlo do
              > zanieczyszczenia tej pierwszej ta druga?

              Ojejejej... czy Wam sie naprawde wydaje że badania DNA polegają na
              tym że stoją sobie dwie próbki obok siebie i labrant ogląda i
              porównuje je ręcznie pod mikroskopem na szkiełkach lablatoryjnych?
              No niestey ale w ten sposób wykazujecie całkowitą nieznajomość
              tematu. Ja też nie jestem specjalistą, ale tyle wiem na pewno że
              każda próbka jest badania odrębnie (często z ogóle w różnych
              labolatoriach), a porównuje się sam kod DNA w postaci zapisu
              komputerowego...
            • lefigaro.fr Re: Chrzanicie 21.02.08, 10:37
              hecer napisał:

              > niekoniecznie... moze w trakcie 1.szego porownywania dna z probki
              > pobranej od zgwalconej kobiety, z dna Jakuba, doszlo do
              > zanieczyszczenia tej pierwszej ta druga?

              Nie ma szans - badania obu probek byly wykonywane w dwoch
              oddzielnych laboratoriach, m.in. wlasnie po to, aby uniknac
              zarzutow "ze sie probki pomieszaly"
            • welcometopoland Może doszło do zanieczyszczenia próbki ? Brednie! 21.02.08, 10:45
              hecer napisał:

              > niekoniecznie... moze w trakcie 1.szego porownywania dna z probki
              > pobranej od zgwalconej kobiety, z dna Jakuba, doszlo do
              > zanieczyszczenia tej pierwszej ta druga? Wowczas kazde kolejne
              > badanie by wykazalo ze dna z probki pochodzi od Jakuba.
              >

              Próbki były badanie w 2 osobnych laboratoriach, w 2 miastach oddalonych od
              siebie o kilkaset km !!! Wyniki komputerowo porównało 1 laboratorium (zawsze się
              tak robi)
              Razem ponad 200 osób było zaangażowanych w sprawę - to musiałby być MEGA-spisek
              by wrobić "biednego chłopaczka z IV RP"
              • uchachany Angole są takie wredne, że co to dla nich 200 osób 21.02.08, 11:42
                w spisek zaangażować!

                welcometopoland napisał:

                > Próbki były badanie w 2 osobnych laboratoriach, w 2 miastach
                oddalonych od
                > siebie o kilkaset km !!! Wyniki komputerowo porównało 1
                laboratorium (zawsze si
                > ę
                > tak robi)
                > Razem ponad 200 osób było zaangażowanych w sprawę - to musiałby
                być MEGA-spisek
                > by wrobić "biednego chłopaczka z IV RP"

            • rikol Kazdy Polak wie najlepiej 21.02.08, 11:13
              Brytyjski system prawny jest o niebo lepszy i sprawniejszy niz polski, a jednak
              Polacy krytykuja go, poniewaz dzieki temu skazano Polaka. Czy w takim razie
              angielskie sady moga skazywac wszystkich oprocz Polakow, zeby nie narazic sie na
              zarzuty szowinizmu?
              Powod takiego rozumowania jest prosty. Udowodniono (w dodatku za granica), ze
              prawdziwy Polak 'z dobrego domu' jest gwalcicielem. Zaburza to podstawowe
              poczucie bezpieczenstwa. Otoz okazuje sie, ze Polacy popelniaja zbrodnie, ten
              szlachetny narod ma rece we krwi. Oczywiscie w polskich wiezieniach jest mnostwo
              polskich wiezniow, ale ten przyniosl Polsce wstyd za granica, a jak wiadomo,
              'brudy nalezy prac w domu'.

              Po drugie, opinia publiczna nie wie, co naprawde dzieje sie w rodzinie Jakuba
              Tomczaka. Wiele jest rodzin, gdzie za maska kochajacych sie ludzi czaja sie
              odrazajace monstra, ojcowie gwalcacy swoje dzieci i zony.

              Po trzecie, pewnie niejednemu panu przyszedl kiedys do glowy pomysl, zeby
              zgwalcic kolezanke, ktora ma 'w czubie', no a zaden pewnie nie chcialby spedzic
              kilku czy kilkunastu lat za kratkami.

              Po czwarte, czy Stalin czy Kim Ir Sen wygladali na ludzi agresywnych? Bin Laden
              wyglada jak najlagodniejszy czlowiek swiata. Jak wygladali ss-mani? Schludni,
              kulturalni. Nie da sie wyciagac wnioskow na temat osobowosci na podstawie wygladu.

              Po piate, powstaje pytanie, jak wychowywac dzieci. Zakladajac, ze rodzina mowi
              prawde, ze stosunki miedzy nimi sa fantastyczne, gwalciciela w rodzinie moze
              miec kazdy. Nikt by sie nie zdziwil, gdyby zgwalcil jakis pijak, bo to
              patologia. Tu zgwalcil student. Ta rodzina wychowala dziecko na gwalciciela.
              Jak inni maja wychowywac swoje dzieci, zeby nie staly sie takimi zwyrodnialcami,
              jesli nawet 'dobra rodzina' nie potrafi?

              Jesli wynik testu DNA nie potwierdza podobienstwa probek, to moze oznaczac, ze
              popelniono blad. Jesli potwierdza podobienstwo probek, to nie ma mozliwosci
              bledu (1 szansa na miliard rowna sie zero w prawdziwym zyciu, chyba ze
              gwalciciel mialby brata blizniaka, ktory tego dnia byl w tym samym miejscu o tej
              samej porze). Tak wiec przesadzajacym i nie budzacym zadnych watpliwosci dowodem
              w tej sprawie jest DNA.

              Rodzina zawsze broni swojego krewnego, nawet gdyby byl najwiekszym zbrodniarzem.
            • bupu Re: Chrzanicie 21.02.08, 16:48
              Nie mogło dojść do czegoś takiego. Próbki nasienia z ciała Jane badano w
              Londynie, wymaz z ust Jakuba w Birmingham, a porownywano je komputerowo w
              Chepstow, w Walii. One się fizycznie nawet nie zetkneły.

              Ponadto w próbce nasienia z ciała ofiary gwałtu znajdziesz dwa zestawy
              DNA-ofiary i sprawcy. Gdy dojdzie do zanieczyszczenia próbki DNA sprawcy nie
              wyparuje magicznie, po prostu albo pojawi sie trzeci komplet DNA, albo też nie
              będzie można w ogóle stworzyć profilu z takiej próbki. Savvy?
              • uchachany I to jest wiedza, którą nasze media, a szczególnie 21.02.08, 19:00
                GW bardzo ściśle pilnowała przed ciemnym ludem, w zamian serwując mu
                brednie obrony o "zanieczyszczeniu próbki" :-).

                Takie coś można było przeczytać tylko na brytyjskicj stronach :-)

                bupu napisała:

                > Nie mogło dojść do czegoś takiego. Próbki nasienia z ciała Jane
                badano w
                > Londynie, wymaz z ust Jakuba w Birmingham, a porownywano je
                komputerowo w
                > Chepstow, w Walii. One się fizycznie nawet nie zetkneły.
                >
                > Ponadto w próbce nasienia z ciała ofiary gwałtu znajdziesz dwa
                zestawy
                > DNA-ofiary i sprawcy. Gdy dojdzie do zanieczyszczenia próbki DNA
                sprawcy nie
                > wyparuje magicznie, po prostu albo pojawi sie trzeci komplet DNA,
                albo też nie
                > będzie można w ogóle stworzyć profilu z takiej próbki. Savvy?

        • anna-76 Re: Chrzanicie 15.02.08, 09:19
          w Polsce nie ma dobrych reporterów , przepraszam , są ...ale nie
          mają co pisać , bo im się nie pozwala
          • hecer Re: Chrzanicie 16.02.08, 19:50
            a ja bardzo lubie reportaze w duzym formacie...
            • michnik-ozjasz Re: Chrzanicie 21.02.08, 09:14
              tak...są tak uroczo stronnicze, tak jak prasy w exeter. GW sama
              wydala wyrok, przesłuchując wyłacznie strone jednej osoby.
              • racheela Re: Chrzanicie 21.02.08, 11:17
                a w którym miejscu tu jest stronniczość? Ja nie zauwazyłam, żeby
                ktoś w tym reportazu narzucał mi sposób myslenia.
                • uchachany Bo na tym właśnie polega dowcip, żeby nie zauważyć 21.02.08, 16:06
                  na pierwszy rzut oka :-).

                  racheela napisała:

                  > a w którym miejscu tu jest stronniczość? Ja nie zauwazyłam, żeby
                  > ktoś w tym reportazu narzucał mi sposób myslenia.

                • kloktat_dehet Re: Chrzanicie 21.02.08, 18:01
                  chyba zartujecie??? ten tkliwy reportazyk nazywacie dobra i obiektywna robota??
                  juz pomijam, ze reportaz z natury jest subiektywny, ale ten tekst powyzej, to
                  jest stronnicza, kiczowata laurka, jaka na ogol serwuje fakt, lub super express.

                  te opisy sielankowego zycia tomczakow, braterskiej czulosci kubusia, te
                  wszystkie westchnienia, "tomczakowie byli rodzinni i zzyci", "kuba czesto
                  odprowadzal siostre z pracy, zeby nie musiala wracac po nocy sama", "nie wierze,
                  ze mogl to zrobic, nie wierze!!!", te odautorskie uwagi: "wchodzac na sale sadu
                  nie mam wyrobionej opinii" ale "czekalam na dowody, ktore beda swiadczyc o jego
                  niewinnosci", ze juz nie wspomne o idiotycznym i nie majacym nic wspolnego z
                  praca reportera opisie lawy przysieglych "jeden pan lysy, drugi z brzuchem, a o
                  trzecim trudno cos powiedziec"

                  a ile miejsca poswiecono w tym "bezstronnym" tekscie na opis zycia pani jane
                  przed wypadkiem?? jeden akapit! ze samotnie wychowywala niepelnosprawnego syna,
                  smutne to, teraz sama jest niepelnosprawna, ale co tam, gorzej, ze nasz kubus w
                  najblizszych latach nie pojdzie do kina z siostra i nie pojada na mazury, lza
                  sie w oku kreci!

                  cytuje fragmenty nie dokladnie,ale mysle, ze nie przekrecilam sensu calosci.

                  to jest fatalny tekst, pisany w marnej sprawie, na temat faceta, ktory dopuscil
                  sie strasznego przestepstwa i ktoremu poswiecono juz stanowczo za duzo miejsca w
                  prasie, kreujac go na bohatera, jakim na pewno nie jest.

                  • uchachany Całkiem celnie, chociaż z pamięci :-). Właśnie na 21.02.08, 19:11
                    tym polega manipulacja medialna: niby nic się nie mówi tam wprost,
                    typu "Jest niewinny!", ale robi się atmosferkę, dobiera cytaty,
                    rysuje różne sielskie obrazki, tak aby ciemny lud je przyswoił i by
                    zasłoniły mu twarde fakty :-)...
        • raffenator na to forum to juz szkoda wchodzic... 21.02.08, 10:33
          ...bo jak wiele osob tutaj jestem zniesmaczony subiektywnym rysowaniem sprawy
          przez gazete wyborcza, ale ten artykul to dosc obiektywny reportaz, i w
          przeciwienstwie do poprzednich nie przerysowany emocjami. (zgadzam sie z geerzem)

          ale wiedzialem, ze jak wejde na to forum, to wszyscy beda wrzeszczec, jakby z
          przyzwyczajenia, ze to kolejny tekst, ktory broni tego czlowieka. szkoda, ze
          tyle ludzi woli najpierw osadzic, a potem przeczytac (nawiasem mowiac to samo
          jest w kwestiach politycznych).

          a co do testow DNA, to obrona moze sobie apelowac o kolejne analizy, ale i tak
          nic im to nie da; wszak musieliby zrobic ich okolo miliarda i musialyby byc
          wszystkie negatywne, zeby podwazyc waznosc tego pierwszego. a pewnie i tak by
          nie podwazyly, bo przeciez kwas dna ulega po jakims czasie rozpadowi, jak
          wszystkie zwiazki chemiczne.

          a tak w ogole to jestem ciekaw co siedzi w tym czlowieku, ze dopuscil sie
          takiego czynu. ale cos na pewno siedzi, jezeli jest tak strasznie
          introwertyczny. szkoda, ze psychologowie nie mogli nic z niego wydobyc, a
          przynajmniej tak slyszalem...
          • alazmy Re: na to forum to juz szkoda wchodzic... 21.02.08, 16:54
            Nawet psycholog nie zawsze jest w stanie ocenic czlowieka. Wracam pamięcia do lat siedemdziesiatych. Byłam wowczas z rodzicami i bratem nad jeziorem. Poznalismy na przystani bardzo milego sympatycznego i grzecznego czlowieka. Byl wychowawca na obozie zeglarskim. Cudowny czlowiek, zabieral często mojego wowczas 10 letniego brat na lódkę. Rodzice byli nim zachwyceni. Dwa tygodnie po naszym wyjeżdzie w lesie znaleziono zwloki jednego z obozowiczow, chłopca okolo 11 lat. Wówczas na policje zgłosili sie rodzice chlopcow ktorzy przyznali sie ze facet ich molestowal.
            Do dzisiaj mam przed oczmi jego miłą i bardzo sympatyczna twarz. Nie chce mi sie wierzyc ze to zrobil.
            Dostal karę śmierci, wyrok wykonano, a mi jest ciągle przykro. Chociaż nie mam watpliwości że on to zrobił.
            Juz nie zastanawiam sie czy Tomek jest winny czy nie. On to sam najlepiej wie.
      • prawdziwy.gburek1 Re: Gwałt na Redlands Close 21.02.08, 06:08
        Matolki Wyborcze - Ulice Mnichow ulica Malp
        nazwali - buahahaha!
        • uchachany He, he, dobre! 21.02.08, 06:13
          prawdziwy.gburek1 napisała:

          > Matolki Wyborcze - Ulice Mnichow ulica Malp
          > nazwali - buahahaha!
          • wypasiona_foczka No właśnie : Ulica Małp? 21.02.08, 09:49
            Nikt tego nie zauważył? Co za poziom... Ulica Małp... nie mogę :)))))
            • wypasiona_foczka ogarnęli się! off topic cd. 21.02.08, 14:10
              Jest ulica Mnichów! lepiej późno niż później! Brawa dla
              spostrzegawczych redaktorów!
    • toja2008 Gwałt na Redlands Close 12.02.08, 15:27
      Wydaje mi się, że media już dość dokładnie nagłośniły
      ten "przypadek" !!!
      Nam jako obiektywnym obserwatorom nie wypada nic innego jak zadać
      pytanie dlaczego to zrobił ??? Jakie były motywy ???
      Nad tym przeciaż nikt się nie zastanawia medialnie ? Bo to ,że
      winny to już zawyrokował sąd brytyjski, wynik 11: 1 mówi sam za
      siebie !
      Nie poraz pierwszy okazuje się , że pod maską i "świętą
      powierzchownością " skrywają się poprostu zwykli przestępcy ,
      zwyrodnialcy i bandyci .
      Cała ta historia daje wiele do myślenia i sądzę , że największy
      dramat przeżywają rodzice i cała rodzina , której nie jest łatwo
      pogodzić się z faktem że TO PRAWDA !!!
      • vaterunser Wy tez osadzacie niczego nie rozumiejac 12.02.08, 23:43
        Przeciez to chyba jasne, ze ponowne badanie DNA nic by nie dalo, bo do czego
        mialoby sie porownac te nowa probke?

        A ty, toja, nie wypowiadaj sie, co sie za jaka maska kryje, bo tak mozna
        powiedziec o kazdym. Tobie sie tez moze zdarzyc.
        • indeed4 Praktycznie nie jedno a__ d_w_a __ badania DNA 13.02.08, 00:17
          wykazały że sprawcą był Polak - to zniekształcone ( choć co prawda
          nie w 100 % ) w ocenie specjalistów miało PODOBNY PROFIL jak DNA
          Tomczaka z drugiego prawidłowego badania, wyniki którego
          jednoznacznie udowodniło jego winę - trudno w takiej sytuacji mówić
          o przypadku.
          Przykre, ale naprawdę pozostaje tylko współczuć rodzinie.
          • hecer Re: Praktycznie nie jedno a__ d_w_a __ badania DN 16.02.08, 19:59
            a ja slyszalem ze pierwsze badanie wykazalo niezgodnosc tych dna a
            dopiero drugie wykazalo ze jest zgodnosc - i ze obrona twierdzila ze
            wlasnie w trakcie pierwszego doszlo do zanieczyszczenia.

            Zastanawiam sie, czy moglo dojsc podczas pierwszego badania do
            zanieczyszczenia materialu pobranego od Jane z dna Jakuba. Wowczas
            teoretycznie nie ma juz do czego porownywac.

            Ale ja sie nie znam, nie wiem na czym polegaja takie badania...

            Jesli zas chodzi o motyw i okolicznosci to wszystko przemawia na
            korzysc Jakuba. Zostal skazany wylacznie na podstawie testow dna. Tu
            nie ma zadnych innych dowodow poza tym, ze mogl ja spotkac na ulicy,
            ale i to nie jest pewne.

            Moim zdaniem to nie on. Nie jest tak latwo podejsc do kobiety,
            strzelic jej prosto w twarz, powalic, rozedrzec ubranie, zgwalcic..
            To sie w czlowieku rodzi gdy obcuje z przemoca, a ten czlowiek nie
            mial do czynienia z przemoca w swoim zyciu (przynajmniej wszystko co
            wiemy z artykulow na to wskazuje ze nie mial).

            To mogl zrobic ktos kto juz wczesniej demonstrowal agresje. Dla
            kogos kto nigdy jej nie okazal to bardzo trudne zadanie jak na jeden
            wieczor - tak po 3 piwach i spokojnej rozmowie z kumplem przy
            papierosku w miejscu pracy, w kraju gdzie sie przyjachalo na saksy
            na 3 miesiace...a potem isc i brutalnie zaatakowac nieznana osobe,
            zgwalcic i ukrasc torebke... To po prostu strasznie malo
            prawdopodobne w przypadku czlowieka o charakterze i wychowaniu jaki
            naszkicowano w tym artykule
            • kronopio77 Re: Praktycznie nie jedno a__ d_w_a __ badania DN 18.02.08, 08:42
              Pierwsze nie wykazało zgodnosci w 100%, ale podobieństwo było tak
              duże, że trudno by mówic o przypadku.
            • plosiak Re: Praktycznie nie jedno a__ d_w_a __ badania DN 21.02.08, 11:46
              Nie, no, bez jaj. Czyli według Ciebie przestępca najpierw zaczyna kraść,
              oczywiście za małe kwoty, potem za większe. Po roku dochodzą rozboje, wymuszenia
              rozbójnicze. Po dwóch latach gwałty, po 3 latach gwałty ze zbiorowym
              okrucieństwem, a po 5 zabójstwa :P

              Trochę siedzę w tym temacie i wiem, iż nierzadko najgorsze zbrodnie popełniają
              ludzie, którzy na pozór wyglądają zwyczajnie, a wręcz sympatycznie itp. Sporo
              seryjnych morderców prowadziło normalne życie, miało dzieci, sąsiadów, z których
              nikt nie chciał uwierzyć, że są zdolni do czegoś takiego.

              Po wtóre - pokażcie mi tak cudownego i niewinnego młodego chłopaka, który w
              trakcie procesu i usłyszeniu wyroku uśmiecha się do znajomych.

              Pomijam już oczywistość w postaci badań DNA...

              Ja też bym wolał, żeby nie było tego gwałtu, ale prawda jest taka, że ktoś go
              popełnił. Rodzina i tak pewnie nie uwierzy, bo gdyby chodziło np. o mojego
              brata, to dopóki by się nie przyznał, też byłbym przekonany, że to właśnie jest
              pomyłka i to ten jeden przypadej na miliard.
        • toja2008 Re: Wy tez osadzacie niczego nie rozumiejac 13.02.08, 16:46
          A kto Twoim zdaniem ma monopol na osądzanie w tej sprawie ???
          Grono przyjaciół , rodzina przestępcy ?
          Oni znają prawdę ? Być może , ale na pewno jej nie upublicznią !
          Siostry i przyjaciólki widziały go podobno tuż po powrocie i wiedzą
          w jakiej wrócił formie , jak wyglądała koszula ,że dziwnym sposobem
          nadawała się do wyrzucenia ? Może więc sa współwinne???
          Ja nie osądzam zrobił to w sposób profesjonalny sąd w Królestwie .
          Naiwność Polaków i niewiara w sprawne organa ścigania sprawiły , że
          najzwyczajniej w świecie do głów nie przyszło, że ich znajdą i w
          dodatku perfekcyjnie namierzą i zidentyfikują każdą osobę !!!
          Brawo !!!
          Jasne , że każdemu może sie przydarzyć wszystko dlatego serdecznie
          współczuję zwłaszcza Rodzicom bo dla nich to okropny cios dowiedzieć
          się kogo się wychowało .
          • hecer Re: Wy tez osadzacie niczego nie rozumiejac 16.02.08, 20:19
            ... watpie czy to on ja uderzyl, zaatakowal.. to nie jest czlowiek o
            profilu ulicznego bandyty... jesli chodzi o gwalt, to faktycznie, to
            mogloby zrobic sporo mezczyzn - zobaczyc nieprzytomna lezaca kobiete
            w sobote wieczor, pomyslec ze jest zalana i zgwalcic. To nie wymaga
            agresji. Ale musialby zobaczyc krew, slady uderzenia w twarz. A to
            gwalciciela zdeprymuje, przestraszy. Raczej wiec napasci i gwaltu
            dokonala ta sama osoba.

            Ale napasc na ulicy wymaga doswiadczenia, zetkniecia sie z agresja
            wczesniej. A to nie jest tego rodzaju czlowiek - on sie nie stykal z
            agresja wczesniej.

            Pomyslcie sami, ile razy zdarzylo sie wam byc "zaczepionym" przez
            wyrostkow na ulicy.. Nogi sie uginaja i rece trzesa. Wowczas trzeba
            sie skupic i opanowac. To jest doswiadczenie agresji. Zanim nauczysz
            sie atakowac innych, zawet bezbronne kobiety, musisz miec do
            czynienia z agresja wczesniej. Gdyby to byl byly ochroniarz, amator
            karate czy boksu, jakis nastolatek, to sprawa bylaby latwiejsza. Ale
            nie student. Sfrustrowany student kupi pistolet i zacznie strzelac
            na uczelni, ale dokona swojej pierwszej w zyciu napasci w trakcie
            wyjazdu na saksy pracujac jako nocny portier... To naprawde malo
            prawodopodobne, choc moze powinien to stwierdzic biegly psycholog..
            • hecer Re: Wy tez osadzacie niczego nie rozumiejac 16.02.08, 20:35
              sfrustrowany student (choc wcale nie mowie ze taki on jest, pewnie
              nie jest, ale to jest chyba jedyna cecha jego charakteru ktora
              ewentualnie moglaby czynic z niego sprawce) no wiec sfrustrowany
              student bedzie sie bal tego typu agresji. Kupi bron i zacznie
              strzelac. Agresja to jest cos co trzeba w sobie rozwinac, z czym
              trzeba sie zetknac, to sie ujawnia w czlowieku. Sfrustrowany student
              wezmie bron, bo bron daje mu przewage, calkowite panowanie nad
              sytuacja. A uliczny rozboj wymaga doswiadczenia, aby miec cos pod
              kontrola trzeba miec doswiadczenie w napasci, uderzyc szybko i
              skutecznie, z determinacja. To trzeba wytrenowac w sobie.

              To wyglada raczej na robote recydywisty a nie sfrustrowanego
              studenta (a on chyba wcale nie jest srustrowany, raczej zaradny,
              chetny do pomocy, zyczliwy).

              Poza tym wykazuje duzo empatii. Jesli wierzyc siostrom, ze pomaga
              nosic ciezkie tace, to jest to wyraz empatii. A ktos kto uderza w
              twarz, powala na ziemie, zdziera ubranie, nie moze miec w sobie duzo
              empatii. Ale tu ciekawa bylaby opinia bieglego psychologa.
              • jokaer Re:zgadzam sie z Tobą 21.02.08, 08:33
                ja też szłam tym tokiem rozumowania co i Ty, w sumie to mozna tu własnie mówić o motywie - tak brutalne zachowanie nie bierze sie nagle i znienacka - trzeba mieć wcześniej z taka agresją do czynienia;

                jest dokładnie tak jak piszesz, ktoś kto nie stosuje przemocy nie będzie sie tak zachowywać, na dokładkę nie bedzie sie też umiał bronić

                do mnie nie przemawia fakt , ze kobieta, która moze być jego matką staję się dla chłopaka tak wielką podnietą, że dochodzi do takiego brutalego zachowania, chłopaka, który nigdy nie przejawiał agresywnego zachowania

                dla mnie to jest właśnie dlatego zupełnie niemozliwe i niestety ale nie wierzę w czystość pobranych próbek, dlatego też adwokaci nie żadali 3 badania, bo poddają w wątpliwość pobrany materiał
                • jerry21 Re:zgadzam sie z Tobą 21.02.08, 10:14
                  ta sprawa nie jest wcale jednoznaczna - nie zdziwilbym sie
                  wcale jakby przyszlosc przyniosla niespodziewane rozstrzygniecie
                  • uchachany Oho - kupieni :). Przyszłość? Jasna: prezydent 21.02.08, 16:21
                    Tusk ułaskawia ofiarę angielskich rasistów policyjno - sądowych :-).

                    POparcie w sondażach przekracza 110 % :-)...

                    jerry21 napisał:

                    > ta sprawa nie jest wcale jednoznaczna - nie zdziwilbym sie
                    > wcale jakby przyszlosc przyniosla niespodziewane rozstrzygniecie
                • jowita771 Re:zgadzam sie z Tobą 21.02.08, 11:30
                  > do mnie nie przemawia fakt , ze kobieta, która moze być jego matką staję się dl
                  > a chłopaka tak wielką podnietą

                  gwałt nie jest przestępstwem opierającym się całkowicie na seksualności. a tu
                  jest gwałt z brutalnym pobiciem, więc tym bardziej. gwałt daje głównie poczucie
                  władzy.
              • michalng Re: Wy tez osadzacie niczego nie rozumiejac 21.02.08, 14:13
                Co sie żeś tego studenta tak przyczepił ? To czy ktoś jest studentem czy nie o
                niczym nie świadczy. Agresja jest tez czymś co w człowieku rośnie a potem
                wybucha. Widziałem wielu spokojnych ludzi którzy nagle wybuchali tłumiona w
                sobie agresją. a nigdy wcześniej nie byli agresywni.
            • rav107 Re: Wy tez osadzacie niczego nie rozumiejac 21.02.08, 10:20
              hecer napisał:
              > Ale nie student. Sfrustrowany student kupi pistolet i zacznie
              > strzelac na uczelni, ale dokona swojej pierwszej w zyciu napasci w
              > trakcie wyjazdu na saksy pracujac jako nocny portier...

              Nikt nie powiedział że był to jego pierwswzy raz. Mogło tak być, w
              kocu każdy przestępca kiedyś ten swój "pierwszy raz" ma, ale równie
              dobrze mógł wcześniej gwałcić w Poznaniu. Myślę że teraz policja
              powinna przejreć przypadki niewyjaśnionych gwałtów w Poznaniu i
              okolicach w ostatnich kilku latach...
            • bupu Re: Wy tez osadzacie niczego nie rozumiejac 21.02.08, 16:51
              Nie masz bladego pojęcia co dzieje się za spokojną okrągłą facjatą Jakuba i
              jakie myśli biegają po jego głowie. Nie wiesz zatem do czego jest zdolny, a do
              czego nie.
        • pokrecony_oliver Re: Co porównać 14.02.08, 14:59
          Np. wziąć próbki spermy pobranej od ofiary. Sprawdzić pod mikroskopem
          czy widać plemniki. Jeśli tak to nie ma bata, że to nie ta próbka. Później jeszcze raz pobrać wymaz od skazanego i porównać. A wszystko
          zrobić przez niezależny instytut. Po takim teście chyba wszyscy
          wątpiący zamilkną. Ale jeśli jest niewinny to będzie niezły skandal.
          • hecer Re: Co porównać 16.02.08, 20:21
            no tak, ale jesli cala probke pobrana od ofiary uzyto w pierwszym
            badaniu i zanieczyszczono materialem pobranym od Jakuba, to co
            wtedy?

            Ale czy to takiego partactwa moglo dojsc? Tego nie wiemy, a to jest
            najwazniejsze.
            • honecker32 Re: Co porównać 16.02.08, 23:32
              probki nie zostaly zanieczyszczone, w pierwszym badaniu blad molegal
              na metdologi badania niezgadzal sie tylko jeden z kilkunastu
              czynnikow,
              Zanieczyszczenie glownej probki jest niemozliwe gdyz do takiego
              czegos bierze sie tylko fragment
              Badania wykonano w dwoch roznych oddalonych instytutach.
        • rav107 Re: Wy tez osadzacie niczego nie rozumiejac 21.02.08, 10:15
          vaterunser napisała:
          > Przeciez to chyba jasne, ze ponowne badanie DNA nic by nie dalo,
          > bo do czego mialoby sie porownac te nowa probke?

          Podstawy, podstawy... jak to z czym? Z próbką pochodzącą z pochwy
          ofiary tej zbrodni. Próbka jest nadal przechowywana i będzie
          przechowywana dalej jako dowód w sprawie pewnie jeszcze przez
          kilkadziesiąt lat.

          W wielu sprawach przecież dzisiaj bada się kod DNA na podstawie
          poróbek zabezpieczonych 20-30 lat temu i zdarza się nawet dzisiaj na
          tej podstawie znaleźć mordercę albo wypuścić nieśłusznie skazanego,
          więc spokojnie można zrobić badanie teraz, na 1,5 roku po zbrodni.
      • priller Re: Gwałt na Redlands Close 13.02.08, 17:28
        toja2008 napisała:

        i sądzę , że największy
        > dramat przeżywają rodzice i cała rodzina

        a ofiara? zgwalcona, pobita kobieta skazana na trwale kalectwo?


        • hecer Re: Gwałt na Redlands Close 16.02.08, 20:23
          ale prawdziwy napastnik moze byc nadal na wolnosci a niewinna osoba
          w wiezieniu...
    • 444a Odnośnie DNA 13.02.08, 02:33
      Opieram się na tym co pisał bodajże Przekrój.

      Pierwsze badanie NIE WYKAZAŁO podobieństwa DNA Jakuba do DNA gwałciciela.
      Z niewiadomych powodów zarządzono drugie badanie, w tym przypadku rzekomo
      ustalono prawdę. Dlaczego dla pewności nie wykonano trzeciego?

      Obrońcy wykazali, że próbkę DNA z ciała ofiary pobrano w złych warunkach, w
      takiej sytuacji badanie jest mylące i może wskazać na każdego.

      Do tego dochodzi postawa mediów w Exeter, które miały swoją sensacyjkę, które od
      razu oceniły kto jest winien i ławie przysięgłych (zwykłych, prostych, słabo
      wykształconych, szarych Brytyjczyków) napisały jak mają decydować.
      • remik.bz A z czym porównano druga próbke ? 15.02.08, 10:20
        Nie znam się na procedurach związanych z badaniami DNA , ale z
        mediów wyłania się nastepujący obraz:
        - pobrano próbke spermy z ciała zgwałconej
        - pobrano próbkę od Jakuba (w Polsce pobrano , co się z nią stało
        potem w UK ? )
        Po porównaniu (I badanie) były wątpliwosci
        Pobrano jeszcze raz próbkę od Jakuba (chyba w UK, w jakim odstepie
        czasowym ?)
        Z czym ja porównano ? Czy jest mozliwość , aby porównano z próbką od
        Jakuba ( tą pierwszą) z jakichś tam wzgledów ?
        • a.sommerfeld Re: A z czym porównano druga próbke ? 15.02.08, 10:24
          To jest praktycznie niemożliwe, gdyż przecież po DNA można łatwo
          poznać czy mamy do czynienia z próbką pobraną od męźczyzny czy
          kobiety. Szczerze-zastanówmy się, czy Jakub broniony jest tak
          żarliwie dlatego że dowody rzeczywiscie nie przekonują czy raczej
          dlatego że jest Polakiem?
          • remik.bz Re: A z czym porównano druga próbke ? 15.02.08, 10:37
            .sommerfeld napisała:

            > To jest praktycznie niemożliwe, gdyż przecież po DNA można łatwo
            > poznać czy mamy do czynienia z próbką pobraną od męźczyzny czy
            > kobiety.

            Czy mam przez to rozumieć ,że próbka spermy pobrana od zgwłaconej
            kobiety w czasie badania wykazuje wyrażnie ,że jest pobrana z ciała
            kobiety ?
            Czy analogicznie próbka spermy pobrana z ciała zgwałconego mężczyzny
            wykazała by ,że jest z ciała tego mężczyzny?
            • a.sommerfeld Re: A z czym porównano druga próbke ? 16.02.08, 01:55
              Trafna uwaga :) nieprecyzyjnie się wyraziłam. Wymaz pobrany od
              kobiety niechybnie zawierał DNA spermy i jej własne. To miałam na
              myśli, mówiąc że da się rozpoznać, czy próbką była pobrana po
              zdarzeniu od pokrzywdzonej czy w laboratoryjnych warunkach od osoby
              podejrzanej. Nie wspominając o tak oczywistej chyba kwestii jak
              różnice w oznaczeniu próbek (pomylenie etykietek należy raczej
              wykluczyc z powodu niejednolitości czasu i miejsca pobrania próbek)

              ps. miło wiedzieć, że ktoś tak dokładnie wczytuje się w posty :)
              • hecer Re: A z czym porównano druga próbke ? 16.02.08, 20:25
                a jesli w trakcie pierwszego badania cala probke pobrana od ofiary
                zanieczyszczono dna jakuba? Czy to jest mozliwe czy to jest
                wykluczone?
                • remik.bz Re: A z czym porównano druga próbke ? 18.02.08, 08:15
                  hecer napisał:

                  > a jesli w trakcie pierwszego badania cala probke pobrana od ofiary
                  > zanieczyszczono dna jakuba? Czy to jest mozliwe czy to jest
                  > wykluczone?

                  Dokładnie o tym samym mysle.
                  I niekoniecznie musiło by to być działanie celowe. Mogło byc
                  pospolite "olewanie" roboty i bałagan.
                  • uchachany Ale kombinujecie jak konie pod górę! Pierwsza 19.02.08, 20:20
                    próbka (ta z ciała kobiety) była badana w JEDNYM laboratorium zaraz
                    po gwałcie, i tam utworzono komputerowy profil DNA napastnika.

                    Druga próbka, pobrana od Jakuba ca pół roku później była badana w
                    INNYM laboratorium i tam utworzono jej profil komputerowy.

                    W TRZECIM laboratorium porównano za pomocą stosownego programu oba
                    profile komputerowe.

                    Porównanie wykazało podobieństwo porównywanych profili we wszystkich
                    kolejnych grupach ZA WYJĄTKIEM JEDNEJ, co oznaczało, że pomyłka była
                    w programie, bo biologicznie nie miało to sensu - wobec zgodności
                    wszystkich innych porównywanych grup i ta POWINNA być zgodna.

                    Więc porównano jeszcze raz przy użyciu innego oprogramowania i tym
                    razem wątpliwości nie było.

                    A cała reszta to PR, dobrze zresztą pomyślany gdyż:

                    obrona (i zapewne rodzina też) doskonale wie o winie klienta, więc
                    dzięki "przełożeniu" ustosunkowanej rodziny na media chce wytworzyć
                    w opinii publicznej przekonanie o nierzetelności dochodzenia i
                    procesu, by na tej podstawie oprzeć próbę apelacji lub przynajmniej
                    prośbę o ułaskawienie :-).

                    remik.bz napisał:

                    > hecer napisał:
                    >
                    > > a jesli w trakcie pierwszego badania cala probke pobrana od
                    ofiary
                    > > zanieczyszczono dna jakuba? Czy to jest mozliwe czy to jest
                    > > wykluczone?
                    >
                    > Dokładnie o tym samym mysle.
                    > I niekoniecznie musiło by to być działanie celowe. Mogło byc
                    > pospolite "olewanie" roboty i bałagan.



                • bupu Re: A z czym porównano druga próbke ? 21.02.08, 16:55
                  hecer napisał:

                  > a jesli w trakcie pierwszego badania cala probke pobrana od ofiary
                  > zanieczyszczono dna jakuba? Czy to jest mozliwe czy to jest
                  > wykluczone?

                  Wykluczone. Jeszcze raz: próbkę spermy sprofilowano w Londynie, wymaz z ust
                  Jakuba w Birmingham, porownano je komputerowo w Chepstow. Fizycznie nie stykały
                  się nawet przez chwilę. No, chyba że jakiś tameczny laborant potrafi zaginać
                  czasoprzestrzeń.
      • welcometopoland próbkę DNA z ciała ofiary pobrano w złych warunkac 21.02.08, 10:54
        444a napisał:

        > Opieram się na tym co pisał bodajże Przekrój.
        >
        > Pierwsze badanie NIE WYKAZAŁO podobieństwa DNA Jakuba do DNA gwałciciela.
        > Z niewiadomych powodów zarządzono drugie badanie, w tym przypadku rzekomo
        > ustalono prawdę. Dlaczego dla pewności nie wykonano trzeciego?
        >
        > Obrońcy wykazali, że próbkę DNA z ciała ofiary pobrano w złych warunkach, w

        Jaaaasne. Sperma murzyna czy angola kibola zgniła w taki magiczny sposób, że
        zamieniła się w spermę Kubusia Tomczaka ???
    • pether_23 ON Jest niewinny. Nierozumiecie TEGO?????? 13.02.08, 04:59
      ON JEST NIEWINNY. NIEROZUMIECIE TEGO??????
      • soulworm jaaaasne. niech gnije w pierdlu. 14.02.08, 12:30

      • maria37a On jest winny nie rozumiesz TEGO? 15.02.08, 12:07
        pether_23 napisał:
        > ON JEST NIEWINNY. NIEROZUMIECIE TEGO??????

        On jest WINNY. Nie rozumiesz ze ten zboczeniec i sadysta to zrobił.
        On jest winny. Nie rozumiesz!!!!!!!!!
        • hecer Re: On jest winny nie rozumiesz TEGO? 16.02.08, 20:36
          ale jesli jest niewinny to prawdziwy napastnik jest na wolnosci. Czy
          to tez tak trudno zrozumiec?
          • indeed4 Jest___w_i_n_n_y__ 19.02.08, 19:07
            a to co widzimy to klasyczna kampania medialna na jego rzecz
            prowadzona przez znajomych i bliskich, którzy ( bardzo dobrze
            wiedząc o tym że jest winny ! ) próbują go z tego wyciągnąć,
            nagłaśniając nieprawidłowości w trakcie trwania śledztwa.
            Pomyśl i odpowiedz sobie na pytanie : jeśli prawdopodobieństwo
            pomyłki w badaniach DNA wynosi jeden na miliard, to KTÓRE badanie
            jest pomyłką - chcesz mi powiedzieć,że to które wykazało PEŁNĄ
            ZGODNOŚĆ Z MATERIAŁEM SPRAWCY ? Czy to drugie ( rozbieżne ), a może
            OBA ... ?
            • priller Re: Jest___w_i_n_n_y__ 19.02.08, 19:33
              indeed4 napisał:
              próbują go z tego wyciągnąć,
              > nagłaśniając nieprawidłowości w trakcie trwania śledztwa.

              jakie nieprawidlowosci? prokurator bez problemow dowiodl winy
              zboczenca.
    • hunter70 To tylko przypadek ;) 13.02.08, 07:55
      Akurat tam przechodzil wtedy
      Akurat spotkal ta kobiete
      Akurat jego sperme znaleziono w jej pochwie
      Akurat jej torebka znalazla sie niedaleko jego domu
      Akurat ta koszula w ktorej byl tego wieczoru zniknela

      Ale to wszystko tylko przypadek on jest niewinny bo to przeciez
      Polak. A to my mamy uczyc europe moralnosci (przyp. PIS)
      • pokrecony_oliver Re: To tylko przypadek :( 14.02.08, 14:53
        Wystarczy jeden, ludzki, pomylono próbki przy badaniu. Mało
        prawdopodobne ale warto by sprawdzić jeszcze raz i będzie medialny
        spokój.
        • darr.darek jak mały KAziu wyobraża sobie DNA 15.02.08, 15:58
          pokrecony_oliver napisał:
          > Wystarczy jeden, ludzki, pomylono próbki przy badaniu.

          Nie może być mowy o pomyłce próbek materiału genetycznego.
          Materiał DNA Tomczaka był badany w Poznaniu i Anglicy dostali tylko zapis kodu.
          Aby "pomylić próbki" musieliby wysłać specjalnego agenta, który przekupiłby
          poznańskich specjalistów dla wydania częsci próbki, inni specjalisci w Anglii
          musieliby namnożyć materiał DNA i następnie zaangażować w spisek przynajmniej
          kilkudziesięciu urzędników angielskich zarządzających dowodami
          kryminalistycznymi i badaniem, aby namnożone DNA Tomczaka podłożyć jako materiał
          pobrany rzekomo z pochwy zgwałconej Angielki.
          Sprawa nierealna !!!

          Warto dodać "forumowym ekspertom", że DNA różnych ludzi nie może być identyczne.
          DNA to kod niepowtarzalny dla każdego człowieka.
          Prawdopodobnie sprawca wiedział przed badaniem tyle samo wiedział o DNA co
          "eksperci forumowi".

          • pokrecony_oliver sam jesteś mały KAziu 15.02.08, 19:17
            Nie pisałem opinii na temat winy ale jedynie o możliwym błędzie w
            badaniu.

            > Nie może być mowy o pomyłce próbek materiału genetycznego.

            A ten pierwszy błąd to skąd się wziął? Z tego co czytałem to tylko,
            że w Poznaniu pobrali jego próbki. Czy jesteś pewien, że wysłali kod
            w postaci elektronicznej? Nawet jeśli tak to zostaje problem
            pomylenia plików czy dalszego problemu softwarowego. Bo z tego co
            pamiętam to właśnie z tym był problem.
            Jest masę zanotowanych błędów w porównywaniu DNA w sprawach
            kryminalnych, wrzuć w google a sam zobaczysz.
            A teorie spiskowe o agentach to sobie daruj. Zdążają się natomiast
            centra badawcze nie przyznające się do błędów w fachu.
            Nie zaprzeczysz jednak, że trzeci test rozwiązał by sprawę
            definitywnie, przekonując rodzinę i media.

            > Warto dodać "forumowym ekspertom", że DNA różnych ludzi nie może
            być identyczne

            A bliźniaki jednojajowe?
            • darr.darek Re: sam jesteś mały KAziu 15.02.08, 21:38
              pokrecony_oliver napisał:
              >Nie pisałem opinii na temat winy ale jedynie o możliwym błędzie w
              >badaniu.
              >A ten pierwszy błąd to skąd się wziął? Z tego co czytałem to tylko,
              >że w Poznaniu pobrali jego próbki. Czy jesteś pewien, że wysłali kod
              >w postaci elektronicznej? Nawet jeśli tak to zostaje problem
              >pomylenia plików czy dalszego problemu softwarowego. Bo z tego co
              >pamiętam to właśnie z tym był problem.

              Nie. Problem "różnicy" między próbkami wziął się stąd, że porównanie obydwu
              próbek dało różnicę jednej cechy DNA. Był to błąd programu analizującego, bo
              ludzie nigdy nie różnią się jedną cechą DNA lecz całymi tysiącami cech. W
              przypadku różnych ras i narodowości różnice nawet w badaniach zgrubnych cech DNA
              są dużo większe.

              Ktoś kto zajmuje się analizowaniem danych wie, że nawet wielokrotne błędy
              porównywania danych nie zmieniają oceny końcowej o zgodności danych, jeśli
              analizujący potrafi wykazać dowód zgodności i przyczyny wcześniejszych błędów
              prorównywania.


              > A teorie spiskowe o agentach to sobie daruj. Zdążają się natomiast
              > centra badawcze nie przyznające się do błędów w fachu.

              Sam fakt odnotowania i podania do wiadomości pierwszego badania z wykazaniem
              jednej różnicy między próbkami DNA ze względu na błąd programu analizującego
              świadczy, że o spisku przeciwko Tomczakowi nie mogło być mowy.

              > Nie zaprzeczysz jednak, że trzeci test rozwiązał by sprawę
              > definitywnie, przekonując rodzinę i media.

              Nie zaprzeczam i dla mnie jest to dowód koronny, że i oskarżonemu i obronie
              sprawcy chodziło tylko o uczepienie się jednej "wątpliwości" zamiast o wykazanie
              niewinności oskarżonego.

              Mnie tylko ciekawi jak w takich sprawach obrońcy starają się wybadać
              oskarżonych. Prawdopodobnie starają się wybadać ostrożnie i nie mówią prosto z
              mostu: "powiedz czy to zrobiłeś czy nie, bo nie wiem jaką linię obrony przyjąć".
              A linia obrony niewinnego byłaby skrajnie różna o tej którą zastosowali obrońcy
              Tomczaka. Podstawą byłoby zlecanie kilku badań porównawczych DNA, bo:
              "niemożliwe aby dwoje różnych ludzi - sprawca i oskrżony mieli identyczne DNA".
              Obrona jasno postawiła sprawę, że nie zgodni się na następne badanie.
              Nawet przy zgodności DNA obrońca niewinnego rozważałby możliwość wykradzenia
              próbki DNA Tomczka przez urzedników angielskich i podmianę materiału. W ogóle
              nie napomknięto o takiej ewentualności. Ja wiem, że ta ewentualność nie mogłaby
              mieć miejsca w państwie Prawa. Charakterystyczne, że jako oczywistość uznali to
              też obrońcy Tomczaka.


              > > Warto dodać "forumowym ekspertom", że DNA różnych ludzi nie może
              > > być identyczne
              >A bliźniaki jednojajowe?

              Słuszna uwaga.

              P.S. Sprawą zainteresowałem się tylko dlatego, bo słysząc o silnych poszlakach
              lub wręcz dowodach przestępstwa widziałem akcje znajomych Tomczaka z jednym
              jedynym "dowodem" opierającym się na tym, że ... "on nie byłby w stanie tego
              zrobić".
              Mądrzy ludzie są świadomi, że sami byliby w stanie popełnić większe zbrodnie.

              • pokrecony_oliver Re: sam jesteś mały KAziu 21.02.08, 18:06
                > Ktoś kto zajmuje się analizowaniem danych wie, że nawet
                wielokrotne błędy
                > porównywania danych nie zmieniają oceny końcowej o zgodności
                danych, jeśli
                > analizujący potrafi wykazać dowód zgodności i przyczyny
                wcześniejszych błędów
                > prorównywania.

                To przy analizie tak, ale mnie chodzi o błąd w pomyleniu się z
                plikami lub próbkami.
                • darr.darek Re: sam jesteś mały KAziu 22.02.08, 03:20
                  pokrecony_oliver napisał:
                  > > Ktoś kto zajmuje się analizowaniem danych wie, że nawet
                  > > wielokrotne błędy porównywania danych nie zmieniają oceny
                  > > końcowej o zgodności danych
                  >To przy analizie tak, ale mnie chodzi o błąd w pomyleniu się z
                  >plikami lub próbkami.

                  Jaki błąd w pomyleniu plików lub próbek ?
                  Laborant z Poznania badający DNA Tomczaka pomylił próbkę i przypadkowo
                  "pożyczył" tą z Exeter pobraną z pochwy zgwałconej Angielki ? I to samo pomylili
                  laboranci z Anglii ?

                  A analityk komputerowy zamiast porównywac własciwy kod ściągnął przypadkiem
                  zapis jakiegoś kodu DNA poprzez google i nagle mu się zgodziło ?

                  Chłopie, ile ty masz lat, że wierzysz w takie fantastyczne uzasadniania ?

                  • pokrecony_oliver Re: sam jesteś mały KAziu 22.02.08, 16:42
                    To jeden z możliwych błędów. Ile ty masz lat, że myślisz, że ludzie są
                    nieomylni? Np. wiesz jak łatwo nadpisać plik przez pomylenie się w
                    opcjach. Największe i najbardziej zaufane korporacje robiły już gorsze
                    błędy. Ile NASA straciła na durnych błędach w programach i to nie
                    wcale takich skomplikowanych jak ten do porównywania DNA. Ty byś wolał
                    świat uporządkowany gdzie ludzi można łatwo zaszufladkować.
          • sniperslaststand Re: jak mały KAziu wyobraża sobie DNA 17.02.08, 15:53
            darr.darek napisał:

            > Nie może być mowy o pomyłce próbek materiału genetycznego.
            > Materiał DNA Tomczaka był badany w Poznaniu i Anglicy dostali tylko zapis kodu.

            Mógłbyś podać jakieś źródło (rozporządzenie czy coś podobnego) potwierdzające, że faktycznie taka jest procedura?

            Przy okazji - czy nie było tak, że DNA pobrano od Tomczaka dwa razy, najpierw w Polsce, a później w Wielkiej Brytanii? Odnoszę wrażenie, że czytałem gdzieś o tym, ale nie mogę za nic znaleźć, gdzie.
            • darr.darek Re: jak mały KAziu wyobraża sobie DNA 18.02.08, 15:33
              sniperslaststand napisał:
              >Przy okazji - czy nie było tak, że DNA pobrano od Tomczaka dwa razy,
              >najpierw w Polsce, a później w Wielkiej Brytanii? Odnoszę wrażenie,
              >czytałem gdzieś o tym, ale nie mogę za nic znaleźć, gdzie.

              Podstawą rozumienia tegoż tematu jest zrozumienie, że istnieje jedna JEDYNA
              opcją "konkurencyjna" dla wersji Sądu. Wersja Sądu mówi, że Tomczyk zostawił w
              pochwie zgwałconej Angielki swój materiał DNA. Wersja "konkurencyjna", że nie
              wiadomo skąd się znalazł materiał Tomczaka musi mówić wprost, że zaistniał
              spisek przeciwko Tomczakowi (na kilka miesięcy zanim opinia publiczna poznała
              Tomczaka), w którym to spisku uczestniczyli pracownicy laboratorium i urzędnicy
              uczestniczący w badaniach porównawczych.
              Trzeciej opcji nie ma. Mityczne "zanieczyszczenie" pobranego DNA mogło zaistnieć
              wyłacznie na skutek zawiązanego spisku. Termin "zanieczyszczenie" wziął się
              zresztą z angielskiego wyjaśnienia o komputerowym "zaśmieceniu" pierwszego
              wyniku badania porównawczego DNA. To które dało tylko jedną cechę różnicy i
              wykazało niezgodnie z drugim badaniem "różnicę" między dwiema próbkami DNA.

              Obrona ani nawet setka naiwniaczków wnoszących petycje w imieniu Tomczaka NIGDY
              nie wypowiedzieli wyraźnie sformułowanych podejrzeń, że laboranci czy urzędnicy
              zawiązali spisek przeciw Tomczakowi.
              A to jest podstawa !!!

              Polacy w 1943 r. sformułowali na podstawie badań, że zaistniał w Związku
              Sowieckim spisek przeciwko ujawnianiu prawdy o zbrodni w Katyniu i spisek mający
              na celu fałszowanie informacji o tej zbrodni.
              Jasno sformułowane oskarżenie było podstawą dochodzenia do prawdy.

              Czyli, naiwniaczki pro-tomczakowe, jeśli chcecie być postrzegani jako poważni
              ludzie MUSICIE jasno sformułować swoją prawdę o zawiązaniu spisku przeciwko
              Tomczakowi.
              W przeciwnym wypadku to tylko cyrk bełkotu o "zanieczyszczeniu", z którego nic
              nie wynika.

              • pokrecony_oliver Re: trzecia opcja 18.02.08, 20:11
                Czemu akurat spisek. A co z pomyłką? Może pomylono próbki lub pliki
                komputerowe? Nie ma mowy o zanieczyszczeniu DNA bo próbki były pobrane
                w różnych krajach. Nie twierdzę, że jest niewinny bo wierze, że testy
                DNA dają 100% dowód na to. Gdyby test powtórzyć nie było by miejsca na
                wątpliwości.
                Porostu trudno uwierzyć, że ktoś kto uchodził za normalnego człowieka w
                ciągu 20-40 minut nieobecności, gadał z kumplem, wypalił daw papierosy
                a później zgwałcił i próbował zabić. Musiał by mieć psychikę psychopaty
                żeby temu podołać, czego znajomi i rodzina nie potwierdza.

                • priller Re: trzecia opcja 18.02.08, 20:57
                  pokrecony_oliver napisał:

                  Musiał by mieć psychikę psychopaty
                  > żeby temu podołać, czego znajomi i rodzina nie potwierdza.

                  podobno w jednym z wywiadow matka i siostra przyznaly, ze syn jest
                  kompletnie zwyrodnialym dewiantem, ktoremu zdarzylo dotykac penisem
                  psa sasiadow. dopiero po potwierdzeniu zgodnosci dna kobiety uznaly,
                  ze sprawa jest powazna i trzeba zaczac misia bronic.
                  • pokrecony_oliver Re: trzecia opcja 19.02.08, 12:48
                    To o tym nie słyszałem. Możliwe, że jest zwyrodnialcem który się dobrze
                    maskował. Normalny człowiek nie jest w stanie dopuścić się czegoś
                    takiego i to w rekordowym czasie. Nawet gdyby chciał kogoś skrzywdzić to
                    są wbudowane mechanizmy które mu na to nie pozwolą.
                    Z tego co czytałem to matka mówiła "że muchy by nie skrzywdził" ale
                    matki mają często wypaczoną wizję własnych dzieci.
                    Jest też zastanawiające czemu obrona nie prosiła o trzeci test. Wtedy nie było by dziury do której można by się przyczepić i gość musiał by
                    się przyznać.
                    • darr.darek Re: trzecia opcja 19.02.08, 13:33
                      pokrecony_oliver napisał:
                      > Nawet gdyby chciał kogoś skrzywdzić to
                      > są wbudowane mechanizmy które mu na to nie pozwolą.
                      > Z tego co czytałem to matka mówiła "że muchy by nie skrzywdził"

                      Są ludzie, którzy pracowali nad sobą, aby nie mieć "zbędnych" mechanizmów. Nie
                      pierwszy i nie ostatni, który poważył się na takie przestępstwo.
                      Są ludzie o miłym usposobieniu, którzy poważają się na jeszcze okrutniejsze
                      przestępstwo - dokonanie morderstwa z pełną premedytacją. Też napiszesz, że oni
                      mają mechanizmy, które na pewno nie dopuściłyby tych ludzi do zbrodni ?

                      > Jest też zastanawiające czemu obrona nie prosiła o trzeci test.
                      > Wtedy nie było
                      > by dziury do której można by się przyczepić i gość musiał by
                      > się przyznać.

                      Warto czytać cokolwiek o sprawie przed wypowiedzią.
                      Obrona wyraźnie powiedziała, że nie zgodzi się na trzeci test.
                      Bardzo charakterystyczne zachowanie przy bronieniu winnego metodą "niejasności"
                      zamiast bronić niewinnego metodą pełnego wyjasniania każdego elementu całości.
                      Oczywiście, o wątku spisku przeciwko Tomczakowi nikt nawet nie wspomniał,
                      włącznie z samym Tomczakiem.

                      • pokrecony_oliver Re: trzecia opcja 19.02.08, 18:25
                        > przestępstwo - dokonanie morderstwa z pełną premedytacją. Też
                        napiszesz, że oni
                        > mają mechanizmy, które na pewno nie dopuściłyby tych ludzi do
                        zbrodni ?

                        Pisałem o normalnych ludziach a nie o zwyrodnialcach. Nie zrobiono
                        profilu psychologicznego Tomczaka.

                        > Warto czytać cokolwiek o sprawie przed wypowiedzią.
                        > Obrona wyraźnie powiedziała, że nie zgodzi się na trzeci test.

                        Najlepiej to porostu siedzieć na sali i zadawać pytania, bo tak
                        właściwie
                        to dokładnie nikt nic nie wie. Nie wiadomo czemu obrona nie zgodziła
                        się
                        na trzeci test. Badanie DNA jest jedynym dowodem w tej sprawie, a na
                        świecie zdarzyło się wiele pomyłek w podobnych przypadkach. Jak dla
                        mnie
                        ciągle jest miejsce na wątpliwości.

                        www.polskatimes.pl/293,19535.htm
                        • priller Re: trzecia opcja 19.02.08, 19:31
                          pokrecony_oliver napisał:
                          Nie zrobiono
                          > profilu psychologicznego Tomczaka.

                          profile konsrtuuje sie, gdy poszukuje sie sprawcy. poznanski
                          zboczeniec wyslal swoje dna na ochotnika. (z pewnoscia moglby wyslac
                          tez zdjecie wykonane polaroidem w momencie gwaltu, ale nie
                          poproszono go o takowe).

                          czemu mialoby sluzyc robienie jego profilu?
                          • indeed4 Re: trzecia opcja 19.02.08, 19:45
                            To jest rozległa dziedzina tzw. kruczków prawnych,
                            najskuteczniejszym sposobem do podważenia wyroku sądu jest wykazanie
                            zaniedbań i uchybień ( w tym formalnych ) w trakcie zbierania
                            materiału dowodowego i przypuszczam że właśnie tą drogą będzie szła
                            obrona Jakuba ( i ile w ogóle się zdecyduje na apelację )
                            • uchachany Po to właśnie ten cały medialny cyrk zainicjowany 19.02.08, 20:28
                              przez rodzinę i obronę.

                              Ciekawe, czy ten patent się sprawdzi i uda się apelacja...? Czyli
                              instytucja funkcjonująca w angielskim sądownictwie tylko nan prawach
                              rzdkiego wyjątku?

                              indeed4 napisał:

                              > To jest rozległa dziedzina tzw. kruczków prawnych,
                              > najskuteczniejszym sposobem do podważenia wyroku sądu jest
                              wykazanie
                              > zaniedbań i uchybień ( w tym formalnych ) w trakcie zbierania
                              > materiału dowodowego i przypuszczam że właśnie tą drogą będzie
                              szła
                              > obrona Jakuba ( i ile w ogóle się zdecyduje na apelację )

                              • pokrecony_oliver Re: Po to właśnie ten cały medialny cyrk zainicjo 20.02.08, 14:33
                                > Ciekawe, czy ten patent się sprawdzi i uda się apelacja...?

                                Każdy ma prawo do obrony i chyba chodzi o to żeby nie skazywać
                                niewinnych a nie stosować taktyki w celu pokonania przeciwnika.
                                Sam do końca nie jestem przekonany o jego winie. Wierzę w testy DNA,
                                ale nie ufam prymitywnym mechanizmom stworzonym przez omylnych ludzi
                                którzy nazbyt lubią ukrywać swoje błędy. Chciałbym, żeby ta sprawa
                                została do końca dokładnie wyjaśniona bez względu na wynik. Jeśli
                                jest to sprawa już tak medialna to można było by to wykorzystać i do
                                końca wyjaśnić. Nie wszyscy mają to szczęście, ale jeśli się to
                                wyjaśni to wszyscy na tym skorzystają. W przyszłości prawnicy będą
                                mogli się powołać na tego typu błędy w celu wyciągnięcia wniosków
                                dla podobnych spraw.
                                • uchachany Jakie to "prymitywne mechanizmy stworzone przez 21.02.08, 06:26
                                  omylnych ludzi" (którym "nie ufasz") masz na myśli?

                                  Jednak testy DNA? Czy może samą zasadę angielskiego prawa przewidującego proces
                                  przed ławą przysięgłych?

                                  Bo czegoś tu nie rozumiem.

                                  I dlaczego uważasz, że sprawa dokładnie wyjaśniona nie jest?

                                  pokrecony_oliver napisał:

                                  > > Ciekawe, czy ten patent się sprawdzi i uda się apelacja...?
                                  >
                                  > Każdy ma prawo do obrony i chyba chodzi o to żeby nie skazywać
                                  > niewinnych a nie stosować taktyki w celu pokonania przeciwnika.
                                  > Sam do końca nie jestem przekonany o jego winie. Wierzę w testy DNA,
                                  > ale nie ufam prymitywnym mechanizmom stworzonym przez omylnych ludzi
                                  > którzy nazbyt lubią ukrywać swoje błędy. Chciałbym, żeby ta sprawa
                                  > została do końca dokładnie wyjaśniona bez względu na wynik.
                                  • pokrecony_oliver Re: Jakie to "prymitywne mechanizmy stworzone prz 21.02.08, 18:09
                                    > omylnych ludzi" (którym "nie ufasz") masz na myśli?

                                    Laborantom.

                                    > I dlaczego uważasz, że sprawa dokładnie wyjaśniona nie jest?

                                    Bo zawsze zostawiam jakiś procent na to, że coś mogło być schrzanione
                                    i nie lubię zbyt pochopnych opinii.
                          • pokrecony_oliver Re: trzecia opcja 20.02.08, 14:23
                            Jeśli on twierdzi, że jest niewinny, tak samo rodzina i znajomi a
                            testy DNA wykazują coś innego, to należało by się na czymś oprzeć.
                            Rodzina, znajomi mogą się mylić bo tak naprawdę każdy może mieć o
                            nim inne wyobrażenie. Jeśli testy psychologiczne wykażą, że jest to
                            normalnym człowiekiem, odczuwa empatię i brzydzi się przemocą to są
                            podstawy do tego żeby zanegować porównanie DNA i sprawdzić czy nie
                            popełniono błędu.
                            Zbyt wiele ludzi lubi patrzeć na świat uproszczonymi schematami.
                            Jest wiele podobnych spraw ale ten człowiek miał szczęście, że jego
                            sprawa stała się tematem medialnym. I może dobrze by było ją do
                            końca sprawdzić jak daleko można polegać na tego typu testach i
                            nieomylności ludzkiej. To może się przydać w innych podobnych
                            przypadkach. Sama ocena winny, niewinny nie jest jedynym celem.
                            • uchachany Aha, czyli nie mają się liczyć dowody materialne, 21.02.08, 06:21
                              ale opinia psychologa :-)?

                              To przełom w kryminalistyce :-).

                              To dlaczego jednak nie wziąć pod uwagę także opinii mamusi, tatusia i przyjaciół?

                              W końcu znają go dłużej niż psycholog i wiedzą o nim więcej :-)...

                              pokrecony_oliver napisał:

                              > Jeśli on twierdzi, że jest niewinny, tak samo rodzina i znajomi a
                              > testy DNA wykazują coś innego, to należało by się na czymś oprzeć.
                              > Rodzina, znajomi mogą się mylić bo tak naprawdę każdy może mieć o
                              > nim inne wyobrażenie. Jeśli testy psychologiczne wykażą, że jest to
                              > normalnym człowiekiem, odczuwa empatię i brzydzi się przemocą to są
                              > podstawy do tego żeby zanegować porównanie DNA i sprawdzić czy nie
                              > popełniono błędu.
                              • pokrecony_oliver Re: Aha, czyli nie mają się liczyć dowody materia 21.02.08, 18:29
                                > ale opinia psychologa :-)?
                                >
                                > To przełom w kryminalistyce :-).
                                >
                                > To dlaczego jednak nie wziąć pod uwagę także opinii mamusi,
                                tatusia i przyjació
                                > ł?
                                >
                                > W końcu znają go dłużej niż psycholog i wiedzą o nim więcej :-)...

                                Bo rodzina i znajomi najczęściej widzą tylko część osobowości, więc
                                profesjonalna opinia była by lepsza.
                            • darr.darek jak mały Kaziu wyobraża sobie PSYCHOlogów 21.02.08, 11:13
                              pokrecony_oliver napisał:
                              > Jeśli on twierdzi, że jest niewinny, tak samo rodzina i znajomi a
                              > testy DNA wykazują coś innego, to należało by się na czymś oprzeć.
                              > Rodzina, znajomi mogą się mylić bo tak naprawdę każdy może mieć o
                              > nim inne wyobrażenie. Jeśli testy psychologiczne wykażą, że jest to
                              > normalnym człowiekiem, odczuwa empatię i brzydzi się przemocą to są
                              > podstawy do tego żeby zanegować porównanie DNA i sprawdzić czy nie
                              > popełniono błędu.
                              > Zbyt wiele ludzi lubi patrzeć na świat uproszczonymi schematami.

                              Ty jesteś naprawdę pokręcony. Choć mówiąc prościej to prawdopodobnie jesteś
                              młody masz ciągle jeszcze "wiedzę krzyżówkową" (nadającą się do tylko do
                              rozwiązywania krzyżówek) przyswojoną z różnych filmów fabularnych, sensacyjnych
                              i innych "fantastycznych".

                              Jeśli jakiś psycholog mówi ci, że ma zdolność jasnowidzenia czy dany osobnik
                              popełnił przestępstwo czy nie i że jest w stanie powiedzieć czy dana osoba jest
                              zdolna do popełnienia przestępstwa, jeśli ten psycholog mówi ci takie treści to
                              ... zmień tego lekarza.
                              On cię oszukuje. Ja piszę serio - nie wierz dłużej w takie bzdury.
                              Każdy fach czymś się charakteryzuje i czemuś służy - poczytaj trochę o
                              psychologii, bo to nie jest sztuka służąca jasnowidzeniu.

                              • pokrecony_oliver Re: jak mały Kaziu wyobraża sobie PSYCHOlogów 21.02.08, 18:25
                                > Ty jesteś naprawdę pokręcony. Choć mówiąc prościej to
                                prawdopodobnie jesteś
                                > młody masz ciągle jeszcze "wiedzę krzyżówkową" (nadającą się do
                                tylko do
                                > rozwiązywania krzyżówek) przyswojoną z różnych filmów fabularnych,
                                sensacyjnych
                                > i innych "fantastycznych".

                                Na jakiej podstawie mnie osądzasz i moją wiedzę? Może jestem bardzo
                                stary a może bardzo młody, może mam wykształcenie podstawowe a może wyższe. Nikt Ci nie dał takiego prawa a ty nie pozjadałeś wszystkich
                                rozumów, zarozumialcze.
                                Każdy kto myśli inaczej jest dla Ciebie głupi, tak?

                                > Jeśli jakiś psycholog mówi ci, że ma zdolność jasnowidzenia czy
                                dany osobnik
                                > popełnił przestępstwo czy nie i że jest w stanie powiedzieć czy
                                dana osoba jest
                                > zdolna do popełnienia przestępstwa, jeśli ten psycholog mówi ci
                                takie treści to
                                > ... zmień tego lekarza.
                                > On cię oszukuje. Ja piszę serio - nie wierz dłużej w takie bzdury.
                                > Każdy fach czymś się charakteryzuje i czemuś służy - poczytaj
                                trochę o
                                > psychologii, bo to nie jest sztuka służąca jasnowidzeniu.
                                >

                                O co Ci chodzi? Jakie jasnowidzenie? Czemu wplątujesz paranauki w
                                dyskusję?

                                Testy DNA to jedyny dowód na jego winę, rodzina i znajomi twierdzą,
                                że to nie możliwe żeby to zrobił. Testów psychologicznych nie
                                zrobiono.
                                Jeżeli opis psychologiczny wskazuje, że nie jest osobą zdolną do
                                popełnienia takiego czynu to jest podstawa żeby poszukać czy nie ma
                                błędu gdzieś indziej. I co tutaj takiego skomplikowanego?
                                • darr.darek Re: jak mały Kaziu wyobraża sobie PSYCHOlogów 22.02.08, 03:14
                                  pokrecony_oliver napisał:
                                  > Jeżeli opis psychologiczny wskazuje, że nie jest osobą zdolną do
                                  > popełnienia takiego czynu to jest podstawa żeby poszukać czy nie ma
                                  > błędu gdzieś indziej. I co tutaj takiego skomplikowanego?

                                  Mądrzy ludzie wiedzą, że są zdolni do gorszych zbrodni.
                                  Głupcy mamią się, że pan psycholog da im papier z pieczątką (za dopłata
                                  specjalną?) mówiący, że nie są zdolni i ... to ich uspokaja.


                                  • pokrecony_oliver Re: jak mały Kaziu wyobraża sobie PSYCHOlogów 22.02.08, 16:50
                                    Nic nie kapujesz, do wszczęcia dochodzenia w sprawie MOŻLIWYCH
                                    błędów potrzebne jest uzasadnienie. W wymiarze prawnym takie może
                                    dać specjalista. Wiec niech rodzinka i znajomi postarają się o
                                    opinie specjalisty a później zażądają dochodzenia w sprawie
                                    możliwego błędu, co nie wyklucza, że Tomczak jest winien.

                                    A co do głupców:
                                    “Gdyby głupiec zrozumiał, że jest głupcem, automatycznie przestałby
                                    być głupiec. Z tego wniosek, że głupcy rekrutują się jedynie spośród
                                    ludzi pewnych, że nie są głupcami”
                                  • spokojny.zenek Re: jak mały Kaziu wyobraża sobie PSYCHOlogów 29.02.08, 00:12
                                    darr.darek napisał:


                                    > Mądrzy ludzie wiedzą, że są zdolni do gorszych zbrodni.
                                    > Głupcy mamią się, że pan psycholog da im papier z pieczątką (za dopłata
                                    > specjalną?) mówiący, że nie są zdolni i ... to ich uspokaja.

                                    Gdzie to dają takie "papiery"? :))
                                    Na amerykańskich filmach?
    • judith79 Gwałt na Redlands Close 13.02.08, 13:59
      ten artykul nie pokazuje biednego, niewinnego chlopca skazanego przez wstretnych
      angoli tylko dlatego, ze jest polaczkiem, pokazuje psychopate. jaki normany
      czlowiek bedac oskarzonym o gwalt i pobicie podchodzilby do tego tak lekko? kto
      siedzac na sali sadowej usmiechalby sie do przyjaciol i byl totalnie spokojny?
      to zdecydowanie nie jest normalne zachowanie. niepozorny wyglad krotkowzrocznego
      grubasa nie swiadczy o niewinnosci czego przykladem jest cala masa seriali
      urabiajacych swoje ofiar na look biednego misia.
    • napirai Gwałt na Redlands Close 13.02.08, 14:12
      Pewnie jeszcze kilka miesiecy temu dalabym wiare wizerunkowi czlowieka,ktory przedstawia jego rodzina i przyjaciele.Dalabym przekonac sie emocjom. W grudniu mialam zajecia z medycyny sadowej.W zakladzie medycyny sadowej (podleglym klinice uniwersyteckiej)powiedziano nam ,ze wynik testu DNA jest dowodem niezbitym i niepodwazalnym.Tak jest traktowany w swietle prawa na calym swiecie. Identyczny kod genetyczny 'zdarzyc sie ' raz na ok.9-10 miliardow przypadkow,to wiecej niz zyje osob na Ziemi ! Nie wierze w taki przypadek,gdybym zasiadala w lawie przysieglych ,rowniez glosowalabym na jego wina. A argumenty o tym jaki byl.....czasem wydaje nam sie, ze znamy ludzi i ze nigdy nie spodziewalibysmy sie po nich roznych zachowan. Czasem nie mamy pojecia jak bardzo jestesmy w bledzie.
      • pokrecony_oliver wątpliwość odnośnie DNA 14.02.08, 14:15
        Uważam, że masz rację odnośnie samego DNA. Ale zawsze jest czynnik
        ludzki. A co jeśli popełniono błąd? Np. zamiast porównać wymaz z
        jego jamy ustnej i spermy pobranej od ofiary, porównano spermę ze
        spermą. A może pomylono jego próbkę z próbką gwałciciela? Nie mam
        pojęcia jak pracuje taki ośrodek badawczy, ale widziałem inne gdzie
        często pomieszano w pośpiechu próbki. Już sama sugestia, że pierwsze
        badanie było błędne powoduje, że jednak ludzie wątpią w 100%
        porządek podczas badania.
        A jeśli tak było? To taki ośrodek nie będzie chciał się przyznać do
        błędu bo by stracił reputację i by go zamknięto. Poza tym ludzie
        bali by się później oddawać DNA do badania i to w skali globalnej.
        Obecnie nie mam żadnego poglądu na sprawę jeśli chodzi o to czy jest
        winny czy nie. Ale jeśli nie to tutaj mogła by być dziura.
    • stasia24 a może przebieg zdarzeń był jeszcze inny ... 13.02.08, 17:02
      a może przebieg zdarzeń był jeszcze inny ...może nałożyły się na siebie różne
      sprawy a oskarżony wybrał taką linię obrony, że poszedł w całkowite zaparte i
      wszystko spadło na niego...
    • uburama Palenie szkodzi 13.02.08, 17:26
      • ewa9823 współczuję zgwałconej 13.02.08, 17:30
        tak kobieta została zabita za życia i nie wiem czy odpowiada za to
        ten co powinien
        • pokrecony_oliver Re: też współczuję zgwałconej 14.02.08, 14:44
          ale jeśli on nie jest winien, nie wszystko zostało wzięte pod uwagę,
          to będzie dwoje ludzi zabitych za życia.
          Może warto by dać szansę trzeciemu porównaniu DNA zrobionemu przez
          niezależny ośrodek pomimo, że szanse na jego niewinność są dość małe.
          • judith79 Re: też współczuję zgwałconej 14.02.08, 15:48
            pokrecony olivierze wytlumacz mi prosze dlaczego latwiej jest ci
            uwierzyc w slowo gwalciciela niz w dowody? nie tylko dna swiadczylo
            przeciw niemu. twoja teoria spiskowa o pomylce w laboratorium
            swiadczy o tym, ze wiedze na temat przeprowadzania jakichkolwiek
            badan masz zerowa. za duzo kafki, przerzuc sie na lzejsza literature
            (byle nie o kosmitach).
            • pokrecony_oliver do judith79 14.02.08, 16:44
              Źle mnie zrozumiałaś, nie twierdzę, że jest niewinny, teraz nawet
              sądzę, że to bardzo bardzo prawdopodobne. Ale to miejsce na możliwy
              błąd, przynajmniej mnie się tak wydaje. Rodzina, znajomi ciągle do
              końca nie są przekonani, media o tym piszą. Można by to zamknąć
              przeprowadzając ten trzeci test.
              Nie mam wiedzy o technice i rygorze w porównywaniu DNA. Ale nie masz
              racji, że nie wiem nic o badaniach. Moja praca to ciągła walka z
              takimi błędami w innej dziedzinie. Jak ma się zbyt wiele próbek to
              naprawdę można się pomylić, chociaż szansa jest niewielka to się
              zdarza. Chociażby jako przykład testy na HIV, chociaż ważne to błędy
              się zdarzają.
              Nie bronię też tego człowieka, porostu jestem dociekliwy, może to
              moje zboczenie zawodowe.
          • kondorka Re: też współczuję zgwałconej 22.02.08, 01:05
            skoro uwaza sie za niewinnego to dlaczego tego nie wykrzyczal po
            odczytaniu wyroku ?!mogl na rozny sposob dopominac sie uwagi i non
            stop mowic ze jest niewinny ze to pomylka ,przeciez zna angielski
            ale mogl tez po polsku a tak skruszony przyjmuje wyrok z pokorom!
            cos go tez gryzlo skoro oblal egzamin i zawalil rok .....! dochodzi
            jeszcze DNA na jego plus!
    • kris2day Ksenofobia 13.02.08, 19:38
      Ta sprawa to kolejny przypadek powaznego problemu ktory trapi
      Europe. Nie wnikajac czy Jakub jest winny czy niewinny, dochodzi do
      ferowania wyrokow na podstawie przeciwstawienia "MY" i "ONI".
      Brytyjczy sa w wiekszosci przekonani ze mlody czlowiek jest winny,
      glownie dlatego ze jest obcy. Polacy w wiekszosci twierdza ze jest
      niewinny, bo jest "jednym z nas".
      Podobna sprawa kryminalna toczy obecnie sie we Wloszech. Mloda
      Amerykanka zostala oskarzona o morderstwo swojej brytyjskiej
      kolezanki. Wloskie media wydaly wyrok. Policja z uporem maniaka chce
      udowodnic jej wine, niezaleznie od tego ze inny podejrzany byl w
      czasie morderstwa w apertamencie zamordowanej, uprawial z nia seks,
      wyszedl tylko na chwile do lazienki, a po kilku minutach kiedy
      wrocil zastal w pokoju cialo dziewczyny we krwi. Poza tym nic nie
      pamieta.
      Profesjonalnosc policji w malych miasteczkach, moze budzic
      watpliwosci, szczegolnie kiedy sprawa jest prestizowa, i skierowana
      przeciw obcym.

      Mialem juz okazje byc jurorem i brac udzial w selekcji do sprawy
      kryminalnej. Dziwie sie wiec ze Jakub zabieral glos w czasie
      procesu. W Stanach nie ma takiego obowiazku.

      I ostatnia sprawa. Kilkanascie lat temu byla bardzo glosna sprawa
      brytyjskiej opiekunki do dzieci, mlodej dziewczyny zamieszkalej w
      Bostonie. Przez swoja nieuwage czy tez glupote spowodowala smierc
      niemowlaka. Opinia publiczna podzielila sie na dwa obozy. Wiekszosc
      amerykanskich mediow wydala wyrok skazujacy, wiekszosc brytyjczykow
      zaklinala sie ze jest niewinna. Jury wydalo wyrok, oczywiscie
      skazujacy. Wtedy do natarcia przystapily brytyjskie media, walczac o
      swoja obywatelke. Po kilku dniach, sedzia zmienil wyrok, dziewczyna
      zostala zwolniona i wrocila do Anglii.
      • krwawy.zenek Re: Ksenofobia 13.02.08, 19:43
        kris2day napisał:

        > Ta sprawa to kolejny przypadek powaznego problemu ktory trapi
        > Europe. Nie wnikajac czy Jakub jest winny czy niewinny, dochodzi
        do
        > ferowania wyrokow na podstawie przeciwstawienia "MY" i "ONI".
        > Brytyjczy sa w wiekszosci przekonani ze mlody czlowiek jest winny,
        > glownie dlatego ze jest obcy.

        Nic podobnego. Nie ma najmniejszych przesłanek, by tak twierdzić.

        > Polacy w wiekszosci twierdza ze jest
        > niewinny, bo jest "jednym z nas".

        To akurat niestety prawda.

        Jedno jest pewne - gdyby proces toczył się w Polsce, byłby na 99,99%
        skazany.

        • jowita771 Re: Ksenofobia 21.02.08, 12:46
          > Jedno jest pewne - gdyby proces toczył się w Polsce, byłby na 99,99%
          > skazany.
          >

          myslę, że gdyby sprawa toczyła się w Polsce, inna byłaby linia obrony. obrońca
          starałby się zdyskredytować ofiarę, bo była pijana, sama w nocy, w kusej
          sukience - prosiła się.
          zazdroszczę Anglikom tego, że u nich ofiara gwałtu nie musi udowadniać w sądzie
          swojej niewinności.
      • doomsday Re: Ksenofobia 13.02.08, 22:21
        Bzdury piszesz o tej wloskiej sprawie i naginasz przyklady z zycia
        do Twojej tezy o ksenofobii . Sledze w sieci i w telewizji na
        biezaco sprawe zamordowanej Meredith Kircher w Perugii w srodkowych
        Wloszech . Amerykanka Amanda Knox czterokrotnie zmieniala wersje
        zeznan . Poczatkowo twierdzila , ze nie bylo jej w mieszkaniu w
        trakcie morderstwa . Kiedy jej pokazano nagranie z monitoringu przed
        garazem , wymyslila kolejne klamstwo i tak cztery razy . na samym
        koncu , w piatej wersji odmowila skladania jakichkolwiek zeznan i
        milczy juz kilka miesiecy . W czasie inkriminowanym w domu oprocz
        Hermana (mlody afrykanski murzyn ) , o ktorym piszesz , znajdowlay
        sie jeszcze wloski narzeczony Amandy Knox , mianowicie Solecito , o
        ile dobrze pamietam jego nazwisko . Cala trojka siedzi juz dosc
        dlugo , na razie sad wydal nakaz aresztu na rok .
        Na marginesie podam , ze byl tam polski watek . Zona pierwszego
        murzyna , ktorego pomowila wlasnie Amanda , jest polka i ma z
        murzynem poltoraroczne dziecko .Czarny muzyk wyszedl z aresztu po
        dwoch tygodniach .
        • kris2day Re: Ksenofobia 13.02.08, 22:40
          To co napisales nie zmienia faktu ze opinia wloska bardzo szybko
          wydala wyrok w sprawie Amerykanki. Program publicystyczny 20/20
          sieci ABC przedstawil dosyc obiektywnie sprawe morderstwa. Fakt ze
          zmieniala zeznania nie swiadczy o tym ze jest winna, fakt ze byla w
          tym budynku tez nie swiadczy o tym ze ja zamordowala, notabene z
          tego co pamietam to ona tam mieszkala.

          Przyklady ksenofobii w Europie mozna znalesc prawie na kazdym kroku,
          w prawie kazdym kraju europejskim, to jest jakas zaraza. Niedalej
          jak wczoraj, jakis nastolatek w Islandii wzywa do krucjaty przeciwko
          Polakom.

          Wzajemne uprzedzenia odegraly duza role w wyroku w Anglii, podobnie
          bedzie we Wloszech. A jak to juz ktos wczesniej napisal, gdyby Jakub
          zostal sadzony w Polsce to zostalby uniewinniony,nie dlatego ze
          fakty przemawialyby za tym , ale dlatego ze wiekoszosc osob jest
          przekonana ze jej nie zgwalcil (pierwszy test na DNA przewazyl by
          szale)

          Mala uwaga, kiedy z kims dyskutujesz to powstrzymaj sie od atakow
          personalnych typu "piszesz bzdury"

          • linn_linn Re: Ksenofobia 16.02.08, 12:21
            Po pierwsze Perugia nie jest malym miasteczkiem. Po drugie pozostaja
            jeszcze takie "drobiazgi" jak noz / znaleziony zreszta w
            domu chlopaka Amandy / z DNA Amandy i Meredith czy slad DNA Amandy i
            Meredith w lazience.
            • kris2day Re: Ksenofobia 16.02.08, 20:31
              Dziewczyna mieszkala w tym samym mieszkaniu, uzywala tych samych
              rzeczy, oczywiscie ze jej DNA znajduje sie na tym nozu

              Wszystko jest wzgledne, Perugia nie jest jednak metropolia i takie
              sprawy zdarzaja sie tam prawie "nigdy"
              • linn_linn Re: Ksenofobia 17.02.08, 16:18
                Noz znaleziony w innym domu, a w tamtym domu Meredith nigdy nie
                byla. A noz podobny nigdy nie byl w domu meredith. To zreszta jeden
                ze szczegolow, ktorych Amanda nie potrafi wyjasnic / mimo 4
                wersji /. Nie potrafi np. wyjasnic skad wiedziala, ze smierc
                Meredith miala miejsce przy szafie, a cialo znaleziono w innym
                miejscu. Nie mogla o tym wiedziec, a wiedziala / opowiedziala o tym
                swoim przyjaciolkom /.
      • priller Re: Ksenofobia 13.02.08, 23:01
        kris2day napisał:

        Polacy w wiekszosci twierdza ze jest
        > niewinny, bo jest "jednym z nas".

        bzdura. odsylam na forum "poznan". grupka broniaca kube ruchacza
        jest niewielka, a tylko glosna.
        • krwawy.zenek Re: Ksenofobia 13.02.08, 23:14
          Czy na pewno taka "nieiwelka? W ostatnim numerze gadzinowego Wprostu znowu
          skrajnie jednostronna obrona gwałciciela.
          • maaac Motyw 14.02.08, 15:06
            Zenek. Powiedz mi bo może przeoczyłem. Czy była mowa wogóle o
            motywie całej zbrodni? Czy w całym procesie prócz dyskusji o "czy"
            i "jak" była mowa o "dla czego"? Bo tego nie rozumiem.

            Bez tego "dla czego" wygląda jakby zakładano że kazdy męzczyzna to
            potencjalny złodziej i gwałciciel.
            • krwawy.zenek Re: Motyw 15.02.08, 09:13
              Motyw jest dość oczywisty - seksualny. Ktoś twierdził inaczej?
              • maaac Re: Motyw 15.02.08, 16:04
                Tzn zakładasz, że każda osoba ma chęć gwałcić? Czy jednak seksualny
                motyw jest jednak spowodowany innymi przyczynami?
                • krwawy.zenek Re: Motyw 15.02.08, 16:16
                  maaac napisał:

                  > Tzn zakładasz, że każda osoba ma chęć gwałcić?

                  Nie. Nie tylko nie zakładam, ale też nie napisałem niczego, z czego można by
                  taki wniosek wyciągnąć.

                  > Czy jednak seksualny
                  > motyw jest jednak spowodowany innymi przyczynami?

                  Bez urazy, ale chyba nie bardzo rozumiesz znaczenie słowa "motyw".
                  • maaac Re: Motyw 18.02.08, 06:36
                    > Nie. Nie tylko nie zakładam, ale też nie napisałem niczego, z
                    czego można by
                    > taki wniosek wyciągnąć.
                    Niestety to wynika z podejścia do sprawy. Nikt nie chce
                    odpowiedzieć dlaczego napadł i zgwałcił. Jeżeli nie potrzeba
                    odpowiedzi na to pytanie stąd wniosek, że zakłada się jako
                    oczywistość, że o ile "jest możliwość" każdy mężczyzna będzie jednak
                    dążył do gwałtu. Chyba z tym się nie zgodzisz? Czyli sama odpowiedź,
                    że zrobił to z pobudek seksualnych to za mało.

                    > > Czy jednak seksualny
                    > > motyw jest jednak spowodowany innymi przyczynami?
                    >
                    > Bez urazy, ale chyba nie bardzo rozumiesz znaczenie słowa "motyw".

                    Ok to może przybliżysz sprawę?
                    • remik.bz stary kawał o bacy 18.02.08, 08:53
                      Na gruncie Twojej dyskusji z Krwawym Zenkiem o motywach przypomnieł
                      mi sie stary kawał o bacy .

                      Baca odpowiadał przed sadem za "pedzenie bimbru". Rzeczywiście w
                      okolicy pojawiło się ostatni dużo tego specyfiku.
                      Koronnym dowodem był fakt ,ze w szałasie u bacy znaleziono aparaturę
                      do pedzenia bimbru.
                      W sądzie baca powiedział : niedawno ktoś zgwałcił Zośkę. To skażcie
                      mnie od razu i za gwałt , bo też mam "aparaturę".
                    • spokojny.zenek Re: Motyw 18.02.08, 09:28
                      maaac napisał:

                      > > Nie. Nie tylko nie zakładam, ale też nie napisałem niczego, z
                      > czego można by
                      > > taki wniosek wyciągnąć.
                      > Niestety to wynika z podejścia do sprawy. Nikt nie chce
                      > odpowiedzieć dlaczego napadł i zgwałcił.

                      Jak to nikt nie chce???
                      Z motywu seksualnego. To jest akurat oczywiste.

                      > Jeżeli nie potrzeba
                      > odpowiedzi na to pytanie stąd wniosek, że zakłada się jako
                      > oczywistość, że o ile "jest możliwość" każdy mężczyzna będzie jednak
                      > dążył do gwałtu.

                      Masz chyba jakąś prywatną logikę, w której można wyciągać tak zdumiewające wnioski.

                      • maaac Re: Motyw 18.02.08, 11:06
                        > Jak to nikt nie chce???
                        > Z motywu seksualnego. To jest akurat oczywiste.
                        Ok i właśnie w tym momencie zakładasz że każdy facet to gwałciciel.
                        Pisząc WYŁĄCZNIE o motywie seksualnym nie podbudowując to dodatkowymi
                        okolicznościami zakładasz, że każdy facet chce tylko gwałcić. Sam
                        seksualny "motyw" to za mało. Warto by było powiedzieć DLACZEGO doszło
                        u niego do takiej "potrzeby".

                        > Masz chyba jakąś prywatną logikę, w której można wyciągać tak
                        zdumiewające wnio
                        > ski.
                        Sądzę raczej że to sporej grupie osób (w tym Tobie) brakuje wyobraźni
                        by zrozumieć o co mi chodzi. Naprawdę stwierdzenie że ktoś zgwałcił bo
                        chciał zgwałcić to stanowczo za mało by wytłumaczyć powód tego gwałtu.
                        • spokojny.zenek Re: Motyw 18.02.08, 12:31
                          maaac napisał:

                          > > Jak to nikt nie chce???
                          > > Z motywu seksualnego. To jest akurat oczywiste.
                          > Ok i właśnie w tym momencie zakładasz że każdy facet to gwałciciel.

                          Nie, nie zakłądam. I ile razy mam Ci to jeszcze powtórzyć?
                          Niczego podobnego nie zakładam. Zakładam natomiast, że w wypadku, gdy dowody
                          wskazują na przekonanie graniczące z pewnością, że właśnie oskarzony jest
                          sprawcą - należy go skazać. Na takiem założeniu opiera się cały wymiar
                          sprawiedliwości. W przeciwnym razie straciłby sens, bo nigdy nikogo za nic nie
                          można by było skazać.

                          > Sądzę raczej że to sporej grupie osób (w tym Tobie) brakuje wyobraźni
                          > by zrozumieć o co mi chodzi. Naprawdę stwierdzenie że ktoś zgwałcił bo
                          > chciał zgwałcić to stanowczo za mało by wytłumaczyć powód tego gwałtu.

                          Być może. Tyle, że dla sądu nie jest istotne wgłebianie się w pobudki działania
                          sprawcy w sytuacji, gdy zebrane dowody jednoznacznie wskazują na jego sprawstwo
                          i winę.

                          • maaac Re: Motyw 18.02.08, 16:58
                            > Nie, nie zakłądam. I ile razy mam Ci to jeszcze powtórzyć?
                            > Niczego podobnego nie zakładam.
                            Zakładasz. Ile razy mam ci to powtórzyć? Jeżeli nie zastanawiasz
                            się dlaczego "zwykły" człowiek nagle gwałci kobietę to zakładasz że
                            jest to normalna sprawa.

                            > Zakładam natomiast, że w wypadku, gdy dowody
                            > wskazują na przekonanie graniczące z pewnością, że właśnie
                            > oskarzony jest sprawcą - należy go skazać. Na takiem założeniu
                            > opiera się cały wymiar sprawiedliwości. W przeciwnym razie
                            > straciłby sens, bo nigdy nikogo za nic nie można by było skazać.
                            Jasne. Tyle że jednym z dowodów jest poznanie naprawdę motywu
                            zbrodni, a nie czegoś tak ogólnego jak "seksualny". Zresztą
                            to "przekonanie graniczenie z pewnościa" jest w wypadku tej sprawy
                            dość śliskie.

                            > Być może. Tyle, że dla sądu nie jest istotne wgłebianie się w
                            > pobudki działania sprawcy w sytuacji, gdy zebrane dowody
                            > jednoznacznie wskazują na jego sprawstwo i winę.
                            Nie wskazywały. Pozatym nawet jak wskazują poznanie pobudek jest
                            jednym z elementów potwierdzających winę sprawcy. Absurdalność
                            zbrodni może wskazywać, że jednak jej sprawcą był ktos inny dla kogo
                            ten czyn miał znacznie większy sens.
                            • priller Re: Motyw 18.02.08, 20:54
                              maaac napisał:

                              > Jasne. Tyle że jednym z dowodów jest poznanie naprawdę motywu
                              > zbrodni, a nie czegoś tak ogólnego jak "seksualny". Zresztą
                              > to "przekonanie graniczenie z pewnościa" jest w wypadku tej sprawy
                              > dość śliskie.

                              jestes kastratem?
                              • maaac Re: Motyw 19.02.08, 06:05
                                > jestes kastratem?

                                Ile panienek rocznie gwałcisz? Robią to też wszyscy twoi znajomi?
                                Jak sobie zapewniasz bezkarność?
                                • priller Re: Motyw 19.02.08, 19:26
                                  nigdy nikogo nie zgwalcilem, ani nie znam przypadku gwaltu
                                  dokonanego przez osobe mi znajoma. bycie przyzwoitym czlowiekiem nie
                                  jest karalne w cywilizowanym swiecie.

                                  jestes kastratem? homoseksualista? pedofilem? zoofilem? nekrofilem?
                                  koprofilem?

                                  ze jestes psychologiem amatorem obarczonym brakiem zdolnosci
                                  logicznego postrzegania juz wiem.
      • winnicka1 Re: Ksenofobia 18.02.08, 17:19
        Bylam w tym czsie w GB , sprawa byla codziennie przez wiele godzin
        pokazywana w tv.Oskarzona nie zostala uniewinniona, lecz zostala
        zwolniona wkrotce po zakonczeniu procesu poniewaz zaliczono po wyroku
        czas spedzony w wiezieniu w trakcie rozprawy.Zachowywala sie
        podobnie jak nasz oskarzony- bardzo spokojnie, bez emocji.
    • giles plemienny refleks? 13.02.08, 21:35
      w imie czego ten artykul? gdyby sprawa miala miejsce w PL nie
      przyszloby wam nawet do glowy, ze po takim wyniku badania DNA moga
      byc jakiekolwiek watpliwosci.

      za to jakos niewiele uwagi poswiecacie dramatowi jane h. i jej
      synka.

      moze w imie plemiennej solidarnosci namowicie rodakow na zbiorke
      pieniedzy na leczenie tej kobiety? to byloby bardziej konstruktywne
      niz to ciagle podwazanie zaufanie do brytyjskeigo wymiaru
      sprawiedliwosci.
      • maaac A co jeśli to jednak była pomyłka sądu? 15.02.08, 06:26
        Okaże się, że był to dramat nie jednej a dwóch rodzin. Może okazać
        się że nawet i większej ich ilości bo prawdziwy napastnik może znów
        zaatakować.

        PS. Dalej nikt nie potrafił mi podać motywu całej sprawy. Naprawdę
        wszyscy uważają że każdy facet tylko marzy o gwałceniu i okradaniu
        kobiet?!
        • wojtek_blankietowy Myśle że obrońcy dali mu wybór 15.02.08, 09:13
          Jego obroncy przyjeli albo bardzo złą taktykę albo jedynie możliwą
          jaką mogli przyjąć - to w zaleznosci od tego czy jest winny.

          Moim zdaniem przed sprawą obroncy mu powiedzieli: "jeśli to nie ty
          zażadamy kolejnego badania DNA i wygramy, jesli zas to ty zrobiles
          nie zadajmy badan a pojedzemy na emocjach" On dokonał wyboru. Fakt
          ze nie zazadano kolejnych badan DNA jest oczywisty. Czlowiek
          niewinny by do nich dazyl bo wie ze to nie on. Winny nie bedzie
          chcial kolejnych bo potwierdza one jego winę.

          Dlaczego nie wezwano na swiadka litwina z ktorym palił? Bo moze
          padło by pytanie ile trwało to palenie dwóch papierosów i okazało
          się że to nie było 20 minut a 5.

          Nie zakładam ze obrnocy sa idiotami. Zakłądam że dopasowali obrone
          do sytuacji jaka mieli. Z pustego i Salomon nie naleje.
          • krwawy.zenek Re: Myśle że obrońcy dali mu wybór 15.02.08, 09:16
            Otóż to.
        • a.sommerfeld Re: A co jeśli to jednak była pomyłka sądu? 15.02.08, 10:29
          maaac napisał:

          > Okaże się, że był to dramat nie jednej a dwóch rodzin. Może
          okazać
          > się że nawet i większej ich ilości bo prawdziwy napastnik może
          znów
          > zaatakować.
          > PS. Dalej nikt nie potrafił mi podać motywu całej sprawy.
          Naprawdę
          > wszyscy uważają że każdy facet tylko marzy o gwałceniu i okradaniu
          > kobiet?!

          Nie. Co nie zmienia faktu, że niektórzy faceci gwałcą i okradają
          kobiety.
          • maaac Re: A co jeśli to jednak była pomyłka sądu? 15.02.08, 16:01
            > Nie. Co nie zmienia faktu, że niektórzy faceci gwałcą i okradają
            > kobiety.

            Niektórzy nie oznacza wszyscy. Jeżeli niektórzy to musisz jakoś
            udowodnić, że ta osoba należy do podzbioru "niektórych". Niektórzy
            też ludzie kłamią, kradną, mordują - czy to oznacza że należy
            zakładać że każdy spotkany należy do tych niektórych?
            • krwawy.zenek Re: A co jeśli to jednak była pomyłka sądu? 15.02.08, 16:18
              maaac napisał:

              > > Nie. Co nie zmienia faktu, że niektórzy faceci gwałcą i okradają
              > > kobiety.
              >
              > Niektórzy nie oznacza wszyscy.

              Ktoś twierdzi, że wszyscy?

              > Jeżeli niektórzy to musisz jakoś
              > udowodnić, że ta osoba należy do podzbioru "niektórych".

              Nie. To prokurator ma udowodnić i nie przynależność do jakiegoś podzbioru, lecz
              dopuszczenie się konkternego zarzucanego czynu. Co też nastąpiło.

              > Niektórzy
              > też ludzie kłamią, kradną, mordują - czy to oznacza że należy
              > zakładać że każdy spotkany należy do tych niektórych?

              Nie, nie należy. A ktoś coś takiego proponuje?
              • maaac Re: A co jeśli to jednak była pomyłka sądu? 18.02.08, 06:42
                > Ktoś twierdzi, że wszyscy?
                Tak ci co nie zastanawiają się dlaczego zgwałacił. Widać uważają to
                za pewnik że każdy gwałci.

                > Nie. To prokurator ma udowodnić i nie przynależność do jakiegoś
                podzbioru, lecz
                > dopuszczenie się konkternego zarzucanego czynu. Co też nastąpiło.
                Niestety mam poważne wątpliwości czy w pełni udowodnił, że akurat
                ta osoba dopuściła się tego czynu. Są przesłanki wskazujące, że jest
                to prawdą, ale są i wątpliwości. Niestety sąd jak dla mnie ich nie
                rozwiał. Zgadzam się jednak że zadaniem sądu jest odpowiedzenie na
                pytanie "czy" a nie "dla czego". Jednak odpowiedź na pytanie "dla
                czego" pozwala mi lepiej uwierzyć w odpowiedź "czy".

                > Nie, nie należy. A ktoś coś takiego proponuje?
                Te osoby które wierzą bez refleksyjnie jak im się pokaże dowolnego
                człowieka i powie "on popełnił ten czyn".
                • spokojny.zenek Re: A co jeśli to jednak była pomyłka sądu? 18.02.08, 09:31
                  maaac napisał:

                  > > Ktoś twierdzi, że wszyscy?
                  > Tak ci co nie zastanawiają się dlaczego zgwałacił. Widać uważają to
                  > za pewnik że każdy gwałci.

                  To rażące nadużycie.


                  > Niestety mam poważne wątpliwości czy w pełni udowodnił, że akurat
                  > ta osoba dopuściła się tego czynu. Są przesłanki wskazujące, że jest
                  > to prawdą, ale są i wątpliwości.

                  Ja w każdej nieomal sprawie karnej. Właśnie te "wątpliwości" kreowane przez
                  obronę były jego szansą, bo w Anglii jest ława przysięgłych. W Polsce skazanie
                  miałby jak w banku.


                  > > Nie, nie należy. A ktoś coś takiego proponuje?
                  > Te osoby które wierzą bez refleksyjnie jak im się pokaże dowolnego
                  > człowieka i powie "on popełnił ten czyn".

                  Przepraszam, tak było w tej sprawie? Czy jednak były dowody jasno swiadczące o
                  jego sprawstwie? Dowody, na które obrona nie potrafiła w żaden sposób odpowiedzieć?


                  • maaac Re: A co jeśli to jednak była pomyłka sądu? 18.02.08, 11:39
                    > To rażące nadużycie.
                    Nie nie nadużycie. Większość osób podchodzi tu do porządku
                    dziennego nad faktem, że on zgwałcił. Rozumiem że dokładnie tak samo
                    podeszły do porządku dziennego gdyby ktoś stwierdził, że ich ojciec,
                    brat, syn, mąż, krewny, kolega, popełnił taki czyn? Czy jednak by
                    się zastanowiały, że jeżeli to jest prawda to "co mu odbiło"?
                    Ciekawe że nikt nie chce w tym wypadku odpowiedzieć na to pytanie.
                    Może facet naprawdę jest patologiczny i jakby dobrze poszukać i w
                    Polsce znalazły by się jego ofiary? Gdzieś musi być przyczyna, dla
                    której "spokojny" człowiek nagle dopuszcza się zbrodni. Jak się nie
                    potrafi znaleźć takiej przyczyny to może warto się zastanowić czy
                    nie istnieje ktoś inny dla którego tą samą zbrodnię można znacznie
                    łatwiej wytłumaczyć?

                    > Ja w każdej nieomal sprawie karnej. Właśnie te "wątpliwości"
                    kreowane przez
                    > obronę były jego szansą, bo w Anglii jest ława przysięgłych. W
                    Polsce skazanie
                    > miałby jak w banku.
                    Dlaczego "kreowane"? Rozumiem że Ty osobiście jesteś pewien i już?
                    Wiesz ile już takich 100% pewnych spraw zakończyło się po latach
                    udowodnieniem że sprawca był jednak ktoś inny?

                    > Przepraszam, tak było w tej sprawie? Czy jednak były dowody jasno
                    swiadczące o
                    > jego sprawstwie? Dowody, na które obrona nie potrafiła w żaden
                    sposób odpowiedz
                    > ieć?
                    >
                    Które dowody?
                    • spokojny.zenek Re: A co jeśli to jednak była pomyłka sądu? 18.02.08, 12:37
                      maaac napisał:

                      > > To rażące nadużycie.
                      > Nie nie nadużycie. Większość osób podchodzi tu do porządku
                      > dziennego nad faktem, że on zgwałcił. Rozumiem że dokładnie tak samo
                      > podeszły do porządku dziennego gdyby ktoś stwierdził, że ich ojciec,
                      > brat, syn, mąż, krewny, kolega, popełnił taki czyn? Czy jednak by
                      > się zastanowiały, że jeżeli to jest prawda to "co mu odbiło"?
                      > Ciekawe że nikt nie chce w tym wypadku odpowiedzieć na to pytanie.
                      > Może facet naprawdę jest patologiczny i jakby dobrze poszukać i w
                      > Polsce znalazły by się jego ofiary?

                      Podnosił to? A może jego obrona to podnosiła? Nie? No właśnie...


                      > Gdzieś musi być przyczyna, dla
                      > której "spokojny" człowiek nagle dopuszcza się zbrodni.

                      No to faktycznie amerykę odkryłeś... Czy Twoje zainteresowanie zjawiskiem
                      przestęczości datuje się od sprawy Tomczaka? A słyszałeś coś o takiej nauce, jak
                      kryminologia (nagminnie zreszta mylona z kryminalistyką)? A o psychiatrii
                      sądowej coś słyszałeś?

                      > Jak się nie
                      > potrafi znaleźć takiej przyczyny to może warto się zastanowić czy
                      > nie istnieje ktoś inny dla którego tą samą zbrodnię można znacznie
                      > łatwiej wytłumaczyć?

                      Owszem, gdyby równocześnie dało się w ten sposób równie skutecznie "wytłumaczyć"
                      dowody, które jednoznacznie wskazywały na Tomczaka.

                      > Dlaczego "kreowane"? Rozumiem że Ty osobiście jesteś pewien i już?
                      > Wiesz ile już takich 100% pewnych spraw zakończyło się po latach
                      > udowodnieniem że sprawca był jednak ktoś inny?

                      Ile?
                      Bo ja nie znam. Znam natomiast mnóstwo przypadków, gdy po latach rózni niewinnie
                      skazani okazali się niewiinni właśnie DZIĘKI badaniu DNA.

                      • maaac Re: A co jeśli to jednak była pomyłka sądu? 18.02.08, 16:52
                        > Podnosił to? A może jego obrona to podnosiła? Nie? No właśnie...
                        Chyba kpisz. Pisze właśnie o sprawie która by go obciążyła i to miała
                        by podnosić obrona?

                        > No to faktycznie amerykę odkryłeś... Czy Twoje zainteresowanie
                        > zjawiskiem przestęczości datuje się od sprawy Tomczaka? A
                        > słyszałeś coś o takiej nauce, jak kryminologia (nagminnie zreszta
                        > mylona z kryminalistyką)? A o psychiatrii
                        > sądowej coś słyszałeś?
                        Pięknie. I co? Gdzie te nauki? Gdzieś tam sobie, a wyrok sobie?
                        Chodzi właśnie by sprawę oskarżonego zbadać również i od tej strony.

                        > Owszem, gdyby równocześnie dało się w ten sposób równie
                        > skutecznie "wytłumaczyć" dowody, które jednoznacznie wskazywały na
                        > Tomczaka.
                        Już się raz Ciebie pytałem o te "jednoznaczne" dowody. Zamiast mi je
                        podać jeszcze raz o nich piszesz.

                        > Ile?
                        > Bo ja nie znam. Znam natomiast mnóstwo przypadków, gdy po latach
                        > rózni niewinnie skazani okazali się niewiinni właśnie DZIĘKI
                        > badaniu DNA.
                        Widzisz. A kuku. Jednak osoby co do których winy sąd był aż tak
                        pewny, że jednak ich skazał okazały się niewinne. Więc jednak można
                        mieć wątpliwości co do "pewnych" spraw. Właśnie o tych sprawach
                        pisałem.

                        A teraz przejdźmy na poziom przykładów:
                        Wyobraź sobie, że wracasz wieczorem do domu autobusem. Jesteś
                        zmęczony, nagle ni z tego ni z owego wpadasz na pomysł by wysiąść
                        wcześniej niż zwykle i podejść do knajpy "na jednego", a resztę drogi
                        do domu przejść piechotą. Pusto już jest w autobusie prócz ciebie
                        wysiada jeszcze jeden mężczyzna. Wyszedł innymi drzwiami nawet na
                        niego nie zwróciłeś uwagę. Zachodzisz do knajpki idąc jak "Bóg
                        przykazał" chodniczkami i nawet dla pewności oświetlonymi. W barze
                        wypijasz jedno piwo, potem postanawiasz jeszcze jedno. Kończysz
                        płacisz. Przed tobą tez ktoś wyszedł. Trzasnęły drzwi. Idziesz powoli
                        do domu rozkoszując się pięknym wieczorem (a i zmęczenie plus piwko
                        robią swoje). W pewnym momencie widzisz leżący na chodniku portfel.
                        Podnosisz go i zaglądasz do środka - może będzie dowód i będziesz
                        wiedział komu go oddać. Nagle widzisz obok leży kamień na nim coś
                        lepkiego. Jak idiota też go łapiesz "chcesz zobaczyć czy to krew". W
                        tym momencie widzisz spod krzaków wystające buty jakiegoś człowieka.
                        Nagle syrena i wyskakują policjanci z bronią.
                        Jak to widzi sąd. Masz normalna trasę powrotu. Kamera w autobusie
                        rejestruje, że wychodzisz chwilę po denacie z autobusu w innym miejscu
                        niż zwykle. Potem następna kamera w barze rejestruje że wyszedłeś znów
                        zaraz po denacie. Na kamieniu Twoje odciski palców, portfel w ręku. No
                        jasne. Jakby "zenek" powiedział motyw jasny - rabunek.
                        Ostatecznie kogo interesuje, że zarabiasz na miesiąc 10tyś, na koncie
                        masz 100tyś, zero długów, zero używek, hazardu czy innych tego typu
                        spraw. Jest "motyw". A co sąd obchodzi że tydzień wcześniej żona
                        denata ubezpieczyła go na 500tyś i ma od niedawna
                        nowego "przyjaciela". Tak? Sąd nie musi zastanawiać się nad tym że
                        popełnienie przez ciebie napadu z przyczyn rabunkowych jest absurdalne
                        za to jest inna osoba która jak najbardziej miała powód by zamordować
                        denata. Bajka?
                        • pfg Re: A co jeśli to jednak była pomyłka sądu? 21.02.08, 14:03
                          maaac napisał:

                          > > Znam natomiast mnóstwo przypadków, gdy po latach
                          > > rózni niewinnie skazani okazali się niewiinni właśnie DZIĘKI
                          > > badaniu DNA.
                          > Widzisz. A kuku. Jednak osoby co do których winy sąd był aż tak
                          > pewny, że jednak ich skazał okazały się niewinne. Więc jednak
                          można
                          > mieć wątpliwości co do "pewnych" spraw. Właśnie o tych sprawach
                          > pisałem.

                          Zdaje się, że nie zrozumiałeś jednej rzeczy: W zdecydowanej
                          większości przypadków osób, które zostały skazane w wyniku pomyłki
                          sądowej, po latach zaś okazywały się być niewinne, działo się to na
                          skutek pojawienia się nowych dowodów, w szczególności dowodów z DNA.
                          W czasie pierwotnego procesu badań DNA nie przeprowadzono, bo nie
                          były wówczas dostępne, jednak próbki pobrane od ofiary zachowały się
                          i po latach udowodniono, że próbki te nie są zgodne z DNA skazanego
                          za tę zbrodnię.

                          W przypadku Tomczaka jest jednak inaczej: Badania DNA przeprowadzono
                          i to własnie dowód z badania DNA był kluczowy dla orzeczenia jego
                          winy.
                  • jerry21 Re: A co jeśli to jednak była pomyłka sądu? 21.02.08, 10:50
                    ja w polsce zostalem skazany " jak w banku " na
                    podstawie "dowodow" - i wiem jak to u was dziala..
                    jak dziala policja
                    jak dziala prokuratura
                    jak dzialajaja adwokaci
                    jak proceduje sad

                    ida po najnzszej linii oporu
                    a to oznacza dajcie nam czlowieka a my juz znajdziemy
                    winnego i skazemy ....
                    ogolnie to ten wasz tzw wymiar sprawiedliwosci jest tak
                    zenujacy , jest takiego wymiaru jak moralny wymiar wiekszosci
                    jego przedstawicieli ... 0
            • bromba_bez_glusia Re: A co jeśli to jednak była pomyłka sądu? 15.02.08, 18:01
              maaac napisał:
              > Niektórzy nie oznacza wszyscy. Jeżeli niektórzy to musisz jakoś
              > udowodnić, że ta osoba należy do podzbioru "niektórych". Niektórzy
              > też ludzie kłamią, kradną, mordują - czy to oznacza że należy
              > zakładać że każdy spotkany należy do tych niektórych?
              =========================
              Nie bardzo kumam o co Ci chodzi.
              Jezeli zlapie kogos na klamstwie zaliczam go do "podzbioru klamcow", jesli widze
              ze ktos kradnie sadze ze nalezy do pozbioru zlodziei, zaś jak DNA spermy z ciala
              ofiary zgadza sie z DNA spermy jakiegos faceta staje sie czlonkiem podzbioru
              gwalcicieli.
              Co nie znaczy ze kazdego "wydzialacza spermy", w tym Ciebie, automatycznie
              uznaje za winnego;)
              • maaac Re: A co jeśli to jednak była pomyłka sądu? 18.02.08, 06:54
                W porządku tylko są wątpliwości co do tego czy faktycznie test DNA
                był pewny. Cały proces jest mocno "poszlakowy". Są przesłanki za tym
                że on mógł to zrobić ale według mnie pewności nie ma.
                Torebka w okolicach miejsca zamieszkania, wygląd napastnika w
                nieostrej kamerze, fakt "zaginięcia" koszuli, w której był tamtego
                dnia, czy test DNA który daje raz jedne raz inne wyniki to jak dla
                mnie ciut za mało.
                Ja chciałbym jeszcze dowiedzieć się czy on przejawiał już takie
                zachowania, czy napastował kobiety, czy jego rys psychologiczny
                zgadza się z podobnymi u wcześniej złapanych gwałcicieli.

                A co do zaliczania. Człowiek złapany z cudzą właśnością w ręku nie
                musi być złodziejem nawet jak ktoś twierdzi, że widział, że on
                kradł, mężczyzna złapany z kobietą krzyczącą, że on ją gwałci nie
                musi być gwałcicielem, człowiek który mówił ci coś, co nie jest
                zgodne z prawdą nie musi być kłamcą. Mam nadzieje że wystarczy ci
                wyobraźni czy mam rozwinąc przykłady?
        • bupu Re: A co jeśli to jednak była pomyłka sądu? 21.02.08, 17:02
          > PS. Dalej nikt nie potrafił mi podać motywu całej sprawy. Naprawdę
          > wszyscy uważają że każdy facet tylko marzy o gwałceniu i okradaniu
          > kobiet?!


          Każdy nie. Ale niektórzy uważają że jest to całkiem niezła metoda zaspokajania
          popędu seksualnego i rozładowywania frustracji. I do nich się imć Tomczak
          najwyraźniej zalicza.
    • perepalkin Gwałt na Redlands Close 17.02.08, 20:11
      Poza tym - jesli juz mowa o wnioskowaniu o winie na podstawie
      aktualnych zachowan Jakuba, to to o czym pisza wskazuje raczej na
      jego wine. Czlowiek niewinny a skazany na dozywocie, zapewnial by o
      swej niewinnosci, pokazalby sie zrozpaczony niesprawiedliwym
      wyrokiem (tuz po jego ogloszeniu), z zarliwoscia bronil by swej
      niewinnosci przed obroncami, a ci dawali by temu wyraz na rozprawie.
      Jakub prezentuje sie z niewinnym usmiechem na ustach i gra dalej
      role, w ktora go wlozono juz wczesniej w Polsce - niewinnego i
      poczciwego grubaska. Zapewne okropnie nie chce zawiesc swych
      rodzicow, siostr, kolezanek. Dlatego zgodzil sie ochoczo na probe
      DNA w Polsce. Chociaz dowod z podobienstwa DNA jest miazdzacy, to
      robi jedyna rzecz jaka mu pozostala (grac dawne niewiniatko).
      Co sie tyczy samego gwaltu: pamietajmy, ze w czlowieku drzemia
      ukryte poklady agresji i niszczenia. W kazdym z nas (szczegolnie u
      mezczyzn) siedzi "ukryty nieznajomy" zbrodniarz, gwalciciel i w
      ogole "bestia". Wyzwoleniu tych skrytych popedow sprzyja noc,
      obecnosc bezbronnej ofiary, brak swiadkow, poped seksualny, ktory
      idzie reka w reke z agresja i zadza mordu.
      Nie ludzmy sie - czlowiek to czesc przyrody, a przyroda nie zna
      moralnosci. Silniejszy zwycieza, slabszy ginie. I przezycie
      jednostki jest mozliwe tylko kosztem drugiego zycia. Ten mechanizm
      wlasnie agresji i mordu siedzi w nas, tak jak siedzi on w kazdym
      dwunogu pelzajacym po tym padole lez i placzu...
      • moon5 Re: Gwałt na Redlands Close 18.02.08, 01:18
        We mnie się rodzi bestia, jak czytam niektórych na tym forum :(
        Dla mnie on jest winny, i nie patrzy mu dobrze z oczu, poza dowodami...
        • uchachany We mnie raczej atak smiechu, szczególnie jak 19.02.08, 20:43
          czytam wypowiedzi jednego domorosłego psychologa o zadziwiaj ącej
          logice :-)...

          moon5 napisała:

          > We mnie się rodzi bestia, jak czytam niektórych na tym forum :(
          > Dla mnie on jest winny, i nie patrzy mu dobrze z oczu, poza
          dowodami...

      • pokrecony_oliver Re: Gwałt na Redlands Close 20.02.08, 14:42
        Może i tak ale posiadanie tych popędów to jeszcze nie gwałt. DNA to
        jedyny dowód, reszta to poszlaki które o niczym nie świadczą. Chcieć
        coś zrobić coś a to zrobić to dwie wielka różnica.
        A jeśli coś zaniedbano i popełniono błąd to wszyscy możemy być
        ofiarami takiej pomyłki. Media nagłośniły ta sprawę wystarczająco żeby
        można było ją do końca sprawdzić.
        Gdybym miał obstawiać zakłady to bym pewno obstawił, że jest winny,
        ale ciągle istnieje małe ryzyko, że może jednak nie.
      • ready4freddy Re: Gwałt na Redlands Close 21.02.08, 12:40
        "pamietajmy, ze w czlowieku drzemia ukryte poklady agresji i niszczenia. W
        kazdym z nas (szczegolnie u mezczyzn) siedzi "ukryty nieznajomy" zbrodniarz,
        gwalciciel i w ogole "bestia". Wyzwoleniu tych skrytych popedow sprzyja noc,
        obecnosc bezbronnej ofiary, brak swiadkow, poped seksualny, ktory idzie reka w
        reke z agresja i zadza mordu. "

        wydaje mi sie, ze powienies skorzystac z pomocy kompetentnego psychiatry. im
        wczesniej, tym lepiej. tak nawiasem mowiac, jestes zywym dowodem na slusznosc
        niedawnych badan nad zaufaniem Polakow. ty z gory zakladasz, ze okazja NA PEWNO
        uczyni zlodzieja, gwalciciela, czy morderce. gdybym pracowal w branzy
        zabezpiecznen, alarmow i tym podobnych, wyslalbym ci natychmiast szczegolowa
        oferte, wydajesz siebyc idealnym klientem. to jak, kraty w oknach, pancerne
        drzwi, kamizelka kuloodporna, na poczatek chyba wystarczy?
        • uchachany Proponuję do pakietu dołączyć jeszcze pas cnoty... 21.02.08, 14:10
          ...
      • ppo Re: Gwałt na Redlands Close 21.02.08, 15:18
        W kazdym z nas (szczegolnie u
        > mezczyzn) siedzi "ukryty nieznajomy" zbrodniarz, gwalciciel i w
        > ogole "bestia". Wyzwoleniu tych skrytych popedow sprzyja noc,
        > obecnosc bezbronnej ofiary, brak swiadkow, poped seksualny, ktory
        > idzie reka w reke z agresja i zadza mordu.

        Mógłbyś łaskawie mówić za siebie?
    • sselrats Gwałt na Redlands Close 21.02.08, 05:12
      Po wyroku: Jakub T. na ulicy Małp

      Dlaczego Malp? Czy chodzi o Monks? Dla GW malpa i mnich to wsio
      rawno. Szkoda dyskusji.
      • uchachany Grunt żeby tytuł był chwytliwy i więcej 21.02.08, 06:40
        czytelników zajrzało, a czy ma on sens - kogo to obchodzi :-)...?

        Zaś więcej zajrzeć musi, żeby im znowu można było nakitrać między wierszami
        tezę, że "coś tam nie w porządku" z tym dochodzeniem i procesem.

        Bo GW cały czas w takim właśnie stylu relacjonowała całą sprawę, przedstawiając
        szeroko stanowisko rodziny i obrony wraz z jej piarowskimi sztuczkami, a tylko w
        minimalnym zakresie stanowisko oskarżenia, pomijając skrupulatnym milczeniem te
        elementy stanowiska oskarżenia, które całkowicie deprecjonowały sztuczki obrony
        (np. właściwy charakter błędu pierwszego badania DNA czy w ogóle zasadę
        wykonywania badań DNA).

        P.S. Poprzednio ten materiał występował pod tytułem "Gwałt na Redlands Close"

        sselrats napisał:

        > Po wyroku: Jakub T. na ulicy Małp
        >
        > Dlaczego Malp? Czy chodzi o Monks? Dla GW malpa i mnich to wsio
        > rawno. Szkoda dyskusji.

        • terazkasia Gazeto, daj już spokój ztą żałosną obroną! 21.02.08, 06:55
          Już mnie mdli, gdy po raz kolejny widzę, jak pod płaszczykiem
          profesjonalizmu przemycacie tezę, że tej Jakub jest niewinny, że te
          badania są takie be...
          Jesteście żałośni.
          Miałam do was szacunek. Lubiłam was czytać. Miałam was na stronie
          głównej, ale ten artykuł przelał czarę goryczy. Żegnam się z tym
          portalem.
          • uchachany Terazkasiu - nie żegnaj się z tym portalem :-)! 21.02.08, 07:52
            Potraktuj go jako interaktywny kabaret, gdzie durnoty wstawiane
            przez konferansjerów (czyli autorów artykułów) rywalizują z
            durnotami wstawianymi przez publiczność (czyli bywalców forów) :).

            Zjawisko ścigania się na zdurnienie jest bardzo zabawne :-)...


            terazkasia napisała:

            > Już mnie mdli, gdy po raz kolejny widzę, jak pod płaszczykiem
            > profesjonalizmu przemycacie tezę, że tej Jakub jest niewinny, że
            te
            > badania są takie be...
            > Jesteście żałośni.
            > Miałam do was szacunek. Lubiłam was czytać. Miałam was na stronie
            > głównej, ale ten artykuł przelał czarę goryczy. Żegnam się z tym
            > portalem.

            • ready4freddy Re: Terazkasiu - nie żegnaj się z tym portalem :- 21.02.08, 12:42
              no i mamy jeszcze uciesznego malpiszona na jednokolowym rowerku, z cygarem i
              malusim kapelutkiem, z zapalem duszacego gumiana gruszke, zeby z trabki wydobyc
              dzwieki "La Cucaracha".

              tak, do ciebie pije :)
              • uchachany Och, mam taką manierę reagowania na idiotyzm 21.02.08, 13:56
                i idiotów :-)...

                ready4freddy napisał:

                > no i mamy jeszcze uciesznego malpiszona na jednokolowym rowerku, z
                cygarem i
                > malusim kapelutkiem, z zapalem duszacego gumiana gruszke, zeby z
                trabki wydobyc
                > dzwieki "La Cucaracha".
                >
                > tak, do ciebie pije :)

    • mars60 Gwałt na Redlands Close 21.02.08, 08:03
      Wyraźnie widać że artykuł napisany na zamówienie jak wiele innych.
      Szkoda słów...
    • ml130676 Z jakiej racji GW lansuje tego bandytę? 21.02.08, 08:38
      Nie wystarczyły liczne artykuły broniące tego gada zanim został
      skazany? Może tak szanowna Wyborcza zainteresowałałby się kobietą,
      która do końca życia będzie kaleką przez tego wieprza? Dla mnie może
      zdechnąć na dnie piekła. Oto Polska właśnie - nie ważna ofiara,
      gwałciciel chodzi (w tym przypadku siedzi w ciupie) z podniesioną
      głową, a badanie DNA pismaki uznały za śmieć. Zamiast wstydzić się i
      kajać za tę wesz, która przyniosła nam wstyd w kraju, który co roku
      przyjmuje naszych rodaków i daje im pracę, bronimy żałosnego gnojka,
      który posiedzi, wyjdzie, a mamusia z tatusiem poklepią po główce, a
      przyjaciele i znajomi oraz pół Polski będzie żyć dalej w wygodnym
      przekonaniu, że misio został wrobiony. Rzygać się chce. Zero
      szacunku dla ofiar, a pełne współczucie dla zwyrodnialca.
      • uchachany Może ktoś z rodzinki T. kiedyś razem ze starym 21.02.08, 09:02
        Szechterem Tow. Stalina wielbił i Waaadzem Ludowem umacniał...?

        ml130676 napisała:

        > Nie wystarczyły liczne artykuły broniące tego gada zanim został
        > skazany? Może tak szanowna Wyborcza zainteresowałałby się kobietą,
        > która do końca życia będzie kaleką przez tego wieprza? Dla mnie
        może
        > zdechnąć na dnie piekła. Oto Polska właśnie - nie ważna ofiara,
        > gwałciciel chodzi (w tym przypadku siedzi w ciupie) z podniesioną
        > głową, a badanie DNA pismaki uznały za śmieć. Zamiast wstydzić się
        i
        > kajać za tę wesz, która przyniosła nam wstyd w kraju, który co
        roku
        > przyjmuje naszych rodaków i daje im pracę, bronimy żałosnego
        gnojka,
        > który posiedzi, wyjdzie, a mamusia z tatusiem poklepią po główce,
        a
        > przyjaciele i znajomi oraz pół Polski będzie żyć dalej w wygodnym
        > przekonaniu, że misio został wrobiony. Rzygać się chce. Zero
        > szacunku dla ofiar, a pełne współczucie dla zwyrodnialca.

      • kloktat_dehet Re: Z jakiej racji GW lansuje tego bandytę? 21.02.08, 23:09
        swiete slowa...

        troche chce sie plakac, kiedy ludzie myla poszlake z dowodem, DNA uznaja za slad
        w rodzaju podeszwy buta odcisnietej na blocie - wszyscy maja podobne, kiedy
        zadaja pytanie, jak MLODY, POLSKI STUDENT mogl zgwalcic czterdziestoletnia
        angielke i placza nad jego losem, kiedy ofiara jest ta kobieta, kiedy wierza...
        ale to jest ludzka naiwnosc..

        niestety, pytanie o to, kto i w jaki sposob wplynal na gazete, zeby tak
        forsowala teze o niewinnosci jakuba staje sie coraz bardziej zasadne..

        dla mnie to wstyd
        • uchachany Tyle że nie wydaje mi się, żeby jakikolwiek 22.02.08, 01:27
          dziennikarz poszedł tropem tego pytania...

          I może nawet nie tyle z samego strachu przed agorowymi wpływami, ale także i ze
          względów korporacyjnej solidarności dziennikarzy.

          Podobnej do solidarności lekarskiej, która w ich środowisku powstrzymuje
          jednego lekarza przed piętnowaniem drugiego za błąd w sztuce, choćby był on
          nawet ewidentny.


          kloktat_dehet napisała:

          > .....
          > niestety, pytanie o to, kto i w jaki sposob wplynal na gazete, zeby tak
          > forsowala teze o niewinnosci jakuba staje sie coraz bardziej zasadne..
          >
          > dla mnie to wstyd
    • login-ka Gwałt na Redlands Close 21.02.08, 08:39
      Artykuł jest nieobiektywny, w niczym nie lepszy od tych brytyjskich pod tym względem. Wielka Brytania wydała wyrok "winny", a Polska "niewinny". Dlaczego? tylko dlatego, że jest Polakiem? DNA to mocne dowody, nie można powiedzieć "niewinny", bo ktoś stwierdził, że "on nie mógłby tego zrobić". Tak naprawdę nie wiemy tego co mógłby a co nie, to wie Jakub.
    • pfg Ulica Małp?! 21.02.08, 09:33
      Off-topic, ale Wyborcza w swoim portalu reklamuje ten artykuł
      jako "Jakub T. na Ulicy Małp". Czy w redakcji tegoż portalu naprawdę
      nie ma nikogo, kto umie rozróżnić "monks" od "monkeys"?
      • caissene Re: Ulica Małp?! 21.02.08, 10:26
        Właśnie to samo zauważyłam, tylko sprawdziłam czy ktoś już nie zauważył, dziwne
        że tak późno. No, chyba że ktoś bywały w Anglii nas pouczy, ze Monks to skrót od
        Monkeys, jak Becks od Beckhama ;)
        A pozatym jak to ładnie napsiać - gwałt z ulicy Małp... 'ulica Mnisia'
        brzmiałoby zbyt łagodnie... I tyle off-topowania, przepraszam...
    • rav107 Re: Gwałt na Redlands Close 21.02.08, 09:53
      Żenujące są te artykuły "Wyborczej" o tej sprawie... dowody i
      poszlaki obciążające Tomczaka zmarginalizowane i częśicowo
      pominięte, za to opisywane szeroko rzekome "wątpliwości", które w
      większości nie zostały podczas procesu przedstawione ani poparte
      żadnymi dowodami (skąd wnioskuję że istnieją głównie w wyobraźni
      rodziny i przyjaciół gwałciciela).
    • stefamichnikowski Gwałt na Redlands Close 21.02.08, 10:03
      Tekst zenujacy swoim poziomem. Prosze zapoznac sie z pierwszym
      lepszym zrodlem wiedzy na temat psychopaty/osobowosci
      psychopatycznej itp. np. wpisujac w google "psychopata definicja".
      Szczegolnie polecam projekt badawczy na stronie:
      quantumfuture.net/pl/psychopath_2.html. Podaja tam glowne
      cech osobowosci psychopatycznej. Podobnie jak bohater reportazu:
      psychopata (w zaleznosci od typu) jest uwielbiany (przez rodzicow,
      znajomych, sasiadow, dzieczyny, kiolegow), "do rany przyloz",
      modelowy pracownik, szarmancki, do tego zahowania takie jak
      milczace, zimne (lekcewazace?) spojrzenie na sali rozpraw, "jestem
      zaskoczona jego spokojem, nie podnosi glosu, nie drza mu rece, ...
      nie prosi zebu mu uwierzyli" pisze autorka.
      Argumentacja zenujaca, tracaca dziecinna naiwnoscia, np. "student, o
      ktorym mowia "bardzo inteligentny", liczylby, ze sie uda?", "gdyby
      naprawde ja wyrzucil (chodzi o koszule), wymyslilby wiarygodna
      historie, zeby wytlumaczyc brak" .
      Naiwnosc polaczona z zenujacym brakiem elemantarnej wiedzy na
      tematy, ktore reportaz opisuje: DNA po 72 godzinach ("bo ofiara
      lezala na asfalcie") zmienilo sie tak bardzo, ze powinno byc uznane
      jako niewiarygodne ("po 72 godzinach material mogl zostac
      zniszczony, zanieczyszczony"). Zniszczony??? Zanieczyszczony ????
      Czym?? Piaskiem, woda, paliwem, olejem, smarem??? Totalne bzdury!
      Po tym tekscie ja nie mam zadnych watpliwosci czy winny, czy
      niewinny.
    • mamama28 Gwałt na Redlands Close 21.02.08, 10:20
      Gdyby opierać się na "zeznaniach" matek i sióstr, nie byłoby w
      dziejach świata ani jednego skazańca! Każdy zbrodniarz ma przecież
      matkę, dla której jest jej skarbeczkiem i koleżankę, która będzie
      się zarzekać "dobry chłopak był, mało pił" i sąsiadkę, która
      przysięgnie, że pomagał dźwigać jej siatki. I co z tego?
      Gdyby zbrodniarze wyglądali jak bestie, nie popełnialiby zbrodni, bo
      wszyscy trzymaliby się od nich z daleka. Żadna kobieta nie wsiądzie
      do samochodu/ nie umówi się na randkę/ nie porozmawia zagadnięta na
      ulicy z potworem. A z pyzatym misiaczkiem - okularnikiem i owszem.
      Niektórzy żądają motywów/ przyczyny/wyjaśnień. Proszę bardzo:
      - napięcie i frustracja seksualna (brak dziewczyny, same koleżanki,
      obrońcy nie znaleźli żadnych kobiet, które mogłyby zaświadczyć, że
      jest czułym, wrażliwym kochankiem)
      - alkochol
      - noc, ciemność, brak świadków = poczucie bezkarności
      - emigranci częściej dopuszczają się przestępstw, bo
      są "wykorzenieni" nie otacza ich gorset rodziny itp.
      - ogólna frustracja życiowa (przyszły prawnik portierem?) a to rodzi
      agresję
      - przekonanie wielu Polaków o swobodzie obyczjowej Brytyjek. Jak to,
      a ta kazała mu spadać?
      - a przede wszystkim PSYCHOPATYCZNA osobowaść. jego zachowanie nie
      budzi przecież wątpliwości. Luzik, uśmiechy, machanie rączką?
      Człowieku, oskarżono cię o ZBRODNIĘ!
      Dziękuję.
      • welcometopoland A może Jakub chciał poderwać tą Angielkę ? 21.02.08, 11:15
        mamama28 napisała:

        > Gdyby opierać się na "zeznaniach" matek i sióstr, nie byłoby w
        > dziejach świata ani jednego skazańca! Każdy zbrodniarz ma przecież
        > matkę, dla której jest jej skarbeczkiem i koleżankę, która będzie
        > się zarzekać "dobry chłopak był, mało pił" i sąsiadkę, która
        > przysięgnie, że pomagał dźwigać jej siatki. I co z tego?
        > Gdyby zbrodniarze wyglądali jak bestie, nie popełnialiby zbrodni, bo
        > wszyscy trzymaliby się od nich z daleka. Żadna kobieta nie wsiądzie
        > do samochodu/ nie umówi się na randkę/ nie porozmawia zagadnięta na
        > ulicy z potworem. A z pyzatym misiaczkiem - okularnikiem i owszem.
        > Niektórzy żądają motywów/ przyczyny/wyjaśnień. Proszę bardzo:
        > - napięcie i frustracja seksualna (brak dziewczyny, same koleżanki,
        > obrońcy nie znaleźli żadnych kobiet, które mogłyby zaświadczyć, że
        > jest czułym, wrażliwym kochankiem)
        > - alkochol
        > - noc, ciemność, brak świadków = poczucie bezkarności
        > - emigranci częściej dopuszczają się przestępstw, bo
        > są "wykorzenieni" nie otacza ich gorset rodziny itp.
        > - ogólna frustracja życiowa (przyszły prawnik portierem?) a to rodzi
        > agresję
        > - przekonanie wielu Polaków o swobodzie obyczjowej Brytyjek. Jak to,
        > a ta kazała mu spadać?
        > - a przede wszystkim PSYCHOPATYCZNA osobowaść. jego zachowanie nie
        > budzi przecież wątpliwości. Luzik, uśmiechy, machanie rączką?
        > Człowieku, oskarżono cię o ZBRODNIĘ!
        > Dziękuję.

        B. mądra wypowiedz!
        Być może Jakub zaczepił po drodze to Angielkę (lub ona jego poprosiła o szluga -
        to się często zdarza bo pijane Angielki są wyluzowane) potem mogło paść z jej
        ust coś co rozjuszyło polskiego "misia"

        Był jakiś czas temu artykuł o rodzicach Jakuba - b. ciekawy profil rodzinny..
        Silna matka, słaby ojciec-pantoflarz, 2 siostry. Od zawsze był otoczony
        KOBIETAMI MÓWIĄCYMI MU CO MA ROBIĆ - nawet w Exeter siostra poganiała go rzekomo
        przez tel. (billingów nie przedłożono - a szkoda bo kto gwałci gadając przez
        komórkę ?!?) a po powrocie wypominała mu "fajkę z Litwinem" :)
        Mógł nienawidzieć kobiet w duchu...

        Był też wątek (ale szybko znikł) że Kubuś pokłócił się z jedną z koleżanek
        tamtego dnia..
    • mamama28 Use your brain, if you have any! 21.02.08, 10:23
      Gdyby opierać się na "zeznaniach" matek i sióstr, nie byłoby w
      dziejach świata ani jednego skazańca! Każdy zbrodniarz ma przecież
      matkę, dla której jest jej skarbeczkiem i koleżankę, która będzie
      się zarzekać "dobry chłopak był, mało pił" i sąsiadkę, która
      przysięgnie, że pomagał dźwigać jej siatki. I co z tego?
      Gdyby zbrodniarze wyglądali jak bestie, nie popełnialiby zbrodni, bo
      wszyscy trzymaliby się od nich z daleka. Żadna kobieta nie wsiądzie
      do samochodu/ nie umówi się na randkę/ nie porozmawia zagadnięta na
      ulicy z potworem. A z pyzatym misiaczkiem - okularnikiem i owszem.
      Niektórzy żądają motywów/ przyczyny/wyjaśnień. Proszę bardzo:
      - napięcie i frustracja seksualna (brak dziewczyny, same koleżanki,
      obrońcy nie znaleźli żadnych kobiet, które mogłyby zaświadczyć, że
      jest czułym, wrażliwym kochankiem)
      - alkochol
      - noc, ciemność, brak świadków = poczucie bezkarności
      - emigranci częściej dopuszczają się przestępstw, bo
      są "wykorzenieni" nie otacza ich gorset rodziny itp.
      - ogólna frustracja życiowa (przyszły prawnik portierem?) a to rodzi
      agresję
      - przekonanie wielu Polaków o swobodzie obyczjowej Brytyjek. Jak to,
      a ta kazała mu spadać?
      - a przede wszystkim PSYCHOPATYCZNA osobowaść. Jego zachowanie nie
      budzi przecież wątpliwości. Luzik, uśmiechy, machanie rączką?
      Człowieku, oskarżono cię o ZBRODNIĘ!
      Dziękuję.
    • welcometopoland Ktoś tu nieźle kłamie ! 21.02.08, 10:35
      "Na ciele ma ślady po zrywanym z dużą siłą ubraniu"
      Na stronie dlaczegojakub.com w artykule "Monster z Exeter", rozdział:
      "Wątpliwość druga: bił czy gwałcił?"
      jest wypowiedź: "...co to za gwałciciel, który rozbiera kobietę tak, że żadna
      część garderoby nie jest podarta..."

      "Gdzie jest ta koszula teraz? - pytał oskarżyciel. - Nie wiem. Była w domu.
      Gdzieś się zapodziała (Jakub)
      Jaaasne - każdy potrafi "znaleźć" swoją garderobę sprzed 1,5 roku. Nawet
      kobieta, która ma 2 szafy ubrań.
      • jolajak Re: Ktoś tu nieźle kłamie ! 22.02.08, 13:30
        Na stronie www.dlaczegojakub.com matka bohatera ma 50 lat (rok
        młodsza od ojca), na naszej-klasie ma 55 lat.
    • welcometopoland Brak odcisków Tomczaka... 21.02.08, 10:36
      "Idą do domu, chodniki są mokre, siąpi deszcz" (!)
      "Pewne, że torebkę znaleziono blisko jego domu. - Bez jego odcisków palców"

      Deszcz zmył do rana wszelkie ślady... Psychopaci mają zwykle wysokie IQ
    • myslenie-nie-szkodzi Media są nieodpowiedzialne 21.02.08, 10:36
      Uważam, że w sprawie Jakuba Tomczaka media zachowują się żenująco. Kreują
      obrzydliwy i krzywdzący stereotyp, że:
      A) odludek, niedouczony, z rozbitej rodziny to potencjalny przestępca,
      B) towarzyski, student, z dobrej rodziny "nigdy by tego nie zrobił".

      Właśnie z takich postaw bierze się najwięcej pomyłek sądowych i niesłusznie
      skazanych.

      Jeżeli rodzina Jakuba jest tak pewna jego niewinności, to zamiast organizować
      kampanię medialną powinna prowadzić własne śledztwo i szukać dowodów jego
      niewinności oraz prawdziwego przestępcy. To jedyna uczciwa droga.

      Dobre referencje to droga donikąd. Kto najczęściej krzywdzi dzieci - najbliższa
      rodzina! I to nie ta rozbita patologiczna ale zwykła tzw. "dobra". A gwałciciele
      to też najczęściej spokojni faceci i nie biegają na co dzień z nożem w zębach i
      z f..tem na wierzchu.

      • uchachany Media to interes, który ma przynosić zyski 21.02.08, 12:37
        właścicielom.

        Tak doraźny, przejawiający się wpływami z bieżącej sprzedaży, jak i
        perspektywiczny, wynikający z funkcjonowania właścicieli mediów w
        różnego rodzaju układach polityczno-biznesowych (czasem chwilow
        bywają w sprzeczności).

        Szczególnie w naszym systemie ustrojowym, czyli oligarchicznym
        kapitalizmie politycznym ważny jest dalekosiężny interes właścicieli
        mediów, wynikający z ich powiązań politycznych, łatwoprzekładalnych
        na zyski biznesowe z zakupów kosztownych reklam czy fundowania
        abonamentu w instytucjach państwowych.

        Stąd jedne media lansują jednych polityków, inne drugich, a każde (a
        raczej ich właściciele) oczekują od tych polityków dowodów
        wdzięczności za swe piarowskie usługi. Szczególnie wtedy, gdy
        pomogły dostać się lansowanym do władzy :-).

        W przypadku Tomczaka mamy do czynienia z prymitywną tabloidyzacją GW
        nakierowaną na to, by wykorzystując plemienną solidarność ("NASZEGO
        obcy krzywdzą!") zasiać w opinii publicznej przekonanie, że
        dochodzenie i proces były kontrowersyjne, a nawet nierzetelne.

        Gwarantuje to podtrzymywanie zainteresowania czytelników ciągłym
        odgrzewaniem tego tematu i jednocześnie wzmacnia jedyną możliwą w
        obliczu dowodów strategię obrony i rodziny (która zapewne dobrze
        wie, jak się sprawy mają).

        Być może pod presją opinii publicznej przekonanej o
        niejednoznaczności sprawy uda się przeprowadzić bardzo trudną do
        uzyskania w sądownictwie angielskim apelację, lub - i ta druga
        kalkulacja wydaje mi się celniejsza, jako że kit wstawia się przede
        wszystkim polskiej opinii publicznej - obrona i rodzina celuje na
        ułaskawienie przez polskiego prezydenta.

        Jeśli nie przez tego (wstępnie indagowany przez dziennikarzy w tej
        sprawie Lech Kaczyński stwierdził, że "Gwałcicieli nie ułaskawia!"),
        to przez następnego.

        Przy tej okazji jest do ubicia interes dla antykaczej GW: akcja
        medialna dla ciemnego ludu pt. "Dlaczego prezydent Kaczyński nie
        chce ułaskawić niewinną ofiarę angielskiej pomyłki sądowej (w wersji
        full wypas - "ofiarę angielskich rasistów")?!".

        Oprócz tych wyżej wymienionych względów możliwe jest i to, że
        rodzina T. ma jakieś "przełożenie" na agorowe imperium; w normalnym
        kraju tym tropem poszedłby jakiś dziennikarz, bo poszczególne
        relacje były tak tendencyjne, że te wcześniej omówione czynniki
        niekoniecznie może stanowią wystarczające wytłumaczenie.

        Ale nie w naszym aborygenowie, gdzie wszyscy boją się GW i długich
        rąk Michnika, tudzież jego adwokatów :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka