jajozielononozki
07.03.08, 00:42
Niedawno cieszylem sie najnowszym udzialem aktora - w
telewizyjnym "Wyzwoleniu"; cieszylem sie zawczasu, ze wystapil w
czymkolwiek, tak naprawde. Spektakl bedzie mial swoja polonijna
premiere za kilka tygodni. Tymczasem, pomyslalem- jeszcze jedna
rola. Przeciez zdrowie i wiek Holoubka, zdarzyly przygotowac nas na
ewentualnosc. Aktor nie raz zmagal sie z powaznymi chorobami. Kiedy
wspominal o tym dwa tygodnie temu w wywiadzie dla wiadomosci
Qultura, popalal spokojnie papieroska. Dawal do zrozumienia, ze na
dzisiaj, prognoza wyglada stabilnie. Jeszcze wczoraj widzialem
Magdalene Zawadzka na zywo w DDTVN...
Wymieniac ulubionych kreacji nie bede, kazdy z nas ma swoje
szczegulne; dla mnie wiekrzosc wydaje sie wybitna bo zawiera sposob
gry, ktory wymaga inteligencji osobistej. Holoubek wypalil sie
fizycznie dozywajac sedziwego wieku; ale pozostawil ogromny dorobek
i w filmie, i w TV. Takze umarl mistrz, ale nas nadal czekaja
premiery (nie widzialem wielu spektakli (wiekrzosci) i paru filmow z
Jego dorobku). Za to przygnebia mnie to, ze stracilem swiadomosc
obecnosci Holoubka w naszych czasach. Nie bedzie wiecej wywiadow
mistrza w prasie i w telewizji na aktualne tematy. Nawet dla mnie
nie musial juz grac, wystarczaly fascynujace wywiadziki obszyte
anegdotami tu i tam. Jako czlowiek osierocil nas wszystkich...