doxy 17.03.08, 15:52 To był wspaniały pisarz. Że też musiał zginąć... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jot6 Re: To ja zestrzeliłem Saint-Exupery'ego 17.03.08, 16:49 jak straszną rzeczą jest wojna... Odpowiedz Link Zgłoś
adalberto3 Wyznania sklerotyka - do ladowania aliantow ... 17.03.08, 17:01 ..na Lazurowym Wybrzezu brakowalo jeszcze wprawdzie dwa tygodnie, ale lotnictwo niemieckie bylo w tym rejonie w stanie szczatkowym i samoloty zazwyczaj rzadko startowaly, a jeszcze rzadziej ladowaly. Ciekawe jaki to samolot mial ten dziadek i czy mial paliwo by nim latac ? Odpowiedz Link Zgłoś
aardvaark To ja zestrzeliłem Saint-Exupery'ego 17.03.08, 19:31 To już drugi Niemiec, który się z bólem przyznaje do zestrzelenia tego P38. Każdy chciałby zestrzelić Saint-Exupery'ego. Ale do tego trzeba nazywać się ja! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
smokpz Tak, to był wspaniały pisarz i wspaniały człowiek 17.03.08, 20:04 A co do tego Niemca to trochę mu współczuję. Sam chciałbym w życiu zrobić na tyle mało głupich rzeczy, by pod koniec mieć nie musieć bić się publicznie w piersi albo jakoś sobie racjonalizować niegodziwości. Ale wiem, to trudne... Odpowiedz Link Zgłoś