Dodaj do ulubionych

Chiny atakują światowe media

09.04.08, 07:51
Kolejne fakty, które dowodzą, że powierzenie Chinom organizacji olimpiady było błędem. I cena za to dla ludzi wychowanych w jakiej takiej demokracji może być bardzo wysoka - rozterki duchowe i świadomość, że pieniądze są w polityce najważniejsze wręcz zobrzydliwia te igrzyska.Obawiam się,że świat dotarł do muru, gdzie trzeba będzie się określić, co jest ważne w naszym życiu - kasa czy wolność. A poza tym - kiedy pobłażanie systemom totalitarnym przyniosło efekty?
Obserwuj wątek
    • 1sz-truten a ja zaatakuje olimpijski ogien! 09.04.08, 08:01
      juz sie szykujemy he he za kilkanascie godzin a wlasciwie za kilka
      wczoraj byla proba na Golden Gate podobno utajnili trase he he
      cale S.F. jutro na rowery a wlasciwie dzisiaj
      zafajdani komunisci!!!!!!!!!!

      WOLNY TYBET !!!!!
      WOLNA BIRMA!!!!!!!
      WOLNA AZJA!!!!!!!!!
      WOLNY SWIAT!!!!!!!!!!
      OD CZEGO WOLNY????????
      OD KAKLAMANEGO KOMUNIZMU!!!!!!!!!!
    • topewnieja Chiny atakują światowe media 09.04.08, 08:45
      WOLNY TYBET!!!
    • india70 Chiny atakują światowe media 09.04.08, 09:14
      dlaczego nikt nie mówi o Kurdach mordowanych przez Turków ? Czy
      dlatego ,ze Turcja należy do NATO? WOLNOŚĆ DLA KURDÓW I
      TYBETAŃCZYKÓW!!!!!!!!
    • 123i321 Chiny atakują zydowskie media i slusznie 09.04.08, 09:15
    • mertk W Chinach szerzy się ludobójstwo intelektualne 09.04.08, 09:15
      Totalitarny reżim chiński sięga po coraz drastyczniejsze metody kontroli
      umysłów. Nie waha się nawet okrutnie atakować zachodnich dziennikarzy
      ostrzeliwując ich seriami toksycznych smsów. Wprawdzie nie mamy dowodów, że to
      władze Chin, ale powinniśmy przyjąć, że to one. Czyż brak dowodów nie jest
      najlepszym dowodem?

      Skłamiesz - pójdziesz do piekła. Cóż za niesłychany atak na wolność słowa,
      brutalna presja, której zdołają się oprzeć jedynie najszlachetniejsze jednostki.

      Zamanifestujmy swoją solidarność z prześladowanymi dziennikarzami pokażmy że nie
      oczekujemy od nich prawdy, że prawo do prawdy nie może ograniczać prawa wolności
      i twórczej inwencji :)

      Wszak opresyjne w swojej najgłębszej istocie pojecie prawdy - jak wiadomo -
      wywodzi się historycznie z narzędzi służących torturom niewolników. I dziś widać
      wyraźniej niż kiedykolwiek, jak bardzo ta funkcja wciąż w nim jest obecna.

      Intelektualnemu niewolnictwu wobec prawdy lansowanemu przez chińską dzicz
      powiedzmy stanowcze - NIE
      • mejlmi Re: W Chinach szerzy się ludobójstwo intelektualn 09.04.08, 11:24
        Jeśli chodzi o zastraszanie prasy w Chinach i wogóle stosunek wladz
        do mediów, zapraszam do lektury:

        www.gazetawyborcza.pl/1,86680,4397300.html
        • mertk Re: W Chinach szerzy się ludobójstwo intelektualn 09.04.08, 13:52
          mejlmi napisał:

          > Jeśli chodzi o zastraszanie prasy w Chinach i wogóle stosunek wladz
          > do mediów, zapraszam do lektury:

          Tylko tyle potrafisz napisać w odpowiedzi?

          Nikt normalny nie zaprzeczy że w Chinach brakuje wolności słowa. Tu nie ma
          sporu. Jednak ten żałośnie mobilizacyjny artykulik który właśnie komentujemy, za
          łamanie wolności słowa przedstawia głosy sprzeciwu wobec medialnych oszustw i
          manipulacji. Dodajmy że bardzo dokładnie zdemaskowanych choćby na takich
          stronach jak www.anti-cnn.com/

          Można mnożyć przykłady obrazów brutalnego rozpędzania tybetańskich manifestacji
          w Nepalu czy Indiach, które podpisywano jako zdjęcia z Chin. Także zupełne
          pomijanie w relacjach agresji tybetańskich demonstrantów nie tylko wobec
          stanowiących obecnie w Tybecie większość zwykłych, bogu ducha winnych Hanów ale
          też wobec przedstawicieli mniejszości Hui. Wreszcie specjalne kadrowanie zdjęć
          tak żeby ukryć agresję niszczącego mienie tłumu demonstrantów i przerysować
          będące - o czym też rzadko się wspomina - odpowiedzią na lincze i grabieże tłumu
          działania sił porządkowych.

          Działania bardzo brutalne, ale też nie będące niczym niezwykłym na tle tego co
          robią np Izraelskie siły bezpieczeństwa na palestyńskich terenach okupowanych,
          czy tureckie w Kurdystanie. Nawet działania amerykańskiej gwardii narodowej w
          czasie tlumienia rozruchów rasowych w Los Angeles w 1992, kiedy zginęło
          kilkadziesiąt osób nie różniły się specjalnie od tego co działo się niedawno w
          Tybecie.

          Uderzające jest wręcz histeryczne podkręcanie atmosfery wokół zajść w Tybecie
          przy jednocześnie bardzo wyważonym wyrażaniu opinii o identycznych lub
          podobnych wydarzeniach w innych częściach świata z udziałem innych narodowości.
          Po prostu widać w tym wszystkim koszmarną obłudę

          I właśnie chodzi mi o tą obłudę, której już kolejnym choć szczególnie
          kuriozalnym przejawem, jest uznanie wezwań do uczciwego prezentowania faktów za
          agresję naruszającą wolność słowa...
          • freethinking w manipulacji najlepsza XINHUA 12.04.08, 14:36
            Przy oficjalnej chinskiej propagandowce CNN to pikus.
            Co do zdjec z Birmy przedstawionych jako z Chin - owszem to manipulacja - ale
            nie zastanawiales sie nad tym, dlaczego prawdziwych zdjec z Tybetu nie ma? No? A
            wlasnie - bo dostep do Tybetu w trakcie zamieszek byl i jest zamkniety dla mediow.
            Motyw napasci na chinczykow jest tez poruszany w mediach, jednak wobec skali
            ofiar po stronie tybetanskiej (zupelnie przemilczanej w chinskich mediach)
            ogolnej sytuacji w Tybecie oraz pewnych niescislosci sugerujacych prowokacje ze
            strony tamtejszej policji, mozna stwierdzic ze napieciom w Tybecie winny jest
            Chinski rzad.

            Poza tym podstawowa roznica jest to, ze na zachodzie mamy dostep do roznej
            informacji - i jak CNN cos zamaci to i tak im ktos to wypomni. Indymedia ma cala
            mase filmow na temat sytuacji w Palestynie, o ktorej raz na jakis czas mowia tez
            oficjalne media.

            Co do Turcji to kwestia Kurdow tez jest wspominana za kazdym razem kiedy wraca
            temat wstapienia tego kraju do UE.

            Teraz w Chinach jest olimpiada wiec oczy swiata zwrocone sa na Chiny. Widza
            wiecej niz stara sie pokazac Xinhua i rzad Chinski.
            Bo chiny, choc pod pewnymi wzgledami sa panstwem nowoczesnym, to w dziedzinie
            praw czlowieka czy ekologii sa jakies 60 lat wstecz.
    • nosowicz30 Chiny atakują światowe media 09.04.08, 11:07
      Ja popieram Chińczyków ciekawe jak byśmy się zachowali np. w stosunku do dążeń
      niepodległościowych Ślązaków lub np. Kaszubów. A zresztą Tybet był państwem
      totalitarno - religijnym. To tak jak by Ojciec Rydzyk został prezydentem z
      władzą sądowniczą, ustawodawczą i wykonawczą i w państwie z jedną słuszną
      religią. A Dalej Lama marzy tylko o powrocie do swojego wielomilionowego narodu
      niewolników.
      • borrka Twoje poparcie dla Chin jest uzasadnione... 09.04.08, 11:20
        Niezwykle niskim ilorazem inteligencji.
        Porownywanie Kaszubow i Slazakow z Tybetem, dobitnie swiadczy o tym.

        Z calym szacunkiem dla Kaszubow, jakie moga byc ciagoty niepodleglosciowe 50 tysiecznej mniejszosci ?
        Dotyczy to rowniez 170 tysiecy deklarujacych narodowosc slaska.

        Zreszta, zacznijmy od tego, ze Tybetanczyk zostanie przez analogie do naszego Donka, premierem Chin. LOL.
        • nosowicz30 Re: Twoje poparcie dla Chin jest uzasadnione... 09.04.08, 11:37
          Ilość obywateli Tybetu w stosunku do ilości obywateli Chin przekłada się tak
          samo jak te 40 tyś ( dokładnie 60 tysięcy )do ilości obywateli Polski. Warto
          troszkę poświęcić czasu na naukę statystyki.
          • iedsupo Re: Twoje poparcie dla Chin jest uzasadnione... 09.04.08, 12:04
            No cóż, statystyka jest taką nauką, według której trzymając jedną
            nogę w ognisku, a drugą w lodówce masz średnio optymalną temperaturę
            stóp. Porównywanie wielkości populacji tybetańskiej do liczby Hanów
            (etnicznych Chińczyków) jest sztuczką podobnego autoramentu i
            prowadzącą do równie głupich wniosków, bo w ten sposób także
            narodowość polska (marne 40 milionów w kraju + 10 milionów za
            granicą) staje się pomijalna. Ale niestosowność porównania do
            Kaszubów zasadza się na czymś innym - Tybetańczycy wcale nie żądają
            niepodległości, a jedynie autonomii, której zakres jest porównywalny
            (jeśli nie mniejszy) z autonomią polskich Kaszubów. Każdy, kto
            twierdzi, że spełnienie żądań Tybetańczyków byłoby jakimś
            precedensem po prostu nie wie co mówi (ewentualnie powtarza kłamstwa
            chińskiej propagandy).
      • funia81 Re: Chiny atakują światowe media 09.04.08, 11:55
        Fakt, ze Tybet byl panstwem wyznaniowym (uzycie przymiotnika "totalitarny" w tym
        kontekscie dowodzi, ze nie rozumiesz jego znaczenia), nie upowaznial chyba Chin
        do jego aneksji? Pomijajac juz nawet fakt, ze powojenny Tybet mial szeroko
        zakrojone plany modernizacji spoleczno-politycznej (i to zmierzajacej w kierunku
        demokracji, a nie komunizmu czy socjalizmu), ktorych z powodu chinskiej agresji
        nie zdazyl wprowadzic w zycie, twoje rozumowanie na pewno spodobaloby sie ZSRR,
        ktory przecez "przyniosl wolnosc" uciskanym w II RP chlopom i robotnikom. Wez
        sie na drugi raz zastanow, zanim cos napiszesz.
        --
        f.
        • nosowicz30 Re: Chiny atakują światowe media 09.04.08, 12:28
          Zgadzam się tylko staram się nie udawać, że najgorsze są Chiny bo to jest
          śmieszne. Dlaczego nie protestujemy przeciwko rezerwatom Indian (które
          najzabawniejsze nadal istnieją ) w USA :) np. rdzennym Amerykanom też się należy
          autonomia to samo Baskom. Idąc tą drogą może już teraz warto demonstrować
          przeciwko Olimpiadzie zimowej w Rosji (przecież mordują Czeczenów). Aha
          bojkotując produkty z Chin i tak założę się, że wszyscy bojownicy o prawo Tybetu
          używają części Chińskich produktów np. spinacza biurowego lub części
          komputerowych z których złożony jest wasz komp na którym każdy się wymądrza jak
          to należy walczyć z Chińskim reżimem. :) powinni już teraz np. bojkotować
          dostawy gazu z Rosji. Ehh czytając wypowiedzi na forum mam wrażenie że obłuda
          nie zna granic. Aha Precz z Coca- colą i Mc Donaldem, Adidasem i właściwie 40 %
          wszystkich firm które zamierzają zarobić na Olimpiadzie ;)
        • nosowicz30 Re: Chiny atakują światowe media 09.04.08, 12:44
          Haha jak tak znasz historię to powinnaś wiedzieć że pierwszej rzezi dokonali na
          Tybetańczykach brytyjczycy. Dokładnie w 1901 r. Francis Younghusband. Wymusili
          podpisanie umów handlowych przez tybet. Rozsierdziło to Chińczyków i
          przyśpieszyło działanie Chin.tak naprawdę to chodziło tylko wyłącznie o wpływy.
          Dzisiaj też o to chodzi :) A głupotą jest mówić o zamierzeniach ustrojowych
          Tybetu bo ponoć to mit tak samo jak zapowiedzi Chin o autonomii Tybetu.
          • funia81 Re: Chiny atakują światowe media 09.04.08, 12:57
            Hmm... Nie wiem, dlaczego cofajac sie w przeszlosc Tybetu i rzezi jego
            mieszkancow zatrzymales sie akurat na Youghusbandzie. Przeciez z Chinami zra sie
            od niepamietnych czasow, raz na wozie, raz pod wozem, i ofiar w tych konfliktach
            nigdy nie brakowalo. Ale odwolanie do poczatkow XX wieku jest bez sensu o tyle,
            ze wtedy uklad sil na swiecie i pomysly na jego urzadzenie byly kompletnie inne
            od dzisiejszych. A nawet od po(drugo)wojennych.

            > A głupotą jest mówić o zamierzeniach ustrojowych
            > Tybetu bo ponoć to mit

            He? Co rozumiesz przez "ponoc to mit"? Moze jednak nie znasz historii (zwlaszcza
            Tybetu) tak dobrze, jak bys chcial? Dalajlama XIII doskonale zdawal sobie sprawe
            z zacofania swojego kraju i koniecznosci jego modernizacji i chcial to zmienic.
            Dalajlama XIV po prostu nie zdazyl wprowadzic reform, bo musial uciekac z
            wlasnej ojczyzny. A nawet gdyby takich planow nie bylo, nie dawalo to Chinom
            prawa do interwencji. I odwracanie kota (czyli Indian z Am. Pn.) ogonem niczego
            tu nie zmieni, bo chwilowo rozmawiamy o Tybecie, chinskiej agresji, krwawo
            stlumionym powstaniu w 1959 i zelaznych rzadach czerwonej holoty na Dachu Swiata.
            --
            f.
            • nosowicz30 Re: Chiny atakują światowe media 09.04.08, 13:08
              Napisałem o tym bo tak naprawdę ma to dużo wspólnego z tym co sama napisałaś
              wcześniej o planach reform Tybetu. Mitem jest że dążył do modernizacji aby
              poprawić stopę życia obywateli Tybetu. Tak naprawdę widział widmo upadku i dążył
              do stworzenia przy współpracy z Brytyjczykami nowoczesnej armii a Anglicy
              widzieli w nim wspaniałą marionetkę do własnych celów.
            • nosowicz30 Re: Chiny atakują światowe media 09.04.08, 13:11
              Napisałem o tym bo tak naprawdę ma to dużo wspólnego z tym co sama napisałaś
              wcześniej o planach reform Tybetu. Mitem jest że dążył do modernizacji aby
              poprawić stopę życia obywateli Tybetu. Tak naprawdę widział widmo upadku i dążył
              do stworzenia przy współpracy z Brytyjczykami nowoczesnej armii a Anglicy
              widzieli w nim wspaniałą marionetkę do własnych celów.
    • janusz0910 Chiny atakują światowe media 09.04.08, 12:35
      NAJLUDNIEJSZEGO ???? narodu.Chyba NAJLICZNIEJSZEGO!!! KOREKTA ! Do roboty!!
    • j.wierny manipulacja zachodnich mediów? 09.04.08, 12:55
      O ile ta strona nie jest sama w sobie manipulacją, to wstyd dla
      mediów zachodnich:
      www.anti-cnn.com
      Podpisywanie zdjęć robionych podczas manifestacji w Nepalu jako
      przedstawiające wydarzenia z Tybetu, to kompletny brak rzetelności
      dziennikarskiej.


      jw
      =================================
      CyberSangha - buddyzm w Polsce
      www.buddyzm.edu.pl
      • funia81 Re: manipulacja zachodnich mediów? 09.04.08, 13:03
        > O ile ta strona nie jest sama w sobie manipulacją,

        Naprawde myslisz, ze strona zrobiona PRZEZ CHINCZKOW, wystepujacych w obronie
        Chin, moglaby nie byc manipulowana? :-)))

        Pierwsze klamstwo na niej zamieszczone brzmi tak: "The site is maintained by
        volunteers, who are not associated with any government officials".
        Drugie klamstwo: "Tibet WAS,IS,and ALWAYS WILL BE a part of China".
        Tybet nie zawsze byl czescia Chin. To, ze dzis nia jest i ze moze nia juz
        pozostac jest, niestety, faktem.
        Zreszta przejrzyj dokladnie te materialy: czasem autorzy strony maja racje, ale
        NIGDY nie odnosza sie do tego, co naprawde wydarzylo sie w Lhasie. No i
        wybieraja wygodne dla siebie zdjecia, nie da se ukryc.
        --
        f.
        • j.wierny Re: manipulacja zachodnich mediów? 09.04.08, 13:22
          > czasem autorzy strony maja racje
          >
          I te właśnie przypadki bardzo brzydko świadczą o części zachodnich
          mediów, ktore dopuszczają się tego rodzaju manipulowania
          informacjami.

          Nie ma znaczenia, kto wskazuje na takie nadużycia. Nawet jeśli
          robiłby to sam towarzysz Mao, fakt wskazanej przez niego
          dziennikarskiej nierzetelności byłby faktem, który należy przyjąć do
          wiadomości.

          Bronienie sprawy Tybetańczyków za pomocą takich manipulacji
          dziennikarskich nie jest właściwe. Podobno prawda broni się sama?
          Dlaczego więc wspierać ją ewidentnymi kłamstwami?

          jw
          =================================
          CyberSangha - buddyzm w Polsce
          www.buddyzm.edu.pl
          • funia81 Re: manipulacja zachodnich mediów? 09.04.08, 13:27
            > Dlaczego więc wspierać ją ewidentnymi kłamstwami?

            Wiekszosc zachodnich mediow cytowanych przez autorow strony nie posuwa sie do
            klamstw. Nie klamia, tylko podaja FAKTY (np takie, ze Chinczycy sciagneli wojsko
            do Lhasy, ostrzelali demonstrantow albo obwoza wiezniow w kajdankach po ulicach
            Lhasy). Bledem jest, ze ilustruja je zdjeciami z Nepalu albo Indii (tego glownie
            czepiaja sie ci "bezstronni" Chinczycy) - ale chyba nie jestes dzieckiem i
            zdajesz sobie sprawe, dlaczego tak sie dzieje. BO Z TYBETU CHINCZYCY ZDJEC NIE
            WYPUSZCZAJA! Nie czytales (chyba w BBC) relacji swiadkow pierwszch dni
            konfliktu? Pisali wprost o tym, ze policja rekwiruje karty pamieci i filmy z
            aparatow.
            --
            f.
            • j.wierny Re: manipulacja zachodnich mediów? 09.04.08, 14:01
              > Wiekszosc zachodnich mediow cytowanych
              > przez autorow strony nie posuwa sie do
              > klamstw.
              >
              Nie wiem, czy zauważyłaś, ale zwróciłem uwagę jedynie na zdjęcia
              pochodzące z Nepalu, które zostały przedstawione jako zdjęcia z
              Tybetu. Tylko o nich cały czas tutaj piszę jako o przykładzie
              nierzetelności dziennikarskiej. Przecież nigdzie nie twierdzę,
              że "większość zachodnich mediów" kłamie.


              > ale chyba nie jestes dzieckiem
              >
              Poproszę uprzejmie bez personalnych odniesień :)


              > zdajesz sobie sprawe, dlaczego tak sie dzieje.
              > BO Z TYBETU CHINCZYCY ZDJEC NIE WYPUSZCZAJA!
              >
              Więc teraz rodzi się pytanie, czy chiński szlaban na informacje
              usprawiedliwia świadome posługiwanie się kłamstwem przez te media,
              które wykorzystywały zdjęcia robione w Nepalu?

              A jeżeli nie było to świadome kłamstwo dziennikarskie, lecz wynik
              niewiedzy, to czy reporterzy/dziennikarze ze wskazanych mediów są aż
              takimi amatorami w swoim fachu, żeby nie sprawdzać rzetelności
              źródeł publikowanych informacji?


              jw
              =================================
              CyberSangha - buddyzm w Polsce
              www.buddyzm.edu.pl
            • mertk Re: manipulacja zachodnich mediów? 09.04.08, 14:11
              > czepiaja sie ci "bezstronni" Chinczycy) - ale chyba nie jestes dzieckiem i
              > zdajesz sobie sprawe, dlaczego tak sie dzieje. BO Z TYBETU CHINCZYCY ZDJEC NIE
              > WYPUSZCZAJA!

              A nawet jak się uda przemycić jakieś zdjęcie z Lhasy, to należy je odpowiednio wykadrować, tak żeby było na nim widać rzucających kamieniami Tybetańczyków. W imię walki o wolność słowa rzecz jasna :)

              Aha przypominam, że z ponad stu domniemanych ofiar rozruchów - jak podają nawet najbardziej antychińskie media - "większość to Tybetańczycy", ale nie wszyscy, bo zanim policja i wojsko przystąpiło do działania, tłum "pokojowo nastawionych" rdzennych mieszkańców Tybetu podpalał mieszkania i sklepy należące do Chińczyków oraz mniejszość Hui a ich właścicieli linczował
              • funia81 Re: manipulacja zachodnich mediów? 09.04.08, 14:58
                > zanim policja i wojsko przystąpiło do działania

                No wlasnie rzecz w tym, ze policja i chinska bezpieka przystapily do dzialania
                ZANIM wydarzylo sie cos wiecej niz protest mnichow w klasztorze Sera. Juz wtedy
                zaczelo sie bicie i pierwsze aresztowania. Dopiero potem protesty rozlaly sie
                szerzej.
                Poza tym dobrze by bylo, zeby Chinczycy (Han) zrozumieli, ze wbrew propagandzie
                NIE SA w Tybecie "u siebie". Nie rozgrzeszam Tybetanczykow, jesli rzeczywiscie
                mordowali Hanow czy palili im sklepy (w co jakos nie do konca wierze,
                wybacz...), ale rozumiem, ze nienawisc zwraca sie przeciwko najezdzcom. A poza
                tym - powtorze: najpierw byly chinskie palki, buty i tajniacy, a dopiero potem
                tlum wylegl na ulice. Nie myl przyczyn ze skutkami.

                A twojego przedmowce przepraszam za wycieczke osobista z "dzieckiem". Byla w
                oczywisty sposob zbedna.
                --
                f.
                • mertk Re: manipulacja zachodnich mediów? 09.04.08, 16:44
                  > No wlasnie rzecz w tym, ze policja i chinska bezpieka przystapily do dzialania
                  > ZANIM wydarzylo sie cos wiecej niz protest mnichow w klasztorze Sera. Juz wtedy
                  > zaczelo sie bicie i pierwsze aresztowania. Dopiero potem protesty rozlaly sie
                  > szerzej.

                  Wybacz ale wszystkie nawet najbardziej nieprzychylne chińskim władzom media, podkreślały duży spokój policji w ciągu pierwszego i częściowo drugiego dnia zamieszek. Zresztą sama - choć tego nie chcesz - to mimowolnie przyznajesz że wszystko zaczęło się od protestu mnichów w klasztorze Sera.

                  Przy okazji aresztowanie czy pałowanie uczestników protestu, nie jest niczym niezwykłym nawet w wyjątkowo liberalnych europejskich demokracjach bywa praktykowane. Kilka dni temu w Londynie rozproszono i aresztowano uczestników nota bene pro tybetańskiej demonstracji... I jakoś nikt z tego powodu nie zdemolował miasta, nie podpalał sklepów.

                  > Poza tym dobrze by bylo, zeby Chinczycy (Han) zrozumieli, ze wbrew propagandzie
                  > NIE SA w Tybecie "u siebie"

                  To samo można powiedzieć choćby o Hiszpanach w Kraju Basków i wielu, wielu innych nacjach. Tylko czy to usprawiedliwia Twoim zdaniem przemoc będących "u siebie" autochtonów? Koszmarny argument, ale niestety bardzo charakterystyczny.

                  Nie rozgrzeszam Tybetanczykow, jesli rzeczywiscie
                  > mordowali Hanow czy palili im sklepy (w co jakos nie do konca wierze,
                  > wybacz...), ale rozumiem, ze nienawisc zwraca sie przeciwko najezdzcom.

                  A mogę zapytać dlaczego nie wierzysz? Bo takie wyparcie też jest bardzo charakterystyczne. Bardzo chciało by się widzieć miły dla oka, bajkowy obraz gdzie role "tych dobrych" i "tych złych" są z góry obsadzone i żeby nie wprowadzać zbędnego zamieszania bardzo wyraźnie rozdzielone. Zdaje się że to całkiem naturalna potrzeba ;-)

                  • freethinking fajnie, ale manipulujesz.. 12.04.08, 14:52
                    mertk napisał:

                    > > No wlasnie rzecz w tym, ze policja i chinska bezpieka przystapily do dzia
                    > lania
                    > > ZANIM wydarzylo sie cos wiecej niz protest mnichow w klasztorze Sera. Juz
                    > wtedy
                    > > zaczelo sie bicie i pierwsze aresztowania. Dopiero potem protesty rozlaly
                    > sie
                    > > szerzej.
                    >
                    > Wybacz ale wszystkie nawet najbardziej nieprzychylne chińskim władzom media, po
                    > dkreślały duży spokój policji w ciągu pierwszego i częściowo drugiego dnia zami
                    > eszek. Zresztą sama - choć tego nie chcesz - to mimowolnie przyznajesz że wszys
                    > tko zaczęło się od protestu mnichów w klasztorze Sera.

                    No wlasnie - problem w tym, ze chinska policja najpierw rzucila sie z palkami na
                    POKOJOWY protest mnichow, a pozniej nie robila nic zeby ochronic ludzi
                    zagrozonych (chinczycy), sterujac zamieszkami za pomoca prowokatorow. W
                    pierwszych dniach protestu 'policjanci bardziej byli zainteresowani kreceniem
                    zamieszek niz ich neutralizowaniem'. Pozniej wykorzystujac te obrazy
                    usprawiedliwiala nieadekwatna interwencje wobec swojego narodu i swiata. Z
                    narodem im sie udalo (choc nie ze wszystkimi na szczescie - patrz list
                    dysydentow) napedzajac nowa fale nacjonalizmu i anty tybetanskich nastrojow.


                    > Przy okazji aresztowanie czy pałowanie uczestników protestu, nie jest niczym n
                    > iezwykłym nawet w wyjątkowo liberalnych europejskich demokracjach bywa praktyko
                    > wane. Kilka dni temu w Londynie rozproszono i aresztowano uczestników nota bene
                    > pro tybetańskiej demonstracji... I jakoś nikt z tego powodu nie zdemolował mia
                    > sta, nie podpalał sklepów.

                    A znasz pojecie pokojowego protestu?
                    Ludzie ktorzy zostali aresztowani w Londynie przekroczyli ta linie probojac
                    wyrwac znicz lub przepychajac policjantow.

                    > > Poza tym dobrze by bylo, zeby Chinczycy (Han) zrozumieli, ze wbrew propag
                    > andzie
                    > > NIE SA w Tybecie "u siebie"
                    >
                    > To samo można powiedzieć choćby o Hiszpanach w Kraju Basków i wielu, wielu inny
                    > ch nacjach. Tylko czy to usprawiedliwia Twoim zdaniem przemoc będących "u siebi
                    > e" autochtonów? Koszmarny argument, ale niestety bardzo charakterystyczny.

                    Przemocy nic nie usprawiedliwia jednak warto zastanowic sie nad jej przyczynami
                    - zazwyczaj w takim przypadku jest to marginalizacja i skrajne ubostwo -
                    Tybetanczycy sa dzis w swoim kraju obywatelami trzeciej kategorii bez wolnosci
                    religii i slowa. Nie maja zupelnie wplywu na swoj region. Nie bierze sie to z
                    ich lenistwa czy poziomu edukacji lecz dyskryminacji przez chinskie wladze.

                    > Nie rozgrzeszam Tybetanczykow, jesli rzeczywiscie
                    > > mordowali Hanow czy palili im sklepy (w co jakos nie do konca wierze,
                    > > wybacz...), ale rozumiem, ze nienawisc zwraca sie przeciwko najezdzcom.
                    >
                    > A mogę zapytać dlaczego nie wierzysz? Bo takie wyparcie też jest bardzo charakt
                    > erystyczne. Bardzo chciało by się widzieć miły dla oka, bajkowy obraz gdzie rol
                    > e "tych dobrych" i "tych złych" są z góry obsadzone i żeby nie wprowadzać zbędn
                    > ego zamieszania bardzo wyraźnie rozdzielone. Zdaje się że to całkiem naturalna
                    > potrzeba ;-)

                    Oczywiscie ze sprawy sa duzo bardziej skomplikowane a i sam Tybet przed inwazja
                    Chin nie byl rajem oswieconych wolnych ludzi tylko twardym rezimem
                    feudalno-teokratycznym.

                    Tyle ze odpowiedzialnosc za sytuacje w Tybecie ponosza glownie Chiny, ktore
                    poprzez swoja zalosnie krotkowzroczna polityke terroru sykryminacji i klamstw
                    doprowadzaja do podobnych napiec.

                    A Tybetanczycy to nie anioly tylko ludzie.
                    I wlasnie dlatego trzeba walczyc o ich prawa.
                    • mertk Re: fajnie, ale manipulujesz.. 13.04.08, 01:30
                      na początek... ładny masz nick :) Aż się chce przytaknąć tak na dzień dobry :)

                      > No wlasnie - problem w tym, ze chinska policja najpierw rzucila sie z palkami n
                      > a
                      > POKOJOWY protest mnichow, a pozniej nie robila nic zeby ochronic ludzi
                      > zagrozonych (chinczycy), sterujac zamieszkami za pomoca prowokatorow. W
                      > pierwszych dniach protestu 'policjanci bardziej byli zainteresowani kreceniem
                      > zamieszek niz ich neutralizowaniem'. Pozniej wykorzystujac te obrazy
                      > usprawiedliwiala nieadekwatna interwencje wobec swojego narodu i swiata. Z
                      > narodem im sie udalo (choc nie ze wszystkimi na szczescie - patrz list
                      > dysydentow) napedzajac nowa fale nacjonalizmu i anty tybetanskich nastrojow.

                      Masz jakieś dowody uwiarygadniające taki przebieg wydarzeń czy po prostu
                      przyjmujesz go z tego względu że jedynie w ten sposób da się choć trochę
                      zracjonalizować agresję i zbrodnie Tybetańczyków?

                      > A znasz pojecie pokojowego protestu?
                      > Ludzie ktorzy zostali aresztowani w Londynie przekroczyli ta linie probojac
                      > wyrwac znicz lub przepychajac policjantow.

                      Demonstranci w Londynie nie plądrowali, nie mieli krwiożerczych zamiarów...
                      wystarczyło że zechcieli złamać obowiązujące właśnie zasady na trasie transferu
                      olimpijskiego ognia, by dostać się pod policyjne pałki a potem do aresztu gdzie
                      pobrano im odciski palców i zrobiono zdjęcia. Tylko i wyłącznie z tego powodu
                      ich protest przestał być "pokojowy" To samo się dzieje w każdym demokratycznym
                      kraju z okazji organizacji większych imprez: spotkań przywódców G8, wielkich
                      wydarzeń sportowych itp. Szeroko rozumiane bezpieczeństwo bierze gorę nad
                      niektórymi co bardziej ekspresyjnymi formami wyrażania swoich poglądów:) może to
                      i smutne, ale jakże praktyczne...

                      Tylko dlaczego do cholery nasze "zachodnie" powody dla których tak chętnie przy
                      powszechnym tzw. consensusie rezygnujemy z naszej wolności mają być cacy a
                      chińskie be, choć nic ich tak naprawdę poza feralnym logo nie odróżnia?

                      > Przemocy nic nie usprawiedliwia jednak warto zastanowic sie nad jej przyczynami.

                      Ano warto. W końcu niemiecki nazizm też miał jakieś przyczyny, prawda? Jak
                      wszystko na tym naszym łez padole...Słowo "zrozumienie" ma kilka znaczeń... w
                      sensie "poznania przyczyn" może prowadzić równie dobrze do usprawiedliwienia
                      rozpoznanego postępowania albo do eskalacji jego potępienia. W tym sensie jest
                      to sformułowanie neutralne. Jednak "zrozumienie" w potocznym języku zwykle
                      niesie ze sobą afirmację. Jeśli mówię "zrozum stary" to nie chodzi mi o
                      racjonalną ocenę, ale co najmniej brak potępienia... Pomieszanie tych znaczeń
                      to pierwsza manipulacja jaką dostrzegam w poście, który mi ja zarzuca.

                      > - zazwyczaj w takim przypadku jest to marginalizacja i skrajne ubostwo -
                      > Tybetanczycy sa dzis w swoim kraju obywatelami trzeciej kategorii bez wolnosci
                      > religii i slowa. Nie maja zupelnie wplywu na swoj region. Nie bierze sie to z
                      > ich lenistwa czy poziomu edukacji lecz dyskryminacji przez chinskie wladze.

                      Owszem Tybetańczycy są dziś zmarginalizowani, często są obywatelami trzeciej
                      kategorii we własnym kraju, ale nie dlatego że są narodowości tybetańskiej. Nikt
                      normalny nie zarzuca chińczykom że dyskryminują rdzenną ludność w biznesie czy
                      polityce, preferując Hanów. Nie tylko w Tybecie ale gdziekolwiek indziej. To
                      kolejne "pobożne" wytłumaczenie tybetańskich protestów. Problem polega na tym ze
                      dla przytłaczającej większości Tybetańczyków tajniki biznesu są równie
                      zrozumiałe a ich opanowanie równie pożądane, jak wśród mieszkańców Głuchej
                      Dolnej rozpowszechniona jest znajomość mechaniki kwantowej.

                      Tak, problem leży po stronie Tybetańczyków, ich feudalnej (w dosłownym sensie)
                      kultury, która nigdy nie wygenerowała choćby zaczątków rodzimego kapitalizmu, a
                      edukację do tej pory ściśle utożsamia z edukacja religijną. Tybetańczycy nie są
                      leniwi. Przeciwnie, bardzo pracowicie obracają turbinami modlitewnych młynków.
                      Niestety nie czują najmniejszej potrzeby budowania turbin mających inne
                      zastosowanie.

                      > > Nie rozgrzeszam Tybetanczykow, jesli rzeczywiscie
                      > > > mordowali Hanow czy palili im sklepy (w co jakos nie do konca wierz
                      > e,
                      > > > wybacz...), ale rozumiem, ze nienawisc zwraca sie przeciwko najezdz
                      > com.
                      > >
                      > > A mogę zapytać dlaczego nie wierzysz? Bo takie wyparcie też jest bardzo c
                      > harakt
                      > > erystyczne. Bardzo chciało by się widzieć miły dla oka, bajkowy obraz gdz
                      > ie rol
                      > > e "tych dobrych" i "tych złych" są z góry obsadzone i żeby nie wprowadzać
                      > zbędn
                      > > ego zamieszania bardzo wyraźnie rozdzielone. Zdaje się że to całkiem natu
                      > ralna
                      > > potrzeba ;-)

                      Niestety nie zobaczyłem nawet próby odpowiedzi na powyższe...

                      > Tyle ze odpowiedzialnosc za sytuacje w Tybecie ponosza glownie Chiny, ktore
                      > poprzez swoja zalosnie krotkowzroczna polityke terroru sykryminacji i klamstw
                      > doprowadzaja do podobnych napiec.

                      Dlaczego Chiny? Dlaczego ich polityka jest "krótkowzroczna"? Wydaje się że
                      właśnie na dłuższą metę taka polityka ma szanse powodzenia. Czyż podobna
                      polityka wobec Indian nie zakończyła się wspaniałym sukcesem, w postaci
                      zbudowania światowej ojczyzny wolności i demokracji?

                      > A Tybetanczycy to nie anioly tylko ludzie.
                      > I wlasnie dlatego trzeba walczyc o ich prawa.

                      Oczywiście muszę się zgodzić. Śp Mao tez chyba czuł taką potrzebę, skoro uwolnił na początku lat 50 - tych
                      przeciętnych Tybetańczyków od obowiązku świadczenia nieodpłatnej pracy na rzecz
                      ich feudalnych władców :)

                      Jak zwykle diabeł tkwi w (walki) szczegółach ;-)

    • mertk Trochę nieocenzurowanych fotek 09.04.08, 14:33
      do obejrzenia na
      www.peaceintibet.com/memory.html
      • funia81 Re: Trochę nieocenzurowanych fotek 09.04.08, 15:02
        Powolujesz sie na zdjecia Xinhuy... Troche to smieszne. Xinhua jako wzro
        rzetelnosci? Zdziwilabym sie, gdyby opublikowali choc jedno zdjecie chinskich
        policjantow bijacych cywila. A Tybetanczycy tluka tajniakow na tych fotkach.
        ktorzy to tajniacy przed chwila poszczuli ich policja. Jak ci sie podoba taka
        "interpretacja" zdjec? :-)
        Nie zapominaj, kto w Tybecie jest agresorem.
        --
        f.
        • mertk Re: Trochę nieocenzurowanych fotek 09.04.08, 15:56
          > Powolujesz sie na zdjecia Xinhuy... Troche to smieszne. Xinhua jako wzro
          > rzetelnosci?

          Nie mówię nigdzie że Xinhua jest wzorem rzetelności. To Twój wymysł żeby
          odwrócić uwagę od meritum. Dla Ciebie ponieważ to Chiny kilkadziesiąt lat temu
          wkroczyły do Tybetu, to teraz wszystkie wydarzenia należy interpretować na
          korzyść jego rdzennych mieszkańców. To żałosne... Agresorem lub ofiarą nie jest
          się na zawsze, role łatwo mogą się odwrócić. Jeśli byłaś bita w dzieciństwie to
          nie znaczy że, cokolwiek zrobisz w przyszłości, należy Cię traktować jako
          bezbronną ofiarę...

          >Zdziwilabym sie, gdyby opublikowali choc jedno zdjecie chinskich
          > policjantow bijacych cywila.

          Ja też bym się bardzo zdziwił, tylko co z tego? Czy europejskie i amerykańskie
          media to ma być też Xinhua tylko manipulujaca rzeczywistością w drugą stronę?

          Na zdjęciach widać wyraźnie tłum agresywnych mnichów z wielkimi pałami, którzy
          min nie wahają się atakować policji. Widać zniszczenia spowodowane zamieszkami,
          cywilne ofiary, także wśród Chinczyków. I to są fakty które są notorycznie
          przemilczane. Podobnie jak okrutne lincze Tybetańczyków na ludności Han i Hui.

          A Tybetanczycy tluka tajniakow na tych fotkach.
          > ktorzy to tajniacy przed chwila poszczuli ich policja. Jak ci sie podoba taka
          > "interpretacja" zdjec? :-)

          W przeciwieństwie do Ciebie nie wiem czy chińscy cywile bici przez rozwścieczony
          tłum Tybetańczyków to policyjni tajniacy, być może tak, ale tego po prostu nie
          wiadomo. Przy odrobinie inwencji można powiedzieć że to są pewnie gwałciciele
          lub pedofile przyłapani na gorącym uczynku. W ten sposób gdybając,
          usprawiedliwić każdą agresję...

          Za to wiem dobrze że rozwścieczony tłum czy to w czy to w Tybecie czy
          gdziekolwiek indziej na świecie bawi się w subtelne dociekania winy linczowanych
          osób równie często jak chińskie media, krytykują swoje władze.

          Spróbuj to sobie przemyśleć :)
    • oloros Re: Chiny atakują światowe media 09.04.08, 14:37
      najlepsze jest to ze ta cała chińska bajeczka jest tak dobrze znana wszystkim
      którzy mieli fart urodzić się w systemie totalitarnym
      ciągle te same bajki - ekstremiści w zdrowym ciele narodu zakłucaja nam błogi spokój
      a Chińczycy i ich komunisci normalnie sie boja - upadek Chin jest łatwyu do
      przewidzenia - dlatego byle sekta. jakiń niekontrolowany ruch moze wysadzic
      Chiny w powietrze
      ich tzw lud nienawidzi komunistów tak szczerze jak nikt inny na świecie i jak
      juz sie zacznie porachunków nie będzie końca
      oczwiście upadek Chin byłby katastrofą - dlatego wielki geniusz Bush zrobni
      wszystko zeby tak sie nie stało
      chociaż jak juUSA zadłuża sie w Chinach wiecej - to bedą wspłczuc ale i udusza
      dłużnika = zapamietajcie to juz nie tak długo
    • ahura.mazga światowe media atakują ludzi pracy 09.04.08, 17:25
      w imieniu mafii bankierskich i korporacyjnych.
      • iedsupo Re: światowe media atakują ludzi pracy 09.04.08, 18:48
        ahura.mazga napisał:

        > w imieniu mafii bankierskich i korporacyjnych.

        W/w mafie mają swój interes w tym, żeby igrzyska w Pekinie się odbyły, bez
        względu na stanowisko światowej opinii publicznej. Tak że - kula w płot, kolego.
    • kijwoko Chiny atakują światowe media 09.04.08, 18:53
      A slyszal ktos o protestach Ujgurow? Czy tez o nich sie nie mowi, bo to
      muzulmanie, a jak "niektorym powszechnie wiadomo" muzulmanie to tzw. "terrorysci"...
      _________________________

      "W regionie Sinkiang w północno zachodnich Chinach doszło do antyrządowych
      protestów Ujgurów - muzułmańskiej mniejszości narodowej. Władze chińskie
      oskarżają Tybetańczyków o inspirowanie zamieszek i buntów "separatystów" w całym
      kraju.

      Demonstranci wylegli na ulice Hotan 23 marca, jednak indformacje o protescie
      dotarły do mediów dopiero teraz. Chiny nałożyły blokadę na informacje z tego rejonu.

      Lokalne władzee wydały oświadczenie, w ktorym obwiniły "małą garstkę ludzi" o
      wywoływanie antyrządowych incydentów po tym, jak finansowane przez rząd USA
      radio "Wolna Azja" doniosło o zatrzymaniach setek osób za udzial w
      demonstracjach w miescie Hotan i jego okolicach. Protesty wybuchły po śmierci
      lokalnego handlowca, który zmarl w niewyjaśnioych okolicznościach w areszcie,
      gdzi był przetrzymywany od 2 miesięcy."


      pl.indymedia.org/pl/2008/04/35780.shtml
    • ja.wars brawa dla Chin za ataki na wraże mendia 09.04.08, 20:09
    • henrywigo Chiny atakują światowe media 10.04.08, 06:10
      Maja racje.Byly takie czasy ze ta sama prasa nazywala ich Coolies
      i w ublizajacej formie sprowadzala ich do parszywych psow.Dzis Chiny
      sa dumnym narodem i nie dadza sie pokopywac juz wiecej.I dlatego ta
      zlosc kipi ze szpalt i ekranow prawicowych mediow.Jest wiec okazja
      ze zblizajaca sie olimpiada mozna bedzie im zalac goracego sadla za
      ich gruba Chinska skore.Widac ze musieli sporo czasu i pieniedzy
      poswiecic by taki skrupulatny protest zmajstrowac.A Chiny jak dawniej
      mowili tak i teraz mowia,psy szczekaja a karawanna idzie dalej.
    • freethinking Chinscy 'internauci' to agenci bezpieki i boty 12.04.08, 13:34
      albo obywatele z wypranymi mozgami.
      Tak wlasnie dziala cenzura i propaganda.

      No i idealogia bo klimat chinskich postow na youtube bardzo przypomina forumowa
      wojne PiS - PO
    • euro.pa I maja racje 13.04.08, 01:35

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka