eva15
11.04.08, 18:56
Cóż, wszystko prawda o marnej i nieskutecznej roli Kaczyńskiego. Ale
przypisać tylko jemu winę pieniacki obraz Polski i jej brak
skuteczności to bardziej złośliwa prawda i propaganda niż prawda.
Pada tu ciągle tylko jedno nazwisko - prezydenta. A przecież to
tandem Kaczyński-Sikorski położył sprawę w Bukareszcie.
Kaczyński zrobił to niejako na przedpolu - swymi listami,
telefonami, orędziami etc. Sikorski, co dużo gorsza, uczynił to na
sali obrad na oczach i "na" uszach całej NATO. Grożenie, mściwość i
próby zastraszania Niemców i Francuzów ważą na pewno dużo ciężej,
niż niezborne listy Kaczyńskiego.
Sikorski sądził może, że znów dobije jakąś watahę (tym razem
niemiecko-francuską) a dobił, pogrzebał sprawę, otwierając Niemcom i
innym starym członkom bardzo szeroko oczy na wschodnią rzeczywistość
i rozkrzyczaną roszczeniowość.
Jeden jest zaciekły, zakompleksiony i zapiekły, drugi awanturniczy,
z dymiącą głową i wygrażającymi słowami. Krytykowanie tylko jednego
tylko jednego niczego nie naprawi na przyszłość.
Ale może nie o to tu chodzi?