junkier
18.04.08, 13:22
Prześladowania polskich patriotów tak jak w PRL, stały się "normą"
pod żenującymi "rządami" koalicji oportunizmu i cynizmu PO-PSL
wspomaganej przez różowych sprzedawczyków z PeDe i czerwonych
łobuzów postkomunistycznych.
Ambasador Ryn wzorowo wypełniał swe obowiązki. I dlatego musiał
odejść. Ponieważ nawiązał bardzo dobre kontakty z amerykańską
Polonią.
A przecież taki Tusk na kontakty z Polonią nie ma czasu, on podczas
pobytu w Stanach nie uznał za stosowne spotkać się z ludźmi z
Polonii, ktorzy wnieśli znaczcy wkład w obalenie komuny. On musiał
polecieć na dywanik diaspory żydowskiej i tłumaczyć się kiedy ograbi
polskiego podatnika żeby nabić kabzę holokaust indastry.
Takich to "polityków" się Polska dorobiła. Co to Polskość i Polonię
mają w nosie, za to wysługują się obcym.