Dodaj do ulubionych

Prezydent: Nie może być różnych orzeczeń w taki...

28.04.08, 14:20

Prezydent Lech Kaczyński uważa, że należy w naszym systemie prawnym pracować
nad jednolitością systemu orzecznictwa.

******************************

To ciekawy projekt. Trzeba będzie tylko zachęcić sprawców przestępstw i
wykroczeń, by chcieli popełniać je zgodnie z wytycznymi Lecha Kaczyńskiego; a
organy administracji państwowej i terytorialnej, by podejmowały swoje
decyzje, tudzież stanowiły akty prawa miejscowego w uzgodnieniu z kancelarią
prezydenta.

Obserwuj wątek
    • tw_wielgus Re: Prezydent: Nie może być różnych orzeczeń w ta 28.04.08, 14:49
      To wspaniały projekt. Wznoszący się ponad podziałami, projekt głowy Państwa,
      prezydenta wszystkich Polaków. Polaków mieszkających w kraju i przebywających
      poza jego granicami.
      Jest to akt sprawiedliwości dziejowej, który na długie lata zapewni Lechowi
      Kaczyńskiemu właściwe miejsce na panteonie polskich przywódców.
      Ustawę aby nadać jej odpowiednią rangę proponuję nazwać "Edyktem Kaczyńskiego"
    • czarny_aniol_saskiej_kepy Niech nikt nie mowi, ze palacowy rezydent 28.04.08, 15:24
      jest zdrowy na umysle!

      "Prezydent zaznaczył jednak, że jest to kwestia dalszej przyszłości
      i nie ma w planach żadnych inicjatyw w tej sprawie."

      Rezydent chce mowic o problemie, ale nie jest w stanie go
      sprecyzowac i w konsekwencji sam nie wie po co to mowi - swiadczy o
      tym jego bezradnosc i brak dalszego zainteresowania
      samym "problemem" i jego rozwiazaniem!

      "Zdaniem prezydenta, trzeba zadać pytanie, czy "prawo do absolutnej
      samodzielności decyzji sędziego stoi ponad prawem obywatela do tego,
      by mógł przewidzieć, jakie będzie orzeczenie w określonej sytuacji".

      Uposledzony rezydent sugeruje partycypacje pozwanego, w
      kwalifikowanie czynu i orzekaniu kary wespol z zespolem sedziowskim,
      po kompromisie osiagnietym w negocjacjach z pozwanym i zapewne
      pozywajacym?
      Jedyny plus tego rozwiazania, to zbednosc apelacji!

      • maruda.r Re: Niech nikt nie mowi, ze palacowy rezydent 28.04.08, 18:42
        czarny_aniol_saskiej_kepy napisał:

        > Rezydent chce mowic o problemie, ale nie jest w stanie go
        > sprecyzowac i w konsekwencji sam nie wie po co to mowi

        ***********************************

        Mam wrażenie, że swoje przemówienia ćwiczy przed audytorium składającym się z:
        wiadra węży, słoika pająków i kilku tuzinów białych myszek.

      • kazik_b4 Re: Niech nikt nie mowi, ze palacowy rezydent 28.04.08, 19:24
        czarny_aniol_saskiej_kepy napisał:

        > jest zdrowy na umysle!
        >
        > "Zdaniem prezydenta, trzeba zadać pytanie, czy "prawo do
        absolutnej
        > samodzielności decyzji sędziego stoi ponad prawem obywatela do
        tego,
        > by mógł przewidzieć, jakie będzie orzeczenie w określonej
        sytuacji".
        >
        > Uposledzony rezydent sugeruje partycypacje pozwanego, w
        > kwalifikowanie czynu i orzekaniu kary wespol z zespolem
        sedziowskim,
        > po kompromisie osiagnietym w negocjacjach z pozwanym i zapewne
        > pozywajacym?
        > Jedyny plus tego rozwiazania, to zbednosc apelacji!
        >
        Wyglada na to, jakby rezydent obawial sie byc pozwanym w sprawie...
        chcial sie przygotowac do wlasnego procesu i miec wplyw na wyrok!
        Gdyby doszlo do procesu, zawsze moze liczyc na opinie lekarzy o
        wlasnej wielorakiej nieodpowiedzialnosci i tym samym byc zwolnionym
        z kolejnej odpowiedzialnosci.
        Mam watpliwosci czy starczy odwagi obecnym decydentom, by postawic
        ta kreature przed Trybunalem Stanu, za autoryzowanie lekcewazenia
        prawa, instytucji i procedur przez rzad dyletantow, paranoikow i
        nawiedzonych oszolomow jego brata blizniaka!
      • iedsupo Szkoda, że prezydęt nie może wydawać ukazów... 28.04.08, 21:35
        ...wystarczyłby jeden prosty dekret: wszyscy obywatele będą odtąd szczęśliwi,
        zdrowi i bogaci, a nastałaby epoka prosperity jak za Gierka, aż brat bliźniak
        zzieleniałby z zazdrości!
        • sralimuchibedziewiosna Re: Szkoda, że prezydęt nie może wydawać ukazów.. 29.04.08, 14:06
          czyli zupełnie , jak w expose płemieła ?
    • konigin Prezydent: Nie może być różnych orzeczeń w taki.. 28.04.08, 15:45
      I znow objawila sie wybitna prawnicza wiedza prezydenta, brata tego
      brata i meza Marysi.
      • tw_wielgus Re: Prezydent: Nie może być różnych orzeczeń w ta 28.04.08, 15:49
        Tak Koni, czekałem na tą chwilę refleksji, ona musiała nastąpić....
        Nikt , ale to nikt, nie może już powiedzieć, że NASZ prezydent nic nie robi.
    • jankbh Swiatlosc Prezydenta 28.04.08, 18:04
      Kaczynski nie przymierzając jak Chrystus, albo Lenin, jedną mądrą
      uwagą przywraca sprawiedliwosc, slepym otwiera oczy, a spragnionym
      daje sie napic ze zródla prawdy.
    • jola_z_dywit_2006a Z calego swiata beda sie zjezdzac by obejrzec tego 28.04.08, 18:33
      medrca nad medrcami.
      Nikt od czasow Trzech Kroli w Betlejem nie powiedzial nic tak madrego jak ON.
      To ON wymyslil nowy system prawny na ktorzy nikt nie wpadl przez tysiaclecia
      ludzkiej cywilizacji.
      • katolik_polski.1 Polska potrzebuje Prezydenta!..PISkomuna ma.... 28.04.08, 18:45
        Czy to zgodne z Konstytucja, by prezydent był tylko jednej opcji?
        Składał przysiege, i kłamał juz wtedy,gdy przysiegał!
    • real_mr_pope Prezydent: Nie może być różnych orzeczeń w taki.. 28.04.08, 19:57
      Interesujący będzie wybór autora instrukcji orzekania dla sędziów. Mam nadzieję,
      że będzie łatwo dostępne w formie książkowej. Powinno tam się znaleźć
      enumeratywne wyliczenie każdej możliwej przesłanki, która mogłaby zaważyć na
      orzecznictwie. Proponowałbym jako autora Chucka Norrisa, znanego z tego, że
      doliczył do nieskończoności. Nikt inny nie będzie potrafił przewidzieć
      wszystkich możliwych okoliczności czynu.
      • spokojny.zenek Re: Prezydent: Nie może być różnych orzeczeń w ta 29.04.08, 10:35
        ZZ w ZK będzie miał dużo czasu...
    • r202 A śmiech gruchnął, 28.04.08, 20:36
      gdy Prezydent przestał mówić...
    • elucidator Precedensowosc 28.04.08, 23:10
      Cel w zasadzie sluszny. Z tym ze rozwiazaniem moze byc wprowadzenie do polskiego
      prawa reguly precedensow w orzecznictwie. Tak jest w bardzo wielu krajach.
      • maruda.r Re: Precedensowosc 29.04.08, 04:29
        elucidator napisał:

        > Cel w zasadzie sluszny. Z tym ze rozwiazaniem moze byc wprowadzenie do polskieg
        > o
        > prawa reguly precedensow w orzecznictwie. Tak jest w bardzo wielu krajach.

        **********************************

        W czterech krajach o odmiennym systemie prawnym.

        • elucidator Re: Precedensowosc 29.04.08, 09:55
          Precedensowosc w sensie komplementu do prawa skodyfikowanego, gdzie
          interpretacja prawa i pochodzace z interpretacji wyroki sa _wskaznikiem_ dla
          pozniejszych wyrokow jak prawo interpretowac. W ten sposob mozna uzyskac duza,
          ale oczywiscie nie calkowita, przewidywalnosc efektow prawnych danego czynu,
          gdyz zawsze mozna sprawdzic jak sa,dy uprzednio interpretowaly podobne sytuacje.
          • spokojny.zenek Re: Precedensowosc 29.04.08, 10:09
            Rolę "miękkich" precedensów pełni orzecznictwo SN (w mniejszym zakresie sądów
            apelacyjnych) i nic tu zmiany nie wymaga. Prawdziwe precedensy są natomiast nie
            do przyjęcia w europejskim systemie prawnym.
          • maruda.r Re: Precedensowosc 29.04.08, 10:09
            elucidator napisał:

            > Precedensowosc w sensie komplementu do prawa skodyfikowanego, gdzie
            > interpretacja prawa i pochodzace z interpretacji wyroki sa _wskaznikiem_ dla
            > pozniejszych wyrokow jak prawo interpretowac. W ten sposob mozna uzyskac duza,
            > ale oczywiscie nie calkowita, przewidywalnosc efektow prawnych danego czynu,
            > gdyz zawsze mozna sprawdzic jak sa,dy uprzednio interpretowaly podobne sytuacje

            **********************************

            Czy w polskim prawie coś przeszkadza w sprawdzeniu interpretacji innych sądów?

    • dziedzicznacytadelafinansjery Durnota wykształciuchów 29.04.08, 04:57
      maruda.r napisał:

      >
      > Prezydent Lech Kaczyński uważa, że należy w naszym systemie prawnym pracować
      > nad jednolitością systemu orzecznictwa.
      >
      > ******************************
      >
      > To ciekawy projekt. Trzeba będzie tylko zachęcić sprawców przestępstw i
      > wykroczeń, by chcieli popełniać je zgodnie z wytycznymi Lecha Kaczyńskiego; a
      > organy administracji państwowej i terytorialnej, by podejmowały swoje
      > decyzje, tudzież stanowiły akty prawa miejscowego w uzgodnieniu z kancelarią
      > prezydenta.
      >

      Prezydent powiedział rzecz najzupełniej oczywistą - ale że się nazywa Lech
      Kaczyński, to wykształciuchy są jak pies Pawłowa - od razu przeciw. I teraz
      prowadź, matole jeden z drugim firmę - i bądź mądry, jak masz problem prawny i
      sąd we Wrocławiu orzekł tak, a w Olsztynie zupełnie inaczej. Ale to trzeba mieć
      czym myśleć, a jak się ma głowę Gazetą Wyborczą wypchaną, to nic mądrego się nie
      wymyśli, niestety.
      • maruda.r Re: Dornota wykształciuchów 29.04.08, 07:55
        dziedzicznacytadelafinansjery napisał:

        > Prezydent powiedział rzecz najzupełniej oczywistą - ale że się nazywa Lech
        > Kaczyński, to wykształciuchy są jak pies Pawłowa - od razu przeciw. I teraz
        > prowadź, matole jeden z drugim firmę - i bądź mądry, jak masz problem prawny i
        > sąd we Wrocławiu orzekł tak, a w Olsztynie zupełnie inaczej.

        ***********************************

        Zupełnie nie rozumiesz o co chodzi, ale musisz poszczekać, jak ten pies Pawłowa,
        bo skrytykowano Twojego pana.

        • czarny_aniol_saskiej_kepy Re: Dornota wykształciuchów 29.04.08, 08:39
          maruda.r napisał:

          > dziedzicznacytadelafinansjery napisał:
          >
          > > Prezydent powiedział rzecz najzupełniej oczywistą - ale że się
          nazywa Lec
          > h
          > > Kaczyński, to wykształciuchy są jak pies Pawłowa - od razu
          przeciw. I ter
          > az
          > > prowadź, matole jeden z drugim firmę - i bądź mądry, jak masz
          problem pra
          > wny i
          > > sąd we Wrocławiu orzekł tak, a w Olsztynie zupełnie inaczej.
          >
          > ***********************************
          >
          > Zupełnie nie rozumiesz o co chodzi, ale musisz poszczekać, jak ten
          pies Pawłowa
          > ,
          > bo skrytykowano Twojego pana.
          >
          maruda, ten uchachany pies powinien isc na podworko Rzepy i
          sprawdzic, czy tam wszystkie psy szczekaja tak jak on by sobie
          zyczyl - moze tez zauwazylby roznice?
    • remik.bz Co złego jest w wypowiedzi Prezydenta? 29.04.08, 08:13
      Prezydent Lech Kaczyński uważa, że należy w naszym systemie prawnym
      pracować nad jednolitością systemu orzecznictwa. Jego zdaniem, nie
      może być tak, że obywatel w tej samej sprawie, przy tej samej
      regulacji prawnej i przy takim samym stanie faktycznym, spotyka się
      z dwoma różnymi orzeczeniami.

      Czytam te głosy "krytyczne" i zastanawiam się co złego
      widzą "krytycy" w oswiadczeniu Prezydenta.
      Czyzby uważali, ze nalezy mieć rózne orzecznictwo w "identycznych "
      sprawach ? A jesli tak, to dlaczego ?
      • czarny_aniol_saskiej_kepy remik, identyczne to moga byc dwa dolary, 29.04.08, 08:33
        ale nawet dwaj bracia blizniacy jednojajowi nie sa identyczni. A co
        dopiero dwa przestepstwa... popelnione nawet przez tego samego
        przestepce?
        Pomysl... przeciez to kompletna bzdura zyczeniowa! I pomijam tutaj
        wszystkie inne zaleznosci psychologiczno-motoryczne!

        remik.bz napisał:

        > Prezydent Lech Kaczyński uważa, że należy w naszym systemie
        prawnym
        > pracować nad jednolitością systemu orzecznictwa. Jego zdaniem, nie
        > może być tak, że obywatel w tej samej sprawie, przy tej samej
        > regulacji prawnej i przy takim samym stanie faktycznym, spotyka
        się
        > z dwoma różnymi orzeczeniami.
        >
        > Czytam te głosy "krytyczne" i zastanawiam się co złego
        > widzą "krytycy" w oswiadczeniu Prezydenta.
        > Czyzby uważali, ze nalezy mieć rózne orzecznictwo
        w "identycznych "
        > sprawach ? A jesli tak, to dlaczego ?
        • remik.bz Re: remik, identyczne to moga byc dwa dolary, 29.04.08, 08:54
          Czyli Twoim zdaniem po prostu nie ma "identycznych" spraw ?
          Pewnie nie ma. Ale sa zblizone w 99,999(9) %
          A orzecznictwo jest raząco rozbieżne.

          Myslę przede wszystkim o drobnych sprawach np podatkowych.

          Kilka lat temu za opźnienie w złożeniu formularza VAT- 7 (Prowadzę
          drobna działalnośc gosp) zostałem wezwany do US. Tam dowiedziałem
          się , że popełniłem srtraszliwe przestepstwo skarbowe. Zaproponowano
          mi dobrowolne poddanie się karze, która wynosiła 200, zł.
          Zaplaciłem.
          Kolega z innego miasta (razem bylismy na "wakacjach" i razem
          mielismy opóźnienie)za to samo "przestępstwo" dostał
          tylko "pogrożenie palcem".
          Czy to jest OK ?
          • maruda.r Re: remik, identyczne to moga byc dwa dolary, 29.04.08, 09:15
            remik.bz napisał:

            > Czyli Twoim zdaniem po prostu nie ma "identycznych" spraw ?
            > Pewnie nie ma. Ale sa zblizone w 99,999(9) %
            > A orzecznictwo jest raząco rozbieżne.
            >
            > Myslę przede wszystkim o drobnych sprawach np podatkowych.

            *******************************

            Akurat nieadekwatny przykład, bo nie dotyczy orzecznictwa.

            Orzecznictwo w sądownictwie amerykańskim też jest zaskakująco rozbieżne. Bo rolą
            precedensu nie jest zawężania wyroków, ale uszczegółowianie normy prawnej. W
            systemach prawnych Europy kontynentalnej odpowiada za to ustawodawca i to po
            jego stronie leży problem rozbieżności wyroków.

            • remik.bz Re: remik, identyczne to moga byc dwa dolary, 29.04.08, 09:35
              maruda.r napisał:

              Akurat nieadekwatny przykład, bo nie dotyczy orzecznictwa.

              Ale gdybym nie poddał się dobrowolnie karze , to juz pewnie
              mielibysmy sąd i orzecznictwo.
              Czy Twoim zdaniem powinienem iść do sądu ze swoją sprawą (nawiasem
              mówiąc miałem do przeniesienia na nastepny miesiąc nadwyżkę podatku
              w wysokości 32,00 zł)i powołać się na przykład kolegi ,
              któremu "odpuszczono" w jego mieście?
              • maruda.r Re: remik, identyczne to moga byc dwa dolary, 29.04.08, 10:22
                remik.bz napisał:

                > Czy Twoim zdaniem powinienem iść do sądu ze swoją sprawą (nawiasem
                > mówiąc miałem do przeniesienia na nastepny miesiąc nadwyżkę podatku
                > w wysokości 32,00 zł)i powołać się na przykład kolegi ,
                > któremu "odpuszczono" w jego mieście?

                ***********************************

                W obu przypadkach była kara. Raz ustne upomnienie, a raz grzywna. Nie zmieniła
                się istota, jaką było złamanie prawa. Prawo precedensowe nie daje wcale
                gwarancji, że dostaniesz taką samą karę.

          • spokojny.zenek Re: remik, identyczne to moga byc dwa dolary, 29.04.08, 10:10
            remik.bz napisał:

            > Czyli Twoim zdaniem po prostu nie ma "identycznych" spraw ?
            > Pewnie nie ma. Ale sa zblizone w 99,999(9) %
            > A orzecznictwo jest raząco rozbieżne.

            Nic podobnego. W naprawdę podobnych sprawach jest zazwyczaj identyczne.
    • sralimuchibedziewiosna to, że jest to wypowiedź prezydenta 29.04.08, 08:47
      poza ty m niczego złego w niej nie ma /

      wręcz przeciwnie, mówi w niej o tym, co jest standardem w krajach
      cywilizacji zachodniej /

      zaślepione nienawistne kołki jednak tego nie są w stanie pojąć
      • hepowy Re: to, że jest to wypowiedź prezydenta 29.04.08, 08:58
        sralimuchibedziewiosna napisał:

        > poza ty m niczego złego w niej nie ma /

        No faktycznie, niczego zlego w tej wypowiedzi nie ma. Tyle tylko, ze jest to
        tzw. "maslo maslane". Wypowiedz zupelnie oderwana od rzeczywistosci.

        > wręcz przeciwnie, mówi w niej o tym, co jest standardem w krajach
        > cywilizacji zachodniej /

        Tak? To moze podasz jakis przyklad.
        • maruda.r Re: to, że jest to wypowiedź prezydenta 29.04.08, 09:26
          hepowy napisał:

          > sralimuchibedziewiosna napisał:
          >
          > > poza ty m niczego złego w niej nie ma /
          >
          > No faktycznie, niczego zlego w tej wypowiedzi nie ma. Tyle tylko, ze jest to
          > tzw. "maslo maslane". Wypowiedz zupelnie oderwana od rzeczywistosci.
          >
          > > wręcz przeciwnie, mówi w niej o tym, co jest standardem w krajach
          > > cywilizacji zachodniej /
          >
          > Tak? To moze podasz jakis przyklad

          *****************************

          Może jakiś znajdzie. Ale wtedy znajdą się kontrprzykłady. Poza tym precedens
          funkcjonuje w krajach anglosaskich, a nie w całym świecie zachodnim. Jest
          odpowiednikiem rozporządzeń - z grubsza rzecz ujmując. Zastosowanie precedensu
          niczego nie zmienia w kwestii jednolitości orzecznictwa.

          • sralimuchibedziewiosna Re: to, że jest to wypowiedź prezydenta 29.04.08, 09:56
            precedens nie jest jedyną metoda ujednolicania orzecznictwa, ale co
            tam dyletom wiedza zbyt potrzebna nie jest, a nawet może być
            uciażliwa, jeśli chodzi o ograniczanie mozliwości głupkowatego
            krytykowania zupełnie od czapy kazdego słowa politycznego przeciwnika
            • iedsupo Re: to, że jest to wypowiedź prezydenta 29.04.08, 12:31
              sralimuchibedziewiosna napisał:

              > precedens nie jest jedyną metoda ujednolicania orzecznictwa,

              inną metodą są dekrety ustalające jedyną obowiązującą wykładnię, co
              z powodzeniem przećwiczyli już bolszewicy - jak rozumiem,
              nawiązujesz do tych "osiągnięć" bo taki masz system wartości, ale
              muszę cię zmartwić: bolszewia już nie przejdzie, mamy demokrację

              > ale co tam dyletom wiedza zbyt potrzebna nie jest

              jako czołowy przedstawiciel owych "dyletów" stanowisz świetną
              ilustrację tej tezy
              • sralimuchibedziewiosna Re: to, że jest to wypowiedź prezydenta 29.04.08, 12:33
                iedsupo napisał:

                > sralimuchibedziewiosna napisał:
                >
                > > precedens nie jest jedyną metoda ujednolicania orzecznictwa,
                >
                > inną metodą są dekrety ustalające jedyną obowiązującą wykładnię,
                co
                > z powodzeniem przećwiczyli już bolszewicy - jak rozumiem,
                > nawiązujesz do tych "osiągnięć" bo taki masz system wartości, ale
                > muszę cię zmartwić: bolszewia już nie przejdzie, mamy demokrację
                >


                precedens też się wam nie podoba, więc o co wam własciwie chodzi
                poza głupkowatyą gadaniną ?


                > > ale co tam dyletom wiedza zbyt potrzebna nie jest
                >
                > jako czołowy przedstawiciel owych "dyletów" stanowisz świetną
                > ilustrację tej tezy


                super... potrafisz juz wyłapać literówki... jeszcze trochę i
                dostaniesz dyplom ukończenia szkoły podstawowej :]
                • sralimuchibedziewiosna Re: to, że jest to wypowiedź prezydenta 29.04.08, 12:35
                  sralimuchibedziewiosna napisał:

                  > iedsupo napisał:
                  >

                  > >
                  > > > precedens nie jest jedyną metoda ujednolicania orzecznictwa,
                  > >
                  > > inną metodą są dekrety ustalające jedyną obowiązującą wykładnię,
                  > co
                  > > z powodzeniem przećwiczyli już bolszewicy - jak rozumiem,
                  > > nawiązujesz do tych "osiągnięć" bo taki masz system wartości,
                  ale
                  > > muszę cię zmartwić: bolszewia już nie przejdzie, mamy
                  demokrację>
                  >


                  widocznie, jako bolszewikowi "dekret " jest jedyną inną niz
                  precedens znaną ci metodą... zapewniam cię więc, że istnieją także
                  inne
                  • iedsupo sralimucha weź stoperan 29.04.08, 14:31
                    to jedyne, co możesz zrobić, bo dyskusja merytoryczna zdecydowanie
                    przekracza poziom twoich możliwości
                    • sralimuchibedziewiosna Re: sralimucha weź stoperan 29.04.08, 19:21
                      iedsupo napisał:

                      > to jedyne, co możesz zrobić, bo dyskusja merytoryczna zdecydowanie
                      > przekracza poziom twoich możliwości

                      zamiast polecać mi piguły ze swojej apteczki, może wskaż choć jeden swój post,
                      gdie piszesz coś merytorycznego, a nie niby zabawne dywgacje chłopka roztropka
                      bez pojecia o temacie ...
                      • iedsupo nie posłuchałeś i dalej paskudziłeś... 30.04.08, 11:23
                        ...no cóż, to tylko potwierdza, że jesteś żałosnym goownojadem

                        wskazywanie ci elementów merytorycznych w moich wypowiedziach byłoby
                        stratą czasu, bo i tak nie byłbyś w stanie ze mną dyskutować - nie
                        dysponujesz wystarczającym potencjałem intelektualnym
    • sralimuchibedziewiosna problemem tu jest ograniczoność wykształciuchów 29.04.08, 08:59

      > To ciekawy projekt. Trzeba będzie tylko zachęcić sprawców
      przestępstw i
      > wykroczeń, by chcieli popełniać je zgodnie z wytycznymi Lecha
      Kaczyńskiego; a
      > organy administracji państwowej i terytorialnej, by podejmowały
      swoje
      > decyzje, tudzież stanowiły akty prawa miejscowego w uzgodnieniu z
      kancelarią
      > prezydenta.
      >



      ośle, prezydent wypowiadał się o orzecznictwie w sądownicrwie
      administracyjnym/ chodzi o troskę o obywatela, czy w kontakcie z
      administracją może , postępując zgodnie z wykładnią, byc pewnym, że
      nie zostanie mu przez organ administracji wyrządzona dolegliwość/
      czy aparat pojecipowy wykształciucha nie pozwala mu na tak
      wysublimowane myslenie, które pozwalałoby odróżnić postępowanie
      administracyjne od karnego ?
      • maruda.r Re: problemem tu jest ograniczoność wykształciuch 29.04.08, 09:03
        sralimuchibedziewiosna napisał:

        > ośle, prezydent wypowiadał się o orzecznictwie w sądownicrwie
        > administracyjnym/

        *******************************

        Przecież nawiązałem do orzecznictwa w sądownictwie administracyjnym, matole.
        Czytać nie potrafisz, czy jak?

        • sralimuchibedziewiosna Re: problemem tu jest ograniczoność wykształciuch 29.04.08, 09:54
          acha i dlatego pisałeś tam o przestępstwach itd... :D

          a skoro już doszedłeś do tego, że chodzi o administracyjne, to
          powiedz mi czemu pisałeś o karnym i powiedz dlaczego uważasz, że
          istnienie rozbieżnego orzecznictwa w takich samych sprawach
          administracyjnych jest wg ciebie takie dobre, a prezydent, który
          krytykuje te rozbieżności, jest wg ciebie taki smieszny/ głupi , czy
          co tam ci się wydaje ?

          oswieć mnie proszę :)
          • maruda.r Re: problemem tu jest ograniczoność wykształciuch 29.04.08, 10:14
            sralimuchibedziewiosna napisał:

            sralimuchibedziewiosna napisał:

            > acha i dlatego pisałeś tam o przestępstwach itd... :D
            >
            > a skoro już doszedłeś do tego, że chodzi o administracyjne, to
            > powiedz mi czemu pisałeś o karnym

            *****************************

            Żeby niektóre ćwoki mogły od razu zrozumieć - bez zaglądania do Tez.

            • sralimuchibedziewiosna Re: problemem tu jest ograniczoność wykształciuch 29.04.08, 10:17
              problem polega na tym, że z tego co napisałeś, wynika, że "
              ćwokiem , który nie rozumie" jesteś własnie ty :(
              • maruda.r Re: problemem tu jest ograniczoność wykształciuch 29.04.08, 10:33
                sralimuchibedziewiosna napisał:

                > problem polega na tym, że z tego co napisałeś, wynika, że "
                > ćwokiem , który nie rozumie" jesteś własnie ty :(

                **********************************

                Krytykujesz któryś już raz mój post, a wciąż nie zadałeś sobie trudu, by
                przeczytać go ze zrozumieniem.

                Może zacznij od tego, czym zajmuje się sądownictwo administracyjne i jakie są
                mechanizmy przeciwdziałania rozbieżnościom w orzecznictwie.

                Kaczyński ma trochę racji, ale zwykle operuje skrótami myślowymi, które są
                wynikiem nieprzygotowania do spotkania.

                • sralimuchibedziewiosna Re: problemem tu jest ograniczoność wykształciuch 29.04.08, 11:36

                  > Może zacznij od tego, czym zajmuje się sądownictwo administracyjne

                  ano własnie, zdradź tajemnicię, dlaczego pisałes o przestępstwach ...


                  > Kaczyński ma trochę racji, ale zwykle operuje skrótami myślowymi,
                  które są
                  > wynikiem nieprzygotowania do spotkania.
                  >

                  to, że ktos nie rozumie skrótów myslowych, świadczy raczej o tym, że
                  odbiorca nie posiada aparatu pojęciowego umożliwiającego mu ich
                  zrozumienie
                  • kazik_b4 bardzo sie miotasz... i jestes bardzo aktywny 29.04.08, 17:30
                    Chyba sie ze mna zgodzisz, ze prawo to nie tabliczka mnozenia?

                    sralimuchibedziewiosna napisał:

                    > to, że ktos nie rozumie skrótów myslowych, świadczy raczej o tym,
                    że
                    > odbiorca nie posiada aparatu pojęciowego umożliwiającego mu ich
                    > zrozumienie
                    • sralimuchibedziewiosna Re: bardzo sie miotasz... i jestes bardzo aktywny 29.04.08, 19:21
                      kazik_b4 napisał:

                      > Chyba sie ze mna zgodzisz, ze prawo to nie tabliczka mnozenia?

                      masz jeszcze jakieś przemyślenia ?
                      • kazik_b4 Re: bardzo sie miotasz... i jestes bardzo aktywny 29.04.08, 20:07
                        sralimuchibedziewiosna napisał:

                        > masz jeszcze jakieś przemyślenia ?

                        Mam, chociaz twoj nick mnie zniecheca, by ci odpowiedziec.
                        - jestes namolny
                        - nie jestes w stanie sprecyzowac o co ci chodzi (byc moze sam nie
                        wiesz?)
                        - patrzac na ilosc twoich postow na tym forum mam wrazenie, ze
                        pozostaniesz niepocieszony
                        Nie jestem pewien, czy to co napisalem zmobilizuje cie do
                        jakichkolwiek przemyslen...
    • sralimuchibedziewiosna Prezydent: Nie może być różnych orzeczeń w taki.. 29.04.08, 19:20
      zamiast polecać mi piguły ze swojej apteczki, może wskaż choć jeden swój post,
      gdie piszesz coś merytorycznego, a nie niby zabawne dywgacje chłopka roztropka
      bez pojecia o temacie ...
    • remik.bz Prawnik Kaczyński może mieć własne zdanie 30.04.08, 14:15
      Ta cała dyskusja jest bez sensu.
      Niektórzy dyskutanci odbieraja Kaczyńskiemu prawo do własnego
      zdania.
      A to nie tylko Prezydent ale i prawnik z tytułem "doktor".
      A co takiego "złego" kaczyński powiedział? Nie ma prawa do własnych
      pogladów na konkretny prawniczy problem ?

      Cytat:
      Prezydent Lech Kaczyński uważa, że należy w naszym systemie prawnym
      pracować nad jednolitością systemu orzecznictwa.

      I wolno mu tak uważać.
      Jeśli ktos ma odmienne zdanie niech z nim polemizuje po prostu.

      Jego zdaniem, nie może być tak, że obywatel w tej samej sprawie,
      przy tej samej regulacji prawnej i przy takim samym stanie
      faktycznym, spotyka się z dwoma różnymi orzeczeniami.

      Kaczyński uzasadnia swoje stanowisko. Jesli ktoś nie zgadza się z
      takim uzasadnieniem niech poda kontrargumenty.
      To powinna być dyskusja fachowców po prostu a nie ujawnianie swoich
      emocji na tle politycznym .
      • iedsupo tylko dlaczego jest to zdanie tak żałośnie słabe? 30.04.08, 14:57
        Już zdążyliśmy się przyzwyczaić, że prezydęt Kaczyński jest w
        mniemaniu własnym (i niektórych co bardziej nawiedzonych czcicieli
        porcelitu) uprawniony w zasadzie do wszystkiego, włącznie z łamaniem
        konstytucji, nie mówiąc już o wygadywaniu dub smalonych, co czyni
        wręcz notorycznie. Nie inaczej jest i tym razem - podsumować go
        można w trzech słowach: powiedział co wiedział. Ma do tego prawo,
        tak samo, jak naród ma prawo się z tego nieudacznika śmiać do
        rozpuku.
        • remik.bz To Twoja prywatna opinia 30.04.08, 23:07
          No cóż, oczywiście Ty tez masz prawo do własnej opinii.

          iedsupo napisał:
          tak samo, jak naród ma prawo się z tego nieudacznika śmiać do
          > rozpuku

          Uważasz,ze Naród w wyborach bezposrednich dla żartu powierzył Kaczńskiemu urząd
          Prezydenta ?
          • iedsupo Re: To Twoja prywatna opinia 01.05.08, 02:33
            remik.bz napisał:

            > No cóż, oczywiście Ty tez masz prawo do własnej opinii.

            Dzięki. To w ramach odpustu?

            > Uważasz,ze Naród w wyborach bezposrednich dla żartu powierzył
            > Kaczńskiemu urząd Prezydenta ?

            "We elect them, we eject them". Przy następnej okazji naród nie
            powtórzy tego błędu, jakim był wybór mniej dorozwiniętego bliźniaka
            na prezydenta.
    • almagus ...W wymamlanej adremmalinie. 01.05.08, 02:48
      W wymamlanej adremmalinie.
      Pobranej w malinowym winie.
      W kleru braterskiej nadsterowności.
      W żutej, wyplutej solidarności.
      W popiłsudczykowskiej malignie.
      W chwili z sensem, gdy jak cud mignie.
      Szukam misyjnej roli prężydęta.
      Zostaje w szambie żaba nadęta!
      Wtórbełkot ropuch z nim nie przemija.
      Wspiera mamlanie radio Trwa Ryja.

      • iedsupo Re: ...W wymamlanej adremmalinie. 01.05.08, 03:01
        almagus napisał:

        > W kleru braterskiej nadsterowności.
        > W żutej, wyplutej solidarności.
        > W popiłsudczykowskiej malignie.

        Ktokolwiek dzisiaj próbuje się pod Piłsudskiego podczepiać, robi to
        na tej samej zasadzie, co goovno przywierające do łodzi i
        krzyczące "płyniemy".

        Solidarność, wyżuta i wypluta po wielokroć, znowu się przyda, gdy
        nastanie kampania wyborcza - niektórzy uwielbiają odgrzewane kotlety.

        A kler załatwi się sam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka