Dodaj do ulubionych

Niezależne Forum Akademickie za reformą ministe...

05.05.08, 19:02
Gazeto, jak moglas!!! przeciez NFA jest cenzurowane przez GW i jest
jedyna strefa wolnej mysli!!!

bardzo nieodpowiedzialnie! zglaszam sprzeciw!
Obserwuj wątek
    • khmara Re: Niezależne Forum Akademickie za reformą minis 05.05.08, 19:06
      Dalatata, walczysz z kolem historii (fuj, jakie brzydkie).
      • prawdziwamm Re: Niezależne Forum Akademickie za reformą minis 05.05.08, 19:14
        Szanowny Panie Khmaro, zanim zacznie Pan włączać w dyskusję
        kategorię koła historii, proszę pooglądać dawne kroniki filmowe. A
        nóż coś się Panu skojarzy:-)
        • adept_ltd Re: Niezależne Forum Akademickie za reformą minis 05.05.08, 19:20
          z 98 strony - to jednak świństwo wyrządzone przez GW NFA, zgadzam się, przecież
          teraz stali się koniunkturalistami i niemal establishmentem. Trzeba założyć NNFA.
          Ja walczę tylko z kotem historii ;-)
          • nfajw Re: Niezależne Forum Akademickie za reformą minis 06.05.08, 08:18
            To byłby plagiat. Niezależnie od NFA (NNFA) juz istnieje
            nfaadmin.blogspot.com/
        • khmara Re: Niezależne Forum Akademickie za reformą minis 05.05.08, 19:21
          Toz przeciez pisze, ze fuj, brzydkie to porownanie :-)
      • dalatata Re: Niezależne Forum Akademickie za reformą minis 05.05.08, 19:21
        Khmaro, zignoruj. olej. zacytuj ranking. ponarzekaj i pojojcz.

        czego sie czepiasz, a potem mi mowisz ze sei stresujesz i poczucie
        winy wyzwalasz we mnie. niezwykle wrazliwym na cudzy bol czlowieku.

        ale jak chcesz. to nie ja zaczalem!!! ze glawz ar of. ju lont lor,
        ju hef lor!
        • khmara Re: Niezależne Forum Akademickie za reformą minis 05.05.08, 19:23
          ze glawz ar of. ju lont lor,
          > ju hef lor!

          A mozesz przetlumaczyc?
          • dalatata Re: Niezależne Forum Akademickie za reformą minis 05.05.08, 19:30
            dzizus, i ty rzezcywiscie piszesz w joruba.

            the gloves are off. you want war, you have war.

            ale tak od razu, bo teraz ide sobie pocwiczyc Bizeta, bo mi
            cholerstwo nie chce wyjsc no.....ale moze taki bojowy podejde i
            zaraz rozlegniie sie muzyka tak piekna, ze ktos mnie odkryje....
            • khmara Re: Niezależne Forum Akademickie za reformą minis 05.05.08, 19:36
              To moze pocwicz, bo ja mam jeszcze ze 20 maili, na ktore musze odpowiedziec.
              • dalatata Re: Niezależne Forum Akademickie za reformą minis 05.05.08, 19:45
                no wiem, bizi, bizi, bizi :-)

                ide. papa, twoj dalatatka.
                • khmara Re: Niezależne Forum Akademickie za reformą minis 05.05.08, 19:50
                  dalatatenstein?
                  • dalatata Re: Niezależne Forum Akademickie za reformą minis 05.05.08, 19:55
                    wolalby dalateinstein. jelsi mozna.
                    • khmara Re: Niezależne Forum Akademickie za reformą minis 05.05.08, 20:01
                      Wedle zyczenia, dalateinstein.

                      Carmen ci nie uciekla?
    • cyklista Notatka - kuriozum 05.05.08, 23:20
      Co to w ogóle jest? Kto to podpisał.? Co robi NIP-REGON w stopce zamiast
      uczciwego podpisu. Dlaczego nie wyjaśniono, że tzw. NFA to prywatny blog
      niejakiego Wieczorka Józefa. Się Gazeta dała wpuścić.
      • nfajw Re: Notatka - kuriozum 06.05.08, 09:29
        No i prosze, nawet cykliści wchodza do gry ! Niedawno NFA atakował
        mason i to wiceprezydent loży jak się okazało, ale żeby cykliści ?
        Tego sie nie spodziewalem. Nawet znajomym ostatnio objaśniałem, że
        kto jak kto ale cykliści mnie oszczędzają bo chyba wiedza, że jeźdżę
        na rowerze.
        • pisubek Dr Wieczorek! Nie czas na dowcipasy! Czas pisać 06.05.08, 09:39
          habilitację. I skończcie już z tą fikcyjną organizacją. Nieudacznicy i tak sobie
          nie poradzą. A kilka osób zdołał Pan wprowadzić w błąd. Wstyd!
          • sako.1 Re: Dr Wieczorek! Nie czas na dowcipasy! Czas pis 06.05.08, 13:04
            Eeee... pisubek mazi. Ale ubeki powoli powoli odchodzą. Na zawsze :-)
    • nfajw Niezależne Forum Akademickie za reformą ministe.. 06.05.08, 10:17
      Prosze sobie wyobrazić, że i
      Kurier Lubelski 06.05.2008 dał informacje :

      Naukowcy bronią reformy szkolnictwa wyższego

      136 naukowców skupionych wokół Niezależnego Forum Akademickiego
      broni reformy zaproponowanej przez minister Barbarę Kudrycką. 3 maja
      wystosowali oni apel do premiera o kontynuowanie reformy nauki i
      szkolnictwa wyższego. Członkowie NFA wyrazili też zaniepokojenie
      atakami części środowiska akademickiego na plany min. Kudryckiej.
      Powód? Naukowcy uważają, że projekt reformy, choć niedoskonały,
      stanowi krok we właściwym kierunku, prowadzącym do efektywniejszego
      wykorzystania funduszy przeznaczonych na badania naukowe,
      zmniejszenia ucieczki młodych, aktywnych ludzi od kariery
      akademickiej w kraju oraz do zwiększenia powiązań nauki z
      gospodarką. Apel podpisali naukowcy z różnych dziedzin nauki, z
      różnych ośrodków, zarówno krajowych, jak i zagranicznych. NFA
      odniosło się też do najbardziej emocjonalnej kwestii reformy, a więc
      kwestii habilitacji. Zdaniem naukowców stanowi ona jedną z barier
      dla powrotu polskich naukowców formowanych w zagranicznych ośrodkach
      naukowych i często jest wykorzystywana w kraju do utrącania karier
      zbyt aktywnych, niewygodnych naukowców. Procedury sprawdzające
      przydatność kadr do kontynuowania kariery naukowej winny być
      ostrzejsze niż obecnie i zgodne ze standardami międzynarodowymi,
      tzn. na podstawie otwartych konkursów i oceny dorobku.
      www.kurierlubelski.pl/module-dzial-viewpub-tid-9-pid-55080.html

      Widać,ze i na Kresach nauką się interesuja i nawet potrafia sami
      od siebie napisać, lepiej niż w Centrum
    • nfajw Re: Niezależne Forum Akademickie za reformą minis 06.05.08, 13:04
      Jeśli strefa wolnej myśli ulega rozszerzeniu to należałoby sie cieszyć a nie
      zgłaszać sprzeciw ! chyba, ze ktoś jest miłośnikiem systemów totalitarnych.
    • nfajw w sprawie reformy nauki i szkolnictwa wyższego 06.05.08, 15:49
      w sprawie reformy nauki i szkolnictwa wyższego
      www.nfa.alfadent.pl/articles.php?id=518
      Odnosząc się do najbardziej emocjonalnej kwestii reformy, nie
      podzielamy opinii Rady, że habilitacja „nie blokuje awansu rzeszom
      młodych naukowców” i że „ nie ma też presji z ich strony, by
      habilitację usunąć”.

      Otóż habilitacja stanowi jedną z barier dla powrotów polskich
      naukowców formowanych w zagranicznych ośrodkach naukowych i często
      jest wykorzystywana w kraju do utrącania karier zbyt aktywnych,
      niewygodnych naukowców. Procedury sprawdzające przydatność kadr
      akademickich do kontynuowania kariery naukowej winny być ostrzejsze
      niż obecnie i zgodne ze standardami międzynarodowymi, tzn. na
      podstawie otwartych, rzeczywistych konkursów i oceny dorobku, także
      przy udziale ekspertów zagranicznych, w tym polskich naukowców
      pracujących za granicami.

      Niestety habilitacja w obecnej formie taką ostrą procedurą
      sprawdzającą nie jest, co się objawia obniżeniem poziomu kadry
      naukowej i poziomu kształcenia.

      Profesorowie nie dają sobie rady z formowaniem nowych doktorów, o
      czym świadczy fakt że tylko ok. 2% doktorantów studiów doktoranckich
      kończy studia ze stopniem doktora, w opinii byłego szefa CK ok. 40-
      70 % doktoratów nie spełnia standardów, a polscy młodzi naukowcy nie
      wytrzymują konkurencji europejskiej w zdobywaniu środków na naukę.

      W obecnym stanie jak widać, habilitacja nie stanowi potwierdzenia
      samodzielności naukowej, a habilitowani naukowcy często są bezradni
      wobec zadań za realizację których odpowiadają. Co więcej wielu
      profesorów, także tzw. 'belwederskich', ma mniejszy dorobek naukowy
      i edukacyjny od doktorów wykluczanych ze środowiska naukowego w
      przypadku podjęcia krytyki naukowej .

      Nie bez przyczyny nasze apele i petycje podpisują głównie
      Polacy „zagraniczni”, którzy nie muszą się obawiać konsekwencji
      swoich wypowiedzi na temat sytuacji w nauce polskiej.
      • dalatata Re: w sprawie reformy nauki i szkolnictwa wyższeg 06.05.08, 16:11
        Panie Doktorze, Pan ma pelne prawo do swoich opinii. one sa jednak
        tylkko opiniami. ja rownie dobrze moge powiedziec, ze za zniesieniem
        hablitacji jest grupa sfrustrowanym miernot adiunkckich. i co?
        lepiej panu?

        Pana program jest program czysto negatwynym. Pan chce z jednej
        strony przywalic znienawidzonym profesorom i bedzie sie bardzo
        cieszyc jak sie ujawni ze prof. X nie ma miedzynarodowego dorobku (o
        czym i tak wszyscu wiedza). Druga czesc to zlikwidowanie habilitacji
        i nic w zamian. tylko prosze mi nie mowic o tej naglej transformacji
        konkursow dobrze? i Karcie naukowca, bo mnie pusty smiech ogarnia.
        pewnie bedziemy przestrzeganie jej monitorowac na stronach
        internetowych, jak te konkursy.

        co wiecej, ja mysel ze pan liczy na to, ze jak juz pan przywali tym
        przebrzydlym profsorom, to pana znajomi zaczna rzadzic i zalatwia
        panu profesure. i to jest cala pana reforma. teraz qrwa my - to jest
        reforma NFA.

        a argument o zagranicznych? to nie jest kwestia, drogi Panie. to
        mozna zalatwiac na podstawie dziejszych przepisow, tyle ze trzeba to
        robic.

        a to ze sie malo publikuje, ze sa plagiaty, nierzetelnosc,
        niedoinwestowanie, to pana nie interesuje. naprawa nauki polskiej?
        wolne zarty: pan chce przywalic, a jak juz pan przywali, dorwac sie
        do zloba. lepiej panu?

        • khmara Re: w sprawie reformy nauki i szkolnictwa wyższeg 06.05.08, 16:22
          Dalatata, przywaliles. Lepiej ci?
          • dalatata Re: w sprawie reformy nauki i szkolnictwa wyższeg 06.05.08, 16:56
            duzo lepiej. nie cierpie demagogow i na nich najlepiej dziala
            demagogia. ale najwyrazniej masz wielki problem ze mna, a glownie z
            moimi pogladami na habilitajcje i NFA. ale masz do tego prawo.

            jednak zanim zaczniesz mnie napominac, moze zajmij sie swoimi
            uogolnieniami na temat profesorow, rozpraw habilitacyjnych i calej
            masy innych rzeczy, ktore akurat ci sa nie po drodze, bo sie zmagasz
            wlasnie z ta ZLA KSIAZKA KTORA MUSISZ NAPISAC. a ze bedzie zla, to
            wiemy, bo przeciez wymaga tego ustawa. bo wszystkie habiltacje sa
            okropne i zle..... i ty jak piszesz artykuly to wychodza takie cudne
            ptaszyny, skrzydlate anioly lecace do krainy najpiekniejszych idei
            intelektualnych. a jak piszesz rozprwae habilitacyjna, to wychodzi
            taka poczwaro-pokraka, ktora jeszcze nie napisana, ale juz sie smazy
            w piekle knotow.

            daruj wiec sobie te prztyczki moralnego adiunkta, bo one nie robia
            az takiego wrazenia na mnie jak bys chcial. ale jesli bawia cie
            takie przepychanki, sluze swoja osoba.
            • khmara Re: w sprawie reformy nauki i szkolnictwa wyższeg 06.05.08, 17:24
              Dalatato, przytyczek byl faktycznie jednolinijkowy, zeby kolejnej klotni nie
              prowokowac. No, tak, ksiazka - bez habilitacji czlowiek jest nikim w Polsce
              (prof. dr hab. Jozef B.).

              Latwo sie doszukiwac motywacji czyjegos dzialania, jezeli sie siedzi gdzies daleko.

              Ja mam taki flashback: Koncowka rzadow Millera. Na uczelniach syf totalny.
              Powszechnie kwitnie zalatwianie i zalatwiactwo. Zalatwia sie wszystko: granty,
              habilitacje, profesury, trzecie i osme etaty w szkolach i szkolkach, do ktorych
              wystarczy raz na pol roku sie przejechac. Ludzi tez sie zalatwia - wiekszosc
              ciagnacych sie do dzisiaj procesow przeciw CK to sa sprawy z tamtego okresu. A
              prasa huczy co chwila o skandalach na uczelniach - plagiaty, korupcja przy
              egzaminach wstepnych to norma. No, ale w sejmie trwaja prace nad nowa ustawa,
              wiec co chwila ktos z akademickich wyzyn grzmi w prasie o sfrustrowanych
              adiunktach, ktorym sie obecne porzadki nie podobaja. Bo przeciez polska nauka
              odnosi same sukcesy miedzynarodowe, tylko ta wredna prasa w pogoni za tania
              sensacja nie chce ich promowac, odnosimy wielki sukces edukacyjny, bo wskaznik
              skolaryzacji siegnal niebotycznego poziomu 2 milionow i wszystko jest git.
              Dlatego nie mow mi o demagogii.

              Wracam do ksiazki (pardon - rozprawy).
              • dalatata Re: w sprawie reformy nauki i szkolnictwa wyższeg 06.05.08, 17:45
                no przepiekna opowiesc. a mnie moj dziadek opowiadal, jak jego
                dziadek opowiadal....khmaro, daruj mi kombatanctwo i swoje flaszbaki.
                nie wiem kim jest prof. B., nie chce wiedziec.

                jak sie ma ta opowiesc do tego, ze po zniesieniu habilitajcji (jak z
                WIeczorkiem przywalicie wszystkim prof. B, C,D, i XYZ) bedzie cudnie
                i uczciwie, dalibog nie wiem.

                wiec daruj mi swoja demagogie. wszystko co chcecie osiagnac, to
                szybsza kariera dzieki znajomym. na rzetelna habilitacje, ocene
                dorobku, cokolwiek, nie macie najmneijeszej oochoty. wy to
                zalatwicie konkursami. beda uczciwe, bo teraz wy!

                i wlasnie dlatego zawsze bedzie jak jest. tylko ze co rusz kto inny
                bedzie pozorowal zmainy. ale pozytywnym efektem bedzie to, ze Polska
                bedzie miala najwiekszy odsetek profesorow w nauce na swiecie. kazdy
                przeciez ma jakichs znajomych nie?
                • khmara Re: w sprawie reformy nauki i szkolnictwa wyższeg 06.05.08, 17:55
                  Walczysz z duchami. Nie wiem, kto to jest WY i dlaczego zwracasz sie do mnie w
                  liczbie mnogiej. Swoje osiagniecia, nawet jezeli skromne, zawdzieczam przede
                  wszystkim anonimowym recenzentom grantow, artykulow, wystapien konferencyjnych.
                  I mam nadzieje, ze tak bedzie dalej.
                  • dalatata Re: w sprawie reformy nauki i szkolnictwa wyższeg 06.05.08, 17:57
                    naprawde?!?!?!?! niemozliwe!!!! przeciez nieustannie twierdzisz, ze
                    wszyscy robia tylko przekrety, wstrzymuja cie i kaza koszmarne
                    ksiazki pisac.

                    zdecyduje sie khmaro na jedna rzeczywistosc.
                    • khmara Re: w sprawie reformy nauki i szkolnictwa wyższeg 06.05.08, 21:23
                      Nadal rozmawiasz z duchami. Nie wiem, w ktorym z moich postow wyczytales, ze
                      KTOS mnie wstrzymuje. Uwazam, ze procedury i wymogi zwiazane z awansem w Polsce
                      sa przestarzale, to wszystko.
        • nfajw Re: w sprawie reformy nauki i szkolnictwa wyższeg 06.05.08, 18:22
          Widocznie dalatata ma trudności z rozumieniem słowa pisanego skoro
          prof uwaza za miernoty adiunckie ( to zresztą generalna opinia bo
          większośc 'opozycyjnych ' prof tez tak 'czyta'). Fakt że wielu
          obecnych prof zapisuje sobie na swoje konto to co mierotny (zera)
          zrobily i na tym ma polegac ich wielkośc i patent na dożywotnie
          branie pensji z kieszeni moherowego podatnika.
          O plagiatch np. na NFA - www.nfa.alfadent.pl/articles.php?
          id=493
          ale szkoda o tym pisac skoro obecny system wyprodukowal głownie tych
          co nie potrafia czytać.
          • dalatata Re: w sprawie reformy nauki i szkolnictwa wyższeg 06.05.08, 18:41
            brawo Panie Doktorze! wlasnie to jest odpowiedz godna NFA! w pelni
            pozytywna i nastawiona na realne zmiany! a tego gotowca juz czytalem!
    • profdrhab2 Dalataty są potrzebne 06.05.08, 18:32
      Strasznie się dalatata martwi o biednych profesorów. Tak się składa,
      że jestem profesorem tytularnym i wcale nie czuję się zagrożony
      istnieniem NFA, reformą, a już na pewno nie dotykają mnie opinie
      Pana Józefa Wieczorka.

      Dobrze, że takie osoby jak dalatata prezentują swoje opinie w tym
      wątku, bo pozwala to ocenić argumenty (w tym ich poziom)
      przeciwników reformy. A są one takie... jak widać.

      Należy pamietać o tym, że przeciwnicy reformy to przede wszystkim
      osoby, które bardzo boją się "nowej broni", jaką jest internet. Nie
      potrafią z niej korzystać (wiem, wiem, dalatata nie ma problemów -
      wystarczy wrzucić w wyszukiwarkę hasło "dalatata", żeby stwierdzić,
      że śmiało pomyka po tylu wątkach na forach ile fabryka mocy dała), a
      jak już spróbują to doznają totalnej porażki. W zaciszu gabinetów
      sprawy kto i za co może lub nie może dostać habilitacji załatwiało
      się jednak łatwiej. Teraz zagraża im JAWNOŚĆ decyzji. Trudno
      będzie "dać" certyfikat zasłużonemu koledze z dorobkiem w postaci
      artykułów w lokalnych gazetach, gdy cały ten dorobek każdy będzie
      mógł poznać na obowiązkowo prowadzonej stronie internetowej. Z
      drugiej strony trudno będzie ubić wydanie certyfikatu kandydatowi z
      poważnym dorobkiem o uznaniu światowym. Co najgorsze - procedura
      zgłoszenia się kandydata nie przewiduje "namaszczenia" macierzystej
      uczelni. Toż to skandal! Wysyłać będzie mógł ten co powinien i ten
      co "nie ma prawa", bo szef sobie np. nie życzy. Podsumowując:
      tragedia, odebranie najważniejszych narzędzi w manipulowaniu
      podwładnymi i co gorsza wstyd, gdy własną stronę będzie obowiązek
      utworzyć. To jak mają nie protestować?
      • dalatata Lesie tez sa potrzebne 06.05.08, 18:45
        ja slyszalem o poziomie moich argumentow wielokrotnie, to czego, nie
        uslyszalem jeszcze, to dlaczego nie mam racji. czuwaj, panie
        profesorze.
      • prawdziwamm Re: Dalataty są potrzebne 06.05.08, 19:12
        Dalataty są potrzebne, tu pełna zgoda. Co zaś do innych tez i
        argumentów. Chyba mówimy o jakiejś innej habilitacji, o jakichś
        zaciszach gabinetów, myślałam (widocznie moje oczy na starość już
        nie dowidzą), że kolokwium habilitacyjne odbywa się jawnie na sali i
        tam też zapada ostateczna decyzja (wcześniej istniał - jak mawiali
        niektórzy - sąd kapturowy). Gdzie więc ta niejawność? Prezentacja
        oceny dorobku jest jedną z części kolokwium, a więc bez bajek, że
        artykuły z gazet przechodzą. Jeśli przechodzą to świadczy o Radzie
        Wydziału i tę rozpędzić na cztery wiatry, ale czemu czepiać się
        innych, bogu ducha winnych? CZy też jawność - tak chwalona - ma
        polegać na ogólnonarodowej debacie nad tym, czy dany
        osobnik/osobniczka zasługuje na..., a potem wypowiemy się w
        referendum. Każdy będzie miał możliwość wypowiedzenia się. CZy też
        jawność to będzie posiedzenie w zaciszu gabinetu, tyle że obradować
        będą marsjanie?
        • nfajw Re: Dalataty są potrzebne 06.05.08, 19:28
          3 lata mineły i nadal jesteśmy w tym samym miejscu :

          Jawna niejawność dorobku naukowego
          www.nfa.alfadent.pl/articles.php?id=59
          Wniosek: utrzymać ten system jaki jest, nie należy go zmieniać.
          Wystarczą kosmetyczne zmiany w nowej ustawie. Modelem kariery
          zajmiemy się za kilka lat, system anglosaski który chcą od zaraz
          wprowadzić krytycy jest: niedojrzały, nieprzemyślany, niepełny. Byle
          bronić swoich rozdmuchanych, odziedziczonych po komunie przywilejów,
          byle do emerytury, po nas choćby potop.'

          Wydaje się jasne, że dotychczasowe oceny niejawnego dorobku
          naukowego są wadliwe, a wypromowani w ten sposób profesorowie bardzo
          często nie są w stanie promować doktorów na odpowiednim poziomie.

          Mimo istnienia CK przez sito przechodzą plewy a ziarna czasem
          pozostają poza sferą nauki lub ratują się ucieczką poza ocean.

          Nie ma możliwości porównania dorobku kompetentnych z dorobkiem
          niekompetentnych i ciała profesorskie heroicznie walczą o to aby tak
          zostało. Wiedzą co czynią !
          • dalatata Re: Dalataty są potrzebne 06.05.08, 19:37
            i dlatego trzeba zlikwidowac habilitacje (napietnowac) i wprowadzic
            oglaszane na internecie konkursy. diabelsko intelignetne!!!!

            juz nigdy swoj nie przejdzie. z wyjatkiem tych, co powinni przejsc,
            nie Panie DOktorze?
          • prawdziwamm Re: Dalataty są potrzebne 06.05.08, 19:38
            Jeśli w taki sposób mówimy o jawności, to jaki problem wrzucić
            publikacje na stronę www? Moje tam są i osoby z mojej dyscypliny
            znają je. Ale, ale, zapomniałam, przecież profesorowie jak diabeł
            wody święconej unikają internetu, no tak, nie jestem wszak
            profesorem-szpiegiem, więc mogę sobie na stronę wrzucać mój gazetowy
            dorobek (albo uzyskany w inny naganny sposób, podano w sieci tyle
            sposobów, że ho, ho, szczęka mi opadła, dobrze, że nie wypadła).
            • sako.1 reklama 06.05.08, 20:58
              Polecam klej "Blend-a-dent" świetnie trzyma! Jak jeszcze parę detali
              się pojawi może być przydatny :-)
              • prawdziwamm Re: reklama 06.05.08, 21:03
                A mówią, że polska nauka do bani, a tu proszę, można zawsze liczyć
                na uccccccconych. A może to jakaś zaraza rynkowa się wdziera?!?!
                Piękne dzięki, przyda się:-)
        • profdrhab2 Niejawna jawność 06.05.08, 20:50
          Przepraszam bardzo, ale posiedzenia RW podczas kolokwium hab nie są
          otwarte. Oczywiście, że są RW, są uczelnie gdzie całość procedury
          odbywa się normalnie lub względnie normalnie. Ale liczba wynaturzeń,
          układzików (pal licho te "pomagające" miernocie - miernotę i tak
          życie zweryfikuje, ale tych układzików blokujących młodą, niezależną
          kadrę - pamiętajmy, że najlepsi są zwykle niepokorni) jest ogromna.
          Tego bez reformy nauki i szkolnictwa się nie zmieni.
          • khmara Re: Niejawna jawność 06.05.08, 21:11
            Profesorze, miernoty zycie na ogol nie weryfikuje, nie w Polsce. Miernota
            stanowi potakujaca wiekszosc w RW. Dlatego wlasnie piszemy tu pod nickami, a nie
            podpisujemy sie imieniem i nazwiskiem.
            • profdrhab2 Re: Niejawna jawność 06.05.08, 21:24
              Przyznaję rację. Różnica polega jedynie na tym, że celowo blokując
              kandydata wyrządza mu się krzywdę bezpośrednio, a puszczając
              miernotę wyrządza się krzywdę pośrednio tyle, że innym. Zgoda.
          • prawdziwamm Re: Niejawna jawność 06.05.08, 21:13
            profdrhab2 napisał:

            > Przepraszam bardzo, ale posiedzenia RW podczas kolokwium hab nie

            > otwarte. Oczywiście, że są RW, są uczelnie gdzie całość procedury
            > odbywa się normalnie lub względnie normalnie. Ale liczba
            wynaturzeń,
            > układzików (pal licho te "pomagające" miernocie - miernotę i tak
            > życie zweryfikuje, ale tych układzików blokujących młodą,
            niezależną
            > kadrę - pamiętajmy, że najlepsi są zwykle niepokorni) jest
            ogromna.
            > Tego bez reformy nauki i szkolnictwa się nie zmieni.

            To ja stokrotnie przepraszam, że się tak wyrwałam niepokornie, a tu
            profesor przemawia, niepokorni są ci najlepsi (młodzi i zdolni), nie
            chcą (i słusznie!!!!!!!!!!!!!) z pokorą poddać się procedurze
            habilitacji. Już samo to świadczy o tym, że są najlepsi. Dlaczego ja
            wcześniej nie byłam taka mądra? Taka niepokorna?
            • profdrhab2 Re: Niejawna jawność 06.05.08, 21:20
              taaak... Zapewne szanowna Pani prawdziwamm jest humanistką.
              Zdanie "najlepsi są zwykle niepokorni" nie jest przemienne. Tak, jak
              z prawdziwosci zdania p=>q nie oznacza, że zdanie q=>p też jest
              prawdziwe ;-)
              • prawdziwamm Re: Niejawna jawność 06.05.08, 21:30
                To prawda, umknęła mała (jakże ważna) cząstka. To trochę tak jak z
                tą dyskusją o reformach:-) Jednak pozostanę przy swoim, fakt że
                postronni nie uczestniczą w kolokwium nie oznacza tajności.
                Proponowałam na forum uwiecznienie tego aktu w postaci nagrania
                (wtedy każdy mógłby naocznie przekonać się czy to była piłka do
                jednej bramki czy nie, łącznie z zaskarżalnością ostatecznego
                werdyktu).
                • profdrhab2 Re: Niejawna jawność 06.05.08, 21:38
                  Wszystkie znane mi RW nagrywają całość kolokwium habilitacyjnego. I
                  co z tego? Nic. Proszę kiedyś wpaść na jakiś wydział i poprosić do
                  wglądu protokół z kolokwium :-) Proszę się nie obawiać rękoczynów -
                  uznają Panią tylko za nieszkodliwie szaloną. Ba! Nawet z legitymacją
                  dziennikarską, powołując się na prawo prasowe nic Pani nie zdziała.
                  To jak? Jawne, czy niejawne?...
                  • prawdziwamm Re: Niejawna jawność 06.05.08, 21:46
                    A mi znane nie wszystkie. CZy zatem zgodnie z tą logiką w procedurze
                    certyfikacyjnej będzie brał udział zainteresowany bezpośrednio oraz
                    wszyscy chętni gapie? Gdzie to miałoby się odbywać? Będą mogli
                    zadawać pytania? Będą mogli podważyć werdykt szacownej komisji
                    (jakiej, złożonej z szanownego prof.dr2 i kogo jeszcze, pani
                    minister, członków zespołu ds reformy...)? I wiele innych.
                    • profdrhab2 Re: Niejawna jawność 06.05.08, 21:48
                      no i mamy pętlę. Proszę nie uznać tego za niegrzeczność, ale odsyłam
                      do mojego pierwszego wpisu.
                      • prawdziwamm Re: Niejawna jawność 06.05.08, 22:03
                        Książki chyba trzeba będzie jednak przeczytać (I NAPISAC). Czy też w
                        całości zostaną wpuszczone do sieci? A artykuły? Co na to wydawcy?
                        Czy to ma być wykaz z krótkim opisem? Co w przypadku znaczącej
                        różnicy zdań między internautami (jedni zdecydowanie za, inni
                        przeciw)? I dużo innych.
                        • profdrhab2 Re: Niejawna jawność 06.05.08, 22:13
                          Proszę nie żartować... Forum czytają też niezorientowani w temacie,
                          a Pani ich - przepraszam - ogłupia. Ani internauci nie będą
                          decydować, ani artykułów nie trzeba wrzucać do sieci (bo już tam są
                          i na kazdej uczelni dostęp do wersji elektronicznych artykułów jest,
                          a przynajmniej być powinien - nawet do tych gazetowych ;-)). Zwykłe
                          rzetelne CV zawierające dorobek w zupełności wystarczy.
                          • prawdziwamm Re: Niejawna jawność 06.05.08, 22:22
                            Ależ proszę się nie unosić. Jestem porażona genialną prostotą tego
                            rozwiązania: zwykłe rzetelne CV wszystko załatwia.
                          • prawdziwamm Re: Niejawna jawność 06.05.08, 22:24
                            Jesteśmy przy murze...rzetelności.
                            • khmara Re: Niejawna jawność 06.05.08, 22:50
                              Prosze wybaczyc, ale jestesmy przy murze glupoty. Chodzi o to, by informacje o
                              dorobku pracownikow nie wygladaly tak:
                              www.polonistyka.uj.edu.pl/dz_naukowa.htm
                              Byc moze strona jest w przebudowie...
                              Z tej strony o dorobku zatrudnionych tam aktualnie osob tez niewiele mozna sie
                              dowiedziec:
                              ijp-pan.krakow.pl/polski/polski/00/01/index.php
                              Wierze, ze pracownicy obu instytucji maja jakies publikacje. Chodzi o porzadnie
                              zrobione cv, nic wiecej.

                              Prosze uwierzyc, ze artykuly gazetowe jak najbardziej przechodza, ale nie mam
                              juz czasu szukac na stronach akademii swietokrzyskich i innych takich.
                              Polonistyka zostala wybrana z racji zainteresowan badawczych PT dyskutantow.
                              Polecam zwlaszcza wycieczke po stronach domowych najrozniejszych instytutow nauk
                              spolecznych, pedagogik i tp.
                              • prawdziwamm Re: Niejawna jawność 07.05.08, 06:56
                                No już prawie zostałam przekonana, że habilitacja musi odejść, bo 1)
                                tłamszone przez szefów perełki nie mogą się przebić, 2) nie ma
                                rzetelnej informacji na rzadko aktualizowanych stronach www. Jeśli
                                coś umknęło mojej przenikliwości, bardzo proszę o wpisywanie
                                kolejnych punktów. Aha, proszę sobie w swojej łaskawości darować
                                przeżytki stalinowskie i takie inne.
                                • dalatata Re: Niejawna jawność 07.05.08, 10:50
                                  zapomniala Pani o najwaniejszej czesci:

                                  3. trzeba napisac rozprawe habilitacyjna, ktora ustawowo musi byc
                                  nudna i nikt je nie czyta.

                                  4. wprowadzamy konkursy zebysmy mogi wreszcie tez zostac profesorami.
                                  • itakdalej.itakdalej Re: Niejawna jawność 07.05.08, 11:27
                                    Habilitacja musi odejść, bo jest anachronizmem. Przede wszystkim nie
                                    jest dobrym odzwierciedleniem dorobku naukowego i potencjału
                                    twórczego człowieka. Ważną decyzja o awansie do grupy profesorskiej
                                    podejmuje grono osób w większości niekompetentnych na podstawie 20-
                                    minutowego występu, który ma być dla nich zrozumiały i się podobać.
                                    Poza tym trzeba być konformistą, a najlepiej podlizywać się
                                    profesorom. Jeśli ktoś ma poglądy odmienne od nich, padnie w tajnym
                                    głosowaniu po kolokwium. Proszę nie udawać Greka - przechodzą
                                    prawdziwe gnioty, jeżeli są napisane przez osoby które się pcha,
                                    osoby mające własne zdanie mają kłopoty.
                                    Recenzje są ugadane w ramach koterii.
                                    Jeśli ktoś uważa, że to jest dobra, rzetelna ocena, to jest po
                                    hipokrytą (inaczej musiałbym przyjąć, że jest głupi). Większość
                                    krajów które miały habilitację, poza WNP, od niej odeszła/odchodzi.
                                    Jakieś powody tego były. Naukowcy są oceniani za publikacje, jest to
                                    ocena w miarę obiektywna, jeśli publikacje ukazują się w liczących
                                    się pismach o zasięgu globalnym.
                                    Ponadto, zakładanie, że polski doktor jest głupszy od zachodniego, i
                                    dlatego nie może mieć tak jak tamten doktorantów, świadczy o bardzo
                                    niskiej ocenie pracy kadry profesorskiej, czyli o bardzo złej ocenie
                                    obecnego systemu z habilitacją.
                                    Skoro polska nauka zajmuje pozycję bardzo niską w rankingach
                                    światowych, dużo poniżej pozycji państwa, to z tego trzeba wyciągnąć
                                    wnioski.
                                    Kto będzie profesorem, z tych którzy jeszcze nie są, nie jest ważne,
                                    ważne są mechanizmy oceny dorobku i awansowania w tym kraju. Nowy
                                    system wcale nie musi być dla tych którzy hab. nie mają łaskawszy,
                                    bo wiąże sie z otwarciem na konkurencję zagraniczną. Ci co mają
                                    swoje tytuły i stanowiska, zachowają je, dla innych perspektywa
                                    profesury się oddala. Ale chodzi o to co jest dobre dla państwa.
                                    Zresztą, te zmiany opracowane zostały przez grono bardzo znanych
                                    profesorów przy min. Kudryckiej.
                                    A co do wyśmiewanych przez Państwa stron WWW, to uważam że polski
                                    podatnik ma prawo wiedzieć co powstaje za jego pieniądze, kto uczy
                                    jego dzieci. Dlatego dorobek instytucji powinien być umieszczony na
                                    jej stronach, żeby nie musiał tracić czasu na szukanie. To też jest
                                    w świecie cywilizowanym. Zawsze są wyjątki, ktoś starej daty może to
                                    zaniedbywać, ale w przytłaczającej większości taka informacja na
                                    stronach placówek naukowych jest.
                                    • prawdziwamm Re: Niejawna jawność 07.05.08, 11:34
                                      tralalala... i jesteśmy w domu. Radzę pójść jeszcze dalej. Ci biedni
                                      skazywani na spolegliwość doktoranci, proszę pójść za ciosem i
                                      znieść doktoraty (tu wszak też recenzje są uzgadniane i można
                                      przepchnąć zero), a może pójść jeszcze dalej, ale nie ośmielam się
                                      nawet pomyśleć o tym.
                                      • itakdalej.itakdalej Re: Niejawna jawność 07.05.08, 11:42
                                        Pani mózg generuje już kompletne głupoty (panika?). Ma być tak jak
                                        na Zachodzie, tam nie zniesiono doktoratów. Przed doktoratem
                                        delikwent ma mieć publikacje na LF.
                                        • prawdziwamm Re: Niejawna jawność 07.05.08, 11:47
                                          A dziękuję, dziękuję, komplementów nigdy dość. Na Zachodzie nie
                                          zniesiono doktoratów. Rzeczywiście ważki argument. Idźmy dalej: w
                                          części świata zachodniego nie zniesiono habilitacji, ale my równamy
                                          do tego właściwego Zachodu. Nieprawdaż?
                                          • itakdalej.itakdalej Re: Niejawna jawność 07.05.08, 12:06
                                            prawdziwamm napisała:

                                            > Idźmy dalej: w
                                            > części świata zachodniego nie zniesiono habilitacji, ale my
                                            równamy
                                            > do tego właściwego Zachodu. Nieprawdaż?

                                            Nie wiem jaki Zachód jest właściwy, bo w krajach anglosaskich
                                            habilitacji nigdy nie było, we Włoszech, Hiszpanii - także, a w
                                            największych pozostałych krajach Unii (i niektórych mniejszych też) -
                                            właśnie się od niej odchodzi:

                                            The degree of Docteur d'État formerly awarded by universities in
                                            France had a somewhat similar purpose. It is now replaced by the
                                            Habilitation à Diriger des Recherches. The award of the French
                                            Habilitation generally requires having assisted in the supervision
                                            of a number of Masters and PhD students, consistent research for
                                            typically 5-6 years after appointment, and (in the sciences)
                                            typically around 20 publications in peer reviewed journals.
                                            Contributions in administration, course organisation can compensate
                                            for a less substantial research dossier in some cases.

                                            Belgium had a similar degree until 1995: it was called "Aggregatie
                                            voor het Hoger Onderwijs" (roughly: Higher Education Faculty
                                            Qualification) in Dutch and "Agrégation pour l'Enseignement
                                            Supérieur" in French.

                                            In 2004, the habilitation was the subject of a major political
                                            debate in Germany. The former Federal Minister for Education and
                                            Research, Edelgard Bulmahn, aimed to abolish the system of the
                                            habilitation and replace it by the alternative concept of the junior
                                            professor: A researcher should first be employed for up to six years
                                            as a "junior professor" (a non-tenured position roughly equivalent
                                            to assistant professor in the United States or lecturer in the
                                            United Kingdom) and so prove their suitability to hold a tenured
                                            professorship.

                                            en.wikipedia.org/wiki/Habilitation

                                            Nie mam czasu na poważniejsze poszukiwania: jak Pani widzi, albo się
                                            habilitację likwiduje (jak w Belgii, Niemczech), albo pozostawia
                                            tylko nazwę zmieniając kompletnie zasady (Francja).
                                            • dalatata Re: Niejawna jawność 07.05.08, 12:15
                                              z ta habilitacja w krajach anglosaskich to jest duuuuuuzo bardziej
                                              skomplikwoane. ale mi sie juz nie chce tlumaczyc.
                                              • itakdalej.itakdalej Re: Niejawna jawność 07.05.08, 12:22
                                                Nie musi Pan tłumaczyć, wiemy wystarczająco wiele. W tych krajach
                                                brany pod uwagę jest dorobek prawdziwy, tzn. publikacyjny. Chodzi
                                                też o maksymalne zobiektywizowanie oceny i wysokie kompetencje grona
                                                oceniającego. Doktor od razu jest promotorem doktorantów. Jest to
                                                najlepszy, najbardziej sprawiedliwy i efektywny system jaki
                                                dotychczas wymyślono.

                                                To jest po prostu niebo i ziemia, tamten system i nasz. I nic
                                                dziwnego, że przynosi efekty, i to nie tylko w krajach
                                                anglojęzycznych (Włochy, Hiszpania, Japonia, Chiny).
                                                • dalatata Re: Niejawna jawność 07.05.08, 12:55
                                                  ale ja sie z tym zgadzam wszystkim. tylko ja uwazam ze w polska
                                                  nauka nie ejst jeszcze w stanie takiego systemu wprowadzic. dlatego
                                                  uwazam ze powinna byc habilitacja. w przciwnym razie bedzie jeszcze
                                                  gorzej. i jak zaczniemy publikowac, zaczniemy byc konkurencja, to
                                                  habilitacja stanie sie przezytkiem. tak jak DSc, ktory jest teraz
                                                  przezytkiem. bo juz jest niepotrzebny.

                                                  i pan ma prawo sie z tym nie zgadzac, jednak prosze nie traktowac
                                                  mnie jak betonowego polkretyna ktory broni swoich trzech artykukowo
                                                  w acta universtitatis pcimniensis. ja jeszce nie widiaelm ani
                                                  jedengo sensownego argumetnu i planu wprowadzenia nwoego systemu
                                                  oceny w Polsce. pan widzial? i widzial pan mechanizmy
                                                  zabiezpeiczajace przed przekretami i kntoami? ja nie widzialem.

                                                  a co do doktortatow, to najsprawiedlwsyzm system, prosze pana, jest
                                                  promowanie przez tych ktorzy umieja promowac. w UK nie trzeba miec
                                                  doktoratu zeby byc promotorem doktoratu. to tak na
                                                  marginesie.chcialby pan to wprowadzic w Polsce?
                                                  • itakdalej.itakdalej Re: Niejawna jawność 07.05.08, 14:07
                                                    dalatata napisał:

                                                    > ja jeszce nie widiaelm ani
                                                    > jedengo sensownego argumetnu i planu wprowadzenia nwoego systemu
                                                    > oceny w Polsce. pan widzial? i widzial pan mechanizmy
                                                    > zabiezpeiczajace przed przekretami i kntoami? ja nie widzialem.

                                                    Wydaje mi się, że propozycje zespołu Kudryckiej idą w dobrym
                                                    kierunku. Coś zdecydowanego zrobić trzeba, bo teraz jest upadek,
                                                    skansen i niekompatybilność (np. Polacy, profesorowie z USA, UK bez
                                                    hab., mają niższą pozycję niż w USA, w tym nie mogą mieć
                                                    doktorantów). Jeśli reforma byłaby z pozostawieniem habilitacji, to
                                                    lepiej jej w ogóle nie robić, bo faktycznie mogłaby zaszkodzić.

                                                    > a co do doktortatow, to najsprawiedlwsyzm system, prosze pana,
                                                    jest
                                                    > promowanie przez tych ktorzy umieja promowac. w UK nie trzeba miec
                                                    > doktoratu zeby byc promotorem doktoratu. to tak na
                                                    > marginesie.chcialby pan to wprowadzic w Polsce?

                                                    Konserwatywna Anglia ma swoje dziwactwa typu dwóch kranów - osobno
                                                    na wodę ciepłą i zimną. Mnie jednak bardziej interesuje główny nurt
                                                    niż nisza, proponuję na tym się skupić.
                                                  • khmara Re: Niejawna jawność 07.05.08, 14:17
                                                    Itakdalej, uwazaj, na slowa skansen i habilitacja dalatata dostaje furii i jego
                                                    trollowate uszy robia sie coraz bardziej spiczaste. Obawiam sie, ze wdepnales -
                                                    dyskusja z dalatata potoczy sie jeszcze przez kolejnych kilka tygodni na tym
                                                    forum i na innym, dopoki dalatata nie dojdzie do odkrywczego wielce wniosku, ze
                                                    zgadza sie sam ze soba. Przypadek beznadziejny.
                                                  • dalatata Re: Niejawna jawność 07.05.08, 14:49
                                                    bardzo dziekuje za ten komentarz khmaro, dochodzisz do poziomu
                                                    Kellera. przypominam ci, ze ty sie wielokrotnie ze mna zgadzales, az
                                                    do momentu, kiedy cie zachecalem do napisania ciekawej ksiazki.
                                                    okazalo sie to tak niestosowne, ze posypaly sie na mnie gromy. no
                                                    bo jak tak: ciekawa habilitacje napisac, nie Khmaro? przeciez to
                                                    jest skadnal takie propozycje skladac. a jeszcze na dodatek sugowac
                                                    ze mozna by ja wydac za granica. bezczelnosc! nie mowiac o
                                                    sugestiach blefowania khmary w sprawie swojego dorobku.....tu
                                                    przegialem calkowicie. no i stalem sie wrogiem. zawsze tak mialem
                                                    cholera, niewypoarzona gebe.

                                                    a co do zgadzania sie z soba, to przypominam ze to ty zachecales
                                                    mnie to przeczytania mojego wlasnego arguemntu, no to uprzejmie ci
                                                    donioslem ze nie widze w nim niczego, z czym mam problem.

                                                    z zalem wielkim konstatuje jednak, ze koniecznie chcesz prowazdic
                                                    wojne, ja na to nie mam ochoty.
                                                  • dalatata Re: Niejawna jawność 07.05.08, 14:43
                                                    jesli jedynym argumentem za zniesieniem habilitacji jest to, ze
                                                    kilku polskich profesorow za granica bedzie moglo byc profesorami w
                                                    Polsce (co ja akurat uwazam za sesnowne), to, prosze wybaczyc, nie
                                                    jest to argument, ktory mnie powala. system nauki panstwa nie
                                                    powienien byc dyktowany przez osobista sytuacje kilkuset osob, z
                                                    ktorych zreszta wiekszsoc nie ma najmniejszej ochoty na powrot, a
                                                    czesc i tak zrobila habilitacje (kiedy dostawalem polski tytul
                                                    profesorski byly na uroczystosci rowniez osoby pracujace za
                                                    granica).

                                                    niespecjalnie rozumiem, co to ma znaczyc ze Anglia jest
                                                    konserwatywna. przeciez ma byc 'jak na Zachodzie'! to Anglia nie
                                                    jest zachodnia? i rozumiem, ze Pan sie wycofuje ze
                                                    swojego 'sprawiedliwego systemu', i proponuje ten, ktory Panu akurat
                                                    odpowiada, tak? bo akurat Pan ma doktorat i nie potrzeba Panu
                                                    konkurencji ze stronych jakichs tam nie-doktorow.

                                                    rozumiem tez ze Pan przyjmuje mozliwosc roznych rozwiazan, czy Pan
                                                    uwaza ze tylko USA jest tkaim cudem miodem i ultramaryna. i jak juz
                                                    zniesiemy habilitacje i wprowadzimy esosziejt profesorow, to nawet
                                                    Pcim bedzie jak Harvard, tak?
                                                  • itakdalej.itakdalej Re: Niejawna jawność 07.05.08, 16:02
                                                    dalatata napisał:

                                                    > jesli jedynym argumentem za zniesieniem habilitacji jest to, ze
                                                    > kilku polskich profesorow za granica bedzie moglo byc profesorami
                                                    w
                                                    > Polsce (co ja akurat uwazam za sesnowne), to, prosze wybaczyc, nie
                                                    > jest to argument, ktory mnie powala.

                                                    A ja już jestem powalony logiką wywodu. Dziękuję Khmarze za dobrą
                                                    radę. Sądzę, że najlepiej będzie rzeczywiście, jak Pan będzie
                                                    dyskutował sam ze sobą. Tylko wtedy będzie szansa że Pan się co
                                                    jakiś czas z kimś zgodzi, a nawet siebie powali jakimś argumentem.
                                                  • dalatata Re: Niejawna jawność 07.05.08, 16:14
                                                    ja sie z Panem nie zgadzam, bo uwazam ze Pan nie ma racji. i nie
                                                    wiem, na czym polega problem z moim wywodem i gdzie problem z jego
                                                    logika. ale jesli Pan nie ma argumentow, to zawsze mozna sie do tego
                                                    przyznac. ale do tego trzeba odwagi, nie?

                                                  • itakdalej.itakdalej Re: Niejawna jawność 07.05.08, 16:34
                                                    Podałem wiele argumentów za zniesieniem habilitacji. Ten o
                                                    profesorach z USA i UK był w nawiasie w kolejnym komentarzu. Trudno
                                                    się dyskutuje z kimś, kto pisze jednocześnie, że się nie zgadza i że
                                                    się zgadza (dla Pana było wspomniane zatrudnianie sensowne) i
                                                    strasznie manipuluje (np. pisząc że to był jedyny powód). Od
                                                    naukowca oczekuję minimum rzetelności.
                                                  • dalatata Re: Niejawna jawność 07.05.08, 16:47
                                                    Ja rowniez podalem argumenty, ktore pan ignoruje, ale na tym polega
                                                    poetyka forum. my sie scieramy w pewnym kontekscie i nie jest to
                                                    dyskusja panelowa. robimy to bo lubimy, bo zalezy nam na dyskusji,
                                                    bo nie idzie nam artykul (jak mnie na przyklad).

                                                    poetyka forum jednak nie wymusza wycieczek osobistych. Odnosze sie
                                                    do tego co pan mowi, pan raczy sie odnosic do mojej osoby. to ja juz
                                                    wole zostac z moja nierzetelnoscia i implikowanym przez
                                                    pana 'wariactwem' (bede przeciez juz rozmawiac ze soba) i oddac
                                                    panu, drugi raz na tym watku, pole. Pan wygral.

                                                  • khmara Re: Niejawna jawność 07.05.08, 19:42
                                                    dalatata napisał:

                                                    > poetyka forum jednak nie wymusza wycieczek osobistych.

                                                    Nie, dalatato, to ty jestes glownym specjalista od wycieczek osobistych na forum.

                                                    Poetyka forum nie usprawiedliwia chamskich atakow na Wieczorka.
                                                    Poetyka forum nie polega na poslugiwaniu sie w kazdej dyskusji argumentami
                                                    dotyczacymi skromnych okruchow zyciorysow, jakie dyskutanci na forum podaja.
                                                    Poetyka forum nie polega na tym, by obrazac kazdego dyskutanta, z ktorym sie nie
                                                    zgadzasz.

                                                    Rozwadniasz kazdy argument, by wykazac swoje racje. By dojsc do tego, czego
                                                    argument dotyczyl, zazwyczaj trzeba sie cofnac o kilkadziesiat postow wstecz.

                                                    To jest twoj post po usunieciu z niego wszelkich merytorycznych tresci:

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=79174070&a=79250897
                                                    "aaaaaa.. no tak, zapomnialem, ze jak khmara plecie androny, to jest
                                                    ok, a jak ja mowie o tym, to to sa bluzgi. wiem: poziom argumentu
                                                    sie nie zgadza. bo wysoki poziom osiaga sie przez zgadzanie sie z
                                                    khmara.

                                                    ... guru khmara ... ale przeciez to nie chodzi o
                                                    jawnosc, tylko o to, zeby przywalic. ale jak zwykle jestem pod
                                                    wrazeniem umiejetnosci odwracania ogonem i wycofywania sie z tego,
                                                    co poweidziales. to umiesz opanowales w stopniu najwyzszym.

                                                    ... wiec, jeszcze raz, nie rob wody z mozgu, bo mnie drazni, ze myslisz, ze
                                                    nawet taki dyletant jak ja da sie nabrac na to.

                                                    co wiecej, to ty guru moj ... zawsze sobie mozesz sprawdzic, siebie tez. "

                                                  • dalatata Re: Niejawna jawność 07.05.08, 20:04
                                                    OK. tak wlasnie jest. to ja jestem mistrzem. popiol na glowe, wracam
                                                    pod kamien, a wlasciwie beton, spod ktorego wyszedlem.

                                                    ale jako ze ostatnio masz problem ze mna, to ja jednak odpwoiem na
                                                    ten atak. wiec gdzie sa wycieczki osobiste w tym co napisalem?

                                                    ze powiedziaelm ze pleciesz androny to jest wycieczka osobista?
                                                    gdzie? no moglem powiedziec, ze nie zgadzam sie z twoja
                                                    argumentacja, ale to jest wlasnie poetyka forum.

                                                    ze powiedzialem ze poziom argumentow sie podnosi jak sie czlowiek
                                                    zgadza z khmara - to jest wycieczka osobista? na czym polega? to
                                                    jest komentarz do twoich slow.

                                                    ze robisz wode z mozgu? to jest wycieczka osobista? jak dla mnie to
                                                    jest odniesienie sie do tych andronow. ze odwracasz kota ogonem? to
                                                    jest osobiste? jak?

                                                    ktore to skromne okruchy wykorzystuje? ze piszesz habilitacje? to
                                                    jest wykorzystywanie? to ty to nieustannie wykorzysujesz, narzekajac
                                                    ze bedzie nudna, tyle ze wreszcie ktos ci pokazal, ze blefujesz i ze
                                                    arguemtn jest idiotyczny. a tobie wolno tak arguemntowac, mnie nie?

                                                    Chamsko na WIeczorka? gdzie? ze propozycje NFA to jest tylko chec
                                                    przywalenia? gdzie to jest chamsko wobec osoby? ze konkursy bez
                                                    zabezpieczen rzetelnsoci to chec ulokowania swich, to jest wycieczka
                                                    osobista? to jest ostra ale krytyka pogladow.

                                                    czym obrazam uzytkownikow? tym ze nie mam ochoty sie zgadzac z nimi?
                                                    dyskusja ma polegac na tym, ze reformatorzy to przewodnia sila
                                                    narodu, a my to beton? a ten skansen, beton, dyletant, ostrzeganie
                                                    przede mna, wariat gadajacy z soba, mur glupoty, klon itd itd. - to
                                                    jest czyste meritum prawda i zadne bluzgi? ale juz wiem, tobie wolno.

                                                    jesli obrazliwe jest nazwanie ciebie 'guru', bo to jest jedyna
                                                    niemerytoryczna rzecz ktora znalazlem w twoich cytatach, to ja juz
                                                    wale sie na kolana i przepraszam. bo to rzeczywiscie jest straszne
                                                    naduzycie! wycofuje wszytkie gura.

                                                    jesli juz chcesz koniecznie atakowac drogi khmaro, to zrob to
                                                    sensownie. bo na razie pokazujesz, ze nie masz zadnych argumentow.
                                                    ale to to ja juz wiem od jakiegos czasu.

                                                    koncze te wymiane i nie odpowiem na ewentualna, na pewno niezwykle
                                                    cieta riposte, w ktorej sie okaze po raz kolejny ze jestem beton,
                                                    skansen, a na dodatek cham co ciagle wycieczki osobiste robi.
                                                  • pisubek Szanowny dalatata! Dialog z pisowcem jest 07.05.08, 20:27
                                                    z natury rzeczy niemożliwy. Do pisowca nie trafia żaden racjonalny argument, tym
                                                    bardziej, że jego wiedza na temat świata ogranicza się chyba wyłącznie do
                                                    partyjnych wytycznych i lektury przemówień pisowskich wodzów. Ale podziwiam Pana
                                                    poświęcenie.
                                                  • itakdalej.itakdalej Świat według Pisubek 07.05.08, 20:53
                                                    pisubek napisała:

                                                    > Do pisowca nie trafia żaden racjonalny argument, ty
                                                    > m
                                                    > bardziej, że jego wiedza na temat świata ogranicza się chyba
                                                    wyłącznie do
                                                    > partyjnych wytycznych i lektury przemówień pisowskich wodzów.

                                                    Proszę się tutaj nie odwoływać do poglądów politycznych, bo osoby
                                                    popierające Kudrycką mają je różne, tzn. są sympatykami różnych
                                                    partii. Jeśli Pani ocenia, że popierają ją jedynie zwolennicy PiS-u,
                                                    to świadczy to tylko o tym, że Pani nie zna się na ludziach, ma
                                                    zaburzony ogląd rzeczywistości.

                                                    PiS odegrał pozytywną rolę w dyskusjach nad poprzednią nowelizacją
                                                    ustawy o szkolnictwie wyższym w 2005 roku (pamiętam
                                                    proreformatorskie, wyprzedzające swoje czasy, wystąpienia posłanki
                                                    Nowak), teraz jego stanowisko w tej sprawie jest niejasne.
                                                    Propozycja reform wywodzi się z obozu rządowego, jest popierana
                                                    gorąco przez Premiera Tuska, więc teraz raczej PiS przez Prezydenta
                                                    może ją zablokować. Tak to się porobiło.

                                                    P.S. A może Pani pomyliła wątki?
                                                  • khmara Re: Niejawna jawność 07.05.08, 20:28
                                                    To jest arcyciekawa figura retoryczna, dalatato -
                                                    zaczac pytaniem ("gdzie sa wycieczki osobiste w tym co napisalem?"),
                                                    a zakonczyc stwierdzeniem, ze odpowiedz sie zignoruje.

                                                    Wycieczki osobiste pod moim adresem dotycza mojej ksiazki. Wbrew mojej bardzo
                                                    bezposrednio wyrazonej prosbie, poslugujesz sie tym argumentem bez przerwy, choc
                                                    wczoraj za to na forum przepraszales. Celowo, badz nie, znieksztalcasz moje
                                                    wypowiedzi na ten temat. Ja nigdzie nie pisze, ze ksiazka bedzie nudna. Pisze,
                                                    ze w kraju nikt jej nie doceni, poza byc moze jedna osoba. Pisze, ze ta ksiazka
                                                    odciaga mnie od rzeczy, ktore dla mojego rozwoju naukowego uwazam za
                                                    istotniejsze. Nie twoja sprawa dlaczego tak jest i z cala pewnoscia nie
                                                    zamierzam tego szczegolowo objasniac na jakimkolwiek forum.

                                                    Oskarzanie mnie o chec zemsty, badz przywalenia znienawidzonym profesorom en
                                                    masse jest ponizej pasa. Mam serdecznych przyjaciol rowniez wsrod profesorow
                                                    tytularnych, ale forum nie jest miejscem na chwalenie sie znajomosciami.

                                                  • adept_ltd Re: Niejawna jawność 07.05.08, 20:37
                                                    z ciekawości - o czym piszesz?
                                                  • khmara Re: Niejawna jawność 07.05.08, 20:40
                                                    O czyms, czym w Polsce nikt sie nie zajmuje. Na swiecie zajmuje sie tym garstka
                                                    ludzi, ale z roku na rok jest nas coraz wiecej ;-)
                                                  • adept_ltd Re: Niejawna jawność 07.05.08, 20:49
                                                    to może ogólnie to coś, bez konkretu, zaciekawiło mnie
                                                  • khmara Re: Niejawna jawność 07.05.08, 20:53
                                                    Excuse moi, nie przedstawiam sie z imienia i nazwiska na forum.
                                                  • adept_ltd Re: Niejawna jawność 07.05.08, 20:57
                                                    ok, myślałem, że da się bez ujawniania :-)
                                                  • prawdziwamm Re: Niejawna jawność 07.05.08, 21:01
                                                    Po tych zapowiedziach na forum, po tych mizdrzeniach się, po tych
                                                    walkach z Dalatatą, książka Khmary bez wątpienia będzie prawdziwym
                                                    bestselerem, Panu Khmarze gratulujemy zdolności marketingowych:-)
                                                  • dalatata Re: Niejawna jawność 07.05.08, 20:37
                                                    to juz sie zmienily zarzuty? szybko.

                                                    prostuje: nigdzie nie napisalem o checi zemsty. napisalem o checi
                                                    przywalenia, to co innego. zarzucales mi to w odniesieniu do
                                                    Wieczorka, nie siebie, czy to nie jest odwracanie kota ogonem?

                                                    po raz kolejny: to ty przywolales wielokrotnie swoja ksiazke. nie
                                                    wiem na czym polega osobistosc tego? mowie caly czas o twoich
                                                    pogladach na habilitacje. nie mowie ani o twoich mozliwosciach
                                                    intelektiualnych, ani nawet o jakosci ksiazki. nic.

                                                    mowie tylko o tym, ze kazdy, rowniez ty, moze napisac ksiazke taka,
                                                    zeby docenil swiat. na czym polega osobistosc tego?

                                                    po raz ostatni: jesli mnie atakujesz, zrob to sensownie. na razie
                                                    pokazujesz jedynie brak argumentow. i wykoslawiasz to co mowie.
                                                  • khmara Re: Niejawna jawność 07.05.08, 21:26
                                                    dalatata napisał:

                                                    > to juz sie zmienily zarzuty? szybko.

                                                    Odnies sie prosze do poprzednich wypowiedzi w tym dialogu. Moj poprzedni post
                                                    skierowany do ciebie zawiera rozwiniecie, jakich argumentow ad rem uzywasz w
                                                    stosunku do mnie. Takiego wyszczegolnienia w moim poprzednim poscie nie bylo.
                                                    Nie rozumiem, jakie zarzuty mialy sie zmienic.

                                                    > prostuje: nigdzie nie napisalem o checi zemsty. napisalem o checi
                                                    > przywalenia, to co innego. zarzucales mi to w odniesieniu do
                                                    > Wieczorka, nie siebie, czy to nie jest odwracanie kota ogonem?

                                                    Prosze wytlumacz mi, kto jest wykonawca czynnosci (przywalenia) w tej wypowiedzi:

                                                    "to moze zamiast pokazywac strony uczelni czy instytow i mowic o
                                                    murze glupoty (bo mi sie nie wydawalo to, nie?), guru khmara
                                                    napomknie o ogolnopolskiej bazie danych. moze rowniez nadmieni, ze
                                                    istnieje szansa, ze owa KOSZMARNA I DIABELKSA NIEJAWNOSC wynika z
                                                    tego ze takiej bazy danych nie ma. ale przeciez to nie chodzi o
                                                    jawnosc, tylko o to, zeby przywalic"
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=79174070&a=79250897


                                                    > po raz kolejny: to ty przywolales wielokrotnie swoja ksiazke.

                                                    ??? Unikam tego tematu jak ognia od kilku tygodni. Nie mam na ten temat juz nic
                                                    wiecej do dodania poza tym, co zostalo juz do tej pory powiedziane.

                                                    > mowie tylko o tym, ze kazdy, rowniez ty, moze napisac ksiazke taka,
                                                    > zeby docenil swiat. na czym polega osobistosc tego?

                                                    Nie mam nic wiecej do dodania poza tym, co byloby osobiste.

                                                    > po raz ostatni: jesli mnie atakujesz, zrob to sensownie. na razie
                                                    > pokazujesz jedynie brak argumentow.

                                                    Staram sie jedynie pokazac bezzasadnosc argumentow PRZECIW reformie Kudryckiej.
                                                    Chyba mnie przeceniasz.

                                                    > i wykoslawiasz to co mowie.

                                                    Wykaz to.
                                                  • dalatata Re: Niejawna jawność 07.05.08, 21:34
                                                    khmaro, poddaje sie. ty masz racje. ja jestem zboj, morda
                                                    zapijaczona, brezniew i betonowy skansen.
                                                    papa
                                                  • prawdziwamm Re: Niejawna jawność 07.05.08, 20:58
                                                    Człowiek cięzko pracuje, a tu misie harcują na forum, oj harcują.
                                                    Szanowny Panie Khmaro, powiada Pan, że nikt (może poza jedną osobą)
                                                    nie doceni Pana książki, a jednocześnie pisze Pan o przyjaciołach
                                                    profesorach tytularnych. Oni też nie docenią? Oj, cośo jest nie tak.
                                                  • khmara Re: Niejawna jawność 07.05.08, 21:04
                                                    Prawdziwa, jak zwykle problemy z logika. Prosze czytac, co jest napisane, a nie
                                                    interpretowac po swojemu. Forumowe pisanie to nie literatura piekna, by
                                                    autorytatywnie stwierdzac, co autor mial na mysli. A moze Prawdziwa MM juz wie
                                                    nie tylko, czym ja sie zajmuje, ale rowniez moja rodzina, blizsi i dalsi znajomi?
                                                  • prawdziwamm Re: Niejawna jawność 07.05.08, 21:07
                                                    Póki co: dalsi. Ale w miarę upływu czasu, kto wie, kto wie:-)
                                                    Natomiast wskazówkę z logiką przyjmuję, oj przyjmuję, w końcu
                                                    wkładam w główki studentów, że logika to podstawa, oj podstawa:-)
                                                  • dalatata Re: Niejawna jawność 07.05.08, 21:13
                                                    prosze pamietac ze jest pani moim klonem, wiec jedynie brak logiki
                                                    to pikus!
                                                  • prawdziwamm Re: Niejawna jawność 07.05.08, 21:48
                                                    Póki co, mam poczucie, że sklonowano Pana K., który teraz pod
                                                    różnymi nickami wypowiada swoją modlitwę.
                                                  • adept_ltd Re: Niejawna jawność 07.05.08, 21:57
                                                    może Pani coś z nimi zrobi? Ja chyba wczoraj obiecałem, że ich pobiję, ale chyba
                                                    są poza zasięgiem...
                                                  • prawdziwamm Re: Niejawna jawność 07.05.08, 22:06
                                                    można i tak:-) cóż, z nimi tak jak z populistami, będą głosić swoją
                                                    mantrę na tysiące sposobów, ale dyskusji nie ma, wiedzą swoje,
                                                    habilitacja musi odejść, ale co ja tam wiem, mi brakuje logiki, ale
                                                    skądinąd też jestem młoda i zdolna, jeszcze się nauczę, jak tylko
                                                    wprowadzą reformy Pani Kudryckiej minister naszej szanownej.
                                                  • itakdalej.itakdalej Pan K. jak agent Smith 07.05.08, 22:11
                                                    prawdziwamm napisała:

                                                    > Póki co, mam poczucie, że sklonowano Pana K., który teraz pod
                                                    > różnymi nickami wypowiada swoją modlitwę.

                                                    Kolejna "mądra" samodzielna o zaburzonej ocenie rzeczywistości.
                                                    A może całe NFA to jeden wielki klon pana K., bo tam ludzie mniej
                                                    więcej wypowiadają się tak samo? I to jaki klon - największy na
                                                    świecie, o zasięgu globalnym i stanowiskach na najlepszych
                                                    uczelniach świata. Coś jak agent Smith z Matrixa.
                                                  • adept_ltd Re: Pan K. jak agent Smith 07.05.08, 22:17
                                                    o przepraszam, Lech K. walczy z NFA....gdzie go cenzurują...

                                                    a co do tych światowców, to może oni za bardzo nie wiedzą, co tu się dzieje, hę?
                                                  • itakdalej.itakdalej Re: Pan K. jak agent Smith 07.05.08, 22:21
                                                    A ja myślałem, że chodzi o khmarę.
                                                  • prawdziwamm Re: Pan K. jak agent Smith 07.05.08, 22:31
                                                    Adepcie drogi, jesteście tu świetnie zorientowani (a ja lekko
                                                    zdezorientowana i się biedna muszę dopiero przebijać). Ale co mi
                                                    tam, dawno się tak dobrze nie bawiłam.
                                                  • adept_ltd Re: Pan K. jak agent Smith 07.05.08, 22:35
                                                    to życie chyba smutne jakieś?

                                                    no jesteśmy zorientowani :-), gdyż jesteśmy w szoku, gdyż Lesio przyznał nam
                                                    rację na jakimś forum, jak nabluzgaliśmy NFA... koszmar jakiś...
                                                  • itakdalej.itakdalej Re: Pan K. jak agent Smith 07.05.08, 22:39
                                                    adept_ltd napisał:

                                                    > gdyż Lesio przyznał nam
                                                    > rację na jakimś forum, jak nabluzgaliśmy NFA... koszmar jakiś...

                                                    Ja natomiast nic nie rozumiem. Czy można prosić o linka i o
                                                    wyjaśnienie o jakiego Lecha K. chodzi (czy o Prezydenta
                                                    Kaczyńskiego)?
                                                  • adept_ltd Re: Pan K. jak agent Smith 07.05.08, 22:44
                                                    hm, nie pomyślałem o tym, ale kto wie, kto wie,

                                                    Lesio to nasz Beniaminek, proszę wrzucić do wyszukiwarki na forum: nfao5,
                                                    mrzorba, kagan etc. A nasz Dalatata to nawet został poetą i pisał prawie epos na
                                                    temat Lecha K.
                                                  • itakdalej.itakdalej Re: Pan K. jak agent Smith 07.05.08, 22:59
                                                    adept_ltd napisał:

                                                    >
                                                    > Lesio to nasz Beniaminek, proszę wrzucić do wyszukiwarki na forum:
                                                    nfao5,
                                                    > mrzorba, kagan etc.

                                                    Dziękuję za wyjaśnienie zagadki. Wreszcie wiem o kogo chodzi.
                                                  • adept_ltd Re: Pan K. jak agent Smith 07.05.08, 23:14
                                                    zawsze do usług, a prezydent teraz w TV Polonia, mówi
                                                  • prawdziwamm Re: Pan K. jak agent Smith 07.05.08, 22:41
                                                    Doprecyzuję: już dawno tak się świetnie nie bawiłam w sieci:-) Wolę
                                                    rozmowę na żywo, gdy widzę mimikę człowieka, gesty (ale to chyba
                                                    zbyt osobiste jak na sieć:-) Lesio i te inne (z góry przepraszam
                                                    Pana Lecha za to spoufalenie się) nie istniały w mojej mądrej
                                                    główce. No i teraz mam za swoje:-)
                                                  • itakdalej.itakdalej Re: Pan K. jak agent Smith 07.05.08, 22:45
                                                    prawdziwamm napisała:

                                                    > Lesio i te inne (z góry przepraszam
                                                    > Pana Lecha za to spoufalenie się) nie istniały w mojej mądrej
                                                    > główce. No i teraz mam za swoje:-)

                                                    To chodzi o Kaczyńskiego, czy nie?
                                                  • adept_ltd Re: Pan K. jak agent Smith 07.05.08, 22:47
                                                    a Pan z URZĘDU?
                                                  • prawdziwamm Re: Pan K. jak agent Smith 07.05.08, 22:50
                                                    Popłakałam się:-)
                                                  • itakdalej.itakdalej Re: Pan K. jak agent Smith 07.05.08, 22:55
                                                    adept_ltd napisał:

                                                    > a Pan z URZĘDU?

                                                    Widzę, że NFA robi zawrotną karierę. Nie dość, że w głównych
                                                    dziennikach, w tym w bastionie humanistycznej konserwy naukowej -
                                                    GW - ukazał się artykuł, to jeszcze Prezydent się wypowiedział.
                                                    Czy można prosić o jakieś szczegóły.
                                                  • adept_ltd Re: Pan K. jak agent Smith 07.05.08, 23:12
                                                    uuu, w przypadku prezydenta trudno o szczegóły...
                                                  • adept_ltd Re: Pan K. jak agent Smith 07.05.08, 22:46
                                                    :-)

                                                  • adept_ltd Re: Niejawna jawność 07.05.08, 21:12
                                                    Khmaro, z zawodowego obowiązku - muszę zaprotestować. Właśnie w związku z
                                                    literaturą piękną głównie nie jesteśmy w stanie odkryć intencji autora; lepiej
                                                    jest z wypowiedziami na forum. Na twoje usprawiedliwienie :-) mogę powiedzieć,
                                                    że kiedyś taki numer wycięła mi komisja akredytacyjna, hospitując moje zajęcia
                                                    poświęcone temu problemowi i na koniec ustami jednego z siebie - podsumowując "i
                                                    tak to szukamy, co ten autor tam mówi, w tych książkach". No betony... :-)
                                                  • adept_ltd Re: Niejawna jawność 07.05.08, 21:06
                                                    betony, nie? :-)
                                              • itakdalej.itakdalej Re: Niejawna jawność 07.05.08, 12:25
                                                Jeśli miał Pan na myśli D.Sc., to proszę sobie darować, bo to są
                                                znane duperele. Marginalny tytuł.
                                        • dalatata Re: Niejawna jawność 07.05.08, 12:14
                                          co to znaczy 'na Zachodzie'? to znaczy gdzie? prosze przestac mowic
                                          o 'Zachodzie'. USA, UK, czy Niemcy? bo to sa trzy zupelnie inne
                                          systemy. a moze Francja czy Wlochy? to jeszcze inne.

                                          prosze mi pokazac tych doktoratnow ktorzy calymi armiami maja
                                          punblikacje na LF. to sa mity. tacy dokotranci bywaja i sa to
                                          wyjatki (nawiasem mowiac moja polska doktorantka juz ma dwie taki
                                          publikacje, ale przeciez w Poscle tego nie ma nie?)
                                    • dalatata Re: Niejawna jawność 07.05.08, 12:11

                                      nie mam najmniejszego zamiaru udawac Greka ani nikogo innego:
                                      przechodza totalne gnioty i knoty. i co do tego nie ma sporu. spor
                                      polega na tym, jak zrobic, zeby tak nie bylo.porsze nie rob8ic ze
                                      mnie betonu ktory sie boi strasznie konkurencji. jestem profesrem
                                      brytyjskim, nie mam wielkich kompleksow. to o czym pisze ciagle jest
                                      duzo radykalniejsze od tego co proponuje Kudrycka.

                                      co do koterii, to ja uwazam ze takie wypadki sie zdarzaja, ale one
                                      sie beda zdarzac zawsze, z habilitacja czy bez. i nalezy pracowac
                                      nad mechianizmami wyplenienia ich. mowie ciagle o recenzjach
                                      recenzentow, zanietraniu uprawnieni, a rowniez umierdziynarodowieniu
                                      oceny.

                                      co do umiedznarodowniea zgoda pelna - jak sie ma do tego zneisieie
                                      habilitacji? nie mam pojecia.

                                      co do stron internetowyh - jesli argument jest ze podatnik ma
                                      wiedziec - nie ma problemu, ogolnie sie zgadzam, choc watpie zeby to
                                      byl najlepszy sposob na informowanie podatnika. jesli argumentem
                                      jest 'jawonsoc' dorobku, to jest to argument nader smieszny i
                                      obliczony jedynie na przywalenie 'betonowi'
                                  • prawdziwamm Re: Niejawna jawność 07.05.08, 11:51
                                    5. na właściwym Zachodzie zniesiono habilitacje.
                              • dalatata Re: Niejawna jawność 07.05.08, 10:47
                                coz za kompletne pierdoly. to reforma nauki polskiej to maja byc
                                uaktualniane strony internetowe? nech sobie IJP PAN ma strony jakie
                                chce. to o nich swiadczy. ja znam wiele uniwersytetow 'zachodnich'
                                na ktorych informacji o pracownikach jest tyle samo. bo to pracownik
                                jest wlascicielem tych informacji. i nawte wielki khmara nie moze go
                                zmusic do tego, zeby sobie zrobil strone internetowa.

                                wiec litosci! mowiono to juz wielokrotnie: dorobek sprawdza sie w
                                bazach danych. jakby NFA zaczelo walczyc o porzadna baze danych
                                bibliograficznych w Polsce, to mzoe by przestalo pieprzyc o
                                jawnosci, ktore to pieprzenie jest po to zeby przywalic. Moze nawet
                                cesarz khmara sie zaangazowalby w walke o baze danych co? czy khmara
                                tylko o 'jawnosc' walczy?

                                nie ma niejawnego dorobku! kogos kogo nie monza znalezc w przroznych
                                bazach dancyh typu Ingenta, Swetwsie, Ebsco, Science Direct, ISI itd
                                itd, nie istnieje, nie napisal nic. wiec, skoncz khmaro z robieniem
                                wody z mozgu na temat uaktualniania stron internetowych.
                                • khmara Re: Niejawna jawność 07.05.08, 11:06
                                  Wyluzuj, dalatata. Mnie jest wszystko jedno, czy moje cv bedzie na stronie, czy
                                  w ogolnopolskiej bazie danych. Zasada jest w obu przypadkach ta sama - jawnosc,
                                  o ktorej mowi profdrhab2 i ta zolza, Kudrycka. Rzecz raczej w tym, ze nikt w
                                  Polsce nie ma pelnego dostepu np. do ISI Web of Knowledge. Stad nie wiadomo, kto
                                  z wielkich polskich "uczonych" naprawde w nauce istnieje. Zwlaszcza dotyczy to
                                  humanistow, ktorzy z chwaleniem sie w internecie swoim dorobkiem maja potezne
                                  problemy, ktorych w ogolnodostepnych bazach najtrudniej wykryc i ktorym
                                  jakiekolwiek proby zmian kojarza sie z zamachem na swieta akademicka wolnosc.

                                  Przepraszam, moze powinno byc "humanistow", bo powoli zaczynam nabierac
                                  przekonania, ze jakakolwiek humanistyka w Polsce nie istnieje.

                                  Mam troche roboty, wiec na ewentualne bluzgi postaram sie odpowiedziec wieczorem.
                                  • dalatata Re: Niejawna jawność 07.05.08, 12:00
                                    aaaaaa.. no tak, zapomnialem, ze jak khmara plecie androny, to jest
                                    ok, a jak ja mowie o tym, to to sa bluzgi. wiem: poziom argumentu
                                    sie nie zgadza. bo wysoki poziom osiaga sie przez zgadzanie sie z
                                    khmara.

                                    to moze zamiast pokazywac strony uczelni czy instytow i mowic o
                                    murze glupoty (bo mi sie nie wydawalo to, nie?), guru khmara
                                    napomknie o ogolnopolskiej bazie danych. moze rowniez nadmieni, ze
                                    istnieje szansa, ze owa KOSZMARNA I DIABELKSA NIEJAWNOSC wynika z
                                    tego ze takiej bazy danych nie ma. ale przeciez to nie chodzi o
                                    jawnosc, tylko o to, zeby przywalic. ale jak zwykle jestem pod
                                    wrazeniem umiejetnosci odwracania ogonem i wycofywania sie z tego,
                                    co poweidziales. to umiesz opanowales w stopniu najwyzszym.

                                    i zasada wcale nie jest ta sama, bo nie chodzi o zadna jawnosc - i
                                    teroie spiskowa ukrywania dorobku - tylko o forse na albo dostep do
                                    ISI, tudziez innych baz, albo na stworzenie polskiej bazy danych.
                                    wiec, jeszcze raz, nie rob wody z mozgu, bo mnie drazni, ze myslisz,
                                    ze nawet taki dyletant jak ja da sie nabrac na to.

                                    co wiecej, to ty guru moj, zacheciles mnie do sciagniecia PoP i
                                    sprawdzania sobie ludzi. wiec ta straszna niejawnosc, nie jest taka
                                    straszna co? zawsze sobie mozesz sprawdzic, siebie tez.
                                    • khmara Struktura argumentu 07.05.08, 12:27
                                      Przeanalizuj sobie panie lingwista swoja wlasna wypowiedz po odcedzeniu meritum:

                                      dalatata napisal:

                                      "aaaaaa.. no tak, zapomnialem, ze jak khmara plecie androny, to jest
                                      ok, a jak ja mowie o tym, to to sa bluzgi. wiem: poziom argumentu
                                      sie nie zgadza. bo wysoki poziom osiaga sie przez zgadzanie sie z
                                      khmara.

                                      ... guru khmara ... ale przeciez to nie chodzi o
                                      jawnosc, tylko o to, zeby przywalic. ale jak zwykle jestem pod
                                      wrazeniem umiejetnosci odwracania ogonem i wycofywania sie z tego,
                                      co poweidziales. to umiesz opanowales w stopniu najwyzszym.

                                      ... wiec, jeszcze raz, nie rob wody z mozgu, bo mnie drazni, ze myslisz, ze nawet taki dyletant jak ja da sie nabrac na to.

                                      co wiecej, to ty guru moj ... zawsze sobie mozesz sprawdzic, siebie tez. "


                                      Naprawde szkoda mi czasu na taka dyskusje.


                                      Co do ogolnopolskiej bazy bibliograficznej - nie mam zastrzezen, co zostalo wyrazone w poprzednim poscie.

                                      Co do ISI - od lat walczy o to Jozef Kalisz, ktorego poglady nieodmiennie popieram. Sa na to pieniadze z UE, brak woli decydentow, zeby zakupic.
                                      • dalatata Re: Struktura argumentu 07.05.08, 12:47
                                        zgadzam sie z soba, co mnie cieszy.
                                        nie masz argumentu khmaro. chcesz przywalic i to jest ok, ale nie
                                        udawaj, ze tu chodzi o jakakowliek reforme nauki.
                                        • khmara Zenujace, naprawde! 07.05.08, 13:00
                                          dalatata napisał:

                                          > zgadzam sie z soba, co mnie cieszy.

                                          • dalatata Re: Zenujace, naprawde! 07.05.08, 13:19
                                            zenujace w najwyzszym stopniu!!!!a niezgadzanie sie z khmara jest
                                            bulwersujace!!!!
                                  • poetria Re: Niejawna jawność 07.05.08, 20:00
                                    No to bluzgam ;)

                                    Hm, np. może Pan slyszal o niejakim Juliuszu Domańskim albo Mikolaju Szymańskim, który zagial pewnego bardzo znanego profesora z Genewy i sam Monfasani sie z liczy?

                                    www.jstor.org/pss/2709737
                                • prawdziwamm Re: Niejawna jawność 07.05.08, 11:41
                                  Coś mi się wydaje, że tu mamy problem i niektóre dyscypliny muszą
                                  zaistnieć w świecie (dlaczego nie istnieją po problem na inną
                                  dyskusję), dlatego sensownie byłoby zachęcić do takiej aktywności
                                  światowej (mechanizmy, kształtowanie świadomości...).
                                  • dalatata Re: Niejawna jawność 07.05.08, 12:04
                                    ale to jest zupelnie inny argument. i ja juz nie raz pisalem ze
                                    polska polonistyka na przyklad, jest w fatalnym stanie jesli idzie o
                                    standing miedzynarodowy, udajac przy tym, ze to dlatego, ze polscy
                                    polonisci z gruntu sa najlepsi, bo sa w Polsce. a to jest swietne
                                    alibi na kiszenie sie we wlasnym sosie.

                                    tyle ze ja nie widze nic w propozycjach Kudryckiej co mogloby
                                    zadzialac temu. a NFA wspeirany dzielnie przez mojego guru khmare,
                                    skupia sie na tych najwazniejszych rzeczach: spisku niejawnosci
                                    dorobku i zniesieniu habilitacji. bo jak IJP PAN wreszcie uaktualni
                                    swoje storny internetow, to wszyscy nagle zaczna publikowac i
                                    bedziemy mieli pierwsz na swiecie przypadek ruchomego indeksu h,
                                    bedzie w nieustannych ruchu do gory.
                  • nfajw Niejawność 06.05.08, 21:50
                    Jawne to mamy np. ostatnio odtajnione dzialania operacyjne w
                    stosunku do Jana Pawła II, także osob, które jeszcze żyja.
                    Dzialania operacyjne w stosunku do niewygodnych na uczelniach
                    odtajniane nie są, no może fragmentarycznie np. jakieś pojedyncze
                    nazwisko tego kto juz zszedl z tego swiata, ci którzy zyja sa nadal
                    tajni. Czy potrzeba porownywać jeszcze nasz system akademicki do
                    innych przewodnich systemow ? Dokumentacje na NFA.
    • nfajw ustawiane konkursy albo śmierć 06.05.08, 20:52
      Sam fakt, że decydenci akademiccy za żadne skarby swiata nie chcą
      zrezygnowac z fikcyjnych konkursow ogłaszanych na tablicach obok
      dziekanatow wystarcza aby być za reforma, która nakaże im
      umieszczenie warunków konkursu w internecie i ujawnienie tego co
      jest tajne.
      • prawdziwamm Re: ustawiane konkursy albo śmierć 06.05.08, 21:08
        Jeśli jest tajne, to nie należy ujawniać (za to są chyba sankcje,
        czasami karne, ja tylko ostrzegam, ja tam nie wiem). Ale chyba
        stanęło na ogłoszeniach na stronie ministerstwa, ale może coś
        przeoczyłam, pod wpływem gadek o reformie nauka wzięła się do roboty
        i doprawdy nie sposób za nią nadążyć.
        • nfajw Re: ustawiane konkursy albo śmierć 06.05.08, 21:25
          Jasne skoro w sposob tajny kogos skazali na smierc to ujawnienie
          tych którzy to zrobili byłoby przestepstwem !!!bo skazywanie na
          smierc przestepstwem nie jest, tylko potrzebą chwili, aby
          nieudacznikow wyeliminowac ( slabszą rasę) i udacznikow pozostawić (
          Uebermenschen),
          Oczywiscie ujawnianie dorobku naukowego i rezultatów grantow
          finansowanych z kieszeni moherowego podatnika jest tez nie do
          pomyslenia. Za ujawnianie ( za samo naklanianie do ujawniania) -
          sankcje. Smierc zawodowa do konca życia.
          • prawdziwamm Re: ustawiane konkursy albo śmierć 06.05.08, 21:34
            Ktoś tu na sieci szukał materiału do ćwiczeń z retoryki.
    • nfajw Habilitacje obniżają poziom polskiej nauki 07.05.08, 13:46
      POLSKA The Times, 05.05.2008

      Habilitacje obniżają poziom polskiej nauki

      W dniu 3 maja 2008 r. 136 naukowców skupionych wokół Niezależnego
      Forum Akademickiego wystosowało apel do premiera RP o kontynuowanie
      reformy nauki i szkolnictwa wyższego, wyrażając zaniepokojenie
      atakami części środowiska akademickiego na plany minister Barbary
      Kudryckiej...
      Habilitacja stanowi jedną z barier dla powrotów polskich naukowców
      formowanych w zagranicznych ośrodkach naukowych i często jest
      wykorzystywana w kraju do utrącania karier zbyt aktywnych,
      niewygodnych naukowców. Procedury sprawdzające przydatność kadr
      akademickich do kontynuowania kariery naukowej winny być ostrzejsze
      niż obecnie i zgodne ze standardami międzynarodowymi. Procedury
      powinny opierać się na otwartych, rzeczywistych konkursach i na
      ocenie dorobku, także przy udziale ekspertów zagranicznych, w tym
      polskich naukowców pracujących za granicą.

      Niestety, habilitacja w obecnej formie nie jest taką ostrą procedurą
      sprawdzającą, co objawia się obniżeniem poziomu kadry naukowej i
      poziomu kształcenia.

      Profesorowie nie dają sobie rady z formowaniem nowych doktorów, o
      czym świadczy fakt, że tylko ok. 2 proc. doktorantów kończy studia
      ze stopniem doktora, a polscy młodzi naukowcy nie wytrzymują
      konkurencji europejskiej w zdobywaniu środków na naukę.

      W obecnym stanie, jak widać, habilitacja nie stanowi potwierdzenia
      samodzielności naukowej, a habilitowani naukowcy często są bezradni
      wobec zadań, za realizację których odpowiadają.
      Co więcej, wielu profesorów, także tzw. belwederskich, ma mniejszy
      dorobek naukowy i edukacyjny od doktorów wykluczanych ze środowiska
      naukowego za podjęcie krytyki naukowej. Nie bez przyczyny apele i
      petycje NFA podejmowane w ostatnich latach podpisują głównie
      Polacy "zagraniczni", którzy nie muszą się obawiać konsekwencji
      swoich wypowiedzi na temat sytuacji w nauce polskiej......
      www.polskatimes.pl/23,34491.htm
      • pisubek Dr Wieczorek! Nie wykręcajcie się pisaniem 07.05.08, 17:38
        dyrdymałów! Do habilitacji! Odmarsz!
    • adept_ltd Niezależne Forum Akademickie za reformą ministe.. 07.05.08, 14:54
      a zwróciliście uwagę na ten argument dra Wieczorka:

      Profesorowie nie dają sobie rady z formowaniem nowych doktorów, o
      czym świadczy fakt, że tylko ok. 2 proc. doktorantów kończy studia
      ze stopniem doktora, a polscy młodzi naukowcy nie wytrzymują
      konkurencji europejskiej w zdobywaniu środków na naukę.

      bomba, czyli to nie świadczy o poziomie doktorantów... i doktoratów...
      • poetria Re: Niezależne Forum Akademickie za reformą minis 07.05.08, 20:39
        Hm na pewno Pan pamięta slynny algorytm, m. in. UJ przyjmowal na studia doktoranckie ludzi, którzy się w ogóle nie nadawali, raczej cyniczna polityka, i nikt ich nie zamierzal formowac.

        Osobiście na studiach doktoranckich niczego się nie nauczylam, promotor dorabial - brak czasu.
        Jakby nie konferencje zagraniczne i inne wyjazdy, to bylby ze mnie "cimniok".
        • adept_ltd Re: Niezależne Forum Akademickie za reformą minis 07.05.08, 20:52
          hm - nie wiem, czy cyniczna. To raczej wynikało z zarządzeń finansowych
          urzędasów z MEN-u, a nie nieszczęsnych habilitowanych. Żeby była jasność - nie
          bronię systemu studiów doktoranckich (ani ówczesnego, ani dzisiejszego), ale to
          jest lekcja samodzielności i nie można chyba oskarżać promotora o to, że
          doktorant nie napisał doktoratu (czy też nie można tego robić tak ogólnie)...
          • poetria Re: Niezależne Forum Akademickie za reformą minis 07.05.08, 20:56
            Oczywiscie, że nie można. Zawsze się może zdarzyć, że nie napisze z takich czy innych powodów.
            • adept_ltd Re: Niezależne Forum Akademickie za reformą minis 07.05.08, 21:03
              ja bym tylko chciał, by ci, którzy się mienią reformatorami, myśleli logicznie i
              potrafili zobaczyć coś poza swoimi własnymi przygodami. Z wieloma diagnozami
              swoich adwersarzy tu - zgadzam się, podobnie jak i z wieloma postulatami. Ale
              nie lubię łatwych frazesów.
    • sendivigius Dalatata bacznosc - i sluchac! 07.05.08, 20:34
      Piszecie:

      "i pan ma prawo sie z tym nie zgadzac, jednak prosze nie traktowac
      mnie jak betonowego polkretyna ktory broni swoich trzech artykukowo
      w acta universtitatis pcimniensis. ja jeszce nie widiaelm ani
      jedengo sensownego argumetnu i planu wprowadzenia nwoego systemu
      oceny w Polsce. pan widzial? i widzial pan mechanizmy
      zabiezpeiczajace przed przekretami i kntoami? ja nie widzialem."

      No wiec, sluchajcie. Ja wam wyjasnie o co chodzi w reformie. Wy tam
      wszyscy uwazacie ze jestescie NIEZASTAPIENI. I dlatego wszelkie
      przekrety, przewaly, prywatne folwarczki, jawna glupota, korupcja,
      plagiaty, wieloetatowosc, sobiepanstwo, nadecie, zadecie, lenistwo i
      pasozytnictwo i to wszystko co tam u was jest to wam UCHODZI. Bo na
      kazda krytyke odpowiadacie: "Tak, no dobra ale jestesmy
      NIEZASTAPIENI, bo moze troche przekreceamy i przewalami i obijamy
      sie calymi latami ale jak nas nie bedzie to slonce wstanie na
      zachodzie a psy zaczna sie krwia pocic...."

      To co zostanie obnazone przez reforme to jest wasz PIC NA WODE.
      Samej polonii akademickiej jest tyle ze wystarczy obsadzic wszysktie
      uniwersytety we wszystkich dziedzinach. Bo te najlepsze osrodki w
      Polsce to najwyzej przecietny college na Mid-Westcie w USA.

      Bo sluchajcie dalatata. To podatnik decyduje na co ma wydac
      pieniadze a nie wy sami. Chcielibyscie slodkiego zycia. Podatnik
      placi a wy: "Praca? jaka praca przeciez jest wolnosc i samorzadnosc
      akademicka. Jestesmy NIEZASTAPIENI bo przeciez nikt na swiecie nie
      ma habilitacji, a bez habilitacji nie ma nauki, ergo na calym
      swiecie nie ma nauki."

      Dlatego reforma wam nie w smak. Jednym pociagnieciem piora bedzie
      mozna was wszyskich WYWALIC NA ZBITY PYSK. I myslicie ze co? Zachod
      wam rozsciele czerwony dywan? Oh yes!.

      Od razu okaze sie ze nie tylko mozna was zastapic ale stanie sie to
      z pozytkiem dla nauki i dla dydatkyki. A wy bedziecie mogli wyklinac
      podatnika siedzac na kasie w supermarkecie i wspominac jak to fajnie
      bylo za komuny.

      I jeszcze jedno dalatata, to sa metody RYNKOWE a nie bolszewickie
      (jak nazywacie wszystko co nie jest po waszej mysli).

      Dajcie na spocznij i mozecie odmaszerowac. Zamknac sie i wiecej nie
      pyszczyc bo nie tylko podatnik was wymieni ale jeszcze moze
      rozliczyc z lat nieuctwa, nierobstwa i innych przekretow. Autonomie
      akademicka to sobie bedziecie mieli na autonomicznym ksiezycu Ziemi
      w panstwie polskim jest DEMOKRACJA a nie AUTONOMIA !

      • adept_ltd Re: Dalatata bacznosc - i sluchac! 07.05.08, 20:45
        hm, znalazł się reformator - tylko, że poza demagogią nie ma nic do powiedzenia...
        1) proszę o dowody, że twierdzimy, że jesteśmy niezastąpieni, choć jeden...
        2) nie będę generalizował jak przedmówca (bo to niegodne osoby myślącej, tak -
        obrażam Pana...), ale w mojej działce humanistycznej poznałem kilku doktorów -
        geniuszy z USA, stypendystów Fulbrighta, jeden był uczciwy i po miesiącu orzekł,
        iż my (studenci V roku) wiemy więcej i on nas nie będzie uczył,
        3) Also - odmaszerować "Polonio" (Warszawa?)
        • poetria Re: Dalatata bacznosc - i sluchac! 07.05.08, 20:49
          TO chyba nick Kellera, jestem prawie pewna, czas Pan traci :(
      • dalatata Re: Dalatata bacznosc - i sluchac! 07.05.08, 20:48
        Towarzyszy sendi, ja glwonie to w Polsce nie pracuje, wiec nie
        mozecie mnie wywalisc, towarzyszu. dla mnie 'zachod' juz rozscielil
        ten dywan, starszyna Sendiow. ja tak z dobrej woli i zatroskania
        staram sie przekonac was towarzyszu, zeby podatnik nie musial placic
        za kolejne 'teraz qrwa my'. wy tego nie zrozumiencie pierwszy
        sekretarzu, ale moze sie uda..

        niniejszym oswiadczam ze usowiecczenie tego postu jest odpoweidzia
        wprost na forme w ktorej zwrocil sie do mnie uzytkownik sedivigicius
        • sendivigius Re: Dalatata bacznosc - i sluchac! 07.05.08, 22:48
          No wiec w czym rzecz? Wasze wyplynie i tak i tak. Jestescie ok
          (hipoteza na potrzeby tej dyskusji). Kogo i czego wiec bronicie?
          Sprawy? Jakiej? Podatnika pieniadze - podatnik (poprzez sejm, rzad i
          ministrow) decyduje. Zatrundi was - fajnie, nie zatrudni - tak bywa
          niezaleznie od innych racji. Podatnik dochodzi do wniosku ze chce
          miec taka nauke wiec pozostaje potencjalnym wyrobnikom naukowym
          sluchac i sie dostosowac, a jak nie to jest tyle zajec i zawodow ze
          starczy dla kazdego. Zostawcie zbawianie swiata i nauki swiatowej
          dla Wszechmogacego (lub ducha Lenina jak wolicie).

          Ale daliscie nowy argument: naukowe TKM. To pierwszy merytoryczny.
          Przypomnijcie sobie jak oryginalne TKM sie pojawilo, pojawilo sie
          dlatego ze ci co byli przy korycie mieli takie same zaslugi i
          kwalifikacje jak ci co nie byli. A wiec... Moze teraz tez tak jest.
          Moze tez ci swierzo upieczeni doktorzy tak samo sie nadaja do
          prowadzenia badan i wykladania jak ci starzy habilitowani. Mowicie
          ze rzad Buzka (TKM) byl wyjatkowo zly, gorszy niz porzedni rzad? A
          wiec moze TKM wbrew wulgarnej nazwie mialo uzasadnienie. A moze i w
          nauce MA uzasadnienie!? To jest istota tej reformy!
          • adept_ltd Re: Dalatata bacznosc - i sluchac! 07.05.08, 23:06
            świeżo pisze się świeżo, a nie "świerzo"
            • sendivigius Re: Dalatata bacznosc - i sluchac! 07.05.08, 23:15
              adept_ltd napisał:

              > świeżo pisze się świeżo, a nie "świerzo"

              Tak, na szczescie w Polsce latwiej zmienic ortografie niz system
              szkolnictwa wyzszego, wiec nadzieja moja nie umiera.
              • adept_ltd Re: Dalatata bacznosc - i sluchac! 07.05.08, 23:17
                tak podejrzewałem, że to matka...
          • dalatata Re: Dalatata bacznosc - i sluchac! 07.05.08, 23:43
            Towarzyszu Sendiow, ale o co chodzi z tym o co chodzi? bo ja juz nie
            wiem o co chodzi.

            Nie moge zostawic zbawiania swiata, bo wtedy, towarzyszu, wy
            przejmiecie sprawy w swoje ruki. i dlatego nie mogu ruk po szwam,
            tylko pyszcze dalej, z chamskimi wycieczkami osobistymi nieustajaco
            sie nie zgadzam z reformatorami, ktorzy poza zniesieniem habilitacji
            i wprowadzenim przymusowego uaktualniania stron internetowych
            niewiele zaproponowali. no jeszcze Polonie nam chca sprowadzic,
            panie dzieju, zeby nas wyuczyla porzadnie. bo taka polonia wyjezdza
            i od razu madra sie staje. ponoc juz robia badania o wplywie lotu
            samolotem na inteligencje i wiedze Polakow jadacych do Hameryki.

            a co do tkm, to mi sie wydawalo ze chodzi o reforme a nie dopchanie
            sie do zloba, towarzyszu lejtnancie, bo jak o zlob, to tylko
            powiedzcie i juz nie bedziem dyskutowac.
            • sendivigius Re: Dalatata bacznosc - i sluchac! 08.05.08, 00:11
              A widzicie i tu was mamy, ta karczma Rzym sie nazywa czyli zlob.

              CHODZI O DORWANIE SIE DO ZLOBA

              Tak mily dalatata, o to chodzi. Nie badzmy hipokrytami. Bez zloba to
              kopyta do gory. Zawsze idzie o zlob, zawsze. I teraz widzicie
              dalatata w DEMOKRACJI zlob sie dzieli demokratycznie i ustala
              demokratyczne reguly dostepu do zloba. Dzieki temu juz nie trzeba
              udawac ze chodzi o POZIOM NAUKI. Tak, dalatata domagamy sie rownego
              dostepu.

              A jesli wam nie chodzi o zlob to czego bronicie? Poziomu nauki w
              Polsce? No to cytacik:

              "w 2007 roku Polska została sklasyfikowana na pozycji 52. Za nami w
              2007 roku są jedynie: Chorwacja, Wenezuela i Indonezja. Bezpośrednio
              przed nami są następujące państwa: Argentyna (51 ), Afryka
              Południowa (50), Brazylia (49), Turcja (48) i Meksyk (47). Daleko
              przed nami są na przykład: Estonia (22), Litwa (31), Republika Czech
              (32), Słowacja (34), Węgry (35), Słowenia (40), Bułgaria (41) i
              Rumunia (44)."

              Przeciez czytaliscie bo komentowaliscie. Bronicie 3 pozycji OD KONCA!

              I mowicie ze nie chodzi o koryto. Chodzi o dogonienie Turcji i
              Meksyku! A ja jestem mandarynem chinskim.
              • adept_ltd Re: Dalatata bacznosc - i sluchac! 08.05.08, 00:18
                domagać to się możecie, ale pierwsze szkoły trza ukończyć...
              • dalatata Re: Dalatata bacznosc - i sluchac! 08.05.08, 00:48
                wy mi tu starszyna, tym cynizmem z puljomiotu nie strzelajtie.

                no wiec ja niczego nie bronie, towarzyszu, ja wlasnie chce zmienic.
                bo, w zaufaniu powiem, ja bym bardzo chcial wrocic. bo mnie ta
                pieprzona anglia meczy jak cholera. USA nie cierpie, do Australii
                daleko, a w Belgii i Holandii malo pracy jak cholera.

                no to zostaje Polska (najlpeije bez numerka), ale z porzadnymi
                uniwersytetami. i tego bardzo bym chcial. ale nikt nie chce mnie
                ministerm zrobic.
                • adept_ltd Re: Dalatata bacznosc - i sluchac! 08.05.08, 01:26
                  Dobranoc wszystkim, ubawiłem się dzisiaj setnie, za co niniejszym dziękuję,
                  jutro piszę i usiłuję się powstrzymać przed zaglądaniem tu, ale w piątek? :-)
    • nfajw kropla drąży skałę 08.05.08, 09:39
      Kropla drąży skałę. Proszę sobie przypomnieć dyskusje sprzed 3 lat :

      Debata nad Ustawą o Szkolnictwie Wyższym
      www.nfa.alfadent.pl/articles.php?topic=4
      NFA trzyma ten sam kierunek a inni lawirują.Tym niemniej doprowadziło to do
      rejestracji NFA i skupienia setek naukowców. Wcześniej były jednostki.
      • pisubek Dr Wieczorek! Lepiej drążcie swoją habilitację! 08.05.08, 10:12

      • dalatata Re: kropla drąży skałę 08.05.08, 12:13
        ja mysle ze nfa ma bardzo wiele zaslug i to kropelkowanie to jest
        jedna z nich. to nie znaczy jednak ze ma koniecznie racje i powinno
        wpasc w uwielbienie. a brak zmiany kierunku moze swiadczyc o uporze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka