Dodaj do ulubionych

W Dewsbury Anglicy reagują na Polaków jak na wy...

13.05.08, 07:47
Bywalem w Dewsbury. Sporo tam kurestwa, narkotykow ale najbardziej
charakterystyczna cecha jest agresywny islam. To stamtad pochodza
pakis jacy wysadzali w powietrze srodki transportu w Londynie.
Nikt im oczywiscie w Dewsbury nie podskoczy bo lokalni yorkies to
tchorze. Z czego wyplywa prosty wniosek dla tamtejszych Polakow:
zorganizowac sie, utworzyc milicje z kijami baseball w reku a
samurajskimi mieczami w domu. I bronic sie bo angielska policja na
pewno wam nie pomoze.
Obserwuj wątek
    • cieknaca_podpaska W Dewsbury Anglicy reagują na Polaków jak na wy... 13.05.08, 07:49
      Może tak mały ruch oporu ;P
      Albo sprowadzić kilku ukraińskich ekskomandosów i kupić im domek obok.
      • gmsaxz Angole inwestujący w mieszkania w RP to była plaga 13.05.08, 13:29
        Angole inwestujący w mieszkania w RP to była plaga. Gorsza niż fryzjer. Teraz
        sprzedają ale ja dalej na nich mam wysypkę
        • poszeklu ????A Tusek i PO im nie pomaga wrocic???? 14.05.08, 15:20
          Mimo ze ich bija to nie chca wracac do swojego Tuskwy i
          jego POkemonowej ferajny!
          Gdzie te obiecane cuda?
          Gdzie ci ktorzy we wszystkich sondazach wybieraja Tuska
          i Platforme Oszustow?
          Oni nie czytaja? A moze nie rozumieja co czytaja?
          Moze to ich sekta wrzucila im do mozgu mantre: "Glosuj na PO"
          A moze popularnosc PO to jak zawsze, przekret medialny, czyli
          klamstwo!
          cytat:"- W Anglii mimo wszystko jest łatwiej. W Polsce kupić
          mieszkanie to mistrzostwo świata. Tu, zarabiając najniższą
          krajową, stać mnie na dom."
          A w Polsce PO rzadzi, czyli kradnie i jeszcze go prasa chwali,
          ze dobrze robi!!!! I Polacy ich kochaja ze im w d_pe daja!
          • hecer Re: ????A Tusek i PO im nie pomaga wrocic???? 14.05.08, 15:41
            no tak, ty to umiesz zachecic do powrotu do Polski..
      • arius5 Wszedzie tak jest, a Polacy nie leja murzynow ? 13.05.08, 15:50
        Zreszta w Polsce leje sie czarnych zawczasu, tylko dlatego, ze sa czarni,
        przejawi rasizmu widac na kazdym kroku, nawet na stadionach sportowych.
        Anglicy natomiast nie mieli takiego nastawienia od poczatku, poznali tlumy
        Polakow z tej zlej strony, maja wiec powod do nienawisci.
        • master_mcs Re: Wszedzie tak jest, a Polacy nie leja murzynow 13.05.08, 17:30
          > Zreszta w Polsce leje sie czarnych zawczasu, tylko dlatego, ze sa > czarni, przejawi rasizmu widac na kazdym kroku, nawet na
          > stadionach sportowych. Anglicy natomiast nie mieli takiego
          > nastawienia od poczatku, poznali tlumy
          > Polakow z tej zlej strony, maja wiec powod do nienawisci.

          Fajnie ze lubisz generalizowac. Ale najlepsze jest to, ze sami poszkodowani (jak np. Murzyn z ktorym niedawno GW Sport przeprowadzala wywiad - bedacy zarazem Polakiem) mowia, ze z powodu wybrykow chuliganow nie mozna mowic, ze caly kraj jest rasistowski.
          Wniosek? Wyluzuj i zacznij leczyc kompleksy :)
          Co do Anglikow majacych powody (lol) do nienawisci Polakow, nie powiem, zabawne :D
      • lol76 Wiele niescislosci w tym materiale 14.05.08, 10:49
        1. Wynika z wypowiedzi Arka ze za male pieniadze mozna tutaj kupic
        dom. Bzdura. Mozna oczywiscie wziac kredyt i tak jak oni splacac go
        przez 35 lat.
        2. Jestem jedynym obcokrajowcem w mojej malutkiej, konmserwatywnej
        dzielnicy i dobrze zyje z sasiadami - do tego stopnia ze kosza mi
        bez pyta nia trawe wokol domu, zapraszaja mnie czesto na ciastko i
        herbate lub sami wpadaja na drinka.
        3. Bohaterzy materialu wydaja sie byc 'osaczeni' przez miejscowych -
        lataja butelki, wokol domu huligani z kijami baseballowymi, atask na
        boisku koszykowki, wyzwiska... ona ciagle jednak utzrymuje ze to i
        tak lepiej niz w Polsce... Albo klamia ze jest im tam az tak zle
        albo mieli w Polsce do czynienia z totalnym pieklem.
        Ocenianie brytyjczykow typu: 'myslalam ze to usmiechneici, mili
        ludzie a teraz widze ze no nieprawda'... jest absurdalne. Nie mozna
        wszystkim im przypinac latki huligana-rasisty - poneiwaz to
        nieprawda.
        Ciekawe ze podczas mojego 10-letniego pobytu w UK NIGDY od NIKOGO
        nie spotkalem sie z zadna oznaka rasizmu w stosunku do mojej osoby.
        Mam na temat zycia tutaj - diametralnie inne zdanie.
        • mukroko Re: Wiele niescislosci w tym materiale 14.05.08, 11:22
          bardzo sensowna i wyważona odpowiedź, sam nie wiem jak jest w UK ale nie da się
          ukryć, że musisz mieć wiele racji...
        • mis22 Rasiści są wszędzie 14.05.08, 12:05
          lol76 napisał:
          > Ciekawe ze podczas mojego 10-letniego pobytu w UK NIGDY od NIKOGO
          > nie spotkalem sie z zadna oznaka rasizmu w stosunku do mojej
          > osoby.

          Rasiści i ksenofobi zdarzają się w każdym kraju. Miałeś szczęście,
          że przez 10 lat w UK nie trafiłeś na żadnego. Dobrze jest mieszkać w
          dzielnicy gdzie mieszkają mniejszości rasowe. Rasiści tam nie będą
          chcieli mieszkać. Po drugie - będą atakować najpierw ludzi o innym
          kolorze skóry, tak jak Polacy co pobili niedawno czarnego lekarza.
        • sisimen Re: Wiele niescislosci w tym materiale 14.05.08, 15:29
          "Ciekawe ze podczas mojego 10-letniego pobytu w UK NIGDY od NIKOGO
          nie spotkalem sie z zadna oznaka rasizmu w stosunku do mojej osoby."
          Bo jesteś biały?
          • lol76 Re: Wiele niescislosci w tym materiale 14.05.08, 16:34
            ...a ta opisywana para jest 'ciemnoskora'?
            Kwestia rozumienia pojecia 'rasizmu' - moim zdaniem to raczej
            niechec do danej kultury niz koloru skory... ale jezeli ty tak
            rozumeisz rasizm - to ok. Twoja sprawa.
            • rooboy Re: Wiele niescislosci w tym materiale 14.05.08, 16:45
              lol76 napisał:

              > ...a ta opisywana para jest 'ciemnoskora'?
              > Kwestia rozumienia pojecia 'rasizmu' - moim zdaniem to raczej
              > niechec do danej kultury niz koloru skory... ale jezeli ty tak
              > rozumeisz rasizm - to ok. Twoja sprawa.


              lol76, technicznie rzecz biorac, sisimen ma racje, rasizm (racism)
              to dyskryminacja z powodu rasy (rasy), a zarowno ty, malzenstwo z
              dewsbury i rodowici anglicy nalezycie do tej samej... ale z drugiej
              strony sisimen sie troche czepia, bo wszyscy wiedza, co miales na
              mysli... gdybys napisal ethnic discrimination or bullying to chyba
              by sie nie rzucal....
        • ewciakonefcia Re: Wiele niescislosci w tym materiale 25.05.08, 22:41
          kompletnie sie z toba zgadzam! dzieki za ten comment. anglia jest zajebista !
          angole tez :)
    • rooboy Re: W Dewsbury Anglicy reagują na Polaków jak na 13.05.08, 07:55
      swiniopas, wiec skoro to taki region, to nic dziwnego, ze domy
      tanio, superokazyjnie... a z drugiej strony dziwie sie temu
      moszczynskiemu, ktory mowi tak:

      "Ostatnia fala emigracji z Polski chyba tego nie wie. - Nowi
      emigranci nie znają zaszłości historycznych i kulturalnych, bardzo
      często nieświadomie wybierają tereny, na których od lat jest
      podwyższone ryzyko tzw. hate crimes, czyli przestępstw z nienawiści
      dokonywanych z pobudek narodowościowych i rasistowskich - mówi
      Wiktor Moszczyński ze Zjednoczenia Polaków w Wielkiej Brytanii."

      przeciez nowa emigracja osiedla sie tam gdzie najtaniej, a z reguly
      najtaniej jest tam, gdzie najmniej bezpiecznie... czy on sie z
      choinki urwal???
      • swiniopas6 Re: W Dewsbury Anglicy reagują na Polaków jak na 13.05.08, 08:04
        Kolego, ludzie osiedlajac sie nie beda mieli na wzgledzie tego co
        Pan Moszczynski im spiewa ale mozliwosc uzyskania pracy i zakupu
        przyzwoitego mieszkania. Tam sa tanie i jest praca, wiec brac i nie
        dac sie sterroryzowac. Pozwole sobie takze zauwazyc, ze lokalny
        element brytyjski w owym Dewsbury byl pod mikroskopem opinii
        publicznej calego kraju, i to calkiem niedawno. Poszlo o tajemnicze
        znikniecie dziewczynki 9-letniej. Caly kraj sledzil postepy w akcji
        jej szukania. Okazalo sie, ze: a. dziewczynka zostala wynajeta
        wujkowi, byc moze do seksu z dzieckiem ale takze w celu wyludzenia
        szmalu od prasy b/ mamuska dziewczynki to krowa co zyje z rozplodu,
        ma mnostwo dzieci z 5 roznymi mezczyznami c/ rodzina jeszcze 50 lat
        temu stanowila zdrowy rdzen robotniczy tego hrabstwa i kraju. Dzis
        wiekszosc to pasozyci a jedna kobieta siedzi za morderstwo. D/
        calkowity rozpad zycia malzenskiego, srodowisko z samej natury
        amoralne.
        Wniosek: tam mozna zyc i pracowac ale za wszelka cene nalezy chronic
        polskie dzieci przed pozaszkolnymi kontaktami z tamtym srodowiskiem.
        • rooboy Re: W Dewsbury Anglicy reagują na Polaków jak na 13.05.08, 08:13
          swiniopas, ty nazywasz przyzwoitym zyciem, gdy dziecko spoznia sie o
          5 minut a rodzice umieraja ze zmartwienia, co sie dzieje??? takie
          rzeczy to rozumiem w port moresby, a nie w badz co badz
          cywilizowanym kraju europy 21-go wieku....
    • ashruc Anglicy reagują na obcokrajowcow jak na wysypkę 13.05.08, 08:29
      w wielkiej brytanii leje sie obcokrajowcow od bardzo dawna, nieprzypadkowo ruch
      skinhead powstal w anglii,zreszta na wyspach leje sie kazdy z kazdym, kazdy w
      europie wie ze angielscy kibice pilkarscy sa nabardziej agresywni pamietajac co
      sie dzialo na angielskich stadionach w latach 70 80, angole maja we krwi przemoc
      taki to narod barbarzyncow, dzisiaj leja Polakow bo Polacy sa na swieczniku a
      angielska prowincja to zapadle sredniowiecze jak sie tam jedzie to trzeba o tym
      wiedziec
      • arius5 Mowisz, jakby Polacy kochali murzynow i Zydow. 13.05.08, 15:51
        Moze by tak puknac sie w glowke i zastanowic nad wlasnym podworkiem
        • czerwony_burak Re: Mowisz, jakby Polacy kochali murzynow i Zydow 13.05.08, 17:48
          Czytanie ze zrozumieniem to jednak wielka sztuka.

          Artykul nie byl o Murzynach i Zydach napadajacych
          na Polakow.
          • mis22 Re: Mowisz, jakby Polacy kochali murzynow i Zydow 14.05.08, 12:11
            czerwony_burak napisał:
            > Czytanie ze zrozumieniem to jednak wielka sztuka.
            > Artykul nie byl o Murzynach i Zydach napadajacych
            > na Polakow.

            Niestety niektórzy ludzie mają niższą inteligencję i nie mogą
            zrozumieć przeczytanego tekstu. Ty jesteś tego przykładem. Twój
            poprzednik miał na myśli, że jest wielu Polaków rasistów. Gdy w
            Polsce mieszkało wielu Żydów to były tu pogromy. Na tym forum jest
            wiele wypowiedzi antysemickich i rasistowskich. GW niedawno pisała o
            pobiciu czarnego lekarza chyba w Olsztynie.
    • herr7 Polacy nasz dom jest w Polsce! 13.05.08, 08:48
      Może warto zadbać o swój własny kraj, tak żeby młode pokolenie nie musiało się
      tułać u obcych. Brytyjczycy reagują na "nadmiar" Polaków w sposób typowy - każdy
      inny naród będzie zachowywał się podobnie jeżeli nastąpi zalew obcych im
      kulturowo ludzi. Należy wracać do kraju, lub poszukać innych możliwości poza UK.
      • zigzaur Re: Polacy nasz dom jest w Polsce! 13.05.08, 14:58
        Jakby ktoś mi zrobił cieknącą hydraulikę, położył glazurę także po tygodniu
        odpadnie i krzywo przykleił tapety, to też złapałbym bejsbola.

        "Fachowce" pojechały zarabiać i zarabiają

        w łeb.
        • aramba Re: Polacy nasz dom jest w Polsce! 13.05.08, 15:19
          To dziwne, że się Anglicy sami po łbach nie nawalają tymi kijami. To
          tyle do Zigzaura. Natomiast Herr7 oczywiście nie zauważył, że Polska
          weszła do UE. Smutne.
          • zigzaur Re: Polacy nasz dom jest w Polsce! 13.05.08, 16:08
            Ależ nawalają się. Być może z wymienionych przeze mnie powodów.

            Zaś chier7 to Rosjanin, który nie przyjmuje do wiadomości obecności Polski w UE
            i NATO.
          • czerwony_burak Re: Polacy nasz dom jest w Polsce! 13.05.08, 16:33
            aramba napisał:

            > To dziwne, że się Anglicy sami po łbach nie nawalają tymi kijami. To
            > tyle do Zigzaura. Natomiast Herr7 oczywiście nie zauważył, że Polska
            > weszła do UE. Smutne.

            Nie zauwazyles, ze to som Wielkie Polskie Patrioty.
            Ony tak kochajom swoich Rodakuf az az by im zaraz bez ten leb
            bejzbolem - z wielkiej krzescijanskiej Milosci i Solidarnosci
            (w braku Zyda albo inszego Araba)


            A Kochane Rodaki pojechali daleko i nie ma kogo nap....
            To i smutno sie w Polsce zaczyna robic.
            Na dodatek nie zwazajac na Ewangelie zamiast w Rodakach
            i ich bejzbolach rozkochali sie w zarabianiu funciakow.

            Ochzeszsz k...., jak sie o tym czyta to od razu sie
            chce glany zakladac i takiego drania sflekowac.

            Gdy sie slyszy te polskie kundle i nazizaury to nie wiadomo,
            kto jest obrzydliwszy, czy oni czy brytyjskie bandziory.
        • czerwony_burak Re: Polacy nasz dom jest w Polsce! 13.05.08, 16:24
          > Jakby ktoś mi zrobił cieknącą hydraulikę, położył glazurę także po tygodniu
          > odpadnie i krzywo przykleił tapety, to też złapałbym bejsbola.
          >
          > "Fachowce" pojechały zarabiać i zarabiają
          >
          > w łeb.

          Ty musiales juz bardzo dawno zarobic w leb od jakiegos polskiego hydraulika bo
          cieknie z niego glupota az strach.

          Czas sie leczyc Tobie i podobnym Tobie tlukom.

          Dopoki sobie tego przecieku nie wyleczysz to trzeba by jakos powiadomic
          potencjalnych imigrantow do Polski by sie kolo takich
          nazizaurow nie osiedlali, nawet gdyby mieszkania dawali za darmo.

          Nazizaur wysyla sygnaly: "Jestem faszysta i kto obcy to go nap... bejzbolem.
          Taki ze mnie ciul i wydaje mi sie, ze wszyscy sa takimi samymi ciulami jak ja i
          mysla tak samo. Swoich tez chetnie bym nap... tylko musze znalezc jakies
          wytlumaczenie, ze to Zydy albo jakies inne cyklisty czy wyksztalciuchy. Heil
          Hitler!"
        • kloceklego Re: Polacy nasz dom jest w Polsce! 14.05.08, 10:11
          herr7 - kup mi dom w polsce moze to wtedy powiem, ze moj dom tam jest.
          pieprzysz jak potluczony albo jak jakis wynajety przez tuska pionek.
          • kofiszop Re: Polacy nasz dom jest w Polsce! 14.05.08, 11:06
            Aż przykro mi się robi, gdy Moi rodacy nie rozumieją tekstu czytanego...
            Zacznijmy od tego, że chodzi o rodzinę, która bogu ducha winna znosi baty
            zadawane przez rasistów z innych państw (tu: Anglia). Druga sprawa polega na
            powiązaniu tych ludzi z systemem prawnym - skoro policja nie interweniuje
            oznacza to, że łączy ich z półświatkiem co najmniej pogląd ideologiczny. Powinni
            nadać tej rodzinie status ofiary. Niestety - nie ma ofiary - nie ma przestępstwa.
            Offtop: Do kolegi, który wypowiadał się wcześniej: "pionki ustawiane przez
            Tuska" - stary, co ty głosowałeś na LPR, MW czy PiS? Tak się składa, że w/w
            partie są absolutnie ZA w kwestii "biczowania niewiernych Polaków". Owe partie
            winne się połączyć pod nazwą Ściemniamy Do Bólu lub Obiecanki Cacanki.
            Pozdrawiam.
    • kakens Re: W Dewsbury Anglicy reagują na Polaków jak na 13.05.08, 09:09
      Ale to Polska jest oczywiście oazą nietolerancji i zaścianka. To Polacy wysysają
      rasizm i antysemityzm z mlekiem matki.
      • agg Re: W Dewsbury Anglicy reagują na Polaków jak na 13.05.08, 09:37
        no chyba w polsce polak nie jest emigrantem albo masz problemy ze
        zrozumieniem tego artykulu
        • kakens Re: W Dewsbury Anglicy reagują na Polaków jak na 13.05.08, 09:56
          Nie, to raczej ty ze zrozumieniem analogii. Polacy w Anglii są atakowani i
          przechodzi się nad tym do porządku dziennego. Podczas kiedy Polska jest
          potępiana za wszelkie przejawy nietolerancji (i słusznie) i uznawana jest jako
          nietolerancyjny zaścianek.
          • agg Re: W Dewsbury Anglicy reagują na Polaków jak na 13.05.08, 10:01
            mnie tam nigdy nikt w anglii nie atakowal ani nikogo z osob jakie tu
            znam. anglicy tym roznia sie od nas ze maja inna mentalnosc i sa
            generalnie znacznie bardziej pogodni nie jak marudzacy i narzekajacy
            bez konca polacy, ale ze emingrantow nie chca to tajemnica nie jest.
            a kto w jakim kraju chce emigrantow? przeciez to logicznie ze traca
            na tym miejscowi.
      • panajotow Re: W Dewsbury Anglicy reagują na Polaków jak na 13.05.08, 15:11
        Oczywiscie, ze Polska to kraj nietolerancyjny, homogeniczny i
        nieprzyjazny dla mniejszosci. Jaki jest stosunek do gejow,
        mniejszosci narodowych, religijnych a w szczegolnosci do Zydow? CO
        najmniej mocno niechetny. To, ze Anglicy z cierpliwoscia znosili
        naplyw ponad pol miliona obcokrajowcow i tak zasluguje na podziw.
        Ciekawe jakby czuli sie Polacy gdyby nagle do naszego kraju
        przyjechalo 800 tys. Anglikow?
        • czerwony_burak Re: W Dewsbury Anglicy reagują na Polaków jak na 13.05.08, 17:40
          > Ciekawe jakby czuli sie Polacy gdyby nagle do naszego kraju
          > przyjechalo 800 tys. Anglikow?

          No wlasnie jakbys sie czul?
          Bal bys sie, tak ze bys zlapal srubokret?
          Wspolczuje.

          Jak wyliczyles ta proporcje 800 tys Anglikow
          w Polsce jako analogie 500 tys. Polakow w Anglii?

          Uwazam, ze nie jestes sobie w stanie wyobrazic
          sytuacji odwrotnej, gdyz. Sadzac po Twojej wypowiedzi,
          i po tym, ze nie potrafisz w pamieci obliczyc prostej proporcji,
          mialbys trudnosci z wyobrazeniem sobie, ze do bogatej
          i zamoznej Polski przyjezdaja biedni Anglicy by podjac
          niskoplatne prace.

          Wiekszosc wypowiadajacych sie w tonie podobnym do Twojego
          tez nie jest sobie w stanie wyobrazic odwrotnej sytuacji
          i wypowiadaja sie podobnie bezsensownie.

          Dopiero gdy sytuacja bedzie odwrotna w taki sposob
          bedziesz mogl powiedziec cos o tym jak ona wyglada.

          Ja, gdybym n.p. byl bogatym polskim biznesmenem
          czulbym sie swietnie mogac zatrudnic tanszych, dobrych
          i chetnie uczacych sie jezyka, pracownikow od drogich i kiepskich.

          Domyslam sie, ze drodzy i kiepscy czuliby sie niespecjalnie.
          Ale oni zawsze czuja sie niespecjalnie i nawet do swoich lepszych rodakow tez
          maja wieczne pretensje.

          Roznica jest taka, ze ich lepsi rodacy nie musza miedzy nimi mieszkac, dajac im
          okazje do napasci.

          W Polsce byl taki czas, ze musieli i wtedy byli narazeni
          ze strony polskiego bydla na to samo na co teraz sa narazeni
          ze strony angielskiego bydla. Bydlo jest bydlo i tyle.
          Kazdy kraj ma swoje odmiany.
      • czerwony_burak Re: W Dewsbury Anglicy reagują na Polaków jak na 13.05.08, 16:37
        > Ale to Polska jest oczywiście oazą nietolerancji i zaścianka. To Polacy wysysaj
        > ą
        > rasizm i antysemityzm z mlekiem matki.

        W stosunku do sporej czesci jest to absolutna prawda!
        Widac to po tym forum.
        Szczeka to i ujada na swoich.

        To co by zrobil z obcym?
        Zjadlby go zywcem albo puscil kominem?
      • master_mcs Re: W Dewsbury Anglicy reagują na Polaków jak na 13.05.08, 17:23
        kakens napisała:

        > Ale to Polska jest oczywiście oazą nietolerancji i zaścianka. To >Polacy wysysają rasizm i antysemityzm z mlekiem matki.

        Na szczescie nie zawsze prezentowane w Gazecie Wyborczej obrazy Polski sa prawdziwe. :P
    • toja3003 Polacy pracujący za granicą! 13.05.08, 10:07
      Polacy pracujący za granicą! Zapraszamy z powrotem do nas do kraju,
      do naszych polskich kopalni, stoczni, fabryk. Znajdziecie tu pełne
      bezpieczeństwo na stanowiskach pracy, zgodnie z wszelkimi wymogami
      BHP, PIP i statystycznie mniejsze ryzyko narażeń zawodowych niż za
      granicą.

      Polski tułaczu za chlebem, chłopie, robotniku czy inteligencie
      pracujący! W Polsce czekają także na was miejsca pracy w pokątnych
      szwalniach obsługiwanych dziś przez Ukraińców czy na polach i
      budowach gdzie też głównie pracują cudzoziemcy. Na pewno i w tym
      przypadku warunki pracy są lepsze niż za granicą.

      W końcu media są pełne doniesień o włoskich „obozach” pracy, o złych
      warunkach pracy w Niemczech, o antypolskiej propagandzie we Francji
      czy Holandii albo o pobiciach Polaków na Wyspach Brytyjskich.
      Tymczasem nie spotykam takich informacji odnośnie warunków pracy w
      Polsce a więc na pewno u nas musi być lepiej! Wracajcie! Nie dajcie
      się zwodzić krajowym naganiaczom i nie wierzcie tym rodakom, którzy
      wysługują się obcym mocodawcom.

      W Polsce czekają na was miejsca spokojnej i bezpiecznej pracy, np. w
      supermarketach, służbie zdrowia, przemyśle ciężkim i lekkim. Nie
      dajcie omamić się tanim blichtrem zachodu! Wracajcie do Polski,
      kraju, który ma aż 694 kilometry autostrad i 6500 miejsc gdzie
      pociągi mogą jechać 20, góra 40 kilometrów na godzinę, co jest
      bezpieczne. Gdzie nie ma korupcji, przestępczości i czeka was
      profesjonalna a tania obsługa medyczna i znakomity system
      edukacyjny, także dla waszych dzieci.

      Wracajcie do kraju stabilnych przepisów i stabilnej systuacji
      politycznej. Kraju, który razem z bratnimi Stanami Zjednoczonymi i
      ich wojnami oraz instalacjami już teraz należy do potęg politycznych
      a polski paszport uprawnia do składania wniosków wizowych nawet w
      samej ambasadzie USA!
      • przekot Re: Polacy pracujący za granicą! 13.05.08, 15:44
        O ja jebie - to było dobre :))))
        pozdrix
        • kretowski Tylko że ta Toja3003 nigdy nigdzie nie pracowała 13.05.08, 18:16
          A dać jej lepiej to jeszcze lepiej będzie pyskować.
      • sisimen Re: Polacy pracujący za granicą! 13.05.08, 23:33
        Dodaj jeszcze że za 800 PLN te przyjemne stanowiska czekają a ludzie tam
        przywykli do 1300 F.
        • toja3003 Sądzę, że każdy polski patriota powinien się włącz 14.05.08, 10:07
          Sądzę, że każdy polski patriota powinien się włączyć w kampanię
          naszych Władz, Partii i Rządu namawiania Rodaków do powrotu na Łono
          Ojczyzny, apeluję zatem o następne apele, pieśni i wiersze
          poświęcone tej tematyce oraz rozprowadzeanie wśród Polonii
          wzruszającej do łez literatury jak „Stary człowiek a
          może”, „Latarnik”. „Nasza szkapa” itp. z listy obowiązujących w
          Kraju lektur. Dość wyzysku Polaków na robotach w Anglii, Francji,
          Niemczech, Włoszech czy Holandii!
    • mulla_komar W Dewsbury Anglicy reagują na Polaków jak na wy.. 13.05.08, 10:21
      'Polacy stają się konkurentami Brytyjczyków w wyścigu o dobrą pracę'

      A potem piszecie o pracownikach fabryki. I to bynajmniej nie o dyrektorze
      fabryki. To jest dobra praca?

      No i jeszcze ci konswerwatywni robotncy fabryk. Mysle ze w konserwatywnym
      hrabstwie nie byloby problemow, ale ploretariusze konswerwatystami nie sa (co
      nie wyklucza nienawisci do innych).

      Niestety w Anglii trzeba bardzo uwazac gdzie sie kupuje dom. Czesto spokojnie
      wygladajace osiedle okazje sie niebezpieczna dzielnica.
      • swiniopas6 Re: W Dewsbury Anglicy reagują na Polaków jak na 13.05.08, 10:38
        Tym niemniej rodzina tam dom kupila bo za ta sume nie mogliby nabyc
        nawet 1-pokojowego mieszkania w Londynie a teraz maja przyzwoity dom
        z ogrodkiem. Problemem jest dzicz co tam wegetuje naokolo.
        Rozwiazanie sprawy jest dobrze znane z innych srodowisk
        emigranckich. Agresywni islamisci z innych czesci owego miasta
        upadlego w West Yorks trzymaja sie razem. Yorkies im nie podskocza
        bo moze sie zdarzyc, ze glowa chuligana jakos tak sama z siebie
        znajdzie sie zatknieta na sztachete pod jego wlasnym domkiem.
        Pamietam synow Italii zamieszkujacych czesci nowojorskiego
        Brooklynu. Zawsze razem i mafia trzymala tam straz. A co sie dzisiaj
        dzieje w Brighton Beach, zydowskiej pod-dzielnicy tego ogromnego
        molocha? Tam rzadzi mafia Zydow rosyjskich. Nikt na ulicy nie
        handluje narkotykami bo podejdzie do takiego porto-ryka dyzurny
        podrabinek, strzeli i spokojnie odejdzie a ludzie sie odwroca i nikt
        niczego nie widzial. No i w nocy restauracje nad Atlantykiem pelne,
        spiewaja teskne odeskie czastuszki a dziewoje zydowskie przechadzaja
        sie bezczelnie zazywajac swiezego powietrza. I to gdzie- w miescie
        grozy!
        • mulla_komar Re: W Dewsbury Anglicy reagują na Polaków jak na 13.05.08, 10:44
          Ok, ale nie kazdy chce od razu formowac mafie.

          Lepiej (i taniej) wynajac mieszkanie w przyzwoitej dzielnicy, niz kupowac dom w
          slumsach i splacac do 35 lat.
          • swiniopas6 Re: W Dewsbury Anglicy reagują na Polaków jak na 13.05.08, 11:24
            mulla_komar napisał:

            > Ok, ale nie kazdy chce od razu formowac mafie.
            >
            > Lepiej (i taniej) wynajac mieszkanie w przyzwoitej dzielnicy, niz
            kupowac dom w
            > slumsach i splacac do 35 lat.
            >
            OK ale ci ludzie nie chca wynajmowac ale posiadac dom.
            Czyli nie byc na pasku u chciwego landlorda ale miec cos
            swojego, co sie kiedys korzystnie sprzeda albo zostawi dzieciom.
            Tak zyje tutaj wiekszosc ludzi normalnych.
            • mulla_komar Re: W Dewsbury Anglicy reagują na Polaków jak na 13.05.08, 13:24
              No to kupili. A ty teraz piszesz ze powinni sie zorganizowac w mafie.

              Mogli poczekac i kupic w lepszej dzielnicy. Miszkanie w slumsach to nie jest
              'tutejsze zyce wiekszosci normalnych ludzi'.

              A meritum, do ktorego sie odnosilem (bo w zasadzie mi to dynda gdzie kto sobie
              kupuje domek i jak mieszka) to to ze wyborcze pisze ze Polacy konkuruja z
              Anglikami o dobra prace a podaje przyklad szeregowych robotnikow fabryki, oraz
              podaje wiadomosc ze przenosza sie w konserwatywne obszary kraju a podaje
              przyklad robotnikow fabryki osiedlajacych sie w robotniczej dzielnicy.
              Ploretariusze to nie konswerwatysci.
              • czerwony_burak Re: W Dewsbury Anglicy reagują na Polaków jak na 13.05.08, 16:58
                mulla_komar napisał:


                > przyklad robotnikow fabryki osiedlajacych sie w robotniczej
                > dzielnicy.
                > Ploretariusze to nie konswerwatysci.
                >

                Zastanawia mnie skad to wiesz na jaka partie, kto konkretnie glosowal i jakei ma
                preferencje polityczne..
                Pytales ich?

                Uzyles postepowego slowa "ploretariusze" dwukrotnie wiec domyslam sie, ze nie
                jestes konserwatysta, przynajmniej jezykowym.

                Mam pewne watpliwosci co do twojego postepowego rozumowania.
                Czy moglbyc wyjasnic mi pare kwestii?

                Czy uwazasz, tych ktorzy wprowadzali szariat w Afganistanie
                za postepowych proletariuszy czy konserwatywna ciemnote?

                Czy zwolennicy Wiadra Co-ma-ryja to postepowi proletariusze
                czy konserwatywna arystokracja?
        • czerwony_burak Re: W Dewsbury Anglicy reagują na Polaków jak na 13.05.08, 16:48
          swiniopas6 napisał:

          No i w nocy restauracje nad Atlantykiem pelne,
          > spiewaja teskne odeskie czastuszki a dziewoje zydowskie przechadzaja
          > sie bezczelnie zazywajac swiezego powietrza. I to gdzie- w miescie
          > grozy!

          Strzel sobie korytkiem przez leb, swiniopasku, a zydowskie dziewoje
          z Brooklynu niech Ci piesni anielskie spiewaja.
          Bredzic tez trzeba umiec, tak by ktos sie dal nabrac, a nie pierniczyc zupelnie
          bez ladu i skladu.
          • swiniopas6 Re: W Dewsbury Anglicy reagują na Polaków jak na 13.05.08, 21:52
            te, burak z Kolomyi, byles tam?
            bo ja bylem
      • zigzaur Co to jest "dobra praca"? - do mully komara 14.05.08, 09:15
        Niektórzy za dobrą uważają taką pracę, w której przez wiele lat robi się to
        samo, nie trzeba się dokształcać i ma się stałe zatrudnienie ze stałą pensją.
    • a.anonym 2 lata temu sasiad, brytyjski Irlandczyk,... 13.05.08, 10:27
      rzucil sie na mnie ze srubokretem, wbil mi go w ramie ale mial
      pecha. Obilem mu morde i polamalem palce (tylko 3). Najpierw
      oczywiscie mnie aresztowali ale pozniej sad calkowicie oczyscil
      (naprawde porzadny sedzia) i skazal Irlandczyka (dostal zawiasy). Od
      tego czasu nikt na ulicy (sami biali Angole/Irlandczycy) sie do mnie
      nie odzywa ani nie zaczepia, swiety spokoj.
    • gazaj Narzekamy na polską policję 13.05.08, 13:30
      a angielska nie jest lepsza. Mógł powiedzieć, że jest Żydem, to by
      zaraz policja przyjechała.
    • jdmisiunio to tylko dowód na wysokie notowania Polaków 13.05.08, 13:44
      takie są zasady domina.. wyczyściliśmy rynek pracy z drogich
      obiboków i ci się buntują.. sądzę, że trzeba zadziałać-zorganizować
      się.. obić mordę jednemu i drugiemu i nagłośnić to - będą trzymać
      się z dala.. byłem świadkiem wypadków na pl. Zamkowym w Warszawie
      przed meczem Polska-Anglia. Nasi kibice roznieśli w pył kiboli z
      Wysp w ciągu 5 minut i potem nie było ekscesów nawet na meczu..
      Poza tym.. Gdzie jest polskie MSZ? Co robi w tej sprawie? Policja
      polska powinna współpracować z angielską..
      ..a może by tak przyjąć do pracy bezrobotnych Anglików w Polsce?! W
      końcu brakuje u nas rąk do pracy..
      to oczywiście żart, ale chyba warto zainwestować we wzajemne
      poznanie się.. to może złagodzić napięcia..
    • paniena W Dewsbury Anglicy reagują na Polaków jak na wy.. 13.05.08, 14:12
      tytul tego artykulu powinien byc taki:

      Angielscy chuligani reaguja na Polakow tak jak polscy chuligani na
      Murzynow, Zydow, cyganow, Rumunow, Rosjan, Wietnamczykow, Chinczykow
      i generalnie wszystkich 'obcych'.

      mieszkam w west yorkshire od ponad 2 lat;

      to prawda, jest przemoc i chuliganstwo, nie przecze, Anglicy nie sa
      narodem pokojowym, a gdy w gre wchodzi rowniez alkohol, potem od
      razu w ruch ida piesci albo noz.
      Nikt mnie nie zaczepil ani nie napadl przez ten czas, mimo ze roznie
      sie z wygladu od reszty, zwalszcza ze mieszkam w miejscowosci gdzie
      70% ludzi jest azji albo ma takich przodkow (glownie z Pakistanu),
      resta to Polacy i niewyksztalceni mlodociani Anglicy.
      Wczesniej mieszkalam przez 11 lat w Warszawie, w Srodmiescu, nie
      Szmulki czy Praga Pld i 'standardem' byly wyzwiska albo
      zatrzymywanie sie superextra auta (nie taxi) na przystanku MZK
      i 'namawianie' do wejscia do srodka, w centrum miasta. Szczesliwie,
      ktos zareagowal i nie musialam uciekac w te pedy.

      Dla mnie olbrzymim problemem jest tutaj narkomania, glownie palenie
      marihuany, gdy jade za samochodem, z ktorego wydobywaja sie kleby
      trawowego dymu, mam przed oczami najczarniejszy scenariusz; w
      ubiegla sobote facet sprzedawal towar na deptaku w centrum miasta,
      przez nikogo nie niepokojony.
      ale: kibice idacy na stadion w sobote - grupa ok 30 osobnikow
      krzyczacych, z szalikami - otoczona jest przez kordon 30
      policjantow, plus kilku na koniach plus dwa opancerzone auta.

      angielska policja ma widac inne priorytety....
      • rooboy Re: W Dewsbury Anglicy reagują na Polaków jak na 13.05.08, 14:33
        paniena, piszesz, ze "kibice idacy na stadion w sobote - grupa ok 30
        osobnikow krzyczacych, z szalikami - otoczona jest przez kordon 30
        policjantow, plus kilku na koniach plus dwa opancerzone auta.
        angielska policja ma widac inne priorytety...."

        i tutaj masz zupelna racje... nie mieszkam w yorkshire, ale zaloze
        sie, ze ta grupa 30 osobnikow to wszystko sa rodowici anglicy... o
        priorytet angielskiej policji to dbac, aby anglikom nic sie nie
        stalo, a cala reszta (polacy, pakis, curries, gooks, etc) malo ich
        obchodza...

        • paniena Re: W Dewsbury Anglicy reagują na Polaków jak na 13.05.08, 15:08
          no tak, w sumie zawsze mozemy poskarzyc sie do Trybunalu Praw
          Czlowieka....
          • wnec2005 Niemcy, Francja.. 13.05.08, 15:36
            Pisalem pare lat temu na forum co bedzie i teraz jest i bedzie coraz
            gorzej dla Polakow. Kiedy bylo malo Polakow we Francji mielismy
            prawie wszystko, szacunek i powazanie, kiedy przyjechalo
            barachlo..to sie zaczelo Polak to zlodzej i konkurent o prace i to
            samo w Niemczech. Najgorsze ze kilku glupich Polakow potrawi
            spieprzyc tak sprawe ze Polak uwazany za najgorszego lachmyte.
            Regula nigdy nie pchaj sie do polskich gett, ucz sie jezyka, trzymaj
            sie na odleglosc od rodakow i nawiazuj kontakty z tubylcami, czyms
            poczestuj, pomoz nawet w drobnej naprawie i wszystko bedzie dobrze.
            Najgorsze uciekaj z fabryk gdzie pracuje duzo Polakow to juz
            wykanczalnia.
            • mr.superlatywny Re: Niemcy, Francja.. 13.05.08, 23:03
              Miaszkam od dawna w Niemczech, nad Renem.
              Jakies 10 lat temu poznalem wesole, lubiace alkohol,
              ale sympatyczne towarzycho rezydujace na kampingu
              i (czasami) pracyjacy w rolnictwie w okolicy.

              A ze mnie ten folklor troche zachecil do wspomnien i rozzewnien,
              no to sie troche kolegowalismy (a oni w masowy i egzotyczny sposob
              uzywali plusy mojego mieszkania w poblizu).

              Jeden z nich zawsze wieczorem jezdzil rowerem do miasta ok.10km stad.
              A potem o polnocy wracal taksowka i robil oko, ze ona miala taaaakie
              cyce i tego. :)

              Potem, jako ostatni, sie skaplem, ze ten facio kradnie rowery
              i jedzie do miasta, zeby wyslac je na dworcu pozno wieczorem
              koleja do Polski. Rzeczywiscie, codziennie jechal innym rowerem. :(

              A potem byla policja, bo larmo, bo smieci, bo stranie i brudzenie,
              bo bijatyki, bo nozowanie, bo falszowanie dokumentow i tak dalej.

              Ale to juz czytalem w gazecie, bo jak zrozumialem i uwierzylem,
              bo poczatkowo nie chcialo mi sie wierzyc, temat z rowerkami
              (i kradzionymi ludziom z ogriodkow przed domem zabawkami dla dzieci)
              - to mnie tak zamdlilo i zrazilo, ze sie "rozwiedlismy".

              Tzw.MORDY, wizytowka dla Polski.

              ----

              Niedawno spaceruje ze znajomymi nad Renem, a tam wisi plakat
              miejscowego burmistrza, ladnie zrobiony i ze stemplem,
              po....POLSKU: "Drodzy goscie-turysci z Polski: cieszymy sie,
              ze zaszczyciliscie nasz region swoimi odwiedzinami, mamy nadzieje,
              ze Wam sie tu podoba i ze znowu przyjedziecie. Chcialbym Wam jednak
              zwrocic uwage, zebyscie nie zbierali rzeczy/smieci z wystawem,
              nie przywozili ich w nocy tutaj, nie sortowali z wielkim chalasem
              i nie pozostawoiali polowy z tych gratow, rozsypanych po okolicy.
              Usuwanie tego nas bardzo duzo kosztuje, a i wiekszosc naszych
              mieszkancow badrzo denerwuje. Jesli jestescie gotow zachowac sie
              wedlug panujacych tu regul, to juz teraz cieszymy sie na Wasze
              nastepna wizyte. Herzlich willkommen!" :)))))))))
              • sisimen Re: Niemcy, Francja.. 13.05.08, 23:47
                Pff w Niemczech to nie ma czego szukać. Smród , brud i ubóstwo.
                • bianchini za to w bolandzie 14.05.08, 13:50
                  to panie, ino chanel pachnie, wszystko lsni czystoscia, a pkb
                  najwyzsze na swiecie jest!
              • rooboy Re: Niemcy, Francja.. 14.05.08, 00:17
                superlatywny, ten byznes z rowerami to chyba taki typowo polski,
                wedle zasady "niewazne, czy sie zarobi, wazne, ze sie kreci"... tak
                sobie licze, ze przesylka roweru znad renu do polski plus nocna
                taxowka 10km to pewnie przynajmniej 40 euro (czasu nie licze, bo
                polacy tego pokroju raczej nie uznaja zasady, ze czas to
                pieniadz)... kto za uzywany rower da w polsce 150 zl lub wiecej, aby
                sie oplacalo??? pomijam tutaj przypadki specjalistycznych rowerow
                wyscigowych wartych 500 euro plus, to takie z reguly sa lepiej przez
                wlascicieli pilnowane, a i zapotrzebowanie w polsce pewnie niezbyt
                wielkie...
            • sisimen Re: Niemcy, Francja.. 14.05.08, 15:41
              Margines społeczny znajdzie się wszędzie i nie ma znaczenia szerokość
              geograficzna. Francuz, Niemiec, Polak, czy Ruski mogą byc porządnymi ludźmi,
              albo bandziorami. Tak trudno to zrozumieć?
        • peer4 Re: W Dewsbury Anglicy reagują na Polaków jak na 13.05.08, 15:29
          rooboy napisał:

          > i tutaj masz zupelna racje... nie mieszkam w yorkshire, ale zaloze
          > sie, ze ta grupa 30 osobnikow to wszystko sa rodowici anglicy... o
          > priorytet angielskiej policji to dbac, aby anglikom nic sie nie
          > stalo, a cala reszta (polacy, pakis, curries, gooks, etc) malo ich
          > obchodza...

          Pamietajcie ze ci rodowici anglicy SA U SIEBIE a cala reszta to w woiekszosci imigranci. Zjawisko niecheci czy wrogosci do obych da sie zauwazyc NA CALYM swiecie, tam gdzie przjezdnych (obcych) jest
          za duzo. To zjawisko bedzie wystepowalo takze w Polsce (jezeli juz nie wystepuje).
          • rooboy Re: W Dewsbury Anglicy reagują na Polaków jak na 13.05.08, 16:01
            peer4, tak masz racje, ze anglicy sa u siebie, ale wielu imigrantow
            (a zwlaszcza pakis, curries) tez sa u siebie... tam sie urodzili...
            masz tez racje, ze zjawisko to wystepuke na calym swiecie, choc
            przyznam, ze w moim kraju zamieszkania poza sporadycznymi
            indycentami generalnie wszyscy sa do siebie przyjaznie nastawieni...
            no ale to proces 50 lat...
          • czerwony_burak Re: W Dewsbury Anglicy reagują na Polaków jak na 13.05.08, 17:26
            Pamietajcie ze ci rodowici anglicy SA U SIEBIE a cala reszta to w woiekszosci i
            > migranci. Zjawisko niecheci czy wrogosci do obych da sie zauwazyc NA CALYM
            swiecie,

            Ergo: Polscy kryminalisci, zlodzieje i lapowkarze sa "u siebie",
            wiec im wolno krasc i zabijac. To zjawisko wystepuje na calym swiecie, wiec
            nalezy zostawic zlodziej i bandytow w spokoju.
            Na calym swiecie wystepuje tez zjawisko debilizmu, alkoholizmu
            i pierdzenia przy stole. Nalezy je tolerowac.
          • master_mcs Re: W Dewsbury Anglicy reagują na Polaków jak na 13.05.08, 17:32
            Cos co wiadomo bylo od dawna, ale 'koniecznie' trzeba bylo wykazac naukowo: www.immigrationcontrol.com/adddiversitylosetrust.htm
            O tym jak poziom zaufania spada w spolecznosci wraz z wzrostem jej zroznicowania kulturalnego i etnicznego.
        • xs550 Re: W Dewsbury Anglicy reagują na Polaków jak na 22.05.08, 02:16
          Akurat kibice to sa w wiekszosci Szkoci. Anglicy kibicuja tylko krykietowi i ragbi. Pilka nozna to szkocki sport narodowy.
      • pinokkio Re: W Dewsbury Anglicy reagują na Polaków jak na 14.05.08, 10:11
        paniena napisała:

        > Wczesniej mieszkalam przez 11 lat w Warszawie, w Srodmiescu, nie
        > Szmulki czy Praga Pld i 'standardem' byly wyzwiska albo
        > zatrzymywanie sie superextra auta (nie taxi) na przystanku MZK
        > i 'namawianie' do wejscia do srodka, w centrum miasta. Szczesliwie,
        > ktos zareagowal i nie musialam uciekac w te pedy.

        Z ostatniego zdania wnoszę, że wydarzenie z superextra autem to był taki "standard", który wydarzył się jeden raz. Pewnie byłaś wtedy śliczną i powabną studentką jakiejś warszawskiej uczelni, dobrze zgaduję? Teraz jesteś o jakąś dekadę starsza i ryzyko takiej przygody jest mniejsze. "Wiek dojrzały ma, bez blagi, całkiem liczne przewagi", jak pisał Boy. Ale uważaj. Pete Sutcliffe, The Yorkshire Ripper, atakował panie w różnym wieku, i szesnastki, i czterdziestki. Leeds, Bradford, Huddersfield (tam teraz, jak rozumiem, mieszkasz) - to były właśnie tereny jego łowów. Podobnego zwyrodnialca Warszawa pewnie nie wydała prtzez całe 7 wieków swej historii. Teraz Sutcliffe siedzi w kozie, ale nigdy nie wiadomo, czy nie pojawi się podobny mu krajan;)
        • paniena Re: W Dewsbury Anglicy reagują na Polaków jak na 14.05.08, 10:33
          Dzieki pinokkio - bede uwazac - wciaz jestem sliczna i powabna i
          jest tu nas takich wiecej, nie tylko z Polski. Nie wycinac, to nie
          spam ani oferta uslug :-)
          Teraz oferty sa inne, masz racje, moze to zasluga wieku: Piekni
          Panowie z Bagazem Lat w Bentleyach proponuja malzenstwo i 'posade' 3
          lub 4 zony....
    • nearlypolish W Dewsbury Anglicy reagują na Polaków jak na wy.. 13.05.08, 16:25
      Niestety kazde kraj ma taki problem kiedy są duże imigrantami.
      Więksośc ludzie w Anglii, in inni kraj, nie ma problemami z
      imigracja.
    • stix Germańskie dzikusy. 13.05.08, 16:31
      Polacy to jednak wielka kultura.
      • loppe na Wyspach słyszeli o programie powrotów, tak? 13.05.08, 17:24
        Nasz Tusk ogłosił jakiś czas temu - wracajcie!, program ułatwiania
        powrotów. Jesli wspomniały o nim media angielskie to Anglicy
        zajarzyli - to nie jest normalne że tylu ich tu jest skoro nawet ich
        rząd uważa że nie jest to normalne...
        • loppe Re: na Wyspach słyszeli o programie powrotów, tak 13.05.08, 17:26
          to próba wyjaśnienia dlaczego akurat teraz, no dlaczego?
          druga hipoteza to oczywiście - po bliższym poznaniu mają dość
          naszych (powtarzam - hipoteza, bo nikt nie wie chyba na pewno?)
      • czerwony_burak Re: Germańskie dzikusy. 13.05.08, 17:46
        Germanskie dzikusy nie sa sobie pewnie w stanie przypomniec jak to sie stalo, ze
        ich jezyk jest mowiony w tak wielu czesciach swiata,
        do ktorych wepchali sie przez nikogo nie proszeni.


        Trzeba miec pokrecone w glowie by porownywac germanskich dzikusow, ktorzy
        napadali na innych i zaprowadzali u nich swoje rzady, do Polakow, ktorzy nikogo
        nie najezdzaja zbrojnie i nie okupuja.
        • loppe niestety premier Tusk -dla potrzeb kampanii 13.05.08, 17:52
          uzmysłowił całej Europie że to nie jest wg niego normalne gdy Polak
          mieszka sobie spokojnie w Anglii (zrobił aż osobny spot tv na ten
          temat - "już wkrótce powrócą")
        • jokanda102 akurat angielskiego robola z zapyzialej 13.05.08, 19:55
          prowincji obchodzi, czy jego rodacy 100 lub 200 lat temu najezdzali
          inne kraje i narzucali swoj jezyk i kulture, angielski, tak samo jak
          i polski robol takie rozwazania ma gdzies...





          czerwony_burak napisał:

          > Germanskie dzikusy nie sa sobie pewnie w stanie przypomniec jak to
          sie stalo, z
          > e
          > ich jezyk jest mowiony w tak wielu czesciach swiata,
          > do ktorych wepchali sie przez nikogo nie proszeni.
          >
          >
          > Trzeba miec pokrecone w glowie by porownywac germanskich dzikusow,
          ktorzy
          > napadali na innych i zaprowadzali u nich swoje rzady, do Polakow,
          ktorzy nikogo
          > nie najezdzaja zbrojnie i nie okupuja.
          • czerwony_burak Re: akurat angielskiego robola z zapyzialej 13.05.08, 23:18
            okanda102 napisała:

            > prowincji obchodzi, czy jego rodacy 100 lub 200 lat temu najezdzali
            > inne kraje i narzucali swoj jezyk i kulture, angielski, tak samo jak
            > i polski robol takie rozwazania ma gdzies...
            >

            Zgadza sie.
            Oni maja problemy z czytaniem i rozumieniem tego co czytaja. Podobnie jak Ty.
    • stix Zakazać pracy za granicą. 13.05.08, 16:35
      Prawdziwy Polak nie pracuje dla obcych.
      • boulihacker Re: Zakazać pracy za granicą. 20.05.08, 10:20
        Prawdziwy Polak nie pracuje.
    • panajotow Polscy robotnicy do Polski!!! 13.05.08, 16:45
      Problem z emigracja zarobkowa polega na tym, ze istnieje. Dowodzi
      nieudolnosci, tchorzostwa i dyletanctwa poprzednich rzadow, ktore
      doprowadzily do zapasci rynku pracy i 20% bezrobocia w 2001 r. Tak
      masowe wyjazdy "za chlebem" daja powod tym wszystkim w Europie,
      ktorzy lubia nas oczerniac do rozpowszechniania obrazu Polski jako
      kraju rzadzonego przez amatorow. Polacy powinni pracowac i mieszkac
      w Polsce - przynajmniej niewykwalifikowana sila robocza, ktorej
      niski poziom kultury nie pozwoli odnalezc sie w obcym kraju i na
      zawsze przykuje do najnizej platnych, malo prestizowych zajec.
      RObotnicy nie sa nasza dobra wizytowka, jak i zadnego narodu.
      • paniena Re: Polscy robotnicy do Polski!!! 13.05.08, 22:17
        wiesz, w czym jest problem z niektorymi Polakami????

        Polacy powinni pracowac i mieszkac
        > w Polsce - przynajmniej niewykwalifikowana sila robocza, ktorej
        > niski poziom kultury nie pozwoli odnalezc sie w obcym kraju i na
        > zawsze przykuje do najnizej platnych, malo prestizowych zajec.
        > RObotnicy nie sa nasza dobra wizytowka, jak i zadnego narodu.

        w tym, ze Ex catedra mowia swoim rodakom, co POWINNI, NIE POWINNI robic, co
        GODNE, co NIEGODNE, co WLASCIWE a co nie, a podstawa tego sa ich wlasne kompleksy.

        Daj spokoj, jesli ktos chce pracowac przy tasmie do konca zycia, niech sobie
        pracuje; nawet gdy ma wyksztalcenie uniwersyteckie w PL, w koncu to jego rodzice
        placili podatki na jego studia, albo on/ona sam za zaoczne...

        a propos prestizu:
        czy prestizowym zajeciem w PL jest bycie politykiem i branie za to pieniedzy?
    • don-vito-corleone No to się rogacze odgryzają. 13.05.08, 17:07
      Niech jeszcze nawalą swoim babom.
    • bugmenot0 To nie anglicy tylko opłaceni przez Tuska PRowcy. 13.05.08, 17:07
      Miały być powroty do kraju, to będą.
    • mokradlo5 Unia Europejska,czy 13.05.08, 17:16
      nienawisc po europejsku? Proponuje cale gremium rzadowe obecne i
      byle, co tak bardzo zachwalalo ten bolszewicki twor wyslac na roczne
      przeszkolenie w rzeczonej fabryce i pomieszkanie w miasteczku, niech
      na wlasnej skorze poznaja co znaczy Unia Euro-pejska
    • agavika W Dewsbury Anglicy reagują na Polaków jak na wy.. 13.05.08, 17:41
      przeciez w Dewsbury jest mnostwo emigarntow. To jedno z wiekszych w
      UK skupisk Pakistanczykow, ktorzy przyjachali tu przed laty pracowac
      w fabrykach
    • oldham W Dewsbury Anglicy reagują na Polaków jak na wy.. 13.05.08, 17:55
      Dewsbury.Czy to nie w tym miasteczku pare tygodni temu,matka i spolka porwala
      swoja corke aby otrzymac "okup" z publicznych datkow?Pozniej okazalo sie,ze
      partner "kochanej mamy"trzymal pedofilskie zdjecia w swoim komputerze a corke w
      ogole to porwal chyba jego wujek.Na poszukiwania tej dziewczynki angole wydali
      kwote,ktora zakrecila sie chyba juz w milionach.Nic dodac nic ujac o
      mieszkancach Dewsbury.Kwestia ksenofobi to dla nich zbyt wyrafinowane tematy :)
    • kretowski Polska to był bardzo tolerancyjny kraj 13.05.08, 18:10
      Dowodem na to jest fakt, że do 1940 roku 15 procent jej ludności stanowili
      Żydzi, których nie chciano w żadnym innym kraju Europy. Polska to był
      najbardziej dla Żydów przyjazny kraj - a na wschodzie Polski, w województwie
      lubelskim, w niektórych bardzo ponoć konserwatywnych miasteczkach stanowili
      ponad 50 procent ludności - np. w Kocku albo Zaklikowie.
      • rooboy Re: Polska to był bardzo tolerancyjny kraj 14.05.08, 00:24
        kretowski napisała:

        > Dowodem na to jest fakt, że do 1940 roku 15 procent jej ludności
        stanowili
        > Żydzi, których nie chciano w żadnym innym kraju Europy. Polska to
        był
        > najbardziej dla Żydów przyjazny kraj - a na wschodzie Polski, w
        województwie
        > lubelskim, w niektórych bardzo ponoć konserwatywnych miasteczkach
        stanowili
        > ponad 50 procent ludności - np. w Kocku albo Zaklikowie.




        kretowski, so... what went wrong since then???
    • kretowski Dlaczego Polacy muszą tam emigrować? 13.05.08, 18:12
      Bo GW tego sobie życzy, aby zwolniło się miejsce w PL dla starotestamentowych,
      eksperyment z USraelem rychło ma się ku końcowi.
      • bianchini chcialbys 14.05.08, 13:55
        muzulmanski kochasiu
    • piotrek20074 Może przykładem żydów 13.05.08, 18:29
      chodźmy po UK z tajniakiem z UZI za plecami jak wycieczki zydowskie
      w PL.
      • kretowski "wycieczki" żydowskie 13.05.08, 18:39
        Pseudowycieczki-prowokatorki.
    • tomekjeden Znam to, od poszewki 13.05.08, 18:59
      Przez co najmniej kilkanaście lat, a będzie tak ze 20, dom w którym mieszkam w
      środkowej Anglii był celem ataków lokalnych chuliganów, głównie potwornych
      wrzasków czasami kilkanaście razy w nocy. Grożono mi też nożami, walono w ściany
      i okna. Policja angielska nic nie chciała pomóc, Polak nie jest dla nich wart
      fatygi. Co więcej mogę sądzić, że czasami policja współpracowała z chuliganami,
      ot tak pewno dla zabawy. Kiedy opowiadałem o tym przyjaciołom i rodzinie w
      Polsce prawie wszyscy mówili, że przesadzam, że w Anglii to na pewno tak nie
      może być. Niestety wyszło na moje. Nie jest to piewrwsza taka relacja z Anglii.
      Bardzo współczuję temu państwu z Dewsbury, sam fakt, że ich dzielnicowa
      funkcjonariuszka policji jest neofaszyzującą rasistką, no bo kto inny by
      szykanował Polaków, daje wiele do myślenia. A bez pomocy policji ktoś z tej
      polskiej rodziny może nawet i stracić życie. Sam mogę stwierdzić, że ataki na
      mój dom prawie ustąpiły, i sytuacja jest teraz zupełnie inna, czego i tym
      państwu życzę.
      • rooboy Re: Znam to, od poszewki 14.05.08, 00:46
        tomekjeden, chyba troche przesadzasz, twierdzac, ze "ich dzielnicowa
        funkcjonariuszka policji jest neofaszyzującą rasistką, no bo kto
        inny by szykanował Polaków"... ich dzielnicowa jest po prostu typowa
        anglosaxonka, ktora ma w doopie wszystko to, co nie
        anglosaxonskie... ot cala tajemnica...

        zapewniam cie, ze jesli skarge zlozyliby np. nowozelandczycy
        (pomijajac fakt, ze anglicy kiwis by nie napadli, bo to ta sama
        anglosaxonska krew), to dzielnicowa zajelaby sie ta sprawa z
        wigorem... miedzy innymi dlatego, ze na szali bylyby dobre stosunki
        dwustronne miedzy tymi zaprzyjaznionymi krajami... inna sprawa, ze
        msz nowej zelandii zwrociloby sie o interwencje w tej sprawie do
        rzadu angielskiego, czego nie mozna powiedziec o sikorskim, bo nasz
        wielki maz stanu jest tylko zainteresowany wielka polityka jak
        tarcza w polsce czy rozszerzenie nato o gruzji i ukraine (bo tego
        chca bushmeni)... polakow moze bronic (i to raczej nieudacznie)
        tylko w takich kraikach jak litwa i bialorus, anglosasow nigdy nie
        smialby tknac...

        a ci panstwo z dewsbury, musza sobie zafundowac gruba skora i
        przetrzymac nastepne 20 lat (podobnie jak w twoim przypadku)... z
        reguly proces ten trwa jedna generacje, wiec po 20 latach anglikom
        sie znudzi, zrozumieja, ze ci panstwo zostaja... problem tylko w
        tym, ze 20 lat to dlugi szmat czasu z zycia czlowieka...
        • tomekjeden Re: Znam to, od poszewki 14.05.08, 18:58
          rooboy napisał:

          > tomekjeden, chyba troche przesadzasz, twierdzac, ze "ich dzielnicowa
          > funkcjonariuszka policji jest neofaszyzującą rasistką, no bo kto
          > inny by szykanował Polaków"... ich dzielnicowa jest po prostu typowa
          > anglosaxonka, ktora ma w doopie wszystko to, co nie
          > anglosaxonskie... ot cala tajemnica...
          >
          > zapewniam cie, ze jesli skarge zlozyliby np. nowozelandczycy
          > (pomijajac fakt, ze anglicy kiwis by nie napadli, bo to ta sama
          > anglosaxonska krew), to dzielnicowa zajelaby sie ta sprawa z
          > wigorem... miedzy innymi dlatego, ze na szali bylyby dobre stosunki



          Pewno, że przesadzam. To forum jest od tego, żeby przesadzać. Ważne, żeby fakty
          były prawdziwe. Zgodzi się jednak Pan, zapewne, że niechęć do obcokrajowców może
          być rzeczą normalną, zaś aktywne szykany chuligańskie i policyjne skierowane na
          zupełnie niewinnych ludzi poza normę wykraczają, i wymagają szukania ich źródeł
          w jakimś systemie wartości. Zgodzi się Pan, że system wartości faszystowskich
          ściśle pasuje do takich agresywnych zbiorczych zachowań. Nie trzeba od razu
          wskakiwać w brunatną koszulę ze swastyką na rękawie by działać na sposób
          brutalny powodowany strachem przed szerszym światem, strachem przed inteligentną
          rozmową, strachem przed wyzwaniem, jaki poznanie ludzi z innej kultury wyzwala u
          ludzi prymitywnych. A angielscy rasistowscy chuligani to pewno najbardziej
          prymitywne zooi politikoi, bo o zwierzakach ze "światopoglądem" tu mowa, na
          świecie. Nie masz nigdzie indziej gorszego prymitywa, bełkoczącego coś
          niewyraźnie jak popier.dolona na umyśle świnia. Takie zwierzaki, które znają
          pewno z tysiąc słów, uważają się za jakąś lepszą rasę. A jest to zdanie również
          i wielu Anglików, którzy z tymi dzikimi przedstawicielami swojego narodu nie
          chcą mieć nic do czynienia. Przecież nie tylko Polacy narzekają na chuligańskie
          bydło. Pan Sikorski, i jego polityka zagraniczna nie mają z tym wszystkim nic
          wspólnego. Konsulat polski w Londynie nigdy Polakom w Anglii rzetelnie nie
          pomagał, i z tego co wiem nadal nie pomaga. Wyobrażam sobie jaka byłaby afera
          rozpętana przez brytyjski Foreign Office, i jak brytyjski konsulat w Warszawie
          by zadziałał sprawnie i energicznie gdyby to tak polscy chuligani systematycznie
          szykanowali Bogu ducha winnych Anglików mieszkających w Polsce. W polskiej
          dyplomacji nadal panuje etos komunistycznych urzędasów, i szkoda na nich
          atramentu nawet. Mam nawet dwa listy od Pana Janusza Kochanowskiego, który kiedy
          był Konsulem Generalnym RP, odmówił mi pomocy, bo jak stwierdził dwa razy, nie
          może mi pomóc. Czy jest on na stanowiskach, czy tak przechodzi od koryta do
          koryta, ten wielki sprawiedliwy? Na braku tej pomocy najbardziej ucierpiała moja
          siostra inwalidka. A angielscy chuligani raczej lubią szykanować osoby
          niepełnosprawne. Zupełnie kontrując całkiem niezłe do nich podejście zdrowej
          części angielskiego społeczeństwa. Ale to już inny temat.
          • rooboy Re: Znam to, od poszewki 15.05.08, 01:21
            tomekjeden, po pierwsze panowie ponoc wyjechali z polski w 39-tym, a
            ja zdecydowanie pozniej... nie jestem wiec pan a rooboy... odnosnie
            meritum, zgadzam sie w ogolnym "przeslaniu" twojego postu, ale tez
            odbieram anglikow (zreszta wszystkich anglosasow) troche inaczej...
            wg mnie oni nie maja strachu przed "szerszym swiatem, inteligentna
            rozmowa, poznaniem ludzi innej kultury... oni po prostu don't care,
            maja totalnie w doopie ten szerszy swiat i ludzi innych kultur"...
            tak jak polacy ponoc wysysaja pewne fobie z mlekiem matki, tak
            anglicy wysysaja niczym niezachwiana swiadomosc, ze sa najwyzsza
            grupa etniczna wsrod rasy bialej i ta swiadomosc towarzyszy im przez
            cale zycie...cala reszta sie nie liczy, zreszta najczesciej maja
            bardzo mgliste pojecie, ze ta reszta w ogole istnieje... dlatego wg
            mnie, te chuliganskie ataki na domy to nie przejaw zadnych fobii, to
            po prostu dla nich forma chuliganskiej "zabawy", bo maja do
            czynienia po pierwsze z "soft target", a po drugie wiedza, ze nie
            przesladuja "fellow anglosaxons", wiec policja nie bedzie sie
            zbytnio trudzic, aby ich odnalezc i za to ukarac...

            jesli zach chodzi o sikorskiego, to uwazam, ze ma duzo z tym
            wspolnego... jako msz powinien dbac o dobro polskich obywateli poza
            granicami kraju, jesli zauwaza, ze polakom zle sie dzieje na litwie
            i bialorusi (pomimo, ze gazeta nie podaje zbyt wielu przykladow
            porownujac z uk), to powinien takze zrobic cos dla duzej przeciez
            grupy polakow, ktorzy wyjechali na wyspy... ale, jak pisalem
            wczesniej, to zbyt przyziemna sprawa dla wielkiego meza stanu, za
            jakiego pan sikorski sie uwaza...
            • tomekjeden Re: Znam to, od poszewki 15.05.08, 21:18
              No wie Pan, panowie z Polski w 39-tym nie wyjechali. Ja sam jestem z rocznika o prawie 10 lat późniejszego. (Z polską formą grzecznościową Pan/Pani jest teraz dużo nieporozumienia, między innymi właśnie poprzez błędne kojarzenie anglosaskiego "you", i natychmiastowego anglosaskiego mówienia sobie po imieniu, z jakimś postępem społeczno-językowym.) Pozwoli Pan, że nie ulegnę naciskowi kultury anglosaskiej, i zachowam wobec Pana, Panie rooboy, normalną polską uprzejmość. Pewno, że zgadzam się z częścią Pana argumentów. Argument o "soft target" jest trafiony w dziesiątkę. Szykanowanie niepełnosprawnej kobiety to było właśnie to, podczas ustawicznych akcji lokalnych chuliganów. Nikt kto nie wszedł w kontakt z chuliganem angielskim osobiście nie może sobie nawet wyobrazić co to jest za prymitywne bydlę. Chyba nie ma bardziej prymitywnego bydlaka na całym szerokim świecie. W sumie wydaje mi się, że myślimy na ten temat podobnie. Nie mogę się z Panem zgodzić co do odpowiedzialności Pana Ministra Sikorskiego za nikczemnie słaby poziom obsługi polskiej obsługi konsularnej w Wielkiej Brytanii. Jest to sprawa zmiany kultury z komunistycznej na zachodnią, a zmiana taka nie może nastąpić tak szybko, jakbyśmy sobie tego życzyli. Pewno, że MSZ mogłoby wysłać na Wyspy jakieś sygnały, że wiedzą o naszych tu problemach. Sam Pan Sikorski spędził tu ładnych kilka lat, i choć studiując na Oksfordzie raczej naszych często potwornych problemów mieć nie mógł, to Anglię zdążył nieco poznać. Bardziej bym tu winił, na przykład, obecnego Rzecznika Praw Obywatelskich, Pana Janusza Kochanowskiego, byłego polskiego konsula generalnego w Londynie, który w sposób nonszalancki i prymitywny zbywał prośby o pomoc w sytuacji bardzo trudnej.
              • rooboy Re: Znam to, od poszewki 16.05.08, 00:59
                zgadzam sie, ze w sprawie angielskich chuliganow chyba jestesmy na
                tej samej fali... jesli jednak chodzi o pomoc msz to w dalszym ciagu
                mysle, ze jest duzo gorzej niz byc powinno... argument, ze trzeba
                czasu, aby odejsc od komunistycznego podejscia jest oczywiscie
                sluszny, ale mowimy tutaj o okresie 19 lat... to prawie jedno
                pokolenie... chyba wystarczajaco duzo czasu aby cos zajarzyc??? wg
                mnie problem w tym, ze mimo tych najlatwiej zauwazalnych zmian
                fizycznych w kraju (glass buildings, tesco supermarkets, shell
                service stations. mcdonald's, etc.) mentalnosc polakow prawie nie
                ulegla zmianie od czasow komunizmu... i nie mowie tego tylko o
                starszym pokoleniu, wychowanym w komunizmie, ale rowniez o mlodych,
                bo ci mlodzi przeciez ucza sie zycia od swoich rodzicow, ogladaja
                skorumpowanych i uprawiajacych sex-for-job praktyk, wiec skad maja
                byc inni??? zas sikorski... nie lubie faceta... przede wszystkim
                dlatego, ze nie ma kregoslupa politycznego (choc to u wielu polskich
                politykow nagminne), ale moze nawet jeszcze bardziej z powodu jego
                potencjalnego konfliktu interesow, z ktorym nikt nic nie robi... o
                co mi chodzi... sikorski negocjuje obecnie tarcze w polsce polaczona
                z modernizacja polskiej armii, ktora dlugoterminowo moze kosztowac
                nawet do 20 miliardow dolarow... w tym samym czasie jego zona,
                jewish american, jest wplywowa korespondentka polityczna "washington
                post", chyba zasiada w zarzadzie "wash-post", wiec ma olbrzymie
                koneksje w swiecie polityki/byznesu w usa... skad wiadomo, ze jesli
                tarcza bedzie uzgodniona, firmy amerykanskie uczestniczace w
                lukratywnych kontraktach tarczy i modernizacji armii nie sa
                wlasnoscia (lub czesciowo wlasnoscia) tescia sikorskiego lub innych
                kuzynow pani applebaum??? w moim kraju sytuacja taka nie moglaby
                miec miejsca, a podejrzewam, ze rowniez w anglii byloby to nie do
                przyjecia... facet albo dostalby inne portfolio, albo przynajmniej
                calkowicie odsunalby sie od prac zwiazanych z tym projektem... tak
                wiec sprawy pomocy polakom za granica sa dla niego zbyt
                przyziemne... duzo pracy i malo miedzynarodowego uznania i blasku...
                nie ma po co tracic czasu...
                • tomekjeden Re: Znam to, od poszewki 16.05.08, 20:45
                  Niedawno wróciłem z pracy. Pozwoli Pan, że odpowiem mu dzisiaj wieczorem, albo
                  jutro.


                  Pozdrawiam, t1
                • tomekjeden Re: Znam to, od poszewki 17.05.08, 21:42
                  Przeczytałem Pana post dokładnie. Nie bardzo rozumiem co kuzyni Pani Applebaum
                  mają do polskiego konsulatu w Londynie.
                  • rooboy Re: Znam to, od poszewki 20.05.08, 10:01
                    tomek, nie rozumiesz czy tez nie chcesz rozumiec? konsulat polski w
                    londynie mnie za bardzo nie interesuje, oni zrobia to, co im kaze
                    sikorski, a sikorski byc moze musi najpierw zadbac o kuzynow pani
                    applebaum, zanim w ogole pomysli o polakach w uk...
                    • tomekjeden Re: Znam to, od poszewki 21.05.08, 14:07
                      rooboy napisał:

                      > tomek, nie rozumiesz czy tez nie chcesz rozumiec? konsulat polski w
                      > londynie mnie za bardzo nie interesuje, oni zrobia to, co im kaze
                      > sikorski, a sikorski byc moze musi najpierw zadbac o kuzynow pani
                      > applebaum, zanim w ogole pomysli o polakach w uk...


                      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                      Uporczywie powtarza Pan swoje błędy, i towarzyskie i myślowe. Co powoduje, że
                      problem kulturowy, a takim po części jest komunistyczna scheda znieczulicy i
                      biurokratycznego partactwa wśród polskich urzędników, widzi Pan w kategoriach
                      personalnych, i to całkowicie wydumanych. Ja Pana postu po prostu nie rozumiem.
                      Forum jest znakomitym miejscem na różnego rodzaju, często bardzo dziwne, skróty
                      myślowe, jeżeli są one jednak oparte na faktach i zawierają choć odrobinę logiki
                      w ciągu przyczynowo-skutkowym. Argument, że jakiś minister musi najpierw zadbać
                      o interesy rodziny swojej żony, zanim pomyśli o swoich obowiązkach wobec
                      obywateli, może być argumentem dobrym. Musi on być jednak oparty na faktach. A
                      tych Pan w ogóle nie przytacza.
                      • rooboy Re: Znam to, od poszewki 21.05.08, 14:58
                        tomek,

                        fakt 1 - sikorski is married to jewish american
                        fakt 2 - their wedding ceremony took place at a synagoge
                        fakt 3 - his wife is an influential political correspondent of
                        washington post and sits on its board with political and family
                        business conncetions throughout the us
                        fakt 4 - sikorski political orientation is unknown and opportunistic
                        one (shifted from rop to pis to po - shift from pis to po is like
                        labour to tory party in your country - simply unheard of)
                        fakt 5 - being member of a jewish family, he has to look after
                        interests of the jewish first before any other interests...

                        which places him in a position of conflict of interest negotiating
                        missle shield and modernization of the polish army with the us... i
                        agree that the conflict does not have to exist, but there is a
                        potential for its existence, and for this reason he is unsuitable to
                        take part in these negotiations....

                        private question, may I? jewish?
                        • tomekjeden Re: Znam to, od poszewki 21.05.08, 17:41
                          rooboy napisał:

                          private question, may I? jewish?

                          xxxxxxxxxxxxxxxxxx

                          You may, although I correspond with idiots rarely. I am a Roman Catholic. The
                          rest of your points I shall answer later.
                        • tomekjeden Re: Znam to, od poszewki 22.05.08, 00:25
                          rooboy napisał:

                          > tomek,
                          >
                          > fakt 1 - sikorski is married to jewish american
                          > fakt 2 - their wedding ceremony took place at a synagoge
                          > fakt 3 - his wife is an influential political correspondent of
                          > washington post and sits on its board with political and family
                          > business conncetions throughout the us
                          > fakt 4 - sikorski political orientation is unknown and opportunistic
                          > one (shifted from rop to pis to po - shift from pis to po is like
                          > labour to tory party in your country - simply unheard of)
                          > fakt 5 - being member of a jewish family, he has to look after
                          > interests of the jewish first before any other interests...
                          >
                          > which places him in a position of conflict of interest negotiating
                          > missle shield and modernization of the polish army with the us... i
                          > agree that the conflict does not have to exist, but there is a
                          > potential for its existence, and for this reason he is unsuitable to
                          > take part in these negotiations....
                          >
                          > private question, may I? jewish?

                          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                          OK lets deal with your set of “facts”.


                          1. sikorski is married to jewish american


                          I understand you wanted to say that Mr Sikorski is married to a Jewish American woman.

                          And so apparently he is.


                          2. their wedding ceremony took place at a synagoge

                          Why don’t you learn to spell the word synagogue? And you got your facts wrong. The marriage ceremony was performed at the home of the bride’s parents by Judge Theodore Tannenwald.

                          3. his wife is an influential political correspondent of
                          washington post and sits on its board with political and family
                          business conncetions throughout the us

                          What do you mean by “an influential political correspondent”? Where and when has Miss Applebaum shown any real influence on American politics? She is a splendid journalist and a very well informed writer. What can be sinister about that? And what are those “family and business connections throughout the US”? What are you trying to say?


                          4. sikorski political orientation is unknown and opportunistic
                          one (shifted from rop to pis to po - shift from pis to po is like
                          labour to tory party in your country - simply unheard of)

                          Mr Sikorski’s political orientation is well known and consistent, and his reputation is hard earned, in the UK, in Afghanistan, and at home in Poland. He left PiS, the Law and Justice party, for all the right reasons. Have you failed to notice that Mr Jaroslaw Kaczynski’s government brought on Poland the misfortune of having former communists, neo-nazis, and common criminals in the upper echelons of power? Mr Sikorski’s joining PO, Citizens’ Platform, was a logical step, rather in keeping with his political values. The analogy between the Tories and Labour is totally out of place.


                          5. being member of a jewish family, he has to look after
                          interests of the jewish first before any other interests...

                          I do not understand what you are trying to say. It sounds like primitive and ignorant gibberish. Can you shed more light on your ideas here?




                          • rooboy Re: Znam to, od poszewki 22.05.08, 01:56
                            ok, tomek, now we're talking, and don't call me idiot, please,
                            because your polish background becomes evident then... you didn't
                            like the question, you didn't need to answer, I was just checking
                            your bias, that's all. anglosaxons stay professional and not
                            personal, I hope you know that... by the way, i'm a roman catholic,
                            too.

                            as far as the matter goes...

                            fact 1 - we are in agreement.

                            fact 2 - thank you for reminding me the correct spelling of the word
                            synagogue... extremely important in our discussion. your polish
                            background again... as you know anglosaxons do not dwell on typos
                            like that, particularly if they are irrelevant in the discussion...
                            so, let's say you are right. not synagogue, but judge tannenwald at
                            bride's home. judge is jewish. was it a state ceremony or a combined
                            state and religious one? if state only, wasn't there a separate one
                            at a synagogue?

                            fact 3 - it's a rhetoric question... where has any jew shown "any
                            real influence on american politics"??? where has any jew shown any
                            real influence on polish politics, for that matter??? it's all smoke
                            and mirrors...yet american help to the jewish state of israel is
                            second to none, and bush has recently stated that any attack on the
                            7 million jews will be the same as the attack on 307 million jewish
                            and american people combined... even during the ww2 no-one got a
                            better support from the american president than the jews from bush
                            and his recent predecessors... any idea why it is so???

                            fact 4 - you forgot to mention his previous stints in rop with
                            olszewski and in buzek government... the guy serves his own
                            interests and treats all parties as his springboard for bigger and
                            better things... you will get your proof of that prior to the
                            presidential elections in poland in 2 yeras time, if not earlier...
                            by the way, in light of the above, don't expect sikorski to show any
                            support to the harassed poles in the uk (which is our original
                            reason for this discussion)... it's not on his radar, doesn't help
                            him personally and may upset his relationship with the british...
                            too high a price to pay (for him personally) to help his
                            fellow "countrymen"... he will however "protect" the poles in
                            belarus and lithuania (as he, in fact, recently did), because it
                            helps his course and his cause... however, unlike uk and ireland,
                            the poles in belarus and lithuania are not beaten to death by the
                            english and irish youths... obviously he can prove me wrong on this
                            one, but, unfortunately, many more poles will have to die or be
                            subject to bullying and harassment in the uk/ireland, before he does
                            something, and it will always be a very reluctant "help" on his
                            part... we'll wait and see...

                            fact 5 - spare yourself your colourful expressions like "primitive
                            and ignorant gibberish", because they won't put me off... you can
                            argue with me, but prove me wrong on solid grounds rather than try
                            to make me feel guilty, because it doesn't work with me...it's a
                            simple truth, which the jewish don't like, because it exposes their
                            modus operandi, in existence since jc. jews of any citizenship,
                            first and foremost have a duty to their religion and state of israel
                            before their country of citizenship... sikorski, being married to a
                            jewish american, is subject to a similar predicament.. the biggest
                            issue always is how to disguise it and still achieve your ends
                            without being exposed as working not in the interest of
                            your "country" (poland, that is in his case). there is a potential
                            for a conflict of interest in his case of negotiating the missile
                            shield with american and modernization of the polish army and the
                            best way of dealing with mitigation of conflict of interest is not
                            to have one at all... show me another internationally recognised
                            country whereby a very senior government official is married to an
                            influential figure of another country and whereby that senior
                            official negotiates extremely important political and financial
                            deals with the country of his/her spouse... give me one decent
                            example and I shall concede... but please don't use sarkozy and
                            bruni... bruni is a model and a singer (not a jewish political
                            correspondent in america) and i don't believe france (sarkozy)
                            negotiates something as important as the shield and army upgrade
                            with italy at present...

                            • rooboy Re: Znam to, od poszewki 22.05.08, 02:13
                              by the way, tomek... to clarify where i stand, i'm a roman catholic
                              and i'm not a jew... one doesn't exclude the other these days and I
                              believe polish rc church hierarchy is a good example of that as well
                              as the polish "echelons of power" as you call them... are you same?
                              (don't answer if you can't stop yourself from throwing abuse at
                              me)...
                              • tomekjeden Re: Znam to, od poszewki 22.05.08, 12:05
                                rooboy napisał:

                                > by the way, tomek... to clarify where i stand, i'm a roman catholic
                                > and i'm not a jew... one doesn't exclude the other these days and I
                                > believe polish rc church hierarchy is a good example of that as well
                                > as the polish "echelons of power" as you call them... are you same?
                                > (don't answer if you can't stop yourself from throwing abuse at
                                > me)...

                                xxxxxxxxxxxxxxxxxx

                                Am I "same" what? A Jew overlapping with a Catholic in the Polish Church
                                hierarchy, or in the Polish echelons of power? I do not understand you. Can you,
                                either, translate your question into English, or just write it in Polish?
                                • rooboy Re: Znam to, od poszewki 22.05.08, 13:53
                                  very principal you are, tomek... the question was simple... I asked
                                  you before whether you are jewish... you called me an idiot, but
                                  responded that you're roman catholic... not exactly an answer to my
                                  question... you can have a jewish background and still be a roman
                                  catholic... but from your other post i gather you are polish (no
                                  jewish background) of roman catholic faith... i hope i got it
                                  right...
                                  • tomekjeden Re: Znam to, od poszewki 22.05.08, 16:26
                                    rooboy napisał:

                                    > very principal you are, tomek... the question was simple... I asked
                                    > you before whether you are jewish... you called me an idiot, but
                                    > responded that you're roman catholic... not exactly an answer to my
                                    > question... you can have a jewish background and still be a roman
                                    > catholic... but from your other post i gather you are polish (no
                                    > jewish background) of roman catholic faith... i hope i got it
                                    > right...

                                    xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                                    Well we are getting somwhere, indeed. Are you after some kind of a pure Polish
                                    Roman Catholic background? And what of the Polish Jews, who came to Poland over
                                    a thousand years ago? And what of the Polish Protestants who have played such an
                                    important role in the formation of a very enlightened Polish body politic in the
                                    16th and 17th century. The effects of their political vision are still quoted as
                                    belenging to the Polish political tradition. And we know how little of it
                                    remains today. How would the merits of what I say be changed if I had some
                                    Jewish ancestry? I have not, but the question is still very pertinent.
                                    • rooboy Re: Znam to, od poszewki 22.05.08, 23:08
                                      tomek, no need to get excited... all i was after was to understand
                                      your background and polish jews or polish protestants or polish
                                      muslims do not come to play regarding my question. as you know
                                      people generally perceive and comment on the world's events
                                      according to their background and experiences.
                                      • tomekjeden Re: Znam to, od poszewki 23.05.08, 00:10
                                        rooboy napisał:

                                        > tomek, no need to get excited... all i was after was to understand
                                        > your background and polish jews or polish protestants or polish
                                        > muslims do not come to play regarding my question. as you know
                                        > people generally perceive and comment on the world's events
                                        > according to their background and experiences.

                                        xxxxxxxxxxxxxxxxxx

                                        But you cannot understand my background, for to say that one is a Polish Roman Catholic is not enough to give legitimate and exhausting clues as to one's perception of the world. As far as I could understand you wanted to know whether I had some Jewish ancestry. Well, you are shifting the goal posts all the time, in this instance, however, in the right direction. I can understand your stance, am I right in saying this, that the less emotional approach to a discussion, with less remarks "ad personam", makes for a more reasonable exchange of opinions, and that you prefer the English language to conduct such business over the internet. I am happy to oblige with the latter, makes no difference to me, and to agree with you in principle on the former. You have a problem, though, and a serious problem of substance at that. The way you probe Mr Sikorski's marriage, and your resultant conclusions, are totally contrary to the values of objective and rational inquiry into anybody's private and political behaviour. You have failed to answer a single question I put to you on this matter. You could be excused, though. And the leniency might have to do with what your background and experiences have contributed to the way you perceive, analyse and appraise facts. For, as you rightly say, these are important considerations. They are not the only ones, though, especially when judging others.

                            • rooboy Re: Znam to, od poszewki 22.05.08, 03:10
                              tomek, i've just noticed couple of minor "miscommunications" in my
                              previous post, so I will clarify, before I'm shot by
                              your "perfectionism"...

                              fact 4 - i meant british (english, scottish, welsh) and irish
                              youths, rather than english and irish only...

                              fact 5 - jewish have a first a foremost duty to their religion,
                              local jewish community in their country of residence and the state
                              of israel... in the previous post forgot to mention the local jewish
                              community in the country of their residence and this is potentially
                              the most important reason of the potential conflict of interest for
                              sikorski...
                              • tomekjeden Re: Znam to, od poszewki 22.05.08, 12:08
                                rooboy napisał:

                                > tomek, i've just noticed couple of minor "miscommunications" in my
                                > previous post, so I will clarify, before I'm shot by
                                > your "perfectionism"...
                                >
                                > fact 4 - i meant british (english, scottish, welsh) and irish
                                > youths, rather than english and irish only...
                                >
                                > fact 5 - jewish have a first a foremost duty to their religion,
                                > local jewish community in their country of residence and the state
                                > of israel... in the previous post forgot to mention the local jewish
                                > community in the country of their residence and this is potentially
                                > the most important reason of the potential conflict of interest for
                                > sikorski...

                                xxxxxxxxxxxxxxxxxx

                                Can you give an example to satisfy your fact 5? Might be very interesting.
                                • rooboy Re: Znam to, od poszewki 22.05.08, 14:34
                                  you sound like you haven't heard it before... in my country the
                                  composition of the armed forces with regards to nationalities pretty
                                  closely matches the %age breakdown of nationalities within the
                                  general population (provided first settlement took place 3
                                  generations ago)... for example, italians settled in my country in
                                  late 40's, 6% of the general population is italian and 5.6% defence
                                  personnel are of italian background... greeks are same, polish too
                                  and many other nations who settled in my country in late 40's and
                                  early 50's.... 2.5% of the total population are jewish, they came
                                  here in 40's, but the %age of jewish defence personnel is less than
                                  0.05%... at the same time there are many young jewish men (basically
                                  all of them born locally) who go to israel each year and join the
                                  army there... don't know exact numbers here, but i know of 3 cases
                                  within last 6 months and f don't know that many jewish families at
                                  all...

                                  it is similar story with numerous charities... generally jewish do
                                  not get involved with mainstream charities like caritas, red cross,
                                  salvation army etc., which may end up helping in cases like burma
                                  and china at present, they usually get involved in specific jewish
                                  charities (eg. chabad lubavitch, hatikvah foundation, etc.) which
                                  help mainly jewish anywhere in the world...

                                  these are just 2 very basic examples that anybody can spot and
                                  research if necessary, but it's a tip of an iceberg... general
                                  conclusion is that jewish do not like to "waste" their resources
                                  (financial, manpower, know-how, etc) on non-jewish matters...
                                  because their first and foremost duty is to their own and not fellow
                                  citizens of the country of their residence... same applies to
                                  applebaum and to sikorski too (possibly to a lesser extent, although
                                  not necessarily, as he, not being born jewish, may have to prove his
                                  worthiness more than jewish themselves)...

                                  i hope the above will suffice...

                                  should you have any further concerns, i suggest you read some of the
                                  posts regarding american refusal to bear the costs of modernizing
                                  polish army in return for shield acceptance in today's gazeta...
                                  sikorski doesn't have a good press there... he is simply an unknown
                                  quality and his alliegance to poland is questioned by many...
                                  • tomekjeden Re: Znam to, od poszewki 22.05.08, 16:49
                                    rooboy napisał:

                                    you sound like you haven't heard it before... in my country the
                                    composition of the armed forces with regards to nationalities pretty
                                    closely matches the %age breakdown of nationalities within the
                                    general population (provided first settlement took place 3
                                    generations ago)... for example, italians settled in my country in
                                    late 40's, 6% of the general population is italian and 5.6% defence
                                    personnel are of italian background... greeks are same, polish too
                                    and many other nations who settled in my country in late 40's and
                                    early 50's.... 2.5% of the total population are jewish, they came
                                    here in 40's, but the %age of jewish defence personnel is less than
                                    0.05%... at the same time there are many young jewish men (basically
                                    all of them born locally) who go to israel each year and join the
                                    army there... don't know exact numbers here, but i know of 3 cases
                                    within last 6 months and f don't know that many jewish families at
                                    all...


                                    xxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                                    What is your country? Judging by your language it is not an English speaking
                                    country, but then there is this mixture of nationalities, and the roo in rooboy.
                                    Am I right in thinking that your country is Australia, where you came from
                                    Poland just a few years ago? (Little wonder you don't like the polite Polish
                                    form of address.) Just think, I came to the UK over 40 years ago and still my
                                    country is Poland. And you are looking for some kind of a pure Polish Roman
                                    Catholic!? Or am I exaggerating? Are you not ready to call yourself a pure
                                    Australian yet, then? Well, keep on working on your English, and one day you
                                    might become a fully qualified bastard, with an nice Sheila by your side, not
                                    much bothered by your Polish roots. (Hope you know, bastard is an endearment in
                                    Australia.) Sorry, I digress. I still don't follow your arguments about the
                                    Jews. If the Australian law allows them to serve in the Israeli army, then
                                    that's their business. I do not wish to go into the behaviour of the Israeli
                                    military, which is sometimes pretty appalling. That is another subject
                                    altogether. You say: "general conclusion is that jewish do not like to "waste"
                                    their resources financial, manpower, know-how, etc) on non-jewish matters...
                                    because their first and foremost duty is to their own and not fellow citizens of
                                    the country of their residence... same applies to applebaum and to sikorski too
                                    (possibly to a lesser extent, although not necessarily, as he, not being born
                                    jewish, may have to prove his worthiness more than jewish themselves)..." Could
                                    you elaborate on this interesting point?
                                    • rooboy Re: Znam to, od poszewki 23.05.08, 00:08
                                      tomek, for the last 5-6 posts i keep explaining what i mean
                                      regarding sikorski, his family connections, etc and you keep asking
                                      for additional clarifications or further elaborations without giving
                                      anything in return (like refute my statements and give reasons for
                                      your position)... it appears you do not want to accept my point,
                                      that is obviously your right, so let's leave it at that... life will
                                      prove either you or me right or wrong... i can only repeat not to
                                      expect any real improvements in the workings of the polish consulate
                                      in london... sikorski will not change it, because he's not
                                      interested in that and he is not capable of executing it... if
                                    • rooboy Re: Znam to, od poszewki 23.05.08, 00:35
                                      i am sending it again, for whatever reason it hasn't gone in full..

                                      tomek, for the last 5-6 posts i keep explaining what i mean
                                      regarding sikorski, his family connections, etc and you keep asking
                                      for additional clarifications or further elaborations without giving
                                      anything in return (like refute my statements and give reasons for
                                      your position)... it appears you do not want to accept my point,
                                      that is obviously your right, so let's leave it at that... life will
                                      prove either you or me right or wrong... i can only repeat not to
                                      expect any real improvements in the workings of the polish consulate
                                      in london... sikorski will not change it, because he's not
                                      interested in that and he is not capable of executing it... if
                                      anything, the consulate will get worse, fed up with the current
                                      polish crop of migrants...

                                      i don't know whether to laugh or cry about your comment regarding
                                      the polite polish form of address. the politness of polish people
                                      just about starts and finishes there... you can see that with your
                                      own eyes looking at the recent migrants... ignorant thugs who use
                                      qrva as every second word and cheat, steal and get drunk every
                                      second day. but they will say hello to you before a sunday mass... i
                                      definitely prefer a more informal way of anglosaxon address where
                                      people have so much more respect for each other... besides, review
                                      the quality of address on this forum to have a better understanding
                                      how the poles treat each other... personal abuse of extremely low
                                      nature every third post...

                                      yes, there aren't too many roos outside australia, the country with
                                      one of the best, if not the best quality of life in the world... but
                                      you are very wrong about my loyalties... i've lived here long enough
                                      to appreciate the good things this country has to offer, but i
                                      wouldn't be on this forum if i didn't care about poland... and as
                                      you can see i am very disappointed with what's happening there,
                                      because it appears that we have many politicians serving forces
                                      located in many different parts of the world, but not in poland...
                                      similar to mid- to late 18th century, i just hope the outcome will
                                      be a bit better this time...

                                      no, i can't call myself a true australian, and if you've lived in
                                      england for 40 years, you should know by now that i never will be...
                                      to be truly australian (or any anglosaxon for that matter) you have
                                      to be born here from australian parents... just like you will never
                                      be a true pohm... which doesn't stop many people here like myself
                                      feeling happy and enjoying life, without the ethnic, rasist and
                                      religious violence of european countries that claim to be
                                      more "cultured" than others... who these countries (including uk)
                                      want to kid? by the way, what's the cricket score? i'm a big fan of
                                      your captain, michael vaughan, but i like daniel vettori as
                                      well...
                                      • tomekjeden Re: Znam to, od poszewki 23.05.08, 03:38
                                        What you say about Mr Sikorski's family connections is your private conjecture, without a single shred of evidence to support it. Of course you are right about the forum, the distinctive lack of good manners on it is often very tedious. The "Anglo-Saxon" form of address is often confused with the Polish "Ty" mode of address. It has its good points also, however, the Polish mode of address Pan/Pani/Państwo, in the 3rd person, is not as formal as it seems to be when translated literally into the English language as Sir/Madam. The English Sir/Madam rather implies social disparity between the speakers, which the Polish Pan/Pani/Państwo usage does not. Sociologically the Polish form is richer and offers more distinction in language between the various types of acquaintance and friendship. The English way lumps everything together straightaway. Both have their good and bad points. Mutual respect is an important factor in life, and generally the English are better at it than the Poles. However, it is not a language difference but the differences stemming from the economic and political status, of those national groups, which make everyday social discourse in "Anglo Saxon" countries generally a pleasanter experience. I cannot agree that the Polish recent migrants are ignorant thugs. Most of them are, in fact, very hard workers much liked by their employers.
                                        • rooboy Re: Znam to, od poszewki 23.05.08, 05:24
                                          tomek, you haven't put a lot of effort into rejecting my claim re
                                          sikorski, have you? just a single sentence that my conclusions lack
                                          evidence... well, that's what conjecture is, isn't it? and it's not
                                          a private one, it is in a public domain and shared by more forum
                                          users than you think. all in all i cannot help thinking that your
                                          jewish roots are deeper than you claim.... what do you want me to
                                          do? gatecrash offices of mossad or mi6 to get you the evidence you
                                          require??? all i can do is make one final attempt to get you
                                          thinking about the matter rather than dismiss it outright due to
                                          lack of evidence...

                                          first of all, has there been any evidence about various people being
                                          agents at the time of their prime activities? moczulski, wielgus,
                                          possibly walesa and many others... evidence surfaces 5-10-20 years
                                          later, sometimes never... secondly, please do not water down the
                                          sikorski issue to "family connections"... it is more to do with
                                          jewish faith/family connections and i will not elaborate on this any
                                          more as i have done it before... you don't accept it, so be it...
                                          thirdly, while i do not have hard evidence, i ask you to think about
                                          sikorski's recent actions, which may act as a hint as to his
                                          loyalties... recent nato summit in bucarest... sikorski was pushing
                                          for the inclusion of ukraine and georgia into nato... pushing so
                                          hard that he nearly literally pushed merkel and sort of offended her
                                          minister, steinmeier... obviously the russians are not happy about
                                          this initiative either... so, who is to gain the most if they do
                                          join??? obviously the americans, who gain in two important areas...
                                          firstly they get access to additional armed forces (in case of
                                          ukraine quite sizable, too) that can be sent to fight us-led wars
                                          around the globe... secondly nato will further surround russia, whom
                                          the americans don't trust and possibly never will... so the
                                          americans are big winners... the jewish will not complain about
                                          countries just north of iraq/iran become their allies, either...
                                          what do we (poland) get? georgia - neither here nor there whether
                                          they are a member... ukraine - maybe some minor security improvement
                                          (provided we think of russia as an evergreen enemy), but always a
                                          threat of the west ukraine seccession if nato plans for ukraine do
                                          go ahead... could mean a long term unrest at your own border... what
                                          do we lose? we lose the french, the germans and the russians...
                                          extremely high cost for a very little benefit... why does sikorski
                                          push for it so hard??? my thought - because the jewish and the
                                          americans want him to... do you need a proof? i don't have one,
                                          yet... i believe life will bring it to me without any effort on my
                                          part... not that i want it so hard to convinve a certain tomek that
                                          i'm right, but i talk/write about it to make many people aware of my
                                          thoughts... and hopefully someone important will agree with me and
                                          others and will stop him before it's too late.


                                          so, you say recent polish migrants are very much liked by their
                                          english employers??? geee, hard to believe.... hard workers, no or
                                          little english so they don't complain, lack or limited understading
                                          of basic rights (labour, health&safety, super, leave to name a few),
                                          non-unionised (too expensive to pay union fees) and very low pay -
                                          as an employer you'd have to be mad not to love them... and by the
                                          way... just as being roman catholic doesn't prevent you from being a
                                          jew (or at least have the roots), being able to work hard doesn't
                                          stop you from being an ignorant thug... poles will do a lot for a
                                          dollar (well, pound in their case)... even dob in your fellow
                                          countryman to get his spot...

                                          on a lighter note, ever heard a joke about a migrant worker,
                                          carlos???

                                          if not, there it is...

                                          carlos calls his boss mid-morning:
                                          -"hey boss, carlos not come work today, carlos sick, back aches,
                                          legs ache, carlos not come work today".
                                          his boss, an anglosaxon smartarse manager doesn't give up:
                                          -"hey carlos, i really need you here today. look, when i feel like
                                          you, i normally go to my wife and get her to give me a blowjob.
                                          after that i feel better and i can work, you should try that".
                                          carlos call again 2 hours later:
                                          -"hey boss, i've done what you suggested and i feel better now. i
                                          come to work soon. by the way, you have a nice house".
                                          • tomekjeden Re: Znam to, od poszewki 30.05.08, 21:59
                                            You are an idiot. I have no Jewish roots. This forum has got nothing to do with
                                            what you and your boss's wife get up to.
                            • tomekjeden Re: Znam to, od poszewki 22.05.08, 11:57
                              rooboy napisał:

                              > ok, tomek, now we're talking, and don't call me idiot, please,
                              > because your polish background becomes evident then... you didn't
                              > like the question, you didn't need to answer, I was just checking
                              > your bias, that's all. anglosaxons stay professional and not
                              > personal, I hope you know that... by the way, i'm a roman catholic,
                              > too.
                              >

                              xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                              I hope that my Polish background shows all the time, I am Polish. Believe you me that to call someone and idiot is also very English, or Anglo-Saxon, as you seem to prefer. It is the merits for the application of that useful word that are important, and the Poles tend to abuse them perhaps a little bit more. I do not feel guilty here, although it does not always make for a clever discussion. You are right. However, arguments about that kind of "professionalism" do not wash with me. I am a living person, not some bloody robot working to idiotic rules for illiterates.


                              2. “thank you for reminding me the correct spelling of the word
                              synagogue... extremely important in our discussion. your polish
                              background again... as you know anglosaxons do not dwell on typos
                              like that, particularly if they are irrelevant in the discussion...”

                              You are right, Anglo-Saxons do not dwell on typos, they have become a nation of people hardly able to read and write. They talk with bloody typos, as well. (And what a pity, English can be such a beautiful language.) Thank God for my Polish background. What’s your problem with Mr Sikorski’s wedding? How do you know that Judge Theodore Tannenweld is Jewish? And if he is, then what of it?

                              3. ”it's a rhetoric question... where has any jew shown "any
                              real influence on american politics"??? where has any jew shown any
                              real influence on polish politics, for that matter??? it's all smoke
                              and mirrors...”

                              It IS all smoke and mirrors. What are you trying to say here? I am confused.

                              4. “you forgot to mention his (Sikorski’s) previous stints in rop with
                              olszewski and in buzek government... the guy serves his own
                              interests and treats all parties as his springboard for bigger and
                              better things... you will get your proof of that prior to the
                              presidential elections in poland in 2 yeras time, if not earlier...
                              by the way, in light of the above, don't expect sikorski to show any
                              support to the harassed poles in the uk (which is our original
                              reason for this discussion)...”

                              Yes, it would have been better if we had kept to the confines of the original topic. What has Mr Sikorski to do with it? I am suggesting that the problem of bad Polish consular service is largely cultural, stemming from the ingrained tradition of communistic bureaucracy in Poland. Certainly Mr Sikorski should be able to do something about it, but he is not the cause of it. Cultural changes take time, and ministerial edicts can have a limited effect. I am not at all clear on what grounds you ascribe to Mr Sikorski a programmatic reluctance to help Poles in the UK. The arguments you adduce do not seem to have any relevance to the role Mr Sikorski has in the Polish government.

                              6. “spare yourself your colourful expressions like "primitive
                              and ignorant gibberish", because they won't put me off... you can
                              argue with me, but prove me wrong on solid grounds rather than try
                              to make me feel guilty, because it doesn't work with me...it's a
                              simple truth, which the jewish don't like, because it exposes their
                              modus operandi, in existence since jc. jews of any citizenship,
                              first and foremost have a duty to their religion and state of israel
                              before their country of citizenship... sikorski, being married to a
                              jewish american, is subject to a similar predicament.. the biggest
                              issue always is how to disguise it and still achieve your ends
                              without being exposed as working not in the interest of
                              your "country" (poland, that is in his case)….”

                              Can you explain the “simple truth” behind the Jewish “modus operandi”? Sounds like gibberish to me. Miss Applebaum is not an influential figure in the US. Well, perhaps she is, if your criteria for the Jewish “modus operandi’ are applied. What are those criteria? Can you provide, in some detail, some substance to them, and description of their factual application? By the way when Mr Sikorski took the office of Poland’s Foreign Secretary there was a welcome change in the tenor of Polish-American relations. The Polish administration stopped immediately kowtowing to Washington. The antics of former ministers, Mrs Fotyga, and Mr Szczyglo, from the defeated PiS government of Mr Kaczynski's, were almost in bad taste.






                              • rooboy Re: Znam to, od poszewki 22.05.08, 15:47
                                1. no comment, apart from a remark that i do not believe you call
                                anybody at your work an idiot even if they say or do sth stupid

                                2. i don't mind their typos. i believe they are smart in other, more
                                important ways. people correcting minor, non-important errors are
                                show-offs to me... possibly used to be one myself to a certain
                                extent, but these days do not believe it helps in anything. by the
                                way, english can read, write and talk without typos, it all depends
                                on the type of people you mix with... tannenwald is jewish, you can
                                easily find his profile on the net. i was told on the forum that
                                sikorski married at a synagogUe and my source appeared to be a
                                reliable one... i'm just trying to establish whether his then newly-
                                formed family fully committed itself to jewish traditions and
                                rituals, as, if it did, it would make my suspicions about his
                                loyalties more solid...

                                3. are you being naive here? it means that such influence needs to
                                be exercised extremely carefully so the general population doesn't
                                get the sniff of what's going on... the jewish have learned through
                                centuries that they can painfully take the brunt of other races'
                                anger if they play their game of looking after their religion,
                                community and recently state of israel (having no regard to others)
                                too openly for everybody to see...

                                4. sikorski should be the catalyst for the change you're looking
                                for, but he will not be bothered with this for two reasons...
                                firstly, he's got bigger and better things to do than upset gordon
                                brown by raising this issue through polish consulate staff... brown
                                is doing it tough the way it is, he doesn't need futher "help" from
                                people like sikorski... sikorski has very high political ambitions,
                                far beyond the poland's presidency and having people like brown and
                                bush's successor on his side is important to him, not dealing with
                                harassed poles in the uk... secondly, my personal view is that he is
                                even worse than having engrained communistic bureaucracy... he has
                                very little respect for his fellow "countrymen", they don't feature
                                in his plans for the future and i'm sure he considers himself a
                                prince amongst the bunch of peasants in the polish government and in
                                poland in general....with this sort of mentality he is unable to win
                                hearts and minds of polish bureaucracy and we won't even try...

                                you don't have to agree with me on this one, we'll wait and see what
                                he does to address this particular situation in the uk/ireland

                                5. done that in point 3 above. i agree that his predecessors weren't
                                any good, but 2 comments here. firstly, to be slightly better than
                                the hopeless one (fotyga) doesn't make him any good. secondly, with
                                fotyga at least i had the feeling that she had poland's interest at
                                heart maybe her direction was not a perfect one, but i felt she
                                truly believed she acted in poland's best interests)... with
                                sikorski i do not have that feeling at all. let's have a little bet
                                here... i believe that despite all the newspaper chatter and other
                                rubbish regarding how bad the shield negotiations are going, poland
                                will end up accepting the shield on its territory with very
                                minimal "donation" from america towards modernisation of the polish
                                army. you know why i think that? because sikorski promised that to
                                the americans during his days as defence minister in pis
                                government...obviously he didn't do it for nothing and we'll find
                                out what the price is in due course... now it's the case
                                of "managing the public (and tusk who was not party to such
                                agreement)" to get there without suspicion that we all live a
                                predetermined script on this issue... i hope i'm wrong, poland
                                doesn't need the shield, but i feel that somehow it will happen...
                                we'll see what your stop to kowtowing is really worth.... for mine,
                                just a smokescreen...
                                • tomekjeden Re: Znam to, od poszewki 22.05.08, 17:10
                                  rooboy napisał:

                                  > 1. no comment, apart from a remark that i do not believe you call
                                  > anybody at your work an idiot even if they say or do sth stupid

                                  Of course I sometimes call my colleagues at work idiots, or something like that.
                                  But we all like each other, so it is just to keep the morale high. A lively
                                  banter goes a long way.
                                  >
                                  > 2. i don't mind their typos. i believe they are smart in other, more
                                  > important ways. people correcting minor, non-important errors are
                                  > show-offs to me... possibly used to be one myself to a certain
                                  > extent, but these days do not believe it helps in anything. by the
                                  > way, english can read, write and talk without typos, it all depends
                                  > on the type of people you mix with... i was told on the forum that
                                  > sikorski married at a synagogUe and my source appeared to be a
                                  > reliable one... i'm just trying to establish whether his then newly-
                                  > formed family fully committed itself to jewish traditions and
                                  > rituals, as, if it did, it would make my suspicions about his
                                  > loyalties more solid...

                                  Typos are a mark of slovenly language, without much respect for the addressee.
                                  Yes, I know many English people who use beautiful English. Thanks for your kind
                                  reminder, though. Oh well, Mr Sikorski and the synagogue again. Are you not an
                                  overtly religious man? Are you a Hebrew scholar?
                                  >
                                  > 3. are you being naive here? it means that such influence needs to
                                  > be exercised extremely carefully so the general population doesn't
                                  > get the sniff of what's going on... the jewish have learned through
                                  > centuries that they can painfully take the brunt of other races'
                                  > anger if they play their game of looking after their religion,
                                  > community and recently state of israel (having no regard to others)
                                  > too openly for everybody to see...

                                  Aha, a quiet and sinister Jewish world conspiracy. How much in danger do you
                                  think you are, rooboy? Are the Jews now threatening you directly? If so, what
                                  can be done to help you? Please speak freely!
                                  >
                                  > 4. sikorski should be the catalyst for the change you're looking
                                  > for, but he will not be bothered with this for two reasons...
                                  > firstly, he's got bigger and better things to do than upset gordon
                                  > brown by raising this issue through polish consulate staff... brown
                                  > is doing it tough the way it is, he doesn't need futher "help" from
                                  > people like sikorski... sikorski has very high political ambitions,
                                  > far beyond the poland's presidency and having people like brown and
                                  > bush's successor on his side is important to him, not dealing with
                                  > harassed poles in the uk... secondly, my personal view is that he is
                                  > even worse than having engrained communistic bureaucracy... he has
                                  > very little respect for his fellow "countrymen", they don't feature
                                  > in his plans for the future and i'm sure he considers himself a
                                  > prince amongst the bunch of peasants in the polish government and in
                                  > poland in general....with this sort of mentality he is unable to win
                                  > hearts and minds of polish bureaucracy and we won't even try...
                                  >
                                  > you don't have to agree with me on this one, we'll wait and see what
                                  > he does to address this particular situation in the uk/ireland


                                  Unfortunately some of the above needs to be translated into English.

                                  > 5. done that in point 3 above. i agree that his predecessors weren't
                                  > any good, but 2 comments here. firstly, to be slightly better than
                                  > the hopeless one (fotyga) doesn't make him any good. secondly, with
                                  > fotyga at least i had the feeling that she had poland's interest at
                                  > heart maybe her direction was not a perfect one, but i felt she
                                  > truly believed she acted in poland's best interests)... with
                                  > sikorski i do not have that feeling at all. let's have a little bet
                                  > here... i believe that despite all the newspaper chatter and other
                                  > rubbish regarding how bad the shield negotiations are going, poland
                                  > will end up accepting the shield on its territory with very
                                  > minimal "donation" from america towards modernisation of the polish
                                  > army. you know why i think that? because sikorski promised that to
                                  > the americans during his days as defence minister in pis
                                  > government...obviously he didn't do it for nothing and we'll find
                                  > out what the price is in due course... now it's the case
                                  > of "managing the public (and tusk who was not party to such
                                  > agreement)" to get there without suspicion that we all live a
                                  > predetermined script on this issue... i hope i'm wrong, poland
                                  > doesn't need the shield, but i feel that somehow it will happen...
                                  > we'll see what your stop to kowtowing is really worth.... for mine,
                                  > just a smokescreen...


                                  Pazhyviom, uvidim.

                                  • rooboy Re: Znam to, od poszewki 23.05.08, 00:18
                                    thank you for your sarcasm, tomek... should have read this post
                                    first, possible wouldn't have bothered to respond to others...

                                    however, your polish way of address is very polite, i grant you
                                    that...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka