lubat
13.05.08, 15:09
"Oczekuje się, że negocjacje potrwają kilka lat i jeśli pomyślnie się
zakończą, Rosja stanie się szczególnie uprzywilejowanym partnerem UE,
włączając w to objęcie jej strefą o wolnym handlu."
Za cały komentarz mogły by wystarczyc słowa Jana Kaczmarka:
Oj naiwny, naiwny, naiwny,
Jak dziecko we mgle,
Jak goliat na pchle,
Mól w otchłani wód,
Który liczy wciąż na cud.
Oj naiwny, naiwny, naiwny,
Dziecko w kwiecie sił.
Choć w intencjach
To w zasadzie pozytywny.
Czy to Rosja, czy każdy inny kraj nie staje się jakimś specjalnym partnerem w
wyniku negocjacji. Szczególną pozycję nadaje nie dobra wola, a siła i
atrakcyjnośc gospodarki. Zaklęciami nic się w tej sferze nie zdziała, drodzy
rodacy.
Negocjowac można tylko warunki dostępu do rynków partnerów, bo dotychczas było
tak, że UE miała dostęp do rynku rosyjskiego, podczas gdy sama odmawiała
dostępu kapitałowi rosyjskiego na swój rynek. Preteksty były różne, ale
pretekst jest tylko pretekstem.