bene_gesserit
15.05.08, 17:07
Naprawde nie rozumiem GW w ich upartym lansowaniu Milskiej-
Wrzosinskiej na bog wie jaki autorytet w sprawach kobiecosci i
rodziny. Terapeutka, jedna z wielu, ktora opowiada o swoich
pogladach i przemysleniach. Baby w kolejce tez gadaly :)
Jesli M-W wypowiada sie z pozycji fachowca, powinna sie powolac na
wiecej naukowego (obiektywizujacego) materialu, niz watpliwa
interpretacja jednych badan. Jesli z pozycji 'ot takiej sobie pani,
co to duzo widziala', to dlaczego nie zrobic wywiadu
zekspedientkami z miesnego na moim osiedlu? Tez mialby duzo do
powiedzenia. I mniej uprzedzen.