Dodaj do ulubionych

Do izby - tylko w ostateczności

21.05.08, 20:05
Swietnie, zlikwidujmy izby wytrzezwien prosze pana.
Ale jako pracownik sluzby zdrowia zapytam krotko:
a co wtedy zrobic z pijanym, ktory spi sobie w parku na lawce, nie
ma dokumentow i nie wymaga zadnej pomozy medycznej - tylko
wytrzezwienia ? Znajac zycie trafi na izbe przyjec szpitala, gdzie
jest dziki tlum pacjentow i jedna - dwie pielegniarki. Ilosci
personelu w szpitalu w takiej sytuacji nie zwiekszy nikt, ba,
notorycznie sie go zmniejsza (koszty, koszty!). Jestem wiec
zdecydowanie przeciw likwidacji izb. Zdarza sie nawet w moim
miescie, ze sa przywozeni pijani na izbe przyjec, bo zabraklo miejsc
w wytrzezwialce. Co wiec bedzie, jak w ogole ja zamkniecie ???
Obserwuj wątek
    • xanaxy Re: Do izby - tylko w ostateczności 21.05.08, 21:21
      ZAMYKAC izby, bo tam pracuja ....sami psychopaci. Np szef w
      Warszawie/lub vice.To nie ma znaczenia, bo dzis w "Gazecie" jest
      cytowany, ale w on line juz nie...i slusznie. Odwiedzilam b. rzcznik
      penej dzielnicy w Warszawie, bo tam wyladowala i ...bylam
      PRZERAZONA!!! Ona tez! Gzeto - dlaczego nie cytujesz tego
      rzeznika /nazwisko na "C"/ wlasciwie? Wiesz, ze bandyta /od ilu lat
      ten stary TAM siedzi - najpewniej UBEK/ Bandziory!!! Zadnych izb,
      zadnych psychopatow w sl.zdr. Niech ida do wojska- znajda podobnych
      sobie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka