Dodaj do ulubionych

Czeczeni idą na odsiecz Gruzinom

28.05.08, 08:05
Cóż - Kosowo było dowodem, iz silniejszy (NATO, UE itd) może
słabszemu (Serbii) urwać część kraju, by Albańczycy dokończyli
czystki narodowe.
Rosja ostrzegała, jak to niebezpieczny precedens.
Zaś Albańczyków z Kosowa i Czeczenów w mionionych latach, w
zależności od geopolityki, przedstawia się jako "bojowników o
wolność naszą i waszą" - lub jako terrorystów i gangsterów...
Obserwuj wątek
    • debil13 [...] 28.05.08, 08:13
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • debil13 [...] 28.05.08, 08:16
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • borrka Czeczeni pomoga w organizacji olimpiady w Soczi. 28.05.08, 08:34
      Mozna na nich liczyc, chyba, ze wladze wprowadza godzine policyjna w czasie igrzysk.
      • wolf34 Gdy Czeczeni pójdą na odsiecz Gruzji......... 28.05.08, 08:39
        Dojdą do Tbilisi....
        Bataliony specnazu Wostok i Zapad(złożone z Czeczenów) czekają na
        rozkaz rosyjskiego ministerstwa obrony a do walki o wolność Abchazji
        od gruzji gotowe są tysiące ochotników-Czeczenów.......
        • rzewuski1 a czy ci sami bojownicy nie pomogli 28.05.08, 08:48
          abchazaom wybic sie na niepodległosc?
          • wolf34 Owszem-ci sami 28.05.08, 08:52
            rzewuski1 napisał:



            > abchazaom wybic sie na niepodległosc?

            Teraz Basajew,Giełajew,Chankarow -już w piachu ale do walki o wolną
            od Gruzji Abchazję gotowe są tysiące Czeczenów.
            • nfao5 Re: Owszem-ci sami 29.05.08, 10:40
              Nadejdzie wreszcie koniec Gruzji, gdyz wladze obejma tam radykalni
              islamisci...
    • pimpus18 Propagandyście Jagielskiemu 28.05.08, 11:06
      na wspominki się zebrało.
      Wspomina bandziorów - odkurzając przy tym stare okrślenie mudżahedin, często niegdyś stosowane na Zachodzie w trochę innej epoce - którzy tak się zhańbili, jak mało kto na tej ziemi.

      Wiele z tej hańby przeszło na ludzi bez sumienia jak Jagielski czy Milewicz. Rosja wtedy sobie z nimi poradziła, poradzi sobie i teraz.
      Szczekanie ich duchowych patronów nic tu nie zmieni.

      A dla Dżagaszwilego niech przestrogą będzie inny bardzo znany przywódca mudżahedinów - Osama Bin Laden.
      Bo jak im się nie uda "wyzwolić" Płn. Kaukazu, to zawsze mogą zacząć budować te Halifaty na południu. Tym bardziej, że Turasy blisko.
      I kto wtedy pomoże przygłupim Gruzinom?
    • kauzyperda Sako - szykuj się: Dudajew, Basajew, Maschadow, 28.05.08, 11:44
      Radujew czekają już pod drugiej stronie, tam gdzie szybko kończą ci
      co zbrojnie porywają się na Rosję. Chcesz dołączyć do kompanii?
      Specnaz ci to zapewni ekspresowo.

      P.S. Cholernie lubię to rozdwojenie jaźni w GW - z jednej strony
      gromią "terrorystów" w Iraku nie chcących pozwolić
      na "demokratyzację" ropy irackiej, z drugiej wychwalają pod niebo
      czeczeńskich zwyrodnialców mordujących dzieci. Chyba nawet Gebels
      nie był tak bezczelny jak Jagielski...
      • nfao5 Chyba nawet Gebels ... 28.05.08, 20:00
        ... nie był tak bezczelny jak Michnik... :(
    • inetwarrior Czeczeni idą na odsiecz Gruzinom 28.05.08, 12:19
      oj, Wyborcza popiera terrorystów?
      To będę pamiętał o tym idąc do kiosku lub zlecając reklamę

      Mam nadzieję ze to jakaś pomyłka i proszę o wyjaśnienie dlaczego tak dobrze
      wspominacie ludzi takich jak Basajew, odpowiedzialny za Biesłan.
      Wstyd...
    • jdmisiunio ramię w ramię z Kaczyńskim.. 28.05.08, 13:05
      Gruzja nie jest głupia.. nawet rozmowy z Czeczeńcami spowodowałyby
      atak Rosji na Gruzję.. to Kaczka dziennikarska..
    • lindow1 I będziemy mieli III Front 28.05.08, 18:32
      a Pan Prezydent zostanie dowódcą sił zjednoczonych tych pohańców i zapisze się
      w historii Polski chwalebnie i lepiej niż Jan III Sobieski.Tamten odmówił Kara
      Mustafie stworzenia wspólnego frontu przeciwko Moskwie. Ten co i rusz siedzi u
      swojego przyjaciela w Sochumi czy gdzieś tam i wspiera go, i go wspiera w drodze
      do Europy. A czeczeńscy, tzw. bojownicy już ćwiczyli w Powstaniu Styczniowym
      (1863 r),wycinanie w pień partyjek i oddziałków polskich. Robili to z lubością,
      bo oni tak, jak krakusi swojego lajkonika,kochają wojenne rzemiosło. Dzisiaj
      łączy nas z nimi za pośrednictwem i krakusów i Pana pierwszego Obyw. historia,
      bo różności - a wytłumaczy to zapewne sama pani ministrowa Fotygowa - łączą się
      - niczym owi proletariusze ze wszystkich stron.
    • nfao5 Re: Czeczeni idą na odsiecz Gruzinom! 28.05.08, 19:59
      Zrobia im w Gruzji kolejne islamskie panstewko, spala ku uciesze
      polskich katolikow i obecnego papieza rzymskiego cerkwie i popow, w
      imie tzw. pax americana... :(
    • werter54 Czeczeni idą na odsiecz Gruzinom 28.05.08, 20:40
      Absolutnie, i to zeby nie wiem co sie dzialo,, Gruzini nie powinni sie wdawac w
      zadne konszachty z Mudzachedinami (i Muzulmanami w ogole). Nikt jeszcze dobrze
      na tych "sojuszach" nie wyszedl, z USA wlacznie (patrz np. Afganistan). Ich
      sie powinno tepic gdzie sie tylko da, a nie wchodzic w sojusze!
    • walter62 Pobożne życzenia Jagielskiego? 29.05.08, 20:51
      Dziwny w swej treści artykuł. Miałby jeszcze jakiś sens miesiąc
      temu, gdy Dokku Umarow zaoferował swoje "usługi". Wtedy nikt poważnie
      tej propozycji nie potraktował z kilku powodów, które Jagelski z nieznanych
      przyczyn nie podał. Czyżby aż tak słabo znał kaukaskie zagadnienia?
      1. Gruzini nie cierpią Czeczenów i mają ku temu wiele powodów. Najazdy
      czeczeńskich band na wioski gruzińskie, uprowadzanie gruzińskiej ludności, którą
      następnie sprzedawano Turkom w niewolę, miały miejsce jeszcze w połowie XIX w.
      Gruziński polityk, który zawrze sojusz z Czeczenami jest w Gruzji skończonym
      bankrutem.
      2. Gruzini mają u siebie własne problemy z ludnością muzułmańską. Wystarczy
      wspomnieć Adżarię i okręg Borczalo. Z pojawieniem się w
      Gruzji bojówek Dokku Umarowa nie dwie lecz cztery krainy pozbędą
      się gruzińskiego zwierzchnictwa.
      3. Obecność gruzińskich wojsk w Iraku dla muzułmanów też ma swoją
      konkretną wymowę. Dla muzułmanów Gruzini są obecnie takimi samymi wrogami jak
      Amerykanie.
      4. Bojówki Dokku Umarowa nie przedstawiają żadnej poważnej wartości
      bojowej. Mogą co najwyżej zdobyć jakąś szkołę lub zaatakować wiejski
      posterunek milicji.
      5. W Czeczeni całkowicie zmieniła się sytuacja. Sami Czeczeni dobijają dość
      skutecznie resztki tego co Jagielski nazywa "mudżahedami". Całkowitą iluzją jest
      nadzieja, że "Czeczeni pójdą
      na odsiecz Gruzinom". Pójdzie co najwyżej garstka niedobitków bliżej
      nieokreślonej narodowości. Sądząc po paszportach likwidowanych
      "mudżahedów" nie są to Czeczeni.

      Saakaszwili jest niepoczytalny, lecz nie do takiego stopnia by poważnie
      traktować ofertę Dokku Umarowa. W odróżnieniu od Jagielskiego i GW.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka