1sz-truten
29.05.08, 10:28
Ciekaw jetem co Boni za granica robil
ale chyba niewiele mial kontaktow z pracujacymi rodakami
mowienie ze sushi jest czyms co bedzie sie kojazyc rodakom
powracajacym z zagranicy z dobrobytem w Anglii czy Irlandii
to drobna przesada, niewielu tam pracujacych na sushi chodzi
ale wielu zjadloby ruskie!
i tu jest problem ze politycy sa odizolowani od spoleczenstwa i nie maja za holere pojecia o czym mysli pracujacy za granica
zupka z winiar, tyrolska i okocim to codziennosc tych ktorych chce pan Boni na wschodnia strone przyciagnac a nie sushi!