Dodaj do ulubionych

Rosja zniszczyła jedną czwartą zapasów broni ch...

03.06.08, 16:20
Czy broń chemiczna jest mniej humanitarna od kałczukowo-napalmowo-kasetowej?

Co na to eksperci i humaniści? Bo może to kogoś ciekawi.
Obserwuj wątek
    • blq Re: Rosja zniszczyła jedną czwartą zapasów broni 03.06.08, 16:55
      no cóż, prymitywne wojskowe umysły zapewne bardziej sobie cenią to, co rozp... i
      pali wszystko dokoła, a nie takiego cichego zabójcę.

      to wojskowych nie kręci. wygląda na jakąś broń tchórzy i słebeuszy. więc
      zniszczyć można bez żalu.

      o wiele lepsza, z psychologicznego punktu, także dla rządzących, jest broń, po
      której trzeba odbudowywać, najlepiej w społecznym czynie, jak Warszawę 60 lat temu.

      A jakie to zdrowe dla patriotyzmu, nieprawdaż? ;)
    • kroliklesny Re: Rosja zniszczyła jedną czwartą zapasów broni 03.06.08, 16:56
      Kazda bron jest fajna i o ile wiem nie sluzy do produkcji miodu,
      tylko okaleczaniu i zabijaniu.
      A co ty masz na mysli wzgledem "kalczuku"? Chyba o kauczuk co
      chodzi, ale dalej nie kojarze?
      • pimpus18 Oczywiście, pomyliłem się - o kauczuk tam chodzi. 03.06.08, 18:34
        • kroliklesny Re: Oczywiście, pomyliłem się - o kauczuk tam cho 03.06.08, 18:36
          OK. Ale odpowiedz mi- jaka to jest bron, co ty nazywasz "kauczukowa"?
          • pimpus18 Wiesz, to jakiś czas temu była głośna sprawa 03.06.08, 19:01
            Amerykanie używali jej w Iraku - chyba także przy walkach z mudżachedinami w Faludży.
            Wiele miesięcy potem był pokazywany taki włoski film dokumentalny. Były tam pokazywane ofiary cywilne tej broni, także zwierzęta, przepalone na wylot przez małe odpryski kauczuku, fosforu i napalmu.

            Znalazłem teraz coś na youtube - jeszcze sam tego do końca nie widziałem - ale to chyba to:

            www.youtube.com/watch?v=PqZL_2TdPqw&feature=related
            White Phosphorus
            www.youtube.com/watch?v=ylbuYnd54As
            Tu w sprawach technicznych Kapitan Kirk wydaje się być kompetentny
            • kijwoko Re: Wiesz, to jakiś czas temu była głośna sprawa 03.06.08, 19:29
              Ten film?

              Film o pacyfikacji Faludzy z wloskiej telwizji rai 24, video Inchiesta, ang.
              wersja 270MB

              www.rainews24.rai.it/ran24/inchiesta/video.asp
              www.rainews24.rai.it/ran24/inchiesta/video/ranucci_ing.mpg
              (nie pamietam nic o kauczuku, ale nie w szczegolach problem)
              • pimpus18 Nie wiem, czy to akurat ten 03.06.08, 19:48
                Widziałem dotąd tylko fragmenty.

                Z tego co pamiętam, w pocisku takim rdzeń kauczukowy oblany jest białym fosforem. A to w celu lepszej przyczepności.
                Taki odprysk pali się dotąd, aż cały fosfor się nie spali i nie ma możliwości tego ani ugasić, ani usunąć - wszystko jedno do czego się przyklei.

                Prawdziwy tryumf myśli ludzkiej.
                • pimpus18 tak, to jest ten sam, 03.06.08, 19:51
                  który na youtube jest podzielony na trzy części
            • kroliklesny Re: Wiesz, to jakiś czas temu była głośna sprawa 03.06.08, 19:53
              Do "pimpusia": dzieki.
              Bialy fosfor to paskudne toksyczne swinstwo i ciezko sie go pozbyc,
              gdy sie do czlowieka przylepi, a nie daj Boze plonacy- rzeczywiscie
              cholera przepala na amen i daje nie gojace sie rany (jezeli ofiara
              przezyje). Zdaje sie, ze pierwsi go probowali Niemcy.
              Paskudna cholera byla tez napalm, amerzy go uzywali na niegrzecznych
              Wietnamczykow.
              Jestem troche out i nie wiedzialem, ze ludzki geniusz poszedl w
              kierunku pomieszania tych dwoch gownianych substancji i zapewne
              lepiszcze kauczuk jest spoiwem, zeby to cholerstwo kupy sie trzymalo.
              Ozes ty w cara!
              Dzieki, pozdrowienia!
              • pimpus18 Też Cię pozdrawiam 03.06.08, 20:33
            • kapitan.kirk Re: Wiesz, to jakiś czas temu była głośna sprawa 03.06.08, 20:02
              pimpus18 napisał:

              > Tu w sprawach technicznych Kapitan Kirk wydaje się być kompetentny

              Bóg zapłać za zaufanie ;-)

              1.) Co do "broni kauczukowej" to pierwsze słyszę - ani chybi jakiś
              błąd w tłumaczeniu.
              2.) Napalm, wbrew temu co zwykło się uważać, nie jest żadnym
              tajemniczo-diabolicznym wynalazkiem tylko - najkrócej rzecz ujmując -
              benzyną wymieszaną z mydłem (oczywiście technologia produkcji
              nowoczesnych mieszanek jest w praktyce bardziej skomplikowana). Pali
              się podobnie i wytwarza temperaturę mniej więcej taką jak zwykłe
              paliwo (chyba, że się czegoś specjalnego do środka doda; wtedy
              wytwarzać może nawet ponad 1000C). A jest zabójczy bardziej dlatego,
              że zwykłe płonące paliwo szybko spływa z celu (dlatego też
              niszczenie czołgów butelkami z benzyną sprawdza się głównie w
              niedrogich filmach fabularnych), zaś napalm - dzięki zemulgowaniu -
              przylepia się doń i zostaje na nim, aż się nie wypali. I jak tym
              celem jest człowiek, to oczywiście zginie, i to w paskudny sposób.
              Dlatego też obecne przepisy konwencjonalne zazwyczaj interpretuje
              sie tak, że szeroko pojętej broni zapalającej nie wolno używać
              przeciwko ludziom, ale tylko przeciwko sprzętowi, zabudowaniom itd.
              To jest oczywiście idiotym, bo w praktyce bitewnej takie
              rozróżnianie jest na ogół niemożliwe.
              3.) Bomby z białym (a właściwie żółtym) fosforem służą przede
              wszystkim do stawiania zasłon dymnych, ale oczywiście mają też
              działanie zapalające (dają ok. 1200C i silnie pryskają, powodując
              oparzenia; jednak bardzo szybko się wypalają). No i jakby ktoś taką
              bombę od środka polizał, to by się niewątpliwie otruł (dawka
              śmiertelna jest bardzo mała); ale to chyba raczej mało
              prawdopodobne...

              Pzdr
              • pimpus18 Kapitanie, 03.06.08, 20:45
                Twoja oschła rzeczowość ujmuje mnie od wsjej duszi.

                No cóż - podział pracy w dzisiejszym świecie zatacza coraz szersze kręgi.
                Słyszałeś coś pewnie o tym babsku, które (za przyczyną jednego Araba) spędziło na lotnisku (w Moskwie) prawie dwa lata.
                Przy Twoim (chłodnym i rzeczowym, a jakżeż obiektywnym) sposobie myślenia łatwiej mi to zrozumieć.

                A co do kauczuku, to chciałem zwrócić uwagę (i zdaje się nie bez racji) na jego istotną rolę w udoskonaleniu napalmu i fosforu.

                It is really the icing on the cake.
                • kapitan.kirk Re: Kapitanie, 03.06.08, 23:02
                  pimpus18 napisał:

                  > Twoja oschła rzeczowość ujmuje mnie od wsjej duszi.
                  > No cóż - podział pracy w dzisiejszym świecie zatacza coraz szersze
                  kręgi.
                  > Słyszałeś coś pewnie o tym babsku, które (za przyczyną jednego
                  Araba) spędziło
                  > na lotnisku (w Moskwie) prawie dwa lata.
                  > Przy Twoim (chłodnym i rzeczowym, a jakżeż obiektywnym) sposobie
                  myślenia łatwi
                  > ej mi to zrozumieć.

                  Bez urazy; ale nie możesz wiedzieć co i jak myślę, a jedynie co i
                  jak piszę. Wojna jest rzeczą niewątpliwie paskudną, podobnie jak np.
                  operacja ropnego zapalenia otrzewnej - ale ani jednego, ani drugiego
                  nie można czasami uniknąć. Namiętne zachwycanie się którąś z tych
                  rzeczy byłoby istotnie cokolwiek dziwaczne; mimo tego jedno i drugie
                  ktoś robić musi, najlepiej jeśli możliwie kompetentnie, szybko i bez
                  zbędnego bólu.

                  > A co do kauczuku, to chciałem zwrócić uwagę (i zdaje się nie bez
                  racji) na jego
                  > istotną rolę w udoskonaleniu napalmu i fosforu.
                  > It is really the icing on the cake.

                  To całkiem możliwe - z chemii miałem komisa w liceum i od tej pory
                  raczej staram się słuchać co inni mówią na ten temat, niż samemu
                  dochodzić do wniosków ;-)

                  Pzdr
          • pimpus18 tam jeszcze jest tego druga część 03.06.08, 19:06
            www.youtube.com/watch?v=kbKn0sxkgaM&feature=related
            • pimpus18 Re: i trzecia 03.06.08, 19:40
              www.youtube.com/watch?v=oddIWm80jDw&feature=related
    • nick3 Nie słyszałem, by USA zniszczyło jakąś broń... 03.06.08, 17:00

      ...czyżby rozbrojenie było monopolem "państw zła"?:)


      No tak, zapomniałem, Amerykanom Bóg nakazuje się zbroić, a nie
      rozbrajać...
      • kapitan.kirk Re: Nie słyszałem, by USA zniszczyło jakąś broń.. 03.06.08, 17:04
        To widać dobrze nie słuchałeś. Układ o którym mowa w tekście dotyczy
        także USA. Podobnie jak wiele innych traktatów rozbrojeniowych, z
        których Jankesi wystąpili na razie tylko w jednym przypadku ABM.

        Pzdr
        • nick3 Re: Nie słyszałem, by USA zniszczyło jakąś broń.. 03.06.08, 19:41

          Słuchałem dobrze.

          Ale napisałem precyzyjnie: nie słyszałem o niszczeniu zasobów broni
          ABC przez USA.

          A pewnie informowaliby o tym, gdyby rzeczywiście wywiązywali się ze
          zobowiazań rozbrojeniowych.

          Znasz takie informacje?
          • kapitan.kirk Re: Nie słyszałem, by USA zniszczyło jakąś broń.. 03.06.08, 20:09
            Wszystkie układy rozbrojeniowe obowiązujące Rosję i USA są
            wyposażone w klauzuje o wzajemności inspekcji, z której to
            możliwości obie strony skwapliwie korzystają. Możesz być pewien, że
            jakby tylko Rosjanie mieli choć cień wątpliwości co do
            przestrzegania przez USA warunków traktatowych, to natychmiast
            zaczęliby ryczeć o tym non stop na cały świat.

            Pozdrawiam
    • kapitan.kirk Rosja zniszczyła jedną czwartą zapasów broni ch.. 03.06.08, 17:02
      pimpus18 napisał:

      > Czy broń chemiczna jest mniej humanitarna od kałczukowo-napalmowo-
      kasetowej?
      > Co na to eksperci i humaniści? Bo może to kogoś ciekawi.

      Nie jest - po prostu źle się kojarzy. Wynika to z faktu, że
      nowoczesne, normalnie wyposażone wojska są w zasadzie całkiem
      odporne na ataki gazowe, w związku z czym skuteczność takiej broni
      jest wobec nich nikła. Gazów bojowych używano zatem zwykle do trucia
      rozmaitych partyzantów i ludności cywilnej - jak np. Włosi swego
      czasu w Etiopii, Japończycy w Chinach, Saddam przeciwko Iranowi i
      Kurdom etc. Stąd ogólnie broń chemiczna ma "złą prasę".

      Pzdr
      • kacap_z_moskwy Re: Rosja zniszczyła jedną czwartą zapasów broni 03.06.08, 17:58
        O ile wiem, bron chemiczna to nie tylko gazy.
        • kapitan.kirk Re: Rosja zniszczyła jedną czwartą zapasów broni 03.06.08, 18:16
          kacap_z_moskwy napisał:

          > O ile wiem, bron chemiczna to nie tylko gazy.

          W sensie fizycznym to na ogół w ogóle nie są gazy, tylko najczęściej
          aerozole, tj. rozpylone w powietrzu drobne krople cieczy. Ale po
          polsku nazwa "gaz bojowy" się przyjęła, choć rzeczywiście nie jest
          zbyt ścisła.

          Pzdr
      • pimpus18 Rozumiem, ale można było zgadnąć, 03.06.08, 18:41
        że żadne przesłanki humanistyczne nie miały tu istotnego znaczenia.

        A żeby napalm się lepiej kojarzył, zajmują się tym profesjonaliści.
        • kapitan.kirk Re: Rozumiem, ale można było zgadnąć, 03.06.08, 19:03
          pimpus18 napisał:

          > że żadne przesłanki humanistyczne nie miały tu istotnego znaczenia.
          > A żeby napalm się lepiej kojarzył, zajmują się tym profesjonaliści.

          Broń w ogóle jest z definicji niehumanitarna, bo służy do odbierania
          życia. Co nie zmienia w niczym faktu, że czasami bywa nader
          potrzebna - cóż kanały miejskie też śmierdzą i pełne są szczurów,
          ale bez nich byłoby jeszcze gorzej...

          Pzdr
    • abhaod ktoś to sprawdza ? znowu zachodnim głupom wciskają 03.06.08, 17:06
      ciemnotę
    • zg13 nie zniszczyla, a poinformowala 03.06.08, 17:30
      w przypadku Rosjan to istotna roznica
      • kacap_z_moskwy Re: nie zniszczyla, a poinformowala 03.06.08, 17:58
        No bo wszystko do Polski wyslalismy, nie wiedziales?
        • zg13 pewnie sprzedaliscie Chinczykom by dobili Tybet 03.06.08, 18:41

          • kacap_z_moskwy Re: pewnie sprzedaliscie Chinczykom by dobili Tyb 03.06.08, 19:58
            Chinczycy moga siedziec w Tybecie ile chca. Ale polacy to musza wczaz cywili mordowac w dwoch panstwach. Niedlugo juz w trzecim, w Afryce zaczna. Wiec komu wiecej potrzebna bron?
    • sztuczny_penis_palikota Broń chemiczną Ruscy mają we krwi 03.06.08, 17:39
      tyle ćpają piją i palą, że zetknięcie z ich płynami ustrojowymi to
      kaplica.
      Broń biologiczną też mają (HIV, żółtaczka, kiła, rzerzączka). Nie
      mają tylko jąder
      • kroliklesny Re: Broń chemiczną Ruscy mają we krwi 03.06.08, 18:05
        sztuczny_penis_palikota napisał:

        > tyle ćpają piją i palą, że zetknięcie z ich płynami ustrojowymi to
        > kaplica.
        > Broń biologiczną też mają (HIV, żółtaczka, kiła, rzerzączka). Nie
        > mają tylko jąder

        Sadzac po jakosci twojej wypowiedzi, to zapewne i cpasz i pijesz a i
        w pluco walisz? Oczywiscie, Polak chorob wenerycznych sie nie boi-
        Polak je ma, tak? I znowu sie zgadzam- jadra to masz ty- w
        oczodolach; Rosjanie maja natomiast jaja - sprawdz sobie dane
        statystyczne o tzw. dzietnosci. Dzietnosc w Rosji jest wieksza niz w
        Polsce, znaczy ich przybedzie, a w Polsce ubedzie. I jak ci?
        • zigzaur Re: Broń chemiczną Ruscy mają we krwi 03.06.08, 18:15
          Przytoczone przez ciebie dane o dzietności w Rosji przemilczają fakt, że ta
          dzietność jest znacznie większa wśród ludności islamskiej niż nieislamskiej.

          No i jak?

          O przyroście ludności decyduje nie tylko liczba urodzeń ale także śmiertelność.
          • kroliklesny Re: Broń chemiczną Ruscy mają we krwi 03.06.08, 18:43
            zigzaur napisał:

            > Przytoczone przez ciebie dane o dzietności w Rosji przemilczają
            fakt, że ta
            > dzietność jest znacznie większa wśród ludności islamskiej niż
            nieislamskiej.
            >
            > No i jak?
            >
            > O przyroście ludności decyduje nie tylko liczba urodzeń ale także
            śmiertelność.

            Nijak. Dzietnosc jest dzietnoscia, a ta wsrod Rosjan (Eva15 podawala
            kiedys) jes wyzsza wsrod Rosjan niz wsrod Polakow. Muzulmanie zawsze
            lubili miec molto bambini. Niech maja, bedzie poborowy do wojska.
            Smiertelnosc wsrod populacji narodow Europy wsch. jest rzeczywiscie
            duza. Ale tak juz bedzie wsrod starszego pokolenia, oni przezyli
            swoje. Mlodzi sa duzo zdrowsi, takze i ci w Rosji. A mlodziez
            rosyjska nie pije juz tak chetnie wodeczki, raczej piwko smykaja. W
            ogole malo sie roznia od swoich polskich rowiesnikow- no moze tym,
            ze mniej pluja na swoich sasiadow. A jedyna metoda wg mnie na
            zmniejszenie zacietrzewienia i polubienie sasiada jest wymiana
            miedzynarodowa. Mlodzi powinni wiecej bzykac gwoli wzajemnego
            poznania. Rosjanki sa naprawde piekne!
            A tak na zakonczenie: a co, w Polsce juz nie cpaja, pala i nie
            chleja? No nie badzmy hipokrytami!
            • zigzaur Re: Broń chemiczną Ruscy mają we krwi 03.06.08, 19:12
              Odpowiadam:

              1. eva15 jako autorytet merytoryczny w jakiejkolwiek dziedzinie??? Niezłe!

              2. Ponoć Rosja rezygnuje z armii poborowej, nieprawdaż?

              3. Muzułmanie jako personalny trzon rosyjskiego wojska? Zaczyna się robić
              ciekawie...

              4. W Rosji duża śmiertelność jest nie wśród generacji pamiętającej wielką wojnę
              ale wśród trzydziesto- i czterdziestolatków. Większość z nich słabo pamięta
              nawet Breżniewa.

              5. Rosjanie MNIEJ plują na sąsiadów? Otóż, najwięcej!

              6. Rosjanki są ładne? Może niektóre. Za to każda z nich TANIA, chociaż nie każda
              ma tak na imię.

              7. U nas w Polsce palą coraz mniej. Rynek pracy wymusza zdrowie i schludność.

              8. Także u nas w Polsce pije się znacznie mniej niż za komunizmu. Życie jest
              lepsze i ciekawsze, poza tym większość ludzi ma samochody. Kto prowadzi życie
              towarzyskie z użyciem samochodu, nie może pić.

              9. Ze środowiskiem ćpających nie mam kontaktu więc się nie wypowiadam.
              • kroliklesny Re: Broń chemiczną Ruscy mają we krwi 03.06.08, 20:11
                zigzaur napisał:

                1. eva15 jako autorytet merytoryczny w jakiejkolwiek dziedzinie???
                Niezłe!
                >- dlaczego nie? cytowala dane statystyczne, ktore rzeczywiscie
                odpowiadaly rzeczywistosci. Czy zmienila sie ich wartosc tylko
                dlatego, ze dane o dzietnosci podala Eva? Ja ich np. nie pamietalem.
                > 2. Ponoć Rosja rezygnuje z armii poborowej, nieprawdaż?
                >- pewnie prawdaz. Zolnierz platny jest lepszy. Lzej mu umierac ku
                chwale ojczyzny i takie tam pierduly..
                > 3. Muzułmanie jako personalny trzon rosyjskiego wojska? Zaczyna
                się robić ciekawie...
                >- no wlasnie. A dlaczego nie? Sa okrutni dosyc, szczerza zeby na
                przeciwnika ale nie jest to bynajmniej usmiech i wtedy ci sie
                naprawde chce sikac z wrazenia (szczerzyli, to wiem). Slyszales o
                Gurkhach w Armii Brytyjskiej? Duzy rejwach potrafia przeciwnikowi
                uczynic.
                > 4. W Rosji duża śmiertelność jest nie wśród generacji pamiętającej
                wielką wojnę ale wśród trzydziesto- i czterdziestolatków. Większość
                z nich słabo pamięta nawet Breżniewa.
                > - tu sie nie zgodze. Sprawa dotyczy tych pod 60-ke. Mlodzi sie
                jeszcze konserwuja. Poczytaj sobie reportaze o polskiej scianie
                wschodniej. Dokladnie to samo. Ale przeciez my mowimy o elitach a
                nie o tych mniej szczesliwych, nie? My nie pijemy siwuche, tylko
                whisky i koniaczek?
                > 5. Rosjanie MNIEJ plują na sąsiadów? Otóż, najwięcej!
                > - i tu sie nie zgodze. Oni wcale nie pluja. Oni cie po prostu
                olewaja i robia swoje.
                > 6. Rosjanki są ładne? Może niektóre. Za to każda z nich TANIA,
                chociaż nie każda ma tak na imię.
                > - brzydki argument i to ponizej pasa (doslownie) uzywasz. Polki
                tez sie qiurvily w 70-tych, jak nastala odwilz w paszportach.
                Konkretnie: ile Rosjanek bzyknales i to nie w burdelu, ale "z
                milosci"? Ja kilka razy i pamietam, ze bylem porazony, gdy panienka
                dala mi swoj nr tfn w Moskwie. W Warszawie czekalo sie (bez lapowy)
                na telefon srednio 100 lat, ja (po lapowie) czekalem miesiac i w
                moim bloku bylo 6 wolnych numerow! A bylem przekonany, ze w Moskwie
                tfn nie maja! Kompletnie mi sie geopolityka przestawila po moich
                bzykach. A myslalem o nich gorzej niz ty. Trzeba ludzi poznac a nie
                opluwac.
                > 7. U nas w Polsce palą coraz mniej. Rynek pracy wymusza zdrowie i
                schludność.
                > - i znowu mowisz o elitach. Widziales ty schludnego robola? Czy sa
                jeszcze tacy z berecikiem z antenka?
                > 8. Także u nas w Polsce pije się znacznie mniej niż za komunizmu.
                Życie jest lepsze i ciekawsze, poza tym większość ludzi ma
                samochody. Kto prowadzi życie towarzyskie z użyciem samochodu, nie
                może pić.
                >- to samo, mowisz o elitach. W Rosji jak i w Polsce sa i elity i
                bezprizorni..
                > 9. Ze środowiskiem ćpających nie mam kontaktu więc się nie
                wypowiadam.
                - ja mam z racji zawodu. Generalnie przegrani ludkowie.
                Pozdrowienia!
        • sztuczny_penis_palikota Dzieci płodzą Rosjanki (w Rosji, Polsce Niemczech) 03.06.08, 18:17
          Rosjanki płodzą więcej dzieci, niż Polki - to prawda. Zresztą Ruskie
          kobitki to całkiem niezłe laski (sam raz w tygodniu chodzę na Ruskie
          dziewczynki ...w Warszawie) ale Ruskie chłopy to alkoholicy i
          impotenci... słyszałem to od Rosjanek :)
          • kijwoko Re: Dzieci płodzą Rosjanki (w Rosji, Polsce Niemc 03.06.08, 18:22
            > Rosjanki płodzą więcej dzieci, niż Polki - to prawda. Zresztą Ruskie
            > kobitki to całkiem niezłe laski (sam raz w tygodniu chodzę na Ruskie
            > dziewczynki ...w Warszawie) ale Ruskie chłopy to alkoholicy i
            > impotenci... słyszałem to od Rosjanek :)

            Ciekawe co mowia polskie kobiety w Londynie o polskich mezczyznach... (jednym
            slowem: przyganial kociol garnkowi)
            • kroliklesny Re: Dzieci płodzą Rosjanki (w Rosji, Polsce Niemc 03.06.08, 18:49
              kijwoko napisał:

              > > Rosjanki płodzą więcej dzieci, niż Polki - to prawda. Zresztą
              Ruskie
              > > kobitki to całkiem niezłe laski (sam raz w tygodniu chodzę na
              Ruskie
              > > dziewczynki ...w Warszawie) ale Ruskie chłopy to alkoholicy i
              > > impotenci... słyszałem to od Rosjanek :)
              >
              > Ciekawe co mowia polskie kobiety w Londynie o polskich
              mezczyznach... (jednym
              > slowem: przyganial kociol garnkowi)

              No wlasnie. Takie byly i sa metody i drogi szerzenia sie zarazy na
              swiecie!
              "Tylko sok pomidorowy da ci wyskok stumetrowy"!
              • kijwoko Re: Dzieci płodzą Rosjanki (w Rosji, Polsce Niemc 03.06.08, 18:55
                > "Tylko sok pomidorowy da ci wyskok stumetrowy"!

                Tylko w dzemie sila drzemie!
                coca-coli lyczek maly wzmocni sile twojej p..y!

                (ansz jakies inne?)
                • kroliklesny wytrysk stumetrowy 03.06.08, 20:25
                  kijwoko napisał:
                  > > "Tylko sok pomidorowy da ci wyskok stumetrowy"!
                  a masz jakies inne?

                  Owszem:
                  "jesli chcesz byc zdrowy, mlody zjadaj z rana dwa poplody"
                  /polod= lozysko, to jest to co sie rodzi po urodzeniu dzidziusia/
                  "lyczek zimnej koka-koli daje checi do swawoli"
                  "onanizm krzepi organizm"
                  "nie pomoga fale Wisly kiedy k.t.s jest obwisly"

                  No to fajnie, na razie!
                  • kijwoko Re: wytrysk stumetrowy 03.06.08, 21:43
                    "Chcesz mieć dzieci jak brylanty stosuj polskie środki anty."

                    :)
          • kroliklesny Re: Dzieci płodzą Rosjanki (w Rosji, Polsce Niemc 03.06.08, 18:47
            sztuczny_penis_palikota napisał:

            > Rosjanki płodzą więcej dzieci, niż Polki - to prawda. Zresztą
            Ruskie
            > kobitki to całkiem niezłe laski (sam raz w tygodniu chodzę na
            Ruskie
            > dziewczynki ...w Warszawie) ale Ruskie chłopy to alkoholicy i
            > impotenci... słyszałem to od Rosjanek :)

            A co ci mialy powiedziec? jakie laski, takie legendy! Klientowi
            trzeba dac to, co go rajcuje, bo "nie pomoga fale Wisly, kiedy
            ptaszek jest obwisly".
            PS. Ty tam lepiej uwazaj zeby ci nie zaczal kichac!
    • kijwoko Rosja zniszczyła jedną czwartą zapasów broni ch... 03.06.08, 17:59
      " W ramach swoich międzynarodowych zobowiązań Rosja zniszczyła 10,5 tys. z 40
      tys. ton broni chemicznej - poinformował dziś szef federalnej agencji do spraw
      niszczenia broni chemicznej, Walerij Kapaszyn.
      [...]
      Ogromne arsenały broni chemicznej Rosji i Stanów Zjednoczonych muszą zostać
      zniszczone do kwietnia 2012 roku na podstawie umów z 1996 roku."


      Rosja swoje zapasy niszczy (ciekawosc jednak ile zuzyto w takiej Czeczenii na
      przyklad). Co robi ze swoimi usa? Wprowadza za ich pomoca tzw. "demokracje" i
      tzw. "stabilizacje".
      _____________________________________

      Film o pacyfikacji Faludzy z wloskiej telwizji rai 24, video Inchiesta, ang.
      wersja 270MB

      www.rainews24.rai.it/ran24/inchiesta/video.asp
      www.rainews24.rai.it/ran24/inchiesta/video/ranucci_ing.mpg
      • zigzaur Re: Rosja zniszczyła jedną czwartą zapasów broni 03.06.08, 18:07
        W obecnej sytuacji międzynarodowej USA powinny zwiększyć swój potencjał
        militarny, zwłaszcza ofensywny.
        • kijwoko Re: Rosja zniszczyła jedną czwartą zapasów broni 03.06.08, 18:18
          Ty powinienes zwiekszyc swoj potencjal intelektualny, bo zyc tylko obsesja na
          punkcie Rosji i slepym zachwytem w stosunku do usa to straszne ograniczenie :(
      • kapitan.kirk Re: Rosja zniszczyła jedną czwartą zapasów broni 03.06.08, 18:29
        kijwoko napisał:

        > Rosja swoje zapasy niszczy (ciekawosc jednak ile zuzyto w takiej
        Czeczenii na
        > przyklad).

        Nic nie wiadomo, żeby ktokolwiek w Czeczenii używał broni gazowej.

        > Co robi ze swoimi usa? Wprowadza za ich pomoca tzw. "demokracje" i
        > tzw. "stabilizacje".

        Niszczy, na podstawie Konwencji o Broni Gazowej z 1993 r. - tyle, że
        po prostu nie widzi powodu aby sie tym specjalnie chwalić i
        poczytywać sobie za specjalną zasługę, w myśl odwiecznej
        zasady: "Widzicie, jaki jestem dobry? Mam nóż, a mimo tego dotąd
        nikogo nie zadźgałem"...

        USA oczywiście nie używają bojowych środków trujących i w ogóle nie
        używały jej bojowo od I Wojny Światowej. W działaniach wojennych
        zdarza im się natomiast - podobnie jak armiom i policjom całego
        świata - używać bojowych środków pomocniczych, tj.
        najczęściej "antydemonstracyjnych" gazów łzawiących, które nie są
        oczywiście zabronione przez żadne traktaty.


        Pzdr
        • kijwoko Re: Rosja zniszczyła jedną czwartą zapasów broni 03.06.08, 18:37
          > USA oczywiście nie używają bojowych środków trujących i w ogóle nie
          > używały jej bojowo od I Wojny Światowej. W działaniach wojennych
          > zdarza im się natomiast - podobnie jak armiom i policjom całego
          > świata - używać bojowych środków pomocniczych, tj.
          > najczęściej "antydemonstracyjnych" gazów łzawiących, które nie są
          > oczywiście zabronione przez żadne traktaty.

          Jasne... A napalm i bron fosforowa uzywane na obszaram zamieszkanych przez
          cywilow, to pewnie srodki na katar i grzybice stop. Jasne...
          • kapitan.kirk Re: Rosja zniszczyła jedną czwartą zapasów broni 03.06.08, 19:12
            kijwoko napisał:

            > Jasne... A napalm i bron fosforowa uzywane na obszaram
            zamieszkanych przez
            > cywilow, to pewnie srodki na katar i grzybice stop. Jasne...

            Nie - są to środki zapalające, nie zaliczające się do bojowych
            środków trujących (zakazanych przez konwencje) i używane na całym
            świecie.

            Pzdr
            • kijwoko Re: Rosja zniszczyła jedną czwartą zapasów broni 03.06.08, 19:18
              > Nie - są to środki zapalające, nie zaliczające się do bojowych
              > środków trujących (zakazanych przez konwencje) i używane na całym
              > świecie.

              Konwencje nie zabraniaja uzywania ich przeciwko wojsku. Owszem. Uzycie przeciwko
              cywilom jest zabronione. Proste.
              • kijwoko Re: Rosja zniszczyła jedną czwartą zapasów broni 03.06.08, 19:26
                Mam tylko taki material, znasz dokladne brzmienie tych deklaracji?

                www.wsbio.waw.pl/kadra/jpieta/bron_masowego_razenia_temat_4.pdf

                Wysiłki ustanowienia prawnego zakazu użycia broni zapalającej mają długą
                tradycje jednak nie doczekały się sukcesu. Pierwsze próby zakazu użycia pocisków
                zapalających o masie do 400 gramów znajdujemy w Deklaracji Petersburskiej z 1868
                roku. Liga Narodów obradująca w latach 1932 – 1933 jednomyślnie przyjęła
                propozycje brytyjską o zakazie użycia pocisków zapalających i miotaczy ognia
                przeciwko ludziom. Fiasko konferencji uniemożliwiło wejście w życie tej normy. Po
                drugiej wojnie światowej część prawników uznawała obowiązywanie powyższych
                dwóch zobowiązań.

                W czasie wojny koreańskiej i wietnamskiej szczególna kontrowersje wywoływał
                napalm. Jego stosowanie było kilkakrotnie potępiane na forum międzynarodowym.
                Miedzy inni deklaracja radziecko – wietnamska z 1965 roku i oświadczenie
                bukareszteńskie państw – stron UW z 1966 roku. Były to raczej deklaracje o
                zabarwieniu politycznym i moralnym, bez jakichkolwiek konsekwencji prawnych.
                W 1972 roku 29 listopada Zgromadzenie Ogólne ONZ podjęło rezolucję 2932
                (XXVII), w której wyraża się ubolewanie nad stosowaniem napalmu i innych środków
                zapalających we wszystkich konfliktach zbrojnych, co podważa tez zasadę ochrony
                ludności cywilnej.
                W latach 1979 – 1981 problematyka zakazu tej broni była bez większych
                rezultatów dyskutowana na konferencji genewskiej w sprawie zakazu stosowania
                okrutnych broni. Na zakończenie drugiej sesji 10 kwietnia 1981 roku 36 państw, w
                tym Polska, podpisało protokół w sprawie ograniczenia stosowania środków
                zapalających. Był to daleko idący kompromis, bowiem dotyczy głównie ludności
                cywilnej i istnieje możliwość dość swobodnej jego interpretacji. Tak więc kwestia
                zakazu użycia broni zapalającej w działaniach bojowych czeka ciągle na
                rozwiązanie.
                • kapitan.kirk Re: Rosja zniszczyła jedną czwartą zapasów broni 03.06.08, 19:41
                  Zabronione jest w ogóle użycie każdej broni przeciwko cywilom, a
                  pocisków zapalających - przeciwko sile żywej. Zakazy te są
                  oczywiście jedynie wyrazem hipokryzji, bo jak dotąd nikt nie
                  wymyślił np. metody zniszczenia bunkra czy czołgu bez uśmiercenia
                  zarazem załogi; a jeżeli żołnierze/bojownicy nieprzyjacielscy
                  znajdują się w gęsto zaludnionym mieście - tak jak np. właśnie w
                  Faludży - to strat cywilnych w żaden sposób uniknąć się nie da.

                  Pzdr
                  • kijwoko Re: Rosja zniszczyła jedną czwartą zapasów broni 03.06.08, 20:09
                    > a jeżeli żołnierze/bojownicy nieprzyjacielscy
                    > znajdują się w gęsto zaludnionym mieście - tak jak np. właśnie w
                    > Faludży - to strat cywilnych w żaden sposób uniknąć się nie da.
                    >

                    Tak samo bylo w Warszawie w 1943 i 1944. Dlatego jakiekolwiek tlumaczenia mijaja
                    sie z celem, bo usprawiedliwiaja tez automatycznie tamte wydarzenia...

                    Pozdrawiam
                    • kapitan.kirk Źle mnie zrozumiałeś 03.06.08, 20:21
                      kijwoko napisał:

                      > Tak samo bylo w Warszawie w 1943 i 1944. Dlatego jakiekolwiek
                      tlumaczenia mijaj
                      > a
                      > sie z celem, bo usprawiedliwiaja tez automatycznie tamte
                      wydarzenia...

                      Niczego i nikogo nie mam tu zamiaru usprawiedliwiać; zresztą w takim
                      celu napierw samemu wypadałoby wykazać sie jakąś szczególnymi
                      cnotami moralnymi. Pewnie sie w ogóle zdziwisz, ale drugą inwazję na
                      Irak konsekwentnie uważam od początku za idiotyzm (co nie
                      przeszkadza mi uważać, że skoro już do niej doszło, to trzeba
                      postępować konsekwentnie). Natomiast porównanie np. Faludży do
                      powstań warszawskich wydaje mi sie okropnie dęte - choćby dlatego,
                      że powstańcy walczyli przeciwko najeźdźcom dążącym do eksterminacji
                      fizycznej całego narodu (a raczej narodów). Irak ma natomiast
                      legalny i demokratycznie wybrany rząd, który choćby z tego tytułu ma
                      wiekszą legitymację do reprezentowania kraju niż rozmaite bandy
                      rozmaitych bojowników.

                      > Pozdrawiam

                      Nawzajem :-)
                      • kijwoko Re: Źle mnie zrozumiałeś 03.06.08, 21:01
                        > cnotami moralnymi. Pewnie sie w ogóle zdziwisz, ale drugą inwazję na
                        > Irak konsekwentnie uważam od początku za idiotyzm (co nie
                        > przeszkadza mi uważać, że skoro już do niej doszło, to trzeba
                        > postępować konsekwentnie).

                        To jest sliski grunt, zdajesz sobie sprawe? Przepraszam za uzyte po raz kolejny
                        toporne porownanie z II wojna swiatowa (nie lubie tego robic, czasem inaczej sie
                        nie da), ale... z punktu widzenia Niemiec czy Japonii wygladala ona od poczatku
                        na - tu odwolam sie do cytatu - "idiotyzm (co nie przeszkadza mi uważać, że
                        skoro już do niej doszło, to trzeba postępować konsekwentnie)". Troche wyobrazni
                        w tym co sie pisze nie zaszkodzi...

                        > że powstańcy walczyli przeciwko najeźdźcom dążącym do eksterminacji
                        > fizycznej całego narodu (a raczej narodów

                        A do czego daza amerykanie? Bo podobno mieli zlikwidowac jakies sklady broni
                        masowego razenia...

                        > fizycznej całego narodu (a raczej narodów). Irak ma natomiast
                        > legalny i demokratycznie wybrany rząd, który choćby z tego tytułu ma
                        > wiekszą legitymację do reprezentowania kraju niż rozmaite bandy
                        > rozmaitych bojowników.

                        Przeginasz z tym "legalnie i demokratycznie wybranym rzadem". Mam dla ciebie
                        ciekawostke:

                        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5271937,USA_wzywaja_Macedonie_do_czesciowego_powtorzenia_wyborow.html
                        "3.6 Waszyngton (PAP/Reuters,AP,AFP,APA) - USA wezwały w poniedziałek swego
                        sojusznika Macedonię do częściowego powtórzenia niedzielnych wyborów
                        parlamentarnych, które - jak oceniają międzynarodowi obserwatorzy - zostały
                        poważnie zakłócone przez akty przemocy."

                        A w Iraku nie bylo aktow przemocy i wybory sa "demokratyczne". Dobre sobie....


                        Pozdrawiam raz jeszcze, chyle czola przed wiedza z dziedziny broni i uzbrojenia.
                        Na broni i uzbrojeniu pozostanmy jednak w tych zachwytach...
                        • kijwoko Re: Źle mnie zrozumiałeś 03.06.08, 21:04
                          I przepraszam za ortografie, nie zauwazylem..
                        • kapitan.kirk Re: Źle mnie zrozumiałeś 03.06.08, 23:24
                          kijwoko napisał:

                          > To jest sliski grunt, zdajesz sobie sprawe? Przepraszam za uzyte
                          po raz kolejny
                          > toporne porownanie z II wojna swiatowa (nie lubie tego robic,
                          czasem inaczej sie
                          > nie da), ale... z punktu widzenia Niemiec czy Japonii wygladala
                          ona od poczatku
                          > na - tu odwolam sie do cytatu - "idiotyzm (co nie przeszkadza mi
                          uważać, że
                          > skoro już do niej doszło, to trzeba postępować konsekwentnie)".

                          Rzecz w tym, że:

                          1.) Niemcy/Japonczycy atakowali kolejne kraje z jasno sprecyzowanym
                          zamiarem podbicia ich terytoriów, włączenia do swoich i
                          skoloniowania, przy fizycznej eksterminacji miejscowej ludności lub
                          obróceniu jej w niewolników. Plany Jankesów nie były ani w 1% tak
                          radykalne: chodziło po prostu o usunięcie nie lubianego dyktatora w
                          ważnym rejonie świata i zastapienie go jakimś bardziej przyjaznym (i
                          uległym) rządem, najlepiej demokratycznym.

                          2.) Niemcy i reszta państw Osi przegrały IIwś, ponieważ w pewnym
                          momencie rozpętały wojnę kolejno ze wszystkimi największymi potęgami
                          świata - i prędzej czy później i tak zostaliby pobici, więc żadna
                          konsekwencja w działaniu by im nie pomogła. Natomiast stabilizacja
                          sytuacji w jednym tylko słabym Iraku nie powinna być zadaniem ponad
                          siły dla nadal najpotężniejszego i najbogatszego państwa na świecie.
                          Wycofując się w tym momencie, Jankesi postąpili by jak majster,
                          który niechcący podpalił samochód podczas naprawy, a następnie oddał
                          go nie naprawiwszy ani nie zapłaciwszy za szkody - niech się teraz
                          właściciel sam martwi...

                          Obie różnice są według mnie tak zasadnicze, że muszę przyznać Ci
                          rację i również nazwać omawiane porównanie "topornym".

                          > Przeginasz z tym "legalnie i demokratycznie wybranym rzadem". Mam
                          dla ciebie
                          > ciekawostke:
                          (FYRM)
                          > A w Iraku nie bylo aktow przemocy i wybory sa "demokratyczne".
                          Dobre sobie....

                          Wybory były na tyle demokratyczne, na ile pozwolili ich przeciwnicy.
                          Taki akt polityczny w kraju ogarniętym wojną domową oczywiście nie
                          oddaje dokładnie preferencji narodu - tym niemniej ktoś tam jakoś
                          tych ludzi do władzy wybrał i ich popiera. Natomiast o bojownikach
                          można powiedzieć z cała pewnością to, że nikt ich nigdy nie wybierał
                          na swoich reprezentantów, tylko oni sami widzą się w tej roli. I
                          chyba oni sami uważają, że na wybór mają nikłe szanse, skoro wolą
                          porywać ludzi dla okupu i wysadzac bomby w kawiarniach niż zwalczać
                          władze bezpośrednio, legalnie i - last but not least - bardziej
                          sensownie.

                          > Pozdrawiam raz jeszcze, chyle czola przed wiedza z dziedziny broni
                          i uzbrojenia
                          > Na broni i uzbrojeniu pozostanmy jednak w tych zachwytach...

                          Mmm, chyba powinienem spłonąć rumieńcem...?
                          Pzdr ;-)
        • kroliklesny Re: Rosja zniszczyła jedną czwartą zapasów broni 03.06.08, 18:53
          kapitan.kirk napisał:
          > USA oczywiście nie używają bojowych środków trujących i w ogóle
          nie używały jej bojowo od I Wojny Światowej. W działaniach wojennych
          > zdarza im się natomiast - podobnie jak armiom i policjom całego
          > świata - używać bojowych środków pomocniczych, tj.
          > najczęściej "antydemonstracyjnych" gazów łzawiących, które nie są
          > oczywiście zabronione przez żadne traktaty.
          > Pzdr
          Nie pamietam, czy do bojowych srodkow trujacych zaliczaja sie tez
          defolianty. Jezeli tak, to je przeciez uzywalo USA w Wietnamie!
          • kapitan.kirk Re: Rosja zniszczyła jedną czwartą zapasów broni 03.06.08, 19:06
            kroliklesny napisał:

            > Nie pamietam, czy do bojowych srodkow trujacych zaliczaja sie tez
            > defolianty. Jezeli tak, to je przeciez uzywalo USA w Wietnamie!

            Nie zaliczają się - są to środki pomocnicze, tak jak np. substancje
            zapalające czy wspomniane przeze mnie wyżej gazy łzawiące. Inna
            sprawa, że w ogóle pomysł z defoliantami był raczej idiotyczny; no
            ale to mogło okazać się dopiero po jego sprawdzeniu w praktyce...

            Pzdr
    • zigzaur Rosja zniszczyła jedną czwartą zapasów broni ch... 03.06.08, 18:01
      Ciekawe, ile przerobili na bimber a ile sprzedali na lewo np. do Iranu?

      To, co sprzedali do Iranu, wróci do Moskwy w czeczenskich walizkach.
    • akkj Re: Rosja zniszczyła jedną czwartą zapasów broni 03.06.08, 23:49
      pimpus18 napisał:

      > Czy broń chemiczna jest mniej humanitarna od kałczukowo-napalmowo-
      kasetowej?
      >
      > Co na to eksperci i humaniści? Bo może to kogoś ciekawi.

      A mnie ciekawi, kiedy KGB przestanie delegowac do pisania na tym
      forum idiotów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka