tom1003
06.06.08, 08:46
www.polonica.net/czerwone-zyciorysy_Michnik.htm
Myślę, że sprawa brata - stalinowskiego zbrodniarza, stanowi jeden z kluczy,
wyjaśniających ciągły flirt Adama Michnika z komunistami po czerwcu 1989 r.
Chodziło o łączący go z nimi równie głęboki strach przed rozliczeniami i
pełnym pokazaniem "hańby domowej" czy "hańby rodzinnej". Mając stalinowskiego
kata w rodzinie, Michnik robił wszystko, aby nie doszło do prawdziwych
rozliczeń ze zbrodniami komunizmu, opublikowania ksiąg hańby, bo uznał to za
niezwykle groźne dla własnej legendy.
Przypomnę tu, że Adam Michnik usprawiedliwiał wyroki wydawane przez swego
brata (nigdzie nie podając jednak, że chodziło o wyrok śmierci) tym, że:
"Kiedy zapadały najgorsze wyroki, Stefan był dwudziestoparoletnim człowiekiem,
który niewiele rozumiał z tego, co się działo" ("Między panem...", s. 48).