leliwa-xiv Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 07.06.08, 08:37 Lekarze nie dotrzymujacy tajemnicy lekarskiej i wysługujący się okupantom , policjanci-szmaciarze tolerujący obecność czarnuchow na komisariacie i wszechwadny czarnuch, któremu wszystko wolno - oto Polska w XXI wieku. I zapewne prokuratorzy, dążący do ukarania pokrzywdzonych kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
bendyz Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 07.06.08, 08:38 Kurde jakiś dureń zgwałcił dziewczynę, a tu cywilizowani ludzie jej na dodatek takie gó.. robią. Załamać się można... Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 08.06.08, 15:09 bendyz napisał: > Kurde jakiś dureń zgwałcił dziewczynę, a tu cywilizowani ludzie jej na dodatek > takie gó.. robią. Załamać się można... CYWILIZOWANI???????????? Odpowiedz Link Zgłoś
cyndyndanda [...] 07.06.08, 08:39 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
kijwoko Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 07.06.08, 08:42 " Zgwałcona czternastolatka przyjechała do warszawskiego szpitala, by usunąć ciążę. Ale krok w krok za nią podążał ksiądz i działaczki z organizacji obrońców życia. Postawili zarzut nakłaniania małoletniej do aborcji, prokuratura bada sprawę. A zabieg się nie odbył" Cholerny katolicki taliban. Co sie w tym kraju porobilo? Sredniowiecze wrocilo? Przyjdzie cieszyc sie, ze na stosie dziewczyny nie spalili.... (to juz wyglada prawie jak arabia saudyjska, gdzie zgwalcona dziewczyna moze sie, w opinii sadu, okazac winna gwaltu, bo... prowokowala. Koniec swaita, dno i pol metra mulu) __________________________________ Gdyby Jehowa istnial, to na widok "wyczynow" swojego kosciola, zostalby chyba ateista. Odpowiedz Link Zgłoś
marylka3 Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 07.06.08, 08:43 Odpowiadam na ten post, bo jest jednym z nielicznych pozbawionych zacietrzewienia.Pozostałe są w większości bardziej wyrazem czyjejś osobistej urazy wobec KK niż rzeczowym odniesieniem sie do samej sprawy czy sposobu jej przedstawienia w artykule. Bardzo słuszne spostrzeżenie: trauma w wyniku ciąży z gwałtu i dziecko - ewentualnie wyrzuty sumienia.Tak właśnie jest.To pierwsze jeszcze daje szanse wyjścia traumy (np. właśnie heroiczne pokochanie dziecka), to drugie - raczej chyba nie... Artykuł i komentarze są jednak bardzo tendencyjne, bo przeciez nie wiemy tak naprawdę, czego NAPRAWDĘ może chcieć takim momencie czternastolatka i jak wygląda jej relacja z matką.A może matka właśnie swoją władzą rodzicielską chce zadecydować wbrew woli czy sumieniu córki a ta albo nie potrafi ale i nie ma możliwości (przede wszystkim nie jest pełnoletnia, nieodporna psychicznie,bez pieniędzy,mieszkania) przeciwstawić sie naciskom by dziecko usunęła. 'kronert' pisze:"...wmawiając dziewczynie, że chce niesłusznie postąpić". Naleganie, by dokonała aborcji, też może być wmawianiem tego dziewczynie. Jako czytelnicy tego artykułu nie dowiadujemy się NICZEGO o tym, czego chce lub jak potrafi zadecydowac sama dziewczyna, na ile jest dojrzała, jak ma ukształtowane sumienie itd. NIC NIE WIEMY, drodzy internauci. I BYĆ MOŻE ten ksiądz jest jedynym, który wie coś o tym, bo się np. spowiadała lub radziła. Bardzo trudna sprawa w wypadku osoby niepełnoletniej. Zróbmy - dla większości tu piszących hipotetyczne - założenie,że dziewczyna jednak postanowiła urodzić, ALE JEJ NIE DAJĄ TEGO ZROBIĆ. Gdzie znajdzie pomoc? Wśród tych, którzy potrafią poprzeć tylko najprostsze i najprymitywniejsze rozwiązanie? KTO by jej wówczas pomógł? Pewnie sama nigdy nie zdobyłabym się na to, by w z taką determinacją towarzyszyć dziecku w tej sytuacji,jak ci ludzie broniący życia poczętego, ale czy sama dziewczyna powiedziała,że TEGO NIE CHCE? TEGO WŁAŚNIE NIE WIEMY, więc może trochę spokojniej, drodzy zawzięci... Odpowiedz Link Zgłoś
wymiatator1 [...] 07.06.08, 08:45 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
nroht Re: Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 07.06.08, 08:48 tak tylko ze dziewczynka powinna moc w spokoju z kims zrownowazonym porozmawiac i podjac decyzje, a to latanie fereciarzy za nia i nawiedzencow z dziwnych organizacji spokoju i OBIEKTYWNEGO podejscia do tematu nie zapewnia. Jesli mialaby porozmawiac z tym ksiedzem i z nim decydowac to tak jak by zyd mial rozmawiac z esesmanem czy jechac do obozu czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
venus99 Re: Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 07.06.08, 09:30 jak nie wiesz to nie gdybaj.a jeżeli dziewczynka nie chce zostać 14 letnią matką dziecka pochodzącego z gwałtu? najbardziej w tej sprawie dziwię się fanatyczkom i starym dziadom- emerytom z lubością podniecającymi się tymi sprawami. Odpowiedz Link Zgłoś
ami_lii Matce zabrać prawa rodzicielskie, dziewczynie 07.06.08, 08:45 kazać urodzić dziecko za wszelką cenę a gwałciciela znaleźć i nagrodzić za to że przyczynił sie do narodzenia kolejnego katolickiego obywatela. A może najlepiej zalegalizujmy gwałty jako najlepszy sposób na zwiększenie ilości obywateli? Z każdym dniem coraz bardziej załamuje mnie ten kraj. Kiedy pozbędziemy sie tych oszołomów z KK i RM? Odpowiedz Link Zgłoś
jarrcio Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 07.06.08, 08:48 Gorąco polecam artykuł w 17 numerze(z 26 kwietnia) POLITYKI o małżeństwach niesakramentalnych. W głowie się nie miesci. Odpowiedz Link Zgłoś
mejlmi Re: Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 07.06.08, 08:49 Ma szczęście, że nie spłonęła na stosie! Odpowiedz Link Zgłoś
alst Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 07.06.08, 08:49 jest to dowód na robienie ludziom wody z mózgu. Jestem ciekawy czy te ....gdyby były zgwałcone nie dokonałyby aborcji, byłyby pierwsze w kolejce. Osobiście nie popieram aborcji. Odpowiedz Link Zgłoś
afrorator Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 07.06.08, 08:49 I tak wlasnie w Polsce respektowane jest prawo do legalnej aborcji. Na czym polega polska wiara na patrzeniu blizniemu na rece i udowadnianiu mu ze nie postepuje po chrzecijansku. Nit z ksiezy moherow i organizacji obroncow zycia (sic!) nie pomyslal jaka krzywde wyrzadzaja tej dziewczynie i jej dziecku. Prosze mi wytlumaczyc jak dziecko ma wychowac dziecko? A jak czytam ze ksiadz namawial dziewczyne do urodzenia to az mnie krew zalewa. To czysto popiulistyczna akcja ksiedza nastawiona na jego dobra a nie na dobro dziecka. To sie musi skonczyc. Chory katolicyzm polakow wdzierajacy sie w kazda przestrzen zycia. Przyklad: Polak mowi ze w niedziele "musi isc do kosciola" a moim zdaniem powinien powiedziec "chce isc do kosciola". Bedzie normalnie w naszym kraju wtedy gdy czesciej uslyszymy to drugie stwierdzenie. No i rodzial polityki m.in. zdrowotnej spolecznej socjalnej edukacyjnej panstwa od wiary i religii to podstawa. Odpowiedz Link Zgłoś
rafal-1972 A co winne jest to poczęte dziecko, 07.06.08, 08:51 że chcecie je w bestialski sposób zamordować ? Odpowiedz Link Zgłoś
flamengista a co winna jest 14 letnia dziewczynka 07.06.08, 09:11 że ją społeczeństwo, wbrew jej woli na siłę próbuje zrobić matką? Zderzają się tu dwie kwestie, których nie sposób rozstrzygnąć: życie płodu-człowieka i kwestia poszkodowanej dziewczynki. W tej sytuacji ja opowiadam się za dziewczynką, która jest OFIARĄ. Najwyraźniej niektórzy o tym zapomnieli. Gdyby dziewczynka sama zadecydowała, że chce urodzić dziecko - można by jej brawo za odwagę. Problem w tym, że nie można od dziecka wymagać bohaterstwa. W dodatku zmuszając gwałcone dzieci i kobiety do rodzenia dzieci poczętych z gwałtu, tym samym de facto wspiera się samego gwałciciela. Gwałt przez zaburzonych seksualnie mężczyzn jest często wykorzystywany jako sposób uzyskania podległości od kobiety, której nie można zdobyć w normalny, cywilizowany sposób. Jeśli jeszcze zmusi się ją do urodzenia dziecka gwałciciela, to już będzie pełny jego tryumf. Za chwilę środowiska RM zaczną domagać się dla gwałcicieli praw rodzicielskich - w końcu "dziecko musi mieć ojca"... Odpowiedz Link Zgłoś
cailith_18 Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 07.06.08, 09:15 To nie dziecko, to płód - przynajmniej moim zdaniem. "Dziecko" nie jest winne niczemu, ale czemu jest winna ta dziewczyna? Takie szczucie przez organizacje i środowiska tzw. pro-life powinno być natychmiast ukarane! I pewnie dziewczyna będzie musiała urodzić, bo tacy jak Ty mają w dupie, jaką traumę może mieć rodząc i wychowując dziecko z gwałtu. I tylko niech nikt nie pisze, że na pewno sama sie o ten gwałt prosiła, bo nie Wam to rozstrzygać - podobnie jak nie Wam rozstrzygać, czy może usunąć płód, czy nie. W świetle prawa może, więc demagogiczne uwagi o zamordowaniu niewinnego dziecka są odrobinę nie na miejscu - wszak komentujecie polskie prawo, stworzone co prawda pod dyktando kościoła, ale prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 07.06.08, 09:18 Dziecko zgwałconej i gwałciciela ma dwanaście tygodni. Z jednej strony mamy zatem ważyć traumę zgwałconej, z drugiej życie tego dzieciaka. Pytanie brzmi: czemu obecne samopoczucie matki (które, jak należy domniemywać, dzięki staraniom bliskich i lekarzy w przyszłości ulegnie poprawie!), ma mieć dla nas wartość większą niż życie tego dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
cailith_18 Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 07.06.08, 09:24 makoszs napisał: > Dziecko zgwałconej i gwałciciela ma dwanaście tygodni. Z jednej strony mamy > zatem ważyć traumę zgwałconej, z drugiej życie tego dzieciaka. Pytanie brzmi: > czemu obecne samopoczucie matki (które, jak należy domniemywać, dzięki staranio > m > bliskich i lekarzy w przyszłości ulegnie poprawie!), ma mieć dla nas wartość > większą niż życie tego dziecka? A kto powiedział, że przyszła trauma zniknie jak sen jaki złoty pod czujnym okiem lekarzy? Ty, w swej ogromnej wiedzy? Proszę Cię. Znałam jedną dziewczynę, która urodziła dziecko z gwałtu, bo każdy lekarz odmawiał aborcji, wbrew obowiązującemu w Polsce prawu. Dziewczyna nie żyje, popełniła samobójstwo, a 10-letni syn jest wychowywany przez jej matkę (nota bene ledwo wiążą koniec z końcem). Wyobraź sobie, że nawet 10 lat po narodzinach dziecka trauma może być aż tak silna, żeby popchnąć kobietę do samobójstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 07.06.08, 09:26 Czyli trauma zgwałconej waży więcej niż życie dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
pissglowki nie manipuluj, moherze. 07.06.08, 09:29 gdyby głupota ważyła, łamałbyś płyty chodnikowe pod sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: nie manipuluj, moherze. 07.06.08, 09:33 pissglowki napisała: > gdyby głupota ważyła, łamałbyś płyty chodnikowe pod sobą. Genialne. Jak kilo soli. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: nie manipuluj, moherze. 07.06.08, 10:44 A wyobraź sobie, że moim zdaniem w tym konkretnym przypadku trauma zgwałconej waży więcej niż życie dwunastotygodniowego płodu. I to przynajmniej z kilku względów. Po pierwsze, czternaście lat to zbyt mało, zeby ciąża była dla dziewczyny bezpieczna ze względów fizjologicznych i prawdopodobieństwo niemożności urodzenia dziecka w przyszłości jest takie samo, jak w przypadku usunięcia ciąży i powikłań. Po drugie, cały ruch prolife manipuluje kwestią, ze najważniejsze to urodzić, a potem jakoś to będzie... Otóż NIE BĘDZIE! Uważasz, że to dziecko będzie w przyszłości szczęśliwe? A to istotna kwestia. Jeśli dziewczyna nie poradziłaby sobie z problemem to jako dziecko samobójczyni też przeżyje koszmarną traumę. Istnieje również problem adopcji, która w takich przypadkach też nie jest rozwiązaniem. Wydaje mi się, że nie ma tu dobrej drogi i każdy wybór jest tragiczny. Ale urodzenie tego dziecka i przeciągniecie traumy aż do porodu raczej spowoduje dużo większe skutki dla dziewczyny na przyszłość i zmniejszy szansę powrotu do normalności. Odpowiedz Link Zgłoś
cailith_18 Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 07.06.08, 09:34 makoszs napisał: > Czyli trauma zgwałconej waży więcej niż życie dziecka? 1. Tak, trauma zgwałconej, 14-letniej dziewczynki waży więcej niż życie PŁODU. 2. Życie dziecka, które jest teraz w ciąży, teraz żyje, dla mnie jest bardziej wartościowe niż przyszłe życie tego, co powstało jej kosztem, jej kosztem dorośnie, urodzi się i jej kosztem będzie żyło. Ty chyba nazywasz to dzieckiem. Ja bym tak nie nazwała, dziecko to dar MIŁOŚCI, z której powstaje, jest wyczekane, chciane i kochane. Płód, który ona w sobie nosi, nie spełnia żadnego z tych warunków, co naprawdę nie rokuje mu dobrze na przyszłe życie. Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 07.06.08, 09:40 Rozumiem to stanowisko. Proszę tylko zastanowić się nad jednym: jakość życia zgwałconej zawsze można poprawić. Ale śmierć, niech będzie: PŁODU, jest nieodwracalna. W tej sytuacji fakt, że okolicznośći "nie rokują mu dobrze na przyszłość", to żaden argument. Odpowiedz Link Zgłoś
cailith_18 Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 07.06.08, 09:47 makoszs napisał: > Rozumiem to stanowisko. Proszę tylko zastanowić się nad jednym: jakość życia > zgwałconej zawsze można poprawić. Ale śmierć, niech będzie: PŁODU, jest > nieodwracalna. W tej sytuacji fakt, że okolicznośći "nie rokują mu dobrze na > przyszłość", to żaden argument. Warto pamiętać o tym, że ok. 50-70% ciąż jest samoistnie wchłaniana przez organizm matki, i to zazwyczaj do 8-9 tygodnia ciąży. Dalej będziesz uparcie bronił tezy, że aborcja to morderstwo? Może należy karać za morderstwo kobiety, których organizmy wchłonęły ciąże? Dyskusja jest jałowa, w życiu nie przyznasz mi racji, bo patrzysz przez pryzmat religii, a ja jakoś bardziej kieruję się nauką i - przede wszystkim dobrem zgwałconej dziewczynki, też przecież dziecka. Czemu tego dziecka nie chcesz bronić przed atakami ludzi, którzy mówiąc jej, co ma zrobić, przy okazji ją piętnują i szykanują? Swoją drogą mówić łatwo, ale ponosić odpowiedzialności za dziecko na pewno nie będą. Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 07.06.08, 09:53 patrzysz przez pryzmat religii, Nie. Za religijnego uznać mnie nie sposób. a ja jakoś bardziej kieruję się nauką i - przede wszystkim dobrem zgwałconej dziewczynki, też przecież dziecka. A ja próbuję zestawić dwie wartości - samopoczucie skrzywdzonej matki i życie dziecka. Czemu tego dziecka nie chcesz bronić przed atakami ludzi, którzy mówiąc jej, co ma zrobić, przy okazji ją piętnują i szykanują? > Swoją drogą mówić łatwo, ale ponosić odpowiedzialności za dziecko na pewno nie > będą. Nikt nie każe tej biednej dziewczynie wychowywać tego dziecka. Ale dlaczego ma je zabijać? Odpowiedz Link Zgłoś
cailith_18 Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 07.06.08, 09:57 makoszs napisał: > patrzysz przez pryzmat religii, > > Nie. Za religijnego uznać mnie nie sposób. > > a ja jakoś bardziej kieruję się nauką i - przede wszystkim dobrem zgwałconej > dziewczynki, też przecież dziecka. > > A ja próbuję zestawić dwie wartości - samopoczucie skrzywdzonej matki i życie > dziecka. > > Czemu tego dziecka nie chcesz bronić przed atakami ludzi, którzy mówiąc jej, co > ma zrobić, przy okazji ją piętnują i szykanują? > > Swoją drogą mówić łatwo, ale ponosić odpowiedzialności za dziecko na pewn > o nie > > będą. > > Nikt nie każe tej biednej dziewczynie wychowywać tego dziecka. Ale dlaczego ma > je zabijać? > > A myślałam już, że przyznałeś, że to tylko płód, a nie dziecko. Swoją drogą - naprawdę chciałbyś, żeby urodziła dziecko, które trafi do bidula, bo ona nie będzie w stanie go wychowywać (z wielu powodów, na razie choćby dlatego, że jest nieletnia)? A chciałbyś wychowywać się w bidulu? Zastanów się, na jaki los skazujesz płód. Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 07.06.08, 10:15 Zastanów się, na jaki los skazujesz płód. Skazuję? Niech będzie, że skazuję. A na jaki los? Na życie. Jakim prawem antycypujesz, że będzie to los gorszy od śmierci? Odpowiedz Link Zgłoś
megasceptyk A jak ktoś usuwa komórki rakowe to tez morderstwo? 07.06.08, 11:12 Bo nie rozumiem. Płód ma taki sam skład. A Kościół został napisany przez głupich ludzi i jest do dupy. Odpowiedz Link Zgłoś
kebir Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 07.06.08, 12:21 makoszs napisał: > Skazuję? Niech będzie, że skazuję. A na jaki los? Na życie. Jakim prawem > antycypujesz, że będzie to los gorszy od śmierci? A jakim prawem antycypujesz, że nie będzie? Czyżbyś zadeklarował się, ze ożenisz się z tą dziewczyną, aby zapewnić jej i dziecku godziwe życie? Jako katolik powinieneś przecież tak postąpić zgodnie z waszą rzekomą zasadą miłości bliźniego. A w ogóle to na jakich podstawach zakładasz, że "skazywanie" kogoś na życie, nie pytając go wcześniej, czy ma się ochotę urodzić, zwłaszcza w piekle, jakie go czeka, jest czymś dobrym? Bo Twoja religia tak uważa? Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 08.06.08, 08:36 A jakim prawem antycypujesz, że nie będzie? Nikt nie wie, czy będzie czy nie - dlatego należy powstrzymać się od działania niosącego nieodwracalne skutki. na jakich podstawach zakładasz, że "skazywanie" kogoś > na życie, nie pytając go wcześniej, czy ma się ochotę urodzić, Piękny argument. Jak tona asfaltu. Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 07.06.08, 16:02 Wydaje mi sie, ze tylko facet moze wpasc na coś takiego jak: "Urodzenei dziecka przez 14 letnią zgwałconą dziewczynką, a nastepnie oddanie go do adopcji" Dla faceta to jest jedno zdanie. Dla kobiety to 9 miesięcy ciązy - 9 miesięcy kopniaków pod żebra, zgagi, wymiotów, obrzęków , ludzkich docinków pt- taka gó..ara a z brzucem , pusciała się . Do tego dochodzi fakt, ze kazdy ruch i kopniak przypomina- czyje to dziecko i jak je zrobiono. Potem poród i cał przyjemnosc tego cudownego wydarzenia, które nawet kobiety , które bardzo chciały dziecka w dużej mierze wspominaja jako koszmar. Niemozn0sc siadania przez miesiac + nieustające krwawienie z pochwy równeiz przez miesiac a do tego laktacja , która sama z siebie nie minie, jesli dziewczynaodda dziecko do adopcji...słowem - fizjologicznei to jest około rok przypomnienia gwałtu minuta po minucie przez 24 godziny na dobę - przypomina własne ciało. Malo ktora dojrzała 30 latnia kobieta potrafi to znieść ( skąd do choelry samobojstwa zgwałconych kobiwet!) - a wy to chcecie zafundować 14 latce, by uratować - cytuję " płód" No własnie dla was to płod - dla neij, jej zycie, jej ciało, jej koszmar. To nei ejst kwestia zadenj winy czy braku winy czyjej spermy - to jest kwestia tego, ze ktoś w imeiniu prawa moze zafundować kazdej kobiecie pieklo w imie troski o zawartosc jej macicy...o zwawartośc, którą tak naprawdę ma głęboko w dupie, bo polskie domy dziecka nei swiecą [pustkami. Odpowiedz Link Zgłoś
polkainaczej Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 07.06.08, 18:32 No wlasnie - absolutnie sie zgadzam. Poza tym kto pomyslal o szkole o maturze, moze studiach tej dziewczyny. Znaczy sie, ze czternatsoletnie dziecko zostaje odciete od edukacji w europejskim kraju? Nie mowcie mi tylko, ze moze chodzic do szkoly, czy mature zdac wieczorowo. Ta dziewczyna bedzie wykonczona, juz traci jeden rok. Male dzieci sa bardzo absorbujace, mowy nie ma o nauce. Czy kosciol bedzie utrzymywal i ja i dziecko? Odpowiedz Link Zgłoś
sikorka68 Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 07.06.08, 20:25 polkainaczej napisała: > No wlasnie - absolutnie sie zgadzam. Poza tym kto pomyslal o szkole > o maturze, moze studiach tej dziewczyny. Znaczy sie, ze > czternatsoletnie dziecko zostaje odciete od edukacji w europejskim > kraju? Nie mowcie mi tylko, ze moze chodzic do szkoly, czy mature > zdac wieczorowo. Ta dziewczyna bedzie wykonczona, juz traci jeden > rok. Male dzieci sa bardzo absorbujace, mowy nie ma o nauce. Czy > kosciol bedzie utrzymywal i ja i dziecko? A co ty gadasz. Rozmawiałam z nauczycielką liceum, teraz ciąża to nie problem. Te dziewczyny całkiem nieźle sobie radzą, nawet lepiej niż inne. Może chodzić do szkoły i zdać maturę- i to dziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 08.06.08, 08:07 Może chodzić d > o > szkoły i zdać maturę- i to dziennie. Może, ale tylko pod warunkiem, ze jej rodzice będą zajmowali się dzieckiem. A niestety - nie wszyscy rodzice są tacy, aby na tyle pomagać , ktoś z tym dzieckeim musi przecież zostawać w domu, kiedy dziewczyna idzie do szkoły - nie jest to wcale takie proste, jesli oboje rodzice pracują... A jesli im sie nie przelewa- no cóż, wtedy zrezygnować z pracy nie mozna i już jest problem ...To wszystko mozna, uda sie, mozna zorganizować - to sa tylko słowa, tak naprawdę szkoły nie maja nawet eksternistycznych programów dla takich uczennic, zeby zaliczyć program np. z matematyki musza przecież do cholery gdzieś się tej matematyki nauczyć - tego nie da sie w domu, samemu...No i mamy błędne koło Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 08.06.08, 08:42 "No i mamy błędne koło" Mamy to, co chcemy mieć. Czemu adopcji nie uznaje Pani za rozwiązanie? Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 08.06.08, 10:15 Dlatego, z e mnie ktoś zgwałcił. I wolałabym się zabić niz przejsc przez 9 miesięcy ciązy z tego gwałtu, poród, a potem oddać to dziecko do adopcji. I nie mialam 14 lat, a o 10 więcej - tutaj mówimy o dziecku, które własnie jest w ostatniej klasie gimnazjum... Tylko koś kto nei ma pojęcia o tym, czym jest ciąza dla kobiety moze ot tak sobie napisać - urodzic z gwałtu i oddać. To jest po tysiąckroć bardziej traumatyczne niż aborcja i nie raz nie dwa moze doprowadzić do o wiele gorszego rozwiązania jakim jest samobójstwo. Dzieciaki w jej wieszaja sie z powodu jedynki w szkole na semestr z jakiegoś przedmiotu - a to o czym tu mówimy jest trudne do zniesienia przez dorosłą kobietę , a co dopiero dziecko... .Podejrzewam, ze podobne odczucia co do tego tematu ma jakieś 80% kobiet - to sympotmatyczne, ze w tym watku głownei męzczyzni zachecaja ją do rodzenia i oddawania dziecka. Kobiety po prostu wuiedzą jak to jest, męzczyżni - nigdy nie wiedzą do końca, nawet jesli sa ojcami. Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 08.06.08, 10:51 iluminacja256 napisał: > Tylko koś kto nei ma pojęcia o tym, czym jest ciąza > dla kobiety moze ot tak sobie napisać - urodzic z gwałtu i oddać. Po gwałcie nic nie jest już "ot, tak sobie". Czy znaczy to, że w imię własnego dobra, możemy odwrócić się plecami do losu tego 12-tygodniowego płodu? Pani perspektywa jest jasna, a jaka jest perspektywa płodu (nie płodu ptasiego, czy rybiego, ale ludzkiego) skazywanego na śmierć? To > jest po tysiąckroć bardziej traumatyczne niż aborcja Poród, nawet poród dziecka poczętego w wyniku gwałtu, ma być "tysiąckroć bardziej traumatyczny" niż aborcja, czyli śmierć? Dobrze to Pani przemyślała? Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 08.06.08, 11:37 >Po gwałcie nic nie jest już "ot, tak sobie". Owszem, a po gwałcie, ciązy, urodzeniu i oddaniu dziecka, całe zycie już nic nigdy nie będzie ot tak sobie . Koszxmar jest po stokroć większy. Poród, nawet poród dziecka poczętego w wyniku gwałtu, ma być "tysiąckroć > bardziej traumatyczny" niż aborcja, czyli śmierć? Dobrze to Pani przemyślała? Nie poród, prosze pana. Poród to 12 godzin skurczów, ale oprócz tego to 9 miesięcy ciązy + 3 miesiące połogu. To bity rok . A w trakcie tego roku mozemy mieć do czynienia z czymśo wiele gorszym - z samobójstwem kobiety. Dobrze to przemyslałam. Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 08.06.08, 13:13 Dobrze, w takim razie: 9 miesięcy ciązy, poród plus trzy miesiące połogu, czyli bity rok. Niechby i nawet. To wszystko na jednej szali, na którą, by "podkręcić" emocje, dorzuca Pani EWENTUALNE samobójstwo ofiary gewaltu. Co mamy na drugiej szali? To samo co poprzednio: śmierć płodu. Można utrzymywac, że Pani szala waży więcej. Ale trzeba nazywać rzeczy po imieniu: samopoczucie zgwałconej jest wazniejsze niż życie dziecka. Tak? Odpowiedz Link Zgłoś
ws21 Troskliwy? 08.06.08, 13:39 No to odpowiedz na pytanie - jakie to dziecko bedzie mialo zycie. Matka bedzie go nienawidzic, bo zawsze bedzie w nim widzec gwalciciela i przyczyne ogromnej krzywdy jakiej doznala. Adopcja, dom dziecka? I zycie w swiadomosci ze bylo sie przyczyna tak okropnej krzywdy? Dziwne jest zachowanie KK. Bronia plodow ale dzici juz narodzone zupelnie ich nie interesuja. Ale ponad wszystkim stoi prawo. W Polsce dzieja sie rzeczy w krajach muzulmanskich niewyobrazalne. Dokad nas prowadzi ten wynaturzony, karykaturalny katolicyzm? Polskim katolikom zupelnie odbilo. I czy wobec tego co sie dzieje, dziwicie sie ze KK wrec sympatyzowal z faszystami? Czym obecna sytuacja rozni sie od zachowania faszystow. Ich nie interesuje los tego 14-letniego dziecka. Ich idea jest najwazniejsza, i po trupach do celu. Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: Troskliwy? 08.06.08, 13:55 "jakie to dziecko bedzie mialo zycie" Nie wiem, tego nie wie nikt. W sytuacji o której rozmawiamy pewna jest tylko śmierć. Matka bedzie go nienawidzic, bo zawsze bedzie w nim widzec > gwalciciela i przyczyne ogromnej krzywdy jakiej doznala. Jakie "zawsze"? PO porodzie oddaje dziecko i już nie musi "widzieć w nim gwałciciela". Adopcja, > dom dziecka? I zycie w swiadomosci ze bylo sie przyczyna tak > okropnej krzywdy? To jakies pomieszanie porządków. Jakiej "okropnej krzywdy" jest przyczyną to dziecko? Dziwne jest zachowanie KK. Bronia plodow ale dzici juz narodzone > zupelnie ich nie interesuja. Przeciwnie. Wystarczy jeden telefon do Caritasu, by uzyskać pomoc. Czym obecna sytuacja rozni sie od zachowania > faszystow. Ich nie interesuje los tego 14-letniego dziecka. Właśnie. Czym obecna sytuacja różni się od zachowania hitlerowców? Ich nie interesował los Żydów. Odpowiedz Link Zgłoś
ws21 Nie doczekalem sie odpowiedzi... 08.06.08, 14:08 na pytanie o poszanowanie prawa. W koncu KK podpisal z RP konkordat. Strony uzgodnily zasady. Jedna z nich jest poszanowanie prawa. I co, teraz KK mowi, ze prawo polskie ma za nic? Katolik, nie katolik ma postepowac zgodnie z ich zasadami? Czy muzulmanie zmuszaja niewiernych do ramadanu? Odpowiedz Link Zgłoś
polkainaczej Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 08.06.08, 13:48 odrobine wrazliwosci w stosunku do tego dziecka prosze "samopoczucie zgwalconej" - gdyby panskie dziecko zostalo zgwalcone czy podobalyby sie panu takie okreslenia pod adresem panskiego dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 08.06.08, 14:01 No to jak mam określić jej stan psychiczny? Proszę coś zaproponować. Odpowiedz Link Zgłoś
polkainaczej Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 08.06.08, 14:05 do dziecka, ktore zyje, odnosi sie Pan jak do przedmiotu, nie ma w Pana slowach milosci - "zgwalcona" - czy Pan tego nie jest w stanie zauwazyc jak duzo w Panu pogardy i niecheci do tego zyjacego dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 08.06.08, 14:09 Wedle mojej optyki zyją dwa "dziecka" - matka i dziecko. Uwagi o pogardzie sa niesłuszne. Odpowiedz Link Zgłoś
polkainaczej Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 08.06.08, 14:41 czyzby???? przekonaj nas Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 08.06.08, 14:52 > No to jak mam określić jej stan psychiczny? Bardzo prosto. Zdrowie psychiczne. Oprócz zdrowai fizycznego, istnieje również i takie . Podobnie jak mozna być tak chorym fizycznie, ze się umiera, mozna też być tak chorym psychicznie, ze się umiera. Po fakcie przez 1,5 roku nei wychodziłam z domu. I nei zyczę sobie, zeby ktoś to nazywał "samopoczuciem" . Samopoczucie to mozna miec dobre lub złe po zjedzeniu lodów, nie po gwałcie. Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 08.06.08, 16:19 Samopoczucie to mozna miec dobre lub złe po zjedzeniu lodów, nie po > gwałcie. Akceptuję. W takim razie zmodyfikuję pytanie: zdrowie psychczne zgwałconej jest ważniejsze niż życie dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
polkainaczej Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 08.06.08, 16:39 nie wypieraj sie, ze nie ma w twoich wypowiedziach pogardy do tego zyjacego dziecka, zero milosci blizniego Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 08.06.08, 16:45 Wypieram się. Ja tej pogardy nie zauważam. Jednak nie mam monopolu na rację i może się mylę, w takim razie proszę zacytować moje słowa, w których tę negatywną emocję zawarłem. ...Albo proszę przeprosić. Odpowiedz Link Zgłoś
polkainaczej Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 08.06.08, 16:55 powtarzane okreslenie "zgwalcona" w tym kontescie jest pelne pogardy. Tu chodzi o godnosc tej dziewczynki, nazywanie jej po prostu "zgwalcona" jest pogardliwe. tego nawet w sadzie by nie uzyli, majac na ujwadze wiek ofiary przestepstwa Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 08.06.08, 17:04 Od kiedy nazywanie rzeczy po imieniu to oznaka pogardy? Przypomnę w takim razie, że tytuł artykułu, dookoła którego tutaj dyskutujemy, brzmi: "Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce". Wyborczej też zarzuci Pani pogardę? Przesadza Pani, naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
polkainaczej Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 08.06.08, 17:13 uzycie przymiotnika "zgwalcona" pelniacego role rzeczownika w tej sytuacji jest co najmniej oschle, zeby nie powiedziec pogradliwe, jezeli Pan tego nie wyczuwa, pozbawiony jest pan wrazliwosci Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 08.06.08, 17:21 No, w każdym razie zarzut "oschłości" brzmi łagodniej niż "pogardy". A jak Pani zmieniłaby tytuł w Wyborczej? Odpowiedz Link Zgłoś
polkainaczej Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 08.06.08, 17:27 niekoniecznie - jest "czternastolatka". Przyzna Pan, gdybym napisala kmomentarz o jakims ksiedzu piszac o nim "wielebny" bez rzeczownika typu "proboszcz", "ksiadz" itp uznano by to za pogardliwe Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 08.06.08, 17:34 Przyznaję. I proszę, by Pani przyznała, że poniższa informacja wszystko w tej historii zmienia. Za serwisem internetowym Wprost: "Według informacji uzyskanych przez PAP w lubelskiej prokuraturze dziewczyna nie została zgwałcona, a ojcem jej dziecka jest 14-latek. Rzeczniczka lubelskiej prokuratury okręgowej Beata Syk-Jankowska powiedziała, że prokuratura na wniosek sądu i na podstawie akt sądowych wydała pismo, w którym stwierdza, że zachodzi wysokie prawdopodobieństwo, iż ciąża jest wynikiem czynu zabronionego, tzn. obcowania płciowego z osobą poniżej lat 15. "Nie ma mowy o gwałcie" - zaznaczyła rzeczniczka." I co Pani na to? Rodzi się zupełnie inna perspektywa, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 08.06.08, 15:38 makoszs napisał: > emocje, dorzuca Pani EWENTUALNE samobójstwo ofiary gewaltu. Co mamy na drugiej > szali? To samo co poprzednio: śmierć płodu. Można utrzymywac, że Pani szala waż > y > więcej. Ale trzeba nazywać rzeczy po imieniu: samopoczucie zgwałconej jest > wazniejsze niż życie dziecka. Embrionu, nie dziecka. Dzieckiej jest ciężarna dziewczynka. Mamy więc na jednej szali powrót do równowagi i życie dziecka, na drugiej - życie embrionu. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 09.06.08, 00:22 makoszs napisał: samopoczucie zgwałconej jest > wazniejsze niż życie dziecka. Tak? samopoczucie i to dobre będziesz mieć jak się wypróżnisz po tygodniu zaparcia. Po gwałcie, ofiara staje się żywym trupem. Jej trzeba bardzo pomóc przywrócić do świata żywych a nie totalnie niszczyć ją zmuszając do ciąży i porodu! Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 09.06.08, 07:41 Nie mogę napisać, że zazdroszczę Pani znajomości problemów gastrycznych. Konsultowała to Pani u specjalisty? Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 08.06.08, 15:32 makoszs napisał: > perspektywa jest jasna, a jaka jest perspektywa płodu (nie płodu ptasiego, czy > rybiego, ale ludzkiego) skazywanego na śmierć? > > Żadna. Taki płód nie posiada świadomości. Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 08.06.08, 16:23 No proszę, jakie to interesujące! Czyli taki płód w zakresie "nieposiadania świadomości" idealnie przypomina człowieka ciężko chorego, nieprzytomnego czy śpiącego. A to siurpryza! Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 08.06.08, 23:52 makoszs napisał: > Poród, nawet poród dziecka poczętego w wyniku gwałtu, ma być "tysiąckroć > bardziej traumatyczny" niż aborcja, czyli śmierć? Dobrze to Pani przemyślała? no nie mogę!!!! Idioto, daj sobie masakrować genitalia przez 20 godzin (nie wiem czemu iluminacja pisze tylko o 12 godzinach skoro średnia jest większa) i do tego wiertarką udarową wiercić w kręgosłupie (bóle krzyżowe). Te wszystkie godziny bez jedzenia i picia, w niewygodnej pozycji. Zafunduj sobie hektolitry oksytocyny zwiększające i tak uciążliwe doznania bólowe. Duszę diabłu sprzedaż żeby to się skończyło a domagasz się od ofiary gwałtu by przez taką rzeźnie przechodziła? by podczas każdej sekundy ogłupiającego bólu myślała "za co? dlaczego potwornie cierpię skoro to mnie skrzywdzono? przecież nie usunęłam, dlaczego tak cierpię? nie wytrzymam tego dłużej!" Po aborcji będzie miała szanse na normalne życie - pod warunkiem że "obrońcy embrionów" jej nie zniszczą. Po porodzie jest bardzo mało prawdopodobne, by kiedykowlwiek wróciła do normalności. Jest duża szansa, że skończy w psychiatryku. Tylko idiota może widzieć ją po urodzeniu w szkolenj ławce! Więc może sam dla siebie zafunduj sobie taki ból psychiczny i fizyczny, po którym ześwirujesz a nie domagaj się bandyto, by zniszczyć niewinną osobę. Dla bardzo wielu kobiet gwałt jest gorszy niż śmierć! Przekonasz się jak sam będziesz kobietą. Już sam fakt gwałtu może wpłynąć na próby samobójcze. Domaganie się by ofiara gwałtu rodziła w potwornych męczarniach to sadyzm. Brednie tutaj o "niewinnym płodzie" są debilne. To skrajnie niemoralnie by idioci, którzy nie rodzili pyska darli na temat porodu. Nie wiesz, zamknij się! Jestem mamą jakbyś się pytał. Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 09.06.08, 07:47 "Dla bardzo wielu kobiet gwałt jest gorszy niż śmierć!" Myślę nawet, że dla wszystkich. I co to zmienia? Czasu nie da się cofnąć, a do jednej tragedii chce Pani dodawać drugą. To nielogiczne, nawet jesli zrozumiałe z emocjonalnego punktu widzenia. "To skrajnie niemoralnie by idioci, którzy nie rodzili pyska darli na temat porodu. Nie wiesz, zamknij się!" A tu z kolei Pani rozumowanie zdradza niedostatek umiejętności obserwacji świata. Na przykład postuluje Pani, by tylko wariaci mogli zajmować się psychiatrią. Albo, by wyłącznie ludzie z amputowaną noga - chirurgią. To przecież absurd. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 09.06.08, 13:58 makoszs napisał: > "Dla bardzo wielu kobiet gwałt jest gorszy niż śmierć!" > > Myślę nawet, że dla wszystkich. I co to zmienia? Czasu nie da się cofnąć, a do > jednej tragedii chce Pani dodawać drugą. To nielogiczne, nawet jesli zrozumiałe > z emocjonalnego punktu widzenia. i będzie druga tragedia: samobójstwo!!!!!!! Tylko, że poprzedzone potwornymi męczarniami psychicznymi i fizycznymi. Naziści ze stalinowcami przy was to mały pikuś usr.ani obrońcy życia poczętego po trupach! Sami chodźcie sobie z brzuchami i rodźcie dzieci z gwałtów. > A tu z kolei Pani rozumowanie zdradza niedostatek umiejętności obserwacji > świata. Na przykład postuluje Pani, by tylko wariaci mogli zajmować się > psychiatrią. Albo, by wyłącznie ludzie z amputowaną noga - chirurgią. To > przecież absurd. jak na razie to ty zdradzasz, żeś pozbawiony cienia inteligencji. Osoba z amputowano nogą nie musi zajmować się chirurgią tak jak kobieta, która rodziła nie musi zajmować się ginekologią. ALE osoba z amputowaną nogą wie co to za ból i wie że potrzebne jest znieczulenie, protezy itd. tak samo kobieta, która rodziła wie co to za ból i cała fizjologia związana z ciążą i porodem i wie że często trudno to znieść przy chcianym dziecku z ukochanym mężczyzną. Dla ofiary gwałtu to mordercze okrucieństwo. Humanitarniej byłoby ja zastrzelić. Dlatego nikt kto nie miał amputacji nie może się wypowiadać na temat doznań bólowych, ruchowych itd. tak nikt kto nie rodził nie ma moralnego prawa wypowiadać się na temat dolegliwości ciąży, porodu i połogu. A jak tak bardzo zależy ci na dziecku z gwałtu to weź je sobie do własnego brzucha i sam sobie chodź w ciąży a następnie ródź penisem. Od innych się odwal. Nie znoszę debili co to świętych z siebie robią cudzym kosztem. A propos amputacji - tu jest skala: www.rp.pl/galeria/2,111684.html daj sobie ucinać nogi i ręce bez przerwy przez 20 godzin bez znieczulenia! a jak będziesz robić pod siebie z bólu to ja przyjdę do ciebie i pogadamy sobie o wartości życia. Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 09.06.08, 14:53 "Dla ofiary gwałtu to mordercze okrucieństwo. Humanitarniej byłoby ja zastrzelić." Mgła emocji przesłania Pani rzeczywistość, uniemożliwiając racjonalne spojrzenie na świat. Dla własnego dobra powinna Pani czym prędzej zacząć to leczyć. "Od innych się odwal. Nie znoszę debili co to świętych z siebie robią cudzym kosztem." "Naziści ze stalinowcami przy was to mały pikuś usr.ani obrońcy życia poczętego po trupach!" Przykre, że stopień zacietrzewienia uniemożliwia Pani merytoryczną dyskusję. "Nikt kto nie rodził nie ma moralnego prawa wypowiadać się na temat dolegliwości ciąży, porodu i połogu." Nawet anestezjolog? Pani naprawdę nie przemyślała tego do końca. W innym miejscu pisze Pani: "i będzie druga tragedia: samobójstwo!!!!!!!" Dla otrzeźwienia proszę w takim razie zerknąć tutaj: kataryna.salon24.pl/78281,index.html i odnaleźć post Margerytki. Ta kobieta ma rodzinę, zyje i kocha życie. A wedle Pani optyki jej matka powinna ją wyabortować! Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 09.06.08, 15:50 makoszs napisał: > "Dla ofiary gwałtu to mordercze okrucieństwo. Humanitarniej > byłoby ja zastrzelić." > > Mgła emocji przesłania Pani rzeczywistość, uniemożliwiając racjonalne spojrzeni > e > na świat. Dla własnego dobra powinna Pani czym prędzej zacząć to leczyć. > ty rzeczywiście jesteś nienormalny. > Przykre, że stopień zacietrzewienia uniemożliwia Pani merytoryczną dyskusję. merytoryczna dyskusja z dupkiem co to g..o wie co to gwałt i co może czuć ofiara gwałtu??? > Nawet anestezjolog? Pani naprawdę nie przemyślała tego do końca. A skąd anestezjolog może wiedzieć jak bardzo cierpi rodząca?????? ile masz lat? 11? Anestezjolog oszołomie słucha, co mówi kobieta i dlatego ją znieczula. Zakładając że jest możliwość znieczulenia w szpitalu. > W innym miejscu pisze Pani: "i będzie druga tragedia: samobójstwo!!!!!!!" > > Dla otrzeźwienia proszę w takim razie zerknąć tutaj: > kataryna.salon24.pl/78281,index.html > i odnaleźć post Margerytki. Ta kobieta ma rodzinę I co to ma znaczyć?! Jak można być takim łajdakiem taki debilny przykład podawać! Chcesz mieć dziecko z gwałtu? To noś je sam w swoim brzuchu! Poświęć chamie własne ciało a odpie...l się od cudzego! I to jest właśnie istota łajdactwa o nazwie "obrońcy życia poczętego". Widzą poczęte, ładnego bobaska, ale te upośledzone łby nie chcą widzieć, że aby ten ładny bobasek zaistniał muszą kogoś zgnoić, ubezwłasnowolnić, upokorzyć i zmusić do potwornych cierpień. Inaczej: robią z siebie świętych cudzym tyłkiem! I nie ma znaczenia, czy omawiana w artykule 14-latka została faktycznie zgwałcona czy też nie, bo tu akurat w tym małym podwątku jest ogólne podejście do tematu gwałtu. A może tak z innymi kobietami zaczniemy się domagać kastracji takich jak ty. Oczywiście bez znieczulenia i w formie cieńki plaster po plastrze, tak aby to trwało 20 godzin. Ciekawe jak wtedy trzeźwo i merytorycznie będziesz gadał, jak będziesz mieć realną perspektywę takiej kastracji. Jeszcze raz na koniec: świętości to wymagaj od swojego tyłka, od cudzego się odpie...l. Więc zrób coś i ratuj poczęte życie w wyniku gwałtu a nie bredź anonimowo na forum! Idź do lekarzy i zacznij się domagać, aby zaczęli robić badania by mozna było ofierze gwałtu wyciągnąć zarodek i umieścić w brzuchu któregoś z obrońców życia. Opłać badania z własnej kieszeni (przeciez zależy ci na poczętym życiu, no nie?). Zgłoś się jako pierwszy na ochotnika (bezpłatnie oczywiście!) i zacznij chodzić z brzuchem (przy pomocy przyjmowanych hormonów), a następnie urodź siłami natury przez penisa! Oczywiście z oksytocyną i bez znieczulenia! Jak większość kobiet w tym kraju! Potem zróbcie listę wszystkich obrońców życia poczętego i noście te poczęte zarodki w własnych brzuchach! No to do dzieła! Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 09.06.08, 17:16 Piszę jak kozie na granicy: "Dla otrzeźwienia proszę w takim razie zerknąć tutaj: kataryna.salon24.pl/78281,index.html i odnaleźć post Margerytki." I co czytam w odpowiedzi: "I co to ma znaczyć?! Jak można być takim łajdakiem taki debilny przykład podawać!" No ja pierdzielę! Wskazuję przykład osoby, która jest dzieckiem zgwałconej kobiety, i która sama występuje przeciwko aborcji, nawet jeśli jest to ciąża z gwałtu, a moja Oponentka ogranicza komentarz do indolentnego "jak można taki debilny przykład podawać". Ludzie, co za kretynka, nawet czytać ze zrozumieniem nie potrafi! Czy na tej sali jest lekarz?! Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 10.06.08, 02:13 makoszs napisał: > Piszę jak kozie na granicy: "Dla otrzeźwienia proszę w takim razie zerknąć tuta > j: > kataryna.salon24.pl/78281,index.html > i odnaleźć post Margerytki." > > I co czytam w odpowiedzi: "I co to ma znaczyć?! Jak można być takim łajdakiem > taki debilny przykład podawać!" > > No ja pierdzielę! Wskazuję przykład osoby, która jest dzieckiem zgwałconej > kobiety, i która sama występuje przeciwko aborcji, nawet jeśli jest to ciąża z > gwałtu, a moja Oponentka ogranicza komentarz do indolentnego "jak można taki > debilny przykład podawać". > > Ludzie, co za kretynka, nawet czytać ze zrozumieniem nie potrafi! Czy na tej > sali jest lekarz?! kretyna to poszukaj w lustrze idioto. Pokazywanie że gdzieś tam żyje owoc gwałtu jest łajdactwem. To sprawa jej matki że miała tyle nadludzkiej siły. Filozofię zmieni jak jej córka zostanie brutalnie zgwałcona przez śmierdzących pijaków i podetnie sobie żyły. Jak już pisałam świętości wymagaj od własnego tyłka, a ty potrafisz tylko mielić jęzorem na forum. A może już zrobiłeś coś aby we własnym brzuchu nosić owoc gwałtu obłudna kreaturo? Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 10.06.08, 07:48 "Pokazywanie że gdzieś tam żyje owoc gwałtu jest łajdactwem. To sprawa jej matki że miała tyle nadludzkiej siły." Kobieto nieszczęsna, a Margerytka nie ma prawa zabrać głosu w dyskusji, która JĄ OSOBIŚCIE dotyczy? Ma. I zabrała. I zajęła określone stanowisko. Przeciwne aborcji. Czego do wiadomości przyjąć nie chcesz, obrzucając interlokutora inwektywami. Czyli pitolisz. "Filozofię zmieni jak jej córka zostanie brutalnie zgwałcona przez śmierdzących pijaków i podetnie sobie żyły." Margerytka nie podcięła. I co Ty na to? Ty na wszelki wypadek byś ją wyabortowała, tak? Dam Ci szansę: nie odpowiadaj już. To nie jest miejsce dla ubogo umysłowych, tylko dla obłudnych kreatur, mielących jęzorami. Odpowiedz Link Zgłoś
polkainaczej Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 08.06.08, 11:25 jak masz czternastoletnia corke, ktora chodzi do szkoly to oderwij ja codziennie od nauki, kontaktu z rowiesnikami, jazdy na rolkach, radosnego smiechu z kolezankami, chodzenia na basen czy do kina. Kup jej lalke (sa takie do treningu bycia mama), ktora placze co godzine do karmienia i przewijania, kaz jej chodzic z podpaska przez trzy miesiace po porodzie. Rozetnij jej krocze a potem zdejmuj szwy. No i co - bedzie sie uczyla w dziennym liceum tak samo jak inne, bezdzietne uczennice? Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 08.06.08, 08:41 > Wydaje mi sie, ze tylko facet moze wpasc na coś takiego jak: > > "Urodzenei dziecka przez 14 letnią zgwałconą dziewczynką, a > nastepnie oddanie go do adopcji" Z całym szacunkeim proszę Pani, nie wolno rozstrzygać kwestii dotykających aksjoplogii na takich emocjach. Ale jedną uwage proszę przyjąć: czemu ocenia Pani tę tragedię wyłacznie z punktu widzenia tej zgwałconej dziewczynki? Ten dramat ma również drugą stronę medalu - los dziecka. Każdy z nas był takim - dwunastotygodniowym zaledwie - ludzkim plodem, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
polkainaczej Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 08.06.08, 10:21 a pan pamieta siebie jako dwunastotygodniowy plod? Dlaczego mamy stawiac przyszle, domniemane uczucia plodu nad realne uczucia tego zgwalconego Dziecka, ludzie- zastanowcie sie! Tu nie chodzi o zaden katolicyzm i jakies koszmarne teorie - dajmy temu zyjacemu dziecku zyc normalnie jak innym dzieciom w jej wieku. ta sprawa zajmie sie Unia Europejska - prawa dziecka sa tu lamane! Gwalciciel pedofil biega sobie bezkarnie, dziecku zabija sie dziecinstwo i zmusza doi czegos, z czym sobie nie poradzi. Adopcja mowicie? Czy sa juz chetni w kolejce? fanatycy katoliccy oblecieli ja jak czarne wrony. To nie katolicy - wy jestesci satanistami - zupelnie jak w Rosemary's Baby Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 08.06.08, 10:54 polkainaczej napisała: > a pan pamieta siebie jako dwunastotygodniowy plod? To demagogia. Przecież Pani również nie pamięta siebie jako dwumiesięcznego niemowlaka. Dlaczego mamy > stawiac przyszle, domniemane uczucia plodu nad realne uczucia tego > zgwalconego Dziecka Dlatego, że to nie jest płód ptasi, tylko ludzki. Czemu do jednego zła (gwałt) mamy dołączać drugie (śmierć płodu) w imie interesu zgwałconej? Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 08.06.08, 10:24 Takie emocje dotyczą własnie tej dziewczyny, bo to jej zycie, a nie aksjologia i filozofia. Jej macica, jej nudnosci, jej rozwieranie szyjki macicy, jej spotęgowanie bólu przez oksytocyne, jej popuszczanei kału i co tam jeszcze. A potem jej nieprzespane noce, jej bolące piersi, i jej 14 lat w gimnazjum. To nie aksjologia, ale zycueie w jego najbardziej bioogicznym wydaniu. Każdy z nas był takim - > dwunastotygodniowym zaledwie - ludzkim plodem, prawda? I doskonała większość z nas nie była owocem przestępstwa na małoletniej prawda? Większość ma ojca, prawda? Jesli go nei ma , to chociaż wie, kim jest ojciec, prawda? Matki większośći z nas mówią o tym, jak poznały naszego tatę i kiedy i w jakich okolicznosciach zdecydowały, ze będą nas miały prawda? Matki większości z nas przez cala ciażę nie wyły nad tym, co im zrobiono i nei czuły do nas i do sibie obrzydzenia, prawda? I przede wszystkim - matki większości z nas nas w ogóle chciały! Wszelkie próby oddzielenia fizycznosci i cielesnosci kobiety od rodzenia i wprowadzania tu filozofii są skazane na gigantyczną klęskę, bo są zawłaszczeniem obszaru, którego nie mozna zawłaszczyć. I nie rozmawiamy o prawach i pewnikach , ale o jej zyciu. Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 08.06.08, 11:00 iluminacja256 napisał: > Takie emocje dotyczą własnie tej dziewczyny, bo to jej zycie, a nie > aksjologia i filozofia. Decyzja o życiu bądź śmierci to nie aksjologia? doskonała większość z nas nie była owocem przestępstwa na > małoletniej prawda? Czyli ludzkie zycie ma wartość, gdy "nie bylo owocem przestępstwa", a nie ma wartości, gdy "było owocem przestepstwa"? Mozna tak utrzymywać, ale prosze spróbować uzasadnić to stanowisko. > Wszelkie próby oddzielenia fizycznosci i cielesnosci kobiety od > rodzenia i wprowadzania tu filozofii są skazane na gigantyczną > klęskę, bo są zawłaszczeniem obszaru, którego nie mozna > zawłaszczyć. Niczego nie oddzielam. Wszak to Pani twierdzi (bezpodstawnie), że na aksjologią nie ma tu miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
mikado111 Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 08.06.08, 12:24 iluminacja256, bardzo dobrze to napisałeś, ale katobandyci i tak tego nie zrozumieją. Oni mają specyficzną psychikę - nie są zdolni do wczucia się w sytuację innych. A niektórych najwyraźniej kręci, że ktoś cierpi, co potwierdzili już przy wielu okazjach. Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 08.06.08, 13:15 mikado111 napisała: > katobandyci i tak > tego nie zrozumieją. Oni mają specyficzną psychikę - nie są zdolni > do wczucia się w sytuację innych. Za to Mikado111 wczuwa się w sutuację płodu po prostu idealnie. Pogratulować jednostronnej empatii. Odpowiedz Link Zgłoś
mikado111 Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 08.06.08, 13:25 Płód nie ma psychiki, więc trudno się wczuwać w jego sytuację. Można natomiast wczuć się w sytuację dziecka i człowieka, którym się stanie. Nie chciałabym być takim dzieckiem z wielu powodów, o których nie będę tu pisać, bo pisało o nich już wiele osób na tym forum. Zdecydowanie wolałabym się nie urodzić. Zdegenerowany katol nie jest jednak w stanie tego pojąć. Bo gdyby był w stanie, nie byłby zdegenerowanym katolem. Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 08.06.08, 14:00 "Płód nie ma psychiki, więc trudno się wczuwać w jego sytuację." Ależ talerz! A dwumiesięczny niemowlak jaką ma psychikę? A starzec z Alzheimerem? "Nie chciałabym być takim dzieckiem (...) Zdecydowanie wolałabym się nie urodzić." Ale urodziła się Pani, prawda? I teraz nikt nie może odebrać Pani prawa do życia. Ani prawa do śmierci - jeśli zechce Pani popełnic samobójstwo. Jednak bylaby to decyzja Pani, a nie czyjaś - jak to może stać się w wypadku tego płodu. Uwagi o "zdegenerowanym katolu" nic nie mówią o "zdegenerowanym katolu", za to wszystko mówią o Pani. Odpowiedz Link Zgłoś
agata789 Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 07.06.08, 12:15 cailith_18 napisała: > Warto pamiętać o tym, że ok. 50-70% ciąż jest samoistnie wchłaniana przez > organizm matki, i to zazwyczaj do 8-9 tygodnia ciąży Czasem bardzo wczesna ciąża jest też wydalana prosto do muszli klozetowej. Niektórzy lekarze twierdzą, że statystycznie każda kobieta, która przez dłuższy czas nie stosowała antykoncepcji, ma za sobą co najmniej jeden taki przypadek. Według katoli należałoby to traktować jako znieważenie zwłok. Zupełnie jakby ktoś zmarłą babcię pokroił na kawałeczki, wyrzucił do ubikacji i spuścił wodę. Odpowiedz Link Zgłoś
bylar Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 07.06.08, 10:30 co ty pieprzysz? ciekawe co zrobisz jak zgwałcą twoją córkę? tak samo każesz jej urodzić? Odpowiedz Link Zgłoś
maggie134 Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 07.06.08, 13:58 A na jakiej podstawie twiedzisz, ze jest to "dziecko"? Ja widze w nim jedynie zlepek komorek, niezdolny dol zycia poza organizmem matki. JA wierze, ze staje sie ono CZŁOWIEKIEM dopiero w chwili przyjścia na świat. Ty wierzysz, że jest nim od początku. To kwestia WIARY. jeżeli kwestia człowieczeństwa tego bytu jest wątpliwa, nie może być argumentem w dyskusji. Dopóki nie powstanie jednorodne udowodnione naukowo stanowisko w kwestii "człowieczeństwa" płodu kwestie rozpatrywać należy kierując sie dobrem matki. Kiedy już będziemy żyli w idealnym świecie, gdzie nie mordujemy niewinnych zwierząt na pokarm, gdzie nie mordujemy niewinnych roślin i owadów, gdzie nie ma gwałtów i niechcianych dzieci wówczas powiem TAK, ABORCJA JEST ZŁEM. Do tego dnia, dobro zlepka komórek nie jest dla mnie żadna wartością jeśli pozostaje w opozycji z dobrem matki. płód nie cierpi, matka zmuszona do ciąży i owszem. Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 08.06.08, 14:08 "Ja widze w nim jedynie zlepek komorek, niezdolny dol zycia poza organizmem matki." Takim samym zlepkiem jest każdy człowiek tuż po porodzie. "JA wierze, ze staje sie ono CZŁOWIEKIEM dopiero w chwili przyjścia na świat. Ty > wierzysz, że jest nim od początku. To kwestia WIARY." Nie. Embriologii. Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 08.06.08, 15:19 rafal-1972 napisał: > że chcecie je w bestialski sposób zamordować ? Kto chce bestialsko zamordowac jakiekolwiek dziecko? Coś sobie uroiłeś.Dziecka jeszcze nie ma, bo się nie urodziło. A jeśli chodzi o embrion, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby po prostu wywołać poronienie i poroniony embrion oddac pod czułą opiekę "obrońców życia poczętego". Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: A co winne jest to poczęte dziecko, 08.06.08, 16:25 Szanowna Wdakro, walory Twego komentarza wymuszają ocenę, że jesteś żyjącym argumentem za aborcją. Odpowiedz Link Zgłoś
plus_minus_zero wychodzi na to ze Bog ja zgwalcil, skoro 07.06.08, 08:52 zaszla w ciaze Odpowiedz Link Zgłoś
mosquito.killer Może to będzie brutalne 07.06.08, 09:01 ale, ja nie widzę żadnego powodu, dla którego to społeczeństwo ma utrzymywać matkę, z problemami psychicznymi i dziecko z genami gwałciciela. Gorąco popieram, aby z moich podatków była opłacana pomoc dla tego biednego zgwałconego dziecka, ale nie godzę się, aby w imię wartości pewnej grupy ludzi, sprzecznych z wartościami pokrzywdzonej, zmieniać diametralnie jej życie, już i tak zniszczone przez zwyrodnialca. Rozumiem, że skazując Agatę na macierzyństwo (w tym wypadku jest to wyrok) ksiądz, mochery i organizacje pro-life, zapewnią Agacie utrzymanie do 24 roku życia na takim poziomie jaki by miała nie rodząc dziecka, a po teoretycznym skończeniu studiów zapewnią jej miesięczne wynagrodzenie średniej jakości warszawskiego prawnika. W takiej sytuacji zgadzam się z ich teorią o ochronie życia poczętego. Oczywiście w przypadku finansowania Agaty jako matki WARA OD PIENIĘDZY PAŃSTWOWYCH - NIECH KOśCIół, MOCHERY I ORGANIZACJE PRO-LIFE PłACą!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
cailith_18 Re: Może to będzie brutalne 07.06.08, 09:27 Popieram w całej rozciągłości! Chcą chronić życie - niech chronią, ale niech też płacą. W przeciwnym razie wara od cudzego życia. Namieszać jest łatwo, a potem nie ma komu ponosić odpowiedzialności - również moralnej za ewentualne tragedie. Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: Może to będzie brutalne 08.06.08, 15:52 Popieram. dodałabym jeszcze godziwe odszkodowanie za straty moralne rzędu paru mln.zł. Odpowiedz Link Zgłoś
hypate jakąż piękną wizję boga macie, katolicy! 07.06.08, 10:53 ile razy was słucham, płaczę ze szczęcia, że jest taki miłosierny i dobry! Odpowiedz Link Zgłoś
abortv Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 07.06.08, 08:54 W obronie swojego systemu wartości, walczą by dać szanse zaistnieniu dziecka, które w tej chwili nie posiada świadomości, a przyszość embrionu rysuje się w ciemnych kolorach. Jednego można być pewnym, że mają oni głęboko w D... to co przeżyła ta dziewczyna oraz, że nikt z nich nie bedzie opiekował się tym dzieckiem w przyszłości. Powinni ratować życie na własnym terenie... pod własnym oknem ... wiadomo to wymagałoby poświecenia czasu ... Odpowiedz Link Zgłoś
aagniechaa Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 07.06.08, 08:56 niech ksiądz i ta banda moherów szybko zrobią zrzutkę i ustanowią fundusz który zapewni DZIECKU, które jest w ciąży środki na utrzymanie bękarta a potem dopiero niech wielce każą jej rodzić. a tak co? zapewnią "duchową adopcję"???? Odpowiedz Link Zgłoś
po.niszczyciel Re: Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 07.06.08, 08:56 "Usunięcie ciąży miałoby być dopuszczalne jedynie w przypadku ratowania życia matki." w świetle obecnej sytuacji dostrzegam wypełnienie warunku. a moherom polecam oddawanie kasy biednym dzieciom a nie łasym księżom. Odpowiedz Link Zgłoś
ololla I Ja się obiema rękami podpiszę. 07.06.08, 09:01 Fryderyk Nietzsche Deus decit "Potępiam chrześcijaństwo, podnoszę przeciw Kościołowi chrześcijańskiemu najstraszniejsze ze wszystkich oskarżeń, jakie kiedykolwiek wyszły z ust oskarżyciela. Jest on w najwyższym stopniu skorumpowany... z każdej wartości uczynił jej przeciwieństwo, z każdej prawdy kłamstwo, z każdej prawości nikczemność duszy... Nazywam chrześcijaństwo jednym wielkim przekleństwem, jednym wielkim wewnętrznym zepsuciem, jednym wielkim instynktem zemsty, dla którego żaden środek nie jest dostatecznie trujący, podstępny, mały — nazywam je jedną, nie dającą się zmyć plamą na honorze ludzkości..." Nic dodać nic ująć.... Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejto1 Re: I Ja się obiema rękami podpiszę. 07.06.08, 11:29 ololla napisała: > Fryderyk Nietzsche > > Deus decit > "Potępiam chrześcijaństwo, podnoszę przeciw Kościołowi > chrześcijańskiemu najstraszniejsze ze wszystkich oskarżeń, jakie > kiedykolwiek wyszły z ust oskarżyciela. Jest on w najwyższym stopniu > skorumpowany... z każdej wartości uczynił jej przeciwieństwo, z > każdej prawdy kłamstwo, z każdej prawości nikczemność duszy... > Nazywam chrześcijaństwo jednym wielkim przekleństwem, jednym wielkim > wewnętrznym zepsuciem, jednym wielkim instynktem zemsty, dla którego > żaden środek nie jest dostatecznie trujący, podstępny, mały — > nazywam je jedną, nie dającą się zmyć plamą na honorze ludzkości..." > > > > Nic dodać nic ująć.... A co zrobiła z ludźmi idea która opierała się na Nietzsche?? Może zapomnialaś dla kogo były te pomysły inspiracją. Myślę, że nie zapomniałaś, po prostu nie zadałaś sobie trudu. Pewnie guru spod znaku sierpa i młota Ci to powiedział. Wiesz, to co robił kościół to jest drobny pikuś w porównaniu z tym co z ludźmi robiła lewica. I bez znaczenia, czy to była lewica narodowa spod znaku hitlera lub Mao, czy inernacjonalistyczna stalinowsko-leninowska. Rozumiem obozy śmierci, gułag, rewolucja kulturalna dopiero było honorowe i dobre nieziemsko. Kup sobie dziecko gumowy młotek, dobrze go rozbujaj i nadstaw głowę na jego tor..... Odpowiedz Link Zgłoś
thebutcher Śmieszny jesteś... 07.06.08, 11:41 Co z tego, że Hitler kiedyś czytał Nietzshe'go? Był tępakiem i podpierał się autorytetem, którego przemyśleń nie rozumiał. Z drugiej strony pomyśl sobie ile ludzi zginęło przez fanatyzm religijny chrześcijan? Krucjaty, pogromy, palenie czarownic, nawracanie indian... Nie ma większego zabójcy niż religa! Odpowiedz Link Zgłoś
focus1978 Re: Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 07.06.08, 09:03 Nie wiem ile ta dziewczyna jeszcze wytrzyma . Czy zamiar popełnienia samobójstwa jest wystarczającym zagrożeniem życia ? Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejto1 Re: Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 07.06.08, 11:31 focus1978 napisała: > Nie wiem ile ta dziewczyna jeszcze wytrzyma . Czy zamiar popełnienia > samobójstwa jest wystarczającym zagrożeniem życia ? A ską wiadomo, że zamiar popełnienia samobójstwa ma związek z niemożnością zrobienia aborcji?? polecam pewną lekturę : www.mateusz.pl/mz/ws-zuc/2-zespol-poaborcyjny.htm Odpowiedz Link Zgłoś
venus99 Re: Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 07.06.08, 09:32 nieprawda: ustawa wyrażnie określa 3 warunki: 1.gwałt, 2.życie lub zdrowie matki, 3.uszkodzenie płodu. Odpowiedz Link Zgłoś
bogdan331 Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 07.06.08, 09:00 Zmuszanie do noszenia i urodzenia 14-tolatki,płodu/dziecka/ powstałego na skutek krzywdy wyrządzonej przez pedofila to akt chrześcijański?Czy gwałciciel już dostał rozgrzeszenie i odpuszczenie win? Czy kler teoretycznie żyjący w celibacie ma prawo orzekać to na czym nie zna się?Co to za kraj gdzie Rządzą czarni?Ach to Polska właśnie!Nasza ukochana ojczyzna w której większość kleru to ciemnota pochodząca z ściany wschodniej gdzie posiadanie księdza w rodzie jest dalej zaszczytem-popatrzcie na te mordy naszych dostojnych-purpuratów -to wszystko bez urazy ale "chłopskije detyny" kierujące sie zasadą"kto ma księdza w rodzie temu bieda nie ubodzie" Odpowiedz Link Zgłoś
daszek.fistaszek Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 07.06.08, 09:00 Skandal! Po prostu brak słów. Potrzebna jest chyba kolejna wojna, żeby te wszystkie mohery szlag trafił! Odpowiedz Link Zgłoś
tadjan Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 07.06.08, 09:01 No niezły transparent .... bóg objawił się nastolatce pod postacią gwałciciela!!! Czy kościół katolicki jest jeszcze trochę normalny? Odpowiedz Link Zgłoś
tsuranni krótka piłka - wystrzelac moherów 07.06.08, 09:02 a teraz na poważnie: Lekarz, który odmawia wykonania zabiegu zgodnego ze swoją specjalizacją i POLSKIM PRAWEM, powinien zostać, w TRYBIE NATYCHMIASTOWYM, pozbawiony praw wykonywania zawodu. Taki człowiek NIE NADAJE się na lekarza. A co by było, gdyby strażacy czy policjanci zaczęli odmawiać interwencji, bo mają taki a nie inny światopogląd? Taka bzdura tylko w zacofanej Polsce jest możliwa. Dyrektor szpitala, który dopuścił na wtargnięcie narzucających się pacjentowi ludzi na teren szpitala powinien być za to również pociągnięty do odpowiedzialnośći. Taka sytuacja jest niedopuszczalna. I po trzecie wszyscy Ci ludzie powinni zostać usunięci z terenu szpitala przez jego pracowników, a jesli byłoby to niewykonalne, powinna zostać zawiadomiona policja, która bezwzględnie powinna doprowadzić do ich wyprowadzenia z terenu szpitala, łącznie z aresztowaniem, dogłębnym wyjaśnieniem sprawy i przedstawieniem zarzutów złamania prawa. Żyjemy w zacofanym, homofobicznym kraju małych płytkich ludzi, bezmyślnie wierzących w watykańskie gusła. Pie.. ten kraj. Odpowiedz Link Zgłoś
mrzorba Zamknac ten szpital! 07.06.08, 09:51 A lekarzy w nim pracujacych pozbawic prawa wykonywania zawodu za wspoludzial w przestepstwie! Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejto1 Re: krótka piłka - wystrzelac moherów 07.06.08, 11:39 tsuranni napisał: > a teraz na poważnie: > > Lekarz, który odmawia wykonania zabiegu zgodnego ze swoją > specjalizacją i POLSKIM PRAWEM, powinien zostać, w TRYBIE > NATYCHMIASTOWYM, pozbawiony praw wykonywania zawodu. Taki człowiek > NIE NADAJE się na lekarza. A co by było, gdyby strażacy czy > policjanci zaczęli odmawiać interwencji, bo mają taki a nie inny > światopogląd? Taka bzdura tylko w zacofanej Polsce jest możliwa. > > Dyrektor szpitala, który dopuścił na wtargnięcie narzucających się > pacjentowi ludzi na teren szpitala powinien być za to również > pociągnięty do odpowiedzialnośći. Taka sytuacja jest niedopuszczalna. > > I po trzecie wszyscy Ci ludzie powinni zostać usunięci z terenu > szpitala przez jego pracowników, a jesli byłoby to niewykonalne, > powinna zostać zawiadomiona policja, która bezwzględnie powinna > doprowadzić do ich wyprowadzenia z terenu szpitala, łącznie z > aresztowaniem, dogłębnym wyjaśnieniem sprawy i przedstawieniem > zarzutów złamania prawa. > > Żyjemy w zacofanym, homofobicznym kraju małych płytkich ludzi, > bezmyślnie wierzących w watykańskie gusła. Pie.. ten kraj. > Nie koeżko, żyjemy w kraju w kórym wszyscy mają wszystko w dupie. Dotyczy to nie tylko bezkarnosći kleru, ale też polityków, celebrytów i osób zatrudnionych w aparacie państwowym. Tak samo jak w tym momencie policja powinna towarzystwo wywalić ze szpitala, tak samo powinna wystrzelać kilku kiboli, wpie..ć górnikom robiącym zadymy przed sejmem, wsadzić sporą grupę polityków do więzienia. Nie wspominam, że każdy kto na ulicy pokaże się w koszulce z sierpem i młotem lub portretem Che Guevary powinien dostać co namjmniej grzywnę za propagowanie symboli zbrodniczego systemu, tak samo jak się ściga za swastykę. Nie ma z tym nic wspólnego "zacofanie". Kiedyś wyczytałem mądry tekst: Żaden zaborca i najeźdżca nie zrobił w tym kraju tyle złego ile głupi i przekupni urzędnicy!! Odpowiedz Link Zgłoś
jarek.gurtowski Policja na straży poszanowania prawa??? 07.06.08, 09:06 Usunięcie ciąży jest tak samo złym rozwiązaniem jak urodzenie dziecka poczętego w wyniku gwałtu. Ale skoro takie prawo dziewczynie przysługuje to może szanowna Policja Państwowa kopnęłaby w zad wszelkich czarnych oszołomów, którzy w imię głoszenia miłości bliźniego chcą zrobić propagandową szopkę kosztem biednego dziewczęcia. Natrętnych księży do aresztu a ich klientki, czyli zwykle rozhisteryzowane stare baby odstawić do domów. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.bruksela Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 07.06.08, 09:08 Teraz ci obroncy zycia powinni jeszcze zmusic sad by nadal gwalcicielowi pelne prawa ojcowskie, pozniej zmusic ich do malzenstwa i do wspolnego zamiszkania. Wtedy bedzie wszystko zgodnie z nauka kosciola! Oczywiscie, trzeba go bedzie wtedy wypuscic z wiezienia, jesli jest w nim, w co watpie. Ech, pecha wiec maja ci gwalciciele ktorych ofiary w ciaze nie zaszly Odpowiedz Link Zgłoś
offra Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 07.06.08, 09:09 Żyjemy w kraju w którym prawo nic nie znaczy. Ktoś powinien zgłosić zawiadomienie o pezstępstwie jakie zostałó popełnione przez fanatyków życia poczętego.WSTYD Odpowiedz Link Zgłoś
bogdan331 Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 07.06.08, 09:09 Teraz wiem czemu Mrożek wyjechał z katolandu rydzyków,giertychów i glempów-miał dosyc glępienia. Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs @ do wszystkich 07.06.08, 09:12 Dziecko zgwałconej i gwałciciela ma dwanaście tygodni. Z jednej strony mamy zatem ważyć traumę zgwałconej, z drugiej życie tego dzieciaka. Pytanie brzmi: czemu obecne samopoczucie matki (które, jak należy domniemywać, dzięki staraniom bliskich i lekarzy w przyszłości ulegnie poprawie!), ma mieć dla nas wartość większą niż życie tego dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
partyboi Pitolisz 07.06.08, 09:19 Bo to nie jest dziecko, tylko płód, a z drugiej strony mamy żyjącego 14 lat na świecie, czującego i rozumiejącego człowieka. Jeśli nie widzisz różnicy, jesteś mniej więcej na poziomie intelektualnym księdza Podstawki. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejto1 Re: Pitolisz 07.06.08, 09:55 Bo to nie jest dziecko, tylko płód, a z drugiej strony mamy żyjącego 14 lat na > świecie, czującego i rozumiejącego człowieka. Jeśli nie widzisz różnicy, jesteś > mniej więcej na poziomie intelektualnym księdza Podstawki. A skąd wiesz, że to nie jest dziecko?? Czy Ty lub ktokolwiek jest w stanie jasno i w sposób nie budzący wątpliwości stwierdzić w którym momentcie płod staje się człowiekiem?? Jacyś popaprani "etycy" wymyślili granicę 12 tygodni. A czy każde dziecko rozwija się w takim samym tempie?? Wysil swój umysł będący z pewnością na poziomie wyższym niż księdza Podstawki i oświeć mnie nieświadomego!! Mądrość polega na tym, że umiemy stwierdzić kiedy czegoś nie wiemy. Nie popieram tego co zrobił ten ksiądz. Jestem konserwatystą, a to oznacza pełny legalizm, czyli przestrzeganie prawa. Jak im się nie podoba to powinni starać się to prawo zmienić. Ta sprawa naprawdę pokazuje słabość naszego państwa, dotyczy to zresztą nie tylko sytyacji w której ksiądz coś namiesza, taka sama sytuacja jest gdy zrobi to polityk, czy jakaś inna szyszka. Dlaczego w USA potrafią taką Hilton czy Campbel wsadzić do pierdla a u nas lokalna nawet gwiadeczka jest jak swięta krowa!! Tu jest problem! To państwo nie potrafi egzekwować stanowionego przez siebie prawa!!! Odpowiedz Link Zgłoś
partyboi Re: Pitolisz 07.06.08, 10:17 Człowieka tworzy świadomość, uczucia i doświadczenie. Te 3 elementy to funkcje mózgu, który u 12 tygodniowego płodu nie jest wykształcony na tyle, aby sobie z nimi poradzić. Pomyśl zatem o tym, co będzie gdy ta dziewczyna urodzi dziecko (w wieku 14-15 lat!). Szkody psychospołeczne będą druzgocące. Nie ma dobrego rozwiązania, człowiek czasem musi stanąć przed koniecznością wyboru mniejszego zła. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejto1 Re: Pitolisz 07.06.08, 10:38 partyboi napisał: > Człowieka tworzy świadomość, uczucia i doświadczenie. Te 3 elementy to funkcje > mózgu, który u 12 tygodniowego płodu nie jest wykształcony na tyle, aby sobie z > nimi poradzić. > Pomyśl zatem o tym, co będzie gdy ta dziewczyna urodzi dziecko (w wieku 14-15 > lat!). Szkody psychospołeczne będą druzgocące. Nie ma dobrego rozwiązania, > człowiek czasem musi stanąć przed koniecznością wyboru mniejszego zła. > To Ty tak twierdzisz. Moja wiedza jest inna. Znane są przypadki "cofania się w czasie" np w hipnozie do okresu płodowego i to bardzo wczesnego. Problem w tym że nauka coraz częściej staje się narzędziem politycznym lub biznesowym. Jak prześledzisz historię kilkunastu ostatnich lat, to okazuje się, że wiedza i doświadczenie zdążyło się zmienić wiele razy. Przezyłem już wychowanie bezstresowe, wyższośc sztucznego karmienia dzieci nad naturalnym, zimną fuzję termojądrową, ostatnio kolonowanie człowieka. Jak to prześledzić, okazuje się, że zataczamy koło i wracmy do punktu wyjścia. To co napisałeś, że doświadczenie tworzy człowieka. Ale doświadczenie miezypokoleniowe pokazuje, ze róznego rodzaju "pomysły" juz dawno przerobiliśmy, wszystko już było, zostało tylko to, co się sprawdziło. A czy 14 latka która urodzi odniesie szkody? Może tak, a może dzięki temu kilkanaście, lub kilkadziesiąt jej koleżanek się dobrze zastanowi nad tym co robi i ogarnie się zanim narobi durnot... Odpowiedz Link Zgłoś
partyboi Re: Pitolisz 07.06.08, 11:05 Bardzo ładny wywód. Nie zapomnij jednak, że ta dziewczyna "nie zrobiła durnoty", a została zgwałcona. Myślę, że niespecjalnie interesują ją wywody na temat hipnozy, fuzji termojądrowych i klonowania. japaneseparadise.com Odpowiedz Link Zgłoś
hycwcyc Re: Pitolisz 07.06.08, 10:24 Podnosisz argument, że dzieci nie rozwijaja się w tym samym tempie, zakładając, że to jedno rozwija się szybciej. Możliwe jednak jest, że rozwija się wolniej. Ignoramus et ignorabimus. W związku z tym, żadna z możliwości nie powinna być używana jako argument. Odpowiedz Link Zgłoś
partyboi Re: Pitolisz 07.06.08, 10:34 Nie mówię, że jakiekolwiek dziecko rozwija się szybciej, a inne wolniej. O czym ty mówisz? "Nie wiemy i nie będziemy wiedzieć"? Czego? Który organizm jest lepiej rozwinięty - 12 tygodniowy płód czy 14 letni człowiek? Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejto1 Re: Pitolisz 07.06.08, 10:46 partyboi napisał: > Nie mówię, że jakiekolwiek dziecko rozwija się szybciej, a inne wolniej. O czym > ty mówisz? "Nie wiemy i nie będziemy wiedzieć"? Czego? Który organizm jest > lepiej rozwinięty - 12 tygodniowy płód czy 14 letni człowiek? Każdy z nich jest rozwinięty adekwatnie do swojego wieku. Ja po prostu pytałem o granice w której płód staje się człowiekiem. I czy 12 tygodni jest akurat odpowiednim okresem i własciwie dlaczego?? Prosiłem po prostu o jasny i jednoznaczny dowód określający, że nie mamy do czynienia z człowiekiem. Sorki, ale jak na razie nie przeczytałem odpowiedzi na moje pytanie. Odpowiedzi ślizgają się po "peryferiach" zasadniczej części pytania. Do momentu w którym takiego dowodu nie przedstawisz, to mamy do czynienia z wyborem czy ważiejsze jest życie, czy samopoczucie? Odpowiedz Link Zgłoś
hycwcyc Re: Pitolisz 07.06.08, 10:55 Mam na mysli, że nie można przeprowadzić dowodu, o którym pisze andrzejto1. Dlatego nie wiemy i nie bedziemy wiedziec. A jezeli nie wiemy, to nie powinnismy podnosic argumentu ( w tym przypadku - jak napisal partyboi, argumentu, że 12 tygodni to zadna granica, bo moze jakis płód rozwija sie szybciej). Partyboi nie jest w stanie wykazac, że ten konkretny płód rozwija sie szybciej niz normalnie, tak jak ja nie jestem w stanie wykazac czegos przeciwnego. Dlatego tez zaden z nas nie powinien uzywac tego typu argumentow. antrzejto1 - granicy nie da sie wyznaczyc. Tak jak nie da sie dowiesc, że np. krowa nie ma duszy. Jednak z powodu, ze nie da sie dowesc, że krowa nie ma duszy, nikt rozsądny nie żąda zakazu zabujania krów. Odpowiedz Link Zgłoś
hycwcyc Re: Pitolisz 07.06.08, 10:59 Własnie - bardzo slusznie zauwazasz - wybór sprowadza sie do rozstrzygnięcia czy wazniejsze jest zycie, czy samopoczucie. Samo to jest - wbrew pozorom - szerokim polem do dyskusji; rozstrzygniecie wcale nie jest oczywiste. Ale nie tylko samopoczucie. Bo w tym wypadku dochodzi kilkanaście - albo i więcej - ciężkich, faktycznych obowiazków nałozonych na człowieka: zostanie matka to nie tylko kwestia samopoczucia. W sytuacji, kiedy dziwczyna ciąży nie chciała, nie jest bezasadnym zapytanie jej, czy godzi sie te obowiazki przyjąć. Odpowiedz Link Zgłoś
partyboi Re: Pitolisz 07.06.08, 11:00 Taki spór zaczyna odbiegać od tematu. Gdzie zaczyna się życie to spór, którego na pewno tu nie rozstrzygniemy. Zapewne uważasz, że życie pochodzi od Boga i zaczyna się w momencie połączenia plemnika z komórką jajową (a może i wcześniej, w momencie ejakulacji). Moje argumenty są racjonalne (co nie znaczy jedynie słuszne, żeby była jasność), a przeciwko nim wytaczasz argumenty natury religijno-filozoficznej. japaneseparadise.com Odpowiedz Link Zgłoś
kebir Re: Pitolisz 07.06.08, 12:31 andrzejto1 napisał: Sorki, ale jak na razie nie > przeczytałem odpowiedzi na moje pytanie. Odpowiedzi ślizgają się > po "peryferiach" zasadniczej części pytania. No to ja Ci odpowiem. Po pierwsze, błędnie używasz słowa "życie". Początkiem "życia" nie jest ani dwunasty tydzień, ani poczęcie. Komórka jajowa przed i po zapłodnieniu jest tak samo żywa. Początek życia miał miejsce jakieś 3,5 mld lat temu, od tej pory ciągnie się bez przerwy. Po drugie, masz prawdopodobnie na myśli początek istnienia konkretnego człowieka, a więc tego, o czym myśli, gdy mówi "ja". To zaś "ja" jest jednoznacznie powiązane z funkcjami wyższych partii mózgu, które rozwijają się w 12 - 20 tygodniu. Dlatego przyjmowana jest dolna granica, czyli 12 tydzień. Rozumiałbym, gdyby katole walczyli o ograniczenie aborcji do 10. czy 8. tygodnia, na wypadek, gdyby jakiś płód rozwinął się jeszcze wcześniej i istniałoby ryzyko, że aborcja sprawi mu ból. Jednak to, co oni wyprawiają, to paranoja. Zwłaszcza w takich przypadkach, jak ten, gdy życie i matki, i dziecka (jeśli zostanie zmuszone do przyjścia na świat) będzie piekłem. Wie to każdy, kto spędził chociaż parę godzin w domu dziecka. No ale katole lubią patrzeć, jak ktoś cierpi. To jest wpisane w ich religię. Odpowiedz Link Zgłoś
agata789 Re: Pitolisz 07.06.08, 12:49 kebir, brawo - chyba lepiej nikt tego nie napisał. Odpowiedz Link Zgłoś
radon13 Re: Pitolisz 09.06.08, 14:35 Jest taki test. W jaki sposób bada się kiedy czlowiek umarł , ustaja wyższe funkcje czynnościowe mózgu. Otóz 12 tygodniowy płod nie ma tych funkcji. I argument że bedzie mial jest żaden, bo nie wiemy czy bedzie mial tylko przypuszczamy. Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: Pitolisz 09.06.08, 14:58 "12 tygodniowy płod nie ma tych funkcji. I argument że bedzie mial jest żaden, bo nie wiemy czy bedzie mial tylko przypuszczamy." Odpowiedź na to jest prosta jak długopis, a nieskomplikowana jak kilo stali: jeżeli czegoś nie wiemy, nie wolno podejmować działań, niosących nieodwracalne skutki. Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: Pitolisz 08.06.08, 16:07 andrzejto1 napisał: > > A skąd wiesz, że to nie jest dziecko?? Bo sie jeszcze nie urodziło. Proste, jak drut. Okres dzieciństwa zaczyna się w momencie urodzenia. > Czy Ty lub ktokolwiek jest w > stanie jasno i w sposób nie budzący wątpliwości stwierdzić w którym > momentcie płod staje się człowiekiem?? Jacyś popaprani "etycy" > wymyślili granicę 12 tygodni. A czy każde dziecko rozwija się w > takim samym tempie?? Ci, którzy to ustalali wzięli to pod uwagę i przyjmując najszybsze obserwowane tempo rozwoju dodali jeszcze 2-tygodniowy margines bezpieczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
focus1978 Re: @ do wszystkich 07.06.08, 09:20 Dlatego że kiedy jej ból psychiczny i fizyczny stanie się nie o wytrzymania i postanowi się zabić , nie będziesz miał już czego ważyć ? Odpowiedz Link Zgłoś
offra Re: @ do wszystkich 07.06.08, 09:21 To nie żadne dziecko tylko płód. tylko ona ma prawo decydować co z nim zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
czyngis_chan Re: @ do wszystkich 08.06.08, 17:50 W tym porąbanym kraju właśnie nie. Odpowiedz Link Zgłoś
weronidlo Re: @ do wszystkich 07.06.08, 09:21 jaka wartosc ma zycie zarodka?popukaj sie w glowe czlowieku albo lepiej moze zajrzyj do jakiegokolwiek podrecznika z biologii i dowiedz sie, ze takie zycie nie ma jeszcze zadnej wartosci i ze ponad 60% ciaz ulega samousunieciu przez organizm matki. nie slyszalalm zas, zeby ktokolwiek mowil o wartosci takich zutylizowanych zarodkow. te idiotyzmy o DZIECIACH nienarodzonych, to robienie ludziom wody z mozgu.dziewczyna ZYJE tu i teraz i to jej psychika jest tutaj wazna. Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: @ do wszystkich 07.06.08, 09:24 Droga Pani Weronidło, "życie zarodka" ma wartość taką, jaką miała Pani życie, gdy byla Pani zarodkiem. Trochę szacunku do samej siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
offra Re: @ do wszystkich 07.06.08, 09:34 drogi panie makoszs. jak sie bylo zarodkiem to zycie nie mialo zadnego znaczenia i matka miala prawo zrobic z nim co chciala. zycie chronic sie powinno od momentu urodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: @ do wszystkich 07.06.08, 09:44 Droga Pani Offra: a dlaczego od urodzenia, a nie od poczęcia? Odpowiedz Link Zgłoś
lilith.b Re: @ do wszystkich 07.06.08, 09:48 A to dla tego ze zycie zarodka nie ma dla wielu znaczenia i wartosci. ale juz narodzonego dziecka tak. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejto1 Re: @ do wszystkich 07.06.08, 10:00 A to dla tego ze zycie zarodka nie ma dla wielu znaczenia i wartosci. ale juz > narodzonego dziecka tak. Czyli jak rozumiem aborcja "Made in China" polegająca na wbiciu rodzącemu się dziecku w główkę strzykawki z fenolem jest po prostu usunięciem płodu a nie morderstwem?? Bo przecież ono się jeszcze nie urodziło!!! Ja pierdzielę, biali ludzie muszą wyginąć, jeśli są tacy którzy jeszcze takie bzdury plotą, to się normalnemu człowiekowi w głowie nie mieści.... Odpowiedz Link Zgłoś
lilith.b Re: @ do wszystkich 07.06.08, 10:38 No toż Tobie może się to w głowie nie mieścić, nie moja to wina. (P.S. Skąd wiesz że jestem Biała?) Dla mnie zarodek ma mniejszą wartość niz jego matka, a już szczególnie w przypadkach takich jak tej dziewczynki. Po prostu nie przywiązuję żadnej wagi do eufemizmu "zycie poczęte" jest w moim mniemaniu czysta manipulacją językową. Zauważ także, że mimo iż mamy odmienne zdaniania na tą sprawę, śmierci Tobie nie życzę, "chrześcijaninie"... Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejto1 Re: @ do wszystkich 07.06.08, 10:51 lilith.b napisała: > Zauważ także, że mimo iż mamy odmienne zdaniania na tą sprawę, śmierci Tobie ni > e życzę, "chrześcijaninie"... Prosze o podanie w którym momencie życzyłem komukolwiek śmierci. Nie wiem, czy jesteś biała. Tyle, że o o aborcji i tzw "prawie do wyboru" mówi lewica, która jest ewidentnym wymysłem białej rasy. I najwięcej na ten temat mówi się w tzw "postępowej" europie Odpowiedz Link Zgłoś
lilith.b Re: @ do wszystkich 07.06.08, 10:58 andrzejto1 napisał: > Prosze o podanie w którym momencie życzyłem komukolwiek śmierci. Tutaj w eter rzucasz takie słowa: "Ja pierdzielę, biali ludzie muszą wyginąć, jeśli są tacy którzy jeszcze takie bzdury plotą..." Czyli wyginąć Twoim zdaniem powinni Ci, którzy myślą tak jak ja. Wyginąć czyli umrzeć - nie ważne czy smiercią naturalną czy nie... wymrzeć=wyginąć. Tyle, że o o aborcji i tzw "prawie do > wyboru" mówi lewica, która jest ewidentnym wymysłem białej rasy. hmmmm A czy Ty jesteś wybitnym znawcą innych kultur i ras by wysuwac takie jednoznaczne tezy? śmiem wątpić. Z mojej mglistej wiedzy w tym temacie twierdzę że racji nie masz i wysysasz z palca dziwaczne wnioski, które nijak sie mają do rzeczywistości. I > najwięcej na ten temat mówi się w tzw "postępowej" europie A jaką miarą to mierzysz? Odpowiedz Link Zgłoś
offra Re: @ do wszystkich 07.06.08, 09:53 a to dlatego ze zarodek znajduje sie w ciele matki, ktora ma prawo decydowac co sie stanie z jej cialem. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejto1 Re: @ do wszystkich 07.06.08, 10:01 Czyli jak rozumiem matka może sobie na przykład zdecydować, że chce sobie uciąć rękę i lekarz ma to zrobić?? Odpowiedz Link Zgłoś
offra Re: @ do wszystkich 07.06.08, 10:08 taka dyskusja nie ma juz sensu. chodzi mi przede wszystkim o to ze ta dziewczynka ma prawo do aborcji. panstwo powinno jej to zapewnic. takie mamy przepisy i powinno sie je respektowac a nie robic cyrk z nawiedzonym ksiedzem i banda dewotek. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejto1 Re: @ do wszystkich 07.06.08, 10:57 offra napisała: > taka dyskusja nie ma juz sensu. > chodzi mi przede wszystkim o to ze ta dziewczynka ma prawo do > aborcji. panstwo powinno jej to zapewnic. takie mamy przepisy i > powinno sie je respektowac a nie robic cyrk z nawiedzonym ksiedzem i > banda dewotek. I tu się z Tobą zgadzam. Jestem pzreciwny aborcji, ale jako konserwatysta uważam, że w ramach prawa to dziewczynka, za zgodą sądu i prawnych opiekunów ma do tego prawo. Problem leży w samym państwie, które nie potrafi wyegzekwować prawa które samo stanowi. Jest to ewidentnie problem polegający na tym, że osoby zatrudnione w szeroko pojętej budżetówce nie odpowiadają za to co robią. W normalnym kraju po wyroku sądu ksiądz i dewotki nie miałby prawa dostępu do dziewczynki. Tak samo, jak Lepper, czy Jakubowska siedzieli by w pierdlu, a kibole nie mieliby wstępu na stadiony!! Odpowiedz Link Zgłoś
madissa Re: @ do wszystkich 07.06.08, 11:36 czyli, w twoim rozumieniu gwałcenie nieletnich jest OK, jeśli prowadzi do ciąży? Uwierzę w wyższość twoich argumentów, jak dasz się publicznie zgwałcić, a potem zaadoptujesz niepełnosprawne niemowlę. Bo w tej chwili ta dziewczynka jest dzień po dniu ponownie gwałcona i to publicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
offra Re: @ do wszystkich 07.06.08, 09:22 to nie żadne dziecko tylko płód. tylko ona ma prawo decydować co z płodem zrobić Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: @ do wszystkich 07.06.08, 09:34 offra napisała: > to nie żadne dziecko tylko płód. i co z tego? Każdy człowiek był płodem. tylko ona ma prawo decydować co z > płodem zrobić Rok temu nie mogła decydować, czy może sama wyjść z domu, a teraz może decydować o zyciu i śmierci? Logiki proszę sobie dokupić. Odpowiedz Link Zgłoś
offra Re: @ do wszystkich 07.06.08, 09:38 nie o zyciu i smierci, tylko usunieciu lub pozostawieniu zarodka. panu zycze mniejszego fanatyzmu Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: @ do wszystkich 07.06.08, 09:48 Za życzenia dziękuję. Co do meritum: każdy z nas był takim zarodkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
mawo1 Re: @ do wszystkich 07.06.08, 10:50 Czy pana matka tez zostala zgwalcona, czy jest pan dzieckiem milosci dwoch osob? To chyba cholerna roznica i dlatego prawo musi býc przestrzegane!!!!!!!Dzieci powinny byc owocem milosci a nie gwaltu jakiegos zwyrodnialca, ktoremu juz na dzien dobry powinno obciac sie j... Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: @ do wszystkich 07.06.08, 10:31 makoszs napisał: > i co z tego? Każdy człowiek był płodem. I co z tego? Równie dobrze można argumentować, że każdy człowiek był komórka jajową i na tej podstawie potępiać miesiączkę. Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: @ do wszystkich 07.06.08, 10:38 Nie można, bo to nie to samo. Życie człowieka albo się zaczyna, albo nie. Jeśli się zaczęło, to nie należy skazywać go na śmierć. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: @ do wszystkich 07.06.08, 11:08 makoszs napisał: > Życie człowieka albo się zaczyna, albo nie. No to kiedy to życie się zaczyna, co? :) Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: @ do wszystkich 07.06.08, 11:43 Biologia, szkoła podstawowa, rozdział o rozwoju człowieka. Polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: @ do wszystkich 07.06.08, 11:50 makoszs napisał: > Biologia, szkoła podstawowa, rozdział o rozwoju człowieka. Polecam. Ja pytam się Ciebie. Nie potrafisz odpowiedzieć? Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: @ do wszystkich 07.06.08, 12:23 Ja źle uważałem na biologii. Dlatego nie wiem i dlatego nie odważę się stwierdzić: to jeszcze nie człowiek, więc zabijamy, a to już człowiek, więc nie zabijamy. To zwolennicy aborcji powinni wskazać kryteria człowieczeństwa oraz określić jego początek. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: @ do wszystkich 07.06.08, 14:38 makoszs napisał: > Ja źle uważałem na biologii. Aha... czyli wcześniej mi "polecałeś" to, czego sam nie znasz? Przednie. > To zwolennicy aborcji powinni wskazać kryteria > człowieczeństwa oraz określić jego początek. Ależ wręcz przeciwnie. To przeciwnicy aborcji winni udowodnić dlaczego niby ma ona być zakazana. Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: @ do wszystkich 07.06.08, 15:13 To przeciwnicy aborcji winni udowodnić dlaczego niby ma > ona być zakazana. Okay: powinna być zakazana, bo nie można ustalić kryteriów początku człowieczeństwa innego niż poczęcie. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: @ do wszystkich 08.06.08, 02:43 makoszs napisał: > Okay: powinna być zakazana, bo nie można ustalić > kryteriów początku człowieczeństwa innego niż poczęcie. Tudzież w drugą stronę: powinna być dozwolona, bo nie można ustalić kryteriów początku człowieczeństwa innych jak urodzenie. I tak można w kółko. Podstawowa jednak różnica między "pro-life" a "pro-choice" jest taka, że opcja numer dwa nikogo do niczego nie zmusza, w przeciwieństwie do pierwszej. Jeżeli nie można czegoś odgórnie ustalić to najbezpieczniej pozwolić każdemu rozprawiać się z tym we własnym sumieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: @ do wszystkich 08.06.08, 08:48 Tudzież w drugą stronę: powinna być dozwolona, bo nie można ustalić kryteriów > początku człowieczeństwa innych jak urodzenie. > I tak można w kółko. Ależ! Urodzenie jako kryterium człowieczenstwa? Embriologia pęka ze śmniechu. Podstawowa jednak różnica między "pro-life" a "pro-choice" jest taka, że opcja > numer dwa nikogo do niczego nie zmusza, Nie zmusza? A los plodu jest nieistotny? Nie płodu ptaka czy krokodyla, ale człowieka przecież. Jeżeli > nie można czegoś odgórnie ustalić to najbezpieczniej pozwolić każdemu rozprawia> ć > się z tym we własnym sumieniu. Czyli wobec każdego konfliktu wartości mogę podejmować decyzje, jakie uznam za stosowne? Zgodne z moim interesem na przykład? To byłby absurdalny świat. Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: @ do wszystkich 08.06.08, 16:29 makoszs napisał: > Jeżeli > nie można czegoś odgórnie ustalić to najbezpieczniej pozwolić każd > emu > rozprawia> ć > się z tym we własnym sumieniu. > > Czyli wobec każdego konfliktu wartości mogę podejmować decyzje, jakie uznam za > stosowne? Zgodne z moim interesem na przykład? To byłby absurdalny świat. Tylko w przypadku, gdy nie ma racjonalnego uzasadnienia zakazu czy nakazu. Absurdalne jest natomiast narzucanie innym własnego widzimisię. Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: @ do wszystkich 08.06.08, 16:40 Pytałem, czy wobec każdego konfliktu wartości mogę podejmować decyzje, jakie uznam zastosowne? Zgodne z moim interesem na przykład? W odpowiedzi słyszę: > Tylko w przypadku, gdy nie ma racjonalnego uzasadnienia zakazu czy nakazu. Pytam więc: a kto ma decydować, czy "racjonalne uzasadnienie" istnieje, czy nie? > Absurdalne jest natomiast narzucanie innym własnego widzimisię. Szanowna Pani, a na czym polega demokracja? Odpowiedz Link Zgłoś
lilith.b Re: @ do wszystkich 07.06.08, 11:09 No to miej sobie swoje zdanie i nie narzucaj go innym. Dla mnie zarodek to nie człowiek i już. Są jakies powody, dla których aborcji można dokonac do 3ego miesiąca, prawda? Nie są one wyssane z palca i bezpodstawne. Ponad to takie jest w Polsce prawo i należy go przestrzegać, albo zmienić. Póki jest takie a nie inne TRZEBA się z nim liczyć. Religię, katolicką moralność i światopogląd zwinąć w kulkę i wcisnąć głęboko w 4litery. Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: @ do wszystkich 07.06.08, 12:21 No to miej sobie swoje zdanie i nie narzucaj go innym. A dlaczego Ty chcesz narzucić innym swoje? Odpowiedz Link Zgłoś
hycwcyc Re: @ do wszystkich 07.06.08, 11:26 makoszs - wcale nie jest tak, że jesli życie człowiek sie nie zaczeło, to nie należy skazywać go na śmierć. Podejście chrześcijańskie nie jest jedynie-słusznym i wszechobowiązującym. Na szczescie. Odpowiedz Link Zgłoś
hycwcyc Re: @ do wszystkich 07.06.08, 11:28 errata - pomyłka w poście: powinno być:" nie jest tak, że jeżeli jeżeli życie się zaczeło" Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: @ do wszystkich 07.06.08, 11:45 A jakie podejście proponujesz w Europie? Azjatyckie? Odpowiedz Link Zgłoś
hycwcyc Re: @ do wszystkich 07.06.08, 13:43 proponuje jakieś mniej fundamentalistyczne od chrześcijańskiego... Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: @ do wszystkich 07.06.08, 14:53 Rozumiem. To znaczy jakie, konkretnie? Coś z Azji? Bliskiego Wschodu? Może Amazonii? Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: @ do wszystkich 08.06.08, 16:24 makoszs napisał: > Nie można, bo to nie to samo. Życie człowieka albo się zaczyna, albo nie. Jeśli > się zaczęło, to nie należy skazywać go na śmierć. Ale można było doprowadzić do zapłodnienia tego jajeczka i powstania nowego życia poczętego. Należałoby więc karać za stosowanie środków antykoncepcyjnych. Bo przecież to też jest odbieranie szansy na życie. Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: @ do wszystkich 08.06.08, 16:41 Nie. Myli Pani to, co się stało (życie, które już zaistniało) z tym, co może sie stać (życiem potemcjalnie możliwym). Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: @ do wszystkich 08.06.08, 16:56 makoszs napisał: > Nie. Myli Pani to, co się stało (życie, które już zaistniało) z tym, co może si > e > stać (życiem potemcjalnie możliwym). Nie. Niczego nie mylę. Między jajeczkiem a zygotą jest mniejsza różnica, niż między zygotą a płodem i między 10-tygodniowym plodem a dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: @ do wszystkich 08.06.08, 17:01 "Między jajeczkiem a zygotą jest mniejsza różnica, niż między zygotą a płodem i między 10-tygodniowym plodem a dzieckiem." W czym to Pani mierzy, w milimetrach, metrach, kilogramach? Może w dniach czy miesiącach? To wszystko złe miary. Idzie o różnicę poziomu ontologicznego - o różnicę taką jak ta pomiędzy kamieniem a rośliną, rośliną a zwierzęciem, zwierzęciam a człowiekiem. Rozumie Pani? To są właściwe kryteria. Wedle tych kryteriów nie ma znaczenia, czy to jest człowiek dwunastoletni, pięciomiesięczny, czy zygota po zapłodnieniu. Pozim ontologiczny jest bowiem ten sam. Czy wyrażam się jasno? Odpowiedz Link Zgłoś
venus99 Re: @ do wszystkich 07.06.08, 09:34 jak zajdziesz w ciążę z powodu gwałtu to będziesz mógł sobie spokojnie pofilozofować. Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: @ do wszystkich 07.06.08, 09:37 venus99 napisał: > jak zajdziesz w ciążę z powodu gwałtu to będziesz mógł sobie > spokojnie pofilozofować. Ja lubię niespokojnie. Dla Ciebie i spokojne wydaje się niedostępne. Odpowiedz Link Zgłoś
cailith_18 Re: @ do wszystkich 07.06.08, 09:42 > Ja lubię niespokojnie. Dla Ciebie i spokojne wydaje się niedostępne. Lubisz też obrażać dyskutantów o innych poglądach insynuując ich niższy poziom? Brawo, zacietrzewiony fanatyku, a obrazisz się, jak nazwę Cię światopoglądowym faszystą? Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: @ do wszystkich 07.06.08, 09:47 Nie, nie obrażę, jeśli potrafisz epitet uzasadnić. Na razie mamy dwa: "zacietrzewionego fanatyka" oraz "światopoglądowego faszystę". Zakladam, że używasz pojęć, które rozumiesz. Zatem dawaj z uzasadnieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
cailith_18 Re: @ do wszystkich 07.06.08, 09:55 makoszs napisał: > Nie, nie obrażę, jeśli potrafisz epitet uzasadnić. Na razie mamy dwa: > "zacietrzewionego fanatyka" oraz "światopoglądowego faszystę". Zakladam, że > używasz pojęć, które rozumiesz. Zatem dawaj z uzasadnieniem. Widocznie popełniłam grube nadużycie, zakładając Twoją inteligencję. Skoro żądasz uzasadnienia każdego epitetu, to rozumienie otaczającego świata masz w zaniku. Pojaśniać nie będę, sprawdź w słowniku epitety, których użyłam; dla większości ludzi są jasne, ale skoro nie dla Ciebie, to ja nie będę odgrywać dra Judyma i Ci wyjaśniać, skoro możesz sam sprawdzić. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejto1 Re: @ do wszystkich 07.06.08, 10:04 cailith_18 napisała: > makoszs napisał: > > > Nie, nie obrażę, jeśli potrafisz epitet uzasadnić. Na razie mamy dwa: > > "zacietrzewionego fanatyka" oraz "światopoglądowego faszystę". Zakladam, > że > > używasz pojęć, które rozumiesz. Zatem dawaj z uzasadnieniem. > > Widocznie popełniłam grube nadużycie, zakładając Twoją inteligencję. Skoro > żądasz uzasadnienia każdego epitetu, to rozumienie otaczającego świata masz w > zaniku. > > Pojaśniać nie będę, sprawdź w słowniku epitety, których użyłam; dla większości > ludzi są jasne, ale skoro nie dla Ciebie, to ja nie będę odgrywać dra Judyma i > Ci wyjaśniać, skoro możesz sam sprawdzić. Buchacha..... To się nazywa używanie słów których się nie rozumie , czyli niech mnie pocałują w dupę i vece versa!! <rotfl> Odpowiedz Link Zgłoś
venus99 Re: @ do wszystkich 07.06.08, 10:44 lepiej dla wszystkich byłoby gdybys wolał mądrze ale fanatyzm religijny pozbawia niestety ludzi możliwości samodzielnego myslenia.szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
krzych.ayanami Re: @ do wszystkich 07.06.08, 09:35 Ponieważ to jej zniszczy życie. Można się spodziewać, że w poważny sposób utrudni, bądź uniemożliwi wręcz, zdobycie edukacji, a co za tym idzie szans na dobrze płatną pracę. Będzie to dodatkowe obciążenie dla rodziny. Nie rozumiem tutaj jednej rzeczy - mówisz o dobru dziecka, a gdzie jest dla ciebie dobro matki, która została nią wbrew swojej woli? Jak można zmuszać ją do urodzenia? Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: @ do wszystkich 07.06.08, 09:42 Powinna ocalić dziecku życie, czyli urodzić. Jeśli nie będzie w stanie pokochać, powina oddać do adopcji. I zająć się swoim życiem. A rolą Państwa jest jej w tym pomóc. Odpowiedz Link Zgłoś
offra Re: @ do wszystkich 07.06.08, 09:48 rolą państwa jest pomoc dziewczynie zrealizowac jej konstytucyjne prawo- czyli przerwac ciąże. Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: @ do wszystkich 07.06.08, 09:55 No tak. A kontekst nie ma znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
offra Re: @ do wszystkich 07.06.08, 09:58 gwałt to gwałt. jakiego chcesz kontekstu????? troche logiki, o ktora sam postulowałeś Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: @ do wszystkich 07.06.08, 10:10 Znaczy gwałt bezkontekstowy był? A ciąża to skąd się wzięła? Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejto1 Re: @ do wszystkich 07.06.08, 10:07 offra napisała: > rolą państwa jest pomoc dziewczynie zrealizowac jej konstytucyjne > prawo- czyli przerwac ciąże. Nie wiem koleżanko offro, czy znasz konstytucję na którą się powołujesz. Istnieje coś co się nazywa zdolnośc do czynności prawnych i nabiera się jej dopiero po osiągnięciu pełnoletniosci. Jak na dzień dzisijeszy to decyzje za nią podejmują jej prawni opiekunowie. W przypadkach szczególnych za zgodą Sądu Rodzinnego zresztą. Sugeruję douczenie się, jak to co niektórym proponowałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
offra Re: @ do wszystkich 07.06.08, 10:09 znam kanstutucje. matka wyrazila zgode a to ona jest jej opiekunka Odpowiedz Link Zgłoś
hycwcyc Re: @ do wszystkich 07.06.08, 10:33 Makoszs: Życie NIE JEST wartością najwyższą i nadrzędną. Zwłaszcza z subiektywnej perspektywy skrzywdzonego człowieka. Mądre prawo pozwala skrzywdzonemu/zagrożonemu człowiekowi kierowac się własna perspektywą. Przestań udawać, że wszyscy mają - lub powinni mieć założenie/pogląd, że życie jest ogólnie, obiektywnie i ostatecznie najwyższą wartością. NIE JEST. Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: @ do wszystkich 07.06.08, 11:47 "Perspektywę skrzywdzonego człowieka", czyli tej 14-latki, jestem w stanoie sobie wyobrazić. Czy Ty jesteś w stanie wyobrazic sobie perspektywę dwaunastotygodniowego płodu, skazywanego na śmierć? Odpowiedz Link Zgłoś
hycwcyc Re: @ do wszystkich 07.06.08, 11:57 Makoszs: no tu właśnie jest problem: o ile obaj jesteśmy w stanie wyobrazić sobie perspektywę skrzywdzonej 14-latki, o tyle żaden z nas nie może dowieść, że 12tygodniowy płód może mieć jakąkolwiek perspektywę. Jeżeli uważasz, że taka perspektywa istnieje - przybliz ja nam, proszę. Uważam, że powinniśmy przyjąc to, co pewne - czyli w tym wypadku perspektywę 14latki - a odłożyć spekulacje dot ewentualnej zdolności płodu do "posiadania perspektywy". Wydaje się racjonalniejszym założenie, że płód jej nie ma. A nawet, gdyby miał, to jeszcze nie oznacza, że jego życie powinno być wartością największą w całej okolicy. makoszs napisał: > "Perspektywę skrzywdzonego człowieka", czyli tej 14-latki, jestem w stanoie > sobie wyobrazić. Czy Ty jesteś w stanie wyobrazic sobie perspektywę > dwaunastotygodniowego płodu, skazywanego na śmierć? Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: @ do wszystkich 07.06.08, 12:25 Jeżeli nie możesz czegość dowieść, na wszelki wypadek powstrzymaj się z decyzją. To niewłaściwe stanowisko? Wydaje się racjonalniejszym założenie, że płód jej nie ma. "Wydaje się" jako kryterium? No no... Odpowiedz Link Zgłoś
hycwcyc Re: @ do wszystkich 07.06.08, 12:51 Makoszs, Zasada "jesli nie możesz dowiesc, to sie powstrzymaj" jest w wiekszosci słuszna ( np. domniemanie niewinnosci ), ale w całej tej sytuacji nie jest osia problemu. Jest nią zachowanie grupy ludzi, która uważa, że może (i powinna) zmuszać osobę do wyrzeczenia się wyboru pomiędzy znoszeniem przez długie lata faktycznych, fizycznych obowiązków, głębokiego cierpienia psychicznego i kilku innych nieprzyjemności, a usunięciem płodu. Ponieważ spór w okolicach tematu "czy płód jest człowiekiem z pełnia praw, a nawet jak nie, to czy nie jest moralnie naganne, albo niedozwolone jego zabijanie" jest nierozstrzygalny, kazdy człowiek powinien mieć możliwość rozstrzygania tego problemu samodzielnie. Wściekłośc forumowiczów wywołuja ludzie, którzy próbują tę swobodę odebrać. ps. Większość decyzji jest podejmowana na podstawie "wydaje się". Bez tego świat by się zawalil. makoszs napisał: > Jeżeli nie możesz czegość dowieść, na wszelki wypadek powstrzymaj się z decyzją > . > To niewłaściwe stanowisko? > > Wydaje się racjonalniejszym założenie, że płód jej nie ma. > > "Wydaje się" jako kryterium? No no... Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: @ do wszystkich 07.06.08, 14:53 Jest nią zachowanie grupy ludzi, która uważa, że może (i powinna) zmuszać osobę > do wyrzeczenia się wyboru pomiędzy znoszeniem przez długie lata faktycznych, > fizycznych obowiązków, głębokiego cierpienia psychicznego i kilku innych > nieprzyjemności, a usunięciem płodu. Czyli samopoczucie tej dziewczyny ma większą wartość niż życie płodu. I ja to stanowisko rozumiem, choc zaakceptować nie potrafię. A nie potrafię, bo dla mnie ludzkie życie ważniejsze jest niż samopoczucie. Jeśli na poczatku drogi przyznamy prymat samopoczuciu (lub dowolnej innej wartości różnej od życia), na jej końcu otrzymamy holocaust. Ponieważ spór w okolicach tematu "czy płód jest człowiekiem z pełnia praw, a > nawet jak nie, to czy nie jest moralnie naganne, albo niedozwolone jego > zabijanie" jest nierozstrzygalny, kazdy człowiek powinien mieć możliwość > rozstrzygania tego problemu samodzielnie. Samodzielnie? Czyli w wypadku nierozstrzygalnego sporu mogę sam zdecydować, co jest moralnie naganne? A co z implikacjami takiego stanowiska? Odpowiedz Link Zgłoś
hycwcyc Re: @ do wszystkich 07.06.08, 16:06 1. Jeżeli masz etyczne i spoleczne przywolenie na podejmowanie takich decyzji - to jak najbardziej. A implikacje - masz postępowac wg zasady "uważaj jak robisz i rób co uważasz." 2.Rozwiń wywód w sprawie "prymat samopoczucia -> holocaust". O ile mi wiadomo, holocaust był spowodowany czyms innym. Wyprowadź mnie z błędu, proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: @ do wszystkich 07.06.08, 16:31 Rozwiń wywód w sprawie "prymat samopoczucia -> holocaust". O ile mi wiadomo,> holocaust był spowodowany czyms innym. Wyprowadź mnie z błędu, proszę. Jeśli na poczatku drogi przyznamy prymat samopoczuciu (lub dowolnej innej wartości różnej od życia), na jej końcu może się okazać, że wartością ponad życie jest rasa. Czemu nie? A implikacje - masz postępowac wg zasady "uważaj jak robisz > i rób co uważasz." Czyli w wypadku nierozstrzygalnego sporu mogę sam zdecydować, co jest moralnie naganne? Odpowiedz Link Zgłoś
hycwcyc Re: @ do wszystkich 07.06.08, 17:11 1. Mylisz prawo do unikania niezawinionego cierpienia z hedonizmem. 2. Wracamy do Twojego wspaniałego argumentu o pewności. "Może się okazać", to za mało, aby zbudować twierdzenie. To co najwyżej hipoteza. Podaj jakis faktyczny związek przyczynowo-skutkowy. Najlepiej zawierający w sobie tę konkretną sytuacje, o której dyskutujemy. 3. Decydować o tym, co moralnie naganne możesz zawsze - nikt Ci nie może tego odebrać. W społecznie uznanych i zawartych w obowiązujących przepisach prawa wypadkach etycznie lub praktycznie nierozstrzygalnego konfliktu dwóch dóbr, masz prawo wybrać, które dobro zniszczyć, a które ocalić. Przykłady: obrona konieczna, zabójstwo w celu przeżycia ( np. aby uniknąc śmierci głodowej ), wybór, którego z dwóch pacjentów podłączyc do medycznej aparatury podtrzymującej funkcje zyciowe, aborcja. Przypadek szczególny: samobójstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: @ do wszystkich 07.06.08, 18:12 Mylisz prawo do unikania niezawinionego cierpienia z hedonizmem. Nie. Ale wartościuję cierpienie. Na jednej szali cierpienie matki, przemijające bądź nie, na drugiej cierpienie dziecka, skutkujące śmiercią. Czy to nieuzasadniona paralela? "Może się okazać", to z > a> mało, aby zbudować twierdzenie. Nie rozumiem. > W społecznie uznanych i zawartych w obowiązujących przepisach prawa wypadkach > etycznie lub praktycznie nierozstrzygalnego konfliktu dwóch dóbr, masz prawo > wybrać, które dobro zniszczyć, a które ocalić. Nie. A to, ponieważ interes nie daje wykładni etyce. Stawiasz świat na głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
phlora Re: @ do wszystkich 07.06.08, 09:55 Zwłaszcza, że ta matka jest TEZ jeszcze dzieckiem(14 lat!) Odpowiedz Link Zgłoś
kuma1 Re: @ do wszystkich 07.06.08, 10:13 Nie mogę pojąć skąd u rodaków taka chęć zabijania a tak nikłe zainteresowanie pomocą psychologiczną ,finansową tak by mała mogla nie tylko być matką ale i ukończyć szkolę i znaleść swoje miejsce w życiu.Skąd taka nienawiść do nienarodzonego dziecka.Czy jedną tragedię należy leczyć wieloma tragediami następnymi.A już wylewanie pomyj na kościół na dyskutantów jakby to był osobisty wróg uważam że należy natychmiast leczyć bo jesteście w depresji i w rozchwianiu emocjonalnym. Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: @ do wszystkich 07.06.08, 10:17 Oni widzą to, co dzieje się teraz. Analiza kontekstu, refleksja nad przeszłością, antycypacja - to wykracza poza horyzont umyslowy ludzi zrobionych z MTV. Odpowiedz Link Zgłoś
kuma1 Re: @ do wszystkich 07.06.08, 10:24 Co racja to racja ale szkoda, że tak jest bo świat i zycie naprawę jest piękne i warte refleksji i spokojnej rozwagi.Dziennikarz też człowiek i nie zawsze pisze to co jest faktem i prawdą ale to co się sprzeda.Szkoda ,że tym razem zarabia na tragedii nastolatki. Odpowiedz Link Zgłoś
partyboi Re: @ do wszystkich 07.06.08, 10:27 Ty za to jesteś wielkim mędrcem, który odkrył Tajemnicę Andromedy. Nie mów już nic, bo mącisz wodę. Dziewczyna ma prawo do aborcji i tyle. Ta pikieta radiomaryjnych posrańców to skandal. Po prostu japaneseparadise.com Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: @ do wszystkich 07.06.08, 10:32 Tia. Dziewczyna ma prawo do aborcji, ale "pikieta radiomaryjnych posrańców" nie ma prawa protestować. Logika na poziomie chodnika. Odpowiedz Link Zgłoś
partyboi Re: @ do wszystkich 07.06.08, 10:38 Nie ma prawa protestować w ten sposób, bo utrudnia obywatelce RP wykonanie zabiegu, do którego ma prawo. Jesteś taki mądry, a nie potrafisz tego zrozumieć, wytykając mi użycie kilku mocnych słów, które w moim przekonaniu są tu uzasadnione. japaneseparadise.com Odpowiedz Link Zgłoś
partyboi Re: @ do wszystkich 07.06.08, 10:47 Dziękuję w imieniu większości forumowiczów. Ja niestety nie mogę zrewanżować się gratulacjami. japaneseparadise.com Odpowiedz Link Zgłoś
hycwcyc Re: @ do wszystkich 07.06.08, 10:46 makoszs: nie masz racji. Wartością wyzszą niż życie in spe jest aktualny stan, komfort i dobre samopoczucie tej dziewczyny. Skandalem jest, ze pikieta radiomaryjnych sami-wiemy-kogo stara sie zakłócac tę hierarchię wartości - i to w ten sposób, wykorzystując bezbronność dziewczynki przed światem dorosłych - starajac się na jej miejsce wprowadzić hierarchię wartości związaną z chrześcijaństwem ( i to bardzo konsekwentna wersja chrześcijaństwa ) Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: @ do wszystkich 07.06.08, 11:50 Wartością wyzszą niż życie in spe jest aktualny stan, > komfort i dobre samopoczucie tej dziewczyny. Tak. Czyli nie ma "twardych" kryteriów. Czyli jutro ktoś mnoże orzec, że dwudniowe niemowlę narusza komfort matki, a więc można poddać je eutanazji. Czy nick zwalnia od myślenia? I druga rzecz: jaką hierarchię wartości Ty proponujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
hycwcyc Re: @ do wszystkich 07.06.08, 12:09 Makoszs: To właśnie jest TWARDE kryterium: samopoczucie tej dziewczyny jest wartością wyższą niż życie in spe. Wydaje mi się, że ujmą dla Ciebie byłoby zakładanie, ze nie rozróżniasz "in spe" od "in statu nascendi" (ktoś wcześniej pisał o 'aborcji made in china' ) i od dziecka narodzonego. Nie rozumiem, o co chodziło Ci z tym nickiem (?) A hierarchia wartości - w całości - to rzecz złożona i obszerna, na pewno nie do wyłożenia na forum. Wycinek jej masz powyżej, podałem jedno z twardych kryteriów. makoszs napisał: > Wartością wyzszą niż życie in spe jest aktualny stan, > > komfort i dobre samopoczucie tej dziewczyny. > > Tak. Czyli nie ma "twardych" kryteriów. Czyli jutro ktoś mnoże orzec, że > dwudniowe niemowlę narusza komfort matki, a więc można poddać je eutanazji. Czy > nick zwalnia od myślenia? > > I druga rzecz: jaką hierarchię wartości Ty proponujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: @ do wszystkich 07.06.08, 12:26 "samopoczucie tej dziewczyny jest wartością wyższą niż życie in spe." To objawienie, czy potrafisz swe stanowisko uzasadnić? Odpowiedz Link Zgłoś
hycwcyc Re: @ do wszystkich 07.06.08, 13:07 makoszs, podpuszczasz. Dziewczyna ma 14 lat i została zgwałcona. Urodzenie i wychowanie najprawdopodobniej będzie się wiązało co najmniej z: 1. wieloletnim, stałym cierpieniem psychicznym 2. kłopotami materialnymi 3. ogromnym ogranicznieniem perspektyw i możliwości Najważniejszy jest pkt 1 - pisałes, że jestes w stanie sobie wyobrazic perspektywe tej dziewczyny. Tylko tak na powaznie sobie powyobrażaj: rozciagnięcie cierpienia w czasie, rozdarcie pomiędzy odruchem kochania dziecka a trauma gwałtu; jak ona ( i dziecko) bedzie traktowana przez społeczność otaczającą itd itp. To jest samopoczucie. Na drugiej szali jest życie płodu. Czym jest płód i jakie należy miec do niego podejście - o tym dyskutowaliśmy chyba wystarczająco duzo. Konkluzje mamy wspólną: nie da sie tego jednoznacznie i z cała pewnością ocenić. W związku z tym, uważam, że nikt z nas nie ma prawa zmuszac dziewczyny do podejmowania takiego czy innego wyboru. Powinna móc ZADECYDOWAC SAMA. I to jej prawo do decyzji powinno być jak najsilniej chronione. Publiczne oburzenie powoduje fakt, że grupa ludzi próbóje jej ta swobodę odebrać. makoszs napisał: > "samopoczucie tej dziewczyny jest wartością wyższą niż życie in spe." > > To objawienie, czy potrafisz swe stanowisko uzasadnić? Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: @ do wszystkich 07.06.08, 15:01 1. wieloletnim, stałym cierpieniem psychicznym > 2. kłopotami materialnymi > 3. ogromnym ogranicznieniem perspektyw i możliwości ad. 1. Ona i tak będzie cierpieć, przez wiele lat. Bo ją zgwałcono. Po co dorzucać do tego cierpienie z powodu aborcji? Niech urodzi. Caritas pomoże. A wychowywać nie musi. wychowywać. ad. 2. - vide ad. 1. ad. 3. - vide ad. 1. Jeszcze jakieś argumenty? Na drugiej szali jest życie płodu. Czym jest płód i jakie należy miec do niego > podejście - o tym dyskutowaliśmy chyba wystarczająco duzo. Konkluzje mamy > wspólną: nie da sie tego jednoznacznie i z cała pewnością ocenić. Skoro nie da się ocenić, należy powstrzymać się od dzialania, które może zaszkodzić. Powinna móc ZADECYDOWAC SAMA. I to jej prawo do decyzji powinno być jak najsilniej chronione. A to już argument zupelnie z czapy. 14-latka ma decydować o czyimś życiu? Absurd. Odpowiedz Link Zgłoś
hycwcyc Re: @ do wszystkich 07.06.08, 16:12 Makoszs, 1. tutaj pozwolę sobie uzyc Twojego argumentu: Nie wiadomo na pewno, czy Caritas pomoże. Wiec lepiej powstrzymajmy się z decyzją o rodzeniu. 2. Z powodu aborcji nie wszyscy cierpią. A poza tym, są cierpienia mniejsze i większe. Ja obstawiam, że to po urodzeniu będzie większe niz to po usunięciu. Dziewczyna MA PRAWO rozumować w ten sam sposób. Z reszą, chodzi o to, że ma prawo rozumowac w jakikolwiek sposób, chocby i w Twój. Ale nikt nie powinien tego właśnie prawa do WŁASNEGO osądu negować. 3. O samodzielnej decyzji to nie jest argument z czapy, bo : a): to ona bieże na siebie konsekwencje sytuacji b): z uwagi na jej niski wiek decyzje musi zaakceptowac DOROSŁY opiekun (tutaj matka). A dlaczego o czyimś życiu ma decydowac organizacja pro-life? Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: @ do wszystkich 07.06.08, 16:35 Nie wiadomo na pewno, czy Caritas pomoże. Wiec lepiej powstrzymajmy się z decyzją o rodzeniu. Wiadomo, że pomoże. Kpisz sobie czy zamykasz dyskusję? Z powodu aborcji nie wszyscy cierpią. A poza tym, są cierpienia mniejsze i > większe. Ja obstawiam, że to po urodzeniu będzie większe niz to po usunięciu. Czemu obchodzi Cie wyłącznie cierpienie matki? > Dziewczyna MA PRAWO rozumować w ten sam sposób. Z reszą, chodzi o to, że ma > prawo rozumowac w jakikolwiek sposób, chocby i w Twój. Ale nikt nie powinien > tego właśnie prawa do WŁASNEGO osądu negować. Nie neguję prawa do takiego czy innego osądu. Niewłaściwym wydaje mi się utożsamianie prawa do poglądów z prawem do zabijania. A dlaczego o czyimś życiu ma decydowac organizacja pro-life? Może dlatego, by ktoś inny nie decydował o czyjejś śmierci? Odpowiedz Link Zgłoś
hycwcyc Re: @ do wszystkich 07.06.08, 17:42 1. No, mi nie wiadomo. Nie słyszałem, żeby Caritas ogłosił, że będzie utrzymywał niechciane dzieci pochodzące z gwałtów i zapewniał matkom życie w warunkach materialnych i życiowych nie gorszych niż gdyby usunęły ciążę. 2. Prawo do zabijania na pewno nie wynika z prawa do poglądów jako takich, ale jest z nim niewątpliwie silnie powiązane: np w Polsce wolno zabijać krowy, a w Indiach nie. Porozmawiaj z wierzącym Hindusem. 3. Nie obchodzi mnie ono wyłącznie. Jest ono faktyczne - a cierpienie płodu jedynie hipotetyczne. Jak ktos wczesniej napisał - zgodnie z współczesną wiedzą, płód do 12 tygodnia nie ma wykształconych funkcji wyższych mózgu. 4. Wciąż ciśnie mi się na usta przykład z krową. Zaryzykuje twierdzenie, ze krowa zabijana w rzeźni cierpi o wiele bardziej niz usuwany co-najwyżej-11-tygodniowy płód. Nie przeszkadza nam to jednak zbijać krów. Zabijamy je, bo mamy pogląd, ze możemy, oraz ze jest nam to przydatne do smacznego obiadu. 5. Reasumując - uwazam, ze w takim wypadku, mówiac wprost, dziewczyna ma prawo do zabicia płodu. Podciaganie 11tygodniowego płodu pod "człowieka" jest demagogią podobna do podciągania białych pasów na białym tle pod sztukę. 6. Ogólne twierdzenie, że człowiek nie ma w żadnym wypadku prawa do decyzji o śmierci drugiego człowieka jest objawem chrzescijańskiego fundamentalizmu. Poniewaz zas chrzescijaństwo jest organizacja dobrowolną, również dobrowolne jest wyznawanie chrześcijańskich poglądów. 7. Wolnosć wyznania i pogladów jest prawnie chroniona. Dlatego uwazam zachowanie instytucji pro-life za co najmniej nie nie na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: @ do wszystkich 07.06.08, 18:10 Nie słyszałem, żeby Caritas ogłosił, że będzie utrzymywał> niechciane dzieci pochodzące z gwałtów Znaczy: źle słuchałeś. i zapewniał matkom życie w warunkach > materialnych i życiowych nie gorszych niż gdyby usunęły ciążę. A co ma jedno z drugiem? Jeszcze raz: matka nie musi wychowywać. Ale niech nie zabija. Prawo do zabijania na pewno nie wynika z prawa do poglądów jako takich, ale > jest z nim niewątpliwie silnie powiązane: np w Polsce wolno zabijać krowy, a w > Indiach nie. Porozmawiaj z wierzącym Hindusem. Wekslujesz temat w krzaki. Ja nie jestem Hindusem. Ty jesteś? Nie obchodzi mnie ono wyłącznie. Jest ono faktyczne - a cierpienie płodu > jedynie hipotetyczne. Jak ktos wczesniej napisał - zgodnie z współczesną wiedzą > ,> płód do 12 tygodnia nie ma wykształconych funkcji wyższych mózgu. Wykształcenie "funkcji wyższych mózgu" to ma być kryterium człowieczeństwa? A czym to kryterium różni się od dowolnego innego (poza poczęciem)? Człowiek z Alzheimerem to już nie człowiek? Zaryzykuje twierdzenie, ze > krowa zabijana w rzeźni cierpi o wiele bardziej niz usuwany > co-najwyżej-11-tygodniowy płód. Nie przeszkadza nam to jednak zbijać krów. W Twoim przykładzie oferujesz krowie więcej, niż ludzkiemu płodowi. To przecież absurd. Podciaganie 11tygodniowego płodu pod "człowieka" jest > demagogią podobna do podciągania białych pasów na białym tle pod sztukę. Metafora nietrafiona o tyle, że embriologia jest nauką ścisłą, zaś sztuka - nie. twierdzenie, że człowiek nie ma w żadnym wypadku prawa do decyzji o > śmierci drugiego człowieka jest objawem chrzescijańskiego fundamentalizmu. W kwestiach dotykających aksjologii wołanie o "obiektywizm" to utopia. > Poniewaz zas chrzescijaństwo jest organizacja dobrowolną, również dobrowolne > jest wyznawanie chrześcijańskich poglądów. A jakie poglądy powinnismy wyznawać w Europie? Azjatyckie? Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: @ do wszystkich 07.06.08, 10:29 makoszs napisał: > Dziecko zgwałconej i gwałciciela ma dwanaście tygodni. Jeszcze 12 tygodni nie ma. Jak tylko je przekroczy (i co za tym idzie utraci prawną możliwość aborcji) to pewnie mohery nagle kompletnie stracą zainteresowanie sprawą. > Pytanie brzmi: czem u obecne samopoczucie matki > (które, jak należy domniemywać, dzięki staraniom > bliskich i lekarzy w przyszłości ulegnie poprawie!) Bezpodstawne domniemanie. Taka trauma może nigdy nie zniknąć, szczególnie, gdy każdego ranka budząc się będzie dziewczyna w łóżeczku obok widziała "owoc" swojego upodlenia. > ma mieć dla nas wartość więk szą niż życie tego dziecka? To nie żadne "dziecko", a płód długości ok. 10 cm, kompletnie niezdolny do przeżycia poza organizmem matki. Matki, która go nie chce, w której ciele zagnieździł się gwałtem. Zmuszanie jej do wyżywienia go jest kolejnym gwałtem na jej osobie. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejto1 Re: @ do wszystkich 07.06.08, 11:07 xtrin napisała: > > To nie żadne "dziecko", a płód długości ok. 10 cm, kompletnie niezdolny do > przeżycia poza organizmem matki. Matki, która go nie chce, w której ciele Czyżbyś chciała stwierdzić, że dla przykładu półroczne dziecko jest zdolne do przeżycia bez pomocy matki lub osób pomocy osób ogólnie dorosłych? A przecież podobno jest już człowiekiem i za zrobienie mu krzywdy idzie się siedzieć. Nie wiem ile dzieci wychowałaś, ale chyba poza lalkami nie miałaś do czynienia z macieżyństwem. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: @ do wszystkich 07.06.08, 11:11 andrzejto1 napisał: > Czyżbyś chciała stwierdzić, że dla przykładu półroczne dziecko > jest zdolne do przeżycia bez pomocy matki lub osób pomocy osób > ogólnie dorosłych? A przecież podobno jest już człowiekiem > i za zrobienie mu krzywdy idzie się siedzieć. Czyżbyś chciał przyznać, że nie widzisz różnicy pomiędzy biologicznym uzależnieniem od przebywania wewnątrz macicy danej kobiety, a koniecznością opieki ze strony jakiegokolwiek osobnika gatunku? > Nie wiem ile dzieci wychowałaś, ale chyba poza lalkami > nie miałaś do czynienia z macieżyństwem. A Ty ile dzieci urodziłeś? Odpowiedz Link Zgłoś
hycwcyc Re: @ do wszystkich 07.06.08, 11:24 XTRIN - dobrze prawisz:) xtrin napisała: > andrzejto1 napisał: > > Czyżbyś chciała stwierdzić, że dla przykładu półroczne dziecko > > jest zdolne do przeżycia bez pomocy matki lub osób pomocy osób > > ogólnie dorosłych? A przecież podobno jest już człowiekiem > > i za zrobienie mu krzywdy idzie się siedzieć. > > Czyżbyś chciał przyznać, że nie widzisz różnicy pomiędzy biologicznym > uzależnieniem od przebywania wewnątrz macicy danej kobiety, a koniecznością > opieki ze strony jakiegokolwiek osobnika gatunku? > > > Nie wiem ile dzieci wychowałaś, ale chyba poza lalkami > > nie miałaś do czynienia z macieżyństwem. > > A Ty ile dzieci urodziłeś? Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejto1 Re: @ do wszystkich 07.06.08, 12:16 Czyżbyś chciał przyznać, że nie widzisz różnicy pomiędzy biologicznym > uzależnieniem od przebywania wewnątrz macicy danej kobiety, a koniecznością > opieki ze strony jakiegokolwiek osobnika gatunku? Nie zmienia to istoty rzeczy, że nie jest zdolne do samodzielnej egzystencji. Czy nazwiesz to uzależnieniem od organizmu matki, czy koniecznością opieki dorosłych osobników fajt jest niezaprzeczalny: Bez ingerencji osobnika dorosłego samodzielnie nie jest w stanie przeżyć. Koniec kropka! > > Nie wiem ile dzieci wychowałaś, ale chyba poza lalkami > > nie miałaś do czynienia z macieżyństwem. > > A Ty ile dzieci urodziłeś? Nie rodziłem, jestem ojcem wychowującym samodzielnie 2 dzieci. Bez pomocy państwa i mojej byłej tyż.... Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: @ do wszystkich 07.06.08, 14:43 andrzejto1 napisał: > Nie zmienia to istoty rzeczy Zmienia ją kompletnie. I nie chodzi tutaj zupełnie o nazewnictwo, a o rodzaj uzależnienia i wpływ na innych. Dziecko narodzone może być karmione przez kogokolwiek, nie ogranicza ono nijak wolności matki. Płód natomiast jest uzależniony od jednego, jedynego organizmu, którego zmienić nie sposób. Tym samym nie jest odrębny i niezależny biologicznie, a jednocześnie odbiera kobiecie prawo do samostanowienia. Nie można czegoś takiego zwać człowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
hycwcyc Re: @ do wszystkich 07.06.08, 11:22 andrzejto1 - eeee.... ten argument to jakaś demagogia. Dorosły człowiek od półrocznego różni sie stopniem samodzielnosci. Dziecko półroczne nie przeżyje, bo nie jest w stanie zdobyć sobie jedzenia, picia i zapewnić ochrony przed środowiskiem zewn. MNiej więcej tak jak Ty na srodku oceanu. A płód to zupełnie inna historia. Odpowiedz Link Zgłoś
kronert Re: @ do wszystkich 07.06.08, 10:43 makoszs napisał: > Dziecko zgwałconej i gwałciciela ma dwanaście tygodni. Z jednej strony mamy zat > em ważyć traumę zgwałconej, z drugiej życie tego dzieciaka. Pytanie brzmi: czem > u obecne samopoczucie matki (które, jak należy domniemywać, dzięki staraniom bl > iskich i lekarzy w przyszłości ulegnie poprawie!), ma mieć dla nas wartość więk > szą niż życie tego dziecka? Na jakiej podstawie mniemasz, że zostanie otoczona opieką i przez kogo (prócz rodziny oczywiście)? Obrońcy życia zapobiegną zabiegowi i znikną, a dziewczyna przez resztę życia będzie widziała w oczach swojego dziecka spojrzenie gwałciciela. Druga opcja: dziecko oddane do domu dziecka, nie zna swoich rodziców, lub też któregoś dnia dowiaduje się, że jest owocem gwałtu. Uważasz, że będzie lepiej? Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: @ do wszystkich 07.06.08, 15:26 Obrońcy życia zapobiegną zabiegowi i znikną, Tego nie wiesz z całą pewnością. a dziewczyna przez resztę życia > będzie widziała w oczach swojego dziecka spojrzenie gwałciciela. Tego nie wiesz z całą pewnością. Druga opcja: > dziecko oddane do domu dziecka, nie zna swoich rodziców, lub też któregoś dnia > dowiaduje się, że jest owocem gwałtu. > > Uważasz, że będzie lepiej? I żeby dziecko tego się nie dowiedziało, lepiej podarować mu śmierć? Odpowiedz Link Zgłoś
hycwcyc Re: @ do wszystkich 07.06.08, 16:16 Makoszs, a Ty nie wiesz z cała pewnościa, ze pomogą i jak pomoga? Zajmą się dzieckiem jak ona będzie w szkole? bedą z nim chodzili do lekarza? dadzą 500 - 700 zł mieisęcznie na ubranka i takie tam? Dopóki w naszym kraju nie jest tak, że ta dziewczyna może to wiedziec z CAŁĄ PEWNOŚCIĄ, należy jej zostawic pełne prawo wyboru - rodzić, czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
makoszs Re: @ do wszystkich 07.06.08, 16:39 Wiem na pewno, że zajmą się dzieckiem. Jeszcze raz: ta czternastolatka nie musi wychowywać. Odpowiedz Link Zgłoś
jarek.gurtowski referendum ws.delegalizacji Kotła Katolskiego? 07.06.08, 09:14 marzenie... Odpowiedz Link Zgłoś
cailith_18 Re: referendum ws.delegalizacji Kotła Katolskiego 07.06.08, 09:37 jarek.gurtowski napisał: > marzenie... A szkoda, bo KK spełnia wszystkie podstawowe cechy sekty: wyciąga pieniądze, pierze mózgi i nie pozwala bez siebie funkcjonować, szykanując tych, co uciekli. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejto1 Re: referendum ws.delegalizacji Kotła Katolskiego 07.06.08, 10:12 cailith_18 napisała: > jarek.gurtowski napisał: > > > marzenie... > > A szkoda, bo KK spełnia wszystkie podstawowe cechy sekty: wyciąga pieniądze, > pierze mózgi i nie pozwala bez siebie funkcjonować, szykanując tych, co uciekli > . Tak samo jak partia socjalistyczna, komunistyczna i faszystowska. W kościele nawet za czasów inkwizycji można było po przynazniu się do winy załapać się na rozgrzeszenie, lewica nie wybaczała nigdy (z efektem gorszym niż stos). I tak jej zostało!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lilith.b Re: referendum ws.delegalizacji Kotła Katolskiego 07.06.08, 11:33 Wystarczy referendum przeciw konkordatowi! kocioł wtedy sam padnie i zostaną tylko Ci któzy faktycznie się z prawdziwym katolicyzmem identyfikują i Ci mi jakoś bardzo nie przeszkadzają. Konkordat należy wycofać z konstytucji! Odpowiedz Link Zgłoś