pimpus18
23.06.08, 07:47
Z tych paru linijek tekstu i (typowego w takich przypadkach) wydłużonego czasu reakcji
od razu widać, że ZBiRom z GW ten temat wyraźnie nie leży.
Żadnych analiz – swojego zdania oczywiście dyżurny propagandysta też tu nie ma.
Po prostu: tamtejszy oberdemokrata po 15 latach niezłomnej walki wiziął sobie i ustąpił
Ale się nie wycofuje – Boże uchowaj – co to, to nie.
Mimochodem można się jeszcze z tego przykrego obowiązku propagandysty dowiedzieć
nieco o trudnościach jakie trapią tamtejszych demokratów (od lat) w ich nierównej walce...
no właśnie: o co właściwie?
Propagandyści z GW roszczą sobie prawo, a to do promowania oszołomów i politycznego
planktonu w takiej Rosji, a to do niewzruszonego popierania półgłówków, którzy mają nawet elementarne kłopoty
z własną przeszłością, u siebie.
Taki „demokracji” wyższy kurs... od ekspertów.