przemyslawo1 24.06.08, 14:56 Jeśli kogoś Kukliński zdradził to Związek Radziecki. M.in. dzięki niemu nie doszło do konfrontacji militarnej między ZSRR, a Zachodem, a Polska nie zamieniła się w radioaktywny krater. Jest bohaterem. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sam16 Re: Zdrajcy i bohaterowie 24.06.08, 15:15 Walesa tez na calym swiecie jest bohaterem a w oczach polskiego prezydenta zdrajca. Kuklinski bohater? Walesa zdrajca? Odpowiedz Link Zgłoś
pedr niepotrzebne dzielenie włosa na czworo 24.06.08, 15:31 Maleszka dla Wildsteina jest zdrajcą, ale dla SB-ków już nie. Targowiczanie dla Polski byli zdrajcami, ale już dla carycy - nie. Takie bezsensowne dzielenie włosa na czworo. Owszem, są w historii przypadki osób i czynów niejednoznacznych moralnie, zwłaszcza jeśli wziąć na tapetę różne epizody z życia bohaterów oraz skutki ich szeroko rozumianej działalności (choćby taki układowy Michnik, niedemokratyczny Piłsudski, antyrobotnicza Thatcher, nielubiący Żydów Kolbe, patriotyczny Dmowski), ale te wymienione przez autora takimi nie są. Mimo że wiele rzeczy na tym świecie jest względnych, to wiele też można opisać prostym "tak, tak, nie, nie". Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Re: niepotrzebne dzielenie włosa na czworo 24.06.08, 15:44 Na pytanie czy SB podrabialo donosy odpowiedz brzmi -TAK Czy Walesa przyczynil sie do upadku komuny TAK Czy jest bohaterem dla opinii swiatowej TAK Czy prezydent Kaczynski podwaza wiarygodnosc Wlaesy -TAK Kaczynscy chca sie zenscic na Walesie bo wyrzucil ich z kancelarii prezydenckiej TAK CZy IPN wykorzystuje teczki SB tak jak to chciala zrobic komuna czyli do zniszczenia Walesy. TAK Czy dzisiejsi sedziowie Walesy ryzykowali tyle co Walesa-NIE Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Proponuję konsekwentnie 24.06.08, 17:02 Proponuję konsekwentnie stawiać pomniki wszystkim szpiegom PRL, którzy szpiegowali dla któregoś państw NATO, np. dla szablisty Pawłowskiego, czemu o niego niewielu się upomina? Odpowiedz Link Zgłoś
honecker32 Czym jest zdrada 24.06.08, 17:20 często sprzeciw wobec władz może być czymś pożytecznym dla narodu, często popieranie narodu oznacza zdradę samego siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
wilkakora Zdrajcy i bohaterowie 24.06.08, 17:28 jeśli ten tekst miał zadziałać "podprogowo" to na mnie nie zadziałał. Odpowiedz Link Zgłoś
timoszyk Re: Zdrajcy i bohaterowie 24.06.08, 18:07 Rzady komunistyczne zostaly Polsce narzucone sila, a opor narodu zduszony kosztem okolo 40 tysiecy zabitych i setek tysiecy uwiezionych. Polska posiadala jedynie atrybuty suwerennosci, a de facto byla krajem okupowanym. Niektore z tych atrybutow suwerennosci posiadaly nawet republiki ZSRR, a szczegolnie Ukraina i Bialorus, czlonkowie ONZ. Istnieje fundamentalna roznica pomiedzy dyktatura wlasnego chowu, a dyktatura narzucona z zewnatrz. Nawet tak ponury satrapa jak Stalin posiadal w ZSRR potezna baze spoleczna, na ktorej sie opieral. Do pewneggo stopnia nawet jeszcze ja posiada. Wiec narod jest odpowiedzialny za wlasna dyktature, bo nie moglaby ona zaistniec bez zgody przynajmniej znacznej jego czesci. Natomiast nie jest odpowiedzialny za dyktature narzucona z zewnatrz. Polacy usilowali sie buntowac po roku 1944, ale nie mieli szans. Tak samo nie mialy szans inne zniewolone narody, chociaz one takze usilowaly sie wyzwolic. Niechaj nikogo nie myli pewien zakres autonomii jaki posiadal PRL. Wiele czesci skladowych Imperium Brytyjskiego mialo zakres autonomii znacznie wiekszy. Mimo to byly czescia imperium, a nie samodzielnymi podmiotami. Zwiazek Radziecki wymusil na Zachodzie uznanie legalnosci PRL, ale nie zmienia to niczego. LWP bylo wiec armia zaciezna na uslugach Sowieckiego Imperium i jemu podporzadkowana. Jesli mozna wiec dyskutowac o zdradzie Kuklinskiego, to w momencie, gdy sie do tego wojska zaciagal. Bowiem nie ulega kwestii, ze zaciagal sie do wojsk podporzadkowanych okupantowi. Czy nalezy pochwalac jego wspolprace ze Stanami Zjednoczonymi? Nie jest to sprawa prosta. Wrog naszego wroga nie musi byc naszym przyjacielem. Nalezy zastanowic sie, czy to co robil bylo korzystne dla Polski i jakos to ocenic. Za malo wiem i za malo sie na tym znam, by wypowiadac jakiekolwiek sady. Bardzo chetnie bym powolal jakas niezalezna (jesli to mozliwe) komisje fachowcow, ktorzy by dokonali oceny tego co robil, bez zadnego ideologicznego sosu. Jednoznaczne nazwanie LWP wojskami zacieznymi z pewnoscia bedzie razic bardzo wielu ludzi. Taka niestety byla prawda i od tego sie nie ucieknie. Z tego jednakze nie wynika, ze samo wstepowanie do tego wojska, nawet w charakterze zawodowego oficera ja osobiscie uwazam za zdrade. Wazne jest bowiem co sie w tym wojsku robilo. Jesli walczylo sie z "lesnymi bandami", to byla to zdrada, bo walczylo sie wtedy z Polakami walczacymi o suwerennosc kraju, niezaleznie od tego pod jakim ideologicznym sztandarem. Gdyby w Polsce komunizm wprowadzili i utrzymywali sami Polacy, to bysmy mieli wojne domowa i kazda strona moglaby twierdzic, ze chce dobra ojczyzny. Tak nie bylo. Dlaczego wiec wstepowanie do LWP nie musialo byc zdrada? Nie da sie ukryc, ze sam fakt utworzenia odzielnych oddzialow polskich w ramach imperialnego systemu obronnego byl pewnym ustepstwem. Mozna bylo bowiem wcielic polskich zolnierzy do do Armii Czerwonej. I tak Polacy mowili lepiej po rosyjsku, niz Uzbecy. Takie autonomiczne odzdzialy zawsze stanowia pewne ryzyko dla imperium, bo moga sie zbuntowac i przejsc na wrogie pozycje. Stad w LWP przez pewien czas bylo bardzo wielu ofecerow Armii Czerwonej. Wiec takiemu autonomicznemu wojsku nalezy sie pewne wsparcie. Poza tym waznym jest, by Polacy, niezaleznie od swojej sytuacji, posiadali specjalistow wojskowych na mozliwie kazdym szczeblu. W koncu Anders sluzyl w armii carskiej, takze okupacyjnej i jego umiejetnosci bardzo sie pozniej przydaly. Pomimo wiec nazywania rzeczy po imieniu, nie uwazam ofecerow LWP za zdrajcow, chyba ze rzeczywiscie dzialali na szkode narodu. Niektorych mozna o to podejrzewac, szczegolnie przeszkolonych w Moskwie na okolicznosc ewentuaonej zmiany wladzy, z czym ZSRR zawsze sie liczyl, jak kazde mocarstwo. Nalezy jednakze kazdy przypadek rozpatrywac indywidualnie, bo nawet ci specjalnie szkoleni mogli sprzeniewierzyc sie swoim mocodawcom. Oceniajmy wiec Kuklinskiego pod tym katem. Przy tym nie jest wazne, czy mial dobre checi. Waznym jest, co jego dzialania przyniosly i co mogly przyniesc. Waclaw Timoszyk Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorzlubomirski Co za przyglup. 24.06.08, 19:17 hej durnowaty, czy istnial jakis akt prawny podpisany przez rzad PRLu ograniczajacy suwerennosc tego kraju? Teraz pytanie z innej beczki. Czy teoretycznie RFN mogl wystapic z NATO i przystapic do Ukladu Warszawskiego. Teoretycznie tak, jak najbardziej podobnie jak PRL teoretycznie mogl wystapic z Ukladu, jednak nie dopusiloby do tego ani USA ani ZSRR, tzn ZSRR w koncu do tego dopuscilo, USA nigdy by sie na to nie zgodzilo co jednoznacznie wynika z materialow CIA np: dotyczacych Grecji. Jaka to byla okupacja? Ja przez 20 lat zycia w PRLu nie widzilem ani razu ruskiego zolnierza? Z koleji w Iraku az roji sie od amerykanskich i nie jest to okupacja, jakies jaja!! Gdy w 1986 pojechalem do RFNu tez widzialem ich troche, ale to nie byla okupacja, podobno. Pierwszego ruskiego zolnierza zobaczylem dopiero w NRD. No dobra to pewnie Kisszczak byl okupantem, tylko ciekawe dlaczego jego ofiary typu Walesa, Michnik, Kuron, Mazowiecki z nim w najlepsze wodke chlali. Czy ktos slyszal zeby jakis Zyd z SSmanem wodke po pojnie pili, no bo przeciez kamunizm jest tak zbrodniczy jak faszyzm, czy nawet ofiary Pinocheta czy Franco ze swoimi oprawcami? Nigdy!!! To swiadczy tylko o tym jaki niewinny byl to system ten polski komunizm skoro dawni opozycjionisci moga sie kumplowac z komunistami, jakby nigdy nic. Odpowiedz Link Zgłoś
timoszyk Re: Co za przyglup. 24.06.08, 20:06 grzegorzlubomirski napisał: > hej durnowaty, czy istnial jakis akt prawny podpisany przez rzad > PRLu ograniczajacy suwerennosc tego kraju? > W dyskusji obowiazuje pewne minimum kultury. Kto go nie przestrzega, niech sie nie dziwi, ze nie otrzyma odpowiedzi. Waclaw Timoszyk Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 odrobina logiki 24.06.08, 23:17 przecież odpowiedziałeś, tyle, że nie na temat. Odpowiedz Link Zgłoś
janusz26b14 Zdrajcy i bohaterowie 24.06.08, 20:40 Dla mnie jako osoby bez dostępu do mediów każda osoba niezależnie od pobudek jeżeli przekazuje informacje obcym państwom jest zdrajcą .Może Kuklinski nie podpisał zobowiązania o współpracy ale tego nigdy nie będziemy pewni.Jak oglądam w telewizji jak wywiady werbują agentów to czy są to rosjanie czy amerykanie to zawsze mają na agenta kwity.Jak został pozyskany czy też odwrócony zawsze jest to agent.Tylko amerykanie nigdy nie pokażą kwitów zródłowych .Jak słucham wypowiedzi różnych oszołomów że to są patrioci to tak jak bym słyszł że to mówi największy patriota.Może historia zakręci koło i okaże się że to były czyny nikczemne i podłe i nie tak patriotyczne jak by chcieli różni szczekacze. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Nieuczciwe porównanie Stauffenberga z Kuklińskim 24.06.08, 23:55 Zrównywanie Kuklińskiego ze Stauffenbergiem jest nadużyciem na pomieszanie dobrego i złego. Mąci to w słabych główkach, które później wypisują na forum takie cuda jak niektóre powyżej, bez najmniejszego ładu moralnego i intelektualnego. Podczas gdy Stauffenberg zdradził, bo z moralnych, religijnych i humanistycznych pobudek postanowił próbować przerwać LUDOBOJSTWO, Kukliński zdradził, bo nie lubił systemu i rosołu jak Mrożkowy Lucio. Stauffenberg działał w sytuacji niepowtarzalnie ekstremalnej - na jego oczach ginęły miliony niewinnych ludzi i zapadała się w Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Nieuczciwe porównanie Stauffenberga z Kuklińs 24.06.08, 23:57 Sorry, ucięło mnie, więc jeszcze raz: Zrównywanie Kuklińskiego ze Stauffenbergiem jest nadużyciem na pomieszanie dobrego i złego. Mąci to w słabych główkach, które później wypisują na forum takie cuda jak niektóre powyżej, bez najmniejszego ładu moralnego i intelektualnego. Podczas gdy Stauffenberg zdradził, bo z moralnych, religijnych i humanistycznych pobudek postanowił próbować przerwać LUDOBOJSTWO, Kukliński zdradził, bo nie lubił systemu i rosołu jak Mrożkowy Lucio. Stauffenberg działał w sytuacji niepowtarzalnie ekstremalnej - na jego oczach ginęły miliony niewinnych ludzi i zapadała się w diabelską zupełnie odchłań jego ojczyzna. Kukliński natomiast odczuwał niejaki dyskomfort systemowy w czasach pokoju i spokoju i postanowił to przerwać. Systemy są zjawiskiem przemijającym, państwo i naród mniej. Jeśli dany system nie jest zbrodniczy, urągający jednoznacznie człowieczeństwu, to winna obowiązywać wyższość wartości patriotycznych nad systemowymi/ideologicznymi. Gdyby więcej takich "Luciów" rozbiegło sią po różnych obcych dworach uznając, że niechęć do systemu i rosołu legitymuje ich zdradę ojczyzny, polskie warholstwo i anarchizm po raz kolejny w historii zagroziłyby bytowi państwa. Stauffenberg zdradził zbrodniczy system, by ratować ojczyznę. podejmował walkę w oku cyklonu i gotów był zapłacić za to własnym życiem. W gruncie rzeczy zdrada Stauffenberga była walką, w której stawką była cena najwyższa. Kukliński tylko zdradził, niczego i nikogo nie ratował i niczym nie płacił, a już napewno nie własnym życiem - on zadbał o to, by je z kraju wynieść i zdradzić dopiero z bezpiecznych pozycji. W grucie rzeczy zdrada Kuklińskiego to jedynie zdrada, i nic więcej, a stawką nie była cena najwyższa lecz dolarowa. Zdaje się, że autor jest 3. bratem Kaczyńskim - ci też robią, co mogą, by ściągnąć Stauffenberga do poziomu Kuklińskiego a nawet poniżej. Odpowiedz Link Zgłoś
opiniapollpressagency Oby tacy rodzili sie na kamieniu-Sienkiewicz 25.06.08, 01:46 Maz Stanu, Patriota, General z woli ludu Pulkownik Ryszard Jerzy Kuklinski doczekal sie swojego pomnika a slawa tego wielkiego Polaka przetrwa na wieki. Mialem zaszczyt uscisnac dlon Pulkownika Ryszarda Kuklinskiego i zlozyc mu uklony i wyrazy najwyzszego szacunku osobiscie od mojej rodziny, przyjaciol i znajomych i to w obecnosci profesora Szaniawskiego. Polska niezwykle wiele zawdziecza Pulkownikowi a Narod Polski wspaniala pamiecia sie odplaci za wszystko co dla Ojczyzny zrobil. Sienkiewicz powiedzal by o Pulkowniku, "oby tacy rodzili sie na kamieniu". Natomiast tych paru marnych z niewolnika dusza jak mawial Mickiewicz nie sa jak plewy niczego warci. P.S. Posiadam we zbiorach rodzinnych historyczna fatografie jak z Pulkownikiem wymieniamy uscisk dloni a lza mi sie od tego spotkania w oku kreci. Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Re: Oby tacy rodzili sie na kamieniu-Sienkiewicz 25.06.08, 03:11 Nie oceniam postawy Kuklinskiego. Golym okiem widac ze facet sie sprzedal za dolary. Wynoszenie tajnych dokumentow za pieniadze nie jest zajeciem zaslugujacym na bohaterstwo. Szczegolnie nie mozna tu porownywac Walesy z Kuklinskim. CIA albo maiala go czym szantazowac albo zwyczajnie zalapal sie na pieniadze. Nie ma uczciwych i nieuczciwych sluzb wywiadowczych. Tam stosuje sie wszelkie niedozwolone chwyty dlatego przypisywanie Kuklinskiemu bohaterstwa to duza przesada a szczegolnie kiedy porownuje sie albo przeciwstawia Walesie. Te dwie osoby nie maja nic wspolego. Osobiscie nigdy nie przyznalbym orderow ani nie szafowalbm bohaterstwem w wypadku Kuklinskiego. Szpieg jest szpiegiem bez wzgledu dla kogo dziala i kogo zdrdza. Szpieg jest nielojalny do swoich mocodawcw,przekupny,zdradliwy i czekajacy na korzysci finansowe. Odpowiedz Link Zgłoś