Dodaj do ulubionych

Rosja obraża Estonię

29.06.08, 17:27
korekta drogo kosztuje?
Obserwuj wątek
    • redakcja_v korekta na zakupach niedzielnych? 29.06.08, 18:13
      "żołnerzy"
      "Jednak w wantura".
    • jk2007 precz z estonskimi faszystami! 29.06.08, 18:21
      • kapitan.kirk Niech żyją postępowi faszyści royjscy! 29.06.08, 18:27

    • minerve Rosja obraża Estonię 29.06.08, 19:41
      Według niemieckiego głównego zarządcy Treblinki (patrz film « Shoa » Claude
      Lanzman) najbardziej okrutni byli własnie Estończycy ...
      Może coś w tym jest ..

      • kapitan.kirk Re: Rosja obraża Estonię 29.06.08, 19:54
        Zdaniem ok. 44 tys. Estończyków zamordowanych i wysiedlonych w
        latach 1940-1941 oraz ok. 16 tys. po 1944, załatwili ich Sowieci,
        wdzięczności dla których tak się obecnie domaga Rosja.

        Pzdr
        • sirpietros Re: Rosja obraża Estonię 29.06.08, 20:12
          Racja kirk. Nie rozumiem jak mozna nie rozumiec tego, ze estonczycy nie
          rozumieja postawy radzieckiej. Ale tak to wyglada odkad panstwo
          rosyjskie(ruskie) istnieje - pluje im sie w twarz, a oni mowia ze deszcz
          pada.Tfffuuu bolszewicy..
          • jk2007 postawa radziecka a defilady SS-manow w Estonii 29.06.08, 20:19
    • jk2007 Estonczyci tlumili Powstanie Warszawskie 29.06.08, 20:21
      i sa z tego dumni
      • kapitan.kirk Re: Estonczyci tlumili Powstanie Warszawskie 29.06.08, 20:36
        A propos Powstania Warszawskiego i niewdzięczności wobec Armii
        Czerwonej, to sugerowałbym raczej nie używać takich argumentów na
        polskich forach :-/

        Pzdr
      • aramba Re: Estonczyci tlumili Powstanie Warszawskie 30.06.08, 00:50
        Bardzo interesuję się tą sprawą. Mógłbyś podac mi nazwy jednostek
        estońskich tłumiących Powstanie Warszawskie?
        • krawat23 Re: Estonczyci tlumili Powstanie Warszawskie 30.06.08, 09:32
          aramba napisał:

          > Bardzo interesuję się tą sprawą. Mógłbyś podac mi nazwy jednostek
          > estońskich tłumiących Powstanie Warszawskie?

          O ile wiem Estończycy nie tłumili Powstania Warszawskego. To był
          jednak tylko przypadek, że Hitler podległych sobie wojsk estońskich
          nie skierował dio Warszawy.
          • kapitan.kirk Re: Estonczyci tlumili Powstanie Warszawskie 30.06.08, 09:43
            Zapewne również przypadkiem mogło być, że Hitler skierował wówczas
            do Warszawy podległe sobie jeszcze wojska rosyjskie.
            Pzdr
        • jk2007 Estonczyci w Polsce 30.06.08, 11:28
          www.budgetrf.ru/Publications/Magazines/VestnikSF/2006/VSF_NEW200702011802/VSF_NEW200702011802_p_002.htm

          lagry i zydowskie getto - Izbik, Lodz, Przemysl, Rzeszow,
          Tarnopol, centrum szkoleniowy SS w Dembice
          • aramba Re: Estonczyci w Polsce 30.06.08, 16:33
            Przestań kłamać kolego. Nawet wasze bolszewickie sądy uniewinniały w
            latach pięćdziesiątych XX wieku Estończyków, którym zarzucano udział
            w mordowaniu Żydów. Nawet na stronie Centrum Wiesenthala stoi jak
            wół, a instytucja ta bardzo niechętnie wypowiada się nawet w takim
            tonie o takich sprawach, że na Estończyków w zasadzie nic nie ma.
            Przestań kłamać o udziale Estończyków w tłumieniu Powstania
            Warszawskiego, bo to zwyczajnie nieprawda. I już ostatnia prośba -
            przestań tę waszą bolszewicko-rosyjską propagandę uprawiać.
    • minerve Rosja obraża Estonię 29.06.08, 20:39
      Estonia do Rosji ma się jak mucha do słonia.

      Estonia = zaledwie póltora miliona mieszkańców
      Rosja = 142 miliony.

      Estończyków w Estoni jest oko 68,5 %, 25% to są Rosjanie, a Estończycy jeszcze
      ich szykanują

      Była sobie mucha mała, co na słonia napadała ...
      • kapitan.kirk Re: Rosja obraża Estonię 30.06.08, 09:07
        "Państwo Wielowców słynie ze swych obywateli, którzy się tym
        odznaczają, że jest ich wielu. Pewnego razu konstruktor Trurl,
        przebywając w okolicach szafranowych gwiazdozbioru Deliry,
        zboczywszy nieco z drogi, ujrzał planetę, która zdawała się cała
        poruszać; zniżywszy się, pojął, iż to od tłumów, jakie ją pokrywały,
        i wylądował, nie bez trudu odnalazłszy kilka metrów kwadratowych
        względnie wolnego gruntu. Natychmiast tubylcy przybiegli i otoczyli
        go, podkreślając, jak wielu ich jest; ponieważ jednak wołali to
        wszyscy razem a nieskładnie, przez dłuższy czas nie mógł zrozumieć,
        o co im chodzi. A gdy pojął, zapytał:
        - Naprawdę tak was wielu?
        - Naprawdę!! - wrzasnęli z niesłychaną dumą. - Jesteśmy
        nieprzeliczalni.
        Inni zaś:
        - Jest nas jak maku!
        - Jak gwiazd na niebie!
        - Jak piasku! Jak atomów!!
        - Powiedzmy - odparł Trurl. - I cóż z tego, że was tak wielu? Czy
        liczycie się bezustannie i sprawia to wam przyjemność?
        - Niewykształcony cudzoziemcze - oni na to - wiedz, że gdy tupniemy
        nogą, trzęsą się góry, gdy chuchniemy, robi się z tego wicher, co
        drzewa obala, a kiedy usiądziemy pospołu, nikt nie może ruszyć ręką
        ani nogą!!
        - A po co góry mają się trząść, straszny wiatr przewracać drzewa, a
        nikt nie ma ruszać ręką ani nogą? - spytał Trurl. - Czy nie jest
        lepiej, kiedy góry stoją spokojnie, wiatr nie wieje i każdy rusza
        się, jak chce?
        Wówczas oni bardzo oburzyli się tym lekceważeniem, jakie okazał ich
        potężnej liczbie i liczebnej potędze; więc tupnęli, chuchnęli i
        siedli, aby udowodnić mu, jak jest ich wielu i co z tego wynika. Za
        czym trzęsienie ziemi przewróciło połowę drzew, rozgniatając
        stojących pod nimi, wiatr od chuchnięcia obalił ich resztę, miażdżąc
        nowych siedemset tysięcy luda, a pozostali przy życiu nie mogli
        ruszyć ręką ani nogą.
        - Wielkie nieba! - zawołał Trurl, który tkwił wśród siedzących jak
        cegła w ścianie. - Co za nieszczęście!
        Jak się zaraz okazało, słowami tymi jeszcze bardziej ich obraził.
        - Dziki cudzoziemcze! - wołali. - Czymże może być utrata paruset
        tysięcy dla Wielowców, których nikt nie może przeliczyć! Tego, co
        niedostrzegalne, w ogóle nie da się nazwać utratą; pokazaliśmy ci
        tylko, jacy jesteśmy potężni krokiem, tchnieniem i siadaniem, a cóż
        dopiero, gdybyśmy wzięli się do większych czynów!
        - Istotnie - rzekł Trurl - nie myślcie, aby sposób waszego myślenia
        był dla mnie niepojęty. Wiadomo, że to, co wielkie i liczne, budzi
        wcale powszechny szacunek. Tak na przykład zjełczały gaz, krążący
        ospale po dnie starej beczki, nie budzi niczyjego szacunku, dość
        jednak, aby go starczyło na Mgławicę Galaktyczną, od razu wszyscy
        wpadają w podziw i zdumienie. A przecież to taki sam zjełczały i
        najzupełniej zwyczajny gaz, tyle że jest go bardzo dużo.
        - To, co mówisz, nie podoba się nam! - zawołali. - Niechętnie
        słuchamy o tym jakimś zjełczałym gazie!
        Trurl rozejrzał się za policją, ale tłok był taki, iż nie mogła się
        dopchać.
        - Drodzy Wielowcy - rzekł - pozwólcie, abym oddalił się z waszego
        kraju, gdyż nie podzielam wiary waszej we wspaniałość liczebności,
        jeśli za liczbą nic oprócz liczby nie stoi."
        (...)
        "Wydaje mi się, że nadmierna liczebność istot rozumnych jest wielce
        niebezpieczna, upodabnia je bowiem do piasku; i łatwiej temu królowi
        rozstać się z rojem swoich poddanych aniżeli mnie ze starym
        chodakiem! - pomyślał Trurl. A głośno rzekł:
        - Panie, dom mój jest mały i nie wiedziałbym, co uczynić z setkami
        tysięcy niewolników.
        - Mój prosty cudzoziemcze, mam specjalistów, którzy ci to wyjaśnią;
        z rojowiska niewolników ma się niezliczone korzyści. Można ich
        odziać w szaty różnych barw, aby się układali na wielkim placu w
        kształt mozaiki lub tworzyli żywe napisy pouczające na każdą
        okoliczność; można ich związać w pęczki i podrzucać, można uczynić z
        pięciu tysięcy głowicę młota, a z trzech tysięcy jego rękojeść dla
        rozbicia jakiegoś głazu albo zwalenia lasu; można z nich pleść
        powrozy, robić sztuczne pnącza lub wisiory; ci zaś, co zwisają nad
        otchłanią jako ostatni, zabawnymi ruchami ciał, ich skręcaniem się i
        piskami sprawiają sercu uciechę, a oku przyjemność. Ustaw sobie raz
        dziesieć tysięcy młodych niewolnic na jednej nodze i każ im prawymi
        rękami czynić ósemki, lewymi zaś strzelać z palców - a niełatwo ci
        przyjdzie rozstać się z tym widowiskiem, mówię to z doświadczenia!
        - Panie! - odparł Trurl. - Lasy i głazy pokonuję maszynami, co się
        zaś tyczy napisów i mozaik, to nie leży w moim zwyczaju wyrabianie
        ich z istot, które może wolałyby zajmować się czymś innym."

        Itd. - polecam ciąg dalszy nadal bardzo pouczającej "Cyberiady"
        Stanisława Lema. Zaś co do bardziej ziemskich argumentów w
        sprawie "muchy drażniącej słonia" chciałbym po pierwsze zauwazyć, że
        ów słoń gwałcił boleśnie muchę przez w sumie kilkaset lat, co nie
        tylko w skali zoologiicznej trudno wytrzymać i jej rozdraznienie
        jest w związku z tym logicznie uzasadnione. Po drugie zaś Rosjanie
        powinni sie modlić, by za kilka lat podobnie pogardliwie nie
        wyrażali się o nich Chińczycy: Co Rosja? To pustkowie, zamieszkałe
        przez garstkę dziesięć razy mniejszą od nas...?

        Pozdrawiam
    • toja3003 Najwyższy czas aby w wolnej Polsce zniknęły z miej 30.06.08, 09:10
      Najwyższy czas aby w wolnej Polsce zniknęły z miejsc publicznych
      pomniki sowietyzmu i komunizmu. 20 lat po socjaliźmie (!) straszą
      nas jeszcze na naszych ulicach upiory reżimów przeszłości.
      Propaganda komunistyczna jest w Polsce prawnie zakazana i to
      wystarczy aby zlikwidwać oznaki obcej tyranii. Pragnę podkreślić, że
      należy przy tym uszanować cmentarze i wszelkie miejsca pochówku, z
      zachowaniem szacunku dla zmarłych. To rzecz oczywista i zgodna z
      naszym polskim i europejskim prawem i kulturą. Tu też nie zamierzamy
      brać przykładu z sowieckich barbarzyńców równających z ziemią
      cmentarze i wysadzających w powietrze cerkwie czy kościoły. Ale
      sierpy z młotami czy inne komunistyczne znaki bądź napisy muszą
      zostać usunięte! Tak zrobiono słusznie z pozostałościami hitleryzmu
      po wojnie a ponieważ zabroniono tego robić z symbolami komunizmu to
      musimy to nadrobić teraz. Tu nie chodzi zatem o jakąś „zemstę” na
      poległym radzieckim żołnierzu w Polsce. Choć on Polski nie wyzwalał
      a jedynie wypędzał faszystów żeby wprowadzić komunizm. I wprowadził,
      powodując straty przez dziesięciolecia socjalizmu. Tu chodzi o
      likwidację bzdur dokumentujących np. tzw. przyjaźń polsko-radziecką.
      Natomiast z przyczyn praktycznych, warto wykorzystać cokoły
      istniejących pomników, względnie materiały, na wykonanie symboli
      rozwoju Polski, np. upamiętniających zrywy wolnościowe w czasach
      socjalizmu czy pomniki wybitnych postaci naszej historii. I robić to
      po cichu, bez wielkiej pompy, żeby nie drażnić Rosjan a może
      dopuszczą nas do ich gazu.
      • kapitan.kirk Re: Najwyższy czas aby w wolnej Polsce zniknęły z 30.06.08, 09:22
        Abstrahując już od owego tajmniczego "dopuszczenia do ich gazu", to
        odnoszę wrażenie, że wkleił Ci się omyłkowo jakiś archiwalny tekst
        sprzed kilkunastu lat. Tam gdzie były w Polsce "luźne" groby
        żołnierzy radzieckich, juz lata temu praktycznie wszędzie je
        poprzenoszono na cmentarze wojskowe, zazwyczaj zresztą z salwami,
        orkiestrami, dostojnikami itp. pełnym szacunku sztafażem. Z
        przestrzeni publicznej juz dawno usunięto też większość owych "oznak
        obcej tyranii" w postaci rozmaitych pomników i nazw, a tam gdzie
        zostały (np. w Wawie na Pl. Wileńskim czy w Krakowie-Luboczy, czy w
        dziesiatkach jeszcze innych miejsc) stało się tak na życzenie
        społeczności i władz lokalnych. Więc nie bardzo chwytm po co
        wyważasz drzi już nie tylko dawno otwarte, ale zgoła wyjęte z
        zawiasów i porąbane na szczapy...? No chyba, że to ironia, której
        nie ogarnąłem ze względu na wrodzoną ciemność umysłową.

        Pzdr
        • toja3003 nie wiem gdzie mieszkasz ale np. 01.07.08, 10:24
          w Warszawie jest Pomnik Polsko-Radzieckiego Braterstwa Broni,
          podobnie w Katowicach, polecam np.
          www.pomnikihanby.pl/pomniki_poznan.htm
          Powtarzam: Propaganda komunistyczna jest w Polsce prawnie zakazana i
          to wystarczy aby zlikwidwać oznaki obcej tyranii.
          • kapitan.kirk Nie przesadzajmy 01.07.08, 14:41
            Czy cmentarz wojskowy to propaganda jakiejś ideologii? To po prostu
            cmentarz tych, co polegli; na ogół mając zresztą jak najlepsze
            intencje. Gdyby były na im jakieś agresywne, czy obrażające dane
            państwo monumenty albo napisy to pewnie tak; ale przecież to raczej
            nie ma już miejsca... Jakkolwiek 1945 oznaczał istotnie popadnięcie
            pod obcą tyranię, to przecież paradoksalnie była ona zarazem -
            przynajmniej w przypadku Polski - wyzwoleniem od innej, stokroć
            gorszej obcej tyranii. Tak uważa (i nie bez racji) znaczna część
            społeczeństwa i dlatego m.in. jestem za tym, by utrzymać
            dotychczasowy porządek prawny, w myśl którego o utrzymywaniu takich
            pomników jak ten w Warszawie nz Pl. Wileńskim czy w Katowicach na
            Pl. Wolności decydują przede wszystkim władze lokalne.

            Pzdr
            • toja3003 ja nie mówię o cmentarzach ale 01.07.08, 16:53
              pomnikach a ty mi, że władze lokalne mogą olać konstytucję i
              tolerować zabronione symbole komunizmu.
              • kapitan.kirk Re: ja nie mówię o cmentarzach ale 01.07.08, 17:51
                Najpierw trzeba by udowodnić przed sądem (chyba z prywatnego
                powództwa?), że dany pomnik poległych czy innej wdzięczności jest
                zabronionym symbolem komunizmu, a to wcale takie jednoznaczne nie
                jest - bynajmniej nie tylko moim zdaniem. Może i lepiej byłoby je
                rzeczywiście przenieść na cmentarze, ale w każdym razie na siłę nie
                powinno się tego moim zdaniem robić.

                Pzdr
                • toja3003 ok, dlatego też mówiłem żeby 02.07.08, 17:34
                  to robić po cichu. Po co drażnić Rosjan?
                  • kapitan.kirk Re: ok, dlatego też mówiłem żeby 02.07.08, 20:01
                    Tzn. jak "po cichu"? Zamknąć dzielnicę na czas demontażu i
                    ocenzurować gazety, żeby o tym nie pisały? Nie te czasy ;-)
                    Pzdr
                    • toja3003 po prostu poprosić media żeby 03.07.08, 11:23
                      nie nagłaśniały, może robić takie akcje pod osłoną nocy?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka