Dodaj do ulubionych

Grozi nam nowa epidemia?

30.06.08, 09:35
I'll be back.
Soon.
--
Yersinia pestis
Obserwuj wątek
    • tsoprano czy przypadkiem 100 lat temu 30.06.08, 09:44
      penicylina nie leczyła wszystkiego po kolei jak leciało??? A teraz ??? wirusy
      i bakterie mutują, antybiotyków jest kilkadziesiąt rodzajów i są one mało
      skuteczne, nie mówiąc już o lekach bez recepty, których przyjmowanie tak
      naprawdę osłabiło masz system odpornościowy. Ludzie mają tak naprawdę słabsze
      organizmy niż za czasów tej przysłowiowej penicyliny o której pisałem na wstępie.
      Ale niech się wypowie jakiś farmaceuta lub lekarz
      • turpin 'Antybiotyków jest kilkadziesiąt rodzajów' 30.06.08, 10:11
        To tak, jak sierżant na zajęciach dla podchorążych:

        "Z taktycznego punktu widzenia, drzewa dzielą się na choinki i
        drzewa o koronie rozgałęzionej!"

        Tu rozejrzał się niepewnie po słuchaczach i nieco stonowanym głosem
        dodał:

        "Ja wiem, Panowie Podchorążowie, że uczeni wyróżniają tak na prawdę
        coś kilkanaście gatunków drzew, ale z taktycznego punktu widzenia
        ważne są tylko choinki i drzewa o koronie rozgałęzionej"
        • tsoprano tzn ??? 30.06.08, 11:08
          • moni2000 Re: tzn ??? 30.06.08, 12:32
            To znaczy, ze jesteś dokładnie tamin znawcą jak opisywany sierżant.
            Gwoli małego komentarza
            1. Penicyliny nigdy nie leczyły wszystkiego jak leci. Tami mają mechanizm
            działania.
            2. Problemy ze stosowaniem antybiotyków i opornością bakterii biorą się głównie
            ze zbyt małych dawek i tego, że mądrale pacjenci odstawiają je jak tylko poczują
            się lepiej, wiadomo przecież że jak doktor gada minimum 7 dni to tylko gada
            3. Możesz rozwinąć tezę, że antybiotyki osłabiają układ odpornościowy? To bardzo
            interesujące. Ja proponuję się zastanowić jaka jest długość życia człowieka
            teraz a jaka była 100, 200, 300 itd lat temu. Ma to może związek z tym, że nie
            zabijają nas banalne i mniej banalne z dzisiejszego punktu widzenia infekcje?
            4. Antybiotyków dostępnych na rynku pewnie będzie z kilkadziesiąt. Tylko, że to
            nie są wariacje na ten sam temat. Mają różne mechanizmy działania i działają na
            różne grupy bakterii. NIE MA antybiotyków działających na WIRUSY. Te którymi
            leczy się zakażenia grzybicze to zupełnie inna bajka.
            • spin_znachor Re: tzn ??? 30.06.08, 13:06
              I jeszcze jedno: 100 lat temu nie byo żadnych antynityków (chyba, że
              pajęczyza zafgmoecina z cchlebem). Penicyline odkrył Fleming w -
              bodajże - 1942 roku..
              • srpnov Mięsa można nie jeść. 30.06.08, 17:51
                Oczywiście - można, ale raczej nie takie, które godzinę po zakupie zmienia kolor
                ( i zapach! :/ ). Były spore badania, które wykazywały, że najdłużej żyją ludzie
                jedzący ryby a na drugim miejscu wegetarianie i ci, którzy jedzą mięso rzadko.
                Na końcu byli weganie i codzienne mięsożery.
            • 4g63 Re: tzn ??? 30.06.08, 14:23
              > 3. Możesz rozwinąć tezę, że antybiotyki osłabiają układ odpornościowy? To bardz
              > o
              > interesujące

              na zdrowy rozum to tak działa natura, jeśli coś Ci zagraża to znajdujesz rozwiązanie na to zagrożenie, każde następne zagrożenie podobne, rozwinie Twoją zdolność obrony przed tym zagrożeniem,
              jeśli ktoś Ci pomoże to rozwinie się ten ktoś, a przy następnym zagrożeniu ty nie będziesz sobie potrafił poradzić.
              Jakby dzieci nosić na rękach to nigdy by nie zaczęły chodzić, tak samo jest z systemem obronnym organizmu, jeśli całkowicie zastąpimy go lekami to w końcu się wyłączy, bo i po co on by był!
              Nie wiem czy na 100% mam racje ale wydaje się to sensowne.
            • 4g63 Re: tzn ??? 30.06.08, 14:25
              > 2. Problemy ze stosowaniem antybiotyków i opornością bakterii biorą się głównie
              > ze zbyt małych dawek i tego, że mądrale pacjenci odstawiają je jak tylko poczuj
              > ą
              > się lepiej, wiadomo przecież że jak doktor gada minimum 7 dni to tylko gada

              Może dzięki temu organizm nie zostaje całkowicie ubezwłasnowolniony przez antybiotyki i sam się stara wytworzyć obronę,
              działa to raczej na korzyść
              ale co ja tam mogę wiedzieć..
            • tsoprano Re: tzn ??? 30.06.08, 14:47
              q...wa to znaczy że ty jesteś znawca lepszy niż ten sierżant.
              a mi chodziło o to że teraz jest ogromna ilość preparatów (antybiotyków i leków
              bez recepty) które tak na prawdę g...o dają np. na byle zapalenie gardła od razu
              antybiotyk i to taki że ludzie go biorą i chodzą do pracy.
              Wieloletnie stosowanie przez ludzkość medykamentów na pewno wpływa negatywnie na
              naturalny system odpornościowy człowieka
            • genkar Re: tzn ??? 01.07.08, 06:08
              moni2000 napisała:

              > To znaczy, ze jesteś dokładnie tamin znawcą jak opisywany sierżant.
              > Gwoli małego komentarza
              > 1. Penicyliny nigdy nie leczyły wszystkiego jak leci. Tami mają
              mechanizm
              > działania.
              > 2. Problemy ze stosowaniem antybiotyków i opornością bakterii
              biorą się głównie
              > ze zbyt małych dawek i tego, że mądrale pacjenci odstawiają je jak
              tylko poczuj
              > ą
              > się lepiej, wiadomo przecież że jak doktor gada minimum 7 dni to
              tylko gada

              moim zdaniem problem bierze sie glownie stad,
              ze madrale lekarze-konowaly przepisuja antybiotyki
              na byle gowno - nawet na infekcje wirusowe, tak na wszelki
              wypadek, bo moze sie zdarzyc wtorna infekcja bakteryjna.
              Teraz troche z tym przystopowali i znowu niektorzy
              przesadzaja w druga strone, ale jakies 10-20 lat temu
              dawali antybiotyk na kazdy bol gardla "na wszelki wypadek"

              > 3. Możesz rozwinąć tezę, że antybiotyki osłabiają układ
              odpornościowy? To bardz
              > o
              > interesujące.

              wlasnie, ciekawe
              antybiotyki sa wbrew opinii gawiedzi dosc bezpieczne,
              bo sa to zwiazki oddzialujace przewaznie z bialkami
              mikroorganizmow, wiec jesli tylko masz watrobe na chodzie
              to nic ci nie grozi.



              Ja proponuję się zastanowić jaka jest długość życia człowieka
              > teraz a jaka była 100, 200, 300 itd lat temu. Ma to może związek z
              tym, że nie
              > zabijają nas banalne i mniej banalne z dzisiejszego punktu
              widzenia infekcje?
              > 4. Antybiotyków dostępnych na rynku pewnie będzie z kilkadziesiąt.
              Tylko, że to
              > nie są wariacje na ten sam temat. Mają różne mechanizmy działania
              i działają na
              > różne grupy bakterii.

              antybiotykow dostepnych na rynku jest grubo ponad setka,
              ale naleza one w zasadzie do kilku grup (5-7) rozniacych
              sie struktura i mechanizmem dzialania.
              Najwiekszy problem jest w tym, ze przez ostatnie 20 lat niewiele
              nowego sie pojawilo i niewiele jest w tzw. "pipeline".
              Duze firmy farmaceutyczne stracily zainteresowanie
              rozwijaniem nowych antybiotykow w latach 80-tych,
              bo nie bylo popytu na nowe antybiotyki
              a teraz obudzily sie z reka w nocniku bo corz czesciej
              pojawiaja sie bakterie odporne niemal na wszystko, co mamy
              do dyspozycji.

              > NIE MA antybiotyków działających na WIRUSY.

              sa natomiast srodki atywirusowe (np. inhibitory proteazy,
              helkazy itp.).

              Te którymi
              > leczy się zakażenia grzybicze to zupełnie inna bajka.
        • januszz4 Re: 'Antybiotyków jest kilkadziesiąt rodzajów' 30.06.08, 13:34
          turpin napisał:
          > "Ja wiem, Panowie Podchorążowie, że uczeni wyróżniają tak na
          prawdę
          > coś kilkanaście gatunków drzew, ale z taktycznego punktu widzenia
          > ważne są tylko choinki i drzewa o koronie rozgałęzionej"

          A dalszy cią wykładu wyglądał następująco.
          Panowie Podchorążowie, a teraz porozmawiamy o drewnie, z którego
          wyrabia się kolby karabinowe. Otóż najlepiej do tego nadaje się
          drewno bukowe. Na to jeden z podchorążych: panie sierżancie, a może
          być użyte drewno z drzewa genealogicznego? Może, tylko pod
          warunkiem, że będzie odpowiednio twarde.
      • boulihacker Re: czy przypadkiem 100 lat temu 30.06.08, 10:20
        Nie słabsze organizmy (choć to trochę też), ale ewolucja, która nie śpi.
        • daflippi wcale bo nie 30.06.08, 10:27
          Tata Romana powiedział, że nie ma ewolucji, więc coś kręcisz.
          • absurdello Kto w takim razie jest kreacjonistą tej bakterii? 30.06.08, 12:12
            Jakie laboratorium ?

      • olias Re: czy przypadkiem 100 lat temu 30.06.08, 11:56
        przemysł faraceutyczny zarabia na leczeniu, a nie na wyleczeniu. a
        jest to dziś twór, przy którym mafia sycylijska, wschodnie triady,
        przesępcy z Rosji czy kolumbijcy bosowie narkotykowi są dziecinni i
        zabawni.
        • kzet69 Re: czy przypadkiem 100 lat temu 30.06.08, 22:17
          nie porwała Cię przypadkiem w dzieciństwie czarna wołga albo spodek
          z małymi zielonymi?
      • czwarty.wymiar Re: czy przypadkiem 100 lat temu 30.06.08, 12:07
        To nie kwestia "słabości" organizmów współczesnych ludzi.
        Antybiotyki są nadużywane, bakterie się na nie udoparniają i przez
        to cały czas trzeba szukac nowych leków.
      • genkar Re: czy przypadkiem 100 lat temu 01.07.08, 05:55
        tsoprano napisał:

        > penicylina nie leczyła wszystkiego po kolei jak leciało??? A
        teraz ??? wirusy
        > i bakterie mutują, antybiotyków jest kilkadziesiąt rodzajów i są
        one mało
        > skuteczne, nie mówiąc już o lekach bez recepty, których
        przyjmowanie tak
        > naprawdę osłabiło masz system odpornościowy. Ludzie mają tak
        naprawdę słabsze
        > organizmy niż za czasów tej przysłowiowej penicyliny o której
        pisałem na wstępi
        > e.
        > Ale niech się wypowie jakiś farmaceuta lub lekarz

        - czasy peniciliny to 60 lat temu a nie 100.
        - wirusy i bakterie zawsze mutowaly, nadmierne stosowanie
        antybiotykow i mydel bakteriobojczych pomaga tylko szybciej
        wyselekcjonowac te bakterie, ktore sa odporne na te srodki -
        "evolution in action"
        - penicilina i inne antybiotyki nie unieszkodliwiaja wirusow,
        sa leki antywirusowe, ale to raczej nowsza historia, powiedzmy
        ostatnie 20-30 lat.
        - branie antybiotykow nie oslabia ukladu odpornosciowego
    • allspice Grozi nam nowa epidemia? 30.06.08, 09:45
      Ma to związek z modą na ogrodowe,parkowe i balkonowe grillowanie:)
    • kawiarniany.filozof Ach, jak przyjemnie... być wegetarianinem :) 30.06.08, 10:31
      I mieć gdzieś wszystkie jersiniozy, BSE, pryszczyce i ptasie grypy... :)
      • daflippi Re: Ach, jak przyjemnie... być wegetarianinem :) 30.06.08, 10:35
        Może i będziesz żyć dłużej, ale co to za życie...
        • rijselman12.0 Re: Ach, jak przyjemnie... być wegetarianinem :) 30.06.08, 10:42
          "Istnieja dwie nieskonczonosci:-przestrzen i ludzka glupota...-
          odnosnie tej pierwszej-mam watpliwosci"...Einstein.
        • loginu_brak Re: Ach, jak przyjemnie... być wegetarianinem :) 30.06.08, 10:46
          Ja jestem wegetarianką i też się do mnie jersinie przyczepiły. Diagnozowanie
          trwało pół roku, podczas którego myślałam, że się wykończę.

          Przyjemnie być wegetarianinem, ale marchewki też myć trzeba.
          • gonzo110 Re: Ach, jak przyjemnie... być wegetarianinem :) 30.06.08, 13:21
            Podzielisz się może, gdzie Cię wyleczyli z tego świństwa? Właśnie szukam takiego
            miejsca. Dzięki!
      • yossarian69 Re: Ach, jak przyjemnie... być wegetarianinem :) 30.06.08, 10:44
        zyc bez mięska?? no co ty...
      • fubrawiec Re: Ach, jak przyjemnie... być wegetarianinem :) 30.06.08, 12:06
        Hitler to najlepszy przykład do czego prowadzi bezmięsna dieta...
    • leerka Grozi nam nowa epidemia? 30.06.08, 10:45
      jersinioza to także choroba przenoszona przez kleszcza, jedna z wielu koinfekcji
      wykrywanych przy okazji boreliozy, nie wiem jakie są statystyki występowania
      pełno objawowej choroby ale nosicielstwo jest znacznie częściej spotykane niż
      powszechnie wiadomo.
    • freemarsjanin Kolejny arykul w stylu Juden Zeitung...Typowe... 30.06.08, 10:50
      ...
    • rijselman12.0 Grozi nam nowa epidemia? 30.06.08, 12:00
      Nareszcie mamy temat godny slowa "Wiadomosci"!...bez polityki,bez
      Leszka-ubeka,bez papieza-agenta mossadu,bez ministrow,bez wzajemnego
      oszczekiwania...
      Zaczynam kochac jersinioze...
      Byc moze rozpieprza ona jelita,ale mozg dobrze ochladza.
    • carpaccio4 no to kupujta 30.06.08, 12:58
      te "wodne" wędliny. będzieta zdrowi. najlepiej poniżej 7 złotych.
    • jarmiar Grozi nam nowa epidemia? 30.06.08, 13:02
      Choroby takie zawsze były. To nie jest żaden skutek rozwoju cywilizacji, a
      media teraz to nagłaśniają, żeby zbijać kasę na szczepionkach. Po mału
      zastanawiam się czy w Polsce nie rozwija się kapitalizm?
    • anakonda22 Grozi nam nowa epidemia? 30.06.08, 13:45
      ..A JA MAM S-RACZKĘ OD PONAD DWÓCH LAT. A NASILA SIĘ JAK PATRZĘ NA PYSKI MOICH
      UKOCHANYCH BLIŹNIAKÓW.....
      • anakonda22 Re: Grozi nam nowa epidemia? 30.06.08, 13:47
        ...A TAK NA SERIO...OD KIEDY ZACZĘŁY RYPAĆ MESZKI?...
    • anna-888 Grozi nam nowa epidemia? 30.06.08, 13:56
      Przy sporzadzaniu potraw z miesa, nalezy przyzadzac w sposob taki
      aby eliminowac bakterie, myc rece - nalezy dluzej gotowac albo
      smazyc, ale czasem niewiele to pomaga!!

      • anakonda22 Re: Grozi nam nowa epidemia? 30.06.08, 14:11
        ...I JESZCZE: NIE KUPOWAĆ NIE DOTYKAĆ I NIE JEŚĆ...NAWET PATRZENIE NA MIĘCHO NIE JEST WSKAZANE...
    • adalberto3 Najgorsza jest epidemia glupoty nabytej. 30.06.08, 14:20
    • por1 Grozi nam nowa epidemia? 01.07.08, 11:59
      "Jej groźbę pogłębia fakt, że lekarze nie kierują pacjentów na
      badania, bo ich koszt muszą pokrywać z pieniędzy, które daje im NFZ -
      stwierdza gazeta."
      A my nie zatanawiamy sie na co zabieraja nam kase ,aby oplacic
      tychże lekarzy. Placimy i juz, bo musimy. O każde badanie trzeba
      walczyc samemu, bo lekarz nam ich nie zaproponuje.najwyżej w
      telewizji da krótką wypowiedź,"że najważniejsza jest profilaktyka i
      badania okresowe". Ot takie malutkie zakłamanie....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka