Dodaj do ulubionych

Co je naukowiec? A może nic?

19.08.08, 20:00
Świetny tekst. Napisany z polotem i ... szczerą prawdą. Wiem coś na
ten temat.
Obserwuj wątek
    • nessie-jp Co je naukowiec? A może nic? 20.08.08, 20:51
      Trudno odmówić słuszności naukowcom-kanapkożercom! Ich pensje są śmieszne,
      absurdalnie niskie w porównaniu z pensją kasjerki w supermarkecie czy
      sprzątacza ulic.

      Z drugiej strony, wspomina się w liście o ludziach, którzy wykształcili się,
      owszem, w Polsce, ale potem szybciutko czmychają za granicę, gdzie pensje są
      wysokie (ale opłaty za studia również!).

      Może lepiej byłoby przywrócić właściwe proporcje i zamiast szkolić za darmo
      całe rzesze naukowców na potrzeby Anglików, Francuzów, Niemców, Norwegów,
      Finów i Amerykanów, zacząć normalnie płacić NASZYM naukowcom? Niech studia
      będą płatne. Najlepsi studenci niech dostaną stypendium (zwrotne
      • lmblmb Przestańcie płacić za studia! 22.08.08, 14:36
        nessie-jp napisała:

        > Trudno odmówić słuszności naukowcom-kanapkożercom! Ich pensje są śmieszne,
        > absurdalnie niskie w porównaniu z pensją kasjerki w supermarkecie czy
        > sprzątacza ulic.
        >
        > Może lepiej byłoby przywrócić właściwe proporcje i zamiast szkolić
        > za darmo całe rzesze naukowców na potrzeby Anglików, Francuzów,
        > Niemców, Norwegów, Finów i Amerykanów, zacząć normalnie płacić
        > NASZYM naukowcom?

        Po co? Kto skorzysta z ich pracy? Przemysł? Za mało go jest, a z drugiej strony
        większość naukowców nie potrafi dostosować się do jego wymagań.

        W Polsce natychmiast trzeba wprowadzić system kuponów za naukę, a potem płatnych
        studiów (z systemem kredytowym), inaczej dalej będziecie płacić za moje studia,
        podczas kiedy ja robię doktorat w Niemczech, a do Polski wracać nie zamierzam.

        I tutaj może nieco was zaskoczę, ale nie z powodów finansowych. Na dzień
        dzisiejszy miałbym w Polsce pracę lepiej płatną niż w Niemczech dostaję na
        doktoracie. Przestałem jednak łudzić się, że Polska stanie się normalnym,
        liberalnym krajem, gdzie "żyd" i "pedał" nie robią żadnego wrażenia.
        • nessie-jp Re: Przestańcie płacić za studia! 22.08.08, 15:36
          > Po co? Kto skorzysta z ich pracy?

          Nie o to chodzi. Przecież piszę, że nie ma sensu PŁACIC za studia generujące
          niepotrzebnych, źle wykształconych specjalistów. Kto się pasjonuje ekonomią,
          niech płaci sam albo znajdzie pracodawcę, który mu opłaci studia zaoczne.


          > W Polsce natychmiast trzeba wprowadzić system kuponów za naukę

          Oczywiście. A i to nie dla wszystkich, tylko dla najlepszych i na wybranych
          kierunkach (takich, które 'produkują' specjalistów zawsze potrzebnych: lekarzy,
          inżynierów, technologów, farmaceutów, matematyków...)

          Jeśli będzie się bez końca pchać pieniądze w kształcenie całej rzeszy pań
          geografek palcem na mapie i panów ekonomistów-marketingowców od akwizycji, to
          NIGDY nie starczy pieniędzy na finansowanie prawdziwej nauki, prawdziwych badań,
          prawdziwego rozwoju.

          Paradoksalnie, dużo korzystniej byłoby, gdyby w Polsce były bezpłatne (i
          obowiązkowe!) przedszkola, niż bezpłatne studia.
    • sendivigius Co je naukowiec? - suchy chleb 20.08.08, 21:40
      "Co z tego wynika? Ci wszyscy, którzy już zostali zmuszeni do
      odejścia lub zostaną zmuszeni w najbliższym czasie, jakoś sobie
      poradzą. Polska nauka- nie, ponieważ nie ma nauki bez naukowców.
      Tego nie musieliśmy tłumaczyć nawet naszym małym gościom podczas
      (nomen omen?) ostatniego Festiwalu Nauki."

      I w ten sposob udowodniono naukowo ze obecna Minister jak i wszyscy
      poprzedni nie maja nawet rozumu dziesieciolatka. Amen.
    • nocardia Co je naukowiec? A może nic? 21.08.08, 18:12
      Dobry, ale smutny tekst. Mimo sporego zapału do studiowania, ani ja, ani nikt
      z moich znajomych nawet nie myślał o doktoracie, bo i za co...? Bez bogatych
      rodziców, tudzież dobrzy sytuowanej drugiej połówki trudno sobie wyobrazić
      życie za takie pieniądze. W ten sposób w tym roku polska nauka straciła
      przynajmniej kilku kolejnych, naprawdę wartych zauważenia ludzi.
      • lmblmb Ale też po co? 22.08.08, 14:38
        nocardia napisała:

        > Dobry, ale smutny tekst. Mimo sporego zapału do studiowania, ani
        > ja, ani nikt z moich znajomych nawet nie myślał o doktoracie, bo
        > i za co...?

        No i po co? Przecież w Polsce nie ma instytutów naukowych (PAN to dom starców).
        Co masz robić po tym doktoracie, skoro jedyny przemysł to produkcja palet
        drewnianych i IT?
        • jekatierinakatia Re: Ale też po co? 25.08.08, 09:50
          > PAN to dom starców

          A to ciekawe. Średnia wieku w mojej pracowni to 44, a nie jest to
          wyjątek ;-)
          • chilly Re: Ale też po co? 25.08.08, 11:29
            Czyli jednak starcy :)
          • arahia1 Re: Ale też po co? 25.08.08, 14:36
            A w mojej będzie ponizej 30ki. Mam 32 lata i jestem w pracowni
            najstarsza. Średnia dla całego laboratorium to 38 z uwzględnieniem
            etatów profesorskich i kilku adiunktów. Pracuję w tymże IITD PAN.
          • lmblmb Kopiesz piłkę do własnej bramki 29.08.08, 09:21
            jekatierinakatia napisała:

            > > PAN to dom starców
            >
            > A to ciekawe. Średnia wieku w mojej pracowni to 44, a nie jest to
            > wyjątek ;-)

            Jeśli średnia wieku u Ciebie to 44 lata, to na bażdego studenta po studiach (25)
            przypada jeden w wieku przedemerytalnym.

            50% osób blisko sześdziesiątki to nie "dom starców"?

            Zapytam jeszcze jaka jest proporcja studentów do profesorów...
    • gosc.na.forum Co je naukowiec? A może nic? 25.08.08, 14:13
      Ten list wyszedł z mojego miejsca pracy. Przez dobrych kilka
      miesięcy trwała dyskusja między pracownikami, w jaki sposób możemy
      zwrócić uwagę władz PAN-u, mediów, czy w końcu naszej Dyrekcji na
      nasze - pożal się Boże - zarobki. Załoga weszła nawet w spór
      zbiorowy z Dyrekcją, ale niczego to nie zmieniło - usłyszeliśmy, że
      pieniędzy nie ma i nie będzie....
      Powiem jedno - ludzie nie wierzą, że moja pensja po doktoracie
      to "całe" 1300 zł na rękę....
      Mogę sobie pozwolić na "luksus" tej pracy, bo akurat mam to
      szczęście, że moja druga połowa zarabia konkretny pieniądz, z lekkim
      pobłażaniem traktując moje "widzimisię", ale naprawdę nie wyobrażam
      sobie jak można by godnie żyć za taką kwotę mając np. rodzinę na
      utrzymaniu......
      W tym artykule jest zawarta cała smutna prawda. Ja ciągle jeszcze
      mam nadzieję, że to się zmieni....
      Tylko kiedy?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka