khorr Gruziński agresor - gruzińskie terytorium ????? 02.09.08, 21:13 Gruzińska agresja na gruzińskie terytorium, w celu odzyskania wiosek zamieszkanych przez Gruzinów to bezprecedensowy akt przemocy, na który Rosja powinna odpowiedzieć z całą mocą i wszelkimi dostępnymi środkami, łącznie z bronią jądrową!!! To niestety nie jest political fiction, to kolejny dowód na to, że historia to tragifarsa tych samych pomyłek ludzkości. Powstaje pytanie czy potężnemu niedźwiedziowi-agresorowi potrzebne są tak prymitywne wytłumaczenia dla jego żądzy dominacji. Wytłumaczenia, które brzmią po prostu jak pijacki bełkot.... Odpowiedz Link Zgłoś
darkraj Re: Gruziński agresor - gruzińskie terytorium ??? 02.09.08, 21:27 khorr napisał: > Gruzińska agresja na gruzińskie terytorium, w celu odzyskania wiosek > zamieszkanych przez Gruzinów to bezprecedensowy akt przemocy, na który Rosja > powinna odpowiedzieć z całą mocą i wszelkimi dostępnymi środkami, łącznie z > bronią jądrową!!! To niestety nie jest political fiction, to kolejny dowód na > to, że historia to tragifarsa tych samych pomyłek ludzkości. Powstaje pytanie > czy potężnemu niedźwiedziowi-agresorowi potrzebne są tak prymitywne > wytłumaczenia dla jego żądzy dominacji. Wytłumaczenia, które brzmią po prostu > jak pijacki bełkot.... ======================================== ok, tlumaczenia psu na bude. A co kasa za kontrolowanie transferow paliw??? Nalezy ja oddac amerykanskim koncernom, a dopiero wtedy oni ustala ceny dla Europy? A z jakiej to niby racji? Odpowiedz Link Zgłoś
khorr Re: Gruziński agresor - gruzińskie terytorium ??? 02.09.08, 22:08 Tu chodzi o brutalnie tłamszone prawo do stanowienia narodu o samym sobie, o brutalną agresję na inne państwo w imię własnego monopolu dostaw paliw, a nie uważasz, że to sami Gruzini powinni decydować o tym kto i jak ma przesyłać ropę czy gaz przez ich ziemię, a nie ludzie z Kremla ???? Odpowiedz Link Zgłoś
nie-tak Re: Gruziński agresor - gruzińskie terytorium ??? 02.09.08, 22:42 Co ciekawego nawet polskie media podnoszą ten temat, defilada i analiza kandydatów na przyszłego prezydenta Gruzji, Saakaszwili się wysłużył i nie zadowolił wuja Sama jak i unie, wiec taczki stoją w pogotowiu by jednego z nich posadzić na nie i zawieźć do Gruzji, typowa unijna i USA demokracji. Cytat z polskich medii: Kto po Saakaszwilim? W kuluarach szczytu UE trwał casting na prezydenta Gruzji Swojego kandydata szukają też Amerykanie. Saakaszwili nie może liczyć na ich wsparcie, ponieważ wpędził USA w poważne kłopoty. Wydając rozkaz ataku na Osetię Południową i przegrywając wojnę ujawnił, że nie jest on tak silny. Za to Rosja okazała się znacznie poważniejszym graczem niż sądzono. Przy czym Waszyngton zainwestował w Gruzję poważne kwoty. Sfinansował jej zbrojenia, wyszkolił armię, zapewnił dyplomatyczny parasol ochronny, słał doradców. Dziś prezydent Gruzji żąda jeszcze więcej pieniędzy, nie dając najmniejszej gwarancji, że zostaną one właściwie spożytkowane. Pamiętajmy, że Unii i Stanom Zjednoczonym chodzi wyłącznie o strategiczną kontrolę nad korytarzem, przez który można przesyłać ropę i gaz z Azji Centralnej do Europy, z pominięciem terytorium Rosji. Saakaszwili w ocenie Zachodu - z wyjątkiem Polski i krajów nadbałtyckich – niczego nie gwarantuje. Paryż, Bruksela, Londyn i Waszyngton, by utrzymać choć część wpływów na Kaukazie, gotowe są zainwestować w Tbilisi poważne kwoty, lecz muszą mieć tam odpowiedzialnego partnera. Stąd casting na przyszłego prezydenta Gruzji. SALOME Zaczęli Francuzi. 13 sierpnia br., w trakcie nadzwyczajnego spotkania ministrów spraw zagranicznych Unii Europejskiej w Brukseli, poświęconego wojnie na Kaukazie, okazało się, że ,,w otoczeniu'' ministra spraw zagranicznych Francji Bernarda Kouchnera znajduje się była szefowa gruzińskiego MSZ Salome Zurabiszwili. Wychowana i wykształcona we Francji, w przeszłości była sekretarzem w ambasadach Francji w Rzymie, Waszyngtonie i Ndżamenie (Czad). W 2003 r. Salome Zurabiszwili została ambasadorem Francji w Tbilisi. Rok później, po ,,rewolucji róż'', prezydent Saakaszwili mianował ją ministrem spraw zagranicznych. Premier Zurab Nogaideli odwołał ją w październiku 2005 r. Rok później Zurabiszwili założyła partię Droga Gruzji i wystartowała w wyborach burmistrza Tbilisi, lecz przegrała. Po ataku gruzińskich wojsk na Cchinwali okazało się, że jest we Francji. W jednym z wywiadów oskarżyła prezydenta Gruzji o wywołanie konfliktu. Z punktu widzenia interesów Paryża, Berlina i Rzymu kandydatura Salome Zurabiszwili na prezydenta jest wręcz idealna. NINO Przewodnicząca parlamentu Gruzji przez 7 lat, Nino Burdżanadze, obok Zaruba Żwanii i Micheila Saakaszwilego stała na czele ,,rewolucji róż'', która obaliła prezydenta Eduarda Szewardnadze. Jest absolwentką prawa uniwersytetu w Tbilisi, doktorat zrobiła na uniwersytecie Łomonosowa w Moskwie. Nie wzięła udziału w wyborach 2008 r. i ogłosiła wycofanie się z życia politycznego. Po ustaniu walk w Gruzji, Burdżanadze poleciała do Stanów Zjednoczonych. Jest osobą prywatną, więc nie musiała się tłumaczyć. W prasie zachodniej natychmiast pojawiły się spekulacje, że Waszyngton szuka następcy Micheila Saakaszwilego i może być nią Nino Burdżanadze. IRAKLI Były minister spraw wewnętrznych, obrony oraz rozwoju gospodarczego Gruzji Irakli Okruaszwili to jeden ze zbuntowanych współpracowników obecnego prezydenta tego kraju. Z zawodu prawnik, od 1999 r. właściciel firmy prawniczej ,,Okruaszwili i partnerzy''. We wrześniu ub. roku oskarżył w wywiadzie telewizyjnym prezydenta o korupcję oraz planowanie zabójstwa miliardera i właściciela stacji telewizyjnej Imedi Badri Patarkacyszwilego (zmarł na zawał w lutym 2008 r.). Porównał rządy Saakaszwilego do czasów sprzed ,,rewolucji róż''. Tego ,,Misza'' nie mógł puścić płazem. Okruaszwili został aresztowany. Szybko uwolniony wystąpił przed kamerami i odwołał wcześniejsze zarzuty, po czym wyjechał z Tbilisi po wpłaceniu 6 mln dolarów kaucji. Za granicą Okruaszwili zmienił zdanie i głośno mówił o skorumpowaniu reżimu. Jego uwięzienie i de facto wyrzucenie z kraju stało się jedną z przyczyn wielkich protestów opozycji gruzińskiej w październiku 2007 r. Demonstracje te doprowadziły do przedterminowych wyborów prezydenckich i parlamentarnych, które wygrał Micheil Saakaszwili. Irakli Okruaszwili otrzymał azyl polityczny we Francji. BORIS Uważa się, że, gdyby rzeczywiście odbyły się wolne wybory, Boris (z gruzińska ,,Bidzina'') Iwaniszwili wygrałby je w cuglach. Jego majątek, według miesięcznika ,,Forbes'', szacowany jest na 4,7 mld dolarów, co daje mu 167 miejsce na prestiżowej liście 500 największych bogaczy na świecie. Ma on obywatelstwo rosyjskie i w Rosji dorobił się fortuny na handlu metalami i w bankowości. Lecz nie zapomniał skąd pochodzi. Jako miejsce zamieszkania podaje Paryż i małą gruzińską wioskę Chorwila. Jej mieszkańcy zawdzięczają mu wszystko – pracę, szkołę, mieszkania... Takie przywiązanie do bliskich ceni się w Gruzji wysoko. Iwaniszwili unika rozgłosu. W internecie są tylko dwa jego zdjęcia, nie udzielił żadnego wywiadu. Ma za to wielu przyjaciół wśród rosyjskich polityków z najwyższej półki. Kreml nie miałby nic przeciw jego kandydaturze na fotel prezydenta Gruzji, lecz tajemniczy miliarder dotychczas trzymał się jak najdalej od polityki. KTO WYBIERZE? Oczywiście gruziński naród! To wersja dla maluczkich. W naprawdę wolnych wyborach Gruzini wybrali tylko jednego ze swych prezydentów – Zwiada Gamsachurdię, co skończyło się niezbyt szczęśliwie. Jego następca, Eduard Szewardnadze, był wspólnym projektem amerykańsko-rosyjskim. Micheil Saakaszwili to zaś efekt zaangażowania się Stanów Zjednoczonych na Kaukazie. Ale 11 stycznia br. niemiecki dyplomata Dieter Boden, szef misji OBWE w Gruzji, w wywiadzie dla ,,Frankfurter Rundschau'' stwierdził wprost, że wybory prezydenckie w Gruzji nie były uczciwe. Wybuchł skandal, bo oficjalne stanowisko tej organizacji było inne. Boden zamilkł, lecz wszyscy znali prawdę. Rozsądek podpowiada, że nowego prezydenta Gruzji winny uzgodnić między sobą kraje Europy Zachodniej w porozumieniu z Rosją i Stanami Zjednoczonymi. Próba osadzenia przez Waszyngton swojego człowieka oznacza nową wojnę. Za jakiś czas dowiemy się, kto wyszedł zwycięsko z prezydenckiego castingu. I jaki kraj, lub grupa państw, umacnia swoje wpływy na Kaukazie. Odpowiedz Link Zgłoś
ekszha Re: Rosjanie sami o sobie 02.09.08, 22:46 moskiewski czlowiek ma slaby mozgowy system akademik I.Pawlow Moskwicz jest najwiekszym najchaniebnieszym klamca na calym swiecie. I.Turgieniew Odpowiedz Link Zgłoś
nikola_piterski2 Re: Rosjanie sami o sobie - Gorki 03.09.08, 13:50 "borrisycz", nie zamydlaj tematu. Powtarzam Друже референту Juszczenko juz, jak i Sukinszwili, polityczny trup. Co wiecej trup rozklepany i smierdzacy jak polskie mieso, sprzedawane w Rosje (o tym, ze mieso jest smierdzacym mam cytat od "borrki"). Odpowiedz Link Zgłoś
nikola_piterski2 Re: Co tam Gruzja, trzeba ratować Ukrainę. 03.09.08, 11:13 ...od Juszczenki i jego banderwocow. Odpowiedz Link Zgłoś
nie-tak Re: E, tam co mamy po Gruzji i Ukrainie, nic. 03.09.08, 19:02 E, co tam Gruzja i Ukraina trzeba wcielić Rosję w Unie, takiego duetu jak Putin z Miedwiediewem nam trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
trzezwy.1 Re: Rosja: Gruzja chce wtargnąć do Osetii Południ 04.09.08, 03:33 no to tym razem nie bedzie nowej ideologii, najwyzej gazu zabraknie... Tak dalej Lachy! Odpowiedz Link Zgłoś
zro_26 Rosja: Gruzja chce wtargnąć do Osetii Południowej 04.09.08, 11:14 Żal mi tych ludzi,ale Saakasz już taki jest.Może ktos mu podpowiada co ma robic aby znów mozna było dostarczyć pomoc w uzbrojeniu.Taka pomoc to dla koncernów zbrojeniowych złota żyła.Każda pomoc to dla nich zyski. Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Rosyjski niedźwiadek musi mieć twardą dupę, 04.09.08, 12:07 jeśli ma tak miękkie serduszko. Zamiast zmasakrować to agresywne państewko, a bandytę-prezydenta dorwać i osądzić, to misio się po prostu bawił z tym niebezpiecznym szakalem! Odpowiedz Link Zgłoś
rocco-siffredi A gdzie konarmia? 07.09.08, 23:19 eva? A gdzie konarmia budionnego? w razie gdyby spadochroniarze z Pskowa (przypadkiem bedacy w poblizu0 nie dawali rady? heh pamietajcie Lubiankowska holoto zem juz raz Raije najechal i poszukaj w necie w przewach pomiedzy wieczorna i porana odprawa Odpowiedz Link Zgłoś