Dodaj do ulubionych

Mamo, ta składka się nie opłaca

03.09.08, 08:11
tym sie powinien zajac prokurator. Przyjmowanie prowizji przez dyrektora, to
nic innego jak forma lapowki.
Obserwuj wątek
    • bnew Mamo, ta składka się nie opłaca 03.09.08, 08:28
      przecież to wiadomo od lat, dlatego warunki ubezpieczenia są tak niekorzystne.
      To samo dzieje się na uczelniach, w dodatku twierdzą że ubezpieczenie jest
      obowiązkowe i warunkiem podbicia legitymacji jest zapłacenie składki co jest
      oczywiście bezprawiem. No ale pan rektor też pewnie ma działkę od PZU, ale w tym
      przypadku jest trochę większa bo studentów na porządnej uczelni trochę więcej.
      Czy w tym kraju kiedyś będą jakieś zdrowe zasady załatwiania spraw? Na PŁ
      studenci nieraz wynajdywali dużo lepsze oferty konkurencji, ale władze zawsze
      decydowały się na gorszą od PZU, czy kiedyś w takich wypadkach będzie konkurs i
      kiedy studenci przestaną być zmuszani do zapłaty "obowiązkowej" składki. W
      niektórych bankach samo posiadanie konta (którego posiadanie też zresztą jest
      obowiązkowe jeśli otrzymuje się stypendium) daje ubezpieczenie.
      • marter7 Re: Mamo, ta składka się nie opłaca 03.09.08, 08:54
        > Czy w tym kraju kiedyś będą jakieś zdrowe zasady załatwiania spraw?

        PŁ nie jest krajem.
        Wiesz - niektórzy studiują na uczelniach gdzie ubezpieczeń nikt nie wymaga, a w
        samej uczelni można wybrać między ofertami dwóch TU.
        • titta Re: Mamo, ta składka się nie opłaca 03.09.08, 19:01
          "Za moich czasow" na UW ubespieczenie moglo byc dowolne :
          najczesciej byl to dodatek do ... biletu miesiecznego za 2 zl.
      • ned_pap Re: Mamo, ta składka się nie opłaca 03.09.08, 20:22
        Nie zmyślaj. Studiowałem na PŁ, i nie było żadnego obowiązku kupowania ubezpieczenia na uczelni - jak nie chciałeś tego zbiorowego, to pisałeś na kartce z zeszytu: "Oświadczam, że jestem ubezpieczony w firmie "Dzidek". I już. Natomias nie miałeś podstemplowanej legitymacji, jeżeli nie miałeś żadnego ubezpieczenia.
        • nessie-jp Re: Mamo, ta składka się nie opłaca 03.09.08, 22:15
          > Natomias ni
          > e miałeś podstemplowanej legitymacji,
          > jeżeli nie miałeś żadnego ubezpieczenia.

          A to dlaczego? Zeby być studentem, trzeba mieć wykupione prywatnie
          ubezpieczenie? Przecież legitymacja studencka to jest dokument identyfikujący
          studenta i uprawniający do zniżek / korzystania z opieki zdrowotnej. Co tu mają
          prywatni ubezpieczyciele do powiedzenia?
    • kakens Re: Mamo, ta składka się nie opłaca 03.09.08, 08:46
      "I zamiast ubezpieczenia na 10 tys. będę miał takie na 100 tys. A do tego
      jeszcze zniżki w sklepach."

      Ciekawostka.
      # OC - do 50.000 Euro
      # KL - do 60.000 Euro
      # NNW - do 20.000 zł

      euro26.pl/pl/ubezpieczenie
      Art. lekko sponsorowany? ;)
      A prowizje dla dyrektorów to dla mnie oczywistość, skandalem jest jednak
      zmuszanie do wybrania niekorzystnej oferty.
    • naprawdetrzezwy Tylko oszuści popierają oszustów/ 03.09.08, 09:00
      "Rzecznik ubezpieczonych rozkłada ręce.(...) Chcieliśmy zakazać prowizji dla
      szkół. Posłowie się na to nie zgodzili -opowiada Krawczyk"

      Oczywiście Krawczyk nie poszła z tym do prokuratury...
      (fatum nazwiska?)
    • hela6 Oszustwem jest już samo ubezpieczenie 03.09.08, 09:45
      Wciska się rodzicom że jest obowiązkowe i niby nieświadomie zwala
      odpowiedzialność szkoły na ubezpieczyciela. Mam w życi takie ubezpieczenie, jak
      się dzieciakowi coś w szkole stanie, obciążę szkołę.
      • takajednaania Re: Oszustwem jest już samo ubezpieczenie 03.09.08, 10:14
        I utrafiłaś w sedno. To nie uczniowie powinni się ubezpieczać lecz kadra szkoły
        od odpowiedzialności cywilnej w wypadku zaniedbań prowadzących do szkód
        wyrządzonych na mieniu i zdrowiu uczniów.
        Ubezpieczenie "szkolne" nie było i nie jest obowiązkowe. Kto twierdzi, ze jest
        inaczej jest najzwyklejszym kłamcą, oszustem i naciągaczem.
      • rosa_de_vratislavia Re: Oszustwem jest już samo ubezpieczenie 03.09.08, 17:20
        hela6 napisała:

        > Wciska się rodzicom że jest obowiązkowe

        Nie wierz. Nigdy nie było. Nawet w PRL.

        > Mam w życi takie ubezpieczenie,

        W RZyci :)

        > jak
        > się dzieciakowi coś w szkole stanie, obciążę szkołę.

        Wiesz, palec na WF można złamać, nawet gdy nauczyciel będzie
        troskliwy do mdłości i będzie stał metr od dziecka.
    • stasieczek5 Mamo, ta składka się nie opłaca 03.09.08, 10:01
      Zawsze i wszędzie tam gdzie wystepuje forma prowizji MUSI
      istnieć ...korupcja. Korupcja, która niektórzy nazywają ...
      LOBBYINGiem.
      Od książek i podręczników w szkole podstawowej aż po największe
      zakłady pracy - przy obecności:komiwojażera, lobbysty, pośrednika -
      KORUPCJA jest i musi być obecna.
      Dziw tylko bierze, że Ministerstwo Edukacji nie organoizuje
      przetargu dla wszystkich podległych mu jednostek. Jeden
      ubezpieczyciel na całą Polskę !!! A tak, ile szkół - tyle
      ubezpieczycieli i ŁAPÓWEK.
      O, przepraszam - prowizji lobbystycznych !!
      • niezapowiedziany w ten sposob tylko podnosisz lapowke na wyzszy 03.09.08, 11:06
        poziom.

        Jest prosty system.
        To szkola wykupuje ubezpieczenie od odpowiedzialnosci na wypadek wypadku uczniow na terenie szkoly.
        Uczniowie, jak kazdy inny czlowiek, jesli chce, ubezpiecza sie w dowolnej instytucji.

        To wlasnie tylko mechanizmy rynkowe eliminuja korupcje a nie przymus i obowiazek swiadczenia czy zakupu czegokolwiek. Istnienie akwizytorow cz kogo tam nei ma tu nic do rzeczy, bo istotne sa rozwiaznaia prawne i swiadomosc ludzi.
    • niezapowiedziany dyrektor ZSO w Katowicach nie wie, ze nie istnieje 03.09.08, 11:00
      darmowy obiad??

      "Teresa Wierzbicka, dyrektor Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 1 im. Mikołaja Kopernika w Katowicach, tłumaczy, że dzięki współpracy z ubezpieczycielem szkoła dostaje za darmo polisy dla biedniejszych uczniów, nauczycieli i ubezpieczenie budynku czy sprzętu szkolnego."

      Jesli ubezpieczenie jest niekorzystne dla uczniow (w porownaniu z dostepnymi na rynku) to znaczy, ze po prostu placacy skladke za siebie, placa takze za szkole i nauczycieli - stad wysoka cena niskiego ubezpieczenia indywidualnego... Po prostu koszty jednych zostaly przerzucone na innych.
    • lmblmb Bzdura, nikt nie zmusza w podstawówkach 03.09.08, 13:40
      Nikt nas nie zmuszał do ubezpieczenia dzieci.

      Gorzej było na uniwersytecie - tam były sugestie, że trzeba się ubezpieczyć.
      Nieświadomi mogli uważać to za wymóg uczelni. Ja odmówiłem po tym, jak
      sekretarka nie potrafiła podać żadnego argumentu czy podstawy prawnej.
    • rosa_de_vratislavia Nie płaćcie składek....to proste:) 03.09.08, 17:17
      ....jestem nauczycielką i mówię otwarcie uczniom - SKŁADKA NIE JEST
      OBOWIĄZKOWA.
      Swoich dzieci także w szkole nie ubezpieczam.
      • semese Re: Nie płaćcie składek....to proste:) 03.09.08, 21:51
        Rosa, dziękuję za rozstrzygnięcie. Po przeczytaniu artykułu nie
        byłam pewna, czy rzeczywiście mogę odmówić zapłacenia tej składki.
        Teraz wiem, że z pewnością odmówię. Jeżeli jest to niezbędnie
        konieczne, ubezpieczę dziecko we własnym zakresie. Mam już dość
        składek na niby-ubezpieczenia, komitety rodzicielskie,
        dofinansowanie zakupu wyposażenia dla placówek budżetowych,
        przekrętów z podręcznikami. Co miesiąc odprowadzam 3,5 kpln daniny
        do ZUS-ów i US-ów. Wystarczy. Nie pozwolę, żeby ktoś zmarnował
        chociaż jedną moją złotówkę ponad to.
    • lobotomia_story a to sqrwysyny je.bane, że też ludzie wstydu nie 03.09.08, 19:10
      mają...
    • pirs2 To dziwne 03.09.08, 19:51
      Może tak jest w Warszawie, bo w O p o l u dziecko przynosi pieniądze na składkę za ubezpieczenie ALBO oświadczenie rodziców(czy zaświadczenie - dokładnie nie wiem)o tym, że jest ubezpieczone w innej firmie ubezpieczeniowej. A za zbieranie składek nauczyciele nie mają nic i robią to za friko, za to na iluś tam ubezpieczonych uczniów firma ubezpiecza bezskładkowo jedno dziecko, którego na to nie stać.
      • gdabski Re: To dziwne 03.09.08, 19:59
        > w O p o l u dziecko przynosi pieniądze na skład
        > kę za ubezpieczenie ALBO oświadczenie rodziców

        Co także nie ma żadnej podstawy prawnej.

        /Gdabski
        • pirs2 Re: To dziwne 03.09.08, 20:09
          A bo mi wcięło jeszcze jedno ALBO. Albo rodzic oświadcza, że nie będzie
          ubezpieczał dziecka. Czyli nie musi.Tylko, że wtedy zgodnie z przepisami jest
          problem przy wyjeździe np. na wycieczkę, gdzie przepisy wymagają ubezpieczenia
          uczestników. Ci co są ubezpieczeni w szkole mają automatycznie ubezpieczenie na
          wycieczce, inni muszą się doubezpieczyć na tę wycieczkę.
        • dabecja Re: To dziwne 03.09.08, 21:56
          a ja zamiast 37 zl w przedszkolu zapłaciłem 23 u agenta.Znaczy się że 14 zl to
          czyjes prowizje
          • kosmitka1412 Re: To dziwne 05.09.08, 16:23
            agent też nie robi tego za darmo :-) bo na tym polega jego praca :-)
            od 23 zł dostaje za to prowizję :-)
            ale w odróżnieniu od dyrektorów robi to legalnie
      • rosa_de_vratislavia Re: To dziwne 03.09.08, 22:05
        pirs2 napisała:

        > Może tak jest w Warszawie, bo w O p o l u dziecko przynosi
        pieniądze na skład
        > kę za ubezpieczenie ALBO oświadczenie rodziców(czy zaświadczenie -
        dokładnie ni
        > e wiem)o tym, że jest ubezpieczone w innej firmie
        ubezpieczeniowej.

        Ale to jest niezły przekręt, bo zrozum,że NIE MUSISZ NIGDZIE
        DZIECKA UBEZPIECZAĆ.
        /?I czemu masz przynosić oświadczenie, gdzie i czy w ogóle
        ubezpieczasz dziecko?
        Szkole nic do tego, to Twoja prywatna sprawa!
        • pirs2 Re: To dziwne 03.09.08, 22:30
          No,spójrz, piszę wyżej dlaczego szkoła musi wiedzieć, czy dziecko ubezpieczone jest czy nie. Takie są przepisy, że dzieci jadące na wycieczkę muszą być ubezpieczone. A poza tym, myślisz, że to dla nauczycieli taka frajda zbierać składkę? A, po pierwsze, rodzic może sam ubezpieczyć,musi sobie tylko pójść do ubezpieczyciela, a szkoła mu ułatwia, jak mu się nie chce lub nie ma czasu. Może ubezpieczyć w momencie jak dziecko jedzie na wycieczkę, ale jak przemyśleć sprawę, to bardziej się opłaca te trzydzieści parę zł i dziecko jest ubezpieczone 24/365 dzień i noc, wakacje też, zamiast kilku, kilkunastu(nie wiem)za jeden wypad na wycieczkę.
          Ja jestem zadowolona z tego jak to jest u nas rozwiązane.
    • emsol Mamo, ta składka się nie opłaca 03.09.08, 22:31
      A w szkole wieczorowej dla dorosłych każą płacić składkę mimo, że
      ktoś jest już ubezpieczony w zakładzie pracy. Tak jest w CKU Płock
    • alistair-p Re: Mamo, ta składka się nie opłaca 03.09.08, 23:01
      Poczytałem troszkę wypowiedzi forumowiczów.Tragedia.Czy ktoś z
      piszących tutaj przeczytał kiedyś jakiekolwiek warunki własnych
      ubezpieczeń?Minęły czasy gdy PZU za 10 zł wypłacało
      odszkodowania.Sumy i warunki ubezpieczenia uczniów ustala przeważnie
      rada rodziców,nie zwracając z reguły uwagi na warunki,a tylko na
      wysokość składki i zniżkę która wraca jako darowizna dla szkoły,nie
      dyrektora.Ubezpieczenie uczniów nie zwalnia szkoły z
      odpowiedzialności,to odrębne sprawy,od tego jest ubezpieczenie OC
      szkoły i nauczycieli.Wiedza na temat ubezpieczeń jest w naszym
      społeczeństwie żałosna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka