Dodaj do ulubionych

Przegrał zakład, przez rok nie będzie używać go...

20.09.08, 13:51
Kolejna reklama ,zeby pozbyc sie swoich pieniedzy :)
Obserwuj wątek
    • dan3iger premier 40 mln kraju w Europy też nie używał gotów 20.09.08, 14:14
      Pewnien premier 40 mln kraju w Europy w XXI wieku też nie używał gotówki.
      Wszystkie zakupy kupowała mu mamusia. Mamusia mu też cerowała skarpetki,
      czyściła buty i wiązała sznurowadła
      (www.spieprzajdziadu.com/muzeum/index.php?title=Buty_J._Kaczy%C5%84skiego)
      i obierała owoce kiwi przed snem karmiąc swojego safandułę łyżeczką.
    • shoovar Przegrał zakład, przez rok nie będzie używać go... 20.09.08, 17:19
      zycie bez gotowki nie jest takie trudne jakby sie wydawalo. Mieszkam
      w Kanadzie i juz od ponad roku moj portfel nie widzial zadnego
      banknotu podejrzeam zeby bym mial nawet problem z rozpoznaniem
      kanadyjskiej waluty - wszystkie operacje przeprowadzam bezgotowkowo
      od otrzymania czeku po kupowanie kawy (1.70$ w Starbucks) czy
      placeniem za parking. Wiekszosc placona jest karta kredytowa a czesc
      gdy nie chca kary kredytowej karta debitowa..jakos da sie zyc...a w
      sklepie zamiast wozka koszyk biore.....za darmo ale on moze tego nie
      wie....
    • plorg Przegrał zakład, przez rok nie będzie używać go... 20.09.08, 17:41
      "Moim zdaniem gotówka jest wyjątkowo prymitywna, zawsze brudna i
      niewygodna"
      ----------------------
      Hehehe... komu wciskaja ten kit? Gotowka prymitywna i brudna, a
      totalne uzaleznienie sie od laski banku, pachnie rozami. Co gosciu
      zrobi kiedy zabraknie "kochanego" banku, albo ktos zablokuje mu jego
      kochana karte? Bedzie zarl ziemie?
      Durna propaganda :-(
      • bezportek He, he, komu potrzebna gotowka 20.09.08, 19:37
        Brudne, lepkie od setek rak banknoty i oslizle monety to anachronizm
        niczym kamienna siekiera. Ludzie majacy trzy, cztery karty
        kredytowe, ze dwie debitowe i pare specjalizowanych nie uzywaja
        gotowki, bo i po co? Durna propaganda zapoznionych w rozwoju
        antyglobusow i pacyfiarzy z lewej nogawki nie jest w stanie
        zatrzymac ewolucji, ktora wlasnie skazala banknot na ten sam los,
        jaki spotkal siekance, talary i dukaty. Ba, plastykowa karta tez juz
        odchodzi do lamusa, nowe srodki identyfikacji wykoncza ja lada
        moment.
        • plorg Re: He, he, komu potrzebna gotowka 20.09.08, 21:05
          bezportek napisał:

          > Durna propaganda zapoznionych w rozwoju
          > antyglobusow i pacyfiarzy z lewej nogawki nie jest w stanie
          > zatrzymac ewolucji, ktora wlasnie skazala banknot na ten sam los,
          > jaki spotkal siekance, talary i dukaty.
          ----------------------------
          Ewolucja nie jest glupia i niczego nie skazala. Glupi sa tylko
          ignoranci pokladajacy wiare w moc elektronicznych impulsow.
          Prawdziwie mocny pieniadz ma poparcie w realnym zlocie i forme
          realnego banknotu. Impulsy w komputerze nie maja zadnej wartosci i
          jako takie moga zniknac z niewiarygodna latwoscia bez wiedzy i
          kontroli wlasciciela.

          > Ba, plastykowa karta tez juz odchodzi do lamusa, nowe srodki
          > identyfikacji wykoncza ja lada moment.
          ----------------------------
          Taaa, wykoncza predzej takich naiwniakow jak ty.
          • tymon99 Re: He, he, komu potrzebna gotowka 20.09.08, 23:59
            a która to ze wspólczesnych walut ma oparcie w złocie?
            i co jest realnego w banknocie, poza wartością samego papieru?
            • plorg Re: He, he, komu potrzebna gotowka 21.09.08, 07:58
              Dlaczego niektorzy tak lubia byc dymani przez bankowcow?
              Co jest realnego w impulsie elektrycznym w komputerze?
              Dlaczego bankowcy maja miec boska moc decydowania o wartosci
              nabywczej naszych zasobow finansowych, a w niedlugiej przyszlosci
              decydowania absolutnego, czy w ogole mozemy cos kupic?
              Polecam sledzenie wykorzystywania swojej mocy przez bankowcow w USA
              i wyciagniecie elementarnych wnioskow.
              Co zrobisz gdy zabraknie pradu?
            • morane Re: He, he, komu potrzebna gotowka 29.09.08, 00:56
              > a która to ze wspólczesnych walut ma oparcie w złocie?
              Tu się zgadzam, parytet złota juz dawno nie obowiązuje.
              > i co jest realnego w banknocie, poza wartością samego papieru?
              Realne jest to że ja wręczysz komuś banknot, to otrzymasz ekwiwalent w towarze lub usłudze ;-)

              A tak poważnie:
              1. Nie dziwi mnie że instytucje wydające kart są zainteresowane, żeby nikt nie używał gotówki. W końcu prowizje od transakcji sięgają nawet kilku procent. Płaci oczywiście sprzedawca, ale przecież jasnym jest, że musi w tym celu podwyższyć marżę, czyli płacąc za wszystko kartą przepłacasz jakieś 2 - 3 %, bo tyle sprzedawca zapłaci prowizji ( nie pamiętam dokładnych kwot, ale to mniej więcej tyle ). Policzcie sobie szacunkowo, ile taka firma zarabia ( kilka milionów, jak nie miliardów, klientów, każdy wydaje, no niech tylko średnio 3000 zł/mies kartą. ). Sprawdź swój billing z karty i zobacz zile na Tobie miesięcznie zarabiają. A policz sobie rocznie i zastanów się co by za to można kupić.

              2. Minimalny zakup - teoretycznie z tego co wiem, sprzedawcy mają obowiązek ( na mocy umowy z firmą od kart ) przyjmować płatność kartą każdej kwoty. Ale jest też prowizja minimalna Jeśli kupię tygodnik za 4,50 i zapłacę kartą, to sprzedawca zarobi na sprzedaży powiedzmy 10% czyli 45 groszy ale zapłaci prowizję od transakcji 2 zł ( znów kwoty szacunkowe, miej więcej tak się to przedstawia ). W dużych firmach ginie to w masie, mogą sobie pozwolić. A małe rodzinne sklepiki ?

              3. Nie wiem, czy zdajecie sobie sprawę, jaką wiedzę o nas mają firmy od kart kredytowych. Wiedzą gdzie i za ile robimy zakupy. Wiedzą mniej więcej co kupujemy ( można się zorientować po nazwie sklepu ). Matrix

              4. Nie znaczy to, że nie korzystam z kart kredytowych. Ale jestem świadomy ograniczeń i zagrożeń. Np. nigdy nie korzystam z karty w lokalu w którym spożywam alkohol. Nie korzystam też z karty, jeżeli dany sklep nie budzi mojego zaufania. Skopiowanie katy jest, jak praktyka pokazuje, proste. A potem można się mocno zdziwić, kiedy z konta nagle zniknie kilka tysięcy. Mnie się nie zdarzyło, ale kilku znajomym już tak. I uprzedzę pytania - karta chip'owa, zniknęło nagle ok. 2000 funtów ( ok. 8000 zł ) mojemu szefowi w Londynie. Dodatkowo spędził 2 dni dzwoniąc co chwila do banku i wyjaśniając.

              5. Z karty kredytowej bardzo łatwo jest pobrać pieniądze bez wiedzy właściciela ( dowie się dopiero przy rachunku ). Bardzo łatwo jest również, jako właściciel "przegiąć pałę". Mój bank automatycznie podwyższa mi limity karty. Jest to fajne, ale bardzo łatwo wydać więcej niż się zarabia. A potem płacić bandyckie odsetki. Kilka razy zdarzyło mi się płacić, nie polecam.

              Summa summarum, polecam rozważne i ostrożne korzystanie z "plastikowego pieniądza". Ma swoje pułapki. A boleśnie przekonali się o tym m.in. amerykanie, a i brytyjczycy, których zadłużenie katr kredytowych było komentowane przez prasę jakiś czas temu.
              Karty kredytowe są pożyteczne gdy się na przykład wynajmuje samochód czy pokój w hotelu. Ze względu na łatwą ściągalność kasy są tam preferowanym środkiem płatności. Ale znów w niepewnych miejscach lepiej nie używać. Po wakacjach w Meksyku wypożyczalnia ściągnęła mi z karty dodatkowo drobną kwotę. Za małą, żeby się opłacało ich ścigać ( koszty ścigania zbyt wysokie ). Ale wkurzające. Nareszcie wiem, skąd się wzięło powiedzenie "ale meksyk" ;-)
          • aurora-83 Re: He, he, komu potrzebna gotowka 22.09.08, 17:17
            Glupi sa tylko
            > ignoranci pokladajacy wiare w moc elektronicznych impulsow.
            > Prawdziwie mocny pieniadz ma poparcie w realnym zlocie i forme
            > realnego banknotu. Impulsy w komputerze nie maja zadnej wartosci i
            > jako takie moga zniknac z niewiarygodna latwoscia bez wiedzy i
            > kontroli wlasciciela.

            Wiec jednak te impulsy sa wartsciowe, skoro fizyczny pieniadz moze
            zniknac i nie bedzie go mozna wydobyc z bankomatu. Zeby nie impulsy,
            to po ulicach jezdzilyby codziennie setki tirow z gotowka (np trasa
            Chiny-Niemcy) - wyobraz to sobie. Wtedy placilbys za koszulke made
            in China nie 10zl a 500, albo i 5000. Czasy jedwabnego szlaku z
            zaladowanymi osiolkami juz minely.
      • aurora-83 Re: Przegrał zakład, przez rok nie będzie używać 22.09.08, 17:08
        Co gosciu zrobi kiedy zabraknie "kochanego" banku, albo ktos
        zablokuje mu jego
        > kochana karte? Bedzie zarl ziemie?
        > Durna propaganda :-(


        Zaplaci czekiem :)
    • yorkville ja od lat płacę za wszystko kartą (w Polsce) 20.09.08, 23:40
      praktycznie nigdy nie noszę pieniędzy (bo ich nie lubię), oczywiście nie
      jestem takim purystą, więc czasem biorę 2 złote na lotka lub 1-2 na chleb w
      piekarni - ale 99% zakupów robię w sklepach, w których płacę kartą
    • douglasmclloyd Czy tak da się funkcjonować? 21.09.08, 02:22
      Oczywiście, osobiście jestem wściekły, gdy muszę płacić gotówką.
    • aurora-83 kilka niescislosci... 22.09.08, 17:06
      Jest tu kilka niescislosci... jesli ten pan bedzie robil zakupy w
      Tesco nie musi placic za koszyk wiec juz ma gdzie chleb kupic. Od
      roku mieszkam w Wielkiej Brytanii i tylko w jednym sklepie w centrum
      handlowym jak na razie nie moglam zaplacic karta. Moze w osiedlowych
      sklepichach u Hindusa nie mozna uzyc karty, ale na pewno nie dotyczy
      to innych sklepow... godzine temu robilam zakupy w supermarkecie i
      zaplacilam niecale 3 funty karta.
      Rachunki mozna zaplacic prze internet albo telefon przy uzyciu
      karty, wiec nie ma problemu. Co do wejsciowek do klubow - to
      zeczywiscie brak gotowki jest utrudnieniem :) (do niektorych klubow
      wejscie jest za darmo do okreslonej godziny, wiec biedaczek ma
      szanse, w pubach nie ma wejsciowek) - ale moze jak nie bedzie sie
      wloczyl po klubach i chlal to wiecej nie przegra takich idiotycznych
      zakladow :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka