Dodaj do ulubionych

Rodzice 6-latków: Nasze dzieci to nie kurza ferma!

28.09.08, 16:46
nie zabierajcie im roku dziecinstwa!!!
Obserwuj wątek
    • tedi90 Rodzice 6-latków: Nasze dzieci to nie kurza ferma! 28.09.08, 16:54
      Rodzice tych dzieci to cepy!
      • lehoo Re: Rodzice 6-latków: Nasze dzieci to nie kurza f 28.09.08, 17:25
        A ty durny ćwok.
    • koloratura1 Rodzice 6-latków: Nasze dzieci to nie kurza ferma 28.09.08, 17:27
      Jak wiadomo, polskie dzieci są zdecydowanie głupsze od swoich
      rówieśników z innych krajów, w których to krajach dzieci już od lat
      naukę rozpoczynają w wieku sześciu lat.

      A może to nie dzieci są głupsze, tylko ich rodzice?
      • abel0ne Re: Rodzice 6-latków: Nasze dzieci to nie kurza f 28.09.08, 19:07
        tak się składa, że moja w sześciolatka w drugim tygodniu września rozpoczęła
        naukę w niemieckiej szkole w pierwszej klasie. W Polsce w ostatnim wieku
        przedszkolnym nie chodziła jeszcze do zerówki. Faktem jest, że tu dzieci
        rozpoczynają naukę w 6 r. ż. po dokładnym zbadaniu, czy są do tego gotowe. Co do
        poziomu, to jest on porównywalny z polską zerówką, no, może nieco niższy.
        Wiem, jak wygląda poziom pierwszej klasy w Polsce, jest zdecydowanie wyższy.
        PO co więc majstrować przy czymś, co się w Polsce sprawdzało i na siłę
        wprowadzać przedszkole do szkół?
        • aurora-83 Re: Rodzice 6-latków: Nasze dzieci to nie kurza f 29.09.08, 12:08
          abel0ne napisała:

          > PO co więc majstrować przy czymś, co się w Polsce sprawdzało i na
          siłę
          > wprowadzać przedszkole do szkół?

          bo my niestety mamy kompleks nizszosci... i wszystko musi byc na
          tzw "poziomie europejskim", ktory w wielu przypadkach jest o wiele
          nizsz, ale o tym juz sie nie wspomina... ma byc europejsko...
      • aurora-83 Re: Rodzice 6-latków: Nasze dzieci to nie kurza f 29.09.08, 12:06
        koloratura1 napisała:

        > Jak wiadomo, polskie dzieci są zdecydowanie głupsze od swoich
        > rówieśników z innych krajów

        co za bzdura! Coz za statystyki czytalas/les ze wypisujesz takie
        brednie? Polskie dzieci glusze... moze jeszcze napisz ze durniejsze
        niz amerykanskie z ich smiesznym poziomem w szkolach?
      • jakw Re: Rodzice 6-latków: Nasze dzieci to nie kurza f 29.09.08, 16:26
        A najmądrzejsze to są dzieci w Finlandii, które zaczynają szkołę w
        wieku lat 7. I
    • mracek Rodzice 6-latków: Nasze dzieci to nie kurza ferma 28.09.08, 17:27
      "Nasze dzieci to nie kurza ferma, dajcie im czas na wzrost[...]". Nie rozumiem tego problemu. W Czechach, na Slowacji, w Austrii, w Niemczech do szkoly chodza szcesciolatki. Czy w Polsce dzieci rosna wolniej? To moze trzeba szukac przyczyn tego wolniejszego wzrostu.
    • polka.4 Rodzice 6-latków: Nasze dzieci to nie kurza ferma 28.09.08, 17:31
      Nie mogę zrozumieć tego protestu, przecież nikt na siłę tych dzieci do szkół
      nie wepchnie. Poza tym jaka jest różnica między dzieckiem ur.w styczniu a w
      grudniu czy listopadzie roku poprzedniego? Dla mnie jest to akcja ideologiczna,
      która wzięła swój początek w ruchu katolickim którego reprezentantem jest
      p.Terlikowski. Teraz też są zerówki w szkołach i jakoś nikomu nie przeszkadzają.
      Ma się pretensje do władzy że nie myśli dalekosiężnie ale gdy zaczyna tak czynić
      to od razu protest. Zapytam tych wszystkich protestujących przeciwko zniesieniom
      przywilejów emerytalnych, posłaniu sześciolatków do szkół co powiecie swoim
      dzieciom czy wnukom za lat kilka czy kilkanaście kiedy ich pensje będą musiały
      utrzymać dwóch niepracujących. Podejrzewam że nic bo ich w kraju nie będzie,
      pojadą tam gdzie będą pracować na siebie. Wam pozostanie samotna starość za
      marną emeryturę.
      • darkraj Re: Rodzice 6-latków: Nasze dzieci to nie kurza f 28.09.08, 18:47
        ==================================== >polka.4<: to ja odpowiem ci
        prosto i brutalnie:
        gdyby pensje w Polsce byly na adekwatnym do tych (obiecanych
        solennie po 1989 roku) z zachodu, odpowiednio proporcjonalne
        wzroslyby skladki ZUS.
        Gdyby pogrobowcy solidarnosci od poczatku dbali o swoj Narod, nie
        stracilibysmy przez emigracje blisko 3 milionow platnikow podatkow,
        w tym tez ZUSu.
        Gdyby polskie koterie towarzysko-polityczne (bo to wcale nie sa
        zadne partie) nie doprowadzily do destrukcji rodzimego przemyslu,
        sam podatek dochodowy od osob prawnych(firm) zaspokoilby potrzeby
        budzetowe, ze o kolejnym zrodla skladek ZUS nie wspomne.
        Gdyby polskie (nie)Rzady nie wywalaly miliardow na militarne
        zachcianki "duzych chlopcow", polskie szkolnictwo byloby wzorcowym
        dla wiekszosci panstw Europy.
        Gdyby...... i mozna tak bez konca.

        Tylko dlaczego przez ta "polityke" poszkodowani sa najslabsi, czyli
        nasze dzieci i dziadkowie-emeryci?
        A nas los tych dziadkow tez czeka nieuchronnie.
        Udajace polska "waaadze" politykierstwo sprawia wrazenie bandy
        idiotow i ignorantow nie wiedzacych o niczym, albo udaja wielki
        lament, jak zydowskie placzki. Pzdr
      • witek7205 Re: Rodzice 6-latków: Nasze dzieci to nie kurza f 28.09.08, 20:01
        polka.4 napisała:

        > Nie mogę zrozumieć tego protestu, przecież nikt na siłę tych
        dzieci do szkół
        > nie wepchnie.

        Właśnie, że za trzy lata nie bedzie już możliwości wyboru. Będzie
        obowiązkowa.
      • jakw Re: Rodzice 6-latków: Nasze dzieci to nie kurza f 29.09.08, 16:32
        polka.4 napisała:

        > Nie mogę zrozumieć tego protestu, przecież nikt na siłę tych
        dzieci do szkół
        > nie wepchnie.
        Udowodnisz swoje twierdzenie?

        > Poza tym jaka jest różnica między dzieckiem ur.w styczniu a w
        > grudniu czy listopadzie roku poprzedniego?
        Ale między dzieciakiem urodzonym w styczniu a tym w styczniu roku
        poprzedniego? Zwłaszcza jak to pierwsze nie chodziło do "zerówki", a
        to drugie i owszem?
        >Teraz też są zerówki w szkołach i jakoś nikomu nie przeszkadzają
        A w czym ci przeszkadzają zerówki w przedszkolach?

        > Ma się pretensje do władzy że nie myśli dalekosiężnie
        Pani Hall myśli dalekosiężnie? Jakoś nie zauważyłam, żeby w szkole
        mojej starszej zaczęto dobudowywać kilka klas, a do tego plac zabaw -
        żeby zapewnić młodszym dzieciakom warunki przedszkolne bez
        pogarszania warunków nauki starszych dzieciaków.
    • simchat Re: Rodzice 6-latków: Nasze dzieci to nie kurza f 28.09.08, 17:40
      to nie oto chodzi, to szukanie etatów dla nauczycieli w domysle potencjalnego
      elektoratu :)))
    • irycki Rodzice 6-latków: Nasze dzieci to nie kurza ferma 28.09.08, 17:46
      Polska szkoła jest nie przygotowana do nauczania sześciolatków tak samo jak do
      nauczania siedmio, ośmio, i dowolnie wiele latków. I nie w tym problem, w jakim
      wieku dzieci zaczną naukę, ale jaka to będzie nauka. Do puki szkoła nie będzie
      dla dzieci a nie dzieci dla szkoły, do puty będzie miejscem demoralizacji,
      jałowego tracenia czasu i przechowalnią frustratów(zwanych szumnie
      nauczycielami), których przerasta zrozumienie faktu, że moje dziecko to jest
      klient, który płaci i wymaga. wymaga pracy, staranności, cierpliwości,
      FACHOWOŚCI. Od WYCHOWYWANIA moich dzieci jestem JA. A jak będę potrzebował ich
      pomocy, to wyraźnie to powiem. I wtedy ich zas-nym obowiązkiem jest udzielić mi
      tej pomocy, bo za to płacę. W tej czy innej formie. Czy bezpośrednio czesne, czy
      pośrednio płacąc podatki.
      • pies_na_prawizne Re: Rodzice 6-latków: Nasze dzieci to nie kurza f 28.09.08, 18:17
        panie" irycki"
        widzac jakie byki pan robi, moze lepiej zeby panska latorosl poszla
        do szkoly wczesniej, moze lepiej polskiego sie nauczy od taty, a jak
        nie zda w ktorejs klasie to przynajmniej roku nie straci,
        • irycki Re: Rodzice 6-latków: Nasze dzieci to nie kurza f 28.09.08, 21:26
          Nie wytykaj cudzych błędów(choć przyznaję, strzeliłem byka), ale przyjrzyj się
          swojej pisowni. Nie masz klawisza alt w klawiaturze?
          Nie jestem ani za, ani przeciw posyłaniu dzieci do szkoły w wieku 6 czy nawet 5
          lat. Bez znaczenia jest, czy nazwiemy to zerówką, czy pierwszą klasą. Chodzi o
          to, że w praktyce spotkają się te dzieci z tą samą, nieprzygotowaną kadrą
          sabotującą wszelkie próby reformowania systemu. W wielu gminach już nie ma
          oddzielnych gimnazjów i podstawówek, ale są "zespoły szkół". Dołóżmy jeszcze te
          "wcześniaki" i mamy sowiecką dziesięciolatkę. Znając pomysłowość i oszczędność
          samorządów nie zdziwił bym się, gdyby do tej dziesięciolatki dołożono jeszcze
          zawodówkę.
    • darkraj Lepiej budowac i dofinansowac przedszkola 28.09.08, 18:23
      =================================== gdzie, jak za dawnych czasow, w
      najstarszej grupie przygotowuje sie dzieci do oczekujacego ich
      wejscia w odmienne srodowisko.
      To wlasnie tam najlepiej dzieci zrozumieja koniecznosc przyjecia
      nowych, nieznanych obowiazkow.

      Poroniona "reforma" szkolnictwa solidaruchowych oszolomow, tworzaca
      ze szkol prawdziwe "mlyny" anonimowej zbieraniny, musiala
      doprowadzic do destrukcji polskie szkolnictwo.

      Teraz, do tych niczym nie kontrolowanych kolchozow, chca jeszcze
      wrzucic najmlodsze pokolenie.
      Co z nich wyrosnie?
      Banda frustratow, niedoukow albo rozmodlonych kiboli, bo dawne
      wartosci wynoszone z lokalnych szkol poszly w zapomnienie.

      Ze "zalatuje" to socjalistycznym systemem wychowania?
      A nawet gdyby, to i tak mam to w dupie tak samo jak ekonomiczna
      strone tego problemu, bo liczy sie tylko i wylacznie dobro naszych
      dzieci.
      Dla nich w koncu zyjemy.
    • witek7205 Rodzice 6-latków: Nasze dzieci to nie kurza ferma 28.09.08, 19:59
      "Jak wiadomo, polskie dzieci są zdecydowanie głupsze od swoich
      rówieśników z innych krajów..."

      A jak tys to wydedukował. Czyżby patrząc na własne dzieci?
    • beduinka Re: Rodzice 6-latków: Nasze dzieci to nie kurza f 28.09.08, 21:02
      poszłam do szkoły w wieku 6 lat. W Czechach
      Rok później przeprowadziłam się do Polski i poszłam do drugiej klasy. Wszystkie
      dzieci były ode mnie o rok starsze i tak już pozostało do końca mojej
      edukacji... nie radziłam sobie gorzej, będąc o rok młodsza, a wręcz zawsze
      utrzymywałam się w czołówce klasy
      • jakw Re: Rodzice 6-latków: Nasze dzieci to nie kurza f 29.09.08, 16:37
        beduinka napisała:

        > poszłam do szkoły w wieku 6 lat. W Czechach
        > Rok później przeprowadziłam się do Polski i poszłam do drugiej
        klasy.
        Myślisz, że Twój przypadek da się uogólnić na cały rocznik?
    • drojb ^-latkowie poza szkoła - to kurza farma!! 29.09.08, 00:21
      W Polsce jest jakiś dziwny kult ignorancji. Nie lubi się wykształcenia, nie
      lubi się myślenia. Ciekawe dlaczego?
    • alabama8 Merytorycznie ... 29.09.08, 11:03
      Rozczarowuje mnie poziom prowadzonej tu dyskusji. Niestety. Czy ktoś
      z państwa zapoznał się ze szczegółami reformy programowej? To nie
      tylko hasło "sześciolatki do szkół".
      1. Podstawa programowa dla pierwszej klasy nie jest oszałamiająca,
      zerknijcie na stronę MEN - liczenie do 10ciu, podstawy pisania.
      Sześciolatek powinien sobie z tym poradzić z palcem w nosie. Co
      innego pomysł połączenia roczników - sześciolatki bez zerówki +
      siedmiolatki po zerówce. Jak myślicie, w którą stronę będzie równał
      nauczyciel? Do najsłabszych oczywiście. W rezultacie to nie
      sześciolatki stracą czas, a siedmiolatki powtarzające program
      zerówki.
      2. Kwestia przygotowania organizacyjnego szkół - nie są przygotowane
      i nie będą, nie ma kadry, zaplecza, pomieszczeń, środków, za co
      wybudują te place zabaw skoro z dotacji na "dostosowanie" średnio na
      szkołę ma przypadać 11 tyś. zł. Zapewne jakoś to będzie - jak
      zawsze, ale czy lepiej? Nie sądzę.
      3. Kwestia przepełnienia szkół. Chyba najbardziej istotna! Wiele
      szkół pracuje na tzw. dwie zmiany. Dzieciak idzie do szkoły na 12:00
      i wraca o 17-18. Lekcje i spać. Taki grafik to tragedia. Żadnych
      zajęć dodotkowych , latania po podwórku, wizyt u przyjaciół? No bo
      kiedy. To dopiero jest okradanie z dzieciństwa. Dzieciństwo to nie
      tylko szkoła, to też wszystko to co się dzieje po szkole.
    • primum_non Re: jaki jest tego cel ? 29.09.08, 11:48
      Czy chodzi o to,żeby dzieciom tak sprawić,by nie miały czasu wyjść z domu
      ?Dawniej nurtowały ludzi takie problemy,czy dziecko samo wiąże
      sznurówki.Większość rzeczy,których uczy się człowiek na studiach jest nie do
      nauczenia w szkole podstawowej.Większość rzeczy,które napotyka się w
      pracy(informatyka,technika) jest całkiem inna niż na studiach
    • danuta49 Reforma jest w lesie!Chodzi tylko o upadek szkól 29.09.08, 14:30
      publicznych żeby nie bylo oporów spolecznych przed ich
      prywatyzacją!!!
    • danuta49 W Finlandii,Szwecji,Danii idą do szkól 7-latki!!! 29.09.08, 14:32
      Urzędasy z MEN nie popwiadajcie bajek o "postępowości" swoich
      niemądrych pomyslów!!!
    • isa.stern Rodzice 6-latków: Nasze dzieci to nie kurza ferma! 29.09.08, 16:35
      nienawidziłam chodzić do przedszkola, nie sądzę, aby w tym wieku szkoła była
      lepszą alternatywą dla dziecka...
    • dorota.alex Re: Rodzice 6-latków: Nasze dzieci to nie kurza f 29.09.08, 17:00
      Mam 2 dzieci, ktore beda bezposrednio objete reforma - synek idzie
      do szkoly w przyszlym roku, coreczka - za 2 lub 3 lata - teraz ma 4
      latka. Oboje chodza do przedszkola i sa swietnie zintegrowani z
      rowiesnikami. I patrzac na roznice jaka dzieli ich umiejetnosci
      spoleczne i "edukacyjne" nie mam watpliwosci ze ta reforma jest
      dobra - tak zeby wszystkie dzieci siedzace do tej pory w domu do
      czasu pojscia do obowiazkowej zerowki musialy zostac "wyrwane" spod
      skrzydelam mamus i babc. Obowiazkowe przedszkole dla wszystkich 5-
      latkow jest wg. mnie doskonalym srodkiem na wyrownanie roznicy
      miedzy dziecmi "miastowymi" - ktorych rodzice tak protestuja, a
      dziecmi "niemiastowymi" - ktorych rodzice nie przejmuja sie edukacje
      i ktore pierwszy raz z jakakolwiek forma nauki stykaja sie dopiero w
      zerowce. Moze przestancie myslec tylko i wylacznie o swoich
      dzieciach, ktore pewnie i tak bez wiekszych problemow poradza sobie
      w szkole - a pomyslcie troche bardziej globalnie o poziomie
      wszystkich 6-latkow w Polsce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka