tepicpo 29.09.08, 17:08 chcielibyście dziennikarskie hieny absolutnej wolności a tu taki psikus wam zrobił TK .... może będziecie bardziej odpowiedzialni za słowo teraz. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dr_avalanche Re: TK przepisy dotyczące autoryzacji zgodne z ko 29.09.08, 17:26 Jesteś idiotą i tyle. Skoro już tak rzucasz odpowiedzialnością za słowo, to może zrozumiesz, że w tym przepisie nie chodzi o to, że dziennikarz mógłby sobie dopisywać co chce do wypowiedzi, lecz że osoba takiej wypowiedzi udzielająca ma prawo ją potem kompletnie zmienić. I kto tu tak naprawdę powinien być odpowiedzialny za słowo? Ten który gada co mu ślina na język przyniesie, czy ten, który zgodnie z warsztatem dziennikarskim to nagrał, ma dowód na taśmie że rozmówca powiedział to co powiedział, ale nie może opublikować, bo "autoryzacja". W wielu krajach cos takiego jak "autoryzacja" w ogóle nie istnieje. Dziennikarz publikuje efekt rozmowy, a jeśli nakłamał, rozmówca może podać go do sądu, gdzie dziennikarz musi udowodnić, że opublikował to, co faktycznie zostało powiedziane (np. prezentując taśmę z zapisem rozmowy). I to jest metoda na "dziennikarskie hieny", a nie jakieś przepisy, które umożliwiają rozmówcy na napisanie całej rozmowy na nowo, bo mu się odwidziało. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_z_dywit_2006a Tys robil doktorat razem z Kaczorem ? 29.09.08, 18:05 Sprawdz ile czasu trzeba sie sadzic z pismakami i jakie tego sa rezultaty. Moze przypomnisz sobie akcje pismakow jak wazili do klatki w obronie localnego oszczercy ? dr_avalanche napisał: > Jesteś idiotą i tyle. Skoro już tak rzucasz odpowiedzialnością za słowo, to moż > e > zrozumiesz, że w tym przepisie nie chodzi o to, że dziennikarz mógłby sobie > dopisywać co chce do wypowiedzi, lecz że osoba takiej wypowiedzi udzielająca ma > prawo ją potem kompletnie zmienić. I kto tu tak naprawdę powinien być > odpowiedzialny za słowo? Ten który gada co mu ślina na język przyniesie, czy > ten, który zgodnie z warsztatem dziennikarskim to nagrał, ma dowód na taśmie że > rozmówca powiedział to co powiedział, ale nie może opublikować, bo "autoryzacja > ". > > W wielu krajach cos takiego jak "autoryzacja" w ogóle nie istnieje. Dziennikarz > publikuje efekt rozmowy, a jeśli nakłamał, rozmówca może podać go do sądu, gdzi > e > dziennikarz musi udowodnić, że opublikował to, co faktycznie zostało powiedzian > e > (np. prezentując taśmę z zapisem rozmowy). I to jest metoda na "dziennikarskie > hieny", a nie jakieś przepisy, które umożliwiają rozmówcy na napisanie całej > rozmowy na nowo, bo mu się odwidziało. Odpowiedz Link Zgłoś
dr_avalanche Re: Tys robil doktorat razem z Kaczorem ? 29.09.08, 18:46 Z tymi pretensjami do polskiego sadownictwa, nie do dziennikarzy (nie wiedzieć czemu zwanymi przez ciebie "pismakami"). Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 I po co Ci to było?! 29.09.08, 18:07 dr_avalanche napisał: > Jesteś idiotą i tyle. "Kocham" takie "argumenty"... Wielka szkoda, bo dalszy ciąg jest wielce sensowny, ale taki wstęp odbiera ochotę do czytania tego dalszego ciągu... Odpowiedz Link Zgłoś
dr_avalanche Re: I po co Ci to było?! 29.09.08, 18:43 Ale jednak przeczytałeś, mimo że odbiera ochotę, skoro twierdzisz że sensowny :) Moim skromnym zdaniem każdy, kto radośnie sięga po epitety typu "dziennikarskie hieny" komentując tak mocno dyskusyjny wyrok sądu w pełni zasługuje na miano idioty. Odpowiedz Link Zgłoś
bagienne_dno Zapominasz o małym drobiazgu 30.09.08, 01:08 mieszkamy w Polsce gdzie nawet płód w łonie matki jest upolityczniony tak więc dziennikarstwo obiektywne nie istnieje Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: I po co Ci to było?! 30.09.08, 11:06 dr_avalanche napisał: > Ale jednak przeczytałeś, mimo że odbiera ochotę, skoro twierdzisz że sensowny : Bo, widzisz, ja jeszcze jako studentka filologii (masa czytania!) wyrobiłam w sobie szczególną umiejętność "obejmowania wzrokiem" bardo dużych fragmentów tekstu i do dziś nie czytam "liniowo". Zdecydowana większość ludzi, wierz mi, "czyta liniowo"... > Moim skromnym zdaniem każdy, kto radośnie sięga po epitety typu "dziennikarskie > hieny" komentując tak mocno dyskusyjny wyrok sądu w pełni zasługuje na miano > idioty. Primo - nie zgadzam się z Tobą. Secundo - co ja zrobię, że nienawidzę chamstwa? PS.: Wyrażenia "dziennikarskie hieny" nie odbieram jako chamstwa, a jako - niemiłe, fakt - ale określenie przenośne, definiujące pewien rodzaj (obiektywnie istniejących i działających!) dziennikarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
keradk Re: TK przepisy dotyczące autoryzacji zgodne z ko 29.09.08, 19:48 hehe, wreszcie dziennikarzyny lubiace manipulowac rzeczywistoscia, nie beda sobie mogli przeinaczac wypowiedzi i wyciagac slow z kontekstu! Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata TK przepisy dotyczące autoryzacji zgodne z kons... 29.09.08, 17:27 no to TK zagwarantowal politykom wolnosc mielenia ozorem do woli. juz teraz polityk moze powiediec cokowliek mu sie podoba, dziennikarz musi poczekac az sprawdzi czy sie wypowiedz zgada z linia partii. pijany, nacpany, nieprytomny, juz nie ma znaczenia - pelna wolnosc gadania totalnych pie... Odpowiedz Link Zgłoś
y.y Re: TK przepisy dotyczące autoryzacji zgodne z ko 29.09.08, 19:37 Głupoty opowiadasz. Przepisy dotyczące autoryzacji wyraźnie mówią, że dziennikarz nie może odmówić autoryzacji, jeżeli ktoś o nią poprosi. jeżeli nie poprosi, dziennikarz *nie ma obowiązku* autoryzować materiału. Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: TK przepisy dotyczące autoryzacji zgodne z ko 29.09.08, 19:46 nie znam sie na tym. oto cytat: Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepisy prawa prasowego, przewidujące karę za publikacje wypowiedzi bez autoryzacji są zgodne z konstytucją. Według TK autoryzacja gwarantuje "precyzję i prawdziwość debaty publicznej". jak dla mnie to oznacza ze polityk musi miec prawo to autoryzacji, a to oznacza poprawek wszelkich 'niescislosci'/ glupoty opowiadam? Odpowiedz Link Zgłoś
marter7 glupoty 29.09.08, 20:31 No nie tyle głupoty opowiadasz, co powtarzasz :) W prawie prasowym jest wyraźnie napisane "Dziennikarz nie może odmówić osobie udzielającej informacji autoryzacji dosłownie cytowanej wypowiedzi" - to znaczy, że 1) musi o to być poproszony 2) dotyczy to tylko dosłownego cytowania (np. wywiadu). No ale jak widzisz, dziennikarz jak zawsze coś pokręcił, a sędziowie nie poprosili o autoryzację ;) Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: glupoty 29.09.08, 21:14 no to jeszcze raz: skoro zawsze mam prawo do autoryzowania swojej wypowiedzi, to zawsze mam prawo do ingerencji w nia. niespecjalnie widze te glupty, ale chetnie poslucham wyjasnien. Odpowiedz Link Zgłoś
marter7 Re: glupoty 29.09.08, 21:30 Zasadniczo nigdzie nie jest powiedziane, że ktokolwiek (np. polityk) ma prawo ingerencji w tekst, w szczególności w jego zmianę - co najwyżej może nie zgodzić się na publikację w podanej formie. Praktyka pokazuje, że gazety publikują wywiad opatrując go komentarzem, że nie był autoryzowany, Po drugie, moim zdaniem (choć nie wiem jaka jest sądowa praktyka), skoro przepis mówi o dosłownym cytowaniu wypowiedzi, to dwa teksty: 1) Polityk powiedział "Ciemny lud i tak to kupi"; 2) Polityk powiedział, że ciemny lud i tak to kupi; różnią się tym, że pierwszy wymaga autoryzacji, a drugi nie. Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: glupoty 29.09.08, 21:47 skoro ma prawo do autoryzacji, to ma prawo do ingerencji. skoro oreczyenie TK dazy do precyzji i prawdziwosci, to ingerencja w imie precyzyjnego wylozenia pogladow, jest juz zaklepana, czyz nie? wlasnie o to chodzi, zeby polityka cytowac, bo oskarzenia o manipulacje w Polsce wystepuja czesciej niz trawa. nie sztuka jest jednak poweidziec po uzgodnieniu z biurem prawnym, sztuka jest to zrobic tu i teraz. a zadaniem dziennikarzy jest wychwycic niekonsekwencje wszelakiego rodzaju. chyba jednak zostane przy swoich glupotach. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: glupoty 29.09.08, 22:00 dalatata napisał: > skoro ma prawo do autoryzacji, to ma prawo do ingerencji. Ale przecież dziennikarz, czyli druga strona wywiadu, TAKZE ma prawo nie zgodzić się na opublikowanie takich "ingerencji". Więc w czym problem? Jest równowaga. Ty się możesz domagać ile chcesz, żeby dziennikarz napisał, że powiedziałeś "białe jest białe", ale dziennikarz ma święte prawo tak NIE napisać, bo uważa, że powiedziałeś, że "białe jest czarne". Obie strony są chronione. Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: glupoty 30.09.08, 12:33 problem w tym, ze media maja wazna role w demokracji. jest to nie tylko rola informujaca, ale i 'sprawdzajaca'. ja sie chce dowiedziec, co mysli polityk, ktory jest nieprzygotowany, ktory chlapnal. ja chce sie dowiedziec o wszystkich niespojnosciach, niescislosciach. bo w ten sposob mam szanse na pelniejsze wyrobienie sobie zdania na temat polityka. prawo do autoryzacji, to prawo nie tylko do pelnego zarzadzania swoim wizerunkiem, ale do tego zeby ten wizerunek przez przypadek nie zostal naruszony. Pijany Gosiewski juz nie bedzie puszczony (choc to bylo na zywo, ale wyobrazmy sobie ze to byl wywiad). a ja chce uslyszec pijanego Gosiewskiego, bo sie czegos dowiaduje o nim. Odpowiedz Link Zgłoś
marter7 Re: glupoty 29.09.08, 22:16 1) nie ingerencja i zmiana tekstu, tylko co najwyżej sprzeciw przeciw nazwaniu wypowiedzi cytatem 2)dziennikarz wciąż może własnymi słowami napisać co według niego rozmówca powiedział i jeśli nie będzie miało to formy cytatu, to nie będzie wymagało autoryzacji 3) mnie naprawdę nie interesują politycy i to co oni wygadują, ale ten przepis chroni także mnie (to znaczy chroniłby, gdybym nie był zbyt małym żuczkiem do udzielania wywiadów) przed przekłamaniami dziennikarzy i to jest dla mnie dużo ważniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: glupoty 30.09.08, 12:36 1. prosze mi to udowodnic, ze ingerencja jest niemozliwa. dziennikarz, ktory ma miec wywiad, pusci wywiad z ingerencja, wytnie to co sie przez przypadek nagralo. 2. juz powiezdialem, jaka jest roznica miedzy 'swoimi slowami' a cytatem. nie ma sensu do tego wracac. 3. a mnie interseuja politycy. no wiec wlasnie: male zuczki nie maja sie o co bic. a jesli juz sie decydujesz byc na arenie publicznej, to musisz uwazac na to, co mowisz. a jak nie uwazasz, to wyborca sie o tym dowie. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: glupoty 30.09.08, 13:45 dalatata napisał: > 1. prosze mi to udowodnic, ze ingerencja jest niemozliwa. dziennikarz, ktory ma > miec wywiad, pusci wywiad z ingerencja, Owszem, dziennikarz, który pisze tekst do spółki z drugą osobą (bo taki jest wywiad) nie pisze go sam. Oto cała istota twojej 'ingerencji'. Nie chcesz ingerencji? Nie robisz wywiadów. Chcesz napisać coś razem z drugim człowiekiem, w formie dialogu? Przygotuj się na to, że on tworzy i redaguje tekst tak samo, jak ty. Myślisz, że jak dziennikarz coś chlapnie to uczciwie i szlachetnie nie redaguje tego przed puszczeniem do druku? Jest wiele innych form dziennikarstwa śledczego, które wcale nie muszą się przejmować autoryzacją. Możesz napisać dowolny tekst o dowolnym polityku i wcale się nie przejmować, że go obrażasz, bo w sądzie się wybronisz, że "działałeś w dobrej wierze". Możesz zrobić wywiad puszczany na żywo w telewizji lub w radiu Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: glupoty 30.09.08, 15:09 mnie zupelnie nie interesuje co ma o powiedzienia dziennikarz. poza tym, zeby porzadnie przemaglowal polityka. zachecam do poogladania sobie wywiadow Jeremy Paxmana z BBC. gdyby tu takie wywiady robiono, wiekszosc z nich nie przeszlaby autoryzacji. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: glupoty 30.09.08, 15:49 > zachecam do poogladania sobie wywiadow Jeremy Paxmana z BBC. gdyby tu takie > wywiady robiono, wiekszosc z nich nie przeszlaby autoryzacji. To w końcu mówimy o autoryzacji TEKSTU tworzonego przez dziennikarza, czy o wywiadzie "do oglądania", gdzie występuje dwóch aktorów i każdy mówi za siebie? Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: glupoty 30.09.08, 17:19 nie, mowimy o wywiadzie - nagranym i wydrukowanym. jesli polityki ma prawo do ingenrencji w to, co sie ukaze drukiem, to dajemy mu calkowita wolnosc w zarzadzaniu wizerunkiem. i to jest zle. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: glupoty 30.09.08, 19:13 dalatata napisał: > nie, mowimy o wywiadzie - nagranym i wydrukowanym. W takim razie nie rozumiem, czemu przywołujesz przykład BBC i "oglądania" wywiadów. > jesli polityki ma prawo do > ingenrencji w to, co sie ukaze drukiem, Nie ma takiego prawa. Dziennikarz może sobie napisać, co zechce i podpisać się pod tym tekstem. Jednoosobowo. > to dajemy mu calkowita wolnosc w > zarzadzaniu wizerunkiem. i to jest zle. ??? Złe jest to, że nie pozwalasz innemu człowiekowi wkładać w swoje usta bredni, przekręconych wypowiedzi? KAZDY ma prawo do zarządzania swoim wizerunkiem. A "przypadkowe chlapnięcie" podczas wywiadu może być najzwyczajniejszym przejęzyczeniem i polityk, piosenkarz, dziwka, właściciel lombardu czy 100-letnia staruszka udzielająca wywiadu wcale nie musi tak myśleć. Polowanie na "przypadkowe chlapnięcia" jest absurdalnym przykładem yellow journalism gdzie nie chodzi o fakty, chodzi o to, żeby był skandal i było śmiesznie. Polityka ocenia się po tym, jaki wizerunek CHCE prezentować swoim wyborcom Odpowiedz Link Zgłoś
ukos Skoro taki syf jest zgodny z konstytucją... 29.09.08, 17:48 ...to niezwłocznie trzeba zmienić konstytucję w zakresie regulujących to przepisów. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_z_dywit_2006a Sz.P sędzia Rzepliński sadzi w Polsce. 29.09.08, 17:56 I powinien wiedziec ze prawo dotyczy miejsca i czasu. Ale nie ma co sie dziwic, wszak cale PiS to prawnicy wiec dlaczego inni maja byc madrzejsi ? Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp TK przepisy dotyczące autoryzacji zgodne z kons.. 29.09.08, 18:03 Istnieje drobna różnica między słowem wypowiedzianym przez rozmówcę dziennikarza, zapisanym następnie na 40 stronach Odpowiedz Link Zgłoś
pszeszczep666 Re: TK przepisy dotyczące autoryzacji zgodne z ko 29.09.08, 19:31 nessie-jp napisała: > Istnieje drobna różnica między słowem wypowiedzianym przez rozmówcę > dziennikarza, zapisanym następnie na 40 stronach Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: TK przepisy dotyczące autoryzacji zgodne z ko 29.09.08, 19:38 > pełen stenogram. dlaczego to jest nielegalne/ Naprawdę? Opublikowali PEŁNE 40 STRON? Niby gdzie? W formie książki? Chciałbyś, żeby ktoś wyrywał z kontekstu wypowiedziane przez ciebie słowa i używał ich do wyrabiania sobie wierszówki? O, popatrz: pszeszczep666 napisał: > nie opublikowali A przecież właśnie o to chodzi, że opublikowali. I co? Miło być obiektem manipulacji? Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: TK przepisy dotyczące autoryzacji zgodne z ko 29.09.08, 19:48 i w takiej syutuacji albo polityk idzie do sadu, albo wiecej nie rozmawia z dziennikarzem. a szanujaca sie gazeta wywala dziennikarza. wydaje sie, ze media brytyjskie powinny byly dawno upasc, bo tu nikt nie autoryzuje. Odpowiedz Link Zgłoś
1group Re: TK przepisy dotyczące autoryzacji zgodne z ko 29.09.08, 20:34 Pismactwo chciałoby pisać niestworzone historie i nie brać za to odpowiedzialności. Argument,że przepis jest z 1984 r jest chybiony.W tamtych czasach w mediach pracowali odpowiedzialni dziennikarze a teraz byle pętak w byle szmatławcu pisze co chce i nazywa to służbą publiczną. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: TK przepisy dotyczące autoryzacji zgodne z ko 29.09.08, 20:37 Bezsensowne jest przerzucanie na sądownictwo obowiązku pilnowania poszanowania praw autorskich drugiej osoby. Bo publikacja wywiadu bez zgody osoby, która jest tego wywiadu współtwórcą, to właśnie naruszenie praw autorskich. Wywiad ma dwóch twórców Odpowiedz Link Zgłoś
isa.stern TK przepisy dotyczące autoryzacji zgodne z kons... 29.09.08, 18:05 nie podoba mi się to...:( Odpowiedz Link Zgłoś
isa.stern btw 29.09.08, 18:09 należałoby znowelizować prawo prasowe, które obowiązuje od czasów PRL... Odpowiedz Link Zgłoś
y.y Re: btw 29.09.08, 19:43 isa.stern napisała: > należałoby znowelizować prawo prasowe, które obowiązuje od czasów PRL... > E tam, co to za różnica od kiedy obowiązuje, ważne, czy przepisy są zasadne czy nie. Ja osobiście uważam, że możliwość autoryzacji powinna istnieć, ale powinny też być jasno określone ramy takiej autoryzacji, czego dzisiaj nie ma i to jest problem największy. Autoryzacja powinna dawać możliwość weryfikacji, czy dziennikarz w taki sposób skrócił/zinterpretował wypowiedź, aby zachować jej sens i to wszystko. Nie powinno być za to możliwości dla autoryzującego, aby np. wykreślić jakiś zarejestrowany materiał w trakcie autoryzacji tylko dlatego, że tak mu się kalkuluje, ani też wpływać na cokolwiek poza merytoryczną treścią wypowiedzi. A dzisiaj jest tak, że autoryzujący roszczą sobie praw do dowolnego zmieniania treści i ingerowania w sprawy redakcyjne i językowe zasłaniając sie autoryzacją. Moim zdaniem to nieporozumienie. Odpowiedz Link Zgłoś
chwdkaczki Re: btw 29.09.08, 20:32 Ale to powinno obowiązywać obie strony. A przez to rozumiem że dziennikarz nie ma prawa ot tak z wywiadu usunąć pytań ( i odpowiedzi dajmy na to polityka) które mu nie pasują do jego teorii (czyt. psują wnioski które mają wyciągnąć czytelnicy) Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Bez upraszczania 29.09.08, 19:47 Hmmmm to nie jest wcale takie proste jak by się na pierwszy rzut oka wydawało by wypowiadać tak jednoznaczne osądy. Bo zgodnie z tym przepisem publikacja zarówno rozmowy Michnik - Rywin jak i Begger - Lipiński czy też Michnik-Gudzowaty były przestępstwem bez "autoryzacji" rozmówców. Ale idźmy dalej - zakłada ktoś podsłuch pod łóżkiem isa'y.stern, czy też wciąga gdzieś ją w rozmowę nie ujawniając że jest dziennikarzem, ewentualnie nagrywa ją gdzieś podczas prywatnej imprezy gdzie czuje się swobodnie i wygaduje różne głupoty i też publikując te taśmy popełnia przestępstwo. No chyba z tego to jesteś zadowolona? Nie musisz bronić przed sądem swojego dobrego imienia - gdzie po 5 latach ktoś Cię "przeprosi" tak jak Kaczyński, Wasserman czy Ziobro ale już dziś z "klucza" jest to przestępstwo zagrożone wyrokiem. Jeszcze inna sprawa. Nagraniami można manipulować. Suchy zapis - stenogram rozmowy może "ukryć" fakt "języka ciała" rozmówcy świadczącego o tym że słowa mają zupełnie inne znaczenie niż pozbawione tego "dodatku". Autoryzacja pozwala jednak "naprostować" pierwotne znaczenie, to co się chciało przekazać. No ale .... jak na wstępie napisałem za autoryzacją mogą "kryć się" politycy by "ukryć" swoje nieopatrznie powiedziane prawdziwe poglądy... Więc i tak źle i tak niedobrze. Radziłbym się bardziej nad sprawą zastanowić - co tak naprawdę powinno być wolno, a co powinno być zagrożone karą. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Bez upraszczania 29.09.08, 20:41 > Bo zgodnie z tym przepisem publikacja zarówno rozmowy Michnik - > Rywin jak i Begger - Lipiński czy też Michnik-Gudzowaty były > przestępstwem bez "autoryzacji" rozmówców. I słusznie Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Bez upraszczania 29.09.08, 21:43 > zawierał w pewien sposób dalszy ciąg mojej wypowiedzi, który > zgrabnie pominąłaś. A widzisz? Trzeba było autoryzować... > Prócz tych z "niechęcią organów" Szczerze powiedziawszy, uważam sytuację, w której jakakolwiek gazeta czy radio przejmuje na siebie rolę prokuratury, bo prokuraturze się "nie chce" Odpowiedz Link Zgłoś
marter7 Re: Bez upraszczania 29.09.08, 20:43 > Bo zgodnie z tym przepisem publikacja zarówno rozmowy Michnik - > Rywin jak i Begger - Lipiński czy też Michnik-Gudzowaty były > przestępstwem bez "autoryzacji" rozmówców. Akurat to ten sam paragraf, ale punkt 1, o autoryzacji jest punkt 2 i jest tam wyraźnie powiedziane nie "ma obowiązek autoryzacji", ale "nie może odmówić autoryzacji" - czyli musi być wpierw wyrażone życzenie osoby udzielającej wywiadu. A swoją drogą rzecz nie dotyczy tylko polityków, ale każdego obywatela - dwóch moich znajomych (naukowiec i lekarz) wielokrotnie skarżyli się, jak dziennikarze zmieniają wypowiedzi, skracają je bez sensu, lub mylą terminy, a oni muszą się potem wstydzić pośród kolegów (bo wywiad przeczyta każdy, a małą notkę ze sprostowaniem 3 miesiące później już niekoniecznie...) Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Bez upraszczania 29.09.08, 21:09 1. "publikowanie lub rozpowszechnianie w inny sposób informacji utrwalonych za pomocą zapisów fonicznych i wizualnych wymaga zgody osób udzielających informacji" - więc jak wymaga czy nie wymaga? 2. "A swoją drogą rzecz nie dotyczy tylko polityków, ale każdego obywatela - dwóch moich znajomych (naukowiec i lekarz) wielokrotnie skarżyli się, jak dziennikarze zmieniają wypowiedzi, skracają je bez sensu, lub mylą terminy" Hehehehe - jak czytam niektóre "fachowe" wypowiedzi dziennikarzy dotyczące mojej specjalizacji to zwijam się ze śmiechu. 90% z nich to humaniści - np. melamina czy melanina to dla nich wszystko jedno. Odpowiedz Link Zgłoś
marter7 Re: Bez upraszczania 29.09.08, 21:21 1) no przecież piszę, że autoryzacja a puszczenie nagrania rozmowy to dwie różne sprawy i podpadają pod różne punkty ustawy - puszczenie nagrania wymaga zgody zawsze, a cytowanie dosłowne - tylko na żądanie. 2) A co do dziennikarzy - ostatnio tekst z gazety był w autoryzacji dwa razy, za każdym razem poprawiana była nazwa instytucji, a w końcu w druku i tak było źle. Druga historia od zaprzyjaźnionego lekarza - opisywał objawy dwóch chorób, oczywiście podając nazwy. Dziennikarz musiał tekst skrócić - wyciął nazwę jednej i objawy drugiej i potem znajomy musiał się kolegom tłumaczyć, że to nie on głupoty gadał. Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Bez upraszczania 29.09.08, 21:51 no to rzeczywiscie teraz polityk moze sobie do woli pieprzyc i pieprzyc, ale moze zablokowac rozpowsechnienie tego. niezle. Odpowiedz Link Zgłoś
marter7 Re: Bez upraszczania 29.09.08, 22:21 Nieprawda - są wywiady na żywo i nagrania - tego nie trzeba autoryzować. Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Pisz uczciwie nie będzie problemów 30.09.08, 08:33 isa.stern napisała: > nie podoba mi się to...:( I bez autoryzacji. Pomyśl jak to się nie podoba Wildsteinowi :) Odpowiedz Link Zgłoś
puuchatek TK przepisy dotyczące autoryzacji zgodne z kons.. 29.09.08, 18:26 Tak, tak, dzennikarze to hieny, wiadomo, pokrzyczcie sobie jeszcze trochę... "Autoryzacja" w takiej formie jak funkcjonuje w Polsce to przeżytek czasów PRL. Jedynym zastrzeżeniem przy publikacji słówosoby publicznej powinna być możliwość udowodnienia, że ta osoba takie słowa wypowiedziała. Jeśli dziennikarz nagrywa - nie powinno być mowy o żadnej autoryzacji. Jeśli polityk nie odpowiada za własne słowa, to do d... z takim politykiem. Ile razy się tak zdarza, że dziennikarz robi wywiad, polityk gada jakieś niestworzone p...doły, a potem "autoryzuje" wywiad pisząc go na nowo i "mówiąc" zupełnie inne rzeczy. Tak, odpowiadam któremuś z przedmówców - jeśli osoba publiczna gada bzdury, jest chamska, mówi rzeczy wstrętne czy po prostu wykazuje się głupotą, to społeczeństwo _ma_prawo_ o tym wiedzieć - choćby po to, żeby w najbliższych wyborach na głupca czy kanalię nie zagłosować. Przy tak pojmowanej autoryzacji politykiem może zostać kompletny debil - byle miał sprawnego rzecznika prasowego czy speca od PR, który w ramach "autoryzacji" napisze wywiad tak, jak "powinien brzmieć". Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: TK przepisy dotyczące autoryzacji zgodne z ko 29.09.08, 19:43 Nie truj. Jeśli jakiś redaktor chce opisać swoje wrażenia z rozmowy z kimś, to wolna droga Odpowiedz Link Zgłoś
chwdkaczki Re: TK przepisy dotyczące autoryzacji zgodne z ko 29.09.08, 20:45 Nie wszystko jest takie proste... Powiedzmy ,że zadam Ci 15 pytań na które udzielisz odpowiedzi . Pytania będą z różnych dziedzin, najlepiej pomieszane tematycznie ale niekoniecznie . Teraz jako dziennikarz opublikuję np tylko 4 wybrane pyt/odp i zobaczymy czy będziesz zadowolony z efektu. Oczywiście im więcej pytań zadanych a mniej odpowiedzi zacytowanych dosłownie - zabawa lepsza. PS. Tutaj raczej należy doprecyzować zapisy, czyli albo publikujemy całość "zarejestrowanej" rozmowy nawet jeśli ma ze 120 stron maszynopisu albo decydujemy się na autoryzację i wtedy z owych 120 stron robi się np. 2 albo mniej. I wtedy żadna ze stron nie może mieć pretensji że coś jest nie tak - przekłamane, przekręcone, wyjęte z kontekstu itd. Trzeba myśleć zanim się odpowie, ale nie można tez cytować wybranych kawałków dopasowanych do własnej teorii czy śwatopoglądu. Odpowiedz Link Zgłoś
o90 z zamknieciem gazety wlacznie 29.09.08, 18:41 dziennikarz ma parwo pisac co chce natomiast obywatel moze go skarzyc za klamstwo sad jest od tego zeby ustalic prawde z zamknieciem gazety i wyokim odszkodowaniem wlacznie tylko............hmmm tylko gdzie wtedy publikowalyby dziennikarzyny z gaziety wybiorczej ? Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: z zamknieciem gazety wlacznie 29.09.08, 19:31 O? Nawet może napisać, że "mamy durnia za prezydenta"? ***tylko co by zrobili wtedy członkowie i zwolennicy PiS jakby można było bezkarnie pisać prawdę w gazecie wyborczej?*** Odpowiedz Link Zgłoś
o90 Re: z zamknieciem gazety wlacznie 29.09.08, 20:26 prawda w wyborczej sucha woda ...bo demokracja jest wtedy jak gazetowybiorcze na wierzchu... w innych wypadkach oszolomstwo, faszyzm podnosi glowe, narod nie dorosl itd wspomne tez druga irlandie i obnizke podatkow co to towarzysz premier obiecywal budujac na tym swoja kampanie patrze szukam i ni ma... premeir oszust ? jak to jest ? Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: z zamknieciem gazety wlacznie 29.09.08, 20:40 Ok rozumiem, że jak coś w wyborczej to od razu kłamstwo? Bo wyborcza kłamie - ot taki aksjomat? Nawet jak napisze że woda jest mokra? Bo "my nie lubimy wyborczej"? Bo pisze nie lubiane prawdy przez pewne osoby? PS. Jakbyś czytał to co w GW pisze, a nie to co w niej chcesz zobaczyć to byś dojrzał i krytykę kolejnych premierów - z Tuskiem włącznie. Niestety najwyraźniej nosisz "końskie okulary". Odpowiedz Link Zgłoś
zg13 TK razem z Kiszczakiem w kwestii wolnosci slowa 29.09.08, 18:50 powiklania po ostrym syndromie TW Odpowiedz Link Zgłoś
carpaccio4 tuskiej władzy pasuje taki artykuł 29.09.08, 19:21 rodem z 1984, pasowały by im pewnie jeszcze wyniki wyborów takie jak na białorusi. Odpowiedz Link Zgłoś
jama.314 [...] 29.09.08, 19:35 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
wujcio-szpikulec Re: tuskiej władzy pasuje taki artykuł 29.09.08, 20:53 Jak nie wiesz polglowku, co to znaczy autoryzacja, to nie zabieraj glosu. Co za balwan, zapewne po zasadniczej szkolce zawodowej dla przerosnietych!!! Pewien zasmarkany dziennikarz mial ze mna wywiad i bez mojej autoryzacji napisal takie brednie, ze jak to przeczytalem, to o malo szlag mnie nie trafil. Zadzwonilem i zapowiedzialem, ze jak nie sprostuje tych swoich kretynstw, to spotkamy sie w sadzie. Zmiekl, przeprosil, co zaliczam mu na dobro i publicznie sprostowal.No ale poszlo w swiat, to poszlo...Dlatego autoryzacja wywiadow jest absolutnie konieczna!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mracek Radio Maryja ma problem 29.09.08, 20:10 Radio Maryja ma problem, bo pewnie niedawny wywiad telefoniczny z Gosiewskim nie zostal autoryzowany. Mam nadzieje, ze KRRiTV szybko nalozy na Radio Maryja grzywne. Odpowiedz Link Zgłoś
leov TK przepisy dotyczące autoryzacji zgodne z kons.. 29.09.08, 20:42 Według mnie dobrze,że istnieje autoryzacja. Dziennikarze mimo tego naginają sens wypowiedzi swoich rozmówców, licząc na zaniechanie przez nich drogi sądowej, co zwykle się sprawdza. Bez prawa do autoryzacji, każdego można by przedstawić w złym świetle i gazeta przypominałaby forum onetu. Dziennikarze palą się do takich pomysłów, bo to im ułatwia pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_prawizne wy tu gadu-gadu o wszystkim i o niczym, a tu 29.09.08, 20:45 bieda na Europe idzie, Kongres USA nie zaakceptowal "wpompowania" 700 mld $ w banki, trzymac sie za kieszenie kochani recesja jest u naszych drzwi Odpowiedz Link Zgłoś
tomiczek7 TK przepisy dotyczące autoryzacji zgodne z kons... 29.09.08, 20:46 Czas w którym formułowano i wcielony życie przepisy prawne nie zawsze ma znaczenie przy ocenie jego zasadności w w perspektywie czasowej. Myślę, że każdy ma prawo do autoryzacji swoich słów. A Oriana Falaci nie mu tu nic do rzeczy, bo Chomeini i tak nie mógł zaskarżyć jej o brak autoryzacji, bo sytuacja miła miejsce w innej rzeczywistości i innym stanie prawnym. Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 Wyborcza nie ma problemu........... 29.09.08, 20:48 powiedzial ktos z PiS , poswiadczyl ktos z PiS.Wiarygodne zrodlo ta Wyborcza......... Odpowiedz Link Zgłoś
areabis Panie Rzempoliński ! Prawo jest prawem , 29.09.08, 21:05 czy to się komuś podoba , czy nie . Odpowiedz Link Zgłoś
ivrp chłopina myli demokrację z mediokracją, 29.09.08, 21:25 Demokracja ma się dobrze na Zachodzie, ale nie zawdzięcza tego medialnym hienom, tylko dbałości o prawa człowieka, także pełniącego funkcję publiczną. Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: chłopina myli demokrację z mediokracją, 30.09.08, 12:40 to se poczytaj The Sun.... nie wiesz co mowisz. Odpowiedz Link Zgłoś
zx500 Autoryzacja jest tym samym co cenzura 29.09.08, 22:25 Jako dziennikarz wiem, że najczęściej nie służy poprawności merytorycznej, ale jest zwykłym "upiększaniem" wypowiedzi. Już nie wspomnę na zamianę "lub" na "czy". Poza tym rozmówcy wycinają też co ciekawsze fragmenty, przez co traci na tym tekst. Przepis jest totalnie archaiczny, pochodzi z poprzedniego systemu i stanowi wyraz braku zaufania do dziennikarzy. Nie wiem, czy przy pomocy prawa da się wymusić odpowiedzialność za słowo. W Belgii, Wielkiej Brytanii, Francji, nie mówiąc już o Stanach nikt o zdrowym rozsądku nie będzie wymagał autoryzacji, doskonale rozumiejąc na czym polega rola mediów w demokratycznym państwie. Ale jeśli Polska ma być bliżej Rosji czy Białorusi niż zachodu... Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Autoryzacja jest tym samym co cenzura 29.09.08, 22:29 > Już nie wspomnę na zamianę "lub" na "czy" Już nie wspominaj na zamianę. Naprawdę. Albo lepiej od razu autoryzuj. > rozumiejąc na czym polega rola mediów w demokratycznym państwie. Podpowiedź: być może wynika to z faktu, że tam również dziennikarze rozumieją, na czym polega rola mediów w demokratycznym państwie. Odpowiedz Link Zgłoś
rokatanski Brawo - znieście ten idiotyczny przepis 30.09.08, 00:00 W ten sposób ludzie mówią jedno, a potem dopisują sobie drugie. Nikt nie bierze odpowiedzialności za swoje słowa. Odpowiedz Link Zgłoś
zenutek Odpowiedzialność redaktorów.... 30.09.08, 03:31 Trybunał ma rację, w Polsce nie ma odpowiedzialności za publikowane słowa przez redakcję, a jedynie przez dziennikarza. Na Zachodzie, którym tak skrzętnie posługuje się redaktor Wizerkaniuk, za opublikowanie zmanipulowanego przekazu odpowiada cała redakcja własnym majątkiem - tam udowodnione sprawy kończą się często wielkimi odszkodowaniami od redakcji i nie rzadko bankructwem. W Polsce odszkodowanie za zmanipulowanie wypowiedzi, wyrwanie z kontekstu kilku zdań i ubarwienie ich redaktorskimi dywagacjami, najczęściej kończy się ukaraniem danego redaktora wpłatą kilkuset złotych na cel społeczny. Tam gdzie jest stara demokracja do konfabulacji medialnej nigdy by nie dopuszczono - za duże ryzyko finansowe dla danej redakcji.... I tym różni się dziennikarska demokracja zachodnia od demokracji w Polsce.... Odpowiedz Link Zgłoś
melasa0 Re: TK przepisy dotyczące autoryzacji zgodne z ko 30.09.08, 17:12 uczciwy dziennikarz zostal skazany za to że rzetelnie zacytowal kompromitujące wypowiedzi polityka, może zwolennicy autoryzacji wyjasnią jak stworzyc wywiad z cytatów niedosłownych Odpowiedz Link Zgłoś