Dodaj do ulubionych

Talerz erotyczny

02.10.08, 17:45
zgadza się na 100% Po pierwsze - najczęściej propozycja że ja zrobię
kolację na tyle intrygowała dziewczynę, że zwykle się zgadzała... A
że parę dań mi wychodzi nieźle, i zwykle było też wino... to dalszy
ciąg prawie zawsze był taki jak można oczekiwać ;-)
Obserwuj wątek
    • maruda.r Talerz erotyczny 02.10.08, 18:36
      "Wniosek prosty - nie gadać, nie tańczyć, nie ciągnąć do kina panowie, tylko
      nauczyć się gotować i dobierać właściwe trunki do potraw."

      ***************************************

      Fakt. Wydaje się, że najlepsze efekty przynosi przygotowanie ciekawego posiłku
      "na żywo". Podanie wyrafinowanych gotowych dań zawsze może rodzić podejrzenie,
      że pomagała nam mamusia. Warto też przemyśleć proporcje czasu, spodziewanych
      efektów smakowych oraz potencjalnych gustów naszego gościa. Próba
      zaimponowania pracochłonnym sushi może przynieść efekty odwrotne od
      spodziewanych, zwłaszcza, gdy nasz gość nie cierpi rybiego zapachu wodorostów.
      Lepiej skoncentrować się na czymś mniej oryginalnym, ale powszechnie akceptowanym.

    • puuchatek Re: Talerz erotyczny 02.10.08, 19:02
      Tak mi sie skojarzyło:

      "Some people say
      That oysters make you come on strong,
      But i don't buy it,
      I don't believe my diet turns me on (...)" ;-)

      (Katie Melua, "My Aphrodisiac Is You")
    • pani_uli Talerz erotyczny 07.10.08, 10:35
      Przez żołądek można zdobyć drugą osobę, ale to nie jest jednoznaczne
      z jej sercem...
    • racetam Talerz erotyczny 07.10.08, 11:17
      sorry, ale jajka na twardo na randkę czy omlet z rocqfortem? Pomijając już że
      średnio się nadają na obiad czy przystawkę, to chyba trzeba mieć straszny
      katar by później całować kobietę która coś podobnego zjadła.
    • sr710 Talerz erotyczny 07.10.08, 11:45
      A ja powiem tak: jest jedną z moich najboleśniejszych tragedii, że
      moja żona ma jedzenie gdzieś i pozostaje zupełnie niewrażliwa w tej
      kwestii. Oczywiście nie umie i nie chce gotować. Tak naprawdę też
      nie musi, bo ja to robię z przyjemnością. Ale wkurza mnie, jak potem
      sam jem co ugotuję, bo ona nie chce a dzieciom też nie daje, bo "za
      ostre", "znowu mięso", "one tego nie zjedzą". Owszem, dzieciom
      gotuję zupki i ziemniaczki z sosami, bo rzeczywiście mięsa nie lubią
      (a które dzieci lubią?). Ale nie znaczy to, że dieta dorosłego
      człowieka, w dodatku lubiącego kuchnię, ma się do tego ograniczać.
      Co sądzicie?
      • kajpirinja27 Do szczescia wiele nie potrzeba :-) 07.10.08, 12:42
        Po raz kolejny potwierdza sie zapotrzebowaniena "prawdziwe"
        kobiety :-)
        Mezczyzni uwielbiaja, kiedy my im gotujemy, rozpieszczamy ich tym
        jednoczesnie - czym zyskamy w jego oczach na wartosci. Mezczyzna nas
        w takich momentach wrecz podziwia.

        Jaka to wspaniala zabawa - oferowac ukochanemu pyszna kolacje a na
        deser sama siebie :-)

        • nessie-jp Re: Do szczescia wiele nie potrzeba :-) 07.10.08, 21:45
          kajpirinja27 napisała:

          > Po raz kolejny potwierdza sie zapotrzebowaniena "prawdziwe"
          > kobiety :-)

          Hę? O czym ty piszesz? Co to ma wspólnego z postem powyżej? Przecież według
          twojej definicji, to ten pan właśnie jest "prawdziwą kobietą", tylko żona nie
          docenia... Myślisz, że pan przedpiśca by wolał nie gotować, tylko żeby mu żona
          gotowała, a potem świadczyła usługi seksualne? To chyba nie tak...

          Swoją drogą, nie dziwię się tej żonie, ja też wolę rzeczy smaczne, niż
          oryginalne i wymyślne. A już do szału doprowadzają mnie miłośnicy kuchni
          japońskiej, którzy na siłę pchają każdemu do gardła zgniłe wodorosty i nie
          pierwszej świeżości rybkę... :/
      • joanna1982 do sr710 07.10.08, 12:46
        a uwielbiam gotowac, staram sie , zeby jedzenie było urozmaicone...i nie codziennie mięso...

        Co do dzieci to powiem, że mam córke 4,5 letnią i ona bardziej woli warzywka i owoce, ale mięso tez lubi i co dziwne woli miesa bardziej tłuste jak karkówka czy pieczony boczek, nozką z kurczaka tez nie pogardzi.
        A co do tego, że dzieci miesa nie lubią to sie nie zgodze z Tobą, poniewac mam niespełna 3letniego synka i wierz mi, ze on się żywi głownie mięsem, owoców warzyw ani nawet ziemniaków jesc nie chce.
        Je głownie pieczywo, makarony i mięso w kazdej postaci (gotowane, duszone, pieczone itd)
        A mówienie "one tego nie zjedzą" jest dla mnie bez sensu, lepiju niech dziecko probuje wszystkiego.
        A ugotowac zawsze mozna nieco delikatniej - choc jezeli hodzi o przyprawy to ja nie uzywam tych gotowych ztucznych (zadne kucharki , maggi, ziarenka smaku czy jakies inne badziewie, ani z tych co sie nazywaja "przyprawa do....")
        Ale troche soli i zioła jak najbardziej wskazane u dzieci. Dodam jeszcze tylko, że im dziecko młodsze lepiej przyswaja różne smaki, ze starszymi potem trudniej.
        Pozdrawiam
        • amerdan Re: do maruda.r 07.10.08, 14:20
          Heh, ale też nie przesadzaj z tą powszechną akceptowalnością, bo jakoś nie
          wyobrażam sobie zdobycia dziewuchy pierogami z mięsem:D:D:D
          • nessie-jp Re: do maruda.r 07.10.08, 21:48
            amerdan napisał:

            > bo jakoś nie wyobrażam sobie zdobycia
            > dziewuchy pierogami z mięsem:D:D:D

            ... :( Smutne, że nie wierzysz i wielu tobie podobnych też.

            No bo potem łazi taki Kasa Nowa z jakimś suszi i próbuje wciskać na randce
            nieświeżą rybkę, zamiast normalne, smaczne, ulubione, niezdrowe, tuczące.
            wspaniałe, zakazane, ukochane PIEROGI!
    • wojtalaszek Talerz erotyczny 07.10.08, 14:31
      wogule z tymi porcjami to jak sie przesadzi to nici z seksu:D Jest jednak na to
      rada! Ha! Zapraszamy tylko na deserr. Dobre lody z polewa czekoladowa sa mniam a
      z czasem staja sie niezła gra wstepna:P Nie mowiac juz o czekoladzie, ktora
      pobudza…co trzeba ^_^ Sprawdzone kilkakrotnie. Polecam:D
      • anetiqas Re: Talerz erotyczny 07.10.08, 14:51
        Przepraszam, że wątpię w Twoje możliwości, ale wiesz jak to jest, jak ktoś trąbi
        na prawo i lewo jaki to on nie jest, to potem się okazuje, że wszystko wyolbrzymia:)
        • wojtalaszek Re: Talerz erotyczny 07.10.08, 14:57
          Jak nie wiezysz to zapraszam na deserek. A moze i co wiecej. Bedzie zabawa przez
          cala noc:D
    • deberk Talerz erotyczny 07.10.08, 15:19
      tjaaaa jak się nażresz viagry to i dwa dni możesz sie bawić
    • baronsa Talerz erotyczny 07.10.08, 21:32
      Nie, na szczęście to tak nie działa… Bym chyba już dawno musiał porzucić seks. I
      nie viagrę- to cholerstwo drogie jest
      • amerdan Re: Talerz erotyczny 07.10.08, 21:45
        A co jak nie viagrę? Mam brać jakieś chińskie wymysły, żeby mi trzecie jądro
        wyrosło?:D:D:D
    • baronsa do Amerdan 07.10.08, 21:57
      Eeee…nie? Masz masę innych leków tego typu, między innymi maxigra- wszystkie
      mają te same składniki, tylko inaczej produkowane, przez co tańsze. I nic mi
      nowego nie wyrosło, a używam go już całkiem długo
      • anetikam Re: do baronsa 07.10.08, 22:17
        wiesz może, czy to działa tż na wzmocnienie wzwodu, czy tlko na brak erekcji?
    • baronsa Talerz erotyczny 07.10.08, 22:27
      Nie no jeśli w ogóle nie stoi, to Ci maxigra nie pomoże- tu musi być chęć, że
      tak się wyrażę. Ja używam, bo za szybko opadał, ale mam też znajomych, którzy z
      tego korzystają jako zwykłego „dopalacza”. Powoduje on po prostu, że koń stoi
      jak wryty i nie ma problemów z seksem. Pomocne to i mało szkodliwe.
      • anetikam Re: Talerz erotyczny 07.10.08, 22:32
        Dzięki:) Spróbuję namówić swoego, może spróbuje:) Nie wiemtylko jak go
        przekonać:/ W snsie, żeby się nie obraził, żeby nie zabolało to jego dumy:P
        • amerdan Re: Talerz erotyczny 07.10.08, 23:03
          A dlaczego miałby się obrazić?! Przecież to są całkowicie normalne leki! Jak was
          boli głowa to bierzecie APAP czy tam coś innego, a jak macie problemy z erekcją
          łykacie to. Niestety prawda jest taka, że nasz styl życia powoduje częste
          przypadłości w tej sferze, ale naprawdę nie jest to problem, bo zwalcza się go
          łatwo i bezboleśnie. 20 lat temu ludzie się oburzali na viagrę, a teraz lekarze
          przypisują to non stop, bo nieszkodliwe, a pomaga zarówno 50 latkom, którzy już
          nie bardzo mogą, jak i młodym, którzy mają problem z utrzymaniem go w górze.
          Serio, uważam, że jak się ma problemy z pełnym wzwodem to zamiast kupować
          vibraplaye i inne zabawki, lepiej sobie co jakiś czas łyknąć pastylkę i stanąć
          samemu na wysokości zadania. Ot takie moje zdanie:)
          • benener Re: Talerz erotyczny 07.10.08, 23:58
            Amen:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka