1sz-truten 29.10.08, 07:56 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kapitan.kirk A ja nie słyszałem o Obamie 29.10.08, 09:34 Moja koleżanka opowiadała, jak prowadziła ongiś bardzo podobną rozmowę, na początku lat dziewięćdziesiątych w Belgii - a zaczęło się od tego, że jej belgijscy gospodarze z całą powagą na dzień dobry zaczęli tłumaczyć przybyszce z dzikiego wschodu jak się włącza światło w mieszkaniu i jeździ windą. Od słowa do słowa zaczęła im opowiadać o życiu w Polsce, a oni słuchali z rozdziawionymi jadaczkami i dopiero po jakiejś półgodzinie dotarło do nich, że się z nich nabija; ale w tym celu musiała dojść aż do opisu lekcji patroszenia żywych świń w polskich przedszkolach i piętrowych stajni dla furmanek w centrum Warszawy ;-D Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz kiedyś na plaży w NIceii opowiadałem 29.10.08, 18:18 jakiemuś doktorowi medycyny z Ameryki o życiu w Polsce (wtedy jeszcze byliśmy w komunistycznej paczce)... Dowiedział się więc ten doktor, że Polska leży między ZSRR a Koreą i że największym naszym zmartwieniem są białe niedźwiedzie kradnące nam nocami buty, które zawsze zostawiamy z powodów religijnych przed domem.... Łyknął tą bzdurę nawet się specjalnie nie dziwiąc i jestem pewien, że kolportował tą informację za żelaznej kurtyny w swoim środowisku :-) Odpowiedz Link Zgłoś
opossum Re: kiedyś na plaży w NIceii opowiadałem 30.10.08, 00:04 podobnież moja znajoma opowiadała kiedyś bodajże jakimś francuzom, że w Polsce mamy taki zwyczaj, kiedy przychodzi zima, że wszyscy mężczyźni zbierają się na brzegach rzek i długimi żerdziami odpychają od brzegów kry, na których płyną niedźwiedzie :D a tak na serio, nie sądzę żeby ten amisz z kogokolwiek "toczył bekę", ludzie którzy to piszą chyba niespecjalnie zdają sobie sprawę kim są amisze i jak wygląda ich życie i kontakt ze światem. Odpowiedz Link Zgłoś
gajep A ja nie słyszałem o Obamie 29.10.08, 09:59 To był jakis zwykły, wiejski głupek. Odpowiedz Link Zgłoś
444a Lekka ściema 29.10.08, 10:17 Mocny tekst: Ludzie są różni. Niektórzy źli, co widać po tym, jak nieskromnie ubierają się ich kobiety. Dodam typowe amerykańskie chwalenie się ciemnotą i już robi się swojsko. Z tym, że to ściema jednak cały ten wywiad. "Co to komunizm" - niezbyt wierzę w takie szczere pytanie Amerykanina. Odpowiedz Link Zgłoś
joe_the_ceo little knowledge is a dangerous thing 29.10.08, 11:30 i bynajmniej nie chodzi mi o Amish people, tylko o Wasze komentarze tutaj a tutaj cos dla majacych potrzebe doedukowania sie: en.wikipedia.org/wiki/Amish Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: little knowledge is a dangerous thing 29.10.08, 11:36 A można wiedzieć, co też takiego konkretnie widzisz w tych komentarzach, co kłóciłoby się z encyklopedyczną wiedzą o amiszach? Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
joe_the_ceo Re: little knowledge is a dangerous thing 29.10.08, 11:48 "czy nie zauwazyles ze ten amisz robi z ciebie kompletnego idiote ?" "To był jakis zwykły, wiejski głupek." "Dodam typowe amerykańskie chwalenie się ciemnotą i już robi się swojsko. Z tym, że to ściema jednak cały ten wywiad. "Co to komunizm" - niezbyt wierzę w takie szczere pytanie Amerykanina." Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: little knowledge is a dangerous thing 29.10.08, 11:55 joe_the_ceo napisał: > "To był jakis zwykły, wiejski głupek." ************************************** Bycie wiejskim głupkiem to poniekąd część ideologii amiszów. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: little knowledge is a dangerous thing 29.10.08, 12:08 Amisze żyją wśród ludzi i wprawdzie nie oglądają TV ani nie czytają gazet, ale przecież żadna wiara nie zabrania im nauki geografii ani zwykłych rozmów - a już zwłaszcza takim, co żyją ze sprzedawania żarcia turystom i jeżdżą autostopem żeby odwiedzać braci w innych stanach. Dlatego wybacz, ale jakoś nie wierzę, że rozmówca Autora nie wie o tym, iż w USA rządzą prezydenci i odbywają się wybory, a także serio zastanawia się co to jest Europa. Po prostu przychylam się do zdania Przedmówców, że ów sprzedawca ponabijał się trochę z egzotycznego dziennikarza, który - jak zapewne większość jego okazyjnych klientów - wszystko co wie o ortodoksyjnych baptystach zaczerpnął z różnych tabloidów i "Świadka" z Harrisonem Fordem ;-) Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
piotr.ny zgadza sie! 29.10.08, 14:47 ponadto, zakaz uzywania sprzetu mechanicznego ma podloze socjalne a nie religijne. Amisze (tzw. starsi: elders) zakladaja ze przyjecie zdobyczy cywilizacji spowoduje w spolecznosci rozlam na tych co maja wiecej i tych co maja mniej. Dlatego aby ze soba nie konkurowac, unikaja tego. Ale np. jesli zdarzy sie tragedia rodzinna ze ktos pozostanie sam osierocony lub owdowialy, to moze korzystac np. z traktoru aby wyrownac swoje szanse. Rzadko to sie zdarza, bo osoby takie tak czy innaczej otrzymaja pomoc od swojej spolecznosci. Odpowiedz Link Zgłoś
dr_avalanche Re: little knowledge is a dangerous thing 29.10.08, 14:49 "serio zastanawia się co to jest Europa" A gdzie w tekście jego bohater zastanawia się co to jest Europa? Pyta tylko gdzie jest Polska. A to wcale nie tak zaskakujące. W Ameryce nie trzeba być amiszem, aby mieć kłopoty z odpowiedzią na to pytanie. Zresztą nie ma się co oburzać - tak samo nawet dość dobrze wykształceni Polacy mieliby problemy ze wskazaniem na mapie, dajmy na to - Montany i wymienieniem z pamięci jej sąsiadów. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: little knowledge is a dangerous thing 29.10.08, 15:08 Też prawda :-) Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
tektek Re: little knowledge is a dangerous thing 29.10.08, 17:16 > Polacy mieliby problemy ze wskazaniem na mapie, dajmy na to - Montany Wiekszosc amerykanow tez by miala z tym problemy, a nawet ze wskazaniem ich wlasnej ojczyzny na mapie swiata. Odpowiedz Link Zgłoś
swiatlo Re: little knowledge is a dangerous thing 29.10.08, 18:09 tektek napisał: > > Polacy mieliby problemy ze wskazaniem na mapie, dajmy na to - Montany > > Wiekszosc amerykanow tez by miala z tym problemy, a nawet ze > wskazaniem ich wlasnej ojczyzny na mapie swiata. Podobnie większość Polaków miałaby problemy ze wskazaniem woj. Opolskiego na mapie i wymienieniem wszystkich sąsiadów. Odpowiedz Link Zgłoś
snellville A ja nie słyszałem o Obamie 29.10.08, 12:37 Bylem tam i widzialem ich. Maja wlasne szkoly i nie ucza w nich tylko religii. Doskonale wiedza co sie wokol nich dzieje tylko sie w to nie angazuja. Facet reporter troche przegal. Odpowiedz Link Zgłoś
czyngis_chan Jakby panu redaktorkowi powiedział, że na śniadani 29.10.08, 15:46 zjadł żonę, na podwieczorek dziecko, a do pracy lata machając rękami to by pan uwierzył? Zapewne. Odpowiedz Link Zgłoś
3cik <---------------- dobre 29.10.08, 16:12 Bardzo miło się to czyta, ciekawe ile w tym prawdy a ile inwencji dziennikarza... Odpowiedz Link Zgłoś
mikewodzowski im mniej wiesz tym lepiej śpisz :) 29.10.08, 16:14 Amisze raczej nie należą do ludzi którzy by sobie z kogoś bekę toczyli. Czyli może po prostu nie wiedział, bo go to nie interesuje. Albo wiedział ale nie chciał uczestniczyć w tego typu rozmowie, lepiej jest przeciecz rozmawiać o dżemach. W sumie to ma rację: im mniej wiesz tym lepiej śpisz. Odpowiedz Link Zgłoś
gronostaj8 biedne te 250.000 ludzi 29.10.08, 16:43 Byle wyrostek robaczkowy ich zabija. Zwykły tężec żyjący w ziemii też. Oczywiście jak są starzy i chorzy to nie ma ratunku - nawet respiratora nie będa mogli używać. Nie żebym się czepiał ale, bzdurne ideologie (religie) to największe zło tego świata. Odpowiedz Link Zgłoś
porarelaksu Re: biedne te 250.000 ludzi 29.10.08, 17:20 I tak wszyscy umrzemy - może oni schodzą z tego świata trochę szczęśliwsi...? Odpowiedz Link Zgłoś
zielka Re: biedne te 250.000 ludzi 29.10.08, 19:34 gronostaj8 napisał: > Nie żebym się czepiał ale, bzdurne ideologie (religie) to największe >zło tego świata. Prawie masz racje, ale nie do konca, i w zasadzie akurat w przypadku amiszow nie masz jej zupelnie. Tym zlem o ktorym mowisz nie sa religie jako takie, ale religie prozelickie, nastawione na nawracanie, przekonane o tym, ze sa jedyna droga i ze posiadaja misje, by droge te promowac. Wiele religii nie funkcjonuje w ten sposob, i jak ktos chce sobie je wyznawac, to niech wyznaje, chocby do momentu autodestrukcji (wazne jest, zeby zapewnic mu mozliwosc innego wyboru). Religie nie prozelickie to hinduizm, judaizm, buddyzm (jesli ktos chce go uznac za religie), taoizm. Prozelickie to te dwie pozostale wsrod wielkich religii swiata, prosze sobie dopisac. Amisze sa w pierwszej, nieofensywnej grupie. Odpowiedz Link Zgłoś
testusuwania Re: biedne te 250.000 ludzi 29.10.08, 20:08 > Religie nie prozelickie to hinduizm, judaizm, buddyzm (jesli ktos chce go uznac > za religie), taoizm. Prozelickie to te dwie pozostale wsrod wielkich religii > swiata, prosze sobie dopisac. Amisze sa w pierwszej, nieofensywnej grupie. To znaczy konkretnie amisze są hinduistami, judaistami, buddystami czy taoistami? Odpowiedz Link Zgłoś
amiauczynski Re: biedne te 250.000 ludzi 29.10.08, 20:21 Sa chrzescianami z macierzystym wyznaniem Mennonickim. Mieszkalem kilka lat w osadzie 80% Amish People.Sa wspaniali.Prosci. Wydaje mi sie troche nieprawdy bo w tym rejonie gdzie byl wywiad starsi nie rozmawiaja po angielsku,lub jezeli nie maja nic do powiedzenia milcza . Tam jest Pennsylvania Dutch - jezyk zblizony do niemieckiego. Prosze rowniez o niewyglaszanie opinii jak ktos to zrobil wyzej o nieskromnym ubraniu Amish woman.Sa wyjatkowo starannie ubrane ,zasloniete sa nawet wlosy. Wiele stereotypowych opinii ,zupelnie nieslusznych.To najbardziej przyjazni ludzie jakich widzialem. Odpowiedz Link Zgłoś
zielka Re: biedne te 250.000 ludzi 30.10.08, 09:15 Zapraszam testusuwania do sprawdzenia definicji slowa "prozelityzm". Odpowiedz Link Zgłoś
testusuwania Re: biedne te 250.000 ludzi 30.10.08, 20:31 Definicja słowa prozelityzm nie ma tu nic do rzeczy. Napisała(e)ś: "Religie nie prozelickie to hinduizm, judaizm, buddyzm (jesli ktos chce go uznac za religie), taoizm. Prozelickie to te dwie pozostale wsrod wielkich religii swiata, prosze sobie dopisac. Amisze sa w pierwszej, nieofensywnej grupie." Pierwsza grupa to Twoim zdaniem hinduizm, judaizm, buddyzm i taoizm. Więc się pytam: wyznawcami której z tych religii są Amisze? Bo mnie się wydawało że jednej z tych pozostałych wielkich. Odpowiedz Link Zgłoś
qba5000 Trochę zazdroszczę tym amiszom :-) 29.10.08, 20:14 Jakieżby to było cudowne nie słyszeć o Kaczyńskim, Tusku, Napieralskim, Kwaśniewskim i całej tej sejmowo-rządowej bandzie która żeruje na społeczeństwie systmatycznie ograniczająć naszą wolność i prawa: wolność gospodarczą, polityczną, prawo do prywatności, do swobodnej działalności gospodarczej, do palenia itd. Odpowiedz Link Zgłoś
storima A ja nie słyszałem o Obamie 29.10.08, 21:03 Nic w tym dziwnego. Będąc Amiszem rozmawiamy na temat dżemów, Boga i naszej tu własnej polityki. To właśnie znaczy żyć jak Amisz. www.youtube.com/watch?v=tyn-knQevsQ Odpowiedz Link Zgłoś
klublubuski ignorance is bliss 29.10.08, 21:25 mieszkalem kiedys we francji, polityką się nie interesowalem. Bylem szczęśliwy, niewiarygodnie szczęśliwy. Tak może mieć ten Pan. Piecze dżemy i ciastka. Odpowiedz Link Zgłoś
socca ---Panie Marcinie, dał Pan z siebie zrobić wała--- 29.10.08, 23:55 miałem kiedyś okazję poznać amerykańskich Amiszy, pracowałem z nimi, jadłem z nimi, spałem w ich domu i zapewniam cię Marcinie, że Amisze są świetnie zorientowani w otaczającym ich świecie, w polityce, w gospodarce, w konfliktach tych lokalanych, jak również tych międzynarodowych. Inaczej nie przetrwali by tyle lat, inaczej nie wiedzieli by co jest dla ich kultury dobre a co złe. Wielokrotnie rozmawiałem w ich domu, z młodymi, jak również ze starszyzną o tym co dzieje się na świecie a także w Ameryce, niejednokrotnie byli lepiej zorientowani ode mnie. W odróżnieniu od Ciebie Marcinie oni dużo czytają (również gazety). Niestety dałeś z siebie zrobić wała i jeszcze narobiłeś Polakom obciachu. Żenada... Odpowiedz Link Zgłoś
gavno marcinie, marcinie... 29.10.08, 23:55 Amiszow - pisze sie duza litera, tak jak Polska i Ameryka. Po takim goownianym i ignoranckim wstepie nie czytam dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
migni Re: marcinie, marcinie... 30.10.08, 00:44 Nieprawda. Po polsku małą literą, podobnie jak "chrześcijanin" czy "buddysta", czy dowolny inny członek religii lub grupy wyznaniowej. Nazwy państw to zupełnie inna kateoria. Odpowiedz Link Zgłoś
socca Jaka powinna być nowa ksywa redaktora? 30.10.08, 00:09 chciałem jeszcze dodać, że ten Amisz nie chciał z ciebie zrobić wała, on po prostu nie rozmawia z obcymi na niebezpieczne tematy, nie chce w ten sposób narażać reszty wspólnoty na ew. nieprzyjemności. Raczej sam woli wyjść na głupca niż dać się sprowokować. A ty właściwie zrobiłeś wała sam z siebie pisząc takie bzdety. Niestety tutaj wyszła na jaw twoja dziennikarska płytkość. Odpowiedz Link Zgłoś
perykles1911 Re: Jaka powinna być nowa ksywa redaktora? 30.10.08, 00:40 Jak zwykle wszyscy węszą spisek Amiszów, przeciwko biednemu dziennikarzowi z polski. Według mnie to prędzej Pan Marcin zmyślił tą całą historię, niż stary Amisz zadrwił sobie z niego. A tak w ogóle przypomniał mi się stary przebój związany z Amiszami ;) www.youtube.com/watch?v=GsfVw9xxoNY Odpowiedz Link Zgłoś
perykles1911 Re: Jaka powinna być nowa ksywa redaktora? 30.10.08, 00:40 Oczywiście z Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
katat0nik Odnosze dziwne wrazenie to wywiad z dupy. 30.10.08, 02:34 Taki tekst dopisany do obrazka. Mieszkajac w Wisconsin mialem z nimi stycznosc.U sasiadow budowali dom,a raz w tygodniu przywozili bryczka nabial.To mili ludzie wiec zagadnalem pare razy o to i owo.Nie zyja oni w az tak blogiej nieswiadomosci jak to tutaj autor probuje wcisnac-tzn. maja swiadomosc tego od czego sie odgradzaja.A wybory w usa to tony papierowego smiecia na autach,posesjach,witrynach,plakatach etc.Stad uwazam,ze"Marcinie"trafiles na glupka,jestes glupkiem lub nas masz za glupkow. Odpowiedz Link Zgłoś
kararepa Litosci! 30.10.08, 05:10 Matko jedyna, skad sie biora tacy naiwni durnie jak marcin bosacki? Co reportaz, tej zasranej GW, to bledy gramatyczne i merytoryczne. Qrwa, litosci badziewijna GW. Zleccie pisanie dzieciom w podstawowce. Lepiej napisza. I sprawdza fakty. Co za dno? Odpowiedz Link Zgłoś
servicio Re: Litosci! 30.10.08, 05:59 kararepa napisała: > Matko jedyna, skad sie biora tacy naiwni durnie jak marcin bosacki? > Co reportaz, tej zasranej GW, to bledy gramatyczne i merytoryczne. > Qrwa, litosci badziewijna GW. Zleccie pisanie dzieciom w podstawowce. > Lepiej napisza. I sprawdza fakty. Co za dno? Racja! GW jest już poniżej dna. Po prostu brakuje słów. Odpowiedz Link Zgłoś