presentation1 15.11.08, 07:27 Tytul podpowiada o sciganiu sluzb.A fakt jest taki ze scigaja przestepce. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
com.bi-nerki CBA ściga szefa ABW 15.11.08, 07:48 He,he. To możliwe tylko w Polsce i na wschód od niej. Szef ABW w czasie pełnienia funkcji otrzymuje potężną kasę od jakiejś firmy. Odpowiedz Link Zgłoś
spark5719 Jeden wpis głupszy od drugiego, nie potraficie 15.11.08, 10:28 czytać tekstu ze zrozumieniem, i ty, i Wajdzik - presentation1? Facet dostaje należną mu rekompensatę po rozwiązaniu umowy o pracę , wynikającą z umowy menedżerskiej (pewnie z paragrafu o unikaniu nieuczczciwej konkurencji) - gdzie tu jest złamanie prawa? Szczurek z zaciętą mordką (czyli Mariuszek Kamiński) kolejny raz potwierdził, że absolutnie nie nadaje się na jakiekolwiek stanowisko, a powierzenie mu kierowania CBA to dawanie małpie brzytwy. Odpowiedz Link Zgłoś
musknascianie Re: Jeden wpis głupszy od drugiego, nie potrafici 15.11.08, 12:27 cieszę sieze ci powyzej nei zrozumieli tekstu bo przynajmniej manipulacja gw sienei udała ;-) sami skomplikowali tekst na tyle że przecietny czytelnik wysówa inne wnioski niżby chcieli ;-)) heh czytaj między wierszami gw napisała artykuł w taki sposób i dobrała takie materiały żebyś myślał że Kamiński jest z PiSu (a to domyślnie znaczy że źle) tymczasem gdyby CBA było upolitycznione (czego PO próbowało dowieść) to już dawno Kamiński by wyleciał. Prawda jest taka że Kamiński dobrze wykonuje robotę - gdyby mieli na niego haka (a szukali intensywnie to na pewno) to jużby wyleciał dawno wszystko by wyszło. Artykuł trzyma styl typowej manipulacji - podaje wyrwane, wyizolowane informacje, które mają potwierdzić tezę promowaną przez GW (tzn że CBA = PIS = ZŁO). Gdyby sprawdzić jak prowadzone są śledztwa w innych sprawach mogło by się okazać że identycznie. A może Bondaryk ma udziały w Agorze i GW chce chronić jego? W to prędzej niż, że Kamiński jest policją pis. Pozdrawiam wszystkich p*l*ntów którzy krzyczą na zmianę że wszystko jest upolitycznione a to przez pis a to przez po. Jesteścei siebie warci. Sami jesteście z pis i po. popis. Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Rozbój w biały dzień! 15.11.08, 17:48 Chrzanić takie prawo, które pozwala bogacić się kolesiom przy żłobie kosztem prostych ludzi. "Odszkodowanie" w wysokości tysiąca niezłych rent lub emerytur to rozbój w biały dzień na prostej drodze! Jaki normalny człowiek, nawet wybitny, ma szanse skakać jak "z kwiatka na kwiatek" po posadach w ścisłym kmierownictwie Ery i ABW. Od czego ten koleś jest takim niezastąpionym specjalistą, że jest niezbędny zarówno jako menedżer wielkiej spółki jak i szef kontrwywiadu? Jaki normalny człowiek, nawet wybitny fachowiec, ale nie przy żłobie ma szanse zarobić 1,5 mln złotych własną pracą (w końcu stanowisko w Erze to zwykła praca najemna). Czy on wynalazł lekarstwo na HIV albo odkrył planety pozaziemskie żeby mu tyle płacić? Na tym przykładzie doskonale widać po co w tym kraju walczy się o władzę. Chodzi o koryto, koryto i jeszcze raz koryto!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tk_s Re: Rozbój w biały dzień! 15.11.08, 18:59 Z tego co zrozumialem facet dostał kase za roczny zakaz pracy dla konkurencji+nagrode roczna (za wyniki). Żeby taka klauzula była skuteczna musi dostawać kasę od poprzedniego pracodawcy. Sam zainteresowany twierdził, że to było 0,5 mln a nie 1,5. Przypuśćmy, że to był 1 mln - oznaczałoby to tylko tyle, że koleś dostawał miesięcznie 80 tysi miesiecznie liczac premie. Takie sumy w wyzszym menedżmencie dużych firm prywatnych nie są niespotykane. Szczerze mówiąc 1,5mln wydaje mi się przesadzone, 0,5mln - jak najbardziej realne. -------------------------------------------------------- Wszyscy jesteśmy trochę odchyleni. Bać się należy tych normalnych... (Jack Carter) -------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Rozbój w biały dzień! 16.11.08, 01:22 tk_s napisał: > Szczerze mówiąc 1,5mln wydaje mi się przesadzone, 0,5mln - jak > najbardziej realne. Co masz na myśli pisząc "realne"? Zasłużone? Tysiąc emerytur czy trzysta to już niewielka różnica, najwyżej ilościowa, ale nie jakościowa. Czyja praca może być tyle warta? Jakiegoś dupka, który nie musi wiedzieć nawet tyle, co doktorant na uczelni i umieć więcej niż np. programista? Pierwszy lepszy copywriter musi mieć więcej pomysłów, błyskotliwych koncepcji i refleksu niż dupek, ktrórego głównym zajęciem jest chodzenie w krawacie i z teczką, bo od każej czynności ma sekretarki, referentki, doradców, specjalistów, mecenasów itp itd. Tak naprawdę to jedynym atrybutem takiego kolesia są ukłądy, które pozwalają mu stać blisko żłobu i pilnować interesu. I na tym właśnie polega m.in. niegodziwość ustroju kapitalistycznego, że nie liczą się kwalifikacje, umiejętności i praca, tylko koneksje, bezczelność i brak sumienia. Odpowiedz Link Zgłoś
tk_s Re: Rozbój w biały dzień! 16.11.08, 01:46 Realne to znaczy, że on twierdzi chyba, że tyle dostał a nie 1,5mln jak twierdzi CBA. Czy zasłużone to nie wiem - nie znam jego kompetencji. Oczywiście nie zawsze płaca ludzi z kierownictwa firm jest powiązana z ich umiejętnościami i wydajnością. Jednak wierz mi, że większość z nich pracuje bardzo dużo, ponoszą dużą odpowiedzialność (potencjalnie także karną) i są z reguły rozliczani za WYNIKI. Mówie oczywiście o firmach prywatnych, a nie państwowych synekurach (a właśnie takie były regułą w lansowanym przez Ciebie ustroju komunistycznym). Z tego co wiem Era jest firmą prywatną, z udziałem zagranicznych podmiotów, i to raczej nie taką, która żeby egzystować potrzebuje zleceń z administracji, więc nie sądzę, że Pan o którym był artykuł, jest kompletnym dyletantem, zatrudnionym do utrzymywania dobrych relacji z władzą. Aha: Czyja praca może być tyle warta? - tego, kto na przykład przyczynił się do zwiększenia przychodu firmy o taką sumę, że jego premia to 1% zwiększonego zysku. Akurat w ustroju kapitalistycznym z reguły płaci się właśnie za unikalne kwalifikacje, odpowiedzialność i pracę, proporcjonalnie do zysku jaki ma z tego firma. W odróżnieniu od komunizmu, gdzie z reguły płaci się za pozycję w partii rządzącej, "koneksje, bezczelność i brak sumienia". -------------------------------------------------------- Wszyscy jesteśmy trochę odchyleni. Bać się należy tych normalnych... (Jack Carter) -------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Rozbój w biały dzień! 16.11.08, 02:20 tk_s napisał: > Oczywiście nie zawsze płaca ludzi z kierownictwa firm > jest powiązana z ich umiejętnościami i wydajnością. Jednak wierz > mi, że większość z nich pracuje bardzo dużo, ponoszą dużą > odpowiedzialność (potencjalnie także karną) i są z reguły > rozliczani za WYNIKI. Wybacz, ale nie muszę polegać na twojej znajomości tego środowiska, ponieważ znam je bardzo dobrze z autopsji. I mogę całkowicie odpowiedzialnie stwierdzić, że zarówno kwalifikacje jak i odpowiedzialność za wyniki są najczęściej iluzoryczne. Najeździć, "nabywać" się, nasiedzieć, owszem, trochę trzeba, choć bardzo często są to obowiązki połączone z wypoczynkiem, rekreacją, ugaszczaniem lub innymi formami "rekompensaty". > Mówie oczywiście o firmach prywatnych, a nie państwowych > synekurach (a właśnie takie były regułą w lansowanym przez Ciebie > ustroju komunistycznym). Prywatność tych firm jest z reguły również iluzoryczna, gdyż przy dużym rozproszeniu akcji żadna osoba prywatna nie ma wpływu na kierowanie firmą, natomiast duże pakiety (kontrolne) należą z reguły do innych podnmiotów, często państwowych. W rezultacie zarzady takich korporacji zależą w dużej mierze "same od siebie" lub od inych osób tej samej prowieniencji, a więc "ręka rękę myje". Co do państwowych "synekur" w minionym ustroju i obecnie, to mylisz się i to wręcz "tragicznie". W 1989 r. w całej administracji państwowej PRL (nie było wówczas rozróżnienia na państwową i samorządową) zatrudnionych było około 95 tys. ludzi. Obecnie liczna urzędników państwowych i samnorządowych przekroczyła juz 360 tys. osób. Oczywiście, liczba "synekur" jest proporcjonalna. > Z tego co wiem Era jest firmą prywatną, z udziałem zagranicznych > podmiotów, i to raczej nie taką, która żeby egzystować potrzebuje > zleceń z administracji, więc nie sądzę, że Pan o którym był > artykuł, jest kompletnym dyletantem, zatrudnionym do utrzymywania > dobrych relacji z władzą Mie twierdzę, że p. Bonadryk jest "kompletnym dyletantem" (jak np. p.Skrzypek - Prezes NBP), ponieważ go osobiście nie znam. Niemniej nie jest też żadnym geniuszem nauki, biznesu ani managementu. Zresztą wcale nie musi być geniuszem, bowiem jest tak, jak uprzednio napisałem - do wszystkiego ma tabuny obsługi i specjalistów. A o tym jakie relacje są pomiędzy władzą państwową, a prywatnym rzekomo koncernem, świadczy najlepiej właśnie "swobodny przepływ" czołowych kadr kierowniczych w obu kierunkach. > Aha: Czyja praca może być tyle warta? - tego, kto na przykład > przyczynił się do zwiększenia przychodu firmy o taką sumę, że > jego premia to 1% zwiększonego zysku. To "przyczynienie się" nie da się nigdy rzetelnie wyliczyć, zwłaszcza, że członkowie ścisłych kieronictw rzadko (a najczęściej wcale) sami opracowują koncepcje czy strategie. Od tego mają całe sztaby i zespoły ludzkie, natomiast osobiście spijają tylko śmietankę. > Akurat w ustroju kapitalistycznym z reguły płaci się właśnie za > unikalne kwalifikacje, odpowiedzialność i pracę, proporcjonalnie > do zysku jaki ma z tego firma. Widzę, że - niestety - znasz te zagadnienia tylko z teorii i sloganów propagandowych. Ja je znam osobiście i z praktyki. > W odróżnieniu od komunizmu, gdzie z > reguły płaci się za pozycję w partii rządzącej, "koneksje, > bezczelność i brak sumienia". Oczywiście, w minionym ustroju pozycja w partii była bardzo ważna i często stanowiła istotne źródło awansu zawodowego i społecznego. Jednak gdy chodzi o "zyski" ekonomiczne z tego tytułu, to w ogóle nie można ich porównywać z obecnymi. Podobnie jest z "bezczelnością i brakiem sumienia"; partia komunistyczna, jakkolwiek rządziła dyktatorsko, to jednak pilnowała aby nierówności społeczne nie kłuły w oczy - dyrektor mógł zarabiać dwa, trzy razy tyle co pracownik, ale nie dwadziesćia razy jak obecnie. No i musiał, choćby dla formy, legitymować się jako takim wykształceniem kierunkowym, a nie jak dziś, gdy szefem Poczty Polskiej był do niedawna absolwent wydziału humanistycznego KUL. (Zresztą KUL-owcy, w tym teolodzy, zajmują dziś bardzo wiele kluczowych stanowisk w gospodarce państwowej i administracji) Odpowiedz Link Zgłoś
tk_s Re: Rozbój w biały dzień! 16.11.08, 12:10 Skoro w PRLu było tak dobrze, to dlaczego było tak źle? Z tymi fachowcami na stanowiskach kierowniczych w PRLu to już dałeś plamę totalną, radzę obejrzeć parę filmów Barei i popytać starszych, kto był z reguły dyrektorem i jak się towarzyszy przenosiło z "resortu do resortu". Zyski ekonomiczne były niższe, bo cała gospodarka kulała w systemie centralnego planowania. Co z tego, że zarobki prezesa byly tylko 2-5 razy większe niż robotnika, gdy w rzeczywistości miał on wielokrotnie większe, nierejetrowane w płacach profity: talony na samochody (przebitka na giełdzie dawała obłędne zyski przy szybkiej odsprzedaży), mieszkania bez kolejki (to samo), delegacje do innych krajów/regionów (diety), dostęp do paliw/towarów reglamentowanych, i inne korzyści. Jakby to wszystko podliczyć wyszłoby Ci jak wielka była różnica między dochodami klasy robotniczej i "kierowniczej siły". -------------------------------------------------------- Wszyscy jesteśmy trochę odchyleni. Bać się należy tych normalnych... (Jack Carter) -------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Rozbój w biały dzień! 16.11.08, 13:05 tk_s napisał: > Skoro w PRLu było tak dobrze, to dlaczego było tak źle? Nie popisuj się swoją demagogią, bo to jest żałosne. Nie twierdzę, że w "PRL było dobrze", ale było inaczej niż głoszą to obecne propagandowe agitki, które nie posługują się żadnymi autentycznymi egzemplifikacjami, a tylko głupimi sloganami. Ja piszę o faktach i podaję przykłady. > radzę obejrzeć parę filmów Barei i popytać starszych, kto > był z reguły dyrektorem i jak się towarzyszy przenosiło > z "resortu do resortu". Trochę powagi, proszę. Filmy Barei jako źródło wiedzy historycznej - tego jeszcze nie było, ale spróbuj opublikować szerzej tę doniosłą koncepcję, może zrobisz karierę, przynajmniej jako satyryk. Filmy Barei oglądałem na bieżąco, kiedy powstawały. Były niezłe, jak na owe czasy, ale to tylko komedie filmowe, przerysowujące i fantazjujące. Przeżyłem w PRL ponad 40 lat i znam tę rzeczywistość bardzo dobrze z własnego doświadczenia, gdyż zajmowałem się bardzo różnymi dziedzinami, na różnych szczeblach. Te legendy o rzekomych "nadzwyczajnych apanażach" kadry kierowniczej to kompletna bzdura; nawet z uwzględnieniem "talonów" i "delegacji służbowych", pozycja ekonomiczna takiego "członka kadry kierowniczej" nie mogła się równać z pozycją ekonomiczną ... taksówkarza czy właściciela sklepiku z galanterią. Jeśli masz takie zamiłowanie do przykładów filmowych, to zobacz choćby "Czterdziestolatka" i "apanaże" dyrektora Karwowskiego lub jego jeszcze wyższych szefów - Wardowskiego czy Zawodnego. Były zgoła śmieszne w porównaniu z obecnymi. Powtarzasz po prostu propagandowe bzdury bez żadnego materialnego uzasadnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
tk_s Re: Rozbój w biały dzień! 16.11.08, 14:43 Widzę, że nerwy Ci puszczają i uciekasz się do pustych inwektyw. Fakt, że przeżyłeś w PRLu 40 lat wiele tłumaczy jeśli idzie o ton Twoich wypowiedzi i Twoje nastawienie ideologiczne. Sorry jeśli nie powiodło Ci się w nowej rzeczywistości. Jeśli Ci się powiodło - tym dziwniejsze jest Twoje podejście do sprawy (podważanie gospodarki rynkowej, sławienie komunizmu/socjalizmu jako ustroju w którym wszystkim było świetnie, etc.). Przy okazji powinieneś sprawdzić jakie PKB miał PRL a jakie kraje, które zaraz po wojnie postawiły na gospodarkę rynkową. I ile lat będziemy jeszcze musieli pracować, żeby nadrobić zaległości spowodowane przez miniony ustrój. Co do powtarzania propagandowych bzdur to niestety bijesz mnie na głowę :)) -------------------------------------------------------- Wszyscy jesteśmy trochę odchyleni. Bać się należy tych normalnych... (Jack Carter) -------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Rozbój w biały dzień! 16.11.08, 17:53 tk_s napisał: > Fakt, że przeżyłeś w PRLu 40 lat wiele tłumaczy jeśli idzie o ton > Twoich wypowiedzi i Twoje nastawienie ideologiczne. Tłumaczy tylko to, że znam ówczesną rzeczywistość z autopsji, w odróżnieniu od zindoktrynowanych młodych ludzi, którzy nie mają elementarnej wiedzy o tamtych czasach, a wypowiadają się autorytatywnie jakby przezyli to sami i byli ekspertami. Taka postawa nazywa się kabotynizmem. > Sorry jeśli nie owiodło Ci się w nowej rzeczywistości. Wyobraź sobiem, że właśnie mi się powiodło, ale wcale mnie nie cieszy majątek jaki osiągnąłem po 1989 r. > Jeśli Ci się powiodło - tym > dziwniejsze jest Twoje podejście do sprawy (podważanie gospodarki > rynkowej, sławienie komunizmu/socjalizmu jako ustroju w którym > wszystkim było świetnie, etc.) Wydaje Ci się "tym dziwniejszym", bo najwyraźniej nie mieści się w twojej głowie, że można kierować się ideałami humanistycznymi, mieć poczucie sprawiedliwosci i być człowiekiem wrażliwym na drugiego człowieka, jego kłopoty, troski i los. I pogardzać takimi "ideałami" jak preferowane obecnie chamstwo, tupet, bezczelność i zero sumienia. Nie imputuj mi, z łaski swojej, że "podważam gospodarkę rynkową", bo to kłamstwo. Ja piętnuję negatywne procesy i zjawiska występujące w ustroju kapitalistycznym, a to zupełnie coś innego. Gospodarka rynkowa może funkcjonować także w ustroju socjalistycznym bądż zbliżonym - socjalliberalnym (np. Szwecja, Norwegia, Dania). Nie twierdziłem też nigdy, że w poprzednim ustroju "wszystko było świetnie". Znam jego wady lepiej od ciebie, ale są także aspekty, w których był nieporównanie bardziej ludzki niż obecny. Jeśli chodzi o PKB to ze względu na znaczny izolacjonizm gospodarek tzw. KS brak było instrumentów porównawczych z PKB innych krajów, a ponadto PKB nie jest jedynym wskaźnikiem oceny sytuacji gospodarczej w danym kraju. Istotne są również takie pojęcia i wskaźniki jak lokalna siła nabywcza badana poprzez tzw. koszyk towarów i usług oraz tzw. jakość życia, która - wbrew temu co prymitywnie sie sądzi - nie polega bynajmniej tylko na ilości kolorowych telewizorów kolorowych w gospodarstwach domowych, ale też np. na dostępności narkotyków, poziomie berobocia i poczuciu zagrożenia nim, ilości samobójstw na 100 tys. ludności itp. W tak ważonym wskaźniku PRL nie wypadała bynajmniej gorzej od wielu państw z formalnie wyższym PKB. Są to jednak procesy dość złożone i nie zdziwię się wcale jeśłi okaże się, że nie potrafisz tego zrozumieć. Odpowiedz Link Zgłoś
pikorab Re: CBA ściga szefa ABW 15.11.08, 10:50 Zapowiada się ciekawy spektakl między dwoma zantagonizowanymi tuzami współczesnej "ochrany" <pikorab> Odpowiedz Link Zgłoś
12.12a1 CBA ściga szefa ABW 15.11.08, 07:56 To,ze CBA potraktowalo Bondaryka wyjatkowo to bardzo dobrze o tych sluzbach swiadczy.Wlasnie wyjatkowo powinni byc kontrolowani urzednicy,a zwlaszcza na najwyzszych stanowiskach bo tam dochodzi do róznych nieprawidlowosci.A nie jak za czasów Millera nekano i przesladowano przedsiebiorców,którzy nie chcieli placic haraczów urzednikom. Odpowiedz Link Zgłoś
tola2006 Re: CBA ściga szefa ABW 15.11.08, 08:46 12.12a1 napisał: > To,ze CBA potraktowalo Bondaryka wyjatkowo to bardzo dobrze o tych sluzbach > swiadczy.Wlasnie wyjatkowo powinni byc kontrolowani urzednicy,a zwlaszcza na > najwyzszych stanowiskach bo tam dochodzi do róznych nieprawidlowosci.A nie jak > za czasów Millera nekano i przesladowano przedsiebiorców,którzy nie chcieli > placic haraczów urzednikom. Nie urzędnikom a komunistycznym bandytom ochranianym przez komunistycznych ludzi władzy, którzy też mieli obrywki za ochronę. Odpowiedz Link Zgłoś
jb777 Wyjątkowo - co to znaczy 15.11.08, 10:59 Dla mnie to np znaczy - inaczej niż innych. A dlaczego?? Ano dlatego że to człowiek Tuska i Kamński próbuje z gówna ukręcić bat. Już w przeszłości pokazywał jak nagina CBA do walki politycznej. W tej jsprawie nie dość że nic nie znalazł to jeszcze z uporem godnym lepszej sprawy ją kontynuuje - by jątrzyć i mieszać. O patrzecie człowiek z ABW dostał 1,5 mln - pewnie lapówka. Ot cała wyjątkowość Odpowiedz Link Zgłoś
seydlitz UBOL z Francji juz pisze 15.11.08, 08:50 Przecież, Ciule Badający Antypisdaków muszą się wykazać. Skoro dotarli do wysokości przelewów to w czym rzecz? PS. Naganną sprawą jest przechodzenie z biznesu do urzedów w taki sposób jak to zrobiła Bondaryk. Odpowiedz Link Zgłoś
insto CBA ściga szefa ABW 15.11.08, 08:47 Tez mi afera :P z tego co rozumiem to koles tych pieniedzy nie ukradl, nie dostal lapowki, nie ukryl przed urzedem skarbowym tylko nie wpisal do oswiadczenia majatkowego. Oby tylko takie "afery' nam sie zdarzaly. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: CBA ściga szefa ABW 15.11.08, 10:46 nie wpisał ich do oświadczenia majątkowego za 2007 rok, bo w 2007 roku ich nie dostał. Odpowiedz Link Zgłoś
bagienne_dno CBA nie ściga rydzola 15.11.08, 08:48 dziwne zazwyczaj dzieje się to wówczas gdy niepłacący podatków daje w łapę Odpowiedz Link Zgłoś
wrojoz CBA to policja Kaczyńskiego! 15.11.08, 09:20 W praworządnym Państwie! Precz z kaczynskimi!. Odpowiedz Link Zgłoś
lewar121 **** PO = polityka + prywatne biznesy **** 15.11.08, 09:59 PO = polityka + prywatne biznesy. Z tego połączenia nigdy nic dobrego nie będzie. Szkoda tylko że ani Pitera ani Tusk nie zamierzają nic z tym zrobić. Chowają głowę w piasek udając, że nie ma problemu podczas gdy kolesie z ich partii kręcą lody na lewo i prawo. By żyło się lepiej kombinatorom i cwaniaczkom! Odpowiedz Link Zgłoś
mirmat1 ABWehra szturmowkaPOstkomuny w walce zPatriotami. 16.11.08, 17:35 lewar121 napisał: > PO = polityka + prywatne biznesy. Z tego połączenia nigdy nic dobrego nie będzie. Szkoda tylko że ani Pitera ani Tusk nie zamierzają nic z tym zrobić. > Chowają głowę w piasek udając, że nie ma problemu podczas gdy kolesie z ich partii kręcą lody na lewo i prawo. > By żyło się lepiej kombinatorom i cwaniaczkom! M: trudno nie dostrzec czemu teraz sluzy ABWehra w rekach POstKomuchow. Dla ofiar Tuskowej ABWehry, jak dziennikarz Wojciech Sumliński, szansa na sprawiedliwosc to gra w Rosyjska Ruletke. Czasami mozna trafic na sedziego, ktory bedzie bronil sprawiedliwosci. Ale widac, ze kiedy "sprawiedliwosc" zanlazla sie w rekach czerwonych, jak "Consigliere" UBmafii tow. Ćwiąkalski (w PZPR od 1972 do 1981 a potem według dokumentów IPN został zarejestrowany jako kandydat na tajnego współpracownika Służby Bezpieczeństwa) i bylego agenta Bondaryka, czerwona mafia bedzie odbudowywac UBekistan. Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Precz y ograbianiem ludzi! 15.11.08, 17:39 Kaczyńscy to mały pikuś. PRECZ Z USTROJEM, który pozwala na to żeby jakiś pasożyt otrzymywał premię w wysokości równej TYSIĄCU emerytur i rent. Nie ma co oglądać się na żadne "prawo i sprawiedliwość" ani na inne mafie, które w nazwie umieściły sobie obłudnie przymiotnik "obywatelski". Trzeba organizować nowy strzał z Aurory i zdobywanie Pałacu Zimowego, bo w żaden inny sposób nie powstrzyma się tego ograbiania prostych ludzi przez bezczelnych i chciwych łotrów bez sumienia. Odpowiedz Link Zgłoś
tk_s Re: Precz y ograbianiem ludzi! 15.11.08, 18:50 To już przerabialiśmy. Skończyło się ludobójstwem, biedą i wszechwładzą jednej partii i jej aparatu przemocy. -------------------------------------------------------- Wszyscy jesteśmy trochę odchyleni. Bać się należy tych normalnych... (Jack Carter) -------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Precz y ograbianiem ludzi! 16.11.08, 01:12 Jedno bezczelne przywłaszczenie sobie idei Marksa przez półdzikich azjatów i używanie nazwy komunizm do firmowania totalitarnego terroru o niczym nie świadczy. Feudalizm, imperializm oraz burżuazyjna dyktatura przerabiane były bardzo wiele razy w historii ludzkości i niemal zawsze kończyły się karygodnym wyzyskiem, kryminalnym rozwarstwieniem, a w rezultacie wybuczem społecznym lub - w najlepszym razie - radykalną ewolucją. Odpowiedz Link Zgłoś
tk_s Re: Precz y ograbianiem ludzi! 16.11.08, 01:28 Masz rację! Jedne bezczelne wypaczenie idei narodowego socjalizmu przez kulturalnych Niemców też o niczym nie świadczy. A tak na poważnie to z tym "jednym" mocno przesadziłeś - 1.ZSRR, 2. Chiny,3.Korea Płn.,4.Kuba, nie wspominając o komunistycznych dyktaturach w Afryce. Polecam do czytania "Czarną księgę komunizmu". Komunistyczne dyktatury z reguły były dużo bardziej ponurym terrorem niż burżuazyjne. -------------------------------------------------------- Wszyscy jesteśmy trochę odchyleni. Bać się należy tych normalnych... (Jack Carter) -------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Precz y ograbianiem ludzi! 16.11.08, 01:38 ZSRR, Chiny, Korea Płn to dokładnie ten sam "sort", "gatunek", pochodzący z tego samego "szzczepu", zróżnicowany tylko terytorialnie, a nie programowo. Jeśli doszukiwać się zupełnie innej, niezależnej realizacji idei Marksa, to mogą nią być izraelskie kibuce, które - co prawda - nie są realizacją na skalę państwową, ale realizacją dość wierną idei. I w tym przypadku wykonanie jest akurat udane, a wykonawcy syci, zadowoleni i szczęśliwi. Wydaje mi się, że twoja ocena dyktatur komunistycznych jako bardziej "ponurego terroru" nie jest tak oczywista. Terror hitlerowski (z pewnością burżuazyjny, pomimo obłudnej nazwy) nie był chyba łagodniejszy niż stalinowski, a dyktatura Castro bardziej krwawa niż sąsiedni reżim Duvaliera na Haiti. Odpowiedz Link Zgłoś
tk_s Re: Precz y ograbianiem ludzi! 16.11.08, 01:54 Dlaczego więc nie spróbować odgrzać narodowego socjalizmu na nowo? Może będzie znów dobrze? Jeśli idzie o ponurość to mierzę go ilością ofiar. W tym względzie Stalin et consortes biją na głowę Hitlera i wszystkich innych dyktatorów burżuazyjnych. Co gorsza, Mao, Stalin i inni zabijali własnych obywateli. Hasło: "Komunizm-tak, wypaczenia-nie" też już było. Ja jednak wolałbym nie próbować. Co do kibuców to nie mam pojęcia jak działają, ale domyślam się, że nie ma w nich wielości życia gospodarczego jakie występuje w państwach... -------------------------------------------------------- Wszyscy jesteśmy trochę odchyleni. Bać się należy tych normalnych... (Jack Carter) -------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Precz y ograbianiem ludzi! 16.11.08, 02:32 tk_s napisał: > Dlaczego więc nie spróbować odgrzać narodowego socjalizmu na > nowo? Może będzie znów dobrze? Trzymasz się tego hybionego porównania jak pijany płotu. Po co? Żeby się podrażnić? Ustrój hitlerowski nie miał nic wspólnbego z socjalizmem, był oparty jak najbardziej na burżuazji, a tylko dla zjednania mas używał retoryki populistycznej. > Jeśli idzie o ponurość to mierzę go ilością > ofiar. W tym względzie Stalin et consortes biją na głowę Hitlera > i wszystkich innych dyktatorów burżuazyjnych. Bzdura! Użyj wiarygodnych danych, a nie powtarzaj bredni. > Co gorsza, Mao, Stalin i inni zabijali własnych obywateli. A niby Hitler to nie? Czy wiesz dla kogo przeznaczone były pierwsze obozy koncentracyjne, te na terenie Niemiec, np. Dachau i Buchenwald? Dla niemieckich komunistów i wszelkich "podejrzanych elementów". Nie mówiąc już o mordowaniu żydów - obywateli Niemiec. Do szkoły, tk_s, do szkoły albo przynajmniej do rzetelnych lektur, a nie tylko propagandowych pogadanek IPN! Odpowiedz Link Zgłoś
tk_s Re: Precz y ograbianiem ludzi! 16.11.08, 12:00 Pod względem zbrodniczości oba są jak najbardziej porównywalne kolego. Dane (wiki za "Czarną księgą komunizmu"): Lista krajów, w których partie komunistyczne sprawowały władzę, wraz z krótką statystyką śmiertelnych ofiar terroru: Rosja i ZSRR 1917-1991, 20 mln ofiar śmiertelnych (w tym zależnie od źródeł ok. 4-10 mln na Ukrainie, głównie na skutek klęsk głodu, wywołanych intensywną kolektywizacją - m. in. wielki głód na Ukrainie)[2] Mongolia 1924-1990, nieznana liczba ofiar Europa Wschodnia - 1 milion ofiar[2], w następujących krajach: Polska NRD Czechosłowacja Węgry Bułgaria Rumunia Jugosławia Albania Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna, od 1948 do dziś, 2 miliony ofiar[2] Chiny od 1949 (z wyjątkiem Tajwanu) do dziś, od 60 do 65 mln ofiar [2] Wietnam od 1945 (Południowy od 1976) do dziś, 1 milion ofiar[2] Kuba od 1959 do dziś Kambodża od 1975 do 1978/79, od 1 mln do 2 mln ofiar[2] Laos od 1975 do dziś Afganistan od 1975 do 1991, 1,5 miliona ofiar[2] Różne państwa afrykańskie - w różnych okresach, ok. 1,7 miliona ofiar [2] Liczoną w powyższy sposób całkowitą ilość ofiar komunizmu można by oszacować na 100 milionów[2] ludzi. Nawet jeśli jest to liczba dwukrotnie przeszacowana to z pewnością przewyższa liczbę ofiar hitleryzmu. Poproszę o listę "rzetelnych" lektur w tym temacie, chętnie się zapoznam. -------------------------------------------------------- Wszyscy jesteśmy trochę odchyleni. Bać się należy tych normalnych... (Jack Carter) -------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Precz y ograbianiem ludzi! 16.11.08, 12:49 Takie publikacje jak "czarna księga komuinizmu" nie są w żadnej mierze wiarygodne. To czysta "agitka", pod którą nie podpisał się żaden uznany historyk. Liczba miliona rzekomych ofiar w krajach "Europu Wschodniej" jest wytrzepana z rękawa, podobnie doliczanie ofiar głodu i epidemii do "zbrodni komunizmu" zakrawa na kpinę. Równie dobrze mógłbyś doliczyć feudalizmowi i kapitalizmowi dziesiątki milionów ofiar zmarłych na dżumę, cholerę, malarię i grypę - hiszpankę z tego powodu, że ustrój nie zapewnił swoim opbywatelom należytych warunków higienicznych, dostępnych tylko dla elit. A w ogóle to rozbrajasz swoją zindoktrynowaną umysłowością. Odpowiedz Link Zgłoś
tk_s Re: Precz y ograbianiem ludzi! 16.11.08, 14:48 Skoro "Czarna księga" Ci nie odpowiada, podaj lepsze źródła. Ofiary głodu na Ukrainie były efektem polityki Stalina a nie przypadkowym brakiem urodzaju, więc jako zbrodnia jak najbardziej się liczą. Podobnie z ofiarami w Chinach, których jak widać nie kwestionujesz. Ty też mnie rozbrajasz-najwyraźniej przez lata naczytałeś się za dużo Marksa i Lenina. Sugeruję przeprowadzkę do Korei Północnej lub na Kubę, nie będziesz zasilać kasy wrednym kapitalistom swoimi podatkami (o ile je płacisz). -------------------------------------------------------- Wszyscy jesteśmy trochę odchyleni. Bać się należy tych normalnych... (Jack Carter) -------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Precz y ograbianiem ludzi! 16.11.08, 16:55 tk_s napisał: > Skoro "Czarna księga" Ci nie odpowiada, podaj lepsze źródła. To w ogóle nie jest żadne źródło, a taka sama agitka jak dawniej "Krótki kurs WKP(b)". Już wcześniej proponowałem Ci czytać poważnych i obiektywnych historyków jak Gordon Ash czy Norman Davies. > Ty też mnie rozbrajasz-najwyraźniej przez lata naczytałeś się za > dużo Marksa i Lenina To ci argument rzeczowy. "Twórczości" Lenina nie znam, ale Marksa, i owszem, czytałem. Za to Ty pewnie w ogóle nie przeczytałeś z niego ani słowa, ale wiesz lepiej ode mnie, że to do nieczego. Niestety, to charakterystyczne dla znawców anytykomunistycznych broszurek agitacyjnych i słuchaczy "jedynie słusznych prawd". > Sugeruję przeprowadzkę do Korei Północnej lub > na Kubę, nie będziesz zasilać kasy wrednym kapitalistom swoimi > podatkami (o ile je płacisz). Jakim prawem czujesz się władny rozporządzać tym krajem? Polska to mój kraj pewnie dłużej niż twój i mam prawo starać się urządzić go według swoich poglądów i przekonań. To, że chwilowo opanowali go wyzyskiwacze (przy pomocy takich zindoktrynowanych naiwniaków jak Ty), to nie znaczy, że ja mam się wyprowadzać. Równie dobrze mogę starać się to aby opuścili go ci, którzy rabują większość narodu. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabia-monte-christo ----klamstwa rzadowej Gazety Wazeliniarskiej---- 15.11.08, 09:34 Pilnował pieniędzy Solorza, kręcił się koło pierwszej liberalnej partii, zasilał spółdzielnie Tomaszewskiego, teraz jest szefem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Dziennikarze "Dziennika" prześwietlili błyskotliwą karierę Krzysztofa Bondaryka. Jedną z pierwszych decyzji jaką podjął obejmując stanowisko szefa ABW była degradacja pracownika archiwum. Dziennikarze zastanawiają się, czy może mieć to związek z wcześniejszymi dokonaniami tego archiwisty. 10 lat temu odnalazł on dokumenty świadczące o podjęciu przez byłego współpracownika Bondaryka Janusza Tomaszewskiego współpracy z SB. Szef ABW objął nadzorem śledztwo w sprawie nieprawidłowości w Polsacie. - Od tej chwili służby straciły serce do tej sprawy - pisze "Dziennik". Prokurator, który do tej pory zajmował się tą sprawa został od niej odsunięty. - Bondaryk był z Solorzem na dobre i na złe - pisze gazeta. Więcej na ten temat w "Dzienniku" "Dziennik"/IAR/apl/dyd www.wiadomosci24.pl/artykul/bondaryk_przyjaznil_sie_z_solorzem_i_prowadzil_sledztwo_ws_67179.html?ses_go=7e05bdd3726deb38b280f5156a2cc2a3 Odpowiedz Link Zgłoś
hrabia-monte-christo ------wybiórcza jak zwykle "zapomniala" o faktach- 15.11.08, 09:43 28 sierpnia 1999 Jarosław Kurski opublikował artykuł, w którym pojawiły się zarzuty, że przy zbieraniu i przesyłaniu Rzecznikowi materiałów lustracyjnych resort spraw wewnętrznych gromadzi informacje z archiwów peerelowskiej milicji (tzw. "Różowe teczki"), mogące kompromitować polityków[2]. MSWiA nie gromadzi żadnych kartotek z informacjami o lustrowanych osobach – odpowiedział Bondaryk. 16 września 1999 został odwołany przez Jerzego Buzka, jednak wg oficjalnego komunikatu było to bez związku z doniesieniami prasowymi dotyczącymi akt z akcji Hiacynt[1] edług doniesień Newsweeka, w latach 2000-2002 miał być udziałowcem firmy "Medycyna i Farmacja", która według NIK wyprowadziła środki z Cefarmu[3]. Według słów rzeczniczki samego Krzysztofa Bondaryka posiadał on dwa udziały w tej firmie w latach 2004-2005, zaś w latach 2000-2002 nie był jej udziałowcem.[1] Jest uważany za eksperta w zakresie bezpieczeństwa i audytu wewnętrznego. W tym charakterze pracował na własny rachunek, m.in. w Lukas Banku i Invest Banku. W 2005 był przesłuchiwany jako świadek w sprawie ujawnienia informacji stanowiących tajemnicę państwową (informacji z podsłuchów) w firmie Era GSM, gdzie był wicedyrektorem administracji[4]. W marcu 2008 r. prokuratura umorzyła śledztwo w tej sprawie.[5] Od 1 czerwca 2003 był członkiem Rady Krajowej Platformy Obywatelskiej. We wrześniu 2005 roku upłynęła kadencja pierwszej Rady Krajowej PO. W następnych latach Krzysztof Bondaryk nie ubiegał się o wybór do tego ciała. W styczniu 2008 Rzeczpospolita poinformowała o możliwym wsparciu jakiego będąc szefem UOP udzielał rzekomo firmie swojego brata, zamieszanej w przemyt złota do Kaliningradu[6], czemu w oświadczeniu prasowym zaprzeczył rzecznik ABW[7]. Pozytywną opinię – w odpowiedzi na zapytanie Kancelarii Prezydenta – wydała także Kancelaria Premiera[8]. Sam Bondaryk wystąpił do sądu przeciwko "Rzeczpospolitej"[9]. pl.wikipedia.org/wiki/Krzysztof_Bondaryk Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: CBA ściga szefa ABW 15.11.08, 09:59 I fajnie, tylko dlaczego nam się sugeruje, że to byłe służby specjalne penetrują nasze firmy? A jak przychodzi to nazwisk, okazuje się, że to nasi, demokratyczni i wolni. Odpowiedz Link Zgłoś
j-agat CBA ściga szefa ABW 15.11.08, 10:22 Szanowny Panie Kamiński.Podziwiam Pana za upór i rzetelność w działaniu,ale w tym układzie politycznym mizerne ma Pan szanse na efektywne działanie.Wierzę,że doczekamy jeszcze /choć jestem starszym człowiekiem/czasów,w których efekty Pana pracy dobrze posłużą Polsce.Życzę wytrwałości i dobrego zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
warszawa229 coraz bardziej sie przekonuje ze im wiekszy debil 15.11.08, 10:33 tym wyzej w naszej polityce zajdzie, szczegolnie w partii PIS jest to wrecz zasada Odpowiedz Link Zgłoś
pcat Proponuję zmianę zainteresowań. 15.11.08, 11:26 Niestety, ale nie ogarniasz tej całej polityki. Może pooglądaj coś w telewizji? Np. "Gwiazdy robią loda w tańcu"? Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszet CBA ściga szefa ABW 15.11.08, 10:45 Oj musi Bondaryk bardzo przeszkadzać PiSowi. Nieważne, czy brał pieniądze nielegalnie czy legalnie, w świadomości wielu pozostanie, że coś jest nie tak z nim. PiS ma ogromną wprawę w czarnym piarze, szkoda, że w rządzeniu wprost przeciwnie. Odpowiedz Link Zgłoś
pcat Jeśli tobie nie przeszkadza, że 15.11.08, 11:29 szef polskich cywilnych służb specjalnych od roku 2007 dostaje wynagrodzenie od spółki z większościowym kapitałem niemieckim w roku 2008 i to w wysokości nieadekwatnej do polskich wynagrodzeń, to nie mam pytań. Zmień zainteresowania, bo polityka to dla ciebie Himalaje. Proponuję modę, sport lub TV. Odpowiedz Link Zgłoś
takajednaania Re: Chyba nie zrozumiałaś tekstu. 15.11.08, 11:17 Zrozumiałam. Szkoda tylko, ze Mariuszek swój niedorozwój finansuje z kieszeni podatników. Odpowiedz Link Zgłoś
pcat Re: Chyba nie zrozumiałaś tekstu. 15.11.08, 11:21 Dla ciebie niedorozwój, dla mnie rzetelny urzędnik państwowy - ot różnica poglądów... Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 dawniej 15.11.08, 11:05 wywiady obcyh dworów płaciły polski magnatom, ba posłom ,kasę do ręki a teraz po prostu jako odprawy poprzez inne - nawet duże firmy - mogą to robić . Odpowiedz Link Zgłoś
pcat Deutsche Telecom opłaca polskie służby specjalne. 15.11.08, 11:10 To się ładnie wpisuje w kontekst dziadka z Wermachtu i Siemensa, który ma wygrać przetarg na maszyny do prześwietlania korespondencji Poczty Polskiej. Co tu dużo mówić - obecna władza stawia niemieckie interesy ponad polskimi: - przyjęcie EUR (obniżenie konkurencyjności polskiej gospodarki i brak wpływu na stopy procentowe) - przyjęcie traktatu lizbońskiego (utrata niezależności politycznej) - upadek polskich stoczni (aby nie konkurowały z niemieckimi, albo stały się niemiecką własnością) Nic więcej nie przychodzi mi do głowy tak na szybko. Odpowiedz Link Zgłoś
takajednaania Re: Deutsche Telecom opłaca polskie służby specja 15.11.08, 11:18 Nie wysilaj się, bo się spocisz i grypa murowana. Odpowiedz Link Zgłoś
pcat Re: Deutsche Telecom opłaca polskie służby specja 15.11.08, 11:20 Nie wysilam się - dziś sobota, siedzę w samych bokserkach, słucham power metalu i piję pierwsze w dniu dzisiejszym piwo. Jest przyjemnie. Odpowiedz Link Zgłoś
allspice CBA ściga szefa ABW 15.11.08, 11:14 I do czego to doszło:)...zjadają 'własny ogon':))) Odpowiedz Link Zgłoś
semeon Re: CBA ściga szefa ABW 15.11.08, 12:08 Dla mnie to jest niepojete. Szef państwowej instytucji dostaje od prywatnej firmy 1,5 mln za to, żeby nie pracował w konkurencji, ale przecież on został ministrem. Czyżby to była konkurencja? A wysokość kwot jakie wypłacają sobie koledzy, dla mnie, jest porażająca. Pokazują oni innym jakimi są jeleniami. Ot taka "demokracja". Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: CBA ściga szefa ABW 16.11.08, 01:49 A jak Ty sobie wyobrażasz kapitalizm bez kapitalistów? A skąd się mają brać ci kapitaliści, jeśli nie będą dostawali po kilkadziesiąt razy więcej szmalu niz normalni ludzie? I po co oni mieliby chcieć zostać tymi kapitalistami, gdyby na każdy tysiąc złotych musieli zapracować tak samo ciężko jak inżynier, krawiec, montażysta czy ogrodnik? Odpowiedz Link Zgłoś
carpaccio4 to, co, wona domowa? 15.11.08, 12:24 "Wojna wewnętrzna musi się kończyć" wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,5951021,Tusk__Wojna_wewnetrzna_musi_sie_konczyc.html doniesie do prokuratury? Odpowiedz Link Zgłoś
carpaccio4 chyba tylko głupcy 15.11.08, 12:40 nie mają z przyjaciela owczarka kanadyjsko amerykańskiego lub wilczarza. to zwykli onaniści. dotykają te swoje prącia rękami i czekają na frajerski orgazm. Odpowiedz Link Zgłoś
1stanczyk Jesli Bondarczyk nie rozumie, ze nie ma takiej 15.11.08, 18:11 tajemnicy handlowej, ktora moglaby byc niedostepna dla najwyzszych organow scigania w panstwie to w ogole nie nadaje sie na zadne panstwowe stanowisko nie mowiac juz ABW. Re: CBA ściga szefa ABW Odpowiedz Link Zgłoś
aa_6 CBA ściga szefa ABW 15.11.08, 18:54 Czyli zamiast zajmować się ściganiem korupcji, w dalszym ciągu, jak za rządów PiSu, za pieniądze podatników CBA szuka haków na opozycję. Dlatego w tym roku ma prawie zerowe wyniki w ściganiu korupcji. Z iloma to bankami musiało się za nasze pieniądze skontaktować, próbując na czymś przyłapać "politycznego woga". Na co rząd PO - PSL czeka? Przecież ważny człowiek Kaczyńskich w CBA, M. Kamiński, już dawno powinien zostać stamtąd odwołany i zastąpiony bezpartyjnym fachowcem (z konkursu?)! I czy nie lepiej byłoby zlikwidować to CBA, a wydawane na nie nasze pieniądze przeznaczyć na dofinnasowanie ABW, policji itd.? Odpowiedz Link Zgłoś
jary48 CBA ściga szefa ABW 15.11.08, 20:08 komuś coś się po prostu popieprzyło, podatnik z dochodów osiągniętych w roku 2008 ma czas na rozliczenie się z fiskusem do 30-IV-2009r. Kamiński może co najwyżej panu Bondarykowi w dupę nadmuchać. Odpowiedz Link Zgłoś