Strefie Gazy znów grozi głód

17.11.08, 07:26
A co z Egiptem, jacy oni nie samodzielni Izrael poprosił i posłuchali, Kair
jest szczęśliwy ze moze odizolować się od Hamasu i jego Palestyńczyków, nie
kiwnie palcem by im pomóc.
Po cholerę kopali ten tunel, pewnie by ewakuować głodnych uchodźców

Do niedawna można było sie przyczepić do Izraela, ostatnio jednak wg mnie to
oni tylko maja rację
    • hapita Strefie Gazy znów grozi głód 17.11.08, 07:27
      I taka izolacja Gazy jest normalna w dzisiejszym cywilizowanym,
      podobno, świecie?
      • kakapete Re: Strefie Gazy znów grozi głód 17.11.08, 10:43
        Do "hapita"A takie ostrzeliwanie rakietami sasiedniego panstwa jest
        normalne w dzisiejszym cywilizowanym, podobno, swiecie?
    • kpix wreszcie po tygodniu ktoś o tym napisał.... 17.11.08, 07:33
      Izrael tym razem przegiął na maxa. Fakt, że Palestyńczycy w Gazie
      mają ponad 400 tuneli do Egiptu, przez które szmuglują wszystkie
      towary które się da, więc wiadomo że nie zostaną zagłodzeni.
      Ale kara Izraela jest nieproporcjonalna do skali eskalacji.
      • grunwald11 Re: wreszcie po tygodniu ktoś o tym napisał.... 17.11.08, 09:44
        Kpix-
        takich glupot jakie dzisiaj wypisujesz nie czytalem od lat.
        • kijwoko Re: wreszcie po tygodniu ktoś o tym napisał.... 17.11.08, 12:39
          grunwald11 napisał:

          > Kpix-
          > takich glupot jakie dzisiaj wypisujesz nie czytalem od lat.

          Jezeli to co pisze kpix to sa glupoty, to, patrzac na przeciwny biegun, boze
          chron nas przed zaliczenieniem do "inteligentow" twojego pokroju.
    • asmall4 Strefie Gazy znów grozi głód 17.11.08, 11:01
      Jak USA z Izraelem uporządkują sprawy w Syrii i Iranie to głód się skończy :)
    • kijwoko Strefie Gazy znów grozi głód 17.11.08, 12:24
      "Od dziesięciu dni palestyńska enklawa jest odcięta od świata przez Izrael,
      który karze jej mieszkańców za rakiety odpalane przez bojowników"

      Moze by tak odciac od swiata izrael? Co to oni nie ostrzeliwuja palestynskich
      cywili. Ale gdzie tam, toz to byly ten tzw. "antysemityzm" i "wzorowanie sie
      na gettach hitlerowskich"...


      _______________________________________

      [20.06.2008]

      Nie tylko Palestyńczycy produkują "domowej roboty" rakiety, również żydowscy
      osadnicy z osiedla pod Nablusem wyprodukowali własne rakiety, które odpalili w
      kierunku palestyńskich zabudowań rolniczych - podał izraelski Ma'ariv.

      W piątek izraelski dziennik Ma'ariv opublikował zdjęcia osadników z osiedla
      żydowskiego Yatsahar pod palestyńskim Nablus wystrzeliwujących rakiety własnej
      produkcji w kierunku palestyńskich ziem.

      Wg gazety dwa tygodnie temu izraelscy studenci z religijnej szkoły wystrzelili
      rakiety w kierunku Palestyńskich pól. Studenci przekonywali dziennikarzy, że
      to na razie jest tylko eksperyment.

      Po wystrzale na miejscu eksplozji pojawiła się izraelska armia - przekonana,
      że ataku dokonali Palestyńczycy. Gdy okazało się, że eksplozja była wynikiem
      działań osadników żydowskich - sprawę przejęła izraelska policja.
      Najprawdopodobniej żydowscy osadnicy nauczyli się wytwarzać rakiety z
      internetu. Śledztwo trwa.


      viva-palestyna.pl/news/news.php?news=vivanews/2008/06/0110184.php
      • kpix Re: Strefie Gazy znów grozi głód 17.11.08, 14:44
        ty również piszesz głupoty takie że aż skręca. podajesz przykład
        jak kilku pajaców z osadników testuje sobie prywatnie rakiety
        i chcesz przez to niby zrównać to zjawisko do qassamow.
        Otóż różnica Kijwoko między jednym a drugim społeczeństwem
        polega na tym, że izraelskich pajaców piętnuje izraelska gazeta
        i nikt ich ze strony Izraela nie sponsoruje. Tymczasem wysyłanie
        qassamów, katiusz i gradów jest oficjalną bronią Hamasu, który
        włada całą Gazą: nie tylko nimi strzela, ale uczy o nich dzieci
        w szkołach, w oficjalnej telewizji w programach dla dzieci i
        teledyskach dla swoich zwolenników.

        podajesz na ślepo pewne rzeczy bez krzyny szukania kontekstu
        i ogólnej wiedzy o konflikcie.


        > "wzorowanie sie na gettach hitlerowskich"...
        taki tekst jest najlepszym przykładem idiotyzmu.
        i ty się nie dziwisz, że ludzi prowokujesz? ty chyba sobie
        naprawdę nie zdajesz sprawy czym było getto hitlerowskie.
        • kijwoko Re: Strefie Gazy znów grozi głód 17.11.08, 15:30
          kpix napisał:

          > ty również piszesz głupoty takie że aż skręca. podajesz przykład
          > jak kilku pajaców z osadników testuje sobie prywatnie rakiety
          > i chcesz przez to niby zrównać to zjawisko do qassamow.
          > Otóż różnica Kijwoko między jednym a drugim społeczeństwem
          > polega na tym, że izraelskich pajaców piętnuje izraelska gazeta
          > i nikt ich ze strony Izraela nie sponsoruje. Tymczasem wysyłanie
          > qassamów, katiusz i gradów jest oficjalną bronią Hamasu, który
          > włada całą Gazą: nie tylko nimi strzela, ale uczy o nich dzieci
          > w szkołach, w oficjalnej telewizji w programach dla dzieci i
          > teledyskach dla swoich zwolenników.
          >
          > podajesz na ślepo pewne rzeczy bez krzyny szukania kontekstu
          > i ogólnej wiedzy o konflikcie.
          >

          No to teraz blysnales intelektem. Az w oczy razi. Cos z tymi idiotyzmami jest
          dzis na rzeczy, za wczesnie Cie bylo bronic...

          Teraz Ci wytlumacze na spokojnie, bedzie Ci latwiej.
          Otoz: stopka, stopka, a tresc wypowiedzi, trescia wypowiedzi.
          Moj zarzut w stosunku do izraela, to nie tylko jakis tam pojedynczy przypadek
          wystrzelenia domowej roboty rakiety przez osadnikow (choc dobrze pokazuje, ze
          nie tylko Palestynczycy ich uzywaja - wiesz doskonale jakie to ma znaczenie
          propagandowe, stad starasz sie to dyskredytowac, ale nie tak latwo), ale masowe
          strzelanie rakietami przez idf. Nie dlatego co i rusz podaje zestawienie
          zabitych dzieciakow po obu stronach zeby udowodnic, ze jakies tam pojedyncze
          wystrzelenie rakiety przez osadnikow tego dokonalo. Dobrze o tym wiesz, nie
          udawaj glupszego niz jestes (kurcze, znowu Cie bronie!)


          > > "wzorowanie sie na gettach hitlerowskich"...
          > taki tekst jest najlepszym przykładem idiotyzmu.
          > i ty się nie dziwisz, że ludzi prowokujesz? ty chyba sobie
          > naprawdę nie zdajesz sprawy czym było getto hitlerowskie.

          Prowokuje, prowokuje. I nic wspolnego z idiotyzmem to nie ma, bo... robie to
          swiadomie. Nie znosze hipokryzji. Jak Zydow zabijac, to "antysemityzm", a jak
          zydzi zabijaja to co niby? "Walka z terroryzmem", tak??? Jak sobie porownam
          usprawiedliwianie zabijania cywilow (co jak dobrze wiesz jest dla mnie
          absolutnie nieakceptowalne) obecnoscia "palestynskich terrorystow" jakie ma
          miejsce w Strefie Gazy, to ja chetnie przypomne... ze i w getcie warszawskim
          byli obecni "zydowscy bojownicy". Kolejna prowokacja? Tak, ale wszystko przez
          izraelski brak szacunku dla wlasnych ofiar. Jak narod, ktory tyle wycierpial w
          przeszlosci, moze teraz sprawiac cierpienia komus innemu?!? Dla mnie niepojete...
          ________________________________

          Organizacja zydowska wzbudzajaca moj szacunek:
          www.btselem.org/English/
          • kpix Re: Strefie Gazy znów grozi głód 17.11.08, 21:12
            Kijwoko, twoje nieakceptowania śmierci cywili możesz sobie
            wygłaszać z fotela pod 52 N 20 E. Tam nie ma innej możliwości
            niż śmierć cywili jako nieunikniony produkt poboczny walki
            zbrojnej. Ta walka zbrojna była kilkukrotnie do uniknięcia,
            gdyby strona palestyńska zgodziła się na pokój. Hamas nie
            zgadza się na pokój i chyba nie muszę więcej tego szerzej
            argumentować. Już pisałem Ci, że śmierć dzieci jest narzędziem,
            narzędziem cynicznie wykorzystywanym przez propagandę strony
            palestyńskiej, ponieważ:
            1) nietypowy profil demograficzny Palestyńczyków powoduje, że
            dzieci stanowią połowę populacji, więc to nie mowa o dzieciach
            a o ofiarach. Dzieci to część ofiar przypadkowych, a nie cel
            ataków.
            2) strona palestyńska w żaden sposób nie zabezpiecza dzieci
            przed śmiercią (nie zabezpiecza swoich cywilów w ogóle),
            a strona izraelska tak - i to bardzo.
            3) strona palestyńska wręcz indoktrynuje ją przez szkołę i telewizję,
            i szkoli niektórych do walki zbrojnej, nawet zwykłe maluchy
            - i się tym chwali publicznie.

            Również liczba której Btselem ani żadna organizacja tego typu
            Ci nie poda, to liczba _potencjalnych_ śmierci cywili izraelskich.
            Potencjalnych, czyli takich do których by doszło, gdyby nie
            uniemożliwiono terroryście wysadzenie się, nie unieszkodliwiono
            bomby, nie zbudowano schronu, ale również nie zastosowano
            ofensywnego podejścia na checkpoincie czy nie zbudowano bariery
            wzdłuż Z.B., czy też nie załatwiono zdalnie sterowaną rakietą samochodu z
            wyładowanego kasamami, gdy wiadomo że zawsze istnieje
            prawdopodobieństwo śmierci cywili.

            Co do Twojego podejścia przez prowokowanie, to proponowałbym
            żebyś zastanowił się, czy na tym aby nie polega radykalizm
            i czy radykalizm kiedyś kogoś do czegoś przekonał w konfliktach
            etnicznych? Prowokowanie podburza drugą osobę, potwierdza jej
            że jest w oblężonej twierdzy, a w efekcie uniemożliwia normalną
            rozmowę i wykoślawia opis rzeczywistości. Jeżeli uważasz, że
            któryś Żyd wg Ciebie czymś manipuluje, to zastanów się czy chcesz
            być postrzegany jako ktoś kto robi to samo?

            A tak apropos btselem. Czy znalazłeś kiedyś pojedynczy przykład
            palestyńskiej organizacji praw człowieka, która napiętnowała jakieś
            intencjonalne zabicie cywili izraelskich?

            pozdrawiam
            • kijwoko Re: Strefie Gazy znów grozi głód 17.11.08, 23:16
              > Ta walka zbrojna była kilkukrotnie do uniknięcia,
              > gdyby strona palestyńska zgodziła się na pokój. Hamas nie
              > zgadza się na pokój i chyba nie muszę więcej tego szerzej
              > argumentować.

              Manipulujesz - dobrze wiesz, ze pokoj byl proponowany zawsze na warunkach
              izraelskich. Kto by niby mial sie na takie cos zgodzic? Warunki Palestynczykow
              sa stale i niezmienne: pelne wycofanie sie izraela z terenow okupowanych od 67
              roku, lacznie ze zwrotem wschodniej Jerozolimy, ktora ma stac sie stolica wolnej
              Palestymy (to pewnie wbrew konstytucji izraelskiej, nie?). Oprocz tego powrot
              uchodzcow. Doskonale wiesz, ze izrael nigdy tego nie proponowal i nigdy nie
              zaproponuje, wiec co to niby za "pokoj" mialby byc?!?

              Stary kawal mi sie przypomnial:

              Zajączek z tobołkiem w ręku przekracza granicę z izraelem. Zostaje zatrzymany
              przez straż graniczną. Jeden z żołnierzy pyta, co ma w torbie. Zajączek
              spokojnie odpowiada, że meble. Zdziwieni strażnicy zaglądają do tobołka
              zajączka, a tam… kilka pistoletów, noże, granaty.
              - Co wy opowiadacie o jakichś meblach?! - zwracają się do zajączka.
              - Takie meble, jaki pokój - kwituje zajączek.



              Co do smierci cywili, to jakos wszedzie gdzie izrael sie wybierze zabijac gina w
              wiekszosci cywile. To inaczej bylo w 2006 roku w Libanie?!?

              Co do "potencjalnych smierci cywilow", to ilu by sie dalo uniknac gdyby tak idfu
              nie bylo. Takie sobie gdybanie o jakichs tam "potencjalnych wydarzeniach" i
              bytach rownoleglych...
              Ja sie ciesze, ze oni naprawde nie zgineli. Bo wtedy zgineloby w akcjach
              odwetowych co najmniej kilka razy wiecej niewinnych Palestynczykow.

              Co do oblezonej twierdzy, to nie ja wymyslilem nazywanie kazdej krytyki izraela
              "antysemityzmem", a usprawiedliwianie kazdej wlasnej zbrodni "walka z
              terroryzmem". Wiec nie myl, prosze, przyczyn i skutkow.

              Wreszcie jesli idzie o palestynskie organizacje praw czlowieka potepiajace
              zabijanie cywilow izraelskich, to mnie zaintrygowales, bede musial poszperac, bo
              rzeczywiscie nie mam takiego materialu pod reka i nie wiem czy latwo bedzie
              znalezc. Jestem jednak dobrej mysli, jesli znajde nie omieszkam sie odezwac.

              Pozdrawiam
              • kpix Re: Strefie Gazy znów grozi głód 18.11.08, 00:22
                Kijwoko, po raz kolejny albo demonstrujesz albo słabe rozumienie
                tekstu czytanego, albo niechęć do czytania. Nie mówię o braku
                palestyńskich propozycji pokoju, tylko o braku propozycji pokoju
                w wykonaniu Hamasu. Zamiast zarzucać mi manipulację, cofnij
                się do poprzedniego postu i przeczytaj na co odpisujesz.
                Nie ma czegoś takiego jak "stałe i niezmienne warunki". Czym innym
                są warunki Abbasa, a czym innym są "warunki" Hamasu. Czy naprawdę
                nie znasz różnicy, czy dla zabawy przeciągasz wątek?


                > Co do smierci cywili, to jakos wszedzie gdzie izrael sie wybierze
                > zabijac gina w wiekszosci cywile. To inaczej bylo w 2006 roku w
                > Libanie?!?
                "wybierze zabijać"? sorry, chłopie czy ty uznajesz coś takiego
                jak prawo państwa do odpowiedzi zbrojnej na prowokację zbrojną?
                Tak jak w Gazie, tak i w Libanie miało miejsce dokładnie to samo:
                Izrael wycofał się z jednego i z drugiego. I co dostał? Rakiety.
                "Wybierze się zabijać" to jest groteska z prawa każdego państwa
                do samoobrony. To po pierwsze. Po drugie - oczywiście że
                i tu i tam liczba ofiar cywilnych i wojskowych jest zbliżona!
                Zajrzyj do krytycznego wobec Izraela Btselem.org - wobec Palestyny
                na 3000 przypadkowych ofiar cywilnych jest około 2300 śmierci
                terrorystów (dodaj do "took part in hostilities" tych z "object
                of targeted killing" i powiedzmy połowę z tych z "it is not known")
                Podobna sprawa jest w Libanie - na łączną liczbę 1200 ofiar
                libańskich obywateli było około 500 ofiar Hezbollahu. Słyszałeś
                o jakimś kraju toczącym wojnę z partyzantką operującą z terenów
                cywilnych, który ma stosunek ofiar militarnych do cywilnych zbliżony
                do 1:1 ? A dołóż sobie teraz do ofiar Palestyńczyków z czasów
                2. intifady kolejne kilkaset, które zginęło z rąk samych
                Palestyńczyków. I porównaj to do np. Rosji w Czeczenii...


                > Wreszcie jesli idzie o palestynskie organizacje praw czlowieka
                > potepiajace zabijanie cywilow izraelskich (...) jednak dobrej
                > mysli, jesli znajde nie omieszkam sie odezwac.
                no to good luck... jak coś znajdziesz, chętnie zobaczę - to będzie
                mój pierwszy raz. a potem porównaj sobie z listą organizacji
                praw człowieka w Izraelu -
                en.wikipedia.org/wiki/Category:Human_rights_organizations_based_in_Israel
                na której zresztą powinni dodać jeszcze Yesh Din i Gisha
                i pewnie kilka innych. Efekt - Żydzi krytykują głównie samych
                siebie, a Palestyńczycy krytykują... oczywiście wyłącznie Żydów.

                pozdr
                • kijwoko Re: Strefie Gazy znów grozi głód 19.11.08, 12:39
                  > Nie ma czegoś takiego jak "stałe i niezmienne warunki". Czym innym
                  > są warunki Abbasa, a czym innym są "warunki" Hamasu. Czy naprawdę
                  > nie znasz różnicy, czy dla zabawy przeciągasz wątek?

                  Jezeli to wydaje Ci sie zabawne, to prezentujemy zupelnie inny poziom poczucia
                  humoru. Jezusie, jaki smieszny ten watek, poplakac sie ze smiechu idzie...

                  Wymienilem ci warunki bez ktorych zadna propozycja pokojowa nie ma sensu, bo od
                  razu mozna ja sobie wsadzic... do szuflady. Bez tego to tylko mydlenie oczy, ze
                  chcialoby sie cos zrobic.
                  Wezmy tak historie: przywoza poranionego pacjenta (tudziez denata) do szpitala,
                  laduje na intensywnej terapii i potem lekarze zdaja sprawe z operacji: dwie rany
                  okazaly sie smiertelne, ale wszystkie pozostale udalo sie wyleczyc.
                  Ma to dla Ciebie sens?!?


                  > "wybierze zabijać"? sorry, chłopie czy ty uznajesz coś takiego
                  > jak prawo państwa do odpowiedzi zbrojnej na prowokację zbrojną?

                  Coz niby znaczy taka "prowokacja zbrojna" wobec stalego przetrzymywania w
                  wiezieniach izraelskich obywateli libanskich aresztowanych jeszcze przed 200
                  rokiem. Czym niby sa loty izraelskich samolotow nad Libanem, ktore mialy miejsce
                  nie raz i nie dwa? A okupacja farm Szebaa? (i nie pisz mi, ze naleza do Syrii,
                  bo nie okupantowi decydowac czy sobie ich prawowici wlasciciele tak czy inaczej
                  ustalili ich status)


                  Stosunek ofiar cywilnych podczas najazdu izraela na Liban w 2006 roku (moze masz
                  dokladniejsze dane?)

                  izrael w czasie napasci w 2006 roku zabil cos ok 1100 Libanczykow, ilu z nich to
                  bojownicy hezbollahu? (bo sa liczby od 250 do 600). Ze strony izraelskiej jest
                  141 zabitych, z czego 108 to zolnierze.
                  Tak wiec zestawienie proc. zabitych cywilow:

                  zabitych przez hezbollah:
                  100% * (141 - 108) / 141 = 23.4%

                  zabitych przez izrael:
                  (z gory) 100% * (1100 - 250) / 1100 = 77.3%
                  (z dolu) 100% * (1100 - 600) / 1100 = 45.5%


                  To podobno hezbollach jest organizacja "terrorystyczna" jako ze miara
                  "terroryzmu" sa zabici cywile...


                  > i pewnie kilka innych. Efekt - Żydzi krytykują głównie samych
                  > siebie, a Palestyńczycy krytykują... oczywiście wyłącznie Żydów.

                  Jakby nie bylo za co krytykowac Zydow, to nie byloby sprawy, prawda? I ja bym
                  sie tez nikogo tu na forum nie czepial (a tu oprocz Ciebie, to rzecznicy izraela
                  to jakas banda dzieciakow albo pensjonariuszy osrodkow dla psychicznie chorych,
                  az szkoda takim odpowiadac)

                  Jeszcze cos. Takie uwagi

                  > Kijwoko, po raz kolejny albo demonstrujesz albo słabe rozumienie
                  > tekstu czytanego, albo niechęć do czytania.

                  mozesz sobie darowac. Zanizasz swoj poziom...

                  Pozdrawiam
                  • kpix Re: Strefie Gazy znów grozi głód 20.11.08, 00:34
                    Naprawdę nie mam zamiaru wdawać się w sofistyczne potyczki.
                    Nie doczytałeś mojego postu, a ja dokładnie pisałem o braku
                    propozycji pokojowych przez Hamas. I powtarzam, co pisałem
                    wcześniej: liczba propozycji Hamasu pokoju z Izraelem jest równa
                    zero. Izrael wycofał się z Gazy i w tamtym czasie nie uzyskał
                    ani propozycji rozmów od Hamasu, ani od Fatahu.

                    > Coz niby znaczy taka "prowokacja zbrojna" wobec stalego
                    > przetrzymywania w wiezieniach izraelskich obywateli libanskich
                    > aresztowanych jeszcze przed 2000 rokiem.
                    A co to, nie wolno Izraelowi prawomocnym wyrokiem osadzić w
                    więzieniu obywatela Libańskiego za potrójne zabójstwo? To jest
                    niby 'prowokacja'? hahaha

                    > Czym niby sa loty izraelskich samolotow nad Libanem, ktore mialy
                    > miejsce nie raz i nie dwa?
                    Loty były z tego powodu, że po jednostronnym wycofaniu się Izraela
                    zamiast uzyskać pokój i spokój, Hezbollah urządził sobie z Południowego
                    Libanu masową wyrzutnię rakiet, również w domach cywilnych.
                    Po pierwsze nie musiał, po drugie miał wg rezolucji ONZ nakaz
                    się rozbroić, jak wszystkie inne milicje, po trzecie co chwila
                    tymi rakietami strzelał - nie tylko w 2006 roku. Jak ktoś do
                    ciebie strzela, zwłaszcza gdy się sam wycofujesz, to szpiegujesz
                    jego pozycje, to jest oczywiste. Czy słyszałeś kiedyś o
                    pojedynczym naruszeniu przez Izrael przestrzeni powietrznej
                    Jordanii albo Egiptu? A no właśnie: kto na Izrael nie czyha,
                    nie jest szpiegowany.

                    > A okupacja farm Szebaa? (i nie pisz mi, ze naleza do Syrii, bo
                    > nie okupantowi decydowac czy sobie ich prawowici wlasciciele tak
                    > czy inaczej ustalili ich status)
                    Bzdura. Należą do Syrii. Było na syryjskich mapach, na Syrii
                    Izrael zdobył, ONZ oficjalnie ustalił. Przyjmij FAKTY do
                    wiadomości. Nie fakty wg Izraela, a fakty wg Syrii i ONZ.
                    Temat farmy Szebaa został wymyślony przez Hezbollah w 2000 roku,
                    żeby uzasadnić swoje zbrojenia. Wcześniej ten temat nie istniał,
                    to jest fakt. Czy możesz mi wytłumaczyć, dlaczego do dzisiaj
                    Izrael nie może się doprosić od Syrii oficjalnego dokumentu, w
                    którym Syria stwierdza przynależność farm Szeba do Libanu? Co to
                    Syrię kosztuje, skoro rzekomo farmy Szeba do Syrii nie należą?
                    Ale zasmucę Cię: nie o farmy Szeba tu chodzi, a o możliwość
                    atakowania Izraela. A bardziej geopolitycznie, Iran chce sobie
                    stworzyć bufor i Hezbollah jest do tego narzędziem: poprzez
                    retorykę "oporu przed okupantem" szyicki Hezbollah przejmuje
                    kontrolę nad państwem libańskim. Szkoda Libanu, ale cóż...
                    Już kilkukrotnie oficjele Hezbollahu stwierdzali że nawet
                    jeżeli Izrael oddałby Libanowi farmy Szeba i północną część wioski
                    Ghajar, to i tak to im nie wystarcza, bo rzekomo jest 7 wiosek
                    które jeszcze w latach 20-tych zostało przesuniętych z mandatu
                    francuskiego mandatowi brytyjskiemu, ergo machina Hezbollahu
                    nie przestanie swojej walki wyzwoleńczej. no way out.


                    > izrael w czasie napasci w 2006 roku zabil cos ok 1100 Libanczykow,
                    >ilu z nich to bojownicy hezbollahu? (bo sa liczby od 250 do 600).
                    > Ze strony izraelskiej jest
                    > 141 zabitych, z czego 108 to zolnierze.
                    > Tak wiec zestawienie proc. zabitych cywilow:
                    >
                    > zabitych przez hezbollah:
                    > 100% * (141 - 108) / 141 = 23.4%
                    >
                    > zabitych przez izrael:
                    > (z gory) 100% * (1100 - 250) / 1100 = 77.3%
                    > (z dolu) 100% * (1100 - 600) / 1100 = 45.5%

                    Nie mam lepszych danych, tyle że nie ufam za grosz danym
                    Hezbollahu. Tak jak się nie ufało bolszewikom, tak i nie ufa
                    się innym mediom będącym machinami propagandowymi. Liczba ok. 500
                    była podana przez ONZ i tego się trzymam (Izrael podawał 600).

                    > To podobno hezbollach jest organizacja "terrorystyczna" jako ze
                    > miara "terroryzmu" sa zabici cywile...
                    Sorry, ale to ma się do terroryzmu ni w pięć ni w dziewięć.
                    Izrael został sprowokowany do akcji zbrojnej i OKAZAŁO SIĘ w toku
                    działań wojennych, że ma taką przewagę, że linia frontu była w
                    Libanie, to raz. Drugi raz - Hezbollah nikomu z wiosek, w których
                    operował nie zasponsorował pojedynczego schronu, a Izrael zasponsorował
                    schrony wraz z systemem wczesnego ostrzegania setkom tysięcy ludzi.
                    Trzy - Iran zasponsorował Hezbollahowi rakiety, które fizycznie
                    miały zasięg kilkudziesięciu km. Razem z tym, że pół miliona
                    Izraelczyków zostało ewakuowanych na południe oraz z systemem
                    schronów i alarmów na północy Izraela, powstała sytuacja w której
                    albo rakieta cię fizycznie nie dosięgnie, albo dzięki alarmowi się
                    uratujesz. Co nie znaczy, że Hezbollah nie walił rakietami bez
                    rozróżnienia na cel militarny i cywilny. Czy z tych 3 powodów ma
                    sens porównywanie bezwzględnych liczb? No pomyśl...
                    Zwróć uwagę: masz przeciwko sobie dwie ideologie: jedna
                    zainteresowana minimalizacją swoich ofiar, druga maksymalizacją
                    swoich (ku chwale męczeństwa...)


                    > Jakby nie bylo za co krytykowac Zydow, to nie byloby sprawy,
                    >prawda?
                    Jest za co. Ale należy ich krytykować za to, co faktycznie
                    zrobili, a nie za to, co Hamas _twierdzi_, że zrobili.
                    Przeczytaj np. dzisiejszy artykuł w jpost:
                    www.jpost.com/servlet/Satellite?cid=1226404771503&pagename=JPost%2FJPArticle%2FShowFull

                    Również artykuł w (fakt, proizraelskim) camera.org:
                    www.camera.org/index.asp?x_context=2&x_outlet=10&x_article=1549
                    Twierdzą tam, że od roku na przejściu w Rafah Izrael nie ma nic
                    do powiedzenia - i nawet wyliczają przykłady gdy Hamas negocjował
                    z Egiptem jakieś transfery ludzi. Jeżeli to prawda, to cała
                    historia z blokadą w Gazie jest kolejnym montażem żeby wrobić
                    Izrael w facjatkę bandziorów: wszak co szkodzi UNRWie przetransportować
                    żywność drogą z Jordanii do Egiptu i przez przejście w Rafah do
                    Gazy? W Aljazeera o współodpowiedzialności Egiptu się ani razu
                    nie zająknęli.

                    pozdrawiam
                    • kijwoko Re: Strefie Gazy znów grozi głód 24.11.08, 09:03
                      [odpowiem przy najblizszej nadarzajacej sie okazji]
    • lungompa Strefie Gazy znów grozi głód 17.11.08, 13:13
      Najbardziej podoba mi sie to ze Unia Europejska (a wiec i Polska)
      placi za elektrycznosc dostarczana Strefie Gazy a w tym i islamskim
      ekstremistom ktorzy wysadzaja pociagi w Hiszpanni detonuja bomby w
      Londynie...
      Fajne :)
      • kijwoko Re: Strefie Gazy znów grozi głód 17.11.08, 13:27
        Czyzby pociagi w Hiszpanii byly wysadzone za pomoca (uwaga, uwaga!)
        elektrycznosci?!? Ciekawa teoria, mozesz ja rozwinac?
        • lungompa Re: Strefie Gazy znów grozi głód 17.11.08, 15:28
          Tow. Kiwojko - dla Ciebie - wszystko ! Juz rozwijam !
          Chodzilo mi o ten paradoks, ze za prad (elektrycznosc) placi Unia
          Europejska. Ostatni raz jak sprawdzalem to Strefa Gazy nie nalezy
          do Unni Europejskiej, ba - pewnie sie zdziwisz, ale Strefa Gazy to
          nawet nie Europa (naprawde tak jest - nie nabieram Cie). Dziwi mnie
          tez to, ze Bracia w Islamie jakos sie z placeniem za prad dla
          ucisnionych w Gazie nie kwapia. A taka Arabia Saudyjska to mogla by
          troche pomoc - no nie ? Hamas (w Strefie Gazy bardzo wplywowy) to
          organizacja terorystyczna (jestes w szoku?) ktora popiera zamachy
          bombowe (miedzy innymi i w Europie) a Europa placi za elektrycznosc
          dla Strefy gazy.
          Rozumiesz cos z tego ? Ja tez nie - dlatego sie tak dziwie...
          A moze umial bys mi to wyjasnic ?
          • kijwoko Re: Strefie Gazy znów grozi głód 17.11.08, 16:04
            Ja unii europejskiem nie rozumiem. Wydawac by sie moglo, ze ktos zauwazyl, ze
            wszelki terroryzm bierze sie z warunkow zyciowych i upodlenia w jakim zyja
            ludzie. No ale zamiast zabrac sie za powazne rozwiazywanie problemow, czyli
            rozwiazanie sprawy okupacji izraelskiej, tu ktos jakimis dostawami pradu by
            probowal cos zalatwic. Chwala i za taka pomoc Palestynczykom, ale tak naprawde
            to jest tylko mydlanie oczu, ze sie cokolwiek robi.

            A czemu generalizujesz i zrownujesz terrorystow z Madrytu do Palestynczykow?
            Tylko dlatego, ze i jedni i drudzy to muzulmanie? To bez sensu. Ciekawe czy
            zauwazyles, ze rzady panstw arabskich, ktore wymieniles, scisle wspolpracuja z
            izraelem - stad i takie traktowanie sprawy Palestynczykow. Zreszta im
            Palestynczykowm byloby lepiej, tym tym rzadom gorzej. Oni to doskonale wiedza,
            gdyby nie staly i niezmienny wrog jakim jawi sie ich spoleczenstwom izrael, to
            najwiekszym wrogiem bylyby... wlasne rezimy rzadzace.
            • lungompa Re: Strefie Gazy znów grozi głód 17.11.08, 23:32
              Upodlenie i warunki zyciowe nie biora sie same z siebie - tworza je
              sami ludzie. Jesli Palestynczycy nie wezma sie w garsc i zamiast
              odpalac rakiety, wysadzac sie w autobusach itd nie zmienia swego
              podejscia do dzisiejszych warunkow to moga liczyc tylko na glosy
              (nieliczne) wspolczucia. Problem w tym, ze Islam w swych
              przekonaniach i mentalnosci jaka tworzy nie pasuje do XXI wieku.
              Dlatego generalizuje. Wielu ludzi udaje, ze tak nie jest w imie
              poprawnosci politycznej. Ale wielblad jest wielbladem i pegaza z
              niego nie zrobisz. Z ta wspolpraca z Izraelem to przegioles. Oni
              sie zwyczajnie dogadali z paroma krajami (czyt. wyciagneli wnioski
              po tym jak Izrael pare razy skopal im arabskie dupsko) i tyle.
              Poczytaj sobie o wojnie Yom Kippur - kto zaczol i dlaczego i jak to
              sie skonczylo.
              Tu masz linka: pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_Jom_Kippur

              Strefa Gazy to prawie tak samo - to nie konflikt biedni kontra
              bogaci - nie oszukujmy sie - to konflikt radykalny Islam kontra
              reszta Swiata.
              A ze Izrael jest pod reka to zaczynamy zniszczenie niewiernych od
              Izraela - ale tu wlasnie (na szczescie) trafila kosa na kamien...
            • bezportek Do powtorki z logiki, od zaraz 17.11.08, 23:46
              Juz chyba tylko najstarsi weterani miedzynarodowki socjalistycznej
              wierza w takie brednie, jak terroryzm z biedy, czy muchy z trocin.
              Zwroccie uwage, towarzyszu, ze miliardy biedakow, Chinczykow,
              Hindusow czy Joruba albo Bantu, choc zyja gorzej niz nieroby z Gazy,
              jakos nie zajmuja sie mordowaniem kogo popadnie.
              Tylko najparszywsze, islamskie i prawoslawne mutacje czlekopodobnych
              wyrozniaja sie zabijaniem siebie i ludzi bez celu i sensu, dla
              samego zabijania. Tepienie tego wynaturzonego warcholstwa jest
              podstawowym zadaniem cywilizacji, tak jak walka z AIDS, narkotykami
              i niewolnictwem.
    • mokradlo5 Strefie Gazy znów grozi głód 25.11.08, 00:08
      wiadomo zydzi narod bezwzgledny, wystarczy przypomniec sobie
      komunistyczny beton
Pełna wersja