Dodaj do ulubionych

Klaj dla starych...

18.11.08, 11:29
No tak - trzeba się czegoś w życiu dorobić ( nie myślę o
pieniądzach ) Pracowałem do 65 roku życia, często na półtora etatu
i bardzo mnie na emeryturę nie ciągnęło. Potem jeszcze przez kilka
lat pracowałem jako niezalezny programista. Teraz nadal nie rozstaje
się do końca z zawodem, bo przecież obiecałem swoim klientom, że nie
porzucę ich jak długo zyję. Za to teraz mam dużo więcej czasu który
poświęcam swojemu sposobowi na życie - żeglarstwu. Może faktycznie
załogantom nie wypada wygadywać kapitanowi od staruchów, ale dla
mnie poza obcowaniem z morzem, obcowanie z młodymi i zapalonymi
ludźmi jest czynnikiem prostującym psychicznie. Tyko kiedy
przechodzę przez cmentarną alejkę, to obawiam sie, że żyję już od
dawna na kredyt. Staram się tym zbytnio nie przejmować - morze
jeszcze nie wyschło.

Biały Wieloryb ( czyli Marek Popiel )
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka