Dodaj do ulubionych

Rosja: bitwa o armię

17.12.08, 15:41
I jak to trzeba rozumieć? Pan ekspert (na pewno ceniony) nas o tym niestety nie poinformował.

Tutaj nas straszą prawie każdego dnia odbudową imperium, narastającą agresywnością i ekspansją Ruskich, a przemiany w armii na to jednak nie wskazują.
Na szwejków Sraaakaszwilego wystarczyli generałowie wychowani na operacji berlińskiej - i tam trzeba ich było hamować po dwóch dniach, bo Zachód zaczął wyrażać zaniepokojenie losem swojego niewydarzonego pajaca.

Czy dla imperialnej Rosji Gruzja Sraaakaszwilego ma być miarą wszechrzeczy?

A dlaczego to pan ekspert tak nieprofesjonalnie zapomniał o walce z terroryzmem.
Współczesna struktura rosyjskiej armii przywodzi na myśl tępienie komarów przy pomocy młotka.

A może to Wacuś czegoś nie dotłumaczył?


Obserwuj wątek
    • lubat Rosja: bitwa o armię 17.12.08, 21:13
      Straszną zagwozdkę sprawił gospodin Rusłan P. tubylczym ekspertom, stąd też
      jakoś mało dyskusji.
      No bo i jak tu się do tego ustosunkowac? Przełamac antykremlowski wstręt i
      poprzec reformy ministra obrony - oznacza z jednej strony pognębienie
      generalicji o komuszej proweniencji, ale z drugiej strony to przecież
      wzmocnienie siły wrażej armii, jej fachowości, mobilności.
      Nie poprzec go - to oznacza poparcie dla starych wyjadaczy z KPZR. A co
      gorsze, oni mają nie tak znowu głupi program szkolenia wojskowego dla
      wszystkich poborowych, a więc w przyszłości kadry dla zajmowania, tfu,
      chciałem powiedziec, do niesienia pomocy m. in. Polsce.
      I bądź tu mądry...
      • eva15 Między dżumą a cholerą 17.12.08, 23:32
        Trafiłeś w sedno, polscy spece od Rosji mają wybór sympatii między
        dżumą a cholerą, jedno gorsze od drugiego. Taki artykuł nie powinien
        się wcale ukazać, mąci w główkach.
        • borrka Na armie ... 17.12.08, 23:44
          Taka, czy inna, chan juz nie ma tenga.
          Wystarczy najwyzej, by atomowe car puszki na defilade swieza farba chlapnac.

          "Rura nie powstanie."
          Borrka.
      • dr_ag_o Re: Rosja: bitwa o armię 18.12.08, 13:14
        > Straszną zagwozdkę sprawił gospodin Rusłan P. tubylczym ekspertom,
        stąd też
        > jakoś mało dyskusji.
        Jak to mało dyskusji? Masz powyżej opinię eksperta pimpusia18,
        zamiast marudzić jak stara panna na brak dyskusji, możesz
        podyskutować z nim jak mądry z mądrzejszym, ustosunkowywać, wymienić
        poglądy, poprzełamywać antykremlowski wstręt itp...
        Tubylcy czekają z zainteresowaniem.
      • gollum.z.kremla Re: Przełamac antykremlowski wstręt i poprzec ? 20.01.09, 10:45
        Oczywiście.

        Nowoczesna armia, to (także) armia bardziej racjonalna; NATO i tak
        nie zagrozi, stosunku sił Rosja a (na przykład) Gruzja nie zmieni,
        a przynajmniej da pewność, że za każde działania wojska odpowiada
        bezpośrednio Kreml (a nie kolejny "gienierał", który chce sobie na
        boku dorobić)
    • piotrpsp Rosja: bitwa o armię i pakistansk Urdu 19.01.09, 19:56
      Ktos mi mowil ze Urdu, czyli jezyk urzedowy Pakistanu jest jezykiem nieco
      sztucznym - mianowicie powstawal powoli w armii pakistaniskiej. Jest nieco
      nienatutalny bo jest zlepkiem roznych fragmentow wielu jezykow plemiennych.
      Zawiera rowniez slady jezykow slowianskich, naprzyklad jakis Pakistanczyk
      powiedzial mi ze "dzien" w Urdu nazywa sie "din". Innymi slowy armia pakistanu
      byla nosicielka cywilizacji przez stulecia. Cos podobnego dzieje sie w Rosji.
      Piotr Wielki byl milosnikiem spraw wojennych, chociaz nietylko. Zmiany
      wprowadzone przez bolszewickow tez wymagaly brutalbej sily. Teraz rosja rozwija
      sie nieco inaczej niz inne kraje - z kapitalizmu ponoc wielu nie ma pozytku.
      Jednakze jak sie armie przeciagnie na wlasciwa strone to za armia pojda nie
      tylko Katiusze w kozackich strojach - przedewszsytkim ci zwolnieni z armii
      zaczna robic bussines w cywilu. I przyklad tego juz jest: Zwiazek Radziecki sie
      roslecial ale nie to co najlepiej w nim dzialalo - nie KGB. Putin to jeden z
      przykladow, inne przyklady - to szpiedzy zakladajacy rozne "szare" bussinesy.
      Jezeli temu ministrowi uda sie przetrzymac kilka lat reformy armii to zostanie
      prezydentem i Rosja zacznie sie zmienaic szybciej. Oby uznala bogacenie sie
      poprzez premysl lepszym zajeciem niz robienie porzadku w roznych Gruzjach.
      Kistoria Pakistanu moze sie powtorzyc. Oczywiscie sie powtarza: Internet
      poczatkowo zostal stworzony na potrzeby armii, najlepsze zamochody terenowe sa
      budowane dla armii, najbardziej skomplikowane i najlepdsze pojazdy - to znaczy
      czolgi poza armia nikt nie uzywa, piloci cywilni ucza sie latac w armii,
      najlepsze rakiety maja armie i nawet jedzenie za darmo. Najlepsza stal
      damascenska byla dla armii na szable (ktoby tam myslal w sredniowieczu o budowie
      mostow ze stali), chirurgia robila postep w czasie wojen itd, itp. ... Taka nasz
      natura, ze wszyscy "mamy Urdu" w genach, i Rosjanie nie wyrodkami rodu ludziej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka