amdrzej11 07.01.09, 08:01 No, cos podobnego! Gazeta Wyborcza napisala, ze PiS nie byl winny! Niesamowite! Szkoda tylko, ze nie dolaczyla naglowkow, dotyczacych tej sprawy a uzywanych na lamach GW kilka miesiecy temu! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wrojaz Inne rewelacje wiarygodnych mediów 07.01.09, 09:55 Wczoraj Sąd we Wrocławiu oddalił wszystkie zarzuty postawione Fundacji Lux Veritatis postawione przez min. Ćwiąkalskiego po doniesieniach prasowych o "przekrętach". A wiarygodne media stały się jeszcze bardziej 'wiarygodne", tak jak zamawiane przez nie sondaże na różne tematy. Odpowiedz Link Zgłoś
3cik Re: Inne rewelacje wiarygodnych mediów 07.01.09, 09:59 Rozumiem, że złorzeczysz Rzeczpospolitej, która rozpętała tę sprawę? Odpowiedz Link Zgłoś
goy68 wrojaz, za czasów PIS-u,to by było niemożliwe ! 07.01.09, 10:30 Ziobro by nie dopuscił do takich "fanaberii" prokuratorów, gdyby to dotyczyło PO czy SLD... Teraz jest po prostu normalnie.... Odpowiedz Link Zgłoś
republika.republika jaki sąd ????? 07.01.09, 13:05 wrojaz napisała: > Wczoraj Sąd we Wrocławiu oddalił wszystkie zarzuty postawione > Fundacji Lux Veritatis postawione przez min. Ćwiąkalskiego nikt żadnych zarzutów nie stawiał. Było jedynie postępowanie SPRAWDZAJĄCE. ależ ten Rydzyk sieczkę ludziom w głowach robi Odpowiedz Link Zgłoś
anwad To było jasne od samego początku! 07.01.09, 10:39 Kto normalny mógł sądzić inaczej? Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: To było jasne od samego początku! 07.01.09, 22:02 Czyli ludzie Kamińskiego z CBA kłamali w sprawie winy Lipca? Pech co? I tak źle, i tak nie dobrze. Bo albo Lipiec przestępca albo ci co go oskarżali (też PiSowe pupilki) nie znają się na swojej pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
sharn1 Trzeba wrócić do sprawy laptopa 07.01.09, 11:17 tak to widzę. Nie będzie PiS pluł nam w twarz! Odpowiedz Link Zgłoś
d.maskator Re: Trzeba wrócić do sprawy laptopa 07.01.09, 16:49 Tak, trzeba wrócić do sprawy laptopa. Tylko tego WŁAŚCIWEGO. W którym jest wszystko czego zapragniesz w myśląc o PiSie. Ten laptop Ziobry to była podpucha. Wszystko co istotne jest w innym laptopie ;-PPPPP Odpowiedz Link Zgłoś
boykotka Najdroższy laptop w Polsce 07.01.09, 17:43 Już kosztował Ziobrę 30 tys. a co dalej ? Odpowiedz Link Zgłoś
kutzzz Re: Najdroższy laptop w Polsce 20.08.13, 10:19 Poza modelami do lansu (złoto, diamenty na obudowie, itp.) najdroższy laptop 2013 kosztuje ok. 20-25 tysięcy i jest stacją roboczą dla profesjonalistów z potężnym prockiem, dyskiem SSD i matrycą Full HD/IPS Odpowiedz Link Zgłoś
placebo99 I takie to są rewelacje libertyńskiego łajdactwa 07.01.09, 18:31 Dla władzy daliby dupy koniowi. Odpowiedz Link Zgłoś
talking_head z tych "zbrodni' PiS-u pozostał juz tylko dorsz 07.01.09, 18:36 Minął juz ponad rok działalności służb śledczych POpaprańców ścigających wydumane przestępstwa PiS. Aj waj, ile tego było przed rokiem, miały zaraz spaść głowy przywódców "kaczystowskiego reżimu", Ćwiakalski zapowiadał krwawa łaźnię, Pitera szalała na konferencjach prasowych zapowiadajac rewelacje i oskarżenia, i co ? I nic ! został juz tylko dorsz kupiony za pomocą karty płatniczej za 8.50 zł. za tego dorsza należy się jarkowi minimum kara dożywotniego oglądania wywiadów z Chlebowskim. Odpowiedz Link Zgłoś
d.maskator Re: z tych "zbrodni' PiS-u pozostał juz tylko dor 07.01.09, 18:44 Pitera szalała > na konferencjach prasowych zapowiadajac rewelacje i oskarżenia, Pitera, żeby cokolwiek robic wali w Karnowskiego: www.rp.pl/artykul/192639,244928_Prezydent_Sopotu_oburzony_slowami_Pitery.html Odpowiedz Link Zgłoś
tw_wielgus Re: Taaa, sam w to nie wierzysz... 07.01.09, 18:52 Widać dobrze zacierali slady, niszczyli dokument laptopy.. Osobiście widziałem konferencję Ziobry, na której pokazał, że już umie obsługiwać niszczarkę. Na podstawie powyższej sprawy można się tylko domyślać w jaki sposób zastraszono świadka. Odpowiedz Link Zgłoś
d.maskator Re: Taaa, sam w to nie wierzysz... 07.01.09, 18:55 tw_wielgus napisał: > Widać dobrze zacierali slady, niszczyli dokument laptopy.. > Osobiście widziałem konferencję Ziobry, na której pokazał, że już > umie obsługiwać niszczarkę. > Na podstawie powyższej sprawy można się tylko domyślać w jaki sposób > zastraszono świadka. 1. Zniszczenie życia w niszczarce 2. Złamanie kariery jak klapy laptopa Odpowiedz Link Zgłoś
d.maskator Re: Taaa, sam w to nie wierzysz... 07.01.09, 19:06 d.maskator napisał: > tw_wielgus napisał: > > > Widać dobrze zacierali slady, niszczyli dokument laptopy.. > > Osobiście widziałem konferencję Ziobry, na której pokazał, że już > > umie obsługiwać niszczarkę. > > Na podstawie powyższej sprawy można się tylko domyślać w jaki sposób > > zastraszono świadka. > > 1. Zniszczenie życia w niszczarce > 2. Złamanie kariery jak klapy laptopa 3. Skierowanie na operację do dra G. Odpowiedz Link Zgłoś
tw_wielgus Re: Taaa, sam w to nie wierzysz... 07.01.09, 19:25 120 tys. odprawy dla Kownackiego, za dwa miesiące pracy nie wydaje się porażającą sumą w stosunku do ponieisoych wydatków na dorsza . Po co kraść jak można "zorganizować", no nie? Odpowiedz Link Zgłoś
tw_wielgus Zastraszono świadka i tyle... 07.01.09, 18:48 Poza tym prokuratura nie została jeszcze do końca oczyszczona z pisowskich złogów podatnych na ziobryzację prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
tw_wielgus Re: Zastraszono świadka i tyle... 07.01.09, 19:18 Dlaczego? ....po lekturze opinii wybitnych publicystów RP i blogu p.Wybranowskiego nabrałem podejrzliwego stosunku do tego typu spraw. Odpowiedz Link Zgłoś
anwad Re: Zastraszono świadka i tyle... 07.01.09, 19:24 Ja myślę, że to raczej po lekturze "Wybiórczej" tak masz...:) Odpowiedz Link Zgłoś
tw_wielgus Re: Zastraszono świadka i tyle... 07.01.09, 19:26 Słowo honoru, że nie....;) Odpowiedz Link Zgłoś
anwad Re: Zastraszono świadka i tyle... 07.01.09, 19:28 W świecie "Wybiórczej" słowo honor niewiele znaczy...:( Odpowiedz Link Zgłoś
tw_wielgus Re: Zastraszono świadka i tyle... 07.01.09, 19:33 Nie jest to świat, który tak dogłębnie poznałem jak Ty, wiec nie mogę się odnieść do tej opinii konsekwentnie budowanej przez publicystów RP, a Ci wiadomo nigdy się w swoich opiniach nie mylą. (ironia... , tak na wszelki wpadek zaznaczam) Odpowiedz Link Zgłoś
anwad Re: Zastraszono świadka i tyle... 07.01.09, 19:47 Nie myślałeś przypadkiem o zostaniu prezenterem "Szła kontaktowego"? Z tą swoją jednostronną ironią niewątpliwie wzbudziłbyś poklask u wielbicieli programu...;) Odpowiedz Link Zgłoś
tw_wielgus Re: Zastraszono świadka i tyle... 07.01.09, 19:50 To b.dobry pomysł wyślę im Twoją rekomendację i CV... Odpowiedz Link Zgłoś
anwad Re: Zastraszono świadka i tyle... 07.01.09, 19:51 A w załączeniu swoje posty z forum "Wybiórczej"... Odpowiedz Link Zgłoś
tw_wielgus Re: Zastraszono świadka i tyle... 07.01.09, 20:07 Coż.. Tobie mogą zaproponować posadę w dziale reklamy i promocji RP... Do CV nie zapomnij załączyć swoich....;) Odpowiedz Link Zgłoś
tersup Re: Zastraszono świadka i tyle... 07.01.09, 20:51 te wielgus-ubeckie swe metody schowaj do szafy,jak ci dobiora sie do d..twoi to bedzie jak znalazl-bierz przyklad z kiszczaka swego idolllla Odpowiedz Link Zgłoś
wlserwis Kolejna bańka medialna prysła 07.01.09, 20:14 Kto pompował, wiadomo - Obiecanki Cacanki Odpowiedz Link Zgłoś
dziedzicznacytadelafinansjery "Prawda" sowiecka i Gazeta Wyborcza - dwie siostry 07.01.09, 21:40 Obie mogłyby się podniecać 100 milionami dla PiS. Odpowiedz Link Zgłoś
abba15 Prawda sowiecka i G Wyb - dwie siostry bliźniaczki 07.01.09, 22:12 Manipulacja DEZINFORMACJA WEDŁUG VLADIMIRA VOLKOFFA 2004-05-21 Vladimir Volkoff jest jednym z głównych publicystów piszących o dezinformacji. Badaniu tej metody propagandy poświęcił Volkoff wiele lat życia, czego owocem były m.in. wydane w Polsce książki „Montaż” i „Dezinformacja: oręż wojny”. W 1999 roku opublikował dzieło pt. „Traktat o dezinformacji. Od Konia Trojańskiego do internetu” będące podsumowaniem jego dotychczasowych obserwacji w tej dziedzinie. Pragnąłbym przedstawić polskiemu czytelnikowi podstawowe pojęcia używane w dezinformacji oraz główne metody prowadzenia operacji dezinformacyjnych. W następnych odcinkach zajmę się innymi tematami podjętymi przez Volkoffa w tej książce. PODSTAWOWE POJĘCIA W DEZINFORMACJI Klient Każda operacja dezinformacyjna ma swojego klienta, to znaczy osobę lub grupę, która na tej operacji zyskuje, podczas gdy jej przeciwnicy tracą. Najczęściej jest to firma komercyjna, państwo, partia lub frakcja polityczna, czy nawet pojedynczy polityk albo biznesmen. W historii ludzkości największym klientem operacji dezinformacyjnych był bez wątpienia Związek Sowiecki. Klient często płaci za operacje dezinformacyjne pieniędzmi zdobytymi na tych, których zamierza oszukać – dotyczy to nie tylko polityków, którzy dochodzą do władzy w wyniku dezinformacji, lecz również np. firm komercyjnych, które zwiększają sprzedaż w wyniku utrwalenia wśród konsumentów nieprawdziwych sądów dotyczących ich produktów. Agent Kiedy jakieś przedsiębiorstwo pragnie zareklamować swoje produkty, udaje się do profesjonalnej agencji reklamowej. Nie inaczej jest z dezinformacją. Największą agencją dezinformacyjną w historii był Wydział A KGB, który podlegał pod dyrekcję wywiadu zagranicznego. Agencja dezinformacyjna używa agentów, których nazywa się agentami wpływu. Badanie rynku Podobnie jak w kampaniach reklamowych, przed operacją dezinformacyjną należy przeprowadzić gruntowne badanie rynku. Profesjonalni agenci wpływu muszą świetnie znać realia, w których działają oraz „towar”, który zamierzają sprzedać. Inaczej przekonuje się zachodnich intelektualistów, a inaczej np. zdeklasowanych chłoporobotników z byłych PGR-ów. Po przeprowadzeniu badania rynku należy dokonać doboru odpowiednich wsporników, które ułatwią operację. Wsporniki Wsporniki to główne punkty, na których opiera się kampania dezinformacyjna. Najczęściej są to doniosłe wydarzenia, niekoniecznie prawdziwe, lecz wywołujące jednoznaczne skojarzenia. W czasie wojny domowej w Hiszpanii rolę wspornika komunistycznej dezinformacji odegrało zbombardowanie Guerniki. Obecnie wspornikami coraz częściej są szokujące zdjęcia lub filmy. W ostatnich tygodniach mieliśmy do czynienia z serią zdjęć ukazujących sceny okrutnego traktowania irackich więźniów przez amerykańskich żołnierzy. Fotografie te zostały użyte do antyamerykańskiej kampanii, która od jakiegoś czasu trwa na całym świecie. Tymczasem każdy, kto przeczytał np. „Kamienie na szaniec”, szybko się zorientuje, że sceny irackiego więzienia miały mało wspólnego z prawdziwymi torturami, natomiast bardzo podobne obrazki z Parady Miłości w Berlinie od dawna przedstawiane są u nas jako przykłady europejskiej wolności i tolerancji. Przekaźniki Agenci wpływu starają się w operacji dezinformacyjnej używać jak największej ilości przekaźników z różnych rodzajów mediów: telewizji, prasy, radia. Im więcej pozornie lub naprawdę niezależnych przekaźników podchwyci temat przewodni operacji dezinformacyjnej, tym lepiej dla klienta. Czasami pierwszym przekaźnikiem danej informacji jest mało popularna gazeta lub lokalna rozgłośnia radiowa. Następnie temat zostaje podchwycony przez główne media, a w wypadku niepowodzenia operacji cała wina spada na „mało doświadczonych dziennikarzy” z lokalnej prasy, którzy „wprowadzili w błąd” poważnych pracowników szanowanego tytułu. Temat przewodni Każda operacja dezinformacyjna musi mieć temat przewodni, im prostszy, tym lepiej. Przykładowo przez cały okres III RP mieliśmy do czynienia z operacją dezinformacyjną, której tematem przewodnim były związki braci Kaczyńskich z aferą FOZZ-u. W jej wyniku przeciętny obywatel naszego kraju natychmiast kojarzy niesławny fundusz z środowiskiem byłego PC. Prowadzenie tematu Temat przewodni najlepiej prowadzić nieustannie powtarzając najprostsze slogany i implikując najprostsze skojarzenia. Wszyscy pamiętamy słynny film pt. „Dramat w trzech aktach”, gdzie rozmaite typy bez ustanku powtarzały: „Kaczyńscy, FOZZ, Kaczyńscy, FOZZ” nie posługując się żadnymi argumentami. W tym samym czasie Olga Lipińska śpiewała w swoim kabarecie: „Jadą, jadą z forsą wory, a na nich Kaczory”. Pudła rezonansowe Pudła rezonansowe to zazwyczaj media nie związane z agentami wpływu, a jedynie bezmyślnie powtarzające tezy przez owych agentów wyprodukowane. Pudła (najczęściej bezwiednie) mają za zadanie wytworzyć wrażenie, że „o tym się mówi” i sprawić, by temat był jak najszerzej dyskutowany. Później jedne pudła kopiują dezinformację od drugich i tak powstaje cała orkiestra dyrygowana przez agentów wpływu. Warto tu zauważyć, że często pudłami rezonansowymi mogą być po prostu zwykli obywatele, którzy jeden za drugim powtarzają spreparowane wcześniej dezinformacje. Grupa docelowa Operacje dezinformacyjne zazwyczaj mają jasno sprecyzowaną grupę docelową (np. intelektualiści, robotnicy). W wielu przypadkach grupą docelową jest całe społeczeństwo. Im mniej członkowie grupy docelowej zorientowani są w sytuacji ogólnej, tym lepiej dla agentów wpływu. Większość ludzi czerpie wiedzę o świecie głównie z telewizji, dlatego też to medium najczęściej staje się przekaźnikiem dezinformacji. Psychoza Udana operacja dezinformacyjna powoduje: - niemalże jednomyślność wśród członków grupy docelowej. - irracjonalny stan głuchoty na argumenty przeciwników klienta. Jako przykład można podać prowadzoną od bardzo dawna kampanię „pacyfistyczną”, której celem jest ukazanie Stanów Zjednoczonych jako największego zagrożenia dla pokoju na świecie. METODY DEZINFORMACJI Volkoff podaje kilka głównych metod dezinformacji używając prostego przykładu: pan Dupont pobił panią Dupont. Zadaniem agenta wpływu jest obrona wizerunku pana Dupont. Może on posłużyć się następującymi metodami: Negacja faktów Jeżeli opinia publiczna nie jest w stanie sprawdzić, co się naprawdę stało, najłatwiej powiedzieć oczywistą nieprawdę: „Pan Dupont nie pobił pani Dupont”. Jeżeli jednak publiczność zna mniej więcej sytuację w domu państwa Dupont i kłamstwo wprost nie jest możliwe (zbrodnie reżimu Gierka łatwiej ukryć, niż zbrodnie np. Pol Pota), dezinformator może uciec się do innego sposobu: Odwrócenie faktów Agent wpływu może stwierdzić wprost: „To pani Dupont pobiła pana Dupont”. Powszechne uwielbienie dla ofiar, które charakteryzuje naszą epokę sprawi, że sympatia opinii publicznej odwróci się, a pan Dupont, jako „prześladowana ofiara” zostanie kompletnie oczyszczony z winy. Pani Dupont będzie się natomiast jawić jako „bezwzględny kat”. Obecnie metoda ta, podobnie jak negacja faktów, nie jest zbyt często stosowana, gdyż dziś o wiele trudniej ukryć niektóre fakty przed opinią publiczną, niż robiono to w systemach totalitarnych. Dlatego też o wiele częściej spotyka się kolejny sposób dezinformacji: Mieszanina prawdy i kłamstwa Metoda ta stosowana jest w przypadku, gdy opinia publiczna jest już poinformowana o tym, co zaszło, lecz nie zna dokładnie wszystkich szczegółów. W danym przypadku agent wpływu może stwierdzić, iż rzeczywiście pan Dupont pobił panią Dupont, lecz tak naprawdę to ona zaczęła. Sytuację ułatwia fakt, że w obecnych czasach na agresora zazwyczaj spadają gromy moralnego oburzenia, natomiast napadnięty, jaki by nie był, najczęściej oczy Odpowiedz Link Zgłoś
abba15 Prawda sowiecka i G Wyb - dwie siostry bliźniaczki 07.01.09, 22:13 Modyfikacja motywu Sposób ten polega na zasugerowaniu takiego motywu działania, który nie byłby hańbiący dla pana Dupont. Jeżeli bowiem podamy suchy fakt, że pobił on swoją żonę, wyszedłby na człowieka złego i niemoralnego. Jeżeli jednak powiemy, iż scena ta miała podtekst erotyczny i pan Dupont zgodził się pobić panią Dupont, zdeklarowaną masochistkę, dopiero po długich błaganiach, wtedy uzyskamy nie tylko moralne „rozgrzeszenie” czynu pana Dupont, lecz również ukażemy go jako dobrego męża, który spełnia nawet najdziwniejsze zachcianki swojej żony. Modyfikacja okoliczności Jeżeli nie jest znany stosunek sił pomiędzy panem Dupont a panią Dupont, możemy łatwo doprowadzić do rozmycia sytuacji. Wystarczy wówczas powiedzieć, że pan Dupont to chuderlak, zaś jego żona jest mistrzynią boksu i na nieśmiałe próby uderzenia jej przez męża wybuchła jedynie śmiechem. Dezinformacja tego typu często stosowana jest w czasie konfliktów zbrojnych, kiedy, w zależności od potrzeb, pomniejsza się lub powiększa zdolności bojowe jednej ze stron. Wystarczy bowiem wskazać na jeden z wielu czynników decydujących o potencjale armii, np. „społeczeństwo państwa X jest świetnie przygotowane do wojny: służbę wojskową ma za sobą każdy obywatel, w razie potrzeby władze mogą rozdać ludziom broń i przekształcić cywilów w oddziały paramilitarne lub w partyzantkę. Społeczeństwo państwa Y natomiast jest zupełnie do wojny nieprzywykłe, armia jest nieliczna i zawodowa, przeciętny obywatel nie ma żadnego pojęcia o konflikcie zbrojnym, a prawdziwą walkę zna wyłącznie z filmów klasy B”. Wówczas opinia publiczna nabiera przekonania o wyższości państwa X, nawet gdyby w rzeczywistości państwo Y dysponowało najnowszym sprzętem wojskowym, podczas gdy uzbrojenie państwa X opierało się głównie na kałasznikowach domowej roboty. Rozmycie Metoda ta polega na „zalaniu” głównej informacji przez masę nieistotnych dla danej sytuacji faktów. Agent wpływu może więc napisać tak: „Pan Dupont od wielu lat pracuje na osiedlowym parkingu. Uwielbia grać w brydża z kolegami oraz należy do lokalnego kółka modelarskiego. Uczestniczył w biciu rekordu Guinessa, kiedy to w naszym mieście upieczono największy tort świata. Wyjątkowo dobrze wiedzie mu się w życiu rodzinnym, choć ostatnio uderzył swą żonę w czasie sprzeczki, ma dwoje dorastających dzieci, z których jest bardzo dumny – jego synowie zdali matury na piątki z plusem. ‘Spokój i opanowanie to moja dewiza na życie’ podkreśla w rozmowie z nami pan Dupont”. Kamuflaż Jest to wariant rozmycia polegający na wyjątkowo drobiazgowym opisywaniu zaistniałej sytuacji po to, aby zakryć główną informację. Agent wpływu może opisać zdarzenie w domu państwa Dupont ze wszystkimi szczegółami, takimi jak pogoda za oknem czy kolor tapety w pokoju, natomiast sam akt bicia żony przez męża omówić jedynie mało konkretnym stwierdzeniem typu: „Niewykluczone, że w końcu małżonkowie zaczęli się poszturchiwać” lub „Być może w pewnym momencie dyskusja stała się dość fizyczna, lecz pani Dupont niezmiennie nie chciała zgodzić się ze zdaniem męża popartym racjonalnymi argumentami ”. Interpretacja Kiedy faktów nie da się zaprzeczyć, odwrócić, rozmyć lub zakamuflować, można je omówić używając odpowiednich słów, które natychmiast wywołują negatywne lub pozytywne skojarzenia u opinii publicznej. W danym przypadku agent wpływu, występując w tej sytuacji najczęściej w roli niezależnego eksperta, może stwierdzić, iż „impulsywna, lekko niezrównoważona i często głucha na argumenty” pani Dupont została pobita przez „znanego ze swego opanowania i zwykłej, ludzkiej wrażliwości” pana Dupont. Mąż staje się w tym momencie niemalże zmuszony, wbrew swej woli, do uspokojenia łatwo tracącej rozum żony. Określenia stosowane wobec konkretnych osób mogą niejako do nich „przylgnąć”. Często mamy do czynienia z sytuacją, gdy raz przyjęte określenie jest później powtarzane, zazwyczaj bezmyślnie, przez innych. Łatwo zauważyć, jakie nazwiska w polskiej polityce kojarzą się z „liberalizmem”, „moralnością”, „oszołomstwem” lub „wrażliwością społeczną”. Generalizacja Celem tej metody jest ukazanie, że pewien fakt jednostkowy, w tym przypadku pobicie żony przez męża, nie jest zjawiskiem unikalnym, że występuje często i nie jest w żadnym wypadku odstępstwem od normy. Agent wpływu może wskazywać na fakt, że w wielu kulturach bicie żon jest dozwolone, że w przeszłości zdarzało się to nagminnie, a nawet, że niektóre kobiety uważają, że takie działanie jest całkowicie usprawiedliwione w myśl przysłowia „Jak bije, to kocha”. W Polsce ten rodzaj dezinformacji często pojawia się, gdy ktoś zwraca uwagę na demoralizację młodzieży. Wskazuje się wówczas, że i tak u nas jest lepiej niż w Ameryce, gdzie uczniowie strzelają do siebie z pistoletów, że od zawsze mówiło się „ach, ta dzisiejsza młodzież” i że nawet jeden ze staroegipskich dokumentów zawiera podobne stwierdzenia. Ilustracja W tym przypadku fakt jednostkowy używany jest jedynie jako ilustracja pewnego szerszego zjawiska społecznego. Agent wpływu może napisać długi elaborat dotyczący pozycji mężczyzny w rodzinie ukazując powolny wzrost znaczenia kobiety i sprowadzanie męża do roli sługi robiącej karierę zawodową żony. W końcówce agent napomknie o buncie mężczyzn przeciwko takiej sytuacji wtrącając: „Usuwani w cień mężczyźni często uciekają się do brutalnych metod, by bronić swej pozycji. Wcale nie najdrastyczniejszym przypadkiem było niedawne zdarzenie w domu państwa Dupont, kiedy to pan Dupont uderzył w afekcie swą żonę. Pani Dupont i tak miała dużo szczęścia, gdyż, w przeciwieństwie do większości ofiar tego typu agresji, nie odniosła większych obrażeń na ciele”. Istotne jest porównanie z innymi podobnymi sytuacjami, które zawsze wypada na korzyść naszego konkretnego przypadku. Ten sposób często używany jest dla usprawiedliwienia chuligaństwa i wandalizmu. Wiele razy widzieliśmy w mediach komentarze typu: „Niedzielne zamieszki były jedynie wybuchem społecznego niezadowolenia z rządów premiera X. Desperacja ludzi sięgnęła zenitu, lecz to, co stało się u nas to i tak nic w porównaniu z wydarzeniami w kraju Z, gdzie oprócz rabowania sklepów i demolowania samochodów dochodziło do wyjątkowo krwawych walk z policją, w czasie których ginęło znacznie więcej osób niż w ostatnią niedzielę”. Nierówna reprezentacja W tym przypadku agent wpływu poświęci czynowi pana Dupont skromną notkę w mało eksponowanym miejscu gazety, zaś kilka stron wcześniej umieści duży artykuł sławiący pana Dupont jako wzorowego obywatela i przykład wszelkich cnót. Ta metoda często używana jest w przypadku walki politycznej. Przeciwnikom ucina się wypowiedzi, streszcza się szerszy punkt widzenia w jednym zdaniu, przerywa w pół słowa. Przykładem stosowania metody nierównej interpretacji było zachowanie dziennikarza Piotra Gębarowskiego w czasie kampanii prezydenckiej w 2000 roku, kiedy brutalnie i po chamsku atakował Mariana Krzaklewskiego, podczas gdy innym kandydatom zadawał pytania w stylu: „Jak pan to robi, że jest pan mądry i uczciwy zarazem?”. Metoda nierównej interpretacji jest również często używana w różnych gazetach w rubryce „Listy od czytelników”, kiedy publikuje się jedną mało przekonującą wypowiedź przeciwko jakiejś tezie i dziesięć dobrze napisanych popierających ową tezę. Nie ma przy tym znaczenia, czy są to rzeczywiste wypowiedzi czytelników, czy też są pisane przez samych redaktorów, co jak wiadomo się zdarza. Równa reprezentacja Metoda ta stosowana jest w ostatniej fazie kampanii dezinformacyjnej, kiedy zdecydowana większość publiczności jest już przekonana do tez lansowanych przez agentów wpływu. Wówczas należy przede wszystkim utrwalić powszechnie już obowiązującą opinię i zamknąć temat. Odpowiedz Link Zgłoś
bydlakzkrakowa Wymyślone 100 mln zł dla PiS 07.01.09, 21:48 Prokuratura? Prokuratura? Co to jest?!!!! Nazwiska tych nieudolnych, zastraszonych, POdlegających naciskom, faszystowskich PIS-iorów, prokuratorów. Natychmiast POdać do publicznej wiadomości i ZWOLNIĆ !!! POzwolić, żeby najwyżej myli publiczne szalety do końca życia, razem z rodzinami !!! Następni będą bardziej się starać! Wznowić ślectwo!! Niemożliwe, żeby pitera się myliła !! Przecież sam Najwyraźniej Mówiący Polak, Słońce Kaszub, Słońce Peru, Jego Ekselencja Płemieł, ją wybrał !!! Skandal ! A poza tym twierdzę, że Platforma winna być zdelegalizowana. Odpowiedz Link Zgłoś
abba15 POstUBecja łże i każdy Polak o tym dobrze wie 07.01.09, 22:07 Jedynie upadek nieudolnego, niekompetentnego, żałosnego rządu Donalda Tuska przywróci Polsce normalność. Sawicka na wolności. Śledztwo przeciw Mazurowi umorzone, Jakubowska uniewinniona, dr Mirosław G. bohaterem układu PO SLD, gangsterzy na powietrzu, Krauze powraca, prokuratura "nie widzi" podstaw do podjęcia działań w sprawie afery gruntowej. Białoruski strach przed prawdą komisarza Czumy -"odbieram panu głos". Pitera zamiast z korupcją walczy z instytucjami powołanymi do walki z korupcją. Zamiast Komisji Śledczej d/s afery węglowej powstała Komisja d/s samobójczej śmierci Barbary Blidy. Ćwiąkalski zamiast Ministerstwem Sprawiedliwości zajmuje się laptopem Ziobry. Zamiast intensywnego śledztwa dotyczącego afery paliwowej podejmowane są represje wobec tych którzy ośmielili się podjąć walkę z grabieżcami majatku Narodu Polskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
placebo99 Będzie nędza i ścierwoliberały skończą na widłach 07.01.09, 22:48 Ścierwa libertyńskie nie zdają sobie sprawy, że ich łajdactwa mogą zostać rozliczone i spotka ich tym razem kara, a nie nagroda taka jak komuchów po ogrągłym stole. Do listy trzeba dodać: - ignorowanie sprawy bezpieczeństwa energetycznego i bojkot działań dywersyfikacyjnych, których domagał się już dawno prezydent. Widać mafia energetyczna rośnie w siłę. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Analfabetyzm zwolenników PiS. 07.01.09, 22:17 Wyraźnie pisze że "aferę" wykryto za rządów PiSu. Że w jej "wykryciu" brały udział PiSowe kadry ds. walki z aferami. No i co? Winna jest GW i PO. Ech... ręce opadają jak realizuje się rozkaz Wodza by wmawiać "ciemnemu ludowi", że "czarne jest białe". Odpowiedz Link Zgłoś
abba15 Analfabetyzm zwolenników GWna. 07.01.09, 22:27 - Czym różni się czytelnik z RPA od czytelnika GW? - Czytelnik z RPA jest czarny, czytelnik GW jest ciemny. - Czym sie róźni Polak od wykształciucha? - Ten pierwszy jest "oświecony", a ten drugi "oświecany" Odpowiedz Link Zgłoś
chris30 Re: Analfabetyzm zwolenników GWna. 07.01.09, 22:51 Człowieku, naprawdę musisz się tak ośmieszać? Każdy, kto umie czytać, cieszy się, że po okresie ziobrokracji mamy znów normalny wymiar sprawiedliwości i prokuratorów, którzy nie dają się sprowokować przestępcom usiłującym coś ugrać na oskarżaniu opozycji. Za Ziobry z takiej sprawy byłaby seria audycji w TV, a potem płacenie za oszczerstwa. Do tego tęsknisz? Ale tobie pewnie nic nie pomoże, durne wice na temat GW zastąpiły ci zdolność myślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Analfabetyzm zwolenników GWna. 07.01.09, 23:11 Inaczej nie potrafi. Bo wie że mam rację. Bo wie że tej racji nie da się zaprzeczyć. No to robi skok w bok i rżnie głupa. Standardowa procedura zwolenników PiSu. A co do "ziobrokracji" - tu dotknęła wyjątkowo "ich" człowieka. Ile osób pamięta że oskarżająca Blidę pani "Aleksis" była równie "wiarygodna". A oskarżenia wobec Leppera jak były budowane? Ile można jeszcze znaleźć takich "skruszonych" przestępców co powiedzą wszystko czego od nich prokuratura wymaga lub to co sądzą, że prokuraturę ucieszy. W demokracji szybko oddziela się ziarna od plew. W "ziobrokracji" każda bzdura byle była "po linii" była do przełknięcia. To samo dotyczy również "IPNokracji". Odpowiedz Link Zgłoś
wiesekwladca Re: Wymyślone 100 mln zł dla PiS 20.09.13, 10:51 To naprawdę nie prawdopodobne o.O tak jak kursy na www.viakantor.pl Odpowiedz Link Zgłoś