urtasa
09.01.09, 08:35
Jak uroczo, jak błogo, że dziennikarz K. Wiśniewska nie ma pasji poznawania
prawdy, natomiast ma pasję atakowania księdza do prawdy dążącego.
Ale to K. Wiśniewska świetnie nadaje się na księdza, a na dziennikarza tak się
nadaje, jak korniszony na kaszankę.
Dziś dziennikarstwo ma zasadę: nie szukać prawdy. Oznacza to, że byle rura
wydechowa byle trabanta jest bardziej wiarygodna niż jakikolwiek tekst
jakiegokolwiek dziennikarza.
Pani Redaktor, dziękuję Pani za zdradę dziennikarstwa, za sprzeniewierzenie
się publicystyce. Serdecznie dziękuję.