Dodaj do ulubionych

Spowiedź Polaka

23.01.09, 10:37
O mamo! Dopiero teraz skojarzyłam, kto jest autorką tradycji pierwszych
piątków!...

"Praktyka ta wiąże się z kultem Najświętszego Serca Jezusa, którego źródłem
były objawienia św. Małgorzaty Marii Alacoque, mistyczki z XVII w."

Ta święta pisała pamiętniki o tym jak pomagała chorym w szpitalu. Pamiętam
jeden fragment, gdzie opisała, że miłość bliźniego targała nią tak mocno, że z
tej miłości... zjadła wymiociny chorego! Nic nie żartuję! Słowo daję!
Obserwuj wątek
    • cloclo80 Re: Spowiedź Polaka 23.01.09, 12:07
      Zdrowie psychiczne sporej części świętych zawsze budziło poważne wątpliwości.
      • pijatyka Aktualny link 21.04.13, 16:29
        wyborcza.pl/1,96165,6193309,Spowiedz_Polaka.html
    • e-4l Spowiedź Polaka 23.01.09, 12:34
      Nie rozumiem jak można wyznawać swoje myśli i "winy" jakiemuś obcemu człowiekowi??? Chore!
      • a_weasley Masz na myśli psychoterapeutę? 23.01.09, 13:22
        e-4l napisał:

        > Nie rozumiem jak można wyznawać swoje
        > myśli i "winy" jakiemuś obcemu
        > człowiekowi??? Chore!

        Czy takie same zdanie masz o korzystaniu z usług psychologów i psychoterapeutów?
        • maura4 Re: Masz na myśli psychoterapeutę? 23.01.09, 14:30
          No a czy "spowiedź " u p-terapeuty wyglad tak samo jak u ksiedza ?
          Czy terapeuta cie ocenia ,zadaje pokuty czy raczej stara sie ci
          pomóc ?
          • mikewodzowski Dobry spowiednik 23.01.09, 15:13
            powinien być jak psychoterapeuta.
            Od opierdzielów jeszcze nikomu się nie poprawiło i nikogo to niczego nie
            nauczyło. W zasadzie spowiedź powinna być pomocą dla wiernego, dwie zdrowaśki
            niczego nie załatwią.
            Ważny jest tez żal za grzechy i postanowienie poprawy, samo ich wyznanie wiosny
            nie czyni :)
        • emeryt4405 Re: Masz na myśli psychoterapeutę? 23.01.09, 15:40
          Kiedy idę do psychologa czy psychiatry, to wiem, że idę do lekrarza -
          specjalisty w swej dziedzinie, a ksiądz to ktoś w rodzaju szamana.
          Ksiądz tylko poucza co wg niego i kościoła jest dobre, a co złe,
          udziela rozgrzeszenia przez co utwierdza cię w przekonaniu, że
          cokolwiek czynisz jest złe. I co z tego, że to rozgrzeszenie
          otrzymasz skoro i tak będziesz grzeszyć, bo z zaleceniami księdza po
          prostu nie da się żyć. I na końcu już muszę powiedzieć, że księża
          nie zasługują na zaufanie. Wystarczy obserwować ich życie prywatne.
      • 1stanczyk "Chore!" Ale jakie skuteczne... Gdyby prl-owscy 23.01.09, 13:33
        komunisci mieli podobna "instytucje" nie musieliby oplacac wszelkiego tajnego
        sprzedajnego donosicielskiego scierwa, ktorego z zapamietaniem bronia od lat
        nasze wyksztalciuchy pod wodza Michnika.
        "Instytucja" spowiedzi swietej zastepuje hierarchi koscielnej wszelkie sondaze.
        Maja dzieki niej doskonaly przeglad swiadomosci spolecznej na podstawie ktorego
        moga prowadzic skuteczna bo dobrze zorientowana indoktrynacje z ambony.
        Ostatnio troche sie "zatarla" na okolicznosc obawy licznych wiernych co do
        zachowywania przez nieznanych, sprzedajnych, donosicielskich ksiezy
        obowiazujacej tajemnicy spowiedzi.
        Skoro mogli platnie donosic do SB, i wladze hierarchi koscielnej nie poczuwaja
        sie do obowiazku ujawnienia tych co tak robili, to znaczy, ze rownie dobrze moga
        rowniez platnie "przekazywac" informacje z konfesjonalu.


        Re: Spowiedź Polaka
        • kolejnebezpoczty qrde, czytasz mi w myślach Stańczyk! 23.01.09, 17:52
          gdzie siem tego naumiałeś? w konfesjonale czy poza nim?
      • kolejnebezpoczty Re: Spowiedź Polaka 23.01.09, 17:50
        e-4l napisał:

        > Nie rozumiem jak można wyznawać swoje myśli i "winy" jakiemuś obcemu człowiekow
        > i??? Chore!

        No jak kurde 'jak'? Noremalnie. Taka jest zasada spowiedzi świętej. Oraz
        tradycja. Jedziesz ze wszystkim, spowiednik udziela rozgrzeszenia w imieniu boga
        i kwita. Ot i cała spowiedź.

        Rozchodzi się o to, żeby cała impreza odbywała się poprzez obecność bliźniego
        (księdza), dzięki czemu wyznjący grzechy umacnia się w przekonaniu , że
        faktycznie byli oni grzechami. Zwraca siem do boga (za pośrednictwem pośrednika
        oczywista) i jako że bóg jest:
        a) miłościwy
        b) wybaczający
        c) wszechmogący
        to on bierze i wybacza. Pośrednik zaś wie co jest postrzegane jako grzech. I
        dzięki temu ma tematy na kolejne kazania w nierdzielę. I tak się interes kręci.
        Grzesznik doznaje przebaczenia, pośrednik ma o czym nawijać w nierdzielę i
        ogólnie jest supcio.

        Mały problem może się pojawić gdy trudno jest zakwalifikować grzecha, i bóg się
        ociąga z przebaczeniem, no bo pośrednik ma moralny dylemat co z czym i do czego.
        Ale wtedy zazwyczaj działa jakiś większy datek i miłosierdzie jakoś się znajduje
        i w ogóle jest superek. Uszy do góry kochani!
    • husyta Jak odróżnić grzech lekki od ciężkiego 23.01.09, 12:39
      Kościół katolicki dokonał podziału grzechów na lekkie i ciężkie, przy czym
      definicje odnośnie tych grzechów są na tyle mgliste, że katolicy nie potrafią
      powiedzieć, co jest jakim grzechem.
      na przykład, jakim grzechem jest pijaństwo i jazda po pijanemu?
      Albo, jakim grzechem jest cudzołóstwo albo zycie w konkubinacie?
      Na ogół katolicy wiedzą, że odejście od koscioła katolickiego, albo odrzucenie
      takich nauk jak nieomylnośc papieża, czy dogmatów maryjnych, byłaby grzechem
      śmiertelnym, za który idzie sie do piekła.

      W zrozumieniu teologii katolickiej, istnieją dwie kategorie grzechów:
      1. powszechne, inaczej zwane lekkimi, oraz
      2. ciężkie, zwane śmiertelnymi.
      Istnieją też dwa stany duchowe człowieka:
      1. ‘Stan łaski uświęcającej’, w którym znajduje się osoba ochrzczona w Kościele
      Rzymsko Katolickim, a która nie popełniła grzechu śmiertelnego.
      2. ‘Stan grzechu śmiertelnego’, w którym znajduje się osoba, która popełniła
      coś, co według KRK jest grzechem śmiertelnym.

      Według nauki KRK, dusza osoby będącej w ‘stanie łaski uświęcającej’ po śmierci
      odchodzi do czyśćca, skąd zostaje wyzwolona między innymi dzięki mszom
      odprawionym w jej intencji np. z inicjatywy krewnych. Jeśli idzie o duszę osoby,
      która umiera w ‘stanie grzechu śmiertelnego’, to po śmierci odchodzi ona do
      piekła i nie ma dla niej ratunku.

      Według nauki KRK, osoba która popełniła grzech śmiertelny, dopóki żyje może
      wrócić do ‘stanu łaski uświęcającej’, poprzez wyznanie i zaniechanie grzechu
      oraz wypełnienie pokuty nakazanej przez księdza. Oznacza to, że grzech
      śmiertelny nie jest niewybaczalny. Grzech śmiertelny staje się niewybaczalnym
      dla osoby, która umrze w ‘stanie grzechu śmiertelnego.’

      Z rozmów i z dyskusji z katolikami zauważyłem, że na ogół nie potrafią
      powiedzieć, co jest grzechem lekkim a co śmiertelnym.

      Zbrodnia jako grzech lekki
      Szukając w katolickich źródłach odpowiedzi na pytanie dotyczących różnicy
      pomiędzy grzechem lekkim a ciężkim w zrozumieniu katolickim natrafiłem na takie
      wyjaśnienie:

      „Grzech lekki polega na tym, że człowiek czyni wprawdzie jakieś zło, jednak jego
      wewnętrzne zaangażowanie się w nie jest zbyt powierzchowne, by mogło doprowadzić
      do niewiary lub do zniszczenia miłości. [...] Nie grzeszy ciężko i ten, kto
      popełnia wprawdzie wielkie zło, jednak niezupełnie świadomie lub niezupełnie
      dobrowolnie, np. ktoś w przypływie nagłego szału zabił człowieka.” –Fragment
      artykułu ks. dr Kaszowskiego „RÓŻNICA MIĘDZY GRZECHEM CIĘŻKIM l LEKKIM”.

      Z kolei na stronie „Literatura” w punkcie 007 znajdujemy informację, że grzechów
      lekkich nie trzeba wyznawać – sa gładzone przez Komunię św.
      Cytat: ‘W spowiedzi zobowiązani jesteśmy do szczerości i jest to szczerość nie
      najpierw wobec słuchającego kapłana, ale najpierw wobec Pana Boga i siebie.
      Ksiądz jest tylko świadkiem wyznania, partnerem w sprawowaniu sakramentu (a nie
      kimś “na górze”). Szczerość ta wymagana jest w sposób szczególny przy grzechach
      ciężkich - o ile grzechy lekkie są gładzone przez Komunię św. i ich niewyznanie
      generalnie nie przesądza o wartości takiej spowiedzi, o tyle, gdy chodzi o
      grzechy ciężkie, należy je wyznawać.”

      I teraz zasadnicze pytanie, co jest grzechem lekkim, a co ciężkim. Grzechem
      ciężkim, czyli śmiertelnym, jest odejście od wiary katolickiej. Jeśli ktoś
      odrzuciłby naukę o skuteczności ofiary mszalnej, naukę o czyśćcu, o
      wstawiennictwie Marii i świętych, o papieżu jako głowie kościoła i o jego
      nieomylności, gdyby umarł, trafiłby do piekła. Jeśli wróci na łono Kościoła,
      wróci do stanu łaski uświęcającej i może mieć nadzieję na czyściec a w
      ostateczności na niebo. W temacie odejścia od Kościoła Katolickiego, księża i
      apologeci katolicyzmu szybko stawiają diagnozę o popełnieniu grzechu
      śmiertelnego. Natomiast takie rzeczy jak pijaństwo, jazda po pijanemu, bicie
      żony i dzieci, kradzież, przeklinanie, a nawet zbrodnia popełniona w niepełnej
      świadomości, są kwalifikowane jako grzechy lekkie, gdyż … nie powodują niewiary
      (w nauczanie Kościoła Katolickiego). Jeśli ktoś popełnia te rzeczy a trwa w
      Kościele Katolickim, trafi do czyśćca. Gdyby ktoś przestał pić, kraść, bić żonę
      i dzieci, a odszedłby od Kościoła Katolickiego, popełniłby grzech śmiertelny i
      trafiłby do piekła. Katolicy boją się przyjąć jakiekolwiek nauczanie z Pisma
      Świętego, które zaprzecza nauczaniu Kościoła Katolickiego, gdyż według nauczania
      tegoż, popełniliby grzech śmiertelny. Nie łatwo jest wzywać katolików do
      zawierzenia życia TYLKO JEZUSOWI i zaufania temu, czego uczy Pismo Święte.
      • jukka2003 Hmmmm 23.01.09, 13:13
        Powalajacy wywod. Wooow.
        Znaczy sie - ide do piekla? :P
        • darekvtb Re: Hmmmm 23.01.09, 13:29
          Poprawcie, jesli sie myle, ale chyba..
          Bandyta ukrzyzowany obok Jezusa byl pierwszym czlowikiem ktory
          trafil po smierci do nieba? Przeciez sam Jezus mu to obiecal.
          A przestepca:
          1.Nie przyjmowal zwiezchnictwa Papieza
          2.Nie byl nawet Katolikiem
          3.Nie byl ochrzczony!
          4.Nie przyjmowal zadnych koscielnych sakramentow!
          Jedyne co uczynil - poprosil Jezusa o wstawiennictwo.
          • jukka2003 Re: Hmmmm 23.01.09, 13:56
            wychodzi ze Jezus powinien byc w ekskomunice ...
          • speev Re: Hmmmm 23.01.09, 20:15
            A bo on po znajomości poszedł.
      • tacx Re: Jak odróżnić grzech lekki od ciężkiego 23.01.09, 14:11
        1. większość prawd o wstawiennictwach świętych, nieomylnosci papieża i tym
        podobnych tez to twory róznej maści teologów które nie mają nic wspólnego z
        nauczaniem chrystusa i tym jak chrześcijaństwo wyglądało w momencie narodzin.
        istniał kult meczenników a kult świętych to tak naprawdę dopiero 8 wiek bo
        wcześniej każdy chrześcijanin był świętym. Zresztą... chrześcijanin protestant
        żyje w grzechu okrutnie śmiertelnym chyba bo świetych tam w ogóle się lekce
        sobie ważą.
        2. Spowiedź jako taka powstała gdzieś w XIIIw. a wszelkiej masci oświecone
        mistyczki uzurpujace sobie wyłącznosć na prawdę maryjnych objawień to
        naprawdę... Tyle bzdur co jest w Złotej legendzie jakuba z Voraginy to nie ma
        chyba w żadnej innej bajce

        Poza tym... wedle tego co KK twierdzi to 90 jak nie więcej procent jego członków
        jest heretykami i osobnikami zyjącymi w grzechu śmiertelnym bo w XXIw tylko
        człowiek głęboko upośledzony nie widzi ze wiekszosć z tych ciekawych historii że
        tak powiem nie trzyma się kupy. Zresztą... trzeba by sięgnc trochę głębiej a
        okaże się ze to czym jest dzis KK czy generalnie chrzescijaństwo ma się nijak do
        tego czym było ono w momencie narodzin - wtedy Kościołem byli ludzie a dziś
        armia klechów w koscielnych budynkach. A propos - dawniej czegoś takeigo jak
        budynek koscielny nie było. Chrześcijanie nabożeństwa odbywali w domach bez
        żadnych sprzętów liturgicznych i żadnej wyniosłej celebry... ale to długa historia
        • tadeo7890 Nie istnieje coś takiego jak grzech 26.04.13, 11:47
          Nie istnieje coś takiego jak grzech, nie ma też kary za grzech. Nigdy też nie było Zbawiciela, który zmył nasze winy swoją krwią. Tzw. grzech to tylko niewiedza, z której powodu popełniamy błędy. Wystarczy tylko poznać, wiedzę zarówno o świecie materialnym, jaki i duchowym, aby błędów nie popełniać. Jezus dał na przykład jak żyć i postępować zgodnie z prawami duchowego świata, aby uniknąć złego losu. Zapraszam do lektury artykułu na ten temat pt. „Człowiek i jego los”. Autorem jest duński mistyk Martinus twórca kosmologii – nauki duchowej.

          Człowiek i jego los
      • mikewodzowski Im więcej słów tym niej sensu. 23.01.09, 15:35
        Ile chłopaki czasu to wymyślali? Wszystko skatalogowali i wszystko odpowiednio
        opisali. Żeby wierny i ksiądz nie mili wątpliwości.

        To potwierdza teorie ze kościół myśli za wiernego, ten sam rozumu nie ma.
        Sumienia tez nie ma bo sam nie potrafi oceni swoich postępków.
        Nie należy zwierzać życia Jezusowi ale go trochę poczytać, tam jest napisane jak
        żyć.
      • opornik4 Re: Jak odróżnić grzech lekki od ciężkiego 23.01.09, 18:45
        husyta napisał:
        > Kościół katolicki dokonał podziału grzechów na lekkie i ciężkie,
        przy czym
        > definicje odnośnie tych grzechów są na tyle mgliste, że katolicy
        nie potrafią
        > powiedzieć, co jest jakim grzechem.
        > na przykład, jakim grzechem jest pijaństwo i jazda po pijanemu?
        > Albo, jakim grzechem jest cudzołóstwo albo zycie w konkubinacie?

        itd, itp....

        >Katolicy boją się przyjąć jakiekolwiek nauczanie z Pisma
        > Świętego, które zaprzecza nauczaniu Kościoła Katolickiego, gdyż
        według nauczania
        > tegoż, popełniliby grzech śmiertelny. Nie łatwo jest wzywać
        katolików do
        > zawierzenia życia TYLKO JEZUSOWI i zaufania temu, czego uczy Pismo
        >Święte.

        Ani chybi mamy tutaj wywody SJ, znajavego Nauke Kk, jak przecietny
        Polak j.angielski.Ponizej wyjatki (fragmenty)z Katechizmu Kosciola
        Katolickiego.

        II.Definicja grzechu.

        1849
        Grzech jest wykroczeniem przeciw rozumowi, prawdzie, prawemu
        sumieniu; jest brakiem prawdziwej miłości względem Boga i bliźniego
        z powodu niewłaściwego przywiązania do pewnych dóbr. Rani on naturę
        człowieka i godzi w ludzką solidarność. Został określony
        jako "słowo, czyn lub pragnienie przeciwne prawu wiecznemu".

        1850
        Grzech jest obrazą Boga: "Tylko przeciw Tobie zgrzeszyłem i
        uczyniłem, co złe jest przed Tobą" (Ps 51, 6). Grzech przeciwstawia
        się miłości Boga do nas i odwraca od Niego nasze serca. Jest on,
        podobnie jak grzech pierworodny, nieposłuszeństwem, buntem przeciw
        Bogu spowodowanym wolą stania się "jak Bóg", w poznawaniu i
        określaniu dobra i zła (Rdz 3, 5). Grzech jest więc "miłością
        siebie, posuniętą aż do pogardy Boga". Wskutek tego pysznego
        wywyższania siebie grzech jest całkowitym przeciwieństwem
        posłuszeństwa Jezusa, który dokonał zbawienia.

        III.Zróżnicowanie grzechów

        1852
        Grzechy są bardzo zróżnicowane. Pismo święte dostarcza wiele ich
        wykazów. List do Galatów przeciwstawia uczynki ciała owocom
        ducha: "Jest... rzeczą wiadomą, jakie uczynki rodzą się z ciała:
        nierząd, nieczystość, wyuzdanie, uprawianie bałwochwalstwa, czary,
        nienawiść, spór, zawiść, wzburzenie, niewłaściwa pogoń za
        zaszczytami, niezgoda, rozłamy, zazdrość, pijaństwo, hulanki i tym
        podobne. Co do nich zapowiadam wam, jak to już zapowiedziałem: ci,
        którzy się takich rzeczy dopuszczają, Królestwa Bożego nie
        odziedziczą" (Ga 5, 19-21 )91.

        IV. Ciężar grzechu: grzech śmiertelny i powszedni

        1854
        Grzechy należy oceniać według ich ciężaru. Rozróżnienie między
        grzechem śmiertelnym a grzechem powszednim, dostrzegalne już w
        Piśmie świętym92, zostało przyjęte w tradycji Kościoła. Potwierdza
        je doświadczenie ludzi.

        1855
        Grzech śmiertelny niszczy miłość w sercu człowieka wskutek poważnego
        wykroczenia przeciw prawu Bożemu; podsuwając człowiekowi dobra
        niższe, odwraca go od Boga, który jest jego celem ostatecznym i
        szczęściem. Grzech powszedni pozwala trwać miłości, chociaż ją
        obraża i rani.

        1856
        Grzech śmiertelny, naruszając w nas zasadę życia, którą jest miłość,
        domaga się nowej inicjatywy miłosierdzia Bożego i nawrócenia serca,
        które zazwyczaj dokonuje się w ramach sakramentu pojednania:

        1857
        Aby grzech był śmiertelny, są konieczne jednocześnie trzy
        warunki: "Grzechem śmiertelnym jest ten, który dotyczy materii
        poważnej i który nadto został popełniony z pełną świadomością i
        całkowitą zgodą".

        1858
        Materię ciężką uściśla dziesięć przykazań zgodnie z odpowiedzią,
        jakiej Jezus udzielił bogatemu młodzieńcowi: "Nie zabijaj, nie
        cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij
        swego ojca i matkę" (Mk 10, 19). Ciężar grzechów jest większy lub
        mniejszy: zabójstwo jest czymś poważniejszym niż kradzież. Należy
        uwzględnić także pozycję osób poszkodowanych: czymś poważniejszym
        jest przemoc wobec rodziców aniżeli wobec kogoś obcego.

        1859
        Grzech śmiertelny wymaga pełnego poznania i całkowitej zgody.
        Zakłada wiedzę o grzesznym charakterze czynu, o jego sprzeczności z
        prawem Bożym. Zakłada także zgodę na tyle dobrowolną, by stanowił on
        wybór osobisty. Ignorancja zawiniona i zatwardziałość serca nie
        pomniejszają, lecz zwiększają dobrowolny charakter grzechu.


        1862
        Grzech powszedni jest popełniony wtedy, gdy w materii lekkiej nie
        przestrzega się normy prawa moralnego lub gdy nie przestrzega się
        prawa moralnego w materii ciężkiej, lecz bez pełnego poznania czy
        całkowitej zgody.

        1863
        Grzech powszedni osłabia miłość; jest przejawem nieuporządkowanego
        przywiązania do dóbr stworzonych; uniemożliwia postęp duszy w
        zdobywaniu cnót i praktykowaniu dobra moralnego; zasługuje na kary
        doczesne. Grzech powszedni świadomy i pozostawiony bez skruchy
        usposabia nas stopniowo do popełnienia grzechu śmiertelnego. Grzech
        powszedni nie czyni nas jednak przeciwnymi woli i przyjaźni Bożej;
        nie zrywa przymierza z Bogiem. Może być naprawiony po ludzku z
        pomocą łaski Bożej. "Nie pozbawia łaski uświęcającej, przyjaźni z
        Bogiem, miłości ani, w konsekwencji, szczęścia wiecznego".

        Calosc pod:

        www.spowiedz.pl/kat1.htm

        ---------------------------------------------------------------------

        Czyli bzdura totalna jest sugestia, jakoby - "Grzechem
        ciężkim, czyli śmiertelnym, jest odejście od wiary katolickiej.
        Jeśli ktoś odrzuciłby naukę o skuteczności ofiary mszalnej,
        naukę o czyśćcu, o wstawiennictwie Marii i świętych, o papieżu jako
        głowie kościoła i o jego nieomylności, gdyby umarł, trafiłby do
        piekła. "

        Natomiast - " takie rzeczy jak pijaństwo, jazda po pijanemu, bicie
        żony i dzieci, kradzież, przeklinanie, a nawet zbrodnia popełniona
        w niepełnej świadomości, są kwalifikowane jako grzechy lekkie,
        gdyż … nie powodują niewiary (w nauczanie Kościoła Katolickiego)";
        mialy by tylko wage grzechow lekkich.
        Lecz tak zazwyczaj bywa, gdy ignoranci probuja zabierac glos
        w kwestii, na ktorej sie absolutnie nie znaja.
      • mmena Re: Jak odróżnić grzech lekki od ciężkiego 23.01.09, 20:21
        > Na ogół katolicy wiedzą, że odejście od koscioła katolickiego, albo odrzucenie
        > takich nauk jak nieomylnośc papieża, czy dogmatów maryjnych, byłaby grzechem
        > śmiertelnym

        Przeciez papiez jeszcze niedawno glosil ze Ziemia jest plaska. Twierdzacych
        inaczej palono na stosie. Jak zatem mielibysmy wierzyc w nieomylnosc nauk papieza?
      • info.pl.2 Re: Jak odróżnić grzech lekki od ciężkiego 23.01.09, 20:30
        husyta napisał:
        > Nie łatwo jest wzywać katolików do
        zawierzenia życia TYLKO JEZUSOWI i zaufania temu, czego uczy Pismo Święte.

        Musisz wiedzieć o jednym: KATOLICY nie znaja Pisma Swietego Znaja tylko katechizm i to wybiorczo.
        Kazdy kto zapoznal się z Pismem Swietym a był wczesniej katolikiem odszedl od KrK
        Najczesciej pozostal ateista
        Jak ja
        ateista
        • kasias33 Re: Jak odróżnić grzech lekki od ciężkiego 23.01.09, 22:27
          "> Kazdy kto zapoznal się z Pismem Swietym a był wczesniej
          katolikiem odszedl od
          > KrK
          > Najczesciej pozostal ateista "

          a skąd masz takie dane, ja zaczęłam czytać Pismo Święte, i wcale nie
          jestem ateistką, wręcz przeciwnie, umocniła się moja ufność i wiara
          w Boga, co nie oznacza, że jestem ślepo wpatrzona w KK...
    • sirseb Re: Spowiedź Polaka 23.01.09, 12:41
      radze najpierw przeczytac artykul, a pozniej komentowac.
      pzdr
    • nowytor.nowytor8 artykuł sponsorowany przez Żydów nowojorskich? 23.01.09, 12:41
      Bo jak to może być, że jakiś tam Kościół Katolicki klientelę im odbiera. Przecież jakość usług psychoanalityków jest sto razy lepsza.

      Nie klęczysz, tylko leżysz se wygodnie na kozetce, a miły pan dohtor, czy pani dohtorka zachęcajom miłym głosem, do opowiadania o...., no oczywiscie nie o grzechach, bo takie te, no wicie, te różne, to nie grzechy. I żadnej pokuty, no bo przecież 200 zł za 45 minut to nic takiego. A ile dobrego przynosi... Szczególnie tym, no wicie o kim mowa.

      I żadnych ograniczeń, pan dohtor nawet Cię pochwali, jak codziennie będziesz se chciał na kozetce poleżyć.
      • husyta Byłeś na tej kozetce? 23.01.09, 12:43
        Pomogło?
        • nowytor.nowytor8 A co ty, wolę do konfesjonału 23.01.09, 13:58
          za darmo. Jakość usług wyśmienita.
          Księża za ten seans psychoanalityczny szmalu nie biorą, a ile serca wkładają, by mnie zmienić na lepsze. I jakoś nie spotkałem się ze złamaniem przez księdza tajemnicy spowiedzi. Jednakowoż, szwendając się po serwisach Nowego Jorku znalazłem wiele przykładów, gdzie psychoanalitycy oskarżani byli 'uchelenie rąbka" tajemnicy.

          Tak to już jest, że człowiek, jak się drugiemu człowiekowi wygada, to przynosi ulgę. I ksiądz jest najlepszy do tego.

          Ale!!! Płacić za to? Co to to NIE!
          • mikewodzowski chyba za mało serca wkładają, 23.01.09, 15:28
            by Cię zmienić na lepsze :)
            jeszcze masa roboty przed nimi

            powodzenia
    • husyta Jakim grzechem są wulgaryzmy, lekkim czy ciężkim 23.01.09, 12:42
      Krojcok, jako prawdziwy katolik, powiedz mi, jakim grzechem są wulgaryzmy i
      przekleństwa, którymi tak chętnie przeciwnicy wyborczej w nia rzucają? A może to
      są zasługi?
      • leszlong Re: Jakim grzechem są wulgaryzmy, lekkim czy cięż 23.01.09, 13:11
        @Husyta: Nie wiesz, iż można obrzucać błotem i wulgaryzmami każdego niewiernego,
        każdego który nie zgadza się z jedynie słuszną wykładnią. Może oni mają tradycję
        liczenia atakowanych niewiernych lub odszczepieńców od KK w celu ułatwienia
        sobie zbawienia. Wszak wg niektórych duchownych Bóg to ten straszny facet, który
        rzuca gromy i karze każdego.
    • maura4 Spowiedź Polaka 23.01.09, 12:42
      Ci Polacy ,których ja dobrze znam ,wcale sie nie spowiadają .W
      kazdym razie zdecydowana wiekszość. Kolezanka opowiedziała mi fajną
      historię o spowiedzi .W czasach kiedy wszystko było na kartki do jej
      rodziny na Wielkanoc przyjechała rodzina ze Śląska. Wybierali sie do
      spowiedzi i jej babcia stwierdziła ,ze trzeba wziąc kartki ,na co
      synowa ze Slaska z przerażeniem zapytała -to u was nawet spowiedź
      jest na kartki ,my nie mamy ,to nas nie wyspowiadają ?
    • darekvtb Spowiedź Polaka 23.01.09, 12:44
      "razy w roku spowiadało się 56 proc. Polaków, a 12, 9 proc. raz w
      miesiącu. Raz w roku przychodziło do konfesjonału 11,3 proc.
      ankietowanych, a 8,7 raz na kilka lat. W ogóle do spowiedzi nie szło
      3,5 proc."
      56 + 12.9 + 11.3 + 8.7 + 3.5 = 92.4 ?!?!?!
      100 - 92.4 = 7.6 a ci ludzie sie nie licza???
      Kto mi wyjasni taka statystyke?

      Dalej. "W ogóle do spowiedzi nie szło 3,5 proc"
      Ta sa miedzy innymi ludzie po rozwodzie cywilnym i znow w
      malzenstwie. Jesli w Polsce Katolicy to 95%, wychodzi ze ludzi w
      Polsce w powtornym malzenstwie (po rozwodzie) jest mniej niz 3.5 %.
      Bo zyjac w "związkach niesakramentalnych" nie moga uzyskac
      rozgrzeszenia? Chyba ze.. przystepuja do sakramentow pozostajac
      w "związkach niesakramentalnych"? To jak to jest? Bo juz sie
      zaplatalem...
      • szoszan Re: Spowiedź Polki 23.01.09, 13:11
        myślę,że dla wielu kapłanów ta jest ciekawsza albo przynajmniej
        pikantniejsza,zwłaszcza jeśli parafianka jest mężatką albo osiągnęła
        dojrzałość płciową(fuj!).Szkoda,temat o spowiedzi nie wspomina o
        pytaniach spowiednikow o seksualnosch zachowaniach wiernych.
        Pare moich kolezanek-katoliczek,z roznym doswiadczeniem
        seksualnym,zrezygnowalo ze spowiedzi po malo wyszukanych pytaniach
        typu:"ile razy to robilicie?"o jakiej porze dnia?czy planujecie
        slub?"Ale mi najbardziej podobalo sie zwierzenie niezyjacej
        juz ,bardzo praktykujacej i gorliwej katoliczki,starszej pani, u
        ktorej wynajmowalismy z mezem pokoj.Otoz przy okazji kadej spowiedzi
        dgy byla mloda mezatka, ksiadz pytal ja:"czy bylo na przescieradlo"?
        Ona dlugo nie mogla zrozumiec o co temu ksiedzu chodzi(pochodzila z
        podlaskiej wsi,w jej rodzinie w ogole nie mowilo sie o
        seksie,prokreacji cz innych takich),az w koncu maz jej powiedzial i
        zakazal mowienia o tych sprawach w konfesjonale.Sorry,ale prawy ALT
        mi wysiadl.
        • darekvtb Re: Spowiedź Polki 23.01.09, 13:18
          Jestem z woj. Podlaskiego.
          Co to znaczy "na przescieradlo"?
          Ksiadz pytal o stosunek przerywany?
          • szoszan Re: Spowiedź Polki 23.01.09, 13:22
            > Ksiadz pytal o stosunek przerywany?

            Tak.
      • wrd6611 Re: Spowiedź Polaka 23.01.09, 14:33
        Czesi z powodu wspolpracy klerykow z Hitlerem nie chca nic o kosciele slyszec.
        Jesli sa wierzacyto dla siebie. Ludzie wiary nie musza klepac paciezy latac do
        kosciola. Oni udzielaja sie spolecznie i nie traca czasu na pseudoreligie.
    • buhaj_z_rogiem [...] 23.01.09, 13:33
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • darekvtb Re: Niech będzie pochwalony Pan nasz, Jezus Chrys 23.01.09, 13:41
        Fajne!
        A mozna jeszcze?
    • carpaccio4 chętnie przeszedł bym się na browar 23.01.09, 13:36
      ze spowiednikiem rodziny blanciarza
      • karbat Re: chętnie przeszedł bym się na browar 23.01.09, 15:04
        spowiedz ,- legalne kapowanie ... ma w Polsce tradycje

        sutannik zamkniety w budce ma rozrywke lepsza jak RTL ,
        onanizuje sie czyimis brudami , czsami niezle sie bawi na koszt
        grzesznikow .
    • wnec2005 kraj to obyczaj... 23.01.09, 15:12
      Jest taki kraj gdzie ludzie maluja sobie jajka, nosza na glowach
      kwadratowe denka od pudelek, krolowa kraju jest osoba niewidzialna,
      a wszyscy tytuluja siebie imieniem Pan ktory jest bozkiem pychy.
    • mar890890 Spowiedź Polaka 23.01.09, 15:14
      Jako uzupełnienie do tego artykułu:
      www.milujciesie.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=199&Itemid=259
    • bigstrand Spowiedź Polaka 23.01.09, 15:28
      a wystarczy zaprzeczyc istnieniu Ducha Swietego by dac spobie spokoj ze spowiedziami do konca zycia (tego posmiertnego rowniez)

      tak wiec dla chetnych:
      Ja, ... zaprzeczam istnienia Ducha Swietego.

      Podstawa Prawna:
      Dlatego powiadam wam: Każdy grzech i bluźnierstwo będą odpuszczone ludziom, ale bluźnierstwo przeciwko Duchowi nie będzie odpuszczone. Jeśli ktoś powie słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie mu odpuszczone, lecz jeśli powie przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie mu odpuszczone ani w tym wieku, ani w przyszłym. - Mt 12,31-32

      Zaprawdę, powiadam wam: wszystkie grzechy i bluźnierstwa, których by się ludzie dopuścili, będą im odpuszczone. Kto by jednak zbluźnił przeciw Duchowi Świętemu, nigdy nie otrzyma odpuszczenia, lecz winien jest grzechu wiecznego. - Każdemu, kto mówi jakieś słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie przebaczone, lecz temu, kto bluźni przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie przebaczone. Mk 3,28-29

      Każdemu, kto mówi jakieś słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie przebaczone, lecz temu, kto bluźni przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie przebaczone. Łk 12,10
    • wojtek6804 Spowiedź Polaka 23.01.09, 15:43
      W wielu innych wiarach, nikt się nie spowiada do "ucha" księdza.
      Spowiedż winna być publiczna, tak jak jest w modlitwie "spowiadam
      się Bogu itd."na początku mszy. Każdy swoją spowiedź i żal za swoje
      grzechy winien we własnym sumieniu rozważyć.
      Jestem ciekaw, czy ksiądź sie spowiada koledze po fachu np. z
      pedofilstwa i czy on tak też żarliwie się dopytuje o szczegóły, a
      potem go lekka ręką rozgrzesza. jeden wieli fałsz i dlatego nie
      chodzę do spowiedzi!!!
      • billy.the.kid Re: Spowiedź Polaka 23.01.09, 16:13
        esbecja miała tu piękne pole działania.40% kapujących czarnych. no dziś chyba
        służby się cieszą.
        • eti.gda Re: Spowiedź Polaka 23.01.09, 16:39
          billy.the.kid napisał:

          > esbecja miała tu piękne pole działania.40% kapujących czarnych. no
          dziś chyba
          > służby się cieszą.

          "Spowiada się SBek. Po skończonej spowiedzi ksiądz daje mu
          rozgrzeszenie i zwalnia. SBek pyta:
          - Ojcze, a pokuty mi nie zadasz?
          A ksiądz na to:
          - Ja z zasady nie daję SBekom pokuty, bo to urządzenie podsłuchowe,
          któreście mi zainstalowali w konfesjonale, nadal działa i jutro twoi
          przełożeni zadadzą ci pokutę, mój synu!"
    • bumbaraszka Spowiedź Polaka 23.01.09, 16:30
      I to nadal będzie biegło w kierunku coraz rzadszych spowiedzi.Tradycja spowiadania się do ucha jest dla Mnie dość dziwnym zwyczajem.Może ktoś zna genezę ?
      • opornik4 Re: Spowiedź Polaka 23.01.09, 19:01
        bumbaraszka napisał:
        >Tradycja spowiada
        > nia się do ucha jest dla Mnie dość dziwnym zwyczajem.Może ktoś zna
        >genezę ?
        Spowiedz "uszna" zostala wprowadzona, gdy chrzescijanstwo stalo sie
        masowym i zaczely zanikac male Wspolnoty wiernych.
        Wczesniej wyznanie grzechow odbywalo sie publicznie, przed cala
        wspolnota, ktorej czlonkowie byli zobowiazani zachowac tajemnice.
        Ten rodzaj wyznania grzechow praktykuje sie w Spolecznosciach
        ewangelicznych chrzecijan.
        W Kk wprowadzono "konfesjonal" wlasnie po to, aby czyjes slabosci,
        nie staly sie wiadomymi calej parafii, czesto liczacej kilka tysiecy
        czlonkow.
        Ksiadz jest ZOBOWIAZANY do zachowania tajemnicy spowiedzi i naprawde
        rzedko sie zdarzalo, aby tajemnice lamal. Jest to najciezej karane
        (w Kosciele) przestepstwo popelnione przez kaplana.
        W razie popelnienia takiego czynu, ksiadz jest suspendowany, czyli
        odsuniety od mozliwosci sprawowania poslugi kaplanskiej.
        W przeszlosci byly (wcale nie rzadkie) sytuacje, gdy kaplan nie
        godzac sie na ujawnienie tajemnicy konfesjonalu, przyplacal to
        utrata zycia.
    • alexaonly Spowiedź Polaka 23.01.09, 17:10
      kołtuństwo to nie choroba ....ale .. totalny obciach ;-(
    • rm429 Spowiedź Polaka 23.01.09, 17:41
      To zenujące aby swoje grzechy szeptac do ucha katolickiego ksiedza i
      on podejmuje decyzje rozgrzeszenia. To w klechach spowodowalo, że
      uważają sie za bogow i poniża czlowieka. Najwyższy czas skonczyć z
      tym średniowieczem. Kk przez takie praktyki i przedkładanie w
      liturgii formy nad treścia coraz bardziej traci,
    • kolejnebezpoczty ja bym się wyspowiadała bo 23.01.09, 17:43
      jak artykuł nadmienia jestem Polką. Bardzo chętnie. Spowiedź powszechna jednak
      to taka jest trochu ściema, no bo lud publicznie nie wyznaje grzechów (tylko
      tak teges, ogólnikowo, że zgrzeszyłem myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem).
      Czy ktoś już wprowadził usługę spowiedzi przez internet?

      O, kurde, mój pomysł biznesowy został ujawniony!
    • quant34 Najdoskonalszy system wywiadowczy 23.01.09, 19:07
      Ciekawe ilu katolików ma chociaż blade pojęcie skąd wzięła się w Kościele
      zinstytucjonalizowana spowiedź? Oczywiście można tę tradycję czerpać z Nowego
      Testamentu, ale w praktyce spowiedź jako instytucja prawa kanonicznego, jako
      obowiązek wiernych, pojawiła się dopiero w średniowieczu i to za sprawą decyzji
      jak najbardziej ludzkich. Po co? Mniej więcej w połowie średniowiecza, gdzieś na
      przełomie X i XI wieku, kiedy w wielu kręgach społecznych (np. wśród chłopstwa)
      chrześcijaństwo nie było jeszcze mocno zakorzenione, za to kościół był źródłem
      ogromnego obciążenia dla prostych ludzi (dziesięcina, podatki, opłaty za odpusty
      itp.) zaczęło dochodzić do masowych buntów i wystąpień antykościelnych. W Polsce
      np. w roku 1023 wyrżnięto cały kler podczas powstania chłopskiego, a takich
      powstań w Europie było znacznie więcej. Wówczas to ktoś myślący perspektywicznie
      postanowił wymyślić system, który pozwoli badać nastroje społeczne aby w
      przyszłości kościół nie dał się zaskoczyć żadnym powstaniem. Tak powstała
      instytucja spowiedzi, która w przeciwieństwie do czysto religijnego charakteru,
      jaki można wyprowadzić z zapisów Nowego Testamentu, miała charakter obowiązku i
      została uregulowana szczegółowymi przepisami. Od tamtej pory (ładne kilkaset
      lat) spowiedź oprócz oczywistej roli religijnej, pełni także bardzo ważną rolę
      informacyjną. Wprowadzenie powszechnego obowiązku spowiedzi i uczynienie z niego
      warunek przystąpienia do szeregu sakramentów, jest w istocie najdoskonalszym
      globalnym systemem pozyskiwania informacji o wszystkim, co może być ważne dla
      kościoła. O nastrojach społecznych, problemach przeciętnego zjadacza chleba,
      statusie materialnym ludzi, ich poglądach politycznych, mentalności,
      obyczajowości itp. Niewielu ludzi o tym wie, ale przy Watykanie działa szereg
      instytutów, między innymi Instytut Polityki Duszpasterskiej, czy jakoś tak
      (dokładnej nazwy nie pamiętam), którego zadaniem jest bieżące dostosowywanie
      polityki Kościoła do potrzeb i warunków społecznych. Najistotniejszym źródłem
      danych dla takich instytucji są raporty przesyłane Watykanowi przez komórki
      organizacyjne działające "w terenie". Księża przekazują pewne zbiorcze
      informacje wzwyż po drabinie hierarchii kościelnej, aż te po skompilowaniu,
      opatrzone stosownymi komentarzami trafiają do Watykanu. Podstawowym źródłem tych
      informacji jest właśnie spowiedź. Przypominam, że tajemnica spowiedzi dotyczy
      osób postronnych, ksiądz natomiast nie ma obowiązku zachowania tajemnicy kiedy
      pyta o coś jego zwierzchnik. Jak dotąd, w całej historii cywilizacji człowieka
      nie wymyślono doskonalszego systemu wywiadowczego. Wywiady i inne służby muszą
      pozyskiwać informację zdobywają je czasem wielkim kosztem i z wielkim ryzykiem.
      Kościołowi wszelkie informacje dostarczane są nie tylko dobrowolnie, ale w
      dodatku przez ogromną rzeszę ludzi. Jaki wywiad może się pochwalić dwoma
      miliardami potencjalnych informatorów? Tyle na temat "kościelnej" spowiedzi bo
      prawdziwa spowiedź, o czym również przeciętny katolik nie wie, jest wyznaniem
      uczynionym Bogu a nie księdzu.
      • kolejnebezpoczty jejciu, no oczywiście że nie prowadzą spowiedzi 23.01.09, 20:08
        z dobrej woli, toż to sie trza narobić wyspowiadać tylu ludzi, ale tym: "Jak
        dotąd, w całej historii cywilizacji człowieka
        nie wymyślono doskonalszego systemu wywiadowczego. "

        wprowadzasz taką straszną spiskową teorię dziejów. Gdyby tylko w taki sposób
        myśleć, to żadna informacja nie mogłaby się rozprzestrzeniać. I to jest
        szkodliwe, bo wiele przestępstw by nie ujrzało światła dziennego. Wśród kleru
        też jest masa porządnych, inteligentnych i dobrych ludzi i trzeba o tym
        pamiętać. Nie wszyscy oni są absolutnie bezkrytyczni wobec swoich zwierzchników
        i są na to dowody w historii kościoła, schizmy, -izmy i tak dalej.

        Co jest prawdziwe, to to, że każdy ma swój rozum i powinien go używać. Żaden
        ksiądz nie zabroni mi żyć jak ja chcę. Nikt mi nie nakaże wiary w boga ani nie
        zakarze wiary w boga jakiego tylko mi się podoba. Więc nie przesadzaj z tym
        spiskiem na skalę światową, bo jak świat światem, władzy się popuszcza wyjątkowo
        niechętnie...
      • dzi1a Re: Najdoskonalszy system wywiadowczy 23.01.09, 21:17
        www.racjonalista.pl/kk.php/s,3885
        • kolejnebezpoczty no wiesz? owcę na racjonalistę zwodzisz 24.01.09, 12:42
          ? :-)
    • omat_koboska Re: Spowiedź Polaka 23.01.09, 19:49
      źródło poproszę
    • japico Spowiedź Polaka 23.01.09, 21:09
      ...tu tylko częściowo się z tobą zgodzę.
      Pamiętasz hasło: głupi lud to kupi?
      -
    • tia666 Spowiedź Polaka 23.01.09, 21:21
      czy wykorzystano spowiedz do "wyzszych celow"?
      przeciez to kopalnia wiedzy, na dworze krolewskim "bonda" widzialbym w sutannie
      ;))))))))))
    • bgp2001 Spowiedź Polaka 23.01.09, 21:27
      Dlaczego używasz liczby mnogiej? Dlaczego "Polaka" w ogólnym znaczeniu? Czemu
      spowiadać się ze swoich win takiemu jak Ty bądź gorszemu grzesznikowi niż Ty
      sam? Pomazaniec? Kapłan? Który? I po co? O ile Ty nie zrozumiesz swojej winy -
      nikt ze śmiertelników tego nie zrobi za Ciebie. Cóż to jest spowiedź? Dlatego
      kilka razy do roku czy każdego pierwszego piątku lub też nawet każdego piątku...
      niczego nie zmienia.
    • dzi1a popatrzcie na zdjęcie , brrrr... 23.01.09, 22:11
      kobieta w pozycji klęczącej a przesłuchujacy siedzi na wygodnym tapicecerowanym
      fotelu.
      ohyda !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka