czan-dra 01.02.09, 07:50 Dlaczego mamy bać się Boga, skoro, jak nauczał papież Jan Paweł2, Bóg jest miłością, śpieszmy się oglądać i czytać Władcę Pierścieni, bo nam i to zabiorą... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
88i88 Ojciec Posacki: Harry Potter jest czarownikiem 01.02.09, 08:04 A czy to fani Harrego Pottera czy koledzy o. Pasackiego wciskają dzieciakom od przedszkola kult czarowników? Nie przypominam sobie fragmentów książek p .Rowling o tym jak to Harry zamienia wino w wodę , wskrzesza swojego kumpla Łazarza. Nie mogę sobie przypomnieć, w którym tomie Harry klonuje chleb i ryby... Może Ojcowie powinni się zwrócić do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta? Odpowiedz Link Zgłoś
bzdigniew Re: Ojciec Posacki: Harry Potter jest czarownikie 01.02.09, 10:05 Ha ha ha! To ze celibat szkodzi jest wiadome od wiekow, Posackiego zamiast sklonic do ministrantow, klerykow lub pomocy domowych, opetaly magia i Potter. Dziwne to jednak u faceta, ktory wierzy w tak nieprawdopodobne rzeczy jak niepokalane poczecie, zmartwychwstanie, zamiane wody w wino, wskrzesanie umarlych, gwiazde betlejemska itp. Moze tez potrzebuje egzorcysty? Odpowiedz Link Zgłoś
t.w.bolek I to pjerdoli jezuita,niedyś elita intelektualna K 01.02.09, 11:58 ościoła...Co za czasy. To jest własnie zagrożeniem, upadek intelektualny każący walczyć z magią i okultyzmem, czyli przyjmujący czary za rzeczywistość...Wracamy do czasów szamańskich. Odpowiedz Link Zgłoś
czterdziestyiczwarty Ojciec Posacki: Harry Potter jest czarownikiem 01.02.09, 08:08 Propagowanie Bibli jest to profanacja nauki gloszonej przez Jezusa Chrystusa.Biblia jest obrzydliwa bo wypacza poslanie milosci gloszone przez Chrystusa , i jej jedynym celem jest uzasadnienie racji istnienia przestepczej organizacji zwanej chyba przez szyderstwo Kosciolem Swietym Powszechnym. Odpowiedz Link Zgłoś
fedorczyk4 Re: Ojciec Posacki: Harry Potter jest czarownikie 01.02.09, 08:22 Bronmy sie przed zlem, czarownice i czarownicy na stos! Dlaczego mam uczucie déja vu? Czyste sredniowiecze. Odpowiedz Link Zgłoś
mis22 Voldemort i Ojciec Posacki kontra Harry Potter 01.02.09, 09:35 Sądziłem, że Harry Potter ma jednego wroga - Lord Voldemort. A tu ojciec Posacki jednoczy się z Lordem Voldemort w walce z Harry Potterem. Czarne siły zła rozprzestrzeniają się w Polsce! Odpowiedz Link Zgłoś
komentatur A propos Twojej stopki... 01.02.09, 10:17 ...Mistrz i Malgorzata tez powinni byc wykleci, tam to dopiero czary mary! Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: A propos Twojej stopki... 01.02.09, 11:56 komentatur napisał: > ...Mistrz i Malgorzata tez powinni byc wykleci, tam to dopiero czary > mary! A myślisz, że nie są? Oczywiście, że są!. Odpowiedz Link Zgłoś
eni7.08 Re: Ojciec Posacki: Harry Potter jest czarownikie 01.02.09, 09:16 dokładnie tak.Popieram.Szacuneczek Odpowiedz Link Zgłoś
i-chrzescijanka Re: Ojciec Posacki: Harry Potter jest czarownikie 01.02.09, 12:18 Przykro mi ale to co napisales to bzdura. Biblia wcale nie uzasadnia ani nie propaguje istnienia kościola katolickiego. W Biblii nie ma ani slowa o kosciele katolickim, papieżach i mnostwie innych rzeczy wymyslonych przez kosciol katolicki. To hierarchia katolicka uzasadnia i usprawiedliwia swoje istnienie przekrecajac, falszujac, zle interpretujac albo po prostu ignorujac to co jest napisane w Biblii. A co do nauki gloszonej przez Jezusa Chrystusa, nigdy bys o niej nie uslyszal gdyby nie byla spisana w Biblii. Cala Biblia tak naprawde jest poswiecona Jezusowi i Jego nauce. Kazda jedna ksiega, od pierwszej ksiegi Starego testamentu, do ostatniej Nowego, mowi o Jezusie, o Jego milosci do nas i o Jego dziele zbawienia ludzi. Wiec zapomnij o tym wszystkim co kosciol katolicki mowi o Biblii i zacznij ją czytac sam, proszac Boga zeby Ci ukazal prawde i objasnial co chcial nam w Swoim Slowie przekazac. Bo Biblia jest Jego Slowem skierowanym do nas, i nikt nie ma monopolu na objasnianie Biblii, tylko Bog. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Ojciec Posacki a fundamentalizm ewangelikalny 01.02.09, 13:22 Nie udawaj, że nie rozumiesz, o co przedmówcy chodzi. Fundamentalizm biblijny, który reprezentujesz, głosi w dyskutowanej sprawie akurat dokładnie to samo, co ortodoksi katoliccy, jak Posacki. A na dodatek jest tu o wiele agresywniejszy. Gość, któremu odpisujesz, jasno się wyraził, że brzydzi go moralnie nauka Biblii (tej, którą nazywasz "Słowem Bożym"). Nie udawaj więc, że to, co odrzuca twój rozmówca, to nie "nauki biblijne" tylko brzydki katolicyzm. Czy "nowonarodzeni" wyznawcy "szczyrego Słowa Bożego" zawsze muszą w rozmowie tak krętaczyć?:) Odpowiedz Link Zgłoś
i-chrzescijanka Re: Ojciec Posacki a fundamentalizm ewangelikalny 01.02.09, 20:19 Przeczytalam uwaznie wpis mojego przedmowcy, uwazam ze dobrze go zrozumialam, i odpisalam zgodnie z moją wiedza i moim sumieniem. Dlatego nie rozumiem Twoich oskarżen o krętaczenie. Gosc wyraznie utozsamia Biblie z katolicyzmem, tak jakby byla ona wytworem tej religii, natomiast oddziela od tej "obrzydliwej" Biblii nauke Chrystusa, ktora mu sie najwyrazniej podoba, a ktorej oddzielic od Slowa Bozego sie po prostu nie da. A propos nazywania Biblii Slowem Bozym - to nie jest moj wymysl, to sama Biblia nazywa siebie Slowem Bozym w kilkuset roznych miejscach, a takze nazywa Jezusa Chrystusa wcielonym Slowem Bozym. Co do fundamentalizmu biblijnego, to owszem, mozna mnie w tym sensie nazwac fundamentalistką, bo Biblia jest fundamentem mojego zycia. Wszystko sie zgadza :-). Tak jak napisalam juz w innym miejscu na tym forum, akurat w kwestii Harrego Pottera zgadzam sie w zupelnosci z panem Posackim. Zanim stalam sie chrzescijanka, sama na wlasnej skorze doswiadczylam niesamowicie destrukcyjnego wplywu magii i okultyzmu na zycie czlowieka i przekonalam sie o kilku rzeczach: 1 - magia i okultyzm sa prawdziwe 2 - to ze nie wierzysz w to ze one istnieją wcale nie chroni cie przed ich destrukcyjnym dzialaniem 3 - jak to ladnie wyrazil najwyzszy kaplan kosciola szatana Anton Szandor LaVey, najlatwiejszym i najszybszym sposobem na wciagniecie ludzi w okultyzm jest wmowienie im ze magia to tylko fantazja, a nastepnie zachecenie ich do czytania ksiazek fantasy zawierajacych elementy magii. Harry Potter jest najlepszym przykladem tej strategii. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Re: Ojciec Posacki a fundamentalizm ewangelikalny 01.02.09, 21:06 > Gosc wyraznie utozsamia Biblię z katolicyzmem Nie do tego stopnia, byś za jedyną rzecz, którą on odrzuca w Biblii, mogła uczciwie uznać akurat jej specyficznie katolicką interpretację. Pomijając podejście do instytucji kościelnej oraz do kilku szczegółów w rodzaju kultu maryjnego rozumienie Biblii przez fundamentalistów ewangelikalnych i przez katolików nie różni się aż tak bardzo, jak chcieliby to przedstawić sami ewangelikanie. Jesteście podobniejsi do siebie, niż byś chciała przyznać:) > A propos nazywania Biblii Slowem Bozym - to nie jest moj wymysl, to sama Biblia > nazywa siebie Slowem Bozym W czasach, kiedy pisano księgi, które weszły później w skład Biblii, nie istniał jeszcze ich zbiór, który utworzono sporo później i który znamy właśnie jako "Biblię". Nigdzie więc w Biblii nie mogła być nazwana "Słowem Bożym" Biblia jako taka. Najwyżej - jakieś zapisane w jej księgach wypowiedzi przypisywane przez proroków ich Bogu. Do samego końca ksiąg NT ich autorzy nie zdradzają niczym, by uważali, że ich teksty składają się na jakąś całość, w dodatku uświęconą. Samo słowo "biblia" jest słowem liczby mnogiej i znaczy "księgi". Nowotestamentalni autorzy nie przywiązują zbyt wielkiego religijnego znaczenia do swoich ani do cudzych pism. Najwyżej, jak pewien późny, podpisany imieniem Pawła, ale nie jego autorstwa list, twierdzą, że "wszelkie pismo od Boga natchnione pożyteczne jest do...", co wskazuje na to, że "pisma" traktowano w pierwotnym chrześcijaństwie dość instrumentalnie i na pewno nie w nich widziano fundament nauczania wiary. > Harry Potter jest najlepszym > przykladem tej strategii. Ach, to jest jakaś Strategia:) "Wiadome siły w wiadomym celu"?:) Wszelkie totalitaryzmy rozpoznaje się po wierze we wszechobecną Wrogą Siłę. Tyle że - wracając do twoich demaskacji - "Harry Potter", o ile mi wiadomo, nie skupia się na "wmawianiu, że magia to tylko fantazja". Ksiądz Posacki ma do niego akurat zarzuty zgoła przeciwne niż ty!:) No, ale "czy to za chodzenie w czapeczce, czy bez czapeczki - zajączek oberwać musi" Diabelska strategia satanicznego spisku pani Rowling: "udaje, że nie udaje, że udaje, że (nie) wierzy w czary":) >Zanim stalam sie > chrzescijanka, sama na wlasnej skorze doswiadczylam niesamowicie >destrukcyjnego > wplywu magii i okultyzmu na zycie czlowieka A ja doświadczyłem niesamowicie destrukcyjnego wpływu chrześcijaństwa na życie człowieka. I mówię to wcale nie tylko w charakterze zgrabnej riposty. Paranoiczny i wrogi otoczeniu światopogląd wielu chrześcijan (w szczególności tych traktujących Biblię fundamentalistycznie) jest rezultatem widzenia świata, które ta księga zawiera. I jest o wiele niebezpieczniejszy dla ludzi niż wierzenia magiczne (to chrześcijanie bestialsko mordowali czarownice, a nie na odwrót). Wybierz wolność. Której w ewangelikalnym "Jezusie" nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
dlv_liberales Ojciec Posacki: Harry Potter jest czarownikiem 01.02.09, 08:30 to ktoś traktuje ta książkę poważnie? chyba na mózg upadł i dlatego... demonizować jakąkolwiek ksiażke... to dlaczego nie nałożą ekskomuniki na Jacka Piekare za wizje polski w przenajświętszej rzeczpospolitej? klechom się w dupach przewraca... Odpowiedz Link Zgłoś
sekwana2005 Re: Ojciec Posacki a Harry Potter 01.02.09, 08:36 Ja się śmieję. "znawca mistyki, demonologii, ezoteryzmu, a także konsultant egzorcystów" - dla mnie sam z powieści fantasy wyszedł. A jak jest przeciw Potterowi, to uprawia kult tego, no, przeciwnika Harrego... Odpowiedz Link Zgłoś
layqa20 Re: Ojciec Posacki a Harry Potter 01.02.09, 08:55 Proszę, proszę poważni ludzie bronią bajeczki... Fakt ze nawet ciekawa i wciągająca, ale myślałam że głównie dla gimnazjum i niżej. A i kolejny ochłap dla antykościelnych. napiszcie coś jeszcze, dajcie w tytule "Kościół" i hienki znowu się rzucą. Śmieszne i przewidywalne. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Skąd prawo kościelnych do piętnowania oponentów? 01.02.09, 09:15 Co katolicy takiego w "antykościelności", że upoważnia ich to do nazywania oponentów "hienkami"? Czy aby nie za wiele sobie pozwalacie? Czy nauki kościelne w mniejszym stopniu atakują ludzi niż krytycy religii i kościoła? Moim zdaniem bardziej. Kościół wpoił polskiej opinii potocznej, że walka z nim (na drodze polemiki przecież, a nie terroru) to jakieś obiektywne zło. Tak nie jest. Z każdym jest prawo polemizować. A co do meritum twojego argumentu - jest on marny i chyba wiesz o tym. Tu nie chodzi o żadne "bronienie bajeczki", lecz o bronienie prawa dzieci i młodzieży do niebycia zastraszanymi przez katechizację prowadzoną w państwowych instytucjach. A taka obrona jest sprawą społeczną i to ogromnej wagi. Odpowiedz Link Zgłoś
gobi05 ochłap dla antykościelnych 01.02.09, 09:32 Radziecki? To ty nie tylko o Rosji piszesz, ale i o Jezuitach? Nie chodzi o dyskusję z Kościołem, ale o sposób relacjonowania opinii jednego z uczestników poznańskiego sympozjum. "Wybiórcza" to najłagodniejsze określenie. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 A może jednak 'warto rozmawiać'?... :) 01.02.09, 09:43 > Radziecki? To wszystko na co stać propagatora katolicyzmu wobec krytyki? W Polsce jak na razie - tak. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Skąd prawo kościelnych do piętnowania oponent 01.02.09, 12:02 nick3 napisał: > Tu nie chodzi o żadne "bronienie bajeczki", lecz o bronienie prawa > dzieci i młodzieży do niebycia zastraszanymi przez katechizację > prowadzoną w państwowych instytucjach. To PO CHUSTECZKĘ posyłacie dzieci na te, tak zwane, "katechezy"??? Przecież przymusu jeszcze nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Religia nie ma prawa do zastraszania dzieci. 01.02.09, 12:45 Chyba nie wyglądam na kogoś, kto by posyłał dzieci na katechezę:) Jednak błędy podejścia liberalnego do katechezy (pt. "kto chce niech nie posyła na nią dzieci, a księża mogą mówić, co chcą") są dwa: a) Wpływ opinii kościelnej nie ogranicza się, "jak nożem uciął", do dzieci chodzących na lekcje religii. Gdyż jest to opinia typu moralnego, a taka opinia nigdy nie potrafi i nie chce uznać się za opinię prywatną, lecz ma roszczenie do powszechnego obowiązywania. W szkole, gdzie większość dzieci jest katolickich, oznacza to atmosferę indoktrynacyjnej presji na wszystkich. b) Jawne praktyki psychomanipulacyjne na dzieciach (np. zastraszanie) nie powinny być dopuszczane w państwowych szkołach (a nawet nigdzie indziej) także i w przypadku dzieci, których rodzice się na to zgadzają. Dzieci nie są własnością rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
incipit Katolicka miłość przez ciebie pewnie przemawia 01.02.09, 09:57 Katolicka miłość przez ciebie pewnie przemawia. Chrońcie się przed taką miłością. Zabić, udusić, spalić na stosie z tej miłości mogą. Odpowiedz Link Zgłoś
jankbh Ojciec Posacki: Harry Potter jest czarownikiem 01.02.09, 08:35 Czyzby Harry Potter lepiej sprzedawal sie niz Biblia, ze trzeba posuwac sie do zasad nieuczciwej konkurencji? Nie da sie ukryc, ze jest lepiej i nowoczesniej napisany, a kosciól od prawie dwóch tysiecy lat nie potrafi przedstawic czytelnikom równie porywajacej nowej ksiegi przygód Jahwe. Aha, ojciec konsultant zapomnial o Panu Kleksie, Dänikenie, gatunku Fantasy, Rosemary's Baby, SF - to tez trzeba spalic. Odpowiedz Link Zgłoś
gooralesku Ojciec Posacki: Harry Potter jest czarownikiem 01.02.09, 08:52 Tia... jak Bóg zamienia wode w wino, to się nazywa CUD, jak Harry szczura w kielich, to już tylko okultyzm... Jak Bóg zapładnia cudzą kobietę, to się nazywa NIEPOKALANE poczęcie, jak ja sąsiadkę to już tylko nierząd. Odpowiedz Link Zgłoś
mracek Ojciec Posacki chce zaistniec 01.02.09, 09:05 Ojciec Posacki chce po prostu zaistniec. Chce, zeby go zauwazyly media, zeby zapraszaly go do studia i placily honoraria za jego wystapienia w radiu i telewizji. Odpowiedz Link Zgłoś
gobi05 sympozjum "Magia - cała prawda" 01.02.09, 09:15 Zdaje się, że o. Posacki jedynie _nawiązywał_ do książki J. Rowling, tymczasem artykuł (notatka?) przedstawia jedynie własną interpretację wypowiedzi związanych z Harrym P. Przykra nierzetelność, ale czegóż oczekiwać od GW? Swoją drogą chętnie bym z nim podyskutował na temat magii i H.P. właśnie, ale na pewno nie pod kątem informacji zawartych w artykule. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Większym zabobonem niż magia jest religijny strach 01.02.09, 09:27 "Zabobonem" nazywa się uporczywe i niepodatne na argumenty przekonanie, które swoją siłę czerpie z lęku przekonanego. Jasne jest, że chrześcijańskie demonizowanie magii jest wzorcowym przykładem zabobonu. Jest nim w znacznie większym stopniu niż sama magia, która wcale nie musi opierać się na lęku (po prawdzie, w chrześcijańskim kraju, praktykowanie magii zawsze wymagało raczej nonkonformizmu i odwagi). Odpowiedz Link Zgłoś
bzdigniew Re: Większym zabobonem niż magia jest religijny s 01.02.09, 10:12 Nie przesadzalbym. Prosze pojsc do kosciola - tam magii i zabobonu starczy dla kazdego. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Re: Większym zabobonem niż magia jest religijny s 01.02.09, 14:23 Uważam, że słowa zabobon należy używać zgodnie z jego ściślejszym znaczeniem, bo inaczej straci wszelką moc wyjaśniającą, a stanie się tylko inwektywą na poglądy i praktyki, które komuś (najczęściej "normalnej większości") wydadzą się śmieszne. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek230 Ojcze od Posacki: czy sierotke Marysie wolno? 01.02.09, 10:03 Te Koszalki Opalki tez wygladaja na niezlych czarwonikow. Ja bym na wszelki wypadek spalil dziela wszystkie Marii Konopnickiej. Bojazn Boza gorom! Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Ojcze od Posacki: czy sierotke Marysie wolno 01.02.09, 12:06 jacek230 napisał: > Te Koszalki Opalki tez wygladaja na niezlych czarwonikow. Ja bym na > wszelki wypadek spalil dziela wszystkie Marii Konopnickiej. Bojazn > Boza gorom! A niejaki Mickiewicz z jego "Dziadami", to pies?! Odpowiedz Link Zgłoś
rychu007 Czym się tu podniecać? 01.02.09, 10:19 Ot zwykły dzień w Polsce. Dień w dzień klechy za mordę naród od wieków trzymają i nikomu to nie przeszkadza. Skumbrie w tomacie, skumbrie w tomacie, Chcieliście Polskę, no to ją macie, Skumbrie w tomacie , pstrąg. Odpowiedz Link Zgłoś
kwaczynsky_pan Nie czarownikiem tylko czarodziejem! 01.02.09, 10:48 Widać, że nie czytał, a się mądrzy. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Nie czarownikiem tylko czarodziejem! 01.02.09, 12:08 kwaczynsky_pan napisała: > Widać, że nie czytał, a się mądrzy. Ktoś mi wytłumaczy różnicę między "czarownikiwem" a "czarodziejem"? Bom niekumata w temacie... Odpowiedz Link Zgłoś
kwaczynsky_pan Re: Nie czarownikiem tylko czarodziejem! 01.02.09, 12:57 Najlepiej zapytać fanów Harrego Pottera albo Biblii. Jedni i drudzy po uszy siedzą w tych fantastycznych klimatach. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Czym się różni "czarownik" od "czarodzieja"?... 01.02.09, 16:48 Posacki chyba widzi jakąś istotną różnicę pomiędzy "czarownikiem" a czarodziejem". Czy ktoś wie, na czym ona polega? Odpowiedz Link Zgłoś
janonet4 Ojciec Posacki: Harry Potter jest czarownikiem 01.02.09, 11:07 średniowiecz ,zaniedługo telewizaja ,komtery, gsm,to to też bedzie potepiane-tylko OBOWIĄZEK CHODZIENIA DO KOŚCIŁA BEDZIE!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Ojciec Posacki: Harry Potter jest czarownikiem 01.02.09, 11:54 Bójmy się Boga! A Jego rzecznikiem jest ojciec Posacki. O! Odpowiedz Link Zgłoś
i-chrzescijanka Ojciec Posacki: Harry Potter jest czarownikiem 01.02.09, 12:44 Nie jestem katoliczka, uwazam ze kosciol katolicki bezwstydnie klamie i prowadzi miliony ludzi do zguby. Ale co do Harrego Pottera wyjatkowo w 100% zgadzam sie z tym Jezuita. Czytalam prawie wszystkie czesci tej ksiazki, wiec wiem co ona zawiera. I nigdy nie pozwole mojemu dziecku jej przeczytac, az skonczy 18 lat i bedzie samo decydowalo o tym co czytac. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Biblia uczy nietolerancji wobec wyznawców magii. 01.02.09, 13:01 Religia biblijna uczy nietolerancji wobec ludzi, którzy podzielają jakieś wierzenia magiczne, a także np. wobec wyznawców politeizmu. Szykanuje ich moralnie, głosząc, że są winni jakowejś "zbrodni". Z aprobatą opisuje bestialskie mordowanie ich w czasach starotestamentalnych jako zlecone przez Boga: "Czarownicy żyć nie dasz" Nowy Testament nie zawiera w tej sprawie zaleceń eksterminacyjnych (ani też ich zniesienia!) Jednak utrzymuje nienawiść moralną, która w czasach starotestamentalnych prowadziła do eksterminacji. Nie ma sposobu, by religia, która uczy, że wyznawanie odmiennych wyobrażeń mitologicznych jest "zbrodnią", nie prowadziła w praktyce swoich wyznawców w przypadku zdobycia przez nich dominacji - do rzeczywistej zbrodni. I w niczym nie usprawiedliwia tu religii to, że szerząc moralną nienawiść (tj. napiętnowanie) jednocześnie zastrzegała, że "pomsta należy do Pana". Rzeczywiste owoce takiej nauki w skali społecznej dają się przwidzieć i na mocy logiki materii życiowej są praktycznie nieuniknione, o ile siła pozareligijna im nie przeciwdziała. Religia biblijna za nie odpowiada. Nie wiem, co to jest "zguba" (za którą odpowiedzialność przypisujesz katolicyzmowi). Wiem, co to jest zbrodnia (za która odpowiedzialność przypisuję kultowi biblijnego Boga). Odpowiedz Link Zgłoś
executioner Re: Biblia uczy nietolerancji wobec wyznawców mag 01.02.09, 13:20 nick3 napisał: > Religia biblijna uczy (...) Mądrego to dobrze posłuchać... :)) A która to, dobry człowieku, "religia biblijna"? Judaizm? Który? Jakiś odłam tzw. "chrześcijaństwa"? Który? Wszelkie, dobry człowieku, uproszczenia są zgubne. "Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga, powinni pokazać listy uwierzytelniające." (Julian Tuwim) Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Re: Biblia uczy nietolerancji wobec wyznawców mag 01.02.09, 13:30 > A która to, dobry człowieku, "religia biblijna"? Zgoda. Zarzut częściowo trafny. Ale tylko częściowo:) Przez "religię biblijną" nie rozumiałem oczywiście zwartego systemu twierdzeń, czy jakiegoś jednego wyznania. Jednak znakomita większość historycznie istniejących tradycji odwołujących się do Biblii (w różnych jej wersjach i z różnymi komentarzami) przejawia tak wiele rysów wspólnych, że można z sensem mowić o "religii biblijnej". Istnieje w dwóch odmianach: judaistycznej i chrześcijańskiej. Dlatego mówi się o 'judeochrześcijaństwie'. ("Więcej łączy niż dzieli":) Odpowiedz Link Zgłoś
executioner Re: Biblia uczy nietolerancji wobec wyznawców mag 01.02.09, 13:24 nick3 napisał: > Religia biblijna uczy nietolerancji (...) Mądrego to dobrze posłuchać... :)) A co to jest "tolerancja", wiesz, dobry człowieku? Tolerancja, dobry człowieku, to poszanowanie czyichś poglądów, wierzeń, upodobań, różniących się od własnych. A nie zgadzanie się z tymi poglądami. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Re: Biblia uczy nietolerancji wobec wyznawców mag 01.02.09, 13:35 Wiem, szacowny egzekutorze, co znaczy po polsku słowo "tolerancja". I w takim znaczeniu go używam. Religia biblijna nie uczy "niezgadzania się" z poglądami magicznymi i politeistycznymi. Uczy właśnie nietolerancji: "nieposzanowania" ich. "Nieposzanowania" - to doprawdy eufemistycznie powiedziane:) Uczy bogobojnej trwogi przed nimi oraz wstrętu i odrzucenia dla ich wyznawców. Odpowiedz Link Zgłoś
executioner Ojciec Posacki: Harry Potter jest czarownikiem 01.02.09, 13:07 > Ojciec Posacki: Harry Potter jest czarownikiem Co na to Posacka, że jej ojciec takie głupoty wygaduje? Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 Talib Posacki dał głos:)) Ciekaw jestem jak liczną 01.02.09, 16:54 rzeszę zwolenników maja tacy jak on szamani? Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Analogia z islamem jest bardzo przydatna! 01.02.09, 17:16 Podobnie - muzułmańscy kaznodzieje przypominający wiernym co bardziej brutalne nauki Koranu nie mają wśród europejskich muzułmanów zbyt wielu ochoczych zwolenników. Ale kłopot w tym, że niewielu muzułmanów jest gotowych te nauki otwarcie odrzucić lub zdecydowanie zmienić ich znaczenie. To samo analogicznie z katolikami. Nie chcą zdawać sobie sprawy, że tym sposobem biernie firmują tego typu nauki swojej religii. Odpowiedz Link Zgłoś