hapita 03.02.09, 07:39 Nic się nie zmieni w Ameryce.Obama tak będzie rządził na ile mu pozwolą najbogatsze koncerny związane z wojskiem.Zmieniła się tylko twarz i retoryka.Podobnie jak w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
brzezozka Obama to fircyk a nie prezydent 03.02.09, 09:02 będzie robił dokładnie to co mu każą i na co pozwolą. Jak nie to "ustąpi" jak Kennedy. Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: Obama to fircyk a nie prezydent 03.02.09, 09:42 > będzie robił dokładnie to co mu każą i na co pozwolą. Jak nie to "ustąpi" jak > Kennedy. Daj spokój, nie ma takiej opcji, to już nie te czasy... Mam na myśli "bunt" prezydenta. Obama jest stereowany od dłuższego czasu i jestem przekonany że nie postąpi wbrew zaleceniom. Odpowiedz Link Zgłoś
brzezozka Zawsze znajdzie jakić z Ku Klux Klanu 03.02.09, 09:44 który zrobi to dla "dobra" ojczyzny Odpowiedz Link Zgłoś
japolak Obama ulega 03.02.09, 09:27 Ciekawe, iż identyczne działania raz nazywane są dzikim barbarzyństwem, innym razem obroną wolności i cywilizacji... "Postęp", iż teraz USA będzie mniej porywać i torturować... Prezydent USA mający się podporządkować jakiemuś pałkownikowi, uważającemu iż dalej można więzić ludzi, mimo braków dowodu przestępstwa. Jest taki dyplomatyczny termin "klauzula największego uprzywilejowania" - w uproszczeniu sprowadzający się do tego, że co ty mnie, to ja tobie... Odpowiedz Link Zgłoś
krzysieknn CHANGE sztandarowe hasło Obamy ma 2 znaczenia: 03.02.09, 10:18 CHANGE znaczy zmiana ale też drobne. I jak widać zapowiadana zmiana zamieniła się na drobne.Chameryka to chameryka, obłuda, fałsz i bezczelne kłamstwa. Tyle tylko że podane w czarnym opakowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
michalw4 No to zmienia postać rzeczy... 03.02.09, 12:02 No nie, skoro "krótkoterminowo, na zasadzie tranzytu" i "w ograniczonych wypadkach" oraz przy "zachowaniu pewnych warunków", bo oczywiście nadal "trzeba ścigać złych ludzi" - to przecież naturalne, że musi zostać po staremu. Zaczyna się największe rozczarowanie liberałów. Odpowiedz Link Zgłoś
3m05 Obama NIE ulega 03.02.09, 17:25 Z definicji, jako Prezydent i Glownodowodzacy, Obama nie "ulega" podleglym sobie departamentom czy instytucjom, tylko one podlegajac prezydentowi realizuja jego polityke i wytyczne. Akurat w przypadku Obamy nie zanosi sie na to, zeby zostal on prezydentem "uleglym" komukolwiek. Z wyjatkiem zony oczywiscie. Odpowiedz Link Zgłoś
honeyr Obama zaczyna marnować zaufanie ludzi? 04.02.09, 01:26 Obama nie dostał mandatu na kontynuację najbardziej skompromitowanych i obrzydliwych praktyk Busha, dostał ogromny mandat na zmianę. Zły wiec to wygnał, i może świadczyc, że rację mają ci, którzy uważają Obamę za marionetkę korporacji i pomysłowy fajerwerk systemu dążącego za wszelką cenę do petryfikacji. Odpowiedz Link Zgłoś