Dodaj do ulubionych

OT - Moda a ładność samochodów

16.08.25, 11:45
Tak czytam to forum i widzę wypowiedzi, że ten samochów jest ładny a ten paskudny.
Ulegacie modzie jak egrażyny w temacie kiecek.
Czyli po prostu nie macie swojego gustu.
Obserwuj wątek
    • qqbek Re: OT - Moda a ładność samochodów 16.08.25, 12:37
      To się nam znalazł arbiter elegantiarum, koneser piękna starej Octavii 🤣
      • wybitniemondry Re: OT - Moda a ładność samochodów 16.08.25, 12:44
        qqbek napisał:
        > To się nam znalazł arbiter elegantiarum, koneser piękna starej Octavii 🤣
        >

        Octavia nie jest piękna.
        Kupiłem ją, bo taka była mi potrzebna. Kombi z niezawodnym silnikiem.
        • qqbek Re: OT - Moda a ładność samochodów 16.08.25, 14:00
          Ale to ty twierdzisz, że ulegamy modom.
          Czyli podejrzewasz Galtoma, że swoją piękną jak noc listopadowa Corollę kupił "oczami".
          Albo mnie o to, że przypominającego przewróconą przez wandala budkę telefoniczną up-a kupiłem, bo wybitnie mi się podobał.

          Podoba mi się 406 Coupe mojego szwagra, ale w życiu bym takiego samochodu nie kupił - ma wygląd, ale nic poza tym. Podobało mi się moje X5, ale nie ze względu na wygląd (bo jak każdy SUV wyglądało tak, jak by ktoś żabie słomkę w anżeja wsadził i nadmuchał), a na właściwości jezdne. Ostatni samochód jaki miałem, a który mi się naprawdę podobał, to moje E36 - bardzo estetyczne linie, bardzo wyważone proporcje, klasyczna, trzybryłowa "buda" i ładne wnętrze w jasnym kolorze.
          • galtomone Re: OT - Moda a ładność samochodów 21.08.25, 16:10
            qqbek napisał:

            > Ale to ty twierdzisz, że ulegamy modom.
            > Czyli podejrzewasz Galtoma, że swoją piękną jak noc listopadowa Corollę kupił "
            > oczami".


            Oczywiscie, ze oczami!!! Zajbiscie mi sie akurat ta Toyota podoba. Na tle tego co Toyka produkowala przez lata to Corolla TS (sedan jest fuj) naprawde fajnie sie prezentuje).

            Ale wyglada byl drugarzedny - napierw to czego nie widac.

            Gdybym kupowal oczami to pewnie mialbym teraz nie wiem.... cos innego... Monedo?

            > Podoba mi się 406 Coupe mojego szwagra, ale w życiu bym takiego samochodu nie k
            > upił

            +1

            A potem zrobili 407 coupe ktore jest 🤮
            • qqbek Re: OT - Moda a ładność samochodów 21.08.25, 16:29
              galtomone napisał:

              > A potem zrobili 407 coupe ktore jest 🤮

              406 Coupe projektowało studio Pininfariny, a 407 Coupe jakiś Francuz.
              Zresztą 406 Coupe nie produkował Peugeot tylko Pininfarina właśnie.
              • galtomone Re: OT - Moda a ładność samochodów 21.08.25, 16:34
                Ale jezdzila jak polaczenie Puga z Fiatem ;-)
                • qqbek Re: OT - Moda a ładność samochodów 21.08.25, 21:34
                  galtomone napisał:

                  > Ale jezdzila jak polaczenie Puga z Fiatem ;-)

                  Za miękki jest na drodze, ale nie szoruje w zakrętach lusterkami po krawężnikach (jak robiła moja Micra na przykład) - największą wadą egzemplarza szwagra jest to, że to 136-konne 2.0 jest, połączone z czterobiegowym automatem Aisina, przy którym leniwiec jest "zwinny i szybki".
                  Wykończenie wnętrza jest bez zarzutu - wszędzie skóra, która pomimo wieku (to przecież ponad 20-letni samochód!) nie wygląda źle, komputer pokładowy (i nawigacja - a to jest końcówka 2003 produkcja!), poduszki... nawet tempomat jest, jak być powinno.
        • galtomone Re: OT - Moda a ładność samochodów 21.08.25, 13:16
          wybitniemondry napisał:

          > qqbek napisał:
          > > To się nam znalazł arbiter elegantiarum, koneser piękna starej Octavii 🤣
          > >
          >
          > Octavia nie jest piękna.
          > Kupiłem ją, bo taka była mi potrzebna. Kombi z niezawodnym silnikiem.

          No widzisz... ja mam kombi z niezwadonym silnikiem, zajebicie ekonomiczne a dotego bardzo mi sie pdoba i jest obiektywnie ladnie co w przypadku kombi (patrz Octvia I) nie jest takie oczywiste.
      • waga170 Re: OT - Moda a ładność samochodów 16.08.25, 13:57
        On nie jest arbiter elegantiarum, on jest arbiter potrzebnarum. Taka nowa moda na forum.
    • klemens1 Re: OT - Moda a ładność samochodów 16.08.25, 18:20
      W kwestii mody, to teraz modne są wykończenia czarne (np. lusterka już NIE w kolorze nadwozia) i nie chromy. Stąd mamy np. "pakiet Black" za ponad 4 tys.
      W czym to jest gorsze/lepsze od poprzedniej mody? Niczym - chodzi o stwarzanie sztucznego popytu. I lemingi to łykają.

      Natomiast w kwestii podobania się kształtu powyginania blach - tak było zawsze i tu, trzeba przyznać, moda nie ma na to jakiegoś dużego wpływu.
      Jeżeli już, to jest moda na wysokie kioski na kółkach i coraz cięższe auta. Dziwne to w kontekście szalejącego oszołomstwa ekologicznego.
    • wislok1 Re: OT - Moda a ładność samochodów 16.08.25, 20:52
      No, ale to normalne, ze ludzie kupuja ladne auta....

      Do tego WIELU, nie wszyscy chca, zeby auto dodatkowo spelnialo ich wymagania techniczne

      Jak uda sie te 2 sprawy polaczyc, to jest OK

      Nic w tym zlego nie ma...

      A moda samochodowa sie zmienia...

      Gdyby ktos przeniosl w czasie najnowsze SUVY BMW do Monachium w 1914 roku, to ludzie by kompletnie zglupieli i nie wiedzieli, co to jest...
      • qqbek Re: OT - Moda a ładność samochodów 16.08.25, 22:05
        wislok1 napisał:

        > No, ale to normalne, ze ludzie kupuja ladne auta....

        Ładne?
        Moda na SUV-y i crossover-y temu przeczy.

        > Do tego WIELU, nie wszyscy chca, zeby auto dodatkowo spelnialo ich wymagania te
        > chniczne

        Ta, jacha, dlatego najpopularniejszą marką w Polsce jest Toyota 🤣
        Gdyby ludzie mieli jakieś "wymagania techniczne" poza niezawodnością produktów, to Toyota nie byłaby w pierwszej piątce nawet.

        > Jak uda sie te 2 sprawy polaczyc, to jest OK
        >
        > Nic w tym zlego nie ma...

        No poza tym, że prawie wymarły ładne samochody.

        > Gdyby ktos przeniosl w czasie najnowsze SUVY BMW do Monachium w 1914 roku, to l
        > udzie by kompletnie zglupieli i nie wiedzieli, co to jest...

        Gdyby ktoś je przeniósł wstecz w czasie o 30, a nie 110 lat, to też by zgłupieli.
        • wislok1 Re: OT - Moda a ładność samochodów 16.08.25, 23:03
          Ilu ludzi tyle opinii..............
        • dodekanezowiec Re: OT - Moda a ładność samochodów 17.08.25, 07:13
          Qqbek prezentujesz swoje subiektywne poglądy ze cos jest ladne a coś jest brzydkie. Niestety o ile doceniam Twoj dowcip i inteligencje, tak jesteś coraz bardziej irytujący i zarozumiały.
          • dodekanezowiec Re: OT - Moda a ładność samochodów 17.08.25, 07:23
            Moda to moda. Przez jakies tam 50 lat klepano garbusa, potem z jakies 50 golfa, teraz moda np.na t roca.
            • qqbek Re: OT - Moda a ładność samochodów 17.08.25, 13:28
              dodekanezowiec napisał:

              > Moda to moda. Przez jakies tam 50 lat klepano garbusa, potem z jakies 50 golfa,
              > teraz moda np.na t roca.

              Garbus był bieda-autem na czasy powojenne.
              Jedynym powodem, dla którego z Wolfsburga nie wywieziono w 1945 ocalałych maszyn (tytułem reparacji wojennych dla Wielkiej Brytanii) był fakt, że specjalna komisja rządowa (wiadomo, socjaliści w UK do wszystkiego musieli powołać "specjalną komisję rządową") uznała ten samochód za przestarzały konstrukcyjnie i niezdolny do konkurowania z produktami brytyjskiej motoryzacji (sic!).
              Golfa, pierwszego, projektowali Włosi i mógł się on naprawdę podobać.

              Jak porównam T-Roc-a z innymi crossoverami, to konserwatyzm stylistyczny VW trzeba mu zaliczyć na plus.
              Zobaczymy, jak ten nowy się będzie prezentował w rzeczywistości (bo ze zdjęć to teraz trudno cokolwiek wywnioskować).

              A co do kołka w anżeju, może rzeczywiście trzeba by go było czasami zluzować, słuszna uwaga - po prostu podobają mi się klasyczne sedany, czy to będzie BMW 501 (anioł baroku), Jaguar Mk. II, Lancia Flamina czy Chrysler 300C, ale rzeczywiście nie wszystkim muszą się przecież one podobać.
          • hrasier_2 Re: OT - Moda a ładność samochodów 17.08.25, 09:33
            dodekanezowiec napisał:

            > Qqbek prezentujesz swoje subiektywne poglądy ze cos jest ladne a coś jest brzyd
            > kie. Niestety o ile doceniam Twoj dowcip i inteligencje, tak jesteś coraz bardz
            > iej irytujący i zarozumiały.
            To jest tak jak się zjadło siedem rozumów i w każdym wątku trzeba zabrać głos.
        • wislok1 Re: OT - Moda a ładność samochodów 17.08.25, 21:14
          Auto z 1914 roku

          warsztatowiec.info/wp-content/uploads/2022/08/Graf-Stift-Double-Phaeton-portada.jpg
          • waga170 Re: OT - Moda a ładność samochodów 18.08.25, 01:57
            wislok1 napisał:

            > Auto z 1914 roku
            >
            > warsztatowiec.info/wp-content/uploads/2022/08/Graf-Stift-Double-Phaeton-portada.jpg

            ARCYDZIELO na rowni z Wenus z Milo albo o oczko wyzej.
            • wislok1 Re: OT - Moda a ładność samochodów 18.08.25, 19:20
              Lepsze, bo Wenus z Milo urabali rece, a to auto jest cale
              • engine8t Re: OT - Moda a ładność samochodów 18.08.25, 23:40
                wislok1 napisał:

                > Lepsze, bo Wenus z Milo urabali rece, a to auto jest cale

                Ale Venus z Milo dzis tak samo "przydatna" w swojej roli i bys mogl spokojnie "przejechac" a tym gratem gdzie bys dojechal?
                • wislok1 Re: OT - Moda a ładność samochodów 19.08.25, 20:37
                  Wenus z Milo sluzyla tylko do ozdoby, cos trzeba bylo umiescic w palacu, zeby zaszpanowac waznym gosciom, np. gola kobitke wyrzezbiona i nazwac ja jakos, np. Afrodyta

                  Potem Rzymianie zmienili Afrodyte na Wenus

                  A ze wyrzebiona kobitke znaleziono na wyspie Milos, to mamy Wenus z Milos

                  Turasy wtedy masowo sprzedawali starozytne rzezby, wazy, plaskorzezby, itp.
                  kupcom z zachodu Europy
                  Dla nich to byl biznes, tanio pozbywali sie tego, co ich zdanim bylo calkowicie bez wartosci, po powstalo przed powstaniem islamu
        • vogon.jeltz Re: OT - Moda a ładność samochodów 18.08.25, 00:10
          > Gdyby ludzie mieli jakieś "wymagania techniczne" poza niezawodnością produktów, to Toyota nie byłaby w pierwszej piątce nawet.

          Znaczy - jakie konkretnie wymagania techniczne masz na myśli? Toyota oprócz tego, że jest niezawodna, to jeszcze: nie gnije jak inne japońce, ma doskonały zespół napędowy, który przez dekady o lata wyprzedzał konkurencję (wciąż inne firmy nie wymyśliły w kwestii hybryd nic lepszego), ergonomia na najwyższym poziomie, to czego ci brakuje? Że nie prowadzi się w zakrętach jak BMW? W odróżnieniu od innych wymienionych cech, to potrzebne jest promilom użytkowników n
          • qqbek Re: OT - Moda a ładność samochodów 18.08.25, 19:37
            vogon.jeltz napisał:

            > Znaczy - jakie konkretnie wymagania techniczne masz na myśli?

            Żeby się to choć trochę prowadziło z przyjemnością?
            Ja wiem, za wysokie progi.

            > Toyota oprócz teg
            > o, że jest niezawodna, to jeszcze:

            (i tutaj Vogon wymienia kolejne zalety dotyczące niezawodności, ale po kolei)

            > nie gnije jak inne japońce,

            Zdaniem Szwedów gnije gorzej niż niektóre japońce i porównywalnie do pozostałych.
            Link
            Jak ci się nie chce otwierać - oceniono zabezpieczenie antykorozyjne kilkudziesięciu marek, oceniając je od 5 (najlepsze - tą ocenę dostało tylko Porsche, 4,7 miał Jaguar, 4,5 Nio, 4,1 BMW, potem kolejno (od 4.0 do 3.6 - Audi, Mini, Mercedes, Renault, Volkswagen, Seat).
            Z marek japońskich powyżej przeciętnej (3,1) jest tylko Lexus (3,3).
            Potem mamy Nissana 2,7 (wyżej - 3,0 - oceniono chińskiego BYD, i koreańce - KIA i Hyundai ex-aequo po 2,9).
            Na 29. miejscu Mazda (2,3)
            Dopiero na 31. (na 40) Toyota.

            > ma doskonały ze
            > spół napędowy, który przez dekady o lata wyprzedzał konkurencję (wciąż inne fir
            > my nie wymyśliły w kwestii hybryd nic lepszego),
            Ale to nadal "niezawodność".

            > ergonomia na najwyższym poziom
            > ie,
            CH-R jechał?
            Chyba nie.

            > to czego ci brakuje? Że nie prowadzi się w zakrętach jak BMW? W odróżnieniu
            > od innych wymienionych cech, to potrzebne jest promilom użytkowników n

            Ale mi akurat potrzebne.
            No i mogłoby nie gnić dwa razy gorzej od BMW.
            • qqbek Re: OT - Moda a ładność samochodów 18.08.25, 19:38
              Linki zapomniałem: autokult.pl/zardzewieje-czy-nie-szwedzi-sprawdzili-ktore-auta-najlepiej-opieraja-sie-korozji,6986021005159072a
              • dodekanezowiec Re: OT - Moda a ładność samochodów 18.08.25, 21:36
                qqbek napisał:

                > Linki zapomniałem: autokult.pl/zardzewieje-czy-nie-szwedzi-sprawdzili-ktore-auta-najlepiej-opieraja-sie-korozji,6986021005159072a
                >
                Jednakowoż to chyba testy w warunkach szwedzkich. W Polsce auta z końcówki stawki mogą nie mieć tak zle, jeszcze jak ktos ktos ma garaz, chocby podziemny.
                A vogon cos mial/ma cos wspólnego z Wlochami?
                Glupi jest nie ten ktory czegos nie wie i pyta, ale ten ktory nie wie i boi sie zapytać:)
                • qqbek Re: OT - Moda a ładność samochodów 18.08.25, 21:49
                  dodekanezowiec napisał:

                  > Jednakowoż to chyba testy w warunkach szwedzkich. W Polsce auta z końcówki staw
                  > ki mogą nie mieć tak zle,

                  Biorąc pod uwagę tony soli zużywane przez samorządy co trochę choć śnieg popada?

                  > jeszcze jak ktos ktos ma garaz, chocby podziemny.

                  Może jak ma ogrzewany, to i tak.

                  > A vogon cos mial/ma cos wspólnego z Wlochami?

                  Nadal ma - stąd też jego obserwacje o "nierdzewieniu" Toyot mogą się mocno różnić od tego, co się dzieje w Polsce. We Włoszech nadal pełno Fiatów 500, czy pierwszych Pand, które u nas już dawno pocięto na żyletki Polsilver.

                  > Glupi jest nie ten ktory czegos nie wie i pyta, ale ten ktory nie wie i boi sie
                  > zapytać:)

                  Ale Vogon wymienił tylko niezawodność (w tym zabezpieczenia antykorozyjnego nadwozi, w co śmiem wątpić) i ergonomię (co na podanym przeze mnie przykładzie CH-R bardzo łatwo uwalić).

                  Ja wiem, że Toyota to najpopularniejsza marka w Polsce, że hybrydy robią po pół miliona kilometrów bez wymiany oleju w napędzie "z palcem w Anżeju", że są bardzo oszczędne na tle innych aut (zresztą wystarczy popatrzeć na flotę firm taksówkowych/Ubera/Bolta/Freenow, żeby się o tym przekonać), ale ani to ładne, ani tym bardziej dające satysfakcję z jazdy.

                  100 kkm na jednych oponach z Golfa up-em nijak nie pobiję.
                  Golf był do "turlania się", up jest do nierozsądnej zabawy.
                  Kiedyś w Skodach 105/120/130 kładło się 50 kg worek cementu do bagażnika, żeby to "jakoś jeździło"... VW usunął z miejskiego upa ponad 50 kg z przeciążonego przodu i walnął 250 kg przy samej podłodze - od foteli z przodu po bagażnik - czy wiesz jak to fajnie jeździ dzięki temu? Ja wiem 🤪
                  • dodekanezowiec Re: OT - Moda a ładność samochodów 19.08.25, 13:59
                    Qqbek a co to jest snieg?
                    • qqbek Re: OT - Moda a ładność samochodów 19.08.25, 14:04
                      dodekanezowiec napisał:

                      > Qqbek a co to jest snieg?

                      Takie białe g. co czasem u nas na wschodzie jeszcze pada z nieba w zimie, a wtedy samorządy (które jak drewno ci Indianie z dowcipu, 5 lat już sól drogową zbierały na atak ciężkiej zimy) walą tonami drugie białe g. na to pierwsze, ze (słusznym poniekąd) założeniem, że większość kierowców nie jest przyzwyczajona do tego pierwszego białego g. na drodze i dostanie małpiego rozumu, jak tym drugim białym g. zaraz nie posypią (w porównywalnych ilościach nierzadko).
              • vogon.jeltz Re: OT - Moda a ładność samochodów 19.08.25, 15:08
                A, jest i link. No ale dalej niewiele z niego wynika poza końcową klasyfikacją, która równie dobrze może być z prezydenta.
                • dodekanezowiec Re: OT - Moda a ładność samochodów 19.08.25, 19:40
                  vogon.jeltz napisał:

                  > A, jest i link. No ale dalej niewiele z niego wynika poza końcową klasyfikacją,
                  > która równie dobrze może być z prezydenta.

                  To jest o ile pamietam ze Szwecji.
                  Większość jakichś testów aut jest z Niemiec.
                  Ciekaw jestem publikacji testów itp.z Francji, Korei Płd. i Japonii.
            • vogon.jeltz Re: OT - Moda a ładność samochodów 19.08.25, 15:06
              > (i tutaj Vogon wymienia kolejne zalety dotyczące niezawodności, ale po kolei)

              No to jak to wszystko jest "niezawodnością", to co - oprócz mitycznej "przyjemności z prowadzenia" nią nie jest?

              > Zdaniem Szwedów gnije gorzej niż niektóre japońce i porównywalnie do pozostałych.
              > Link

              Nie dałeś linka. Zatem nic nie wiemy o metodologii tego zestawienia.

              Tak na oko widuję jednak więcej starych Toyot niż Mazd, Hond czy Nissanów (nawet w stosunku do ich całkowitego udziału w populacji), co oznacza, że może jednak aż tak nie gniją.

              > Ale to nadal "niezawodność".

              Konstrukcja hybrydowego zespołu napędowego to nie tylko niezawodność, ale też bezobsługowość, ekonomia eksploatacji i komfort prowadzenia.

              > CH-R jechał?
              > Chyba nie.

              W sensie że obsługa CHR jest nieergonomiczna? W jaki sposób?

              > Ale mi akurat potrzebne.

              Ale twoje potrzeby są - jak wynika ze statystyk sprzedaży - mocno niszowe.
              • qqbek Re: OT - Moda a ładność samochodów 19.08.25, 20:31
                vogon.jeltz napisał:

                > Tak na oko widuję jednak więcej starych Toyot niż Mazd, Hond czy Nissanów (nawe
                > t w stosunku do ich całkowitego udziału w populacji), co oznacza, że może jedna
                > k aż tak nie gniją.

                Artykuł dotyczył aut nowych/w miarę nowych.
                No i piszesz do kogoś, kto do niedawna prawie 30-letnim Nissanem jeździł :)

                > Konstrukcja hybrydowego zespołu napędowego to nie tylko niezawodność, ale też b
                > ezobsługowość, ekonomia eksploatacji i komfort prowadzenia.

                Dobra - niezawodność, bezobsługowość i ekonomia - tak - ale jak to ma się do komfortu prowadzenia?

                > W sensie że obsługa CHR jest nieergonomiczna? W jaki sposób?

                Bo to czołg jest - zachlapie tylną kamerę i nie widzisz nic - lusterka "modne" małe, tylna krawędź poprowadzona tak wysoko, że obejrzenie się do tyłu niewiele da.
                Do tego ciasne w środku (a duży nie jestem).
                W up-ie siadam wygodnie (a nawet dwumetrowego kumpla posadziłem raz) - w CH-R jakoś nie mogłem znaleźć wygodnej pozycji.

                > Ale twoje potrzeby są - jak wynika ze statystyk sprzedaży - mocno niszowe.

                Ale to forum "Auto-Moto" jest, a nie "szydełkowanie po 60-tce", czy "jazda lewym pasem autostrady 100 km/h, przy wolnym prawym".
                Wszystkie Toyoty które prowadziłem prowadzą się "plastikowo", a do tego, tak jak starsze "francuzy" zbytnio izolują kierowcę od tego co dzieje się z samochodem i mają tendencję do "pływania" w zakrętach, czego bardzo nie lubię.
                Ze statystyk sprzedaży wynika, że ludzie cenią niezawodność, a nie cenią właściwości jezdnych - i tylko tyle.
                • vogon.jeltz Re: OT - Moda a ładność samochodów 21.08.25, 15:13
                  > No i piszesz do kogoś, kto do niedawna prawie 30-letnim Nissanem jeździł :)

                  A przed Nissanem jeździłeś Peugeotem 1007. Ty jesteś creep i weirdo.

                  > Dobra - niezawodność, bezobsługowość i ekonomia - tak - ale jak to ma się
                  > do komfortu prowadzenia?

                  Normalnie: wszystko chodzi płynniutko, przez 80% czasu (zależy od sposobu użytkowania) cichutko, nie musisz bawić się w "kickdowny", wachlowanie łopatkami, błyskawiczna reakcja na naciśnięcie gazu - od razu obroty wędrują w okolice mocy maksymalnej (choć głupki narzekają, że wyje).

                  > Bo to czołg jest - zachlapie tylną kamerę i nie widzisz nic - lusterka "modne" małe,
                  > tylna krawędź poprowadzona tak wysoko, że obejrzenie się do tyłu niewiele da.

                  Że CHR to czołg to ja wiem. Mówiłem o ergonomii obsługi - tutaj nie można Toyocie absolutnie nic zarzucić. Jest inaczej niż w VW, ale wszystko na swoim miejscu. I zdaje się, że nawet w najnowszych modelach nie ma "ekranozy".

                  > Ale to forum "Auto-Moto" jest

                  No i? Od kiedy jedynym kryterium oceny samochodu jest niemierzalna "przyjemność z prowadzenia"?

                  > Wszystkie Toyoty które prowadziłem prowadzą się "plastikowo", a do tego,
                  > tak jak starsze "francuzy" zbytnio izolują kierowcę od tego co dzieje się z samochodem

                  Uwielbiałem, jak hydro w starym Citroenie izolowało mnie od tego, co dzieje się z samochodem.

                  > Ze statystyk sprzedaży wynika, że ludzie cenią niezawodność, a nie cenią właściwości jezdnych

                  Bo też 99% z nich nigdy z tych właściwości nie skorzysta. Sądząc po liczbie kierowców, którzy cisną po hamplach przed każdym zakrętem (takim, gdzie ja "plastikową" Toyotą - nie) - nawet nie potrafiliby.
                • klemens1 Re: OT - Moda a ładność samochodów 22.08.25, 20:23
                  qqbek napisał:

                  > Wszystkie Toyoty które prowadziłem prowadzą się "plastikowo", a do tego, tak ja
                  > k starsze "francuzy" zbytnio izolują kierowcę od tego co dzieje się z samochode
                  > m i mają tendencję do "pływania" w zakrętach, czego bardzo nie lubię.

                  Okazjonalnie jeździłem toyotami (wypożyczanymi a ostatnio camry na jeździe próbnej) i nie wiem, o jakiej "izolacji" piszesz.
                  Normalnie jeździ, skręca, trzyma kurs jak trzeba. Nic nie pływało w zakrętach.

                  • engine8t Re: OT - Moda a ładność samochodów 22.08.25, 20:32
                    klemens1 napisał:

                    > qqbek napisał:
                    >
                    > > Wszystkie Toyoty które prowadziłem prowadzą się "plastikowo", a do tego,
                    > tak ja
                    > > k starsze "francuzy" zbytnio izolują kierowcę od tego co dzieje się z sam
                    > ochode
                    > > m i mają tendencję do "pływania" w zakrętach, czego bardzo nie lubię.
                    >
                    > Okazjonalnie jeździłem toyotami (wypożyczanymi a ostatnio camry na jeździe prób
                    > nej) i nie wiem, o jakiej "izolacji" piszesz.
                    > Normalnie jeździ, skręca, trzyma kurs jak trzeba. Nic nie pływało w zakrętach.
                    >

                    "izolacja" tzn ze jadac nie czujesz sie ze jestes "czescia samochodu" ale pasazerem czy workiem kartofli w bagazniku a wiec przedmiotem ktory reaguje i znajduje sie tam gdzie auto ale reaguje zupelnie inaczej niz sam samochod.
                    • klemens1 Re: OT - Moda a ładność samochodów 22.08.25, 21:08
                      engine8t napisał:

                      > "izolacja" tzn ze jadac nie czujesz sie ze jestes "czescia samochodu" ale pasa
                      > zerem czy workiem kartofli w bagazniku a wiec przedmiotem ktory reaguje i znajd
                      > uje sie tam gdzie auto ale reaguje zupelnie inaczej niz sam samochod.

                      A ty reagujesz tak, jak samochód. Podaj przykład takiej reakcji.

                      • trypel Re: OT - Moda a ładność samochodów 22.08.25, 21:14
                        Ciężko niewidomemu opisać kolory.
                        Ja to zrozumiałem jak ktos probowal mi wytlumaczyc roznice w odbiorze muzyki pomiędzy głośniczkiem bt z Ikei za 79 pln a kolumnami ze wzmacniaczem i sprzętem za milion. Ja tej roznicy nie słyszę. Ale moze ona faktycznie jest.
                        • vogon.jeltz Re: OT - Moda a ładność samochodów 22.08.25, 21:48
                          > Ja to zrozumiałem jak ktos probowal mi wytlumaczyc roznice w odbiorze muzyki
                          > pomiędzy głośniczkiem bt z Ikei za 79 pln a kolumnami ze wzmacniaczem i
                          > sprzętem za milion. Ja tej roznicy nie słyszę. Ale moze ona faktycznie jest.

                          Różnica w brzmieniu oczywiście jest. Na przykład: poskładałem córce zestaw audio z klocków Pioneera z lat 80. (oczywiście nie za milion, tylko za coś bliżej stówki) i brzmi to ZUPEŁNIE inaczej niż nowy sprzęt Hi-Fi, nie mówiąc o głośniczka bluetooth. Natomiast dla odbioru muzyki ma to znaczenie marginalne, czy raczej - co kto lubi i co się komu podoba.
                          • trypel Re: OT - Moda a ładność samochodów 22.08.25, 21:56
                            No niby jest a ja jej nie słyszę.
                            Ale jak pisze ze czuje czy auto jest rwd czy fwd a jak jest awd to czuje czy bardziej pcha czy ciągnie to mi nie wierzą.
                            • qqbek Re: OT - Moda a ładność samochodów 22.08.25, 22:35
                              trypel napisał:

                              > No niby jest a ja jej nie słyszę.
                              > Ale jak pisze ze czuje czy auto jest rwd czy fwd a jak jest awd to czuje czy ba
                              > rdziej pcha czy ciągnie to mi nie wierzą.

                              Bo to trzeba lubić samochody.
                              A nie rozpoznać różnicy RWD czy FWD przy pierwszym skręcie i przyśpieszeniu to już analfabetyzm motoryzacyjny (albo moc poniżej 60 KM na osi napędzanej, bo wtedy rzeczywiście może nie być "czego czuć").
                      • engine8t Re: OT - Moda a ładność samochodów 22.08.25, 21:30
                        klemens1 napisał:

                        > engine8t napisał:
                        >
                        > > "izolacja" tzn ze jadac nie czujesz sie ze jestes "czescia samochodu" al
                        > e pasa
                        > > zerem czy workiem kartofli w bagazniku a wiec przedmiotem ktory reaguje i
                        > znajd
                        > > uje sie tam gdzie auto ale reaguje zupelnie inaczej niz sam samochod.
                        >
                        > A ty reagujesz tak, jak samochód. Podaj przykład takiej reakcji.
                        >


                        Jak tego nie rozumeisz to znaczy ze musisz pojezdzic innymi samochodami aby to "poczuc".
                        • vogon.jeltz Re: OT - Moda a ładność samochodów 22.08.25, 21:44
                          > Jak tego nie rozumeisz to znaczy ze musisz pojezdzic innymi samochodami aby to "poczuc".

                          Ale miałeś podać przykład takiej reakcji "jak samochód".
                          • qqbek Re: OT - Moda a ładność samochodów 22.08.25, 22:51
                            vogon.jeltz napisał:

                            > > Jak tego nie rozumeisz to znaczy ze musisz pojezdzic innymi samochodami a
                            > by to "poczuc".
                            >
                            > Ale miałeś podać przykład takiej reakcji "jak samochód".

                            Może za engine odpowiem - jak miałem, bardzo długo, to E36 z silniczkiem od kosiarki (1,6) to wsiadając do samochodu czułem, że przypinam go do anżeja.
                            To było tak doskonale wyważone auto, tak przekazujące "z fotela do anżeja" wszystko, co się z nim dzieje, że czuć dało się wszystko... nawet jak mi jakiś dziadzia, na śniegu, wymusił wyjeżdżając spod marketu (oj naście lat temu) i poszedłem dwoma długimi ślizgami, żeby mu się w tą Skodzinę nie wbić, to miałem poczucie pełnej kontroli nad tym, co się dzieje - uratowałem całą sytuację, choć przy typowym kierowcy skończyłoby się wciśnięciem hamulca i wbiciem się w drzwi wymuszającego (z niewiele zredukowaną prędkością, bo śnieg akurat świeży leżał).

                            Zafiry nie "czuję", tzn. wiem gdzie ma granice, ale mimo wszystko bym się nie ośmielił próbować je przekroczyć.
                            W E36, E53 czy teraz w upie - z chęcią je teraz eksploruję, bo mam poczucie pełnego "zespolenia" z samochodem.
                            Wiem, że to trudne do opisania, ale nawet ten miejski "bzyczek" oferuje dużo więcej pod względem tzw. "komfortu prowadzenia", niż duże landary.

                            Ktoś, kto nie lubi jeździć "bliżej granicy przyczepności", w bezpiecznym otoczeniu, i nie potrafi samochodu po zerwaniu tej przyczepności opanować nie zrozumie...
                            • vogon.jeltz Re: OT - Moda a ładność samochodów 22.08.25, 23:19
                              > Ktoś, kto nie lubi jeździć "bliżej granicy przyczepności", w bezpiecznym otoczeniu,
                              > i nie potrafi samochodu po zerwaniu tej przyczepności opanować nie zrozumie...

                              Dostałem kiedyś w prezencie od Zofii szkolenie z techniki jazdy na torze w Bednarach (zajebista sprawa, polecam). W programie był m.in. slalom techniczny, hamowanie z omijaniem przeszkody, płyta poślizgowa, slalom z tylnymi kołami (nienapędzanymi) na wózkach itp. Poza tym ostatnim, gdzie był dla wszystkich Focus trójeczka, pozostałe elementy szkolenia robiło się na własnych samochodach - a ja miałem wtedy mięciutką, bujającą i doskonale izolującą od drogi Xantię na hydro. Ale jakoś we wszystkich konkurencjach miałem czasy takie same albo i lepsze, niż inni uczestnicy na jakichś "twardych" VW czy BMW.
                              • engine8t Re: OT - Moda a ładność samochodów 23.08.25, 02:11
                                vogon.jeltz napisał:

                                > > Ktoś, kto nie lubi jeździć "bliżej granicy przyczepności", w bezpiecznym
                                > otoczeniu,
                                > > i nie potrafi samochodu po zerwaniu tej przyczepności opanować nie zrozum
                                > ie...
                                >
                                > Dostałem kiedyś w prezencie od Zofii szkolenie z techniki jazdy na torze w Bedn
                                > arach (zajebista sprawa, polecam). W programie był m.in. slalom techniczny, ham
                                > owanie z omijaniem przeszkody, płyta poślizgowa, slalom z tylnymi kołami (niena
                                > pędzanymi) na wózkach itp. Poza tym ostatnim, gdzie był dla wszystkich Focus tr
                                > ójeczka, pozostałe elementy szkolenia robiło się na własnych samochodach - a ja
                                > miałem wtedy mięciutką, bujającą i doskonale izolującą od drogi Xantię na hydr
                                > o. Ale jakoś we wszystkich konkurencjach miałem czasy takie same albo i lepsze,
                                > niż inni uczestnicy na jakichś "twardych" VW czy BMW.

                                Ja uznaje polise Sprzedawcow Porsche. - jak ci opony na zakrecie nie piszcza tzn ze jedziesz za wolno. :))
                                Oczywiscie mowimi o poawznych oponach dopowaznej jazdy.
                                Ja robilem jako woluntariusz na podobnych imprezach i mialem koszulke z napisem "Coach". Dawniej bylo to Instructor ale jak podniesli ceny to zzmienil tytul LOL
                                Na takich imprezach nie liczy sie az tak bardzo jakie masz auto ale jakimi jestes kierowca i jak potrafisz wykorzystywac zachowanie i charakterystyke auta jakim jezdzisz.
                                Z wyjatkiema paru testow - liczy sie plynnosc i wykorzystanie "przerzucania" wagi z jednej strony na druga a wiec synchronizacja kierwonicy, gazu, hamulca i sprezyn w aucie.. co wlasciwie zrobione pomaga a niewlaciwie bardzo przeszkadza.
                                No ale juz na polizgu czy "double emergency line change" to liczy sie jakie masz auto i jakie opony ale tylko jesli potrafisz to wykorzystac.

                                A auto ktore mialem i maja fabrycznie " kontakt z droga i kierowca" to
                                E30 M3, E46 M3 i E36 M roadster, E34 M5, E90 335i ma ale po zmianie amortyzatorow i opon. podbnie E28 535 i tam zmienilem i amortyzatory i sprezyny i opony i felgi zrobilo sie "twarde" pod D ale szlo w zakrety jak w ksiazce pisza.
                                E39 530i jak fabryka dala bylo niezle a i E60 545i bylo - pomimo ze ciezkie, to calkiem dobrze zbalansowane a ze mialo elektonicznie kontrolowane drazki skretne wiec pomimo wagi przez zakrety szlo "szybko i plasko" bo drazki przestwaly byc skretne :)
                                Jedyne co "puszczalo" to opony i tu nie mozna bylo zaniedbywac bo mozna bylo byc bardzo zaskoczonym ze fizyka jednak pracuje.
                                Zwykle jezdze na Michelinach i te zwykle "ostrzegaja" ze sa na granicy przyczepnosci i kiedys zalozylem Yokohama a te trzymaly o wiele dluzej niz Micheliny ale "puszczaly" bez ostrzezenia a to bylo niebezpieczne
                                A wiec najwazniejszym manewrem do opnowania bylo wychodzenie z poslizgu. Ale unas drogi szerokie :)
                        • klemens1 Re: OT - Moda a ładność samochodów 24.08.25, 11:45
                          engine8t napisał:

                          > > A ty reagujesz tak, jak samochód. Podaj przykład takiej reakcji.
                          > >
                          > Jak tego nie rozumeisz to znaczy ze musisz pojezdzic innymi samochodami aby to
                          > "poczuc".

                          Jeżdżę różnymi samochodami, bo często samochody wynajmuję.
                          Ale teraz mowa nie jest o mnie ani o moim rozumieniu czy też o tym co "muszę", tylko o tobie.
                          Podaj przykład swojej reakcji "jak samochód".

                          • engine8t Re: OT - Moda a ładność samochodów 24.08.25, 19:06
                            klemens1 napisał:

                            > engine8t napisał:
                            >
                            > > > A ty reagujesz tak, jak samochód. Podaj przykład takiej reakcji.
                            > > >
                            > > Jak tego nie rozumeisz to znaczy ze musisz pojezdzic innymi samochodami a
                            > by to
                            > > "poczuc".
                            >
                            > Jeżdżę różnymi samochodami, bo często samochody wynajmuję.
                            > Ale teraz mowa nie jest o mnie ani o moim rozumieniu czy też o tym co "muszę",
                            > tylko o tobie.
                            > Podaj przykład swojej reakcji "jak samochód".
                            >

                            No to skoro tylko wynajamujesz i po tym ocenisz to musisz wiedziec ze nie ma nic bardziej "zerowego" pod wiekszoscia wzgledow - przynajmnje jest taki streotyp, niz auto z wynajmu.

                            • klemens1 Re: OT - Moda a ładność samochodów 25.08.25, 08:34
                              engine8t napisał:

                              > No to skoro tylko wynajamujesz i po tym ocenisz to musisz wiedziec ze nie ma ni
                              > c bardziej "zerowego" pod wiekszoscia wzgledow - przynajmnje jest taki streotyp
                              > , niz auto z wynajmu.
                              >
                              Przeczytaj jeszcze raz powoli:
                              teraz mowa nie jest o mnie ani o moim rozumieniu czy też o tym co "muszę",
                              tylko o tobie.
                              Podaj przykład swojej reakcji "jak samochód".
            • galtomone Re: OT - Moda a ładność samochodów 21.08.25, 13:30
              qqbek napisał:

              > vogon.jeltz napisał:
              >
              > > Znaczy - jakie konkretnie wymagania techniczne masz na myśli?
              >
              > Żeby się to choć trochę prowadziło z przyjemnością?
              > Ja wiem, za wysokie progi.

              Mnie sie Corolla bardzo przyjemnie jezdzi.
              Jest duzo ciekawsza w odczuciach zza kierownicy niz Avenis I i II ktore mialem

              BMW to to nie jest, ale ja tez nie chcialem BMW.

              > Zdaniem Szwedów gnije gorzej niż niektóre japońce i porównywalnie do pozostałyc
              > h.

              W sobote oddaje swoja do konserwacji, to bedzie widac jak wyglada po 6 latach na naszych drogach.

              > > ma doskonały ze
              > > spół napędowy, który przez dekady o lata wyprzedzał konkurencję (wciąż in
              > ne fir
              > > my nie wymyśliły w kwestii hybryd nic lepszego),
              > Ale to nadal "niezawodność".

              No nie do konca bo to tez jednak jakosc jezdzania.

              Wszedzie tam, gdzie hybryda ma skrzynie biegow musi np. zredukowac bieg... a czasem i dwa biegi (jeden dla silnika soalinowego a drugi dla elektrycznego) i to zawsze bedzie wolnijesze do eCVT, gdzie naciskasz gaz, silnik elektryczny od razu zaczyna dawac moc a spalinowy (jesli akurat nie dziala) dolacza sie natychmiast.

              Przyznam szczerze, ze spodziewalem sie, ze moje cale 122KM beda dosc rachitycznie jezdzic.... tymczasem elasttcznosc i responsywnosc tego ukladu napedowego jest zaskakujaco super. Powyzej 140 moze troche brakuje (co biorac pod uwage trasy po ktorych jezdze jest zerowym problem a jazda te 160 nie jest zadnym wyczynem)... a miedzy 40 - 80 jest wiecej niz super jak sie zepnie moc + szybkosc jej dostarcznia na kola.

              > > to czego ci brakuje? Że nie prowadzi się w zakrętach jak BMW? W odróżnien
              > iu
              > > od innych wymienionych cech, to potrzebne jest promilom użytkowników n
              >
              > Ale mi akurat potrzebne.
              > No i mogłoby nie gnić dwa razy gorzej od BMW.

              Acha, potrzebne Ci BMW i masz Upa i Zafire.. nie no... calkiem logiczne i sie spina.
              • qqbek Re: OT - Moda a ładność samochodów 22.08.25, 20:47
                galtomone napisał:

                > Mnie sie Corolla bardzo przyjemnie jezdzi.
                > Jest duzo ciekawsza w odczuciach zza kierownicy niz Avenis I i II ktore mialem

                Przesiadłeś się z:
                Toyoty, do Toyoty, do trochę lepszej, ale starej Toyoty i teraz do prawie nowej Toyoty.

                > BMW to to nie jest, ale ja tez nie chcialem BMW.

                Bo nigdy żadnym nie jeździłeś dłużej?

                > W sobote oddaje swoja do konserwacji, to bedzie widac jak wyglada po 6 latach n
                > a naszych drogach.

                Z zapartym... tchem czekam na zdjęcia :-)

                > No nie do konca bo to tez jednak jakosc jezdzania.
                >
                > Wszedzie tam, gdzie hybryda ma skrzynie biegow musi np. zredukowac bieg... a cz
                > asem i dwa biegi (jeden dla silnika soalinowego a drugi dla elektrycznego) i to
                > zawsze bedzie wolnijesze do eCVT, gdzie naciskasz gaz, silnik elektryczny od r
                > azu zaczyna dawac moc a spalinowy (jesli akurat nie dziala) dolacza sie natychm
                > iast.

                No dobra, ale to masz przy zwykłej CVT też.
                Wiem, sprawdzałem.

                > Przyznam szczerze, ze spodziewalem sie, ze moje cale 122KM beda dosc rachityczn
                > ie jezdzic.... tymczasem elasttcznosc i responsywnosc tego ukladu napedowego je
                > st zaskakujaco super.

                Zobaczyłbyś, jak się 83-konny elektryk zbiera spod świateł, to byś zmienił zdanie co do "responsywności" i "elastyczności" eCVT.

                > Acha, potrzebne Ci BMW i masz Upa i Zafire.. nie no... calkiem logiczne i sie s
                > pina.

                Zafiry nie lubię.
                To był wybór Zofii i ja nie miałem z tym wiele wspólnego.
                A do tego kupić ją poleźliśmy w jej urodziny i już nie mogłem powiedzieć "nie".

                A up?
                Up to miejski gokart.
                Tyle frajdy z jazdy po mieście to nawet w X5 nie miałem.
                No i nie ma wycia. Jak wyłączysz radio, to słychać tylko opony (przejedź się kiedyś dowolnym elektrykiem, nawet Dacią Spring i zobaczysz wtedy, co to cisza) i czuć przyjemne wgniatanie w fotel.
                • galtomone Re: OT - Moda a ładność samochodów 23.08.25, 07:28
                  qqbek napisał:

                  > > BMW to to nie jest, ale ja tez nie chcialem BMW.
                  >
                  > Bo nigdy żadnym nie jeździłeś dłużej?

                  Jesli pytasz czy mialem BMW to nie. Co do "dluzej" to ze dwie trasy mi sie udalo zrobic (jakiems 530i i 330d i jakies male jaxy X3) i....

                  Zdecydowanie jest to auto dla kierowcy. Wyoda mija, prowadzenie, bardzo fajne.
                  Ale serwisowo gorzej, nie trafilo mi sie zadne "od znajomego" a Lexus tak.
                  W srodku i w 5 i w 3 jednak troche ciasno.
                  A jak szulalem auta teraz.. nie ma opcji takiej hybrydy.

                  Na codzien i tak nie przekraczem specjalnie predkosic, wiec walory jezdne bylyby wykorzystane 3 razy roku... a zduzego bagaznika (wczoraj wiozelm rower mlodego bo skonczyl robic patent motorowodny - nie pytaj po co do tego rower 😂 - na obozie), z niskiego spalania "on daily basis", podobnie jak z teog jak zajebiscie patent Toyoty dziala - START / STOP w tym wydanie to BAJKA.

                  > Z zapartym... tchem czekam na zdjęcia :-)

                  Sam jestem ciekaw co pod oslonami...

                  >
                  > > No nie do konca bo to tez jednak jakosc jezdzania.
                  > >
                  > > Wszedzie tam, gdzie hybryda ma skrzynie biegow musi np. zredukowac bieg..
                  > . a cz
                  > > asem i dwa biegi (jeden dla silnika soalinowego a drugi dla elektrycznego
                  > ) i to
                  > > zawsze bedzie wolnijesze do eCVT, gdzie naciskasz gaz, silnik elektryczn
                  > y od r
                  > > azu zaczyna dawac moc a spalinowy (jesli akurat nie dziala) dolacza sie n
                  > atychm
                  > > iast.
                  >
                  > No dobra, ale to masz przy zwykłej CVT też.

                  Gdzie masz silnik elektryczny w CVT?
                  Poza tym tam sie musu jednak pasek przesunac na odpowiednie miejsce, a silnik wkrecic na obroty.
                  Tak, to szybsze niz automat ale nadal bez porownania z eCVT gdzie silnik elektryczny po prostu od razu ciagnie...

                  Jezdzilem (dluzej) Avensis III z CVT i - JA PIERDOLE!!!! - za doplata bym nie chcial tego gowna.
                  To zuplenie co innego, inne odczucia, inna jazda. Serio.

                  Powiem szczerze, ze pamietajac to co przezylem w Avensis (wrecz mailem wrazenie, ze cos w tym aucie zjebalo nim sie "nauczylem" ze ono tak jezdzi", ze tu tez tak bedzie...

                  Nie... niby jest podobnie, ale... jednak zupelnie inaczej.

                  > Wiem, sprawdzałem.
                  >
                  > > Przyznam szczerze, ze spodziewalem sie, ze moje cale 122KM beda dosc rach
                  > ityczn
                  > > ie jezdzic.... tymczasem elasttcznosc i responsywnosc tego ukladu napedow
                  > ego je
                  > > st zaskakujaco super.
                  >
                  > Zobaczyłbyś, jak się 83-konny elektryk zbiera spod świateł, to byś zmienił zdan
                  > ie co do "responsywności" i "elastyczności" eCVT.

                  Alez wiem, bo jezdzilem Tesla.
                  oza tym moj uklad elektryczny ma 72KM wiec nie tak znow duzo mniej. Ale auto wieksze/ciezsze wiec jasne, ze spirnt do 100 na pradzie taki sam nie bedzie.

                  Ale co do zasady - przeklad mocy silnika elektrycznego jest taka sama - od razu, bo to on sie laczy z kolami a nie silnik spalinowy przez eCVT jako glowny.

                  > Zafiry nie lubię.

                  Jechalem tylko dluzasz trase Zafira I - i jak byla po previi (od znajomego) do kupienia - taka wersja wypas/stan ilga" - cena spoko. To nawet nie popatrzylem.

                  Ale te nowe chyba maja swoje zalety...

                  > A up?
                  > Up to miejski gokart.

                  Up w wersji EV mi sie podoba. Jakby drugie auto mialo dla mni sens i gdyby EV mialo dla mnie sens to pewnie mocno bym rozwazal.
    • bolo2002 Re: OT - Moda a ładność samochodów 17.08.25, 08:59
      Moda nie ma dla mnie żadnego znaczenia. Zawsze -wybierajac auto liczyła sie tylko ekonomia, praktyczność , wygoda i jakość. I dlatego mam 2 wózki koncernu Hyundai-Kia/ tylko produkcja w Korei Płd./- i nie mam żadnych problemów. I jesli dziś miałbym znów wybrać wózek-to kupiłbym kombi z dobrym dieslem a nie SUV-a czy crosovera . Moda to głównie wybory kobiet-a potem płacz, bo kupiła ładny samochód i ciagle go naprawia-ale samochód jest ładny-różowy!
    • bolo2002 Re: OT - Moda a ładność samochodów 17.08.25, 09:08
      Kolego-jaka ładność-nie ma takiego słowa. Urok albo piękno samochodów.
      • wybitniemondry Re: OT - Moda a ładność samochodów 17.08.25, 09:53
        bolo2002 napisał:
        > Kolego-jaka ładność-nie ma takiego słowa. Urok albo piękno samochodów.

        Jest.
        --> sjp.pwn.pl/doroszewski/%C5%82adno%C5%9B%C4%87;5447741

    • gyatt Re: OT - Moda a ładność samochodów 17.08.25, 10:21
      Lepszy bylby temat "moda a ladnosc ludzi". Bo moim zdaniem rozmaite mody czesciej oszpecaja, niz dodaja urody. I to nie tylko babki, facetow tez. No ale przeciez chodzi o to, zeby plynac z pradem i podazac za tlumem, a nie zeby bylo ladnie? ;) Zreszta, mody mieszkaniowe, ogrodnicze i inne tez bywaja koszmarne. Mnie mierzila niedawna moda na ciemnoszare sciany w mieszkaniach. Mialo byc elegancko i praktycznie, a bylo przygnebiajaco i ponuro jak w bunkrze.
      Kolory maja wplyw na psychike. Dlatego komus, kto wymyslil, zeby w przedszkolu (!!!) zrobic jebitnie czerwone sciany bym odebrala prawo wykonywania zawodu. Toz to plachta na byka.
    • tbernard Re: OT - Moda a ładność samochodów 17.08.25, 14:30
      Teraz coraz bardziej modne stają się auta chińskie. Na przykład Omoda, Baic, MG.
      • qqbek Re: OT - Moda a ładność samochodów 17.08.25, 21:56
        tbernard napisał:

        > Teraz coraz bardziej modne stają się auta chińskie. Na przykład Omoda, Baic, MG
        > .

        Sarkazm sarkazmem, ale daj im 5-10 lat jeszcze, na dopracowanie "drobnych braków" i wszyscy możemy się zdziwić.
        Napisz coś na grupie Omody o meblach (a już w szczególności o komodzie), a czeka cię permban 😂
        Kupujący tanie auta z Chin najwyraźniej nie mają krzty poczucia humoru.
        • vogon.jeltz Re: OT - Moda a ładność samochodów 18.08.25, 00:12
          > Napisz coś na grupie Omody o meblach (a już w szczególności o komodzie), a czeka cię permban

          I oni myślą, że dzięki temu ksywa "Komoda" się nie przyjmie? To nie to, że nie mają poczucia humoru, tylko są zwyczajnymi debilami.
          • qqbek Re: OT - Moda a ładność samochodów 18.08.25, 00:26
            vogon.jeltz napisał:

            > I oni myślą, że dzięki temu ksywa "Komoda" się nie przyjmie? To nie to, że nie
            > mają poczucia humoru, tylko są zwyczajnymi debilami.

            Nie wiem, ale po doświadczeniach sąsiada z "budżetowym MG" skłaniam się ku twierdzeniu, że trzeba jeszcze te 5-10 lat poczekać, zanim się będzie lecieć do salonu, z hajsem w zębach, po takie auto.
            Grupę Omody obserwuję od kilku miesięcy (bo nie powiem, ciekawe te auta) i śmieszy mnie to, jak bagatelizują takie "smaczki" jak długie oczekiwanie na części/aktualizacje oprogramowania, a jak atakują każdego, kto śmie wypowiedzieć się choć trochę negatywnie o ich "idolu".
            Dlaczego tam siedzę?
            Bo lubię takie "smaczki" z pogranicza socjologii i psychologii społecznej, fascynuje mnie ich zapał i przekonanie o bezbłędności (popartych niemałymi kwotami) wyborów, a także to, jak się wzajemnie potrafią wspierać w niedoli.

            Mam jednocześnie świadomość, że teraz można sobie z tego urządzać śmichy-chichy (kupujący auta chińskie są obecnie jak obywatele krajów socjalistycznych w latach 80-tych - codziennie muszą mierzyć się z wyzwaniami nieznanymi cywilizowanej części świata), ale Chińczycy uczą się szybko i jeszcze kilka lat i będzie dużo lepiej.
            • vogon.jeltz Re: OT - Moda a ładność samochodów 18.08.25, 00:28
              > jak atakują każdego, kto śmie wypowiedzieć się choć trochę negatywnie o ich "idolu".

              Cóż za potencjał na powtórzenie sukcesu Apple!
            • only_the_godfather Re: OT - Moda a ładność samochodów 18.08.25, 10:08
              Pytanie tylko, czy jeśli dopracują to dalej będą tak konkurencyjni cenowo. Bo na dziś to chińczycy są jak Skoda czy Dacia te 25 czy 20 lat temu. Wprowadzają na rynek auta budżetowe, tylko w przypadku Skody czy Dacii, z każdym kolejnym coraz lepiej dopracowanym modelem, ceny też szły w górę stając się coraz mniej konkurencyjne.
              • qqbek Re: OT - Moda a ładność samochodów 18.08.25, 10:42
                only_the_godfather napisał:

                > Pytanie tylko, czy jeśli dopracują to dalej będą tak konkurencyjni cenowo. Bo n
                > a dziś to chińczycy są jak Skoda czy Dacia te 25 czy 20 lat temu. Wprowadzają n
                > a rynek auta budżetowe, tylko w przypadku Skody czy Dacii, z każdym kolejnym co
                > raz lepiej dopracowanym modelem, ceny też szły w górę stając się coraz mniej ko
                > nkurencyjne.

                Właśnie nie do końca można się z tą tezą zgodzić.
                Skoda czy Dacia to długo były takie bieda-VW (bieda-Renault) - z korbotronikiem i bez klimatyzacji, z dwoma/trzema silnikami na krzyż i listą opcji, na której do dziś w Dacii są dywaniki, czy ręczny schładzacz (serio, przynajmniej w Springu, jak rok temu cenniki sprawdzałem!).

                Chińczycy oferują często tylko jeden wariant silnikowy (ewentualnie benzyniak + hybryda), za to wyposażenie w środku zaczyna się nierzadko tam, gdzie kończyła się lista opcji... nie w Dacii, a w Renault (i to w wersjach Initiale Paris).
                • trypel Re: OT - Moda a ładność samochodów 18.08.25, 10:58
                  Pytanie czy niezawodność tych opcji bedzie stała na poziomie reno czy wyżej
                  Bo pamiętam przejścia z talismanem i rady pani z infolinii- a probowal pan wyjść, zamknąć, otworzyć, wejść i uruchomić ponownie? Za którymś razem powinno zadzialac.
                  • trypel Re: OT - Moda a ładność samochodów 18.08.25, 11:03
                    A tak przy okazji Geely teraz ma mocna akcje na linkedin, 699 pln netto.miesiecznie bez limitu km na 2 lata.
                    Szkoda ze to takie duże auto. Jako kolejne bez sensu
                    • qqbek Re: OT - Moda a ładność samochodów 18.08.25, 22:03
                      Nie mam nawet profilu na linkedin.
                      Jestem freelancerem "pełną gębą" (albo pełnym Anżejem), a nie podskakiwaczem pod korpo - nie czuję potrzeby :-)
                      Zresztą nawet mój profil na PROZ jest chyba z 10 lat nieaktywny... tak bardzo potrzebne mi "docenianie przez środowisko" i "pochwalające klepanie się pytongami po buziach, celem wzbudzania obopólnej satysfakcji".

                      Mógłbyś mi pokrótce streścić szczegóły oferty (model, wyposażenie, ewentualne "haczyki")?
                      7 stów netto to nie są pieniądze, a może i przy okazji na Linkedin się zarejestruję - byłoby za jerychońską, a dwa lata nie wyrok, najwyżej się przemęczę.
                      • trypel Re: OT - Moda a ładność samochodów 18.08.25, 22:39
                        Masz printscreen, możesz się zapisać i spróbować pociagnac dalej. Zupełnie poważnie jakbym jezdzil głównie po mieście to ciekawa oferta a auto w testach jest niezle oceniane
                        Poza zasięgiem:)
                        • qqbek Re: OT - Moda a ładność samochodów 18.08.25, 22:54
                          Zasięg nawet nie 2x tego "z odkurzacza" (raczej 1,5x, albo nawet poniżej - bo jak go dzisiaj rano odłączałem, to 298 pokazał), ale oferta interesująca o tyle, że może się jednak jakiś chińczyk ICE+hybryda pojawi w podobnych "pieniądzach".
                          • trypel Re: OT - Moda a ładność samochodów 19.08.25, 06:17
                            Dlatego tylko do jazdy kolo komina.
                            Ale tez pieniądze żadne za 4.5 m super wyposażony samochód
              • qqbek Re: OT - Moda a ładność samochodów 20.08.25, 22:27
                Najnowszy post z grupy Omody - nie dopracowali połączenia zbiorniczka płynu do spryskiwaczy, z pompką... no i komody "sikają" na postoju świeżo zalanym płynem.
                No, ale żaden szanujący się właściciel Komody do tego się nie przyzna.
                • trypel Re: OT - Moda a ładność samochodów 21.08.25, 06:51
                  Zaznaczają teren.
                  • qqbek Re: OT - Moda a ładność samochodów 21.08.25, 11:20
                    trypel napisał:

                    > Zaznaczają teren.

                    Gorzej jak jedziesz gdzieś, gdzie fruwa masa "dziabągów" i co i rusz musisz szybę myć.
                    Raz tak przez Dolnośląskie (południowymi skrajami, przy górkach) jechałem, że w dwie godziny jazdy dwa razy płyn do spryskiwaczy uzupełniałem, a po dojeździe na miejsce zaraz myjni poszukałem, żeby nie zaschły.
                    Samochód wyglądał jak po szybkim przejeździe przez tropikalną dżunglę, a nie po powolnym snuciu się po dolnośląskich wojewódzkich 🤣
                    • trypel Re: OT - Moda a ładność samochodów 21.08.25, 11:27
                      Wczoraj jechałem skrótem z S8 do S8 i w lesie trafiłem na taki wysyp robactwa ze w zloczewie zajechałem na myjnie samoobsługowa. Bo wycieraczki nie dalyby rady
                      • qqbek Re: OT - Moda a ładność samochodów 21.08.25, 12:33
                        trypel napisał:

                        > Wczoraj jechałem skrótem z S8 do S8 i w lesie trafiłem na taki wysyp robactwa z
                        > e w zloczewie zajechałem na myjnie samoobsługowa. Bo wycieraczki nie dalyby ra
                        > dy
                        >

                        Płyn trzeba kupować odpowiedni (ja kupuję tani marki Plak z jednego z marketów, przynajmniej od czasów X5, gdzie wchodziło prawie 8 litrów, a równie szybko jak wchodziło, tak schodziło) i nie żałować.
                        Jedyną wadą częstego "psikania" jest to, że wycieraczki nie wszędzie dochodzą, a i płynu ubywa w bardzo szybkim tempie.

                        Do tego niektórzy producenci samochodów to się chyba z Jarkiem na głowy pozamieniali.
                        W E36 zbiorniczek miał 5 litrów, w E53 prawie 8... w Zafirze, która też ma spryskiwacze reflektorów jak E53, jest 2,5 litra raptem... to już w upie (który ma halogeny, więc nie ma spryskiwaczy reflektorów) są 3 litry (i tak po zapachu, to jeszcze do końca mi zimowy nie wyleciał, choć upem jeżdżę więcej - chyba już we wrześniu trzeba będzie zacząć zimowego dolewać, żeby mnie mróz nie zaskoczył dwa miesiące później).
                        2,5 litra!
                        Przy wysokociśnieniowych spryskiwaczach do świateł!

                        Ja wiem, że GM miewa "gienialne" pomysły, ale tu to się już wyjątkowo mocno postarali 🤣
                        • vogon.jeltz Re: OT - Moda a ładność samochodów 21.08.25, 12:46
                          > Płyn trzeba kupować odpowiedni (ja kupuję tani marki Plak z jednego z marketów,
                          > przynajmniej od czasów X5, gdzie wchodziło prawie 8 litrów, a równie szybko jak
                          > wchodziło, tak schodziło) i nie żałować.

                          Jakiego bym nie kupował i ile bym nie żałował, fleków po zmasakrowanych owadach żaden nie usuwa.
                        • trypel Re: OT - Moda a ładność samochodów 21.08.25, 12:59
                          A ja tam całe lato bazuje na wodzie i jakimś dodatku do usuwania napięcia powierzchniowego. Kupowanie i wyrzucanie potem tych plastikowych baniek strasznie obciąża moje sumienie i te biedne żółwie nie dość ze zadławią sie słomka to jeszcze ka(r)nistrem przez leb jak fale beda, dostają
                          • tbernard Re: OT - Moda a ładność samochodów 22.08.25, 00:45
                            Może powinieneś w ramach segregowania odpadów wrzucać taki plastikowy pojemnik do kontenera dla tworzyw sztucznych i metali.
                            • trypel Re: OT - Moda a ładność samochodów 22.08.25, 07:18
                              Słomki tez wrzucałem
                              A żółwie ginęły. Wiec moze te kontenery opróżniają w oceanie?

                              Zatrzymałem sie kiedys na shellu na S8, podczas tankowania grzecznie wyrzuciłem z auta plastikowa butelkę do śmietnika stojącego przy instrubutorze, do jego żółtej częściej z napisem plastik. Jak juz wracałem po zapłaceniu to widziałem jak osobnik obsługujący stacje podjechał wielkim śmietnikiem i przychylił na raz ten mały tak ze do dużego wsypaly sie śmieci ze wszystkich 3 czy 4 otworów segregacyjnych. Okazało sie ze to byly tylko otwory bo środek byl wspolny. I kolejny żółw w 3.14zdu
                              • engine8t Re: OT - Moda a ładność samochodów 22.08.25, 20:34
                                trypel napisał:

                                > Słomki tez wrzucałem
                                > A żółwie ginęły. Wiec moze te kontenery opróżniają w oceanie?
                                >
                                > Zatrzymałem sie kiedys na shellu na S8, podczas tankowania grzecznie wyrzuciłem
                                > z auta plastikowa butelkę do śmietnika stojącego przy instrubutorze, do jego ż
                                > ółtej częściej z napisem plastik. Jak juz wracałem po zapłaceniu to widziałem j
                                > ak osobnik obsługujący stacje podjechał wielkim śmietnikiem i przychylił na raz
                                > ten mały tak ze do dużego wsypaly sie śmieci ze wszystkich 3 czy 4 otworów seg
                                > regacyjnych. Okazało sie ze to byly tylko otwory bo środek byl wspolny. I kolej
                                > ny żółw w 3.14zdu
                                >

                                No bo widac oni sa jeszcze w fazie treningu ludzi w procesie segregacji i jak sie ludi wytresuje to wtedy beda uwazac ze mozna zakladac ze to jest posegregowane i tak to traktowac.
                                • trypel Re: OT - Moda a ładność samochodów 22.08.25, 20:51
                                  A ty masz problem zeby plastik wyrzucić do plastiku a papier do papieru jesli potem trafia to w odpowiednie miejsce i jest przerabiane? Ja nie mam.
                                  • engine8t Re: OT - Moda a ładność samochodów 22.08.25, 21:43
                                    trypel napisał:

                                    > A ty masz problem zeby plastik wyrzucić do plastiku a papier do papieru jesli p
                                    > otem trafia to w odpowiednie miejsce i jest przerabiane? Ja nie mam.
                                    >

                                    Alez ja robie to samo...
                                    Mam 3 kubly ktore forma odbiera co tydzien ( jedzie sbie gosc i ma wysiegnik co lapie taki kupbel i go wyerd "na plecy ciezarowki) (1- na wysypisko, 2- "zielony" na przerobke na gas i 3 - na wszytko mozliwe do recyklingu a wiec papiery, metale , szklo i plastiki ) i jeszcze mamy kubelek w kuchni na resztki jedzenia aby tego nie wywalac do smieci na wysypisko ale do tego do "zielonego" ktory idzie lokalnie do przerobki na gaz.
                                    I tak to robie od dawien dawna - nikt nas to tego nie zmuszal , nie karal ale prosza i sugeruja i motywuaj wiec skoro dali mi te kubly to tak robie. Kiedys widzialem ze odbierajca ciezarowka wsypywala je do jedengo pojemnika ale to sie skonczylo i czasami sie wydaje ze tak robia ale oni maja tam dwa pojemniki ktorych z ziemi nie widac i wlasciwy kosz trafia do wlasciwego pojemnika na trucku.
                                    A te odbierajace ciezarowki jezdza na gaz wlasnie produkownay przez odbierajca firme z zielonych i kuchennych odpadow.. Dlatego oni maj mniejsze koszty i czesc z nich przelewaj na nas bo maj wlsne i czyste paliwo
                                    Jedynie nie jestem pewnie co sie dzieje z tymi do recyklingu bo kiedys pakowali i wysylali kontenry gdzies do azji a potem ponoc wywalai do oceanu a czasami sie slyszy ze wywalaja na wysypisko jak nie ma chetnych... No bo co K maja robic?
                                    Cokowleik to jest to i ja i odbierajace ciezarowki robia co powinni ...
                                    I jak jestem gdzies wi dze ze sa oddzielne kosze to sie staram dostosowac bo w smie nic nie trace a w koncy ktos tam z drugije strony zacznie sie tym wlasciwie zajmowacc - gdzies to przeciez trzeba zaczac?
                                    • vogon.jeltz Re: OT - Moda a ładność samochodów 22.08.25, 21:51
                                      > I jak jestem gdzies wi dze ze sa oddzielne kosze to sie staram dostosowac bo w smie nic nie trace

                                      No popatrz, jak ładnie cię wytrenowali. Tak bardzo, że aż wydaje ci się, że robisz to z własnej woli, bo tak chcesz. Istotnie, wpojenie komuś takiego przekonania jest najskuteczniejsze.
                                      • engine8t Re: OT - Moda a ładność samochodów 23.08.25, 02:15
                                        vogon.jeltz napisał:

                                        > > I jak jestem gdzies wi dze ze sa oddzielne kosze to sie staram dostosowac
                                        > bo w smie nic nie trace
                                        >
                                        > No popatrz, jak ładnie cię wytrenowali. Tak bardzo, że aż wydaje ci się, że rob
                                        > isz to z własnej woli, bo tak chcesz. Istotnie, wpojenie komuś takiego przekona
                                        > nia jest najskuteczniejsze.

                                        Dokladnie.. Najwazniesze aby nikogo do niczego nie zmuszac ale zachecic aby czuli ze robia to sami od siebie - bez przymusu ale ze swojej dobrej woli.

                                        Czego wam bardzo zycze :)
                      • engine8t Re: OT - Moda a ładność samochodów 23.08.25, 02:23
                        trypel napisał:

                        > Wczoraj jechałem skrótem z S8 do S8 i w lesie trafiłem na taki wysyp robactwa z
                        > e w zloczewie zajechałem na myjnie samoobsługowa. Bo wycieraczki nie dalyby ra
                        > dy
                        >

                        Coz , wspolczuje :) Tu jak nie jedziesz przez tereny rolnicze to robactwa njet.
                        W mojej 3 letniej Acurze jeszcze nie dolewalem plynu (dobrze ze przypominacie to doleje) bo uzywam ot moze raz na miesiac jak sie szyby zakurza i nie bylem na myjni :) Ale na terenach rolniczych (na 5-ce czy 99-tej) ) to tam lata takie jakies kurestwo wielkosci kolibra i jak walnie w szybe to robi sie zolta plama srednicy 15 cm.. Tego wycieraczka nie zmyje a tylko rozmaze wiec 2 czy 3 takie i trzeb sie zatrzymac i recznie wymyc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka