real-ewa
03.02.09, 14:30
Cała reforma od samego początku jest zupełnym knotem, zaczynając od tego jak
krzywdzące jest łączenie w jednej klasie dzieci między którymi jest 16
miesięcy różnicy, poprzez podstawę programową skrytykowaną przez ekspertów a
skończywszy na przygotowaniu szkół. Od samego początku było wiadomo,że nawet
gdyby cale obiecane pieniądze zaplanowane przez rząd na reformę zostały na nią
przekazane byłyby za małe.Wszystkie argumenty Hall odrzucała, co więcej długo
nie przyjmowała ich do wiadomości. Teraz jak można przeczytać też jest
zaskoczona przesunięciem reformy o rok bo przecież wszystko już przygotowane.
Dla niej i dla koalicji dalej wszystko jest w porządku. Jak widać w
demokratycznym państwie mającym instytucje kontrolne minister może stworzyć w
swojej dziedzinie totalny chaos i za to nie odpowiadać. Ta sytuacja to próba
dla premiera. A może by tak okazać odwagę i klasę i przyznać się do błędu i
odwołać Hall a razem z nią całą tą chora reformę? Czy Pan Panie Premierze się
na to zdobędzie? Czy nadal będzie Pan z uśmiechem twierdził, że wszystko jet w
porządku?