Dodaj do ulubionych

Masakry w szkole w Gazie nie było

05.02.09, 08:01
To niech Gazeta Wyborcza wyjaśni dlaczego blokowała opinie uznające
działania Palestyńczyków jako zbrodnie? W tym i moją.
Obserwuj wątek
    • sekwana2005 Masakry w szkole w Gazie nie było 05.02.09, 08:07
      Faktycznie Izrael sam sobie zawinił, nie dopuszczając dziennikarzy i
      innych obserwatorów, uznajac iż światu powinny wystarczyć zdjęcia
      wykonywane przez jego armię. Delikatnie zwracam uwagę, iż ONZ
      zdementowała miejsce zabójstwa (nie szkoła, lecz obok) - nie zaś sam
      fakt zbombardowania kolejnej grupy cywilnej, bo w pobliżu jakiś
      terrorysta strzelał.
      Może się okazać, iż ofiar palestyńskich nie jest 1200 lecz 1100 lub
      1300. Bezspornym o ile wiem jest faktem, iż w tym czasie ofiar
      izraelskich było trzynaście... Proporcje wiele mówiące.
      Jednym z pierwszych miejsc zbombardowanych przez Izrael była lokalna
      stacja TV - nawet nie próbowano twierdzić, iż tam też nieuczciwi
      terroryści ukrywali się za cywilami. Chodziło o zamkniecie ust
      Palestyńczykom. Niby przykładem ludzkich odruchów były izraelskie
      telefony do Palestyńczyków, że "za 10 minut zbombardujemy wasze
      domy". Rozglądam się po moim mieszkaniu i zastanawiam się, co w 5
      minut bym spakował. Portfel, kurtkę, laptop. Nie zabiorę łóżka,
      lodówki, biblioteki, zawartości szafy. 5 minut by jak najdalej
      uciec, może w inne miejsce wybrane do bombardowań.I skąd będę
      wiedzieć, czy koło mnie nie chowa się jakiś powstaniec z getta lub
      AK?
      • pokrecony_oliver Re: Masakry w szkole w Gazie nie było 05.02.09, 17:37
        > Faktycznie Izrael sam sobie zawinił, nie dopuszczając dziennikarzy

        Ale jak wcześniej wpuszczał to szanowni dziennikarze w pogoni za Pulitzerem pchali się między terrorystów ginąc przy tym i wywołując
        nagonkę na Izrael jakoby strzelał specjalnie do nich. Dziennikarze
        powinni przechodzić odpowiednie szkolenia jak pracować w warunkach
        bojowych i dopiero powinno się ich wysyłać. Pamiętam stary przypadek
        gdzie jeden robiąc zdjęcia z ukrycia został załatwiony pociskiem z
        czołgu. Teleobiektyw i luneta karabinu snajperskiego wygląda bardzo
        podobnie z dużej odległości.

        > Może się okazać, iż ofiar palestyńskich nie jest 1200 lecz 1100
        lub
        > 1300. Bezspornym o ile wiem jest faktem, iż w tym czasie ofiar
        > izraelskich było trzynaście... Proporcje wiele mówiące.

        To może Izrael ma specjalnie sowich żołnierzy w kije zbroić, żeby
        straty były proporcjonalne? Te proporcje mówią jedynie jak słaby
        jest Hamas jeśli idzie o walkę. Komentarze na ten temat natomiast
        mówią jak ślepota i antysemityzm jest żywy w XXI w.

        > I skąd będę
        > wiedzieć, czy koło mnie nie chowa się jakiś powstaniec z getta lub
        > AK?

        Jak śmiesz obrażać powstańców.
        • sekwana2005 Re: Masakry nie było... 06.02.09, 08:22
          Jeśli krytykuję konkretne działania państwa Izrael - nie jestem
          antysemitą. Jeśli narzekałem na bezsensowne mordy między Tutsi a
          Hutu - nie znaczy to, że uważam Murzynów za podludzi. Jeśli nasze
          media doniosły, iż dwóch patologicznych obywateli Rosji zamordowało
          dziewczynę i częściowo ją zjedli - to nie jest dla mnie atak na
          Putina. Podobne sprawy zdarzały się np. w Niemczech.
          Jak śmiem porównywać powstańców?. Żydowskich mieszkańców Warszawy
          spędzono na niewielki i specjalnie ogrodzony teren. Głodzono,
          mordowano. Część z nich wolała walczyć - nie mając mundurów, często
          nawet broni. Podobnie po cywilnemu, wśród setek tysięcy
          Warszawiaków, walczyli uczestnicy Powstania Warszawskiego, mimo
          potężnej przewagi Niemców, mających mundury, karabiny, czołgi,
          samoloty.
          Ci powstańcy walczyli o swoje miasto, o swój kraj.
          Palestyńczycy wypędzeni zostali ze swoich domów, gdzie tysiąc lat
          żyli - bo tysiąc lat wcześniej była to ojczyzna Żydów. Z Gazy
          zrobiono dla nich getto, za wielometrowym murem, z bezrobociem dla
          większości mieszkańców. z czasem tylko wpuszczanymi transportami
          żywności i lekarstw. Na 10 nielegalnych tuneli z Egiptu - w 8-9
          przypadkach służyły przemytowi właśnie jedzenie, lekarstw, ubrań,
          paliwa.
          Arabskie rakiety robione z rur kanalizacyjnych mają mniejszą celność
          niż Steny robione dla polskich partyzantów.
          Hitlerowcy za zamach na każdego Niemca zabijali 100 polskich
          zakładników. Te proporcje w czasie ataku na Gazę zostały zachowane:
          za 13 Izraelczyków ok. 1200 Palestyńczyków. Więc śmiem porównywać...
          W Jerozolimie rozmawiałem z iraelskimi żołnierzami nie znającymi
          słowa po hebrajsku czy w jidisz - "odzysk" z ZSRR. Talmudu nie
          znali - ale bardzo chętni do mordowania wrogów. Bo dostawali za to
          więcej niż równowartość 20 dolarów pensji w swej ojczyźnie...
          Sami się śmiali, gdy ich pytałem, czy są Żydami...
          • pokrecony_oliver Re: Masakry nie było... 06.02.09, 11:49
            > Jeśli krytykuję konkretne działania państwa Izrael - nie jestem
            > antysemitą.

            Może i nie jesteś, jednak twój poprzedni tekst zawierał elementy na
            to wskazujące, konkretnie uznawanie, że po obu stronach liczba ofiar
            powinna być proporcjonalna (niby, że to ma być oko za oko) i
            porównywanie Hamasu do AK czy powstańców w getcie.
            Ale widzę, że rozwinąłeś temat.

            > Jeśli narzekałem na bezsensowne mordy

            Coś Ci się pomieszało, czarni mordujący czarnych, pojedyncze
            przestępstwa w danym kraju a głowa państwa i w to wmieszane
            faszystowskie Niemcy. Potępianie masakry Tutsi przez Hutu to właśnie
            świadczy o obronie praw ludzi o odmiennym kolorze skóry. Członek Ku
            Klux Klanu pewno by się cieszył widząc jak się nawzajem mordują. Co
            ma Putin do pojedynczej sprawy kryminalnej? To co zdarzyło się w
            Niemczech to lokalny i ciągle aktualny problem. Co chciałeś przez to
            powiedzieć?

            > Żydowskich mieszkańców Warszawy
            > spędzono na niewielki i specjalnie ogrodzony teren.

            Palestyńczycy mają własne państwo, część też mieszka w Izraelu będąc
            Izraelczykami.To Izrael się od nich odgrodził, żeby uniemożliwić
            ciągłe zamachy. Nikt ich tam nie spędzał, większość od dawna tam
            mieszkała, część przyjechała z innych krajów a część tam
            przesiedlono, tak samo jak usunięto z tamtego regionu osiedla
            żydowskie.

            > Głodzono, mordowano.

            Palestyńczycy mają wszystko praktycznie za darmo, np. UE jeszcze za
            to płaci z twoich podatków. Prąd, paliwo, żywność itd... Niczego
            sami nie rozwiną bo są zdominowani przez fanatyków. Świat woli dawać
            pieniądze na ich zasiłek niż rozwiązać problem. Według prawa
            międzynarodowego strona wykorzystująca cywili jako tarcze jest
            odpowiedzialna za ich śmierć.

            > Część z nich wolała walczyć - nie mając mundurów, często
            > nawet broni.

            Ale Hamas ma mundury których specjalnie nie noszą i podszywają
            się pod cywili. Kałachów mają wystarczająco. Powstańcy się nie
            podszywali pod cywili, jak nie mieli mundurów to nosili opaski żeby
            ułatwić rozpoznanie. Tak ciężko to zrozumieć?

            > Palestyńczycy wypędzeni zostali ze swoich domów, gdzie tysiąc lat
            > żyli

            Bzdura, spora część sprzedała swoje ziemie, część po przyłączeniu
            się do wojny w 48 uciekła, a część mieszka gdzie mieszkała. Pomysł,
            że są narodem zrodził się dopiero w latach pięćdziesiątych,
            sześćdziesiątych dwudziestego wieku. Na przełomie tysiąca lat to te
            ziemie różni Arabowie zamieszkiwali i nie tylko. Na dodatek to
            terytorium zawsze było częścią jakiegoś mocarstwa.

            > Z Gazy
            > zrobiono dla nich getto, za wielometrowym murem, z bezrobociem dla
            > większości mieszkańców. z czasem tylko wpuszczanymi transportami
            > żywności i lekarstw. Na 10 nielegalnych tuneli z Egiptu - w 8-9
            > przypadkach służyły przemytowi właśnie jedzenie, lekarstw, ubrań,
            > paliwa.

            Totalna bzdura, odgrodzono się od agresora a nie zamknięto kogoś.
            Egipt też się od nich odgrodził, tunele są dzięki korupcji tam
            panującej i nie po to, żeby dostarczać żywność głodującym tylko żeby
            robić dobry interes. Prąd, paliwo, żywność itd. mają dzięki datkom z
            UE, krajów arabskich, USA itd. Nie są w stanie niczego rozwinąć bo
            mają Hamas i ideologię wojny. Dotacje i izolacja powoduje że są w
            stanie płacić o wiele więcej za towary, więc przygraniczni Arabowie
            zbijają na nich fortuny.

            > Arabskie rakiety robione z rur kanalizacyjnych mają mniejszą
            celność
            > niż Steny robione dla polskich partyzantów.

            Hamas ma nowoczesne karabiny, a nie powinien ich mieć wcale.
            Przeczytaj statut Hamasu to się sam przekonasz.

            > Hitlerowcy za zamach na każdego Niemca zabijali 100 polskich
            > zakładników.

            Czy ty choć trochę myślisz? IDF ustawia ludzi pod ścianą i
            rozstrzeliwuje? Hamas odpowiada za śmierć cywili, to oni rozpoczęli
            wojnę, wykorzystują ich jako tarcze, do zamachów, albo sami ich
            mordują jak się z czymś nie zgadzają. Hamas pierze umysły dzieci,
            terroryzuje własnych cywili. Wedle prawa międzynarodowego Hamas jest
            odpowiedzialny za te ofiary. Poczytaj i podglądaj czym jest Hamas i
            jakie metody stosuje.

            > W Jerozolimie rozmawiałem

            Co przez to chcesz powiedzieć? Tam każdy obywatel
            przecież służbę musi odwalić. Ruski czy Żyd co za różnica.


            Porostu chamsko obrażasz pamięć o powstańcach zrównując ich z
            durną dziczą z Hamasu, pozbawioną honoru.
            • japolak Re: Masakry nie było... 06.02.09, 15:27
              Sekwana nie akceptuje mordujących się ludzi, niezależnie od ich rasy
              i wiary. W odpowiedzi słyszy "Porostu chamsko obrażasz pamięć o
              powstańcach zrównując ich z durną dziczą z Hamasu, pozbawioną
              honoru."
              Czy nie można nie rzucać wyzwisk wobec rozmówców? Zapewne w jakiejś
              sąsiedniej wypowiedzi albo dyskusji ktoś Żydów nazwie "durną dziczą
              pozbawioną honoru". Ja tego nie robię, bo poza polskimi przyjaciółmi
              mam żydowskich i arabskich, serbskich i chorwackich, Rosjan i
              Amerykanów.
              Hitlerowskie gadzinówki żydowskich i polskich powstańców z Warszawy
              też wyzywały od durnej dziczy, podludzi. Ani Żyd, ani Arab nie jest
              dla mnie dziczą! Zwracam też uwagę, iż Palestyńczycy nie mają
              państwa - mają dwa "bantustany" - Gazę, najgęściej dziś zamieszkany
              skrawek świata i kawałek Zachodniego Brzegu. Choć rozmówca nie lubi
              wskaźnika 1:100, to takie są mniej więcej proporce między bronią
              bezpłatnie dostarczaną przez USA dla Izraela a całą światową pomocą
              humanitarną dla Palestyńczyków. W tych dniach Izrael ostrzelał i
              aresztował libański statek z pomocą dla Palestyńczyków. Gdyby poza
              lekarstwami i jedzeniem był tam choć jeden karabin - temat byłby na
              pierwszych stronach - ponieważ broni nie było - wzmianki są na 8 czy
              15 stronie.
              Wiele razy odwiedzałem Izrael, z przyjaciółmi z obu stron spotykając
              się. Rozmawiając na przykład z arabską staruszką, od pół wieku na
              szyi noszącą klucz od domu, z którego została wypędzona. Albo z
              polskim Żydem, martwiącym się iż wykupywanie domów arabskich z
              funduszy amerykańskich Żydów w Jerozolimie tylko następne konflikty
              będzie rodzić. Jakiegoś Araba pytałem, czemu jego gospodarstwo takie
              nędzne, a żydowski sąsiad ma kwitnącą farmę: "Jemu sfinansowano
              budowę studni głębinowej, mnie zabroniono kopać za własne pieniądze".
              Była za Gierka fala emigracji z Polski do Niemiec, pod
              hasłem "łączenia rodzin". W znacznej części była to emigracja
              ekonomiczna. Choć młodych Polaków do Bundeswehry niechętnie
              przyjmowano. Tak samo potem była emigracja robiona z dawnego Związku
              Radzieckiego. Do pewnego czasu miejscem przesiadki był Wiedeń, lecz
              zbyt wielu emigrantów uciekało do innych krajów. Więc przystankiem
              stała się Warszawa. Znam hotel wówczas wojskowy, gdzie "jewrieje"
              czekali na samolot. Tam mieli robioną odprawę celno-paszportową i z
              terenu wojskowego bezpośrednio pod samolot ich zawożono. A następnie
              do izraelskiej armii wcielano.
              Zaznaczam, iż "jewriej" to nie jest dla mnie słowo obraźliwe -
              wschodni sąsiedzi za takie uważają "żid"...
              Jako kompromis proponuję, iż zarówno Żydzi jak i ich arabscy
              sąsiedzi niepotrzebie sięgają po broń - zamiast być sąsiadami. W
              moim warszawskim bloku są tacy, z którymi przyjaźnię się, inni
              mi "dzień dobry" nie mówią - ale sąsiadami z jednego domu i tak
              musimy być...
              • pokrecony_oliver Re: Masakry nie było... 06.02.09, 17:32
                Widzę, że traktujesz mój tekst tendencyjnie. To kogo nazywam dziczą
                itd. to Hamas, nie Palestyńczycy. Widocznie nie rozumiesz, że Hamas to
                też wróg Palestyńczyków. To organizacja terrorystyczna zamieniająca
                tamten obszar w piekło, jednym jak i drugim, na dodatek stosująca
                najbardziej haniebną taktykę walki. Porównywanie powstańców do Hamasu
                jest jak najbardziej obraźliwe. To samo tyczy się porównywania Gazy do
                getta.
                Pomimo wielu artykułów na ten temat ciągle powtarzane są te same
                brednie.

                > Zwracam też uwagę, iż Palestyńczycy nie mają
                > państwa - mają dwa "bantustany" - Gazę, najgęściej dziś zamieszkany
                > skrawek świata i kawałek Zachodniego Brzegu.

                Gdyby wyrzekli się terroryzmu mieli by państwo uznane przez świat. Ale
                tak się składa, że Hamas nie chce do tego dopuścić, żeby nie upadł
                duch bojowy w narodzie.

                Ja jako kompromis proponuje, żeby w Palestyńczycy przynajmniej w mniejszym stopniu dawali się manipulować fanatykom i zaczęli dbać o
                własne dzieci.
                Chyba nie zauważyłeś też kto w tym konflikcie jest agresorem.
                Izraelczycy nie sięgają po broń bez powodu. Jak mrzesz sobie nie
                zdawać sprawy, że Hamas nie chce pokoju. Wyraźnie to mówi, pisze, nie
                trudno znaleźć te informacje, filmy.

                Po co mi te cały teksty o sąsiadach, wyjazdach do Izraela. Do czego
                chcesz mnie przekonać łamiąc podstawową logikę? Byłem widziałem? Są
                tacy co tam żyją latami, widzą to na własne oczy i też takie bzdury
                gadają. Ludzie są porostu różni i narodowość wcale nie musi
                określać człowieka.
                • yurek11111 Klamiesz i manipulujesz jak pokrecony... 06.02.09, 21:16
                  Odpowiadasz na:
                  pokrecony_oliver napisał:

                  > Widzę, że traktujesz mój tekst tendencyjnie. To kogo nazywam
                  dziczą
                  > itd. to Hamas, nie Palestyńczycy. Widocznie nie rozumiesz, że
                  Hamas to
                  > też wróg Palestyńczyków. To organizacja terrorystyczna
                  zamieniająca
                  > tamten obszar w piekło, jednym jak i drugim, na dodatek stosująca
                  > najbardziej haniebną taktykę walki. Porównywanie powstańców do
                  Hamasu
                  > jest jak najbardziej obraźliwe. To samo tyczy się porównywania
                  Gazy do
                  > getta.
                  > Pomimo wielu artykułów na ten temat ciągle powtarzane są te same
                  > brednie.

                  <>Izrael mial wystarczajaco duzo czasu ,przed powstaniem Hamasu,do
                  pokazania dobrej woli w sprawie powstania panstwa palestynskiego.
                  <>Przypomnij sobie ze dokladnie takie same zarzuty o dzialalnosc
                  terrorystyczna ,byly pare lat temu stawiane Fatahowi,a Arafat byl
                  przez Izrael okrzykniety terrorysta numer jeden i wbrew
                  jakimkolwiek prawnym regulacjom , wieziony w swojej siedzibie w
                  Ramallah.
                  <>Terror to bron slabych, i chetnie byl stosowany przez
                  palestynskich Zydow w walce z Brytyjczykami, przed powstaniem
                  Izraela, i praktycznie metodami terrorystycznymi ,Zydzi Izrael
                  wywalczyli.
                  <>Metody te teraz stosuje Hamas,ktory w konflikcie z Izraelem, jest
                  przyslowiowym Davidem walczacym z Goliatem.
                  <>GDYBY Izrael ,jako strona silniejsza i dyktujaca warunki z pozycji
                  sily,zezwolil na powstanie panstwa palestynskiego,a
                  Palestynczycy,czy to z Hamasu,czy to z Fatahu,nadal stosowaliby
                  ataki terrorystyczne,to wtedy calkiem inaczej oceniano by poczynania
                  Palestynczykow.
                  <>Ale Izrael tylko z jemu wiadomych powodow nie chce pozwolic na
                  powstanie panstwa palestynskiego,a na dzien wczorajszy i dzisiejszy
                  TYLKO JEGO POZWOLENIE jest konieczne.
                  • pokrecony_oliver to samo mogę powiedzieć o tobie 07.02.09, 11:09
                    > <>Izrael mial wystarczajaco duzo czasu ,przed powstaniem Hamasu,do
                    > pokazania dobrej woli w sprawie powstania panstwa palestynskiego.

                    I pokazał bardzo dużo dobrej woli pomimo, że Fatah nie różni się
                    zbytnio w metodach od Hamasu poza tym, że można z nim rozmawiać.
                    Usunięcie osiedli żydowskich z Gazy miało zaprowadzić spokój a
                    skończyło się na tym, że Hamas uznał to za zachętę do dalszego
                    terroru. Od Izraela Palestyńczycy mają ziemie, co z ziemią od reszty
                    krajów arabskich które wzięły w posiadanie dawny obszar zwany
                    Palestyną.

                    > <>Przypomnij sobie ze dokladnie takie same zarzuty o dzialalnosc
                    > terrorystyczna ,byly pare lat temu stawiane Fatahowi,a Arafat byl
                    > przez Izrael okrzykniety terrorysta numer jeden i wbrew
                    > jakimkolwiek prawnym regulacjom , wieziony w swojej siedzibie w
                    > Ramallah.

                    Na dodatek temu terroryście i złodziejowi okradającemu własny naród
                    przyznano nobla kompromitując tą nagrodę. Bohater którego żona żyje
                    w luksusie za pieniądze swojego narodu, kiedy to on mógł
                    się oddawać orgią ze swoimi ochroniarzami będąc biernym gejem. Był
                    tak samo skorumpowany jak Fatah.

                    > <>Terror to bron slabych, i chetnie byl stosowany przez
                    > palestynskich Zydow w walce z Brytyjczykami, przed powstaniem
                    > Izraela, i praktycznie metodami terrorystycznymi ,Zydzi Izrael
                    > wywalczyli.

                    Bzdura, mieli organizacje oskarżane o terroryzm (Irgun i Lehi)ale to
                    nie one wywalczyły to państwo które powstało dzięki
                    deklaracji Balfoura.

                    > <>GDYBY Izrael ,jako strona silniejsza i dyktujaca warunki z
                    pozycji
                    > sily,zezwolil na powstanie panstwa palestynskiego,a
                    > Palestynczycy,czy to z Hamasu,czy to z Fatahu,nadal stosowaliby
                    > ataki terrorystyczne,to wtedy calkiem inaczej oceniano by
                    poczynania
                    > Palestynczykow.

                    Porostu nie znasz realiów. Pod wpływem gróźb i zamachów się nie
                    ustępuje. Palestyńczycy dawno by mieli oficjalne państwo gdyby
                    zaniechali przemocy i zrobili coś twórczego. W 2006 Izrael, USA,
                    Kanada i UE zawiesiły jakiekolwiek wsparcie po tym jak Hamas nie
                    uznał prawa Izraela do istnienia, odrzucił poprzednie ustalenia i
                    nie wyrzekł się przemocy.

                    Zajrzyj sobie o co walczy Hamas zanim zaczniesz pisać takie bzdury i
                    oskarżać o kłamstwo.
                • sekwana2005 Re: chamstwo? 07.02.09, 08:09
                  Pojawiła się nowa definicja chamstwa. Cham to osoba wprawdzie nie
                  używajaca wyzwisk ani agresji, lecz mająca inne od Twoich poglady.
                  Jeśli ktoś nawołuje do kompromisu, by OBIE strony nie robiły
                  głupstw, nie zabijały sie, dla ciebie kompromisem jest kapitulacja
                  jednej strony.
                  Agresorem jest społeczność, która do 1948 roku zajmowała całą
                  Palestynę, generalnie z dużą tolerancją odnosząc się do żydowskiego
                  osadnictwa od końca XIX wieku trwającego. W kolejnych wojnach
                  muzułmanie niemal cały kraj utracili. Tak, wojnach wywoływanych
                  także przez stronę arabską, w złudnej nadziei iż coś odzyskają.
                  Niczym średniowieczny teolog oświadczasz, iż nie jest ważne, co na
                  własne oczy widać i na własne uszy słychać - bo masz swoją logikę.
                  Logika sprowadza się do faktu, iż Naród Wybrany walczy z dziczą, a
                  że dzikusy nie noszą mundurów, można zabijać cywilne osoby.
                  Ponieważ Izrael nie wpuszczał dziennikarzy ani nie wypuszczał z Gazy
                  osób cywilnych, izraelska telewizja nadawała telefoniczne relacje
                  palestyńskiego sanitariusza, znającego hebrajski. Ostatnia z nim
                  rozmowa - gdy płakał że właśnie armia izraelska zbombardowała dom i
                  zabiła jego żonę i dzieci. Raczej pieluchy używające, nie zaś bomby.
                  Oczywiście to tylko propaganda dziczy i chamstwo moje, coś takiego
                  wspominać. Bo przecież życie jednego Żyda więcej warte niż sto, niż
                  tysiąc dzikusów.
                  Możliwe że pochodzę od biblijnego Chama - ale chamstwa nie okazuje
                  ani wobec Ciebie, ani Żydów. Generalnie lubie ludzi, lecz nie gdy
                  zabijają się i okaleczają, niszczą sobie nawzajem domy, głodzą.
                  To właśnie takich zabijających się nawzajem uznaję za dzicz,
                  niezależnie czy w mundurach, czy bez, czy to dzicz arabska, żydowska
                  czy chrześcijańska.
                  Słucham w tv, iż w Pakistanie zabito polskiego zakładnika. Bardzo
                  smutne. Jeden z polskich negocjatorów jednak skomentował to słowami,
                  iż zamiast zbombardować tubylców - lepiej wycofać się. Bo tych
                  tubylców dziennie kilkadziesiąt osób się zabija, zwykle z
                  bezpiecznych helikopterów, samolotów, transporterów opancerzonych.
                  Czasem dlatego, iz w czasie wesela na wiwat strzelali. Terroryzmu
                  nie da się zabić ani zagłodzić. Trzeba stawiać pytania, jak
                  zwiększac ludziom wolność, nie zaś ograniczać, jak dać szanse na
                  ludzkie życie, nie zaś jak czynić je jeszcze bardziej nieludzkim. To
                  także konfliktu izraelsko-palestyńskiego dotyczy. To są ludzie, nie
                  dzicz. Nie ważne jaką religie wyznają - chcą zarobić na życie i
                  zapewnić swym dzieciom lepsze warunki życia od własnego. Chcą kupić
                  lodówkę albo nawet laptopa - nie zaś by ich domy bombardowano, bo
                  jest paru nawiedzonych. Takich szaleńców znaleźć można w każdym
                  chyba kraju - mordujących holenderskie niemowlęta w żłobku, Arabów
                  wysadzających się w żydowskiej kawiarni, Żydowskich osadników z
                  karabinu maszynowego robiących porządek ze swoimi arabskimi
                  sąsiadami w ich szkole. Gorzej, gdy Hamas czy rząd izraelski dają na
                  to swoje przyzwolenie. Premier Izraela ostatnio jednoznacznie
                  powiedział, iż nawet gdyby przedstawiono dowody, iż jakiż izraelski
                  żołnierz dopuścił się ludobójstwa - nie będzie zgody na proces i
                  skazanie...
                  • pokrecony_oliver na dodatek manipulacja moim tekstem 07.02.09, 12:27
                    > Cham to osoba wprawdzie nie
                    > używajaca wyzwisk ani agresji, lecz mająca inne od Twoich poglady.
                    > Jeśli ktoś nawołuje do kompromisu, by OBIE strony nie robiły
                    > głupstw, nie zabijały sie, dla ciebie kompromisem jest kapitulacja
                    > jednej strony.

                    Czytaj dokładnie to co piszę a nie mieszaj dwa różne tematy.
                    Utożsamianie powstańców Warszawy i getta do organizacji takich jak
                    Hamas to poniżanie naszych bohaterów, ich idei i tego o co walczyli.
                    Porównywanie Gazy do getta jest jeszcze większym przegięciem, na
                    poziomie Mahmouda Ahmadinejada.

                    Na dodatek jeszcze kłamiesz, że to tyczyło się twojego pacyfizmu i
                    umiłowaniu pokoju. To jest to co było piałem dla odświeżenia twojej
                    pamięci.
                    > Porostu chamsko obrażasz pamięć o powstańcach zrównując ich z
                    > durną dziczą z Hamasu, pozbawioną honoru.

                    Nie manipuluj moim tekstem, żeby to było jasne. Termin
                    Palestyńczycy, Hamas i Fatah zupełnie co innego oznacza. To nie
                    papka gdzie można i do jednego garnka wrzucić i zmiksować.

                    > Agresorem jest społeczność, która do 1948 roku zajmowała całą

                    Przeczytaj dokładnie jak ta ziemia przeszła do 1948 roku w ręce
                    Żydów, została kupiona. Większość Arabów cieszyła się z osadnictwa
                    żydowskiego mając nadzieje, że ich poziom życia się poprawi. Dopiero
                    potem zaczęły się konflikty, kiedy Żydzi zaczęli się osiedlać
                    napłynęła też tam cała masa Arabów z różnych regionów.
                    Tak jak w tedy tak i teraz jest też dużo Arabów którzy popierają to,
                    że Żydzi mieszkają w tym rejonie.
                    Izrael to państwo gdzie 20% populacji to Arabowie którzy
                    też są zagrożeni terroryzmem.

                    Jak ci którzy dzisiaj się zwą Palestyńczykami mogli
                    utracić coś czego nigdy nie posiadali. Nigdy nie mieli swojego
                    państwa a narodem są jakieś 50 lat. Na dodatek czepiają się tylko
                    Izraela ignorując fakt, że pozostałe państwa arabskie się ich
                    wyparły, wygoniły nic nie dając. Dostali coś czego nigdy nie mieli
                    ale chcę wszystko.

                    > Niczym średniowieczny teolog oświadczasz, iż nie jest ważne, co na
                    > własne oczy widać i na własne uszy słychać - bo masz swoją logikę.

                    Doprawdy, nie mam ochoty się w tym stylu przekomarzać.

                    > Logika sprowadza się do faktu, iż Naród Wybrany walczy z dziczą, a
                    > że dzikusy nie noszą mundurów, można zabijać cywilne osoby.

                    Izraelczycy (Żydzi, Arabowie i cała masa emigrantów z różnych stron
                    świata) walczą o swój byt i warunki do godnego życia gdy Hamas chce
                    zaprowadzić szariat i wyciąć wszystkich w pień.

                    > Ponieważ Izrael nie wpuszczał dziennikarzy

                    Już o tym pisałem, nie mam ochoty się powtarzać. Zupełnie olałeś mój
                    wcześniejszy tekst.

                    > Oczywiście to tylko propaganda dziczy i chamstwo moje

                    Bezczelnie przekręcasz to co pisze. Widocznie z faktami
                    historycznymi idzie ci równie dobrze.

                    > Generalnie lubie ludzi, lecz nie gdy
                    > zabijają się i okaleczają, niszczą sobie nawzajem domy, głodzą.

                    To czemu tak lubisz Hamas? Przecież pisałeś, że są zupełnie jak
                    powstańcy.

                    > Słucham w tv, iż w Pakistanie zabito polskiego zakładnika. Bardzo
                    > smutne. Jeden z polskich negocjatorów jednak skomentował to
                    słowami,
                    > iż zamiast zbombardować tubylców - lepiej wycofać się. Bo tych
                    > tubylców dziennie kilkadziesiąt osób się zabija, zwykle z
                    > bezpiecznych helikopterów, samolotów, transporterów opancerzonych.
                    > Czasem dlatego, iz w czasie wesela na wiwat strzelali. Terroryzmu
                    > nie da się zabić ani zagłodzić. Trzeba stawiać pytania, jak
                    > zwiększac ludziom wolność, nie zaś ograniczać, jak dać szanse na
                    > ludzkie życie, nie zaś jak czynić je jeszcze bardziej nieludzkim.

                    Widziałem filmy gdzie dziesięcioletni chłopcy w ramach inicjacji
                    odcinają głowy nie tylko Amerykanom ale i swoim. Robią to powili
                    tępym nożem, ciężko jest wytrzymać do końca takiego filmu.

                    W Palestynie Hamas tak samo pierze umysły dzieciom ucząc ich, że
                    zabijanie to coś dobrego.
                    Daj im więcej wolności i już się nie obudzisz. Ci fanatycy
                    są bezwzględni, w imię Allacha mordują wszystkich którzy są przeciw,
                    nie patrząc na pochodzenie. Zobacz sam co robią między sobą w Iraku.
                    Masz bardzo naiwną wizję wolności. W niej jest też wolność i swoboda
                    dla tych którzy gardzą tymi wartościami.

                    > To
                    > także konfliktu izraelsko-palestyńskiego dotyczy. To są ludzie,
                    nie
                    > dzicz.

                    Piszesz o Hamasie czy o Palestyńczykach? Widzę, że dla ciebie to
                    jedno i to samo jakby każdy Palestyńczyk Hamas popierał. Powtarzam,
                    Hamas to dzicz, bezwzględna i brutalna zarówno dla Izraelczyków jak
                    i Palestyńczyków.

                    > Nie ważne jaką religie wyznają - chcą zarobić na życie i
                    > zapewnić swym dzieciom lepsze warunki życia od własnego.

                    Dlaczego chcą to robić kosztem innych? Dlaczego ci co chcą sami na
                    to zapracować i mieć lepsze jutro są przez Hamasowców eliminowani.

                    > nie zaś by ich domy bombardowano, bo
                    > jest paru nawiedzonych. Takich szaleńców znaleźć można w każdym
                    > chyba kraju - mordujących holenderskie niemowlęta w żłobku,

                    Rany, jaki ty masz wizje świata. Widziałeś kiedyś organizacje ludzi
                    mordujących dzieci w żłobkach składającą się z tysięcy członków,
                    wspieranych przez potężnych fanatyków i uzbrojoną po zęby? Jeszcze
                    ludzie mają czelność pisać, że samolotów i czołgów nie mają.
                    Kiedyś podobny szaleniec z Austrii potrafił rozpętać wojnę światową
                    na tej samej filozofii.

                    > Gorzej, gdy Hamas czy rząd izraelski dają na
                    > to swoje przyzwolenie.

                    Naprawdę łżesz, rząd Izraela nie daje pozwolenia na celowe
                    mordowanie cywili. Zmyślasz sobie niestworzone rzeczy.

                    > Premier Izraela ostatnio jednoznacznie
                    > powiedział, iż nawet gdyby przedstawiono dowody, iż jakiż
                    izraelski
                    > żołnierz dopuścił się ludobójstwa - nie będzie zgody na proces i
                    > skazanie...

                    Bzdura, sprawcy masakr są osądzani i skazywani.
        • b.lange Re: Masakry w szkole w Gazie nie było 08.02.09, 03:11
          A ja pamiętam jak dwa lata temu postrzelili w nogę arabskiego operatora kamery
          po wcześniejszym wylegitymowaniu go i pamiętam też jak w zeszłe lato izraelski
          czołgista strzelał do białego samochodu oznaczonego z każdej możliwej strony
          dużym, czarnym napisem PRESS i pamiętam jak kilka lat temu snajper zastrzelił
          francuskiego dziennikarza pomimo tego, że szedł z podniesionymi do góry rękoma,
          miał wszelkie ważne przepustki, a na kamizelce i hełmie oznaczenia PRESS.
          • pokrecony_oliver Re: Masakry w szkole w Gazie nie było 08.02.09, 20:24
            W 2008 na świecie zginęło 40 dziennikarzy. Najgroźniejszym miejscem
            jest Irak później Gaza. W Iraku dziennikarze są często celem ale czy
            sugerujesz, że IDF specjalnie do nich strzela?
            Słyszałem o wielu wydarzeniach tego typu, dziennikarz filmuje z
            daleka
            czołg, wchodzi pomiędzy walczących, nie zatrzymuje się na żądanie,
            itd. Nikt nigdy nie oskarżył IDF, że mają rozkazy strzelania do
            dziennikarzy, a jedynie jednostki które otworzyły ogień przez
            przypadek, wypadek... Czy była to ich winna czy dziennikarza to już
            sprawa kryminalna tylko i wyłącznie osób w to zamieszanych. Policja
            w
            podczas walk w europejskich miastach też często zachowuje
            się agresywnie, w Łodzi np. były ofiary śmiertelne podczas
            juwenaliów.
            Chyba nie sugerujesz na tej samej zasadzie, że mają rozkaz do
            zabijania studentów?

            W zeszłym roku, zginął dziennikarz palestyński. Filmował z dużej
            odległości czołg. Załoga wzięła go za bojownika który ma zamiar
            odpalić pocisk przeciwpancerny. W takiej sytuacji decyzję podejmuje
            się od razu. Gość wyłonił się z kamerą za wzniesienia i beztrosko
            próbował sfilmować czołg na wzgórzu. Jak mieli zareagować czołgiści
            którzy przez cały czas wypatrują bojowników z wyrzutniami.
            Dziennikarzy francuskiej telewizji, nie zwolnili przed zaporą i
            zostali ostrzelani. Nikomu nic się nie stało ale za wszystko winili
            Izraelczyków. To, że samochód jest oznakowany nie wystarcza, kiedyś
            tego typu podstępy były stosowane przez palestyńskich terrorystów.
            Takie problemy dziennikarze mają zawsze, w każdym kraju objętym
            działaniami wojennymi. To samo tyczy się żołnierzy, często wchodzą
            pod
            własny ogień i stają się ofiarami kolegów. Teraz w Gazie też kilku
            żołnierzy tak zginęło.


    • yurek11111 I z czego sie p.Dawid cieszy? 05.02.09, 08:17
      <>Ze masakra byla obok szkoly?
      re:Masakry w szkole w Gazie nie było
      ----------------------------------------------
    • yurek11111 Masakry w szkole w Gazie nie było 05.02.09, 08:21
      <>"...ludzie, którzy zginęli w Dżabalii, żyliby jeszcze."

      <>Gdyby ich nie zabili izraelscy zolnierze...
    • irini Masakry w szkole w Gazie nie było 05.02.09, 10:53
      Cieszę się, że masakry w szkole nie było, teraz jednakowoż pozostaje
      kwestia taka: w Gazie zginęło ponad 1200 osób, w tym dzieci, kobiet.
      Czy ktoś jest w stanie to wyjaśnić.
      • puuchatek Re: Masakry w szkole w Gazie nie było 05.02.09, 12:36
        irini napisała:

        > Cieszę się, że masakry w szkole nie było, teraz jednakowoż pozostaje
        > kwestia taka: w Gazie zginęło ponad 1200 osób, w tym dzieci, kobiet.
        > Czy ktoś jest w stanie to wyjaśnić.

        Wyjaśnienie jest oczywiście (niestety) bardzo proste. Bandyci z Hamasu od paru lat ostrzeliwali teren Izraela rakietami, a ponieważ inne działania okazały się nieskuteczne, Izrael zdecydował sie wkroczyć na tereny, z których strzelano i spacyfikować bandytów. A że bandyci kryli się po domach i bohatersko chowali za plecami cywilów, to zginęło także trochę cywilów - jak w czasie każdej wojny, niestety. W czasie oblężenia Berlina w 1945 r. też zgineło wielu cywilów - a jakoś nikomu nie przychodzi do głowy odpowiedzialności za to zrzucać na Aliantów.

        A w Gazie akurat zgnęli głównie "młodzi mężczyźni z bronią w ręku", jak przyznaje dziś nawet ONZ.
        • patriota51 Re: Masakry w szkole w Gazie nie było 07.02.09, 05:41
          puuchatek napisał:

          > irini napisała:
          >
          > > Cieszę się, że masakry w szkole nie było, teraz jednakowoż
          pozostaje
          > > kwestia taka: w Gazie zginęło ponad 1200 osób, w tym dzieci,
          kobiet.
          > > Czy ktoś jest w stanie to wyjaśnić.
          >
          > Wyjaśnienie jest oczywiście (niestety) bardzo proste. Bandyci z
          Hamasu od paru
          > lat ostrzeliwali teren Izraela rakietami, a ponieważ inne
          działania okazały się
          > nieskuteczne, Izrael zdecydował sie wkroczyć na tereny, z których
          strzelano i
          > spacyfikować bandytów. A że bandyci kryli się po domach i
          bohatersko chowali za
          > plecami cywilów, to zginęło także trochę cywilów - jak w czasie
          każdej wojny,
          > niestety. W czasie oblężenia Berlina w 1945 r. też zgineło wielu
          cywilów - a ja
          > koś nikomu nie przychodzi do głowy odpowiedzialności za to zrzucać
          na Aliantów.
          >
          > A w Gazie akurat zgnęli głównie "młodzi mężczyźni z bronią w
          ręku", jak przyzna
          > je dziś nawet ONZ.


          czy jestes syjonista?
        • art.usa Re: Masakry w szkole w Gazie nie było 07.02.09, 23:43
          Puchatek, prawda, dokładnie tak bylo.
    • patriota51 Masakry w szkole w Gazie nie było 08.02.09, 05:22
      klamstwo w tytule,nikt nie twierdzil ze bylo inaczej tylko,ze
      zostali trafieni ludzie znajdujacy sie obok szkoly,czy Zydzi uwazaja
      ze jezeli zabili kogos przed budynkiem szkoly, to sa niewinni?
      • art.usa Re: Masakry w szkole w Gazie nie było 08.02.09, 20:46
        Patriota, ty pewnych spraw nie rozumiesz, albo nie chcesz zrozumieć.

        Hamas bandyci, wystrzeliwuja rakiety, z punktów gdzie znajdują się
        zbiorowiska cywilów, najlepiej dzieci Palestyńskich, i tylko po to
        zeby światu pokazać jacy zli sa Izraelczycy i zabijają tylko
        cywilów. Co tego przypadku wcale niema.

        Wojna to propaganda tych którzy biorą w niej udział.

        Ja osobiście strzelał bym tam powrotem, skad Strzały namnie
        przychodzą, i to bezwzględnie.
        Zobaczylibyśmy jak dlugo naród Palestyński dalby się uzywac, jako
        tarcze obrona, dla bezwzględnych terrorystow.
        • patriota51 Re: Masakry w szkole w Gazie nie było 09.02.09, 15:02
          art.usa napisał:

          > Patriota, ty pewnych spraw nie rozumiesz, albo nie chcesz
          zrozumieć.
          >
          > Hamas bandyci, wystrzeliwuja rakiety, z punktów gdzie znajdują się
          > zbiorowiska cywilów, najlepiej dzieci Palestyńskich, i tylko po to
          > zeby światu pokazać jacy zli sa Izraelczycy i zabijają tylko
          > cywilów. Co tego przypadku wcale niema.
          >
          > Wojna to propaganda tych którzy biorą w niej udział.
          >
          > Ja osobiście strzelał bym tam powrotem, skad Strzały namnie
          > przychodzą, i to bezwzględnie.
          > Zobaczylibyśmy jak dlugo naród Palestyński dalby się uzywac, jako
          > tarcze obrona, dla bezwzględnych terrorystow.
          >
          dlatego wlasnie Hamas strzela rakiety do Izraela, bo wie ze tam
          zolnierze chowaja sie za cywilami.Prosze wymysl lepsze klamstwa.
    • absztyfikant Re: Masakry w szkole w Gazie nie było 10.02.09, 02:49
      :-))))))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka