prawdziwamm2009
10.02.09, 07:29
Człowiek się budzi we wtorkowy poranek, otwiera gazetę i szlag go
trafia. Pani Minister nawet nie ukrywa intencji. Myślę, że sprawa
dra Migalskiego stała sie taką przysłowiową kropelką. Przepytywana
przez dziennikarzy w kwestii Migalskiego Pani Minister raczyła
odpowiedzieć, by poczekał z habilitacją (ta będzie przez specjalną
Komisją, a nie jak dotąd przed Radą Wydziału), ani słowa, że
powinien przysiąść i powiększyć dorobek. I teraz też jako główny
argument pojawiają się skargi tzw. młodych, zdolnych blokowanych
przez starszyznę (pusty śmiech). TAk samo jak blokowany jest dr
Migalski (delikatnie mówiąc mijający się z prawdą w kwestii swojego
dorobku), odnośnie książki pojawiły się zarzuty natury
metodologicznej i technicznej. Gdzie publikacje o zasięgu
międzynarodowycm? I Pani Minister powiada: to nie musi byc oddzielna
książka, może być CYKL WYKŁadÓw. W naukach humanistycznych i
społecznych!!!! Pytam: gdzie JAKOŚĆ! Pani Minister chce zrobić to
samo, co z doktoratami, taśmówka, taśmówka, taśmówka. Środowisko
powinno pilnować tejże jakości, w przeciwnym razie urzędnicy jako
dobre ciocie i dobrzy wujkowie dla nieudaczników, albo chętnych do
pracy inaczej doprowadzą do takiego spadku poziomu ludzi nauki jaki
można zaobserwować na studiach 3 plus 2.