rekrutacja
13.02.09, 10:45
Szkoda, ze nie na kolanach... Ten film, jakkolwiek wstrzasajacy w scenach
egzekucji, niestety jest jednoczesnie koszmarna, toporna propagitka, na
dodatek bardzo niedobra warsztatowo. Drugi plan jest fatalny, aktorstwo
drewniane i nieautentyczne. "Symboliczne" sceny na moscie, czy z rozancem,
czy ucieczki po ulicach Krakowa przed zlymi zolnierzami, wzbudzaja zazenowanie
- rezyser traktuje nas jak bezrozumne bydlo, ktoremu komunikat nalezy wbic do
glowy cepem. Czy nie ma w tym kraju dziennikarzy, ktorzy napisza to, co
wszyscy widzowie powtarzaja sobie po projekcji???