suga3
18.02.09, 16:27
niestety niektorzy dali sie nabrac na napompowana do granic
mozliwosci zlotowke - niestety nie mieli tego punktu widzenia co
mieszkajacy za granica: mieszkam w UK, gdzie sila rzeczy wiele sie o
tym rozmawialo w gronie rodakow po tym jak funt stracil do zlotowki
niemal 50 procent wartosci...
oczywiscie byly glosy wsrod tych, ktorzy przyjechali oszczedzac, ze
juz sie nie oplaca tam siedziec, na co mialem tylko jeden argument w
postaci stwierdzenia ze w Polsce nie polepszylo sie proporcjonalnie
do zmiany kursu, wiec ta banka peknie z wielkim hukiem i smrodem...
w temacie mam tylko tyle do powiedzenia: chcieli byc cwani,
zaoszczedzic, to podpisywali umowy w CHF, znajac ryzyko zmiany
kursow walut - teraz moga sobie z rownym powodzeniem walczyc o pokoj
na swiecie...