Dodaj do ulubionych

Dobrze dla Unii, dobrze dla Polski

02.03.09, 00:37
Cóż za nie(?)świadoma naiwność. Ze wszystkich nowych Węgry są w starej EU
uważane za jeden z najbardziej zachodnich krajów na wschodzie. To mniej lub
bardziej ważna kończyna Austrii, sojusznik Niemiec i krzywda im się koniec
końców raczej nie stanie. Nie wiadomo po co Budapeszt wystąpił z tym programem
poboru kasy dla wszystkich nowych bez wyjątku. Akurat on sam w przeciwieństwie
do wielu innych może liczyć na specjalne (choć ciche, dyskretne) potraktowanie.
Obserwuj wątek
    • wasylzly Sciema jak w IV RP. 02.03.09, 01:50
      no dobrze, dobrze - ja tam nie przeceniam tych "sukcesow" ktore KAZDA ekpia przywozi do Polski, a te raczej sa ewidentna porazka.
      Czego red. nie pisze to - ze kraje czlonkowskie nie zgodzily sie na przyspieszona procedure wejscia Polski do strefy Euro - a takie zabiegi niewatpliwie sa porazka. Czlonkwoie niezgodzili sie na 18 miliardowy pakiet dla Europy Wschdniej. Co ustalil Tusk w Nemczech w sprawie Stajnabach ? Czy w koncu zapanuje cisza nad ta przyszla kanclerz Niemiec ? Bo jak tak dalej pojdzie to napewno nia zostanie.
      Co zalatwil jeszcze Tusk oprocz zebraczej POZYCZKI dla zbankrutowanych krajow z Banku Swiatowego ?

      wasylzly
      • malpa-z-paryza prasa, media francuskie 02.03.09, 13:24
        albo jestem slepa i glucha, bo mowiono o swietnym wystapieniu Tuska i
        roli Polski na spotkaniu czlonkow UNI. Podkreslajac, ze Polska
        przyspieszy swoje wejscie do sfery euro a Bruksela "ulatwi" procedury.
        • rijselman12.0 Re: prasa, media francuskie 02.03.09, 17:42
          Chodzi o zwykly polityczny bajer,malpeczko.-Nie wiem,od jak dawna
          zyjesz u "matki wszelkich demokracji",ale ja sobie przypominam,
          dokladnie ,przejscie na euro...-zrobiono nas,gladko , w balona.
          Polglowek z Nord-u.
    • myslacyszaryczlowiek1 Dobrze dla Unii, nie dobrze dla Polski 02.03.09, 02:41
      Cyngiel wybiórczej nadal uparcie będzie głosił konieczność przyjęcia euro jako
      najważniejszej sprawy dla Polski.
      Chociaż każdy bardziej inteligentny osobnik wysnuje z tego artykułu odwrotny
      wniosek
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,6319076,Bandazowanie_rzeczywistosci.html

      Lukrowanie i słodzenie Tuskowi wyjdzie wybiórczej jak ... odruch wymiotny.
    • herr7 Gleb Pawłowski ostrzega... 02.03.09, 14:30
      Zboczę nieco z tematu. Podaję link do wywiadu z Glebem Pawłowskim, na który powołuje się Wyborcza. Odnoszę takie wrażenie, że na Kremlu robi się gorąco.
      Wczoraj oglądałem wiadomości na ORT. Część była poświęcona sytuacji ekonomicznej. Podczas posiedzenia jakiegoś gremium zadano Putinowi pytanie o sposób dewaluacji rubla. Chodziło o sporną kwestię, czy należało tracić tak wielkie środki na obronę rubla zamiast pozwolić mu swobodnie padać. Putina to pytanie wyraźnie zdenerwowało. Jego głównym argumentem było nawiązanie do kryzysu z przed dziesięciu lat, kiedy rubel "swobodnie" spadł osłabiając się 3-4 razy względem dolara. Chodziło mu o konsekwencje dla zwykłych obywateli, którzy z dnia na dzień potracili oszczędności. Mam w tym względzie pewne wątpliwości. Po pierwsze Rosja wówczas była bankrutem, a obecnie ma rezerwy. Po drugie, oszczędności posiada rosyjska klasa średnia stanowiąca może 20% społeczeństwa. Po trzecie, rubel się "stopniowo" osłabił ale za cenę ponad jednej trzeciej rezerw i bynajmniej nie zabezpiecza go to przed kolejnymi atakami ze strony spekulantów w przyszłości. Rodzi się więc pytanie, czy rosyjski rząd nadal będzie go bronił w obliczu malejących stale rezerw?
      Ochrona interesów "rodzącej się klasy średniej" nie uchroniła zwykłych Rosjan przed skutkami utraty pracy czy bankructwa firm w których pracują. A zjawisko to narasta i już obecnie przypomina kulę śnieżną.
      Wydaje mi się, że rosyjskie władze popełniły na samym początku błędy wynikające ze złej oceny skali kryzysu, przeceniając przy tym wielkość rezerw walutowych Rosji. Ta polityka "obrony klasy średniej" miałby sens gdyby kryzys potrwał pół roku-rok. A na to chyba nie można liczyć. Pisałem już zresztą, że Putin w tym swoim entuzjazmie dla klasy średniej jest w istocie politykiem mocno prawicowym.
      Drugim elementem, którego zabrakło to obrona rubla ale w samej Rosji. Można to było zrobić w oparciu o administracyjną kontrolę cen oraz zakaz posługiwania się obcymi walutami w obrocie gospodarczym wewnątrz Rosji. W zwykłych ludzi uderza przede wszystkim inflacja, a nie to w jakiej proporcji waluta wymienialna jest względem dolara czy euro.
      Środki walutowe należało zostawić jako zabezpieczenie inwestycji, które pozwoliłyby zwalczać bezrobocie, a których tak bardzo teraz brak.

      www.mk.ru/blogs/MK/2009/03/02/society/397305/
      Teraz nieco o wczorajszym szczycie w Brukseli. Zdaje się, że media na Zachodzie piszą o oczekiwaniach krajów Wschodniej Europy, bez względu na to czy chodzi tu o Węgry, Polskę czy Litwę. Na Zachodzie jest chyba coraz mniejsze zrozumienie dla obaw krajów z naszej części Europy. Po prostu, każdy będzie się musiał ratować sam.
      W tym kontekście bardzo podoba mi się wywiad z Andrzejem Sadowskim na temat naszych iluzji związanych z wejściem do strefy euro.
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,6319076,Bandazowanie_rzeczywistosci.html
      • eva15 Rosja rubel, Polska złoty, euro w tle 02.03.09, 15:52
        Często sugerujesz, że nieudolność Putina wepchnęła Rosję w ten kryzys, ja się z
        tym nie zgadzam, zwłaszcza, że nie widzę dookoła (ani w USA ani w E.Zach.)
        nikogo kto radziłby sobie lepiej niż Putin i w przeciwieństwie do niego
        potrafiłby zapobiec kryzysowi w swoim kraju. Ja uważam Putina za wybitnego
        polityka, ale z Bogiem go nie mylę. Jak można od Putina oczekiwać tego, czego
        NIKT na świecie nie potrafi w tym momencie zapewnić?

        Wymieniliśmy już chyba wszystkie argumenty i zaczynamy się powtarzać. Tak np. Ty
        piszesz, że ratując rubla Putin ratował zamożnych, ja na to, że nie tylko
        (zamożni mają na ogół kasę na kontach zagranicą), bardziej ratował zadłużenie
        firm i banków w walutach zagranicznych oraz image Rosji jako kraju stabilnego
        dla inwestorów, kraje z chwiejną walutą są omijane jak zadżumieni. Dla Ciebie
        interwencja na giełdzie jest równoznaczna ze stratą pieniądzy, dla mnie jest
        zamianą jednej waluty na drugą (sprzedaję dolary,kupuję za nie ruble) i dopiero
        ponowna zamiana (sprzedaję ruble i kupuję za nie dolary) może powiedzieć czy w
        operacjach poniesiono uwarunkowane kursami straty i jak duże.

        Jestem pewna, że jeśli udałoby się odsunąć Putina, jego następcy nie zrobią
        niczego mądrzejszego, przeciwnie - znów oddadzą rosyjską gospodarką pod kontrolę
        zachodnich doradców. Na pewno niektórzy już się do tego szykują, licząc, że
        kryzys osłabi Putina. Pawłowski nie rzuca chyba słów na wiatr. Po coś to głośno
        i wyraźnie mówi.

        >W zwykłych ludzi uderza przede wszystkim inflacja, a nie to w >jakiej proporcji
        waluta wymienialna jest względem dolara czy euro.

        Sorry, ale kursy wymiany walut mają ogromny wpływ na inflację.
        Spada wartość własnej waluty (tu: rubla), rośnie (w rublach) cena dóbr
        importowanych tak inwestycyjnych jak i konsumpcyjnych, czyli indeks cen
        inwestycyjnych i konsumpcyjnych idzie w górę i nakrąca spiralę podwyżek.

        Co do Sadowskiego:

        oczywiście, że przyjęcie euro jest silnym ograniczeniem własnej autonomii
        gospodarczej, bo odbiera możliwość regulowania sytuacji stopą % i tym samy
        wpływania na kursy własnej waluty. To trudne decyzje, trochę zależne od stoopnia
        rozwoju gospodarczego.

        W zasadzie na wagę kładze się dwie główne rzeczy. Z jednej strony osłabienie
        suwerenności gospodarczej i spowolnienie tempa wzrostu, z drugiej wejście do
        systemu silnej waluty, co daje opgromne korzyści na rynkach finansowych (przy
        zaciąganiu pożyczek), wzmaga zaufanie inwestorów i rodzimych producentów.

        Sadowski nonsenownie kpi mówiąc, że PL mogłaby przyjąć franka szw. jeśli już, bo
        ten jest stabilniejszy niż euro. Mogłaby, tylko PO CO? Tak się składa, że gros
        wymiany gospodarcej PL ma z krajami Eurolandu nie ze Szwajcarią.
        Nie zgadzam się również z receptami Sadowskiego, że należy obniżyć koszty pracy
        i zmniejszyć regulacje godspodarki. Polscy pogrobowcy neokoństwa umrą chyba
        ostatni do końca wiernie trzymając straż.
        • herr7 Re: Rosja rubel, Polska złoty, euro w tle 02.03.09, 17:19
          Zacznę od oceny wywiadu z Andrzejem Sadowskim. Argumenty o których mówi nasz rząd nt. korzyści z przyjęcia euro wydają mi się nieco demagogiczne. Gdyby tak naprawdę było to wszystkie kraje leżące poza strefą euro byłyby obecnie w znacznie gorszej sytuacji niż kraje będące w strefie euro. Tak bynajmniej nie jest. O pozycji danego kraju decydują przede wszystkim cechy danego społeczeństwa, np. skłonność do oszczędzania, zdolność do współpracy, szacunek dla prawa czy zdrowego rozsądku. Tak się składa, że cechy te są dość powszechne w krajach bogatych i rzadkie w krajach biednych. Zgadzam się z tym, że słabe polskie elity najchętniej pozbyłyby się brzemienia związanego z rządzeniem krajem, o ile miałyby nadal zagwarantowane przywileje wynikające ze sprawowania władzy.

          Co do oceny Putina. Myślę, że obecny kryzys jest czymś w rodzaju bitwy połtawskiej, która uczyniła z Rosji mocarstwo, a z Piotra I - Piotra Wielkiego. Putin odziedziczył po Jelcynie rozkładające się państwo, ale mimo wszystko nie można porównywać czeczeńskich rebeliantów do armii Karola XII, czy niemieckiego Wehrmachtu z lata 1941 r, z jakim musiał się zmierzyć Stalin.
          Napadając na Irak prezydent Bush nieumyślnie spowodował wzrost cen za ropę, które sprawiły że część Rosjan, zresztą bardzo niewielka, zaczęła się z dnia na dzień pławić się w luksusie. To była taka mityczna manna z nieba. No ale manna przestała już spadać.

          Stabilność gospodarcza Rosji wynika z posiadanych rezerw walutowych. Kiedy te rezerwy zostaną wydane to stabilność tam będzie mniej więcej taka sama jak na Ukrainie. Przy czym na Ukrainie wbrew temu co się pisze nie ma poważnych tendencji separatystycznych, które ktoś z zewnątrz by podsycał. W Rosji, jak wiesz, jest inaczej. Wniosek stąd jest tylko jeden – należy bardzo ostrożnie wydawać środki z rezerw. Z tego co wiem to rezerw starczy na niecały rok.
          Wspierając rubla Bank Centralny wydał między 100 a 200 mld $. Jeżeli spekulanci ponowią atak to rubla i tak powalą. Walka ze spekulantami (np. z Sorosem) nie udała się nawet Bankowi Anglii. Nie trzeba chyba przekonywać, że Anglicy mają i doświadczenie i kadry w sferze bankowości. Ochrona banków, ale jedynie tych które warto ratować. A i to za cenę przejęcia ich akcji lub nacjonalizacji. Dzisiaj banki robią to co chcą – czyli zarabiają na spekulacjach a nie na kredytach dla firm.
          Należało przyjąć bardzo rygorystyczne środki związane z ochroną własnej waluty, ale głównie na rynku wewnętrznym. Np. poprzez kontrolę cen. Uchroniłoby to rubla przed inflacją. Zwróć uwagę, że Rosja jest jedynym krajem, gdzie jest wzrost inflacji w czasach kryzysu. Rubel powinien być jedyną walutą dopuszczoną do obrotu w Rosji. Rezerwy walutowe powinny być trzymane jedynie dla wymiany zewnętrznej, czyli zakupu nowoczesnych technologii a nie mercedesów dla elity.
          Rosja jest praktycznie jedynym wielkim krajem, który faktycznie nie ma własnej waluty. Nawet Putin podając jakieś kwoty podaje je w dolarach, a nie w rublach. Słabość rubla na rynku wewnętrznym jest zarazem słabością państwa i braku do niego zaufania ze strony obywateli. To zostało teraz wykorzystane przez Zachód. Po wojnie w Gruzji było jasne, że Zachód tego Rosji nie daruje.

          Kończąc tę polemikę, o wielkości przywódcy decydują ciężkie czasy. Dla Putina ciężkie czasy dopiero nastały. Czy się w nich sprawdzi, czy nie to się dopiero okaże. Argument, że elity polityczne na świecie zdominowały miernoty nie ma tu zastosowania. Po prostu Rosja rządzona przez miernoty nie przetrwa, w odróżnieniu od np. Ameryki.
          • rijselman12.0 Re: Rosja rubel, Polska złoty, euro w tle 02.03.09, 17:49
            Uwazasz,herr,ze USA jest rzadzone przez ludzi nieprzecietnych?
            Putin juz pokazal swoj styl rzadzenia,no problem,ale nawiazujac do
            przeszlosci...Kaska numer II mogla produkowac ruble ze...skory
            (cytuje),oby widniala na nich jej fizjonomia.
          • eva15 Re: Rosja rubel, Polska złoty, euro w tle 02.03.09, 18:07
            O wydatkowaniu rezerw walutowach już nie będę pisać, bo na prawdę się powtarzamy.

            Faktem jest, że Rosja nie ma silnej waluty, ale nie wiem czy jako jedyne duże
            państwo. Również i yuan nie jest nigdzie poza Chinami (podobnie jest całą resztą
            BRIC) w obiegu, a to, że jest jedyną walutą wewn. jest WYŁACZNIE wynikiem
            restrykcji prawnych. Nie przeczę, że na tym etapie rozwoju również i dla Rosji
            bardziej restrykycyjna politytka walutowa byłaby być może korzystniejsza. Rosja
            za szybko chciała z powrotem dobić do klubu najgłówniejszych głównych. Chiny są
            z tym cierpliwsze i cierpliwiej znoszą różne upokorzenia.

            Uważam, że Putin miał 10 lat temu chyba jednak cięższą sytuację. Nie dlatego, że
            miał Czeczenów na karku ale dlatego, że miał ropozparcelowane, rozkradzione
            doszczętnie państwo przejęte na własność przez tzw. międzynarodowych inwestorów.
            I miliony głodnych bezrobotnych na ulicy. Niezależnie od tego, jak mu się teraz
            powiedzie, wówczas udała mu się rzecz bezprzykładna, za samo to będzie miał w
            przyszłości pomniki.
            Kwestie dzisiejszego kryzysu ekonomicznego to jednak już inne kwestie, tu wygrać
            w pojedynkę jest trudniej, to inny typ walki i inny przeciwnik. Ale i to jest
            możliwe.

            Co do PL i zł:
            na dłuższą metę to prawda, co piszesz o cechach zapewniających wys. pozycję
            danego kraju, ale na krótką metę nie to decyduje o godnym przetrwaniu kryzysu.
            Wyobraź sobie, że Euroland wypuszcza euroobligacje, wtedy polskie papiery dłużne
            stają się błyskawicznie śmieciowe i trzeba ostro podnieść oprocentowanie, by
            znalazły jeszcze nabywcę. Już teraz nożyce otwierają się coraz szerzej, a co
            dopiero gdyby...
            • herr7 Re: Rosja rubel, Polska złoty, euro w tle 02.03.09, 18:36
              Jak widać różnimy się pięknie...

              Chiński yuan jest walutą dominującą w Chinach. Tam nikt się nie ośmieli
              handlować w dolarach. To jest jedną z przyczyn dla której jest to stabilna
              waluta, gdyż używa ją ponad miliard ludzi. W Rosji nie doceniono faktu, że zanim
              rubel ma odgrywać rolę jednej z walut światowych muszą mieć do niego zaufanie
              sami Rosjanie. W większości krajów nie można używać obcych walut. Pod tym
              względem Rosja bardziej przypomina Argentynę czy Brazylię w czasach gdy oba te
              kraje miały problemy z własną walutą. Używanie obcych walut jest w interesie
              bogatych, ale bogaci rzadko są lojalni względem kraju w którym żyją.

              Sprawą najważniejszą jest zatrzymanie spadku w gospodarce. A do tego trzeba
              znacznych środków. Jeżeli rząd nic nie będzie w tej dziedzinie robił to bardzo
              szybko będzie miliony miał zdesperowanych ludzi, którzy nie mają z czego żyć. A
              w Rosji większość ludzi nie ma oszczędności żeby przeżyć bez pracy, a ceny są
              tam wyższe niż u nas.
              • eva15 Re: Rosja rubel, Polska złoty, euro w tle 02.03.09, 19:14
                herr7 napisał:

                > Jak widać różnimy się pięknie...
                >
                > Chiński yuan jest walutą dominującą w Chinach. Tam nikt się nie >ośmieli
                handlować w dolarach.

                To nie tyle kwestia ośmielenia lecz głównie przepisów dewizowych. Yuan ma
                ograniczoną wymienialność. Rosja się bardziej zliberalizowała, najwyraźniej
                nieco za wcześnie.

                > W większości krajów nie można używać obcych walut. Pod tym
                > względem Rosja bardziej przypomina Argentynę czy Brazylię w >czasach gdy oba
                te kraje miały problemy z własną walutą.

                Czy rzeczywiście w Rosji na codzień płaci się w dolarach?
                • herr7 tak, dolar jest podstawą obrotu 02.03.09, 19:33
                  pomiędzy firmami, które ze swojego punktu widzenia działają racjonalnie. Zresztą
                  run na dolary dotyczy też zwykłych Rosjan, którzy chcą w ten sposób uchronić
                  swoje oszczędności.
                  Można powiedzieć, że rosyjski rząd zastosował bardzo liberalne narzędzia w
                  swojej polityce walutowej, ale zapomniał wcześniej odrobić lekcję mającą na celu
                  uczynienia z niej jedynej waluty używanej w granicach Rosji.
                  • eva15 Re: tak, dolar jest podstawą obrotu 02.03.09, 23:59
                    Jeśli tak, to rzeczywiście nie jest dobrze. Rosja najwyraźniej za wcześnie
                    wychyliła się z wymienialnością i płynnym kursem rubla. A teraz choćby z wzgl.
                    prestiżowych nie ma już najwyraźnie odwrotu.
                    • herr7 22 czerwca 1941 r? 03.03.09, 00:36
                      Mam skojarzenia z początkiem wojny radziecko-niemieckiej i uzyskanym przez
                      Niemców zaskoczeniu pomimo tego że o przygotowaniach Niemiec do wojny mówili
                      wszyscy. Myślę, że obecny kryzys jest w sferze gospodarczej podobny do tego co
                      działo się wówczas na polach bitew. Tyle, że Rosja jest dzisiaj dużo słabsza...

                      Najwyraźniej Putin uwierzył, że wysokie ceny za ropę utrzymają się dzięki Chinom
                      i Indiom bardzo długo. To przypomina mi wiarę Stalina, że Hitler nie zdecyduje
                      się na wojnę przeciwko ZSRR nie zakończywszy ją wcześniej na Zachodzie. Jam sam
                      w ubiegłym roku, kiedy ceny na ropę poszybowały do góry odbierałem to jako
                      zapowiedź czegoś bardzo niedobrego. Uważałem wówczas, że skoro ceny można tak
                      bardzo podbić do góry, to będzie je można także bardzo obniżyć.

                      Na czym polega słabość Rosji? A no na tym, że w odróżnieniu od Ameryki, państw
                      strefy euro, Japonii a nawet Chin i Indii Rosja nie posiada własnej waluty
                      mogącej spełniać swoją rolę na chociażby rynku wewnętrznym. Zdolność do
                      kreowania takiej waluty pozwala na w miarę samodzielne działania w czasach
                      kryzysu, gdy gospodarkę trzeba zasilać pieniądzem. Rosja posiada jedynie obce
                      waluty i co gorsza dała się zachodnim macherom wciągnąć w grę w której nie ma
                      szans na wygraną. A Zachodowi zależy na wyciągnięciu rezerw z Rosji. Wówczas
                      Rosja staje się krajem od Zachodu zależnym takim jak np. Argentyna. Można
                      powiedzieć, że prowadząc tę grę Zachód ograł Putina do skarpetek. Chyba się
                      zgodzisz, że prestiżu się w ten sposób nie uratuje?

                      Podaję link do artykułu z Inosmi. Autor nie ukrywa lekceważenia dla Rosji i Putina.

                      www.inosmi.ru/translation/247699.html
                      • eva15 Prymitywna propaganda dla manipulowania Francuzami 03.03.09, 12:42
                        Niezła propaganda i manipulacja w artykule tego rzekomego Francuza. Ci jego
                        przypuszczalni pobratymcy, którzy go swego czasu przed Rosją ostrzegali byli
                        tymi, którzy pierwsi tam weszli po upadku komunizmu (który wcześniej tam zresztą
                        wprowadzili).

                        Autor zapomniał dodać, że większość banków mających wymienione problemy to banki
                        ZACHODNIE (ich filie w Rosji) i że te SAME problemy mają banki na Zachodzie.

                        Okrasił to wszystko bełkotem o tym, że Putin chce zreaktywować ZSRR i wprowadzić
                        kontrolą nad bankami. Czyli to do czego zmierza Zachód, no ale praktycznie
                        nacjonalizacja City bank w USA jakoś mu nie wadzi.

                        No i oczywiżcie straszenie Gazpromem, a jakże. I tu wychodzi na jaw prawdziwy
                        cel artykułu: wbijać do głów Francuzów, że Rosja to złodziej, oszust kręcący
                        kurkiem i wypychać ją z Europy. Takich artykułów postają we Francji, Niemczech
                        etc dziesiątki miesięcznie. Wszystkie w tym samym celu.

                        Nie dziwię się, że InoCMI to wyłowiło. Warto pokazać jak się robi brutalnie
                        antyrosyjską, rynsztokową wręcz propagandę na Zachodzie.


                        • herr7 Re: Prymitywna propaganda dla manipulowania Franc 03.03.09, 19:31
                          Oto jest link do krytyki obecnej władzy. Trudno zarzucić Leontiewowi brak troski
                          o swój kraj.

                          www.regnum.ru/news/1132080.html
                          • eva15 Re: Prymitywna propaganda dla manipulowania Franc 03.03.09, 22:37
                            Tak, tym razem zgoda, Leontiew może mieć sporo racji.

                            Od jakiegoś czasu piszę, w tej naszej dyskusji nota bene też, że Rosja chyba za
                            wcześnie poluzowała swoje prawo dewizowe i za wcześnie wprowadziła wymienialność
                            rubla.
                            Chiny MIMO większych rezerw tego nie zrobiły i jak parę tyg. temu pisałam, i to
                            raczej je należało małpować a nie Zachód.
                            Yuanem NIE można spekulować, bo go nie ma na giełdzie. Wygląda na to, że giełda
                            chińska jest sprytniej prowadzona (chodzi mi o ramy prawne) niż rosyjska. Rosję
                            w posunięciach na rynkach finansowych gubi chęć szybkiego dobicia do czołówki.
                            Psychologicznie to zrozumiałe - Rosjanie chcieli się odkuć za lata poniżeń, ale
                            ekonomicznie to za wcześnie.
                            • herr7 Putin się pogubił we własnym piarze.. 03.03.09, 23:31
                              Putin zaczyna wyglądać na przywódcę nieskutecznego, takiego co dużo gada ale niewiele z tego gadania wynika. Jak sądzę problem nie jest specyficznie rosyjski, ale wynika z bardzo słabego aparatu państwowego. Podobnie jest w Polsce z budową autostrad. Wiele się mówi, a realizacja idzie powoli nawet gdy są na to środki.
                              Putin póki co specjalizuje się w budowie "potiomkinowskich wiosek", co jest obrazą dla księcia Potiomkina, który był wybitnym wodzem i organizatorem. Katarzyna II nie traktowała go jak jednego z wielu kochanków, dla niej był on prawdziwym partnerem, gdyż Potiomkin odznaczał się cechami, które Katarzyna ceniła - siła woli oraz intelektu.
                              Co mam na myśli mówiąc o sprawności aparatu państwowego? Dobrym tego przykładem jest budowa muru Hadriana. Kiedy cesarz Hadrian zdecydował się go wybudować to rzymskiej biurokracji nie sprawiło to większego problemu - dysponowano ludźmi którzy ten mur zaprojektowali, zorganizowali całą inwestycję a następnie ją zrealizowali. Oznacza to, że po drodze nie rozkradziono pieniędzy czy materiałów.
                              W Rosji władze od lat mówią o budowie "innowacyjnej gospodarki". W rzeczywistości bardzo niewiele realizują w praktyce, o czym najlepiej świadczył blamaż z "Glonasem" w czasie wojny z Gruzją, który po prostu nie zadziałał.
                              W swoich działaniach rosyjskie elity chcą być bardziej kapitalistyczne niż Amerykanie, o Europejczykach nie wspomnę. Efektem tego jest pojawienie się z niczego dziesiątków miliarderów, którzy praktycznie nic nie zrobili dla unowocześnienia swojego kraju, przedkładając zamiast tego inwestycje w nieruchomości w UK czy Francji, jachty czy luksusowe prostytutki. W tym samym czasie większość Rosjan żyje naprawdę w biedzie, a kryzys może z powrotem wpędzić ich w nędzę.
                              • berkut1 Re: Putin się pogubił we własnym piarze.. 03.03.09, 23:38
                                ci bardzo niewiele realizują w praktyce, o czym najlepiej świadczył
                                blamaż z "G
                                > lonasem" w czasie wojny z Gruzją, który po prostu nie zadziałał

                                Zacznijmy od tego, że GLONASS nie jest jeszcze w pełni aktywny.
                                Dalej to za czasów Putina system ten zaczęto doporowadzać do jako
                                takiego stanu. Ten Putin ktorego tak krytykujesz w kółko w pełni
                                sfinansował całkowitą odbudowę jego konstelacji składająca sie z
                                satelitów glonas M i K , ktora ma sie zakończyćw 2010 czy 2011 nie
                                pamiętam z ilością 30 satelitów na orbicie. Już dwa lata z rzędu
                                odpalają 6 satelitów rocznie GLONASS M a w tym polecą jeszcze nowsze
                                Glonass K
                                • herr7 Re: Putin się pogubił we własnym piarze.. 03.03.09, 23:59
                                  Berkut cenię Twoje opinie. Prawdą było, że Glonass zaczęto reklamować zanim było
                                  gotowy. Finansowanie zwiększono dopiero po wojnie w Gruzji, jak zresztą całą
                                  obronność, gdy wyszła na jaw prawda że Rosja jest rozpaczliwie zacofana.
                                  Wcześniej minister-nieudacznik Iwanow zachwalał coś co nie działało, a co będzie
                                  nadal gorsze od tego czym Zachód dysponuje od 20 lat.
                                  Tenże Iwanow jeszcze rok temu nadzorował chyba ze dwadzieścia wielkich
                                  projektów. Problem w tym, że te projekty były "wielkie" tylko na papierze. Żaden
                                  z projektów nadzorowany przez Iwanowa nie okazał się sukcesem. Dzisiaj Iwanow
                                  szwenda się za Putinem, ale nie wiadomo czy jest od noszenia parasola czy też
                                  robi za ochroniarza?
                                  Drugim z "ludzi Putina" był Fradkow - taki śpiący misiek. Może i nie głupi, ale
                                  brak mu było energii potrzebnej do zajmowania stanowiska premiera. Putin
                                  powinien szukać ludzi podobnych do Sarkozego - pracoholików mogących tyrać po 16
                                  godzin.
                                  • eva15 Herr7, nie wierz aż tak w Zachód, nie warto 04.03.09, 00:06
                                    herr7 napisał:

                                    >Putin powinien szukać ludzi podobnych do Sarkozego - pracoholików >mogących
                                    tyrać po 16 godzin.

                                    I 16 godz.dziennie bijących umiejętnie ze znawstwem zasad PR pianę.

                                  • berkut1 Re: Putin się pogubił we własnym piarze.. 04.03.09, 00:16
                                    Prawdą było, że Glonass zaczęto reklamować zanim był
                                    > o
                                    > gotowy. Finansowanie zwiększono dopiero po wojnie w Gruzji, jak
                                    zresztą całą
                                    > obronność, gdy wyszła na jaw prawda że Rosja jest rozpaczliwie
                                    zacofana.

                                    No właśnie Glonass był juz wcześniej finansowany. Już dwa lata temu
                                    odpalili 6 satelitów a o planach uzyskania pełnej konstelacji w 2010-
                                    2011 czytałem przed wojną w Gruzji.
                                    Czy ja wiem czy wyszło na jaw, że Rosja jest rozpaczliwie zacofana?
                                    to było wiadomo od dawna. Zresztą nie ma co porównywać FR z jej
                                    wydatkami na uzbrojenie z USA. Wydatki na obrone cały czas się
                                    zwiększały. Rozpad ZSRR bardzo mocno uderzył w przemysł zbrojeniowy
                                    i dopiero właśnie Putin po części poskładał to co z niego zostało.
                                    Oni dopiero zaczeli rozwijać sie mniej więcej od 2000r w ostatnich
                                    latach trudno było rozpoczynać większe inwestycje w zbrojeniówce


                                    Wcześniej minister-nieudacznik Iwanow zachwalał coś co nie
                                    działało, a co będzi
                                    > e
                                    > nadal gorsze od tego czym Zachód dysponuje od 20 lat

                                    Ale co konkretnie ?

                                    Żade
                                    > n
                                    > z projektów nadzorowany przez Iwanowa nie okazał się sukcesem.
                                    To znaczy?
                              • eva15 Mała, dyskretna przewaga Putina nad Potiomkinem 03.03.09, 23:58
                                herr7 napisał:

                                > Putin zaczyna wyglądać na przywódcę nieskutecznego, takiego co >dużo gada ale
                                niewiele z tego gadania wynika.

                                No na prawdę, ja Cię proszę... Czytam chętnie Twoje posty, bo uważam je za
                                inteligentne jak raczej rzadko na forum GW. Ale teraz to... Czy Ty rzeczywiście
                                nie dostrzegasz, jak skuteczny był Putin przez te wszystkie lata i jak bardzo
                                Rosję w raptem 10 lat od/z/mienił? A może chcesz tylko prowokować do dyskusji?

                                > Putin póki co specjalizuje się w budowie "potiomkinowskich wiosek",

                                Powiedz to Amerykanom, bo chyba biorą go i jego dzisiejszą Rosję serio. Trzeba
                                ich z błędu wyprowadzić, a Polacy mają na to monopol.

                                >co jest obrazą dla księcia Potiomkina, który był wybitnym wodzem i
                                >organizatorem. Katarzyna II nie traktowała go jak jednego z wielu >kochanków,
                                dla niej był on prawdziwym partnerem, gdyż Potiomkin >odznaczał się cechami,
                                które Katarzyna ceniła - siła woli oraz >intelektu.

                                Zdarzyło mi się trochę nad tym zastanawiać, co byłoby, gdyby Katarzyna Wlk.
                                natrafiła na swej drodze na (typ) Putina. Obu - Potiomkina i Putina cechuje siła
                                woli i intelektu. ALE różni ich jedno: łatwiej zdobywać nowe (Potiomkin) niż
                                odzyskiwać utracone (Putin).
                                Myślę, że Katarzyna byłaby zapewne na tyle mądra (a mądra była) by to dostrzec,
                                pojąć i docenić.

                                • herr7 Re: Mała, dyskretna przewaga Putina nad Potiomkin 04.03.09, 00:25
                                  Evo nie zgadzam się. Putin jest u władzy od dziesięciu lat i Rosji nie zmodernizował. Rosja tak jak była zależna, tak i jest od cen za ropę i gaz. Po tym względem jest nawet gorzej, gdyż koncerny naftowe bazują na złożach odkrytych jeszcze za Breżniewa, które często w wyniku grabieżczej eksploatacji są na wyczerpaniu. W Rosji za parę lat będzie brakować ropy. Podobnie jest z rafineriami, czy nawet drogami - wszystko to pochodzi jeszcze z czasów radzieckich. Za Putina nie wybudowano ani jednej rafinerii, mimo że tyle mówił o eksporcie produktów zamiast surowca. Niedawno pisały o tym Izvestia. Gazeta raczej nie będąca w opozycji do władzy.

                                  W ciągu dziesięciu lat Piotr I i Katarzyna II zdziałali znacznie więcej, prowadząc przy tym ciężkie wojny i dysponując końskim zaprzęgiem jako środkiem transportu i komunikacji. Porównanie do nich Putina nie ma sensu. Być może Putin uwierzył w swoją wielkość. Dość często oglądam go w rosyjskiej telewizji. Wygląda to raczej karykaturalnie - najczęściej czyta z kartki jakieś "ważne" treści, a jego ministrowie udają, że go słuchają. Moim zdaniem, odkąd zaczął się kryzys Putin sprawia wrażenie człowieka zagubionego.

                                  Zarówno Piotr I jak i Katarzyna II opierali się na wybitnych współpracownikach. Kto z otoczenia Putina jest wybitny - Kasjanow, Fradkow, Zubkow, Iwanow?
                                  • eva15 Re: Mała, dyskretna przewaga Putina nad Potiomkin 04.03.09, 01:06
                                    herr7 napisał:

                                    > Evo nie zgadzam się. Putin jest u władzy od dziesięciu lat i Rosji >nie
                                    zmodernizował. Rosja tak jak była zależna, tak i jest od cen za >ropę i gaz.

                                    Podobnie jak i supernowoczesne kraje zachodnie typu Kanady i Norwegii (zajrzyj
                                    do ich statystyk!). Tyle, że taka Kanada nie ma praktycznie własnego przemysłu
                                    wydobywczego, USA wszystkim się przyjaźnie zaopiekowały, i to Kanadę ZASADNICZO
                                    różni od głęboko zacofanej niestety Rosji. Z kolei Norwegia już dość dawno temu
                                    ten swój przemysł przezornie upaństwowiła i to też i ją różni od zacofanej Rosji...

                                    > W Rosji za parę lat będzie brakować ropy.

                                    Chodzą też słuchy, że w Rosji braknie powietrza i wody, kto wie?

                                    > W ciągu dziesięciu lat Piotr I i Katarzyna II zdziałali znacznie >więcej

                                    I tak i nie. Zdobyli niewątpliwie wiele, ale - co oni oboje musieli bezkrwawo,
                                    sprytem i siłą woli odzyskiwać? Kto był ich Gorbaczowem i Jelcynem? Kto
                                    złodziejaszkami spod znaku międzynarowych inwestorów w tym i z kraju-największej
                                    potęgi tego świata i jego kumpli? Z kim aż tak wielkich rozmiarów oni oboje
                                    musieli się zmierzyć i kiedy odbić od aż takiego absolutnego dna?

                                    >Putin sprawia wrażenie człowieka zagubionego.

                                    Masz prawo do swych ocen, dla mnie to już tylko powtórka moich argumentów. Wg.
                                    mnie rację ma prof. Łagowski- niezależnie od tego, co jeszcze się wydarzy, Putin
                                    za to, co dotąd zrobił, ma miejsce na cokole między Piotrem a Katarzyną Wielkimi.

                                    > Zarówno Piotr I jak i Katarzyna II opierali się na wybitnych
                                    >współpracownikach. Kto z otoczenia Putina jest wybitny - Kasjanow, >Fradkow,
                                    Zubkow, Iwanow?

                                    Putin jeszcze żyje i JEST w grze... Więc spokojnie, poczekajmy z ostatecznymi
                                    ocenami.

                                    • berkut1 Re: Mała, dyskretna przewaga Putina nad Potiomkin 04.03.09, 11:04
                                      Podobnie jak i supernowoczesne kraje zachodnie typu Kanady i
                                      Norwegii (zajrzyj
                                      > do ich statystyk!). Tyle, że taka Kanada nie ma praktycznie
                                      własnego przemysłu
                                      > wydobywczego, USA wszystkim się przyjaźnie zaopiekowały, i to
                                      Kanadę ZASADNICZO
                                      > różni od głęboko zacofanej niestety Rosji

                                      Akurat uniezależnienie od surowców energetycznych bylo za Putina
                                      mniejsze niż za Jelcyna i cały czas sie zmniejszało. Tyle że w
                                      między czasie ceny surowców znacznie podskoczyły
                                      • herr7 Evo i Berkucie 04.03.09, 23:27
                                        O ile wiem Kanadyjczycy nie są szczególnie szczęśliwi z uzależnienia od
                                        Wielkiego Brata z południa. Norwegia to trochę inny przypadek, który mógłby
                                        posłużyć za przykład naszym elitom w Warszawie. Norwedzy pokazują, że można
                                        robić dobre interesy z każdym bez potrzeby okazywania skrajnych emocji -
                                        wchodzenia bez mydła do tyłka jednym i histerii wobec innych.
                                        Porównanie dokonane przez cenionego przez nas Bronisława Łagowskiego ma moim
                                        zdaniem znaczenie retoryczne. Warto pamiętać, że Rosją rządzili jeszcze bardzo
                                        wybitny Aleksander II, oraz w sumie dobrzy Aleksander I i Mikołaj I. Słabym
                                        carem, jako przywódcą, był niewątpliwie Mikołaj II. Gdzie się na tym tle mieści
                                        Putin? Moim zdaniem Piotrem I to on jednak nie jest. Ale mogę się mylić, tyle że
                                        powinniśmy wówczas zobaczyć w Rosji przełom w budowaniu nowoczesnego państwa. A
                                        tego się nie da uzyskać bez sprawnej i oddanej biurokracji. Póki co mamy tam
                                        Jedną Rosję, partię skupiającą na mój "wzgliad", raczej miernych i pozbawionych
                                        charyzmy biurokratów. Myślę, że o zagrożeniu ze strony takich właśnie ludzi
                                        mówił Pawłowski w swoim wywiadzie. Miedwiediew, przynajmniej werbalnie,
                                        zapowiedział odbudowę kadr w Rosji w oparciu o kompetencje, a nie przynależność
                                        do tej czy innej partii.
                                        • gollum.z.kremla Re: Kanadyjczycy nie są szczęśliwi z uzależnienia 05.03.09, 13:39

                                          Ten dramat Kanadyjczyków od dawna łamie mi serce... ;->
                                        • berkut1 Re: Evo i Berkucie 06.03.09, 21:45
                                          en.rian.ru/russia/20090306/120459402.html
                                          No w tym miesiącu spadek rezerw był najmniejszy od Sierpnia
                        • mil1231 każd e dziecko w UE wie że ruski to złodziej :) 03.03.09, 23:38
                      • berkut1 Re: 22 czerwca 1941 r? 03.03.09, 13:16
                        Myślę, że obecny kryzys jest w sferze gospodarczej podobny do tego co
                        > działo się wówczas na polach bitew. Tyle, że Rosja jest dzisiaj
                        dużo słabsza...

                        Wtedy calość PKB spadła o ponad 30% na produkcje wojskową
                        przeznaczano 60%
                        A wracając do rezerw ostatnio odnotowaly nawet wzrost. Prócz rezerw
                        jest jeszcze fundusz stabilizacyjny i przyszłych pokoleń ponad 200
                        mld USD o ile sie nie myle. Czyli łącznie mają prawie 600 mld USD
                        • herr7 zdjęcie 03.03.09, 22:25
                          vif2ne.ru/rkka/forum/files/Mazurov/(090303094213)_2russPanzer.jpg
                • eva15 Nawet kłótnie potrafią być piękne, jeśli zechcą. 03.03.09, 00:02
                  herr7 napisał:

                  > Jak widać różnimy się pięknie...

                  Zapomniałam dodać - to prawda. Miła i rzadka na tym forum.
              • gollum.z.kremla Re: zanim rubel będzie jedną z walut światowych 03.03.09, 07:14

                ...to chyba sobie jednak trochę na to poczekamy... ;-D
    • abhaod Tylko Polsce Bank Światowy prognozuje 02.03.09, 17:40
      dwuprocentowy wzrost...no comment :-)
      www.rmf.fm/fakty/?id=151664
      • rijselman12.0 Re: Tylko Polsce Bank Światowy prognozuje 02.03.09, 17:43
        Daj spokoj tym bajerom,abhaod...
        • abhaod Re: Tylko Polsce Bank Światowy prognozuje 02.03.09, 18:26

          fakty, koleś, są dla teorii najbardziej niebezpieczne...
          www.krzys22.com.pl/images/stories/prl/prl04.jpg
          • rijselman12.0 Re: Tylko Polsce Bank Światowy prognozuje 02.03.09, 18:43
            No wlasnie...-przyznaje Tobie pelna racje,zwlaszcza,ze fakty
            przeliczam zawartoscia wlasnej kieszeni...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka