1410_tenrok 08.03.09, 13:28 równouprawnienie - TAK! Równe płace - TAK! Ale feministki won na Marsa lub na Wenus! Te idiotki w każdym kraju robią zadymę, która do niczego nie prowadzi. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
muminos1975 "Każda ekipa - ta sama lipa!" 08.03.09, 13:29 Feministki chcą od mężczyzn rzeczy niemożliwej. Żeby brzydkie kobiety były traktowane tak samo jak ładne. Odpowiedz Link Zgłoś
faiga_danielak [...] 08.03.09, 13:41 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
902a Re: "Każda ekipa - ta sama lipa!" 08.03.09, 14:45 muminos1975 napisał: > Feministki chcą od mężczyzn rzeczy niemożliwej. > Żeby brzydkie kobiety były traktowane tak samo jak ładne. Oj, pan jest na poziomie wiedzy zerowej na temat tego, o co walczą feministki. Studia z zakresu gender byłyby zalecane, ale dajmy spokój takim ambicjom, może w oświeceniu pomogą inne znajome kobiety: mama, babcia, córka, żona/narzeczona. Trzymam kciuki :) Odpowiedz Link Zgłoś
n0e2008 Re: "Każda ekipa - ta sama lipa!" 08.03.09, 14:58 genderowe mówisz? że niby różnice między kobietami a mężczyznami to efekt wyłącznie socjalizacji? szkoda trochę, że twórczynie gender studies przegapiły ostatnie 15 lat rozwoju neurobiologii, tudzież usilnie starają się go ignorować. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Pop-"socjobiologia" 08.03.09, 15:16 Nie przegapiły. Tylko uważają takie książki jak "Płeć mózgu" za tandetę intelektualną (i dość dobre teksty o tym napisały - więc to może ty nie jesteś na bieżąco?) Pomiędzy jednostkami oczywiście istnieją różnice wrodzone. nauka genderowa twierdzi tylko, że same te różnice nie podzieliłby ludzi dwie wyraźnie różniące się zachowaniem i wartościami grupy ludzi - gdyby nie udział socjalizacji. Znakomita większość społeczeństwa nie zdaje sobie sprawy, jak wiele rzeczy w naszym życiu jest produktem społeczeństwa, a jak mało - "natury". I nie jest to przypadkiem, że tego ludzie sobie nie uświadamiają. Cała ideologia społeczna służąca do podtrzymania siatek podporządkowania, na których opiera się nasze społeczeństwo, polega na utwierdzaniu ludzi w przekonaniu, że oczywistości naszej "normalności" są prawdą o naturze człowieka. A to tylko konwencje. Podział na dwie płcie fizjologiczne, jeśli idzie o biologię, konwencją oczywiście nie jest. Ale przypisanie dwóch wyraźnie odróżnialnych wzorców wrażliwości i reakcji u ludzi różniących się płcią biologiczną - jest już konwencją. Pomimo rozpaczliwych wysiłków rozmaitych pop-socjobiologicznych teorii "Płci mózgu" nie da się stwierdzić na czym polega WRODZONA męskość i kobiecość. (teorii, które przez ostatnie 15 lat są bardzo modne;) Odpowiedz Link Zgłoś
darkraj Re: Pop-"socjobiologia" 08.03.09, 15:25 =================================== >nick3< Oooo, rzeczowy komentarz, i to całkiem warty poparcia. Nie wiem tylko, ilu forumowiczó potrafiło to zmusić do myślenia.... Podr Odpowiedz Link Zgłoś
co.ty.powiesz Tiaaa... piersi produktem społecznym... 08.03.09, 17:22 "Znakomita większość społeczeństwa nie zdaje sobie sprawy, jak wiele rzeczy w naszym życiu jest produktem społeczeństwa, a jak mało - "natury"" Ja też uważam, że piersi mi wyrosły jako produkt społeczeństwa, a instrument mojego chłopa to wykwit ucisku kobiet przez mężczyzn. Wstyd mi, że kobiety wymyśliły jakieś dżendery, żeby tylko podnieść samoocenę - widocznie nie mają żadnych innych atutów, więc w ten sposób usiłują usprawiedliwić jakoś swoje niepowodzenia w sferze damsko-męskiej... Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Jesteś nieuważną czytelniczką:) 08.03.09, 18:37 Wspomniałem przecież o różnicach biologicznych jako wrodzonych. Teraz jednak dodam, aby cię zadziwić, że wiele różnic biologicznych pomiędzy płciami również jest produktem społecznym! Np. różny sposób oddychania - jest w całości rezultatem nieuświadamianego instruktażu społecznego. (W XIX-ym wieku był on na tyle intensywny, że kobiety mdlały przy każdej okazji. W XX-ym im przeszło. Czy to nie ciekawe?) > Wstyd mi, że kobiety wymyśliły jakieś dżendery, żeby tylko podnieść samoocenę Przypuśćmy na chwilę, że masz rację, że po to je wymyśliły. Ale w takim razie, czy nie jest interesujące, co sprawiło, że to nie mężczyźni muszą sobie podnosić samoocenę w ten sposób, tylko kobiety? Odpowiedz Link Zgłoś
n0e2008 Re: Jesteś nieuważną czytelniczką:) 08.03.09, 18:58 > Teraz jednak dodam, aby cię zadziwić, że wiele różnic biologicznych > pomiędzy płciami również jest produktem społecznym! oczywiście, popromujmy trochę nową falę łysenkizmu co? pl.wikipedia.org/wiki/Trofim_%C5%81ysenko > Ale w takim razie, czy nie jest interesujące, co sprawiło, że to nie > mężczyźni muszą sobie podnosić samoocenę w ten sposób, tylko kobiety? oczywiście, że jest interesujące, natomiast odpowiedź jest bardzo prosta: testosteron. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Re: Jesteś nieuważną czytelniczką:) 08.03.09, 19:21 To właśnie antyfeminiści narzucają swoje przesądy metodami grubymi nićmi szytej tandety intelektualnej: > odpowiedź jest bardzo prosta: > testosteron. To dopiero jest pseudonauka na usługach ideologii! To, co napisałem ja, jest jak najbardziej prawdą: > Teraz jednak dodam, aby cię zadziwić, że wiele różnic > biologicznych pomiędzy płciami również jest produktem społecznym! Ale w Polsce dyskusję zastępuje prawacki lincz ideologiczny, który obecnie jest właśnie miejscem, gdzie najlepiej przechowała się tradycja stalinowska. Liczyłbym na uczciwszą dyskusję niż prowadzoną poprzez metkujące skojarzenia z Wrogiem Ludu. Odpowiedz Link Zgłoś
n0e2008 Re: Jesteś nieuważną czytelniczką:) 08.03.09, 20:02 > To właśnie antyfeminiści narzucają swoje przesądy metodami grubymi > nićmi szytej tandety intelektualnej: o, piękne słowotwórstwo z twojej strony, za PRLu byłbyś niewątpliwie czołowym propagandzistą :) > > odpowiedź jest bardzo prosta: > > testosteron. > To dopiero jest pseudonauka na usługach ideologii! czyżby? pomyślmy jaki może mieć wpływ testosteron na mózg człowieka... chociażby - zwiększona objętość mózgu, zmniejszone połączenie między półkulami[1] - postrzeganie przestrzenne jest wyraźnie skorelowane z krążącym testosteronem[2] Jak pisze była prezes amerykańskiej APA Diane Halpern, która wydała w 2000 roku książkę "Sex Differences in Cognitive Abilities": "At the time [I started writing this book], it seemed clear to me that any between-sex differences in thinking abilities were due to socialization practices, artifacts, and mistakes in the research. After reviewing a pile of journal articles that stood several feet high and numerous books and book chapters that dwarfed the stack of journal articles, I changed my mind."[3] z twojej strony natomiast same ogólniki i marksistowskie hasła... dość typowe jak na człowieka dobierającego fakty do ideologii. ja bynajmniej nie neguję, że socjalizacja ma pewien wpływ na przyszłe cechy człowieka. ja twierdzę, że jest to mniejszy wpływ niż geny/hormony/natura. (tak samo jak i z homoseksualizmem) polecałbym tobie do przeczytania "The Blank Slate: The Modern Denial of Human Nature" Stevena Pinkera.[4] > Liczyłbym na uczciwszą dyskusję niż prowadzoną poprzez metkujące > skojarzenia z Wrogiem Ludu. skojarzenia nasuwają się same: ten sam nurt lewicowy, tylko może mniej radykalny niż stalinizm (mieńszewicy też byli mniej radykalni od bolszewików...), te same poglądy na społeczeństwo co za Marksa... nieważne jak będziesz mi wciskał Stalina nie uda to ci się, bo w przeciwieństwie do ciebie nie mam z nim żadnych punktów wspólnych. natomiast to wyraźnie twój 'starszy wujek' co? [1] M. Solms and O. Turnbull (2002). The brain and the inner world. Other Press, New York. ISBN 978-1590510179. [2] S.D. Moffat and E. Hampson (1996). "A curvilinear relationship between testosterone and spatial cognition in humans: Possible influence of hand preference". Psychoneuroendocrinology 21 (3): 323–337 [3] en.wikipedia.org/wiki/Sex_Differences_in_Cognitive_Abilities [4] en.wikipedia.org/wiki/The_Blank_Slate Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Re: Jesteś nieuważną czytelniczką:) 08.03.09, 22:17 Marksizm (przynajmniej ten intelektualny) nie jest niczym zdyskredytowanym, wbrew temu, co próbuje wcisnąć prawica. Zresztą nie trzeba być marksistą by widzieć całkowite przesycenie natury ludzkiej treściami płynącymi z życia kulturowego. Stalinowskie metody dyskutowania natomiast - są zdyskredytowane. A prawactwo (zwłaszcza polskie), i owszem, ma z nimi całkiem sporo wspólnego. Po prostu przesiąkło ich pozostałościami (leninowski doktorat i takaż mentalność Kaczyńskiego - nie są tu wyjątkiem, lecz pewnym wzorcem biograficznym). Komuny należy dziś szukać na prawicy. Takie przykłady, jak z twoich przypisów, ja naprawdę znam;) Tylko że odpowiem, prawie zupełnie tak samo jak ty (no, może od robienia z Hitlera twojego wujka jednak się powstrzymam): "[jesteś] człowiekiem dobierającym fakty do ideologii. Ja bynajmniej nie neguję, że geny/hormony/natura mają pewien wpływ na przyszłe cechy [osobowościowe] człowieka. Ja twierdzę, że jest to mniejszy wpływ niż socjalizacja". Nie przeczę możliwości wpływu stężenia testosteronu na postrzeganie przestrzenne. Ale czy wszyscy mężczyźni mają dużo testosteronu? Czy nie istnieją inne czynniki wpływające na owo postrzeganie przestrzenne - istotniej niż testosteron? Czy ilość testosteronu u mężczyzn nie jest kształtowana przez czynniki kulturowe? (Chyba gdyby chodziło o adrenalinę, nikt nie miałby wątpliwości - że jest!) Odpowiedz Link Zgłoś
n0e2008 Re: Jesteś nieuważną czytelniczką:) 09.03.09, 08:51 > Marksizm (przynajmniej ten intelektualny) nie jest niczym > zdyskredytowanym, wbrew temu, co próbuje wcisnąć prawica. a byl jakikolwiek inny marksizm niz intelektualny? Marks i Engels pewnie byli robotnikami? albo Lenin? albo chociazby Sartre? > Zresztą > nie trzeba być marksistą by widzieć całkowite przesycenie natury > ludzkiej treściami płynącymi z życia kulturowego. oczywiscie, tylko ze to czlowiek wytworzyl kulture, nie kultura czlowieka. to przez niego ma taka forme. > Stalinowskie metody dyskutowania natomiast - są zdyskredytowane. A > prawactwo (zwłaszcza polskie), i owszem, ma z nimi całkiem sporo > wspólnego. Po prostu przesiąkło ich pozostałościami (leninowski > doktorat i takaż mentalność Kaczyńskiego - nie są tu wyjątkiem, lecz > pewnym wzorcem biograficznym). > Komuny należy dziś szukać na prawicy. ja rozumiem, ze ty widzisz PiS i LPR jako partie prawicowe, bo media lubia ta prosta polaryzacje 'lewica - prawica' i ty jej ulegles. zreszta o wiele latwiej jest przedstawiac swiat w czarno-bialych barwach i podejsciu 'my - dobra lewica' 'oni - zla prawica'. od razu mozna stosowac podejscie 'albo jestes z nami albo przeciw nam'. tylko, ze jest to fikcja. polecalbym tobie takie proste opracowanie: scenapolityczna.friko.pl/ PiS i LPR to typowi konserwatywni socjalisci i maja wiecej wspolnego z toba niz ze mna :) > Takie przykłady, jak z twoich przypisów, ja naprawdę znam;) ...tylko probujesz ignorowac? > Tylko że odpowiem, prawie zupełnie tak samo jak ty (no, może od > robienia z Hitlera twojego wujka jednak się powstrzymam): powtorze: faszyzm jest duzo blizszy tobie niz mi, kolego :) wystarczy do socjalizmu dodac nacjonalizm i juz mamy kogos tobie pokrewnego :) > Nie przeczę możliwości wpływu stężenia testosteronu na postrzeganie > przestrzenne. > Ale czy wszyscy mężczyźni mają dużo testosteronu? nie. natomiast ci, ktorzy maja, co potwierdzaja badania, odnosza wieksze sukcesy, zajmuja wyzsze stanowiska. po prostu wplywa on na motywacje i konkretne umiejetnosci, ktore pozwalaja sukces odniesc. u kobiet testosteron we krwi jest to 25-100 ng/ml. w wieku rozrodczym jest to 10-20 krotnie nizsza ilosc niz u mezczyzn. nalezaloby tez dodac, ze kluczowy wplyw testosteronu i hormonow jako takich jest w okresie prenatalnym. w 3 miesiacu ciazy wyksztalca sie mozg, ktory podlega procesowi maskulinizacji (u chlopcow), tj jego struktura ulega pewnym modyfikacjom. stad powstaja roznice w sposobie myslenia kobiet i mezczyzn. oczywiscie nie u wszystkich przebiega ten proces jednakowo. u niektorych moze byc on zarysowany slabiej, u innych mocniej. w tym okresie takze ulega wyksztalceniu orientacja seksualna, oraz tozsamosc plciowa - wlasnie w wyniku hormonow plodowych. nawiasem mowiac zauwaz kontrast miedzy tym co mowia organizacje feministyczne i inne propagujace queer theory i tym podobne abstrakcje - tam stara sie przeforsowac koncepcje, ze orientacja seksualna jest rzecza calkowicie 'plynna' i jest ksztaltowania wylacznie przez spoleczenstwo. zauwazasz tu pewne podobienstwo z fundamentalistami religijnymi, ktorzy twierdza to samo? (choc dochodza do odmiennych wnioskow...) zreszta polecam ten artykul: en.wikipedia.org/wiki/Defeminization_and_masculinization szczegolnie wpis 'history'. > Czy nie istnieją inne czynniki wpływające na owo postrzeganie > przestrzenne - istotniej niż testosteron? ...nie :) > Czy ilość testosteronu u mężczyzn nie jest kształtowana przez > czynniki kulturowe? poniekad jest. czlowiek nie uprawiajacy sportu i nie posiadajacy zycia seksualnego bedzie mial z czasem coraz nizszy poziom testosteronu. to samo sie dzieje z wiekiem, po okresie andropauzy. dlatego tez (u wiekszosci mezczyzn, choc sa oczywiscie wyjatki) na starosc spada poped plciowy... ale takze zdolnosci poznania przestrzennego. > (Chyba gdyby chodziło o adrenalinę, nikt nie miałby wątpliwości - że > jest!) a to zupelnie inna bajka. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Tiaaa... piersi produktem społecznym... 09.03.09, 08:29 To samo wredne społeczeństwo wymyśliło, że tylko kobieta rodzi dzieci, bo przecież natura założyła pod tym względem całkowite równouprawnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
katolik_polski1 Swieto Kobiet obchodza tylko w Polsce i Rosji :) 08.03.09, 15:51 Stary komunistyczny rytual . Popieram ruchy kobiet . Musza byc tylko rytmiczne :) Odpowiedz Link Zgłoś
drojb Re: |Obejrzyj zdjęcia, Muminku 09.03.09, 01:41 a potem spójrz na swoją zaniedbaną partnerkę - i przestań chrzanić, powtarzając slogany pisiurkowych politruków! Odpowiedz Link Zgłoś
kopakabana1916 "Każda ekipa - ta sama lipa!" 08.03.09, 13:31 'Porozumienie lesbijek','Sierpien 80','Krytyka Polityczna'-po prostu sama smietanka.I jeszcze list od wielkiej intelektualistki..Yoko Ono.Padam na kolana i lece na jakies 'gender studies' troche sie ucywilizowac i doksztalcic. Odpowiedz Link Zgłoś
drojb Re: lecę na 'gender studies' się ucywilizować 09.03.09, 01:35 Czego Ci szczerze życzymy!!! PS. Trochę wiedzy i rozszerzenia horyzontów nigdy nie zaszkodzi! Odpowiedz Link Zgłoś
ekiwok Rozgraniczmy... 08.03.09, 13:32 Są feministki i neofeministki. Te pierwsze słusznie uważają, że kobieta to nie zwierz, ale te drugie niesłusznie uważają, że facet to zwierz. Odpowiedz Link Zgłoś
niusia-31 Re: Rozgraniczmy... 08.03.09, 17:08 Mężczyzna to zwierz i to taki co wstyd ludzkości przynosi Odpowiedz Link Zgłoś
sralimuchibedziewiosna manifa - pochwała zbrodniarzy komunistycznych 08.03.09, 13:32 właśnie widziałem tych małoletnich bandytów w Toruniu - stylizowane flagi komunistycznego Kraju Rad. Gazeta Wyborcza promuje promuje przestępców. gdybyście tam w GazoWni o tym nie wiedzieli - propagowanie komunizmu i posługiwanie się komunistyczną symbolika jest w niepodległej Polsce takim samym przestępstwem, jak propagowanie i posługiwanie się symbolami nazistowskimi. Odpowiedz Link Zgłoś
yadire Re: manifa - pochwała zbrodniarzy komunistycznych 08.03.09, 19:00 Masz na myśli czerwone flagi? Gratuluję wobec tego znajomości historii ruchu robotniczego. Odpowiedz Link Zgłoś
kopakabana1916 Idą ludzie Babilonu...:) 08.03.09, 13:36 'Porozumienie lesbijek','Sierpien 80','Krytyka Polityczna'- po prostu sama smietanka.I jeszcze list od wielkiej intelektualistki..Yoko Ono. Padam na kolana i zaraz lece zapisac sie na jakies 'gender studies', zeby sie troche ucywilizowac i doksztalcic. Odpowiedz Link Zgłoś
agata71-4 "Każda ekipa - ta sama lipa!" 08.03.09, 13:42 Feministki - ciągle to samo! Mulierystek jestem bardziej ciekawa Odpowiedz Link Zgłoś
kutzowesz [...] 08.03.09, 14:03 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
zkris11 To jest jakiś dramat!! Żal mi tych "kobiet" 08.03.09, 14:15 Nie wiedziałem że nasz "kobiety" walczą o prawa kobiet z innych krajów i kontynentów bo przecież hasła nijak sie one mają do naszego kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 A prawactwo jak bzdurzyło na forum, tak bzdurzy;) 08.03.09, 14:19 Nawet nie chce mi się komentować tego doskonale bezindywidualnego jazgotu, jaki zawsze robi nasza "prawicowa poprawność" na forum, kiedy tylko pojawi się temat feminizmu. Po prostu mamy do czynienia z czysto pawłowowską reakcją ("feminizm - wrrr!"), a z odruchami niższych ośrodków mózgowych nie ma sensu rozmawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
darkraj "Każda ekipa - ta sama lipa!" 08.03.09, 14:28 =================================== Wspaniały, wręcz powalający slogan, nie tylko na Manifę. Brawa dla tych Pań, za publiczne wykrzyczenie tej najważniejszej prawdy o poetosowych "elytach"! Wszyscy normalnie myślący to wiedzą, ale po raz pierwszy ktoś w tak bezkompromisowy sposó dał wyraźny sygnał dla "waadzy", co społeczeństwo o nich wie i myśli. Jeszcze raz: duże brawa! Odpowiedz Link Zgłoś
piotrek20074 Sam śmietnik kobiet się zebrał 08.03.09, 14:35 a Szczuka to powinna się leczyć psychicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
902a "Każda ekipa - ta sama lipa!" 08.03.09, 14:38 Popieram wszystkie hasła tegorocznej Manify. Cieszę się, że popierają je także mój mąż i córka. W przyszłym roku cała nasza trójka wybiera się na Manifę 2010. Mam nadzieję, że spotkam się na niej z innymi polskimi rodzinami. Odpowiedz Link Zgłoś
egocentry Re: "Każda ekipa - ta sama lipa!" 08.03.09, 14:54 Zacznijmy od tego że 90% kobiet które deklarują że są feministkami jest umiarkowanie lub bardzo brzydkich, mężczyźni ich nie chcą i stąd się biorą ich frustracje życiowe. Ja rozumiem że "chcą równouprawnienia" ale w mniemaniu tych kobiet równouprawnienie polega na uprzywilejowaniu kobiet. Sądy rodzinne są sfeminizowane, matka może być narkomanką lub alkoholiczką a sąd w ogromnej większości spraw i tak przy rozwodzie dziecko przekaże jej pod opiekę. Kobieta może bezpodstawnie oskarżyć pracodawcę-mężczyznę o wykorzystywanie seksualne i ma ogromne szanse na wygranie sprawy w sądzie. Zauważmy że silne kobiety które wiedzą czego chcą i dążą do tego osiągają sukcesy zawodowe i znikoma ich część deklaruje się jako feministki, jasno można wysnuć tezę że feministki to nie tylko nieudacznice życiowe ale także zawodowe. O Szczuce nikt by nie wiedział w szerszym gronie gdyby nie zaczęła prowadzić "Najsłabszego ogniwa", była by tylko jedną z wielu działaczką, a teraz będą wypromowaną przez komercje chce stać na straży moralności i równości, pożal się Boże aktywistka społeczna. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Feministki "brzydkie"? 08.03.09, 15:43 Nie jest to może najważniejsza sprawa, o którą chodzi w Manifie, ale jeśli już idzie o urodę, to na moje wyczucie dziewczyny z Manify (nie wszystkie, ale większość) są właśnie wyraźnie ładniejsze od polskiej przeciętnej. I to także od tej przeciętnej burżuazyjnej - wypicowanych lal z tipsami. Widocznie antyfeminiści mają inny gust ode mnie. Nie powiem, bym się tym martwił:) Odpowiedz Link Zgłoś
sralimuchibedziewiosna szkoda, że nie myją włosów :( 08.03.09, 15:50 prawie wszystkie mają jakieś takie zatłuszczone kocie ogony na głowach. to jakiś wymóg organizacyjny , że wszystkie musza wyglądac tak samo ? tylko dlaczego ma on polegać nie nieużywaniu wody , mydła i szamponu ? no i jak rozwiązujecie problem świerzbu i pcheł, które w czymś takim znajdują doskonałe środowisko ? Odpowiedz Link Zgłoś
fidelxxx Re: "Każda ekipa - ta sama lipa!" 08.03.09, 15:32 A mają wybór? Gdyby powiedzieli "nie" to by żarcia w niedzielę nie dostali. Tak działają feministki. Faceci mają zgadzać się na ich postulaty pod groźbą szantażu. A to już jest karalne. Odpowiedz Link Zgłoś
venus99 "Każda ekipa - ta sama lipa!" 08.03.09, 14:43 policja nie powinna oddzielać tylko lać pałami gó...arzy z ligi pijaków rodzinnych. Odpowiedz Link Zgłoś
darkraj Biedny POTuske. Myślał, że rządzić, to 08.03.09, 14:46 ================================ spędzać czas od urlopu do urlopu albo od "oficjalnej" wizyty do wizyty z rautem. A tu problemy monożą się, jak grzyby po deszczu. Konceptu na sposoby spełnienia społecznych oczekiwań, znaleźć nie można albo po prostu problemy przerastają możliwości pojmowania Trusia i jego sitwy. Kwaczysci zresztą tak samo: robili wszystko, żeby nic nie robić i trzymać się jak najdalej problematyki społeczno-ekonomicznej obywateli. Szukali do rozbicia "układu", pomimo że sami byli twórcami takowego. W Kaczym Bajorze do dzisiaj działacze ganiają za sensacjami, niczym pies za własnym ogonem. Odpowiedz Link Zgłoś
annetje Brawo dziewczyny!! 08.03.09, 14:56 Wielkie dzieki za Manify i za zwracanie uwagi na problemy kobiet. (jak pokazuja ww.komentarze, jest jeszcze troche do zrobienia!:) Odpowiedz Link Zgłoś
n0e2008 Re: Brawo dziewczyny!! 08.03.09, 15:03 to znaczy co do zrobienia? parytet wyborczy? i kto tu jest seksistą? rozumiem, że część kobiet może się domagać DOMINACJI, tak jak faszyści mogą się domagać rządów silnej ręki, tylko czemu społeczeństwo ma się na to zgadzać? Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Przeciw prawicowej dyskredytacji parytetu 08.03.09, 15:24 Parytet nie jest dominacją (to oczywiste). Ponieważ jednak prawica upiera się przy formalistycznym (a nie realistycznym) rozumieniu równości, mam propozycję: Niech prawo parytetowe mówi, że w najważniejszych organach władzy ma być min. 30% przedstawicieli każdej z płci. Tj. min. 30% mężczyzn i min. 30% kobiet (Faktem jest bowiem, że kobiet jest w Sejmie wyraźnie mniej niż mężczyzn i na dodatek ubywa z kadencji na kadencję) A jeśli i to komuś nie pasuje, to przynajmniej wykreślmy z konstytucji zapis o równości płci. Bo jest w takim razie czystą hipokryzją. Odpowiedz Link Zgłoś
sralimuchibedziewiosna parytety wrowadzały wszystkie 'postępowe' siły 08.03.09, 15:37 już od czasów KPZR i NSDAP . nie ważne czy jesteś mądry, czy coś umiesz. ważne, że jesteś aryjczykiem, proletariuszem, albo , że masz cipkę ( to wersja femininazistek). bardzo postępowa teoria. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 To nic nie szkodzi. 08.03.09, 15:49 Pseudoanalogie liczące na przyćmienie logiki emocjami, to specjalność populistów (dziś ten gatunek głównie na prawicy). Regulacje udziału grup społecznych mogą oczywiście służyć niesprawiedliwości, ale mogą tez służyć sprawiedliwości. Nie masz nic racjonalnego do zarzucenia prawu wymagającemu, by ŻADNA z płci nie miała mniej niż 30% miejsc w parlamencie. Nic prócz zaciekłej niechęci do wydobycia kobiet spod tradycyjnej dominacji mężczyzn, utrudniającej im dostęp do stanowisk realnej władzy. Odpowiedz Link Zgłoś
sralimuchibedziewiosna prócz waginy trzeba miec mózg żeby to pojąć 08.03.09, 15:52 > Nie masz nic racjonalnego do zarzucenia prawu wymagającemu, by ŻADNA > z płci nie miała mniej niż 30% miejsc w parlamencie. > owszem mam- to , że chcesz promowac debila lub debilkę, tylko dlatego, ze ma członka, albo dlatego , że ma waginę, wycinając przy tym kogoś , kto oprócz tego ma mózg Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Wagina często cechuje dobry mózg;) 08.03.09, 16:03 Przeciwnie - parytetem chcę właśnie promować ludzi mądrych. Czy ty uważasz za prawdopodobną możliwość, że wśród kobiet (lub mężczyzn) jest o połowę mniej mądrych ludzi niż wśród tej drugiej płci? A jeśli nie - to znaczy, że przy obecnym rozkładzie mandatów poselskich w Sejmie jest wielu mniej inteligentnych mężczyzn zamiast bardziej inteligentnych kobiet. Elektorat za sprawą swoich przyzwyczajeń stereotypowych notorycznie odrzuca część optymalnych kandydatur z powodu irracjonalnego (niesłusznej płci). Parytet zmusiłby elektorat do rzetelniejszych kryteriów wyboru kandydata. Odpowiedz Link Zgłoś
n0e2008 Re: Wagina często cechuje dobry mózg;) 08.03.09, 19:21 >Wagina często cechuje dobry mózg;) tzn masz jakieś dowody na korelację IQ z płcią kobiet? oczywiście mówię o korelacji na ich korzyść. jak narazie wszystkie badania wskazują na wyraźne różnice w rozkładzie prawdopodobieństwa: u mężczyzn jest więcej przypadków ludzi o bardzo wysokim i bardzo niskim IQ[1][2]. możemy spokojnie założyć, że większość ludzi w radach nadzorczych, na stołkach parlamentarnych itp. są ludźmi o wysokim ilorazie inteligencji. stąd jest oczywista nadreprezentacja mężczyzn na wysokich stanowiskach. > Elektorat za sprawą swoich przyzwyczajeń stereotypowych notorycznie > odrzuca część optymalnych kandydatur z powodu irracjonalnego > (niesłusznej płci). wiń demokrację. [1] Deary IJ, Irwing P, Der G & Bates TC (2005). Brother–sister differences in the g factor in intelligence: Analysis of full, opposite-sex siblings from the NLSY1979. Intelligence 35:451-456. [2]http://online.wsj.com/article/SB121691806472381521.html Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Parytet a mądrość 09.03.09, 08:26 > Przeciwnie - parytetem chcę właśnie promować ludzi mądrych. A nie przyszło Ci do głowy, że "mądrość" nie przekłada się na ambicje polityczne. 90 % kobiet, które znam (a znam sporo), ma wyższe wykształcenie i pracuje zawodowo, czasem nawet nieźle zarabiają. I zapewniam Cię, że ANI JEDNA z nich nie ma ambicji, by zasiadać w Sejmie czy przewodniczyć zarządowi dużej firmy. Może czas wreszcie powiedzieć, że feministki reprezentują interesy własnej, bardzo wąskiej grupy kobiet, a pozostałym próbują tylko wmówić, że walczą o ich prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
n0e2008 Re: Przeciw prawicowej dyskredytacji parytetu 08.03.09, 16:08 Za encyklopedią PWN: dyskryminacja [łac., ‘rozróżnienie’], upośledzenie lub prześladowanie jednostek lub grup społ. ze względu na przynależność rasową, nar., wyznaniową i in. czynniki społ., związane np. z pochodzeniem społ. lub płcią. ...czyli preferencyjne traktowanie jednej z grup społecznych. spójrzmy na to z tej strony: sytuacja 100 lat temu, kobety ustawowo nie mogą głosować, mężczyźni mogą - to jest dyskryminacja. weźmy teraz sytuację dotyczącą startowania w wyborach: gdy jest przepis mówiący, że mężczyźni mogą startować w wyborach, natomiast kobiety nie - jest to dyksryminacja. skreślamy ten przepis - nie ma dyskryminacji. teraz załóżmy, że startuje w wyborach 100 mężczyzn i 100 kobiet. ludzie wybierają spośród nich 100 do parlamentu (mówię tu czysto teoretycznie). w wyborach głosy uzyskuje 80 mężczyzn i 20 kobiet. TO NIE JEST DYSKRYMINACJA! teraz załóżmy, że tak jak w szwecji ma być 50/50. a więc 30 mężczyzn których woleli ludzie bardziej niż 30 kontr-kandydujących kobiet traci na ich rzecz mandat. widać, że prawo PREFERUJE TU jedną z płci. TO JEST DYSKRYMINACJA! jak masz problem, z tym że mało kobiet jest w parlamencie miej problem do: - rodziców kobiet, którzy nie promowali u nich aktywności politycznej (jeżeli chodzi o ilość kobiet startujących w wyborach) - potencjalnych wyborców, którzy nie chcą głosować na kobiety (jeżeli chodzi o ilość kobiet, na które głosowano) ps. parytet, co oczywiste jak sam zauważyłeś, nie jest dominacją. jest tylko jedną z cegiełek ku temu celu. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Re: Przeciw prawicowej dyskredytacji parytetu 08.03.09, 16:26 n0e, napisanie czegoś wielkimi literami nie czyni tego prawdą. Masz - co nagminne u prawicy - ściśle formalne rozumienie równości, zapominające (czy raczej chcące zapomnieć) o tym, że rzeczywista równość jest sprawą realną a nie formalno-prawną. (To tak jak różnica pomiędzy formalnym rozdziałem kościoła od państwa, a rozdziałem realnym:))) Jeżeli chodzi o "pretensje" to oczywiście mógłbym je mieć pod adresem tych, o których mówisz. Tylko, że ja nie jestem chrześcijaninem tylko strasznym marksistą i w życiu nie chodzi mi o to, by znaleźć winnych grzechu, lecz by zmienić świat na lepsze. Co do odpowiedzi na twój zarzut, że parytet jest dyskryminacją przeczytaj moje posty do kolegi z "muchą" w nicku. Zwłaszcza ostatni z nich tłumaczy dość łopatologicznie etyczną rację parytetu. A co do jego "sprawiedliwości formalnej" - wystarczy dodać, że parytet dotyczy obu płci i mucha nie siada;) (A przy okazji obronimy przed dyskryminacją mężczyzn, na których niecne feministki, jak piszesz, knują swoją chytry spisek, by ich dyskryminować;) Odpowiedz Link Zgłoś
darkraj Ależ problemom kobiet można szybko i łatwo 08.03.09, 15:08 ==================================== zaradzić! Wystarczy wymusić na rządzie wymówienie Watykanowi naszej Drugiej Konstytucji, czyli Konkordatu. Conajmniej trzy-czwarte kłoptów "zdechnie śmiercią naturalną"!!! Bo to tam znajduje się główne źródło niechęci politykierstwa, urzędasów a nawet lekarzy, prawników czy nauczycieli(sic!) do Praw Kobiet. W sprawach dyskryminacji płci, orientacji lub statusu rodzinnego wystarczy "zalewać" polskie Sądy pozwami. Wiadomo, jakie będą wyroki i tricki z przedlużaniem terminów procesowych. Dlatego każdy pozew powinien być przygotowany pod kątem skierowania sprawy do Strassburga. Kiedy rządowym ekipom przyjdzie płacić odszkodowania, czym prędzej nastąpią regulacje prawne w słusznie krytykowanych sytuacjach patologii zycia Kobiet w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
ambl "Każda ekipa - ta sama lipa!" 08.03.09, 15:14 Równa płaca?Owszem,ale za taka samą pracę.A Gretkowska gdzie bo nie wyczytałam z szacownej listy uczestniczek,może zmądrzała i odeszła z tego grandziarstwa?He,he!Krytykują tuske,a kto go wybrał?Tak na POważnie to o co im chodzi?Ja tam nie czuję się dyskryminowana Odpowiedz Link Zgłoś
egocentry Re: "Każda ekipa - ta sama lipa!" 08.03.09, 15:17 Tu macie link gdzie dwie kobiety wypowiadają się na temat feministycznego artykułu, pięknie pokazuje to że nie tylko mężczyźni nie rozumieją zachowania feministek ale także spora część kobiet. magazyn.kreatura.net/?c=117&a=1201 Odpowiedz Link Zgłoś
niepopis Re: "Każda ekipa - ta sama lipa!" 08.03.09, 15:59 wiara najważniejsza, w szczególności w podpisy na forum. czy jeżeli ja się podpiszę nickiem "zakochany kazio zawsze wierny wartościom chrześcijańskim" będzie znaczyło, że napisał to były nibypremier? Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Też myślę, że Gretkowska zmądrzała i odeszła 09.03.09, 08:19 od grandziarstwa. Jako jedyna poparła zawrzeszczany przez "obrończynie zdrowia kobiet" pomysł wprowadzenia obowiązkowej cytologii i mammografii. Odpowiedz Link Zgłoś
mela_1 Re: Nie ważne-blond czy brunetka, chuda czy gruba 08.03.09, 15:15 mibru.pl napisał: > niska-wysoka-ważne,żeby była naga. I niech nie mówi za wiele, tylko robi swoje > a > wszystko się jakoś ułoży. No właśnie...Używasz mózgu, czy tylko fiuta? Odpowiedz Link Zgłoś
fidelxxx Re: Nie ważne-blond czy brunetka, chuda czy gruba 08.03.09, 15:31 Zależy o jaką czynność pytasz. Odpowiedz Link Zgłoś
niusia-31 Re: Nie ważne-blond czy brunetka, chuda czy gruba 08.03.09, 17:10 Nagi facet to nawet ładny nie jest,a temu to nawet pewnie fiut nie staje,bo jest za głupi Odpowiedz Link Zgłoś
sralimuchibedziewiosna czy żeby być feministką trzeba być brudaską ? 08.03.09, 15:35 te pasztety, które widziałem na manifie wszystkie miały włosy tak tłuste, że podejrzewam,że nie myły ich od paru miesięcy . czy woda mydło i szampon to sa jakieś narzędzia męskiego szwinizmu , czy tez są jakieś inne uzasadnienia dla trzymania na głowach niemytych kołtunów przez panie(?) feministki ? Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Czy żeby być faszystą trzeba mieć zaropiały mózg? 08.03.09, 15:54 Sądząc po tępych twarzach faszystów, to im się odkłada w mózgu jakieś świństwo. Nie wiem, może ropa. To chyba choroba genetyczna. Odpowiedz Link Zgłoś
sralimuchibedziewiosna możiwe - feminizm i faszyzm to prawie to samo 08.03.09, 15:55 nick3 napisał: > > Sądząc po tępych twarzach faszystów, to im się odkłada w mózgu > jakieś świństwo. Nie wiem, może ropa. > > To chyba choroba genetyczna. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Wszystkich chcecie utytłać swoją ropką?;) 08.03.09, 16:07 "Łapaj złodzieja!" - to obecnie główne hasło faszystów:) Odpowiedz Link Zgłoś
katolik_polski1 Przestan pieprzyc farmazony ! 08.03.09, 16:17 nick3 napisał: > > "Łapaj złodzieja!" - to obecnie główne hasło faszystów:) ---------------------- Wstaw sie lepiej za kobietami ,zeby otrzymywaly te sama place co mezczyzni ! Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 ??? 08.03.09, 16:28 Ja się za nikim nie muszę "wstawiać". Po prostu popieram ich walkę przeciwko niesprawiedliwościom, spośród których ta, o której mówisz, jest jedną z centralnych. Cieszę się, że ją zauważasz. Odpowiedz Link Zgłoś
katolik_polski1 Co klapa opadla ? 08.03.09, 16:31 Raz w roku dasz gozdzika kobiecie ,nachlasz sie przy okazji i myslisz ,ze sprawa zalatwiona ? Zamiast wstawiac sie za homoseksualizmem , moglbys cos uczynic dla kobiet ! Odpowiedz Link Zgłoś
rychoku Współczuję 08.03.09, 15:35 Biedne, nieszczęśliwe kobiety, bo ktoś kiedyś bardzo je skrzywdził i teraz tę swoją krzywdę wynoszą na ulicę. Mając zaburzone poczucie tożsamości nie mogą się zrealizować jako kobiety i koniecznie chcą zostać mężczyznami. Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielafrancuz Re: Współczuję 08.03.09, 16:03 A co to znaczy "zrealizować jako kobiety"? To samo, co "zrealizować jako mężczyźni"??? Odpowiedz Link Zgłoś
sralimuchibedziewiosna Irena Dzierzgowska była mężczyzną ? LOL 08.03.09, 15:42 "Ireny Dzierzgowksiej - nauczyciela, społecznika, wybitnego eksperta oświatowego." Odpowiedz Link Zgłoś
ch3heg "Każda ekipa - ta sama lipa!" 08.03.09, 15:50 Spotkały się oszołomy z prawa i lewa - a gdzie miejsce dla normalnych? Odpowiedz Link Zgłoś
co.ty.powiesz Sama prawda... 08.03.09, 17:17 "Narodowcy wykrzykiwali obraźliwe hasła w kierunku uczestników Manify. Krzyczeli m.in. "Stop aborcji", "Każda inna, wszystkie brzydkie"" A które z tych haseł jest obraźliwe? "Stop aborcji"? Chyba nie. A to drugie - to tylko stwierdzenie faktu. To nie wina łysych, że manifki nie grzeszą urodą. Po prawdzie też nie wina samych manifek - takie się urodziły i dlatego teraz muszą działać jako tak zwane feministki, bo trudno im chłopa złapać... Odpowiedz Link Zgłoś
rychoku Dziękuję! 08.03.09, 18:13 Feministkom dziękuję za promocję Młodzieży Wszechpolskiej! Odpowiedz Link Zgłoś